Dodaj do ulubionych

władza:-)

24.05.11, 10:17
czyli to co nas podniecasmilekto rządzi w domu maż czy zona.czy racja zawsze musi byc wywalczona w nerwach i pocie czoła oraz cichych dniach czy mozna tez po ludzku usiasc i przegadac temat przy winku?czy sie da?u mnie sie chyba nie da .po wczorajszecj dyskusji nt jakie ma zostac zakupione auto dla mnie dochodze do wniosku ze sie nie da.a moze spasowac i brac to co doradza wiekszy autorytet czytaj własciel serwisu samochodowego?w pierwszych porywach tez tak chce zrobic.ale mnie sie nie pdoodba auto wielkie (prawko mam od niedawna) i kwadratowe.co z tego ze mało awaryjne.cholera jak ja tego nie cierpie.co robic ,co robic.odpuscic?i
Obserwuj wątek
    • a-ronka Re: władza:-) 24.05.11, 10:26
      u nas tylko spokojna rozmowasmile
      Co do auta-skoro chce kupić to dobrze ale Ty też powinnaś ustalić jakie chcesz auto. Po co ci samochód np. kombi jak z parkowaniem będziesz miała problem ?
      Po co ci kwadratowe jak nie będziesz boków widziałasmile
      Niech kupi ale i niech doradzi coś mniejszego a nie od razu "krowa".
      Ja zaczynałam od poloneza,teraz od lat uważam tylko krowy ale ja już jezdzę 20 lat więc jakieś obycie mam.
      Naprawdę,lepiej krótko pojezdzic małym niż wieeelkim bo parkowanie w dzisiejszych czasach to naprawdę udrękasmile
      • antekcwaniak Kombi... 24.05.11, 10:29
        A od kiedy to jest problem z parkowaniem kombi ???
        Co takiego ma kombi, że trudno się parkuje ???
        Większych bzdur nie słyszałem !!!
        • a-ronka miejsce parkingowe 24.05.11, 10:30
          no i widocznośc oraz rozmiar "kupra" cwaniaczku.
          • jowita771 Re: miejsce parkingowe 24.05.11, 11:11
            To kombi chyba nawet lepiej się parkuje, jeśli chodzi o kuper, bo właśnie kupra nie ma, tylko kończy się tam, gdzie widać, a nie dalej? Nie wiem, mnie się kombi bardzo dobrze parkowało, właśnie ze względu na to, że widziałam dokładnie, gdzie się kończy.
          • myszmusia Re: miejsce parkingowe 24.05.11, 11:13
            a-ronka napisała:

            > no i widocznośc oraz rozmiar "kupra" cwaniaczku

            g... prawda, jezdze kombi - w kombi przynajmniej widzisz gdzei ci sie tył kończywink a nie szyba a dalej gdzies tamwink
            A widocznosc w kombi bywa nieporównanie lepsza niz w samochodach majacych mała szybke z tyłu.

            POza parkowac albo sie umie albo niewink a do innego typu samochodu przyzwyczaja sie człowiek dosc szybko.
            A jakie nieocenione to ,ze np . zakupy po prostu wrzucach do tyłu i tyle a nie upychasz jak w jakims maluchu/
            Jednyny powód jaki do mnie przemawia za mniejszym samocodem to koszt paliwa .Ale jesli autorce proponuja samochód wiekszy to znaczy,że ich na to stac.
            Poza tym troche blachy z tyłu i troche blachy z przodu - czyli wiekszy samochód jednak przekłada sie na wieksze bezpieczenstwo. Pukniecie takigo powiedzmy yariska z kombi - kto na tym lepiej wyjdzie?

            A do autorki watku - a bezawaryjnosc docenisz jak troche pojezdziszsmile samochód słuzy do przemieszczania sie a nie do stania w warsztacie.
            • a-ronka hej hej 24.05.11, 11:40
              ja po 19 latach jazdy parkuję tyłem,kopertą i przodem w wąskim przejsciu z zamknietymi oczętamismile No i samochód wielki nie stanowi dla mnie problemu,ale skoro Joaska ma od niedawna prawko to niech jezdzi małym,niech nabędzie umiejętnosci a mąz kupi jej coś większego.Takie jest moje zdanie.
      • joanna266 Re: władza:-) 24.05.11, 10:33
        ae wiesz tu przewazaja wzgledy praktyczne w gre wchodzi opel zafira i ford galaxy wzglednie jakis dodge.probowałam ,jechałam, nic ni widziałam.czujniki parkowania nie zapewniaja mi poczucia bezpiecznenstwa.do tej pory smigałam laguna ale silnik sie w niej posypał oczywiscie z mojej winy bo go przegrzałam i głowica pierdykneła.chce mi sie wyc.mam sie nauczyc i jezdzic autobusem i basta.ople mało awaryjne,fordy tez bez problemu z czesciami.dodga posiadamy tez rzadko sie cos dzieje.tylko co z tego skoro ja nie umiem tego ogarnąc a bez auta ja bez nogi.sama sobie nie kupie bo emocje opadna a potem zostane na placu boju sama z moim rumakiem....
        • antekcwaniak Zrezygnuj z auta. Kup rower !!! 24.05.11, 10:45
          Widać, że Ty jesteś z typu sierot. Nauczyłaś się jeździć Laguną i do końca życia chcesz tylko tym autem jeździć. Takich "wybitnych" kierowców na drodze boję się najbardziej. Zero pojęcia o prowadzeniu auta. Kup rower. Albo "śmigaj" komunikacją miejską, skoro samochody to zbyt skomplikowana materia wink
          • joanna266 Re: Zrezygnuj z auta. Kup rower !!! 24.05.11, 10:53

          • joanna266 Re: Zrezygnuj z auta. Kup rower !!! 24.05.11, 10:55
            rower juz posiadam ,motor zacny tez ale widze ze ty jestes z gatunku tych co spod siebie ze zlosci zjedza .forum to niezłe miejsce na to ale zmojego wącisza spadaj bo rady dobrej nie dasz jedynie cisnienie z lekka podniesiesz choc moze i zostan kawa jakos dzis słabo podziałałasmile
            • antekcwaniak Re: Zrezygnuj z auta. Kup rower !!! 24.05.11, 10:58
              Nie irytuj się. Wsadź kuper w auto i w drogę. Takie pitolenie jak Twoje nie spowoduje, że łatwiej będzie się prowadzić auto. Masz jakieś chore leki. Trzeba trochę pojeździć a wprawa sama przyjdzie !!!
              A wącisz jak go nazywasz publiczny jest. I pisać każdy może... wink
              • joanna266 Re: Zrezygnuj z auta. Kup rower !!! 24.05.11, 11:02
                to przeca pisz zaprosiłam wszaksmilegeneralnie chodzi o to ze sie boje jezdzic autem którego nie ogarniam.ale masz racje trza sie przełamac.walne drina i dzwonie do meza zeby zamawiał tego galaxego.a niech.napierw bede małe wycieczki wiejskie robic .skoro inni umieja to ja tez dam rade....dzieki za kopniaczkasmile
                • miliwati Re: Zrezygnuj z auta. Kup rower !!! 25.05.11, 14:56
                  joanna266 napisała:

                  > to przeca pisz zaprosiłam wszaksmilegeneralnie chodzi o to ze sie boje jezdzic au
                  > tem którego nie ogarniam.ale masz racje trza sie przełamac.walne drina i dzwoni
                  > e do meza zeby zamawiał tego galaxego.a niech.napierw bede małe wycieczki wiejs
                  > kie robic .skoro inni umieja to ja tez dam rade....dzieki za kopniaczkasmile

                  A to galaxy ma być? To przecież tym się jeździ jak zwykłą osobówką.
        • jowita771 Re: władza:-) 24.05.11, 11:15
          Nie wiem, jak zafira ale galaxy się dobrze parkuje, lepiej, niż niektórymi osobówkami, bo ma koła tylne dość mocno z tyłu. Nie widać wprawdzie przodu, ale ten przód jest taki krótki, że trudno o coś zahaczyć.
        • miliwati Re: władza:-) 25.05.11, 15:45
          joanna266 napisała:

          > ae wiesz tu przewazaja wzgledy praktyczne w gre wchodzi opel zafira i ford gala
          > xy wzglednie jakis dodge.probowałam ,jechałam, nic ni widziałam.czujniki parkow

          Dodge to niezdarne kobyły rzeczywiście niewygodne w mieście. Zafira i Galaxy mają rozmiary normalnego samochodu, więc żaden problem.

          > ania nie zapewniaja mi poczucia bezpiecznenstwa.do tej pory smigałam laguna al

          Dobry czujnik parkowania to praktycznie 100% pewności że nic za Tobą nie ma. Prędzej będzie niepotrzebnie piszczał na krzaki niż nie zawiadomi o przeszkodzie. jedyne co to trzeba pamiętać że on działa co około pół sekundy, więc trzeba się toczyć powoli. No ale to i tak normalne przycofaniu smile

          > e silnik sie w niej posypał oczywiscie z mojej winy bo go przegrzałam i głowica

          Kto Ci takich bzdur naopowiadał? Nie da się w nowoczesnym samochodzie przegrzać silnika przez nieumiejętność. Jeżeli się przegrzał to znaczy że miał uszkodzony układ chłodzenia. Zdarza się.

          > pierdykneła.chce mi sie wyc.mam sie nauczyc i jezdzic autobusem i basta.ople m

          To nie jest żaden autobus, przecież to zajmuje tyle samo miejsca co ta Laguna.

          • kiniox Re: władza:-) 25.05.11, 16:16
            miliwati napisała:
            > To nie jest żaden autobus, przecież to zajmuje tyle samo miejsca co ta Laguna.
            Galaxy jest tylko o 20cm dłuższy niż Laguna i tak samo szeroki. Podstawowa różnica jest w wysokości, a to chyba nie ma większego znaczenia dla parkowania.
            Zafira jest i krótsza, i węższa niż Laguna, tylko 20 cm wyższa (Galaxy aż 35 cm).
    • drinkit Re: władza:-) 24.05.11, 10:32
      W życiu nie mogłabym być z kimś, kto uskutecznia walkę o władzę. Ani z bierną osobą wymagającą prowadzenia. W związku preferuję partnerstwo i umiejętność prowadzenia dyskusji oraz kompromisy. Poza tym związek ma relaksować, a nie stresowaćsmile
      • joanna266 jasne łatwo powiedziec 24.05.11, 10:37
        tez chce sie relaksowac .i nie piernicz ze ty w idylli nieustajacej zyjesz bo takiego czegos nie ma. musze przyznac ze na autach znam sie jak swinia na gwiazdach.tzn na ich małej awaryjnosci itp.wiem jedynie czym mi dobrze sterowac czym zle i tyle.dlatego zastanawiam sie czy sie nie przestac stresowac mezem z zaczac jazda nowym autem.czy tez walczyc o swoje.
        • drinkit Re: jasne łatwo powiedziec 24.05.11, 10:47
          No to jeżeli nie znasz się na samochodach to sprawa prosta - niech chłop decyduje, a Ty zadecydujesz o czymś innym, na czym się znasz.
          Moja ideologia sprawdza się od wielu lat znakomicie, więc nie piernicz.
        • lusitania2 Re: jasne łatwo powiedziec 24.05.11, 10:50
          joanna266 napisała:

          > tez chce sie relaksowac .i nie piernicz ze ty w idylli nieustajacej zyjesz bo t
          > akiego czegos nie ma.

          jest, jest. Tylko partnera trzeba sobie inteligentnie wybrać.
          Mnie też przepychanki i klótnie w związku nie interesują. Ma być cicha przystań i relakssmile. I tak już prawie 17 lat razem sobie trwamy.
          Przydaje się też zdolność do samodzielnego finansowania potrzeb vel zachcianek.
          Swój samochód kupiłam sama, taki, jaki mi się podobał.
        • myszmusia Re: jasne łatwo powiedziec 24.05.11, 11:17
          musze przyznac ze na autach znam sie jak swinia na gwiazd

          to sie słuchaj tego , który sie zna

          a jak samochodu nie ogarniasz - to moze naucz sie jezdzic lepiej? Serio wink sa szkoły doskonalenia jazdy - mozna na róznych trenowac nie tylko na yariskach czy innych malutkich
    • wyssana.z.palca Re: władza:-) 24.05.11, 10:34
      Heh, od niedawna zauważam pewną prawidłowość: jak facet kupuje SWOJEJ kobiecie auto, koniecznie musi być wielkie, suv minimum. Ale myślę, że to w dobrej wierze, bo skoro "prawko ma od niedawna" to z troski o bezpieczeństwo- jak jeździć nie umie to większa szansa że zabije kogoś w matizie a nie siebie smile No i jest wysyp takich "suviastych" kobitek po mieście, co to właśnie przy parkowaniu wyczyniają ósme cuda świata.

      Co robić? Kup auto, takie jak Tobie się podoba, takich jakim Ty chcesz jeździć, bo to w końcu Ty jechać będziesz. Nieprawdą jest, że trzeba zaczynać od małego- co kto woli. I tak: kolor jest baaardzo ważny! Zadaj sobie pytanie czego oczekujesz od auta a posypie się tu gro odpowiedzi co powinnaś kupić. No i na co Ci mąż w tej kwestii (chyba, że po to, by sfinansować wink
    • joanna266 antoni 24.05.11, 10:44
      ty sie odkalapućkaj od parktronika .błogosławie człowieka który go wymyslił i jego kobiete bo zapewne była inspiracjąsmile
      • antekcwaniak A ja uważam, że to narzędzie dla przygłupów ! n/t 24.05.11, 10:46

        • joanna266 Re: A ja uważam, że to narzędzie dla przygłupów ! 24.05.11, 10:52
          kazdy ma pawo do własnego zdania.i zycze ci bys w trakcie manewrów o nic nie zahaczył.bo pycha ci moze spostrzegawczosc odebracsmile)))
        • miliwati Re: A ja uważam, że to narzędzie dla przygłupów ! 24.05.11, 11:49
          antekcwaniak napisał:

          >

          Podobnie jak kontrolka hamulca ręcznego, kontrolka włączonych świateł, kontrolka kierunkowskazów, sterowanie radiem z kierownicy, zmiana biegów łopatkami pod kierownicą (no to drogie jest), elektrycznie podnoszone szyby, centralny zamek, ogrzewanae i elektrycznie ustawiane lusterka, pasy bezwładnościowe, regulacja fotela, paliwomierz, obrotomierz, oświetlenie deski rozdzielczej i kabiny, kontrolka temperatury, automatyczna skrzynia biegów, automatyczne ssanie, termostat w układzie chłodzącym...

          • antekcwaniak No jasne !!! 24.05.11, 11:59
            Trochę Ci się nie udał ten tekst.
            Większych bzdur nie czytałem !!!
            • miliwati Re: No jasne !!! 24.05.11, 12:03
              antekcwaniak napisał:

              > Trochę Ci się nie udał ten tekst.
              > Większych bzdur nie czytałem !!!

              Ale czemu to są bzdury to powiedzieć nie potrafisz. Takie masz po prostu głęboko męskie przekonanie suspicious
        • kiniox Re: A ja uważam, że to narzędzie dla przygłupów ! 25.05.11, 11:40
          A tak, już widziałam takiego, który ma podobną opinię i wszyscy inni to przygłupy, ale jak trzeba zaparkować w ciasnym miejscu, to żonę wysadza z auta i ta musi mu dawać sygnał paszczą, czy już trącił, czy jeszcze nie trącił. To w czym niby jest lepszy od całej reszty ludzkości, która w cywilizowany sposób korzysta ze zdobyczy techniki?
    • agata_abbott Re: władza:-) 24.05.11, 10:52
      Co do "przegadywania" tematu - da sięsmile ale być może trzeba jednak najpierw przeżyć kilka cichych dni, żeby "przyzwyczaić" opornych do nowego systemusmile

      Co do samochodu - nie bierz czegoś, co Ci nie pasuje. Mniejszy pali z reguły mniej, do tego łatwiej go wcisnąć w każde miejsce parkingowesmile Pytanie też czy jeździsz z dziećmi i jakich są rozmiarów.

      Dla mnie ideałem samochodu jest Fiat Panda - tak obrzydliwie bezawaryjny, że aż nudnosmile W zimie wyjeżdżał z każdej zaspy (inne samochody miały problemsmile), nie udało mi się nawet użyć mojej nowiutkiej szypy do śniegusmile) A parkowany jest na ulicy, od dwóch lat, tak więc nie ma idealnych warunków. No ale to jest małe auto, jeśli miałoby się wozić tym czteroosobową rodzinę i to na długich dystansach, to nie bardzo. Ale jako miejski samochodzik do wprawienia się - genialnysmile)

      No i jest to moim zdaniem pierwszy krok do Astona Martina - w końcu Panda też w filmie o Bondzie występowałabig_grin
      • antekcwaniak Mając takie auto trzeba się dowartościować n/t 24.05.11, 10:55

        • joanna266 toscie mi poradzli 24.05.11, 10:59
          pomądrzyli sie pomadrzyli,ulzyli sobie i poszli.dobra trzeba przejsc do radzenia sie w realu.ale tu juz niestety nie jest sie anonimowym i porady wynikaja z danych sympatii do meza lub do mnie i do kogo bardziej i dlaczegosmilepozdrawiam i miłego dnia zycze.
          • agata_abbott Re: toscie mi poradzli 24.05.11, 11:22
            Ulżyli i poszli?
        • agata_abbott Jak ktoś ma inne kompleksy to musi sobie kupować.. 24.05.11, 11:21
          ... wielkie autosmile

          Nie słyszałeś, Antku, o zależności pomiędzy wielkością samochodu a pewną częścią ciała właściciela? smile
          • antekcwaniak Absolutnie nie !!! 24.05.11, 11:42
            Duże auto = bezpieczne. I wszystko w tym temacie.
            Małymi "popierdułkami jeżdżą osobniki mające chyba problemy z koordynacją ruchową. A na usprawiedliwienie jazdy tak autem, zawsze przytaczają slogan, że małe wszędzie się wciśnie.
            • wyssana.z.palca Re: Absolutnie nie !!! 24.05.11, 11:52
              Ja tam wciskam slogan, że mały lepiej ciśnie tongue_out
            • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 24.05.11, 12:02
              Duże auto = więcej pali. Poza tym wytłumacz mi sens posiadania wielkiego suva do jazdy tylko po mieście, gdzie nie pojedziesz więcej niż 50km/h? Plus w takim samochodzie zazwyczaj jedzie tylko kierowca.
              I nie rozumiem tego argumentu z problemami z koordynacją ruchową, nie zauważyłam.
              • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 24.05.11, 12:49
                Ale SUV-y wcale nie służą do szybkiej jazdy, wręcz przeciwnie, jeśli chodzi o przyspieszenie po mieście, to są nieco krowiaste (tak w porównaniu).
                • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 24.05.11, 13:22
                  Ale ja nie mówię, że służą, ale są bezpieczniejsze w jeździe "długodystansowej" - siedzi się wysoko i daleko się widzi, plus po prostu są większe i w razie wypadku lepiej sobie taki suv poradzi niż np. wspominana przeze mnie pandasmile
                  Samochody miejskie mają tymczasem inne cele - powinny być ekonomiczne, nieduże, zwrotne. Nie mówię, że nie powinny być bezpieczne, ale dwie poduszki powietrzne w takim małym samochodziku to już standard. A w mieście trudno o wypadek typu "czołówka z tirem", chociaż w tego typu wypadkach nawet suvy nie pomagająsmile
                  W każdym razie - ciągle nie rozumiem po co kupować suva do jazdy po mieście (pomijam kwestię ciągłego wożenia dwójki dzieci i całego bagażnika akcesorów, bo to zupełnie inna kwestia).
                  • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 24.05.11, 19:21
                    > W każdym razie - ciągle nie rozumiem po co kupować suva do jazdy po mieście

                    Po to, co do jazdy gdziekolwiek indziej. wink SUV-y są wręcz obrzydliwie, nieprzyzwoicie, parszywie wygodne i przyjemne w prowadzeniu. Terenowe zawieszenie, fantastyczna widoczność, doskonałe właściwości jezdne - możesz nieomal zignorować warunki na drodze, samochód z napędem 4x4 sunie jak Spiderman po lodzie i błocie pośniegowym, możliwość parkowania w zaspach, bezproblemowy wjazd na każdy krawężnik. Poza tym współczesne SUV-y wcale nie są większe (owszem, wyższe, ale już na długość niekoniecznie) i mogą być bardzo ekonomiczne (np. diesle).
                    • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 24.05.11, 20:10
                      > Po to, co do jazdy gdziekolwiek indziej. wink SUV-y są wręcz obrzydliwie, nieprz
                      > yzwoicie, parszywie wygodne i przyjemne w prowadzeniu. Terenowe zawieszenie, fa
                      > ntastyczna widoczność,

                      Jasne, lepsza niż w niższym samochodzie, tylko na co komu ta widoczność w mieście?

                      > doskonałe właściwości jezdne - możesz nieomal zignorować
                      > warunki na drodze,

                      No ja tutaj tak bym się nie przyzwyczajała...

                      > samochód z napędem 4x4 sunie jak Spiderman po lodzie i błoc
                      > ie pośniegowym,

                      No widziałam tej zimy, jak "suną" smile

                      >możliwość parkowania w zaspach,

                      Też mam.

                      > bezproblemowy wjazd na każdy kr
                      > awężnik.

                      Też mam.

                      > Poza tym współczesne SUV-y wcale nie są większe (owszem, wyższe, ale j
                      > uż na długość niekoniecznie)

                      Np.?

                      > i mogą być bardzo ekonomiczne (np. diesle).

                      Co to znaczy "bardzo ekonomiczne" w przypadku suva? 5l ropy na 100 km?
                      • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 24.05.11, 20:12
                        No i zapomniałam napisać - jest jeszcze kwestia stosunku ceny do jakości. A tutaj już nie jest tak różowo (podkreślam - chodzi mi o porównanie samochodów do jazdy po mieście).
                        • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 24.05.11, 21:46
                          Wiesz, po prostu spróbuj. Pojeździj trochę jakimś SUV-em, a do mniejszych będziesz wsiadać z czystym obrzydzeniem.

                          Jeśli oczywiście zwracasz uwagę na coś takiego jak komfort jazdy, bo są ludzie, którzy mogą się poruszać i furmanką, byle się przemieszczała z punktu A do punktu B (nie pojmuję, ale przyjmuję do wiadomości istnienie takowych).

                          (Co do oszczędności - mój obecny samochód (SUV) pali 2/3 tego co poprzedni (średnie kombi), przy większym o 0,4 l silniku).
                          • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 24.05.11, 22:15
                            Zwracam uwagę na coś takiego jak komfort jazdy, ale mniejszy samochód nie musi być mniej komfortowy.

                            No i ciągle nie napisałaś mi ile ten Twój suv palismile

                            Po prostu chodzi mi o to, że różne modele samochodów sprawdzają się w różnych sytuacjach. Innymi wygodniej w trasie, innymi z dziećmi na nartach, innymi po mieście. Nie widzę po prostu sensu w płaceniu ileś tam % więcej za suva + ileś tam % więcej za paliwo do niego tylko po to, żeby siedzieć nieco wyżej i mieć wokół siebie więcej blachy (jeżli jeżdżę nim tylko po mieście i bez dzieci).
                            • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 10:00
                              > Zwracam uwagę na coś takiego jak komfort jazdy, ale mniejszy samochód nie musi
                              > być mniej komfortowy.

                              Mniejszy samochód jest mniej komfortowy już z samej racji bycia mniejszym.

                              > No i ciągle nie napisałaś mi ile ten Twój suv palismile

                              Średnio 8 l/100.

                              > Po prostu chodzi mi o to, że różne modele samochodów sprawdzają się w różnych s
                              > ytuacjach.

                              No więc SUV sprawdza się w każdej.
                              • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 16:35
                                babcia.stefa napisała:

                                > > Zwracam uwagę na coś takiego jak komfort jazdy, ale mniejszy samochód nie
                                > musi
                                > > być mniej komfortowy.
                                >
                                > Mniejszy samochód jest mniej komfortowy już z samej racji bycia mniejszym.
                                >

                                Ile jesteś w stanie zająć tego miejsca? Jak już pisałam, mam krótkie nogi, nie mam dzieci, nie potrzebuję więc wielkiej przestrzeni bagażowej, dużo miejsca na tylnej kanapie ani dużo miejsca wokół swojego fotela. Nad rozmiarami Pandy ubolewam jedynie wtedy, kiedy jadę na deskę w góry - dwie deski łatwiej byłoby wpakować do suva niż do Pandy, jasne, aczkolwiek do Pandy też się mieszczą. Ale takich wyjazdów mam góra 2 w roku, no i nie o tym tutaj piszemy.

                                > > No i ciągle nie napisałaś mi ile ten Twój suv palismile
                                >
                                > Średnio 8 l/100.
                                >

                                No. Mój samochód średnio 4,5-5 l ropy na 100 km. Czyli przy dzisiejszych cenach paliwa oszczędzam tutaj ponad 15 zł

                                > > Po prostu chodzi mi o to, że różne modele samochodów sprawdzają się w róż
                                > nych s
                                > > ytuacjach.
                                >
                                > No więc SUV sprawdza się w każdej.

                                Szczególnie jak musisz zaparkować w jakimś wąskim miejscu... Taaaa, nieraz widziałam na parkingach w centrum handlowym, jak suvy po pierwszej próbie parkowania wycofywały się i jechały szukać dalej, a ja wjeżdżałam w to samo miejsce bez większego problemu.
                          • hamerykanka Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 04:08
                            Babciu, odpusc sobie. Zatwardzialym zwolennikow malych popierdulek nie przekonasz, a tylko sie bedziesz denerwowac.
                            Moj SUV z 96' pali ok 12 l /100 km. Wjedzie wszedzie, ostatniej zimy kiedy samochody zakopaly sie w zaspach, a pickupom tyl sie slizgal na boki, jezdzilam bez problemu. Kiedy zeszlego lata byla ulewa stulecia i w ciagu kilku godzin woda wezbrala tak , ze na ulicach utworzyly sie korki bo zwykle samochody zostaly zatopione, mojemu woda siegala do zderzaka i przejechalam (jechalam od lekarza ). Moge wpakowac dziecko, dwa duze psy i zaladowac bagaznik, lub wladowac pol tony cementu i nawet nie jeknie. Tego nie przetlumaczysz.
                            I w SuVie nie siedzisz sciskajac lokcie przy sobie, masz przestrzen by wyciagnac nogi. Na swoim zrobilam juz 180 000 mil i dalej silnik sprawny. Chcialabym zobaczyc te wszystkie Pandy po tym czasie...
                            • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 09:38
                              Panda pali 4,5-5 l ropy na 100 km. Jest wysoka, więc też przejeżdża przez zalane drogi. W czasie zimy radziła sobie na drodze lepiej niż większe samochody, z zasp wyjeżdżała bez problemu (a parkowałam ją na poboczu, więc zaspy spore). Mimo diesla odpalała nawet przy -20. Nie mam dzieci i psów, więc nie potrzebuję gigantycznej przestrzeni bagażowej. Wolę płacić 25 zł za przejechanie 100 km niż jakieś dwa razy więcej, gdybym miała suva. Zresztą, powietrze w mieście jest i tak wystarczająco zanieczyszczone, głównie dzięki takim krowiastym samochodom.
                              No i nogi mam krótkie, niska jestem, mała (przeciwnie niż standardowy "hamerykanin"smile)
                            • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 09:55
                              To nie są zwolennicy popierdułek, tylko Klub Kwaśnych Winogron, którego nie stać na nic poza popierdułką, więc sobie racjonalizują. Popularny SUV nie kosztuje więcej niż trochę lepszy samochód średniej klasy, typu nieco bardziej luksusowe kombi, a diesle wcale nie palą nie wiadomo ile, więc to zasadniczo kwestia gustu. No ale jak ktoś ma budżet na używane Seicento, to pewnie, że sobie musi powtarzać, jaki ten samochód tani, oszczędny i jak się nim łatwo parkuje (to też gie prawda, statystyczny SUV, pomijając ekstrema typu Hummer, też zajmuje tylko jedno miejsce parkingowe, i ono albo jest, albo nie ma, naprawdę baaardzo rzadko się zdarza, żeby gdzieś zmieściła się popierdułka, a normalny samochód już nie).
                              • a-ronka pierdoły prawisz 25.05.11, 10:05
                                spróbuj zaparkować i WYSIĄŚĆ z typowego miejsca parkingowego z samochodu:
                                a) panda
                                b)vectra
                                c) dodge ram
                                smile
                                Jak zdobędzie się jakieś szlify to i za rama się da ale na poczatku jazdy nie ma mocnych aby zaparkować i otworzyć drzwismile
                                • babcia.stefa Re: pierdoły prawisz 25.05.11, 10:19
                                  > spróbuj zaparkować i WYSIĄŚĆ z typowego miejsca parkingowego z samochodu:
                                  > c) dodge ram

                                  Och, czemu od razu nie z TIR-a?
                                  • a-ronka Re: pierdoły prawisz 25.05.11, 11:14
                                    dlatego,że od lat nastu jezdzę ramem i wiemsmile jak go zaparkować aby wysiąść.
                                    Skoro Joanna jest młodym i początkującym kierowcą lepiej i pewnie poczuje się w czymś małym (nawet galaxy jest ok czy alhambra) niż w wielkim aucie typu jeep czy tirsmile
                                    Suvy to popierdólki a nie auta hehehe
                                    • babcia.stefa Re: pierdoły prawisz 25.05.11, 11:29
                                      Tylko że Ram to nie SUV, a dyskusja jest o SUV-ach.

                                      Więc równie dobrze możemy sobie podyskutować o parkowaniu pociągiem towarowym.
                              • bri Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 16:39
                                statystyczny SUV, pomijając ekstrema typu Hummer, też zajmuje tylko
                                > jedno miejsce parkingowe,

                                Jeden statystyczny suv może i tak, ale już na powierzchni, gdzie zaparkują swobodnie trzy mniejsze osobówki nie zawsze da radę zaparkować trzy suvy, a z pewnością wymaga to znacznie więcej wysiłku.
                      • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 10:05
                        Wybacz, ale tu albo najzwyczajniej w świecie mijasz się z prawdą, czyli albo specjalnie kłamiesz, albo nie masz pojęcia, o czym piszesz.

                        Mamy w domu poza SUV-em nową Hondę Civic - jest nisko zawieszona i naprawdę jest ogromna różnica w jej odporności na zaspy i krawężniki w porównaniu z terenówką.

                        Więc może wrócimy to tematu, jak przejeździsz SUV-em w całości choć jedną polską zimę - wtedy będziesz mieć pojęcie o różnicy, bo jak na razie masz o tym takie pojęcie, jak ja o powożeniu słoniem bojowym, bez urazy.

                        (No chyba że gruntownie zbadałaś temat, to napisz, ile km i w jakich warunkach przejeździłaś SUV-em i jakim, to zwrócę honor).
                        • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 10:47
                          A Ty widziałaś kiedyś Pandę? smile Panda ma dosyć wysokie zawieszenie. Zgadzam się, większość małych samochodzików jest nisko zawieszona, ale akurat Panda jest dosyć wysoka.
                          SUVem nie jeździłam, co nie zmienia faktu, że wiem, jak jeździ się Pandą w zimie w zaspachsmile
                          • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 11:03
                            >SUVem nie jeździłam

                            No i to kończy dyskusję.
                            • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 11:07
                              A Ty w życiu pandy nie widziałaś, skoro porównujesz ją do hondy civic i zarzucasz mi, że kłamię jak piszę, że nie mam problemów z wyjeżdżaniem z zaspbig_grin

                              No ale ok, suvy są zajebiste, do wszystkiego, a w standardowym mieście na porządku dziennym są zaspy po pas i brodzenie w kałużach po zderzak. Tak. big_grin <głęboka ironia, jakbyś nie zajarzyłasmile >
                              • hamerykanka Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 14:30
                                Moze nie kazdego dnia, ale kiedy jeszcze mieszkalam w Polsce, sporo bylo zimowych dni kiedy komunikacja miejska stala bo zima przyszla. Albo czekalo sie po pare godzin na przystanku.
                                te kilka (dziesiat) razy, kiedy jednak warunki pogodowqe byly takie a nie inne potwierdzily ze po prostu dobrze miec auto ktorym mozna przejechac w trudnych warunkach.
                                I tak, moge przytoczyc kolejne historie np kiedy dalam mezowi mojego SuVa zeby dojechal do pracy parenascie km za miastem (on ma Honde Civic) i byla slizgawka na drodze, kiedy stal na czerwonym, widzial jak ciezarowka z naczepa probuje zahamowac, nie moze i sklada sie w pol i tak jedzie bokiem na nich. Dzieki temu ze mial naped na 4, zdolal uciec. Samochod obok nie.
                                Ale ty i tak wiesz lepiej, prawda? Taaaak, gleboka ironia....
                                • miliwati Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 14:42
                                  hamerykanka napisała:

                                  > Moze nie kazdego dnia, ale kiedy jeszcze mieszkalam w Polsce, sporo bylo zimowy
                                  > ch dni kiedy komunikacja miejska stala bo zima przyszla. Albo czekalo sie po pa
                                  > re godzin na przystanku.

                                  RZe co? Problemy z komunikacją to w Polsce są może raz na rok jak spada świeży śnieg i zalega na ulicach (no bo wszystkiego na raz się nie da sprzątnąć). Ale wtedy po prostu korkuje się całe miasto bo się nie da szybciej - i żaden SUV tu nie pomoże.

                                  > I tak, moge przytoczyc kolejne historie np kiedy dalam mezowi mojego SuVa zeby
                                  > dojechal do pracy parenascie km za miastem (on ma Honde Civic) i byla slizgawka
                                  > na drodze, kiedy stal na czerwonym, widzial jak ciezarowka z naczepa probuje z
                                  > ahamowac, nie moze i sklada sie w pol i tak jedzie bokiem na nich. Dzieki temu
                                  > ze mial naped na 4, zdolal uciec. Samochod obok nie.

                                  Chcesz powiedzieć że Twój mąż to dupa wołowa co nie umie ruszyć Civicem na śliskim?
                                • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 15:37
                                  Jak raz na ruski rok zasypie całe miasto to najlepiej pójść na piechotę. Taka jest prawda, poczytaj sobie co się działo tej zimy w Warszawie. A komunikacja miejska działała, tak więc nie było tak źle.
                                  Ciągle też wydaje mi się, że nie wiesz, jak wygląda Panda. No ale ja mówię dwie rzeczy, a Ty odnosisz się do jednej, trochę jak zabawa w głuchy telefon.
                                  A historie o tym jak mąż pojechał za miasto nie mają sensu, skoro dyskutujemy o tym, jaki rodzaj auta jest najlepszy do jazdy po MIEŚCIE.
                                  BTW: są też wersje Pandy z napędem na cztery kołasmile
                            • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 11:18
                              Btw: Kto tak naprawdę kupuje SUV-y smile
                              • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 11:30
                                agata_abbott napisała:

                                > Btw: [url=http://www.carblog.pl/testy/mazda-cx-7]Kto tak naprawdę kupuje SUV-y[
                                > /url] smile

                                Przede wszystkim: ci, których na to stać.
                                • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 11:36
                                  Ojej, no tak, jesteś taaaaaka bogata, masz suva, to musi oznaczać, że zawsze masz racjębig_grin
                                  • agata_abbott Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 11:37
                                    No i ciągle nie napisałaś czym jeździsz i ile to pali? smile
                                • wyssana.z.palca Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 14:40
                                  Heh, dyskusja i argumentacja typowa dla kobiet smile Bo jak ktoś jezdzi suvem to bezpiecznie i komfortowo, a "popierdólkami" to się nie da smile

                                  Otóż pragnę nieśmiało zauważyć, że są też tacy, co wolą małe "popierdółki" nie ze względu na bezpieczeństwo tylko dynamikę jazdy. Lubię małe auta bo sa zwrotne, dynamiczne i zostawiaja takie krowy w przedbiegach. A małe auto to nie tylko wspomnia a tu panda, ale od sportowego polo, po bmw serii 1 gdzies na porszakach kończąc. Ty sobie kupisz cayenne, ja carrere- wolno mi? Kazdy ceni w autach co innego i może byś uszanowała to, że nie wszyscy oddaja cześć i hołd suvom? A nie od razu "bo ich na takiego nie stac" "jak raz sporobujesz to w popierdolke wsiadziesz z obrzydzeniem".
                        • miliwati Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 14:39
                          babcia.stefa napisała:

                          > Więc może wrócimy to tematu, jak przejeździsz SUV-em w całości choć jedną polsk
                          > ą zimę - wtedy będziesz mieć pojęcie o różnicy, bo jak na razie masz o tym taki
                          > e pojęcie, jak ja o powożeniu słoniem bojowym, bez urazy.

                          Ale o co chodzi z tym ekscytowaniem się SUVami w zimie? Ja mam praktykę w jeżdżeniu po zaspach i śliskim zarówno średniej wielkości osobówką jak i większym vanem - nie widzę znaczącej różnicy. Także poza miastem. Typowa osobówka jest nawet nieco lepsza bo niższa i przez to lepiej się prowadzi po lodzie, ale "dzielność" mają taką samą - zupełnie satysfkcjonującą. Nie wiem co takiego jeszcze musiałby umieć SUV żeby być lepszym od takiej osobówki lub vana.

                          SUV to może być interesujący pojazd dla kogoś kto sobie kupił domek w "nowym spokojnym osiedlu pod miastem" czyli w szczerym polu z drogami błotnymi. Tam się napęd 4x4 przyda i pewnie czasem nawet wyciągarka. Ale w innych okolicznościach - bez sensu.

                    • miliwati Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 14:48
                      babcia.stefa napisała:

                      > Po to, co do jazdy gdziekolwiek indziej. wink SUV-y są wręcz obrzydliwie, nieprz
                      > yzwoicie, parszywie wygodne i przyjemne w prowadzeniu. Terenowe zawieszenie, fa
                      > ntastyczna widoczność, doskonałe właściwości jezdne - możesz nieomal zignorować

                      Ta jedna bzdura dowodzi jak kompletnie nic nie wiesz o samochodach. Otóż albo terenowe zawieszenie, albo doskonałe własności jezdne. Nie da się jednego i drugiego na raz. Albo samochód nadaje się do jazdy szybko, albo w terenie. Żeby nie wiem co mówiły reklamy - na ternowym zawieszeniu wylecisz z zakrętu łatwiej niż zwykła osobówka.
                      A SUV przewracający się na bok to jeden z najbardziej niebezpieczniejszych pojazdów. Dla jego pasażerów.

                      • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 15:10
                        miliwati napisała:

                        >
                        > Ta jedna bzdura dowodzi jak kompletnie nic nie wiesz o samochodach. Otóż albo t
                        > erenowe zawieszenie, albo doskonałe własności jezdne. Nie da się jednego i drug
                        > iego na raz. Albo samochód nadaje się do jazdy szybko, albo w terenie. Żeby nie
                        > wiem co mówiły reklamy - na ternowym zawieszeniu wylecisz z zakrętu łatwiej ni
                        > ż zwykła osobówka.

                        Puk, puk, pobudka - czasy sprzed epoki SUV-ów, kiedy to słowo terenówka oznaczało najwyżej coś w stylu starego Landrovera używanego do wożenia bogatych białasów na safari, czyli niewygodne, kiepsko się prowadzące po drogach krowy, minęły jakieś 20 lat temu.

                        > A SUV przewracający się na bok to jeden z najbardziej niebezpieczniejszych poja
                        > zdów. Dla jego pasażerów.

                        Puk, puk, pobudka - nie każdy SUV to Ford Rollover z intelektualnie sprawnym inaczej Afroamerykaninem za kierownicą, którego trzeba ostrzegać przed wkładaniem kota do mikrofalówki.
                        • miliwati Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 15:27
                          babcia.stefa napisała:

                          > > iego na raz. Albo samochód nadaje się do jazdy szybko, albo w terenie. Że
                          > by nie
                          > > wiem co mówiły reklamy - na ternowym zawieszeniu wylecisz z zakrętu łatw
                          > iej ni
                          > > ż zwykła osobówka.
                          >
                          > Puk, puk, pobudka - czasy sprzed epoki SUV-ów, kiedy to słowo terenówka oznacza
                          > ło najwyżej coś w stylu starego Landrovera używanego do wożenia bogatych białas
                          > ów na safari, czyli niewygodne, kiepsko się prowadzące po drogach krowy, minęły
                          > jakieś 20 lat temu.

                          Ale fizyka została taka sama jak wtedy. Albo samochód dobrze trzyma się szosy przy szybkiej jeździe, albo ma terenowe zawieszenie. Już sama wysokość tego samochodu powoduje że w zakrętach jest mniej stabilny od osobówki. A każde podstrajanie zawieszenia dla zwiększenia dzielności w terenie musi spowodować gorsze trzymanie się drogi w zakrętach. Możesz sobie pukać do woli - fizyka się tym nie przejmie.

                          > Puk, puk, pobudka - nie każdy SUV to Ford Rollover z intelektualnie sprawnym in
                          > aczej Afroamerykaninem za kierownicą, którego trzeba ostrzegać przed wkładaniem
                          > kota do mikrofalówki.

                          Każdy SUV to środek masy kilkanaście - kilkadziesiąt centymetrów wyżej niż w osobówce. Ponownie możesz sobie pukać ile chcesz, a fizyka swoje.
                          • babcia.stefa Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 16:28
                            miliwati napisała:

                            > Ale fizyka została taka sama jak wtedy.

                            Co powoduje, że SUV-em należy wchodzić w zakręt z prędkością o ile mniejszą?

                            Podaj konkretne wartości dla tego samego zakrętu dla - powiedzmy - Toyoty RAV 4, Suzuki Grand Vitara, Nissan X-Trail i Hondy CRV w porównaniu z dowolnym samochodem z segmentu kompaktów, pani fizyk, or it didn't happen.
                            • miliwati Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 16:59
                              babcia.stefa napisała:

                              > miliwati napisała:
                              >
                              > > Ale fizyka została taka sama jak wtedy.
                              >
                              > Co powoduje, że SUV-em należy wchodzić w zakręt z prędkością o ile mniejszą?

                              O, próbujesz teraz udawać twardą i merytoryczną domagając się konkretnych liczb? smile
                              Szczegółowe parametry nie są publikowane więc to oczywiste że ich nie dostaniesz. To dane wewnętrzne producenta samochodu więc pomijając tajemnicę firmy i tak nie dałoby się ich porównać z innymi. A to że już przebierasz nogami żeby mi odpisać coś w stylu "mam cię! nie umiesz podać liczb więc to nieprawda" - to mnie mało przeraża suspicious

                              Samochód zawieszony wyżej łatwiej się przewróci przy zakręcaniu niż zawieszony niżej - to prosta fizyka z podstawówki i nie trzeba do niej żadnego porównywania parametrów Toyoty z Oplem. Samochód z miększym zawieszeniem także przewróci się łatwiej niż sztywny, bo bardziej się przechyla w zakręcie, a ponadto ma bardziej nierównomiernie obciążone koła co także nie pomaga w utrzymaniu się na drodze. Już nawet nie mówię o "omijaniu łosia" w którym SUV może się po prostu rozbujać jak wahadło zanim osobówka zdąży zapiszczeć oponami.

                              > Podaj konkretne wartości dla tego samego zakrętu dla - powiedzmy - Toyoty RAV 4
                              > , Suzuki Grand Vitara, Nissan X-Trail i Hondy CRV w porównaniu z dowolnym samoc
                              > hodem z segmentu kompaktów, pani fizyk, or it didn't happen.

                              Ach, te twarde i bezkompromisowe anglicyzmy smile
                            • hamerykanka Re: Absolutnie nie !!! 25.05.11, 19:00
                              Nie wiem jak ty, babciu ale ja sie poddaje. To jest dyskusja ze slepym o kolorach. Nie jezdzili, a znaja sie...
    • jowita771 Re: władza:-) 24.05.11, 11:03
      Ja z tych, co lubią rządzić, ale w sprawie auta bym odpuściła, bo u mnie też mąż jest z tych znających się. Nie ma sensu się upierać, jeśli się nie ma racji.
      • jowita771 Re: władza:-) 24.05.11, 11:07
        Chociaż muszę przyznać, że mąż kupił takie auto, jakie mnie się podoba. Powiedziałam mu ze dwa lata temu, że widziałam samochód, który mnie zachwycił, mąż powiedział, że jemu nie bardzo się podoba. I jakieś pół roku temu zrobił mi niespodziankę i kupił ten samochód.
        • tysia77 Re: władza:-) 24.05.11, 11:25
          Miałam podobną sytuację jakiś czas temuwink Znalazłam w końcu auto,które mężowi też się spodobało.
    • osa551 Re: władza:-) 24.05.11, 11:35
      u mnie sie chyba nie da .po
      > wczorajszecj dyskusji nt jakie ma zostac zakupione auto dla mnie dochodze do w
      > niosku ze sie nie da.a moze spasowac i brac to co doradza wiekszy autorytet czy
      > taj własciel serwisu samochodowego?

      U nie w domu chyba największa afera przez 17 lat była o to, jakim mam jeździć samochodem. Tak się w końcu wkurzyłam, że mąż się poddał w końcu i poszliśmy do salonu. Dostałam ten model który chciałam, w wersji z końca cennika z skórzaną tapicerką, nawigacją i wodotryskiem. Życie pokazało, że nie było w sumie o co walczyć, bo 1,5 roku później dostałam służbowy bez takich udogodnień i wolny jak cholera, a mój "wywalczony" samochód mąż sobie wziął i nim jeździ... mimo tego, że wcześniej twierdził, że to badziew.
      • antekcwaniak A wodotryski to gdzie ma zainstalowane ??? 24.05.11, 11:44
        We wnętrzu auta, czy na zewnątrz ?
      • ceide.fields Re: władza:-) 24.05.11, 11:51
        Tjaa, życie repa w pandzie z kratką jest ciężkie.

        osa551 napisała:

        > u mnie sie chyba nie da .po
        > > wczorajszecj dyskusji nt jakie ma zostac zakupione auto dla mnie dochodze
        > do w
        > > niosku ze sie nie da.a moze spasowac i brac to co doradza wiekszy autoryt
        > et czy
        > > taj własciel serwisu samochodowego?
        >
        > U nie w domu chyba największa afera przez 17 lat była o to, jakim mam jeździć s
        > amochodem. Tak się w końcu wkurzyłam, że mąż się poddał w końcu i poszliśmy do
        > salonu. Dostałam ten model który chciałam, w wersji z końca cennika z skórzaną
        > tapicerką, nawigacją i wodotryskiem. Życie pokazało, że nie było w sumie o co w
        > alczyć, bo 1,5 roku później dostałam służbowy bez takich udogodnień i wolny jak
        > cholera, a mój "wywalczony" samochód mąż sobie wziął i nim jeździ... mimo tego
        > , że wcześniej twierdził, że to badziew.
    • gryzelda71 Re: władza:-) 24.05.11, 11:57
      Co znaczy wielkie i kwadratowe?
      Ma być to tylko dla ciebie,coby do fryzjera skoczyła,czy także dzieci gdzieś zawiozła?
      • papalaya oj zostawcie dziewczynę 24.05.11, 13:34
        przecież w tym wątku nie chodzi o to czy auto duże czy małe, tylko że mąż wyciągnął z zatłuszczonej saszetki brzusznej zwitek wacikowych drobnych i strzelić chce lalce brykę

        zamiast paniać aluzju, wy wdajecie się w bzdety czy panda czy suv
        • agata_abbott Re: oj zostawcie dziewczynę 24.05.11, 13:45
          Ok ok, nie skumałamsmile
          • joanna266 dzieki za tę lalke:-)))) 24.05.11, 17:44
            chyba to pierwszy raz ktos pod moim zdresem z lalka pojechał a nie no moze lata swietlne temu swiętej pamieci babciasmilemiłe wspomnienia mi to nasuneło....widze ze zapomniałam wspomniec ze autem tym bede woziła siebie do pracy(7 km jesli ma to znaczenie) i 4 swoich dzieciów do szkół i na zajecia róznorakie.zatłuszczona sakiewke bede musiała rozprucsmile)))decyzja juz jakby zapadła niby kompromis ale jak wiadomo kompromis to półszczescie dla kazdej ze stron..acha i ciesze sie ze pomogłam co poniektórym wykazac sie szeroko pojetą elokwencją.a-ronko dziekuje za sensowne porady.co stara wiara to starasmile)))
            • miliwati Re: dzieki za tę lalke:-)))) 25.05.11, 14:55
              joanna266 napisała:

              > e ze zapomniałam wspomniec ze autem tym bede woziła siebie do pracy(7 km jesli
              > ma to znaczenie) i 4 swoich dzieciów do szkół i na zajecia róznorakie.zatłuszc

              Jak się wozi 4 dzieci to nie ma siły - trzeba mieć auto duże. Bo te dzieci szybko rosną i tu Corsa nie wystarczy. Powinnaś miec coś co ma więcej niż typowe 5 miejsc.

              CO to jest to "wielkie i kwadratowe", swoją drogą?

    • hamerykanka Re: władza:-) 25.05.11, 04:13
      Wieksze auto to wieksza wygoda. Wpakujesz dzieci, zakupy itp. bo na pewno bedziesz miala sporo .Musisz po prostu sie przyzwyczaic do rozmiarow, jak sie prowadzi, jak sie parkuje itp. Na twoim miejscu zwrocilabym raczej uwage na dodatki ulatwiajace jazde, el lusterka, wygodna regulacja siedzen i kierownicy, klima, poduszki powietrzne. A takze promien skretu. Moim SuVem moge bez problemu wykrecic o 180 na zwyklej ulicy bez wjezdzania na kraweznik-sluzbowym pickupem nie moglam, mial promien skretu o 1/3 wiekszy.
      Na twoim miejscu zrobilabym pare probnych jazd i porownala rozne marki.
    • kiniox Re: władza:-) 25.05.11, 11:49
      Droga Joanno, ja wiem, że tu się wielka dyskusja rozpętała o samochodach i czy łatwo parkować, czy trudno, ale ja chciałam parę słów o władzy w związku. Moim zdaniem w dobrym związku istnieje dialog i partnerstwo, a nie kto ma rację. Włosi mówią, że racja należy do głupców i coś w tym jest. Co według mnie oznacza również, że w dobrym związku nikt nikogo nie uszczęśliwia na siłę. Co mi z tego, że Ziuta z emamy woli jabłka, skoro ja wolę pomarańcze? Co mi z tego, że mój mąż woli jabłka, skoro ja wciąż wolę pomarańcze? Ja oczywiście rozumiem, że mąż się zna na samochodach i chce dobrze, ale skoro to Ciebie ma uszczęśliwić/ułatwić życie/pomóc, to Twoje potrzeby i opinie powinien brać pod uwagę przy wyborze i zakupie. U nas tak jest, że dotąd rozmawiamy, aż wypracujemy kompromis, który odpowiada obojgu, a nie zgniły kompromis, gdzie nikt nie jest zadowolony. I oczywiście, że to jest orka na ugorze, która zabiera mnóstwo czasu i energii oraz wymaga aktywnego i pełnego dobrej woli uczestnictwa wszystkich zainteresowanych stron, ale przynajmniej nie ma potem wzajemnych żali i pretensji, jest uczciwy układ. Wiem, co mówię, bo właśnie jesteśmy na etapie wyboru nowego samochodu.
    • bri Re: władza:-) 25.05.11, 16:32
      W takiej kwestii raczej bym nie odpuszczała. W końcu to ma być samochód dla Ciebie, wybór jest duży, na pewno da się znaleźć taki, który będzie Ci się podobał a przy okazji będzie mało awaryjny. Tyle, że bez sensu jest przekonywać męża, że ten samochód, który on wybrał jest zły bo (tu wstaw dowolne parametry techniczne). Tobie się nie podoba, marzysz o innym, najlepiej gdybyś wiedziała o jakim. Wyrażaj swoje pragnienia i preferencje bez kwestionowania jego kompetencji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka