Dodaj do ulubionych

ciagle narzekacie

04.06.11, 17:21
na rodzinę, na rodzeństwo, rodziców, szwagierki, kuzynki
a ja właściwie nie mam rodziny, tzn. mam siostrę, mamę, męża, córkę i teściów, czyli całe sześć osób, reszta rodziny wymarła, mój Tata, dziadkowie, ciotki, wujkowie, moi chrzestni, siostra cioteczna zmarła jak miała 15 lat, kuzyn zginął w wypadku dwa lata temu
zazdroszczę ludziom, którzy maja duże rodziny, kuzynów, ciotki, wujków, dziadków,
bardzo chciałabym mieć dużą rodzinę, a nie mam i jest to smutne, zwłaszcza w święta, kiedy ta mała garstka zbierze się razem,
płakać mi się chce jak pomyślę o mojej córce, że kiedyś zostaniemy jej tylko ja i mąż, rodzeństwa mieć nie będzie, bo moje zdrowie nie pozwala mi na kolejną ciążę

proszę doceńcie czasem, to że macie bliskich
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:23
      marcelina4 napisała:
      > płakać mi się chce jak pomyślę o mojej córce, że kiedyś zostaniemy jej tylko ja
      > i mąż, rodzeństwa mieć nie będzie,


      Bedzie miec wlasnego meza i dzieci. I przyjaciol (jak bedzie mila wink).
    • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:23
      bliscy to nie koniecznie osoby spokrewnione
      • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:28
        wiem, można mieć przyjaciół, ale rodzina to dla mnie ważna sprawa, kochałam wszystkich którzy odeszli i brakuje mi ich bardzo, dlatego nie rozumiem, jak można nie lubić rodziny, nie chcieć ich widywać? ile trzeba mieć w sobie złości, żeby nie kochać bliskich?
        • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:30
          lol
          katowal cie ktos z tej rodziny ?
          nazywal smieciem ?
          molestowal cie ?
          ponizal wysmiewal oszukal ??

          po prostu ludzie sami pracuja na to zeby ich rodzina nienawidzila
          • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:36
            zachowania o których piszesz są dla mnie nie wyobrażalne, ale wiem, że i takie rodziny się zdarzają, jednak zdecydowanie większość dąsów rodzinnych jest o to, że ktoś komuś czegoś nie dał, nie pożyczył, czegoś zazdrości, albo powiedział, że ktoś to coś tam, czyli zwykłe nieporozumienia, które urastają do rangi mego problemów i są powodem do obrazy na resztę życia, ale czy to naprawdę jest takie ważne, żeby od razu zrywać kontakty rodzinne, nie cierpieć się wzajemnie?
            • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:38
              a ty kochasz wszystkich ludzi ktorych znasz?
              zrywac mozna kontakty i z nielubianymi kolezankami i z nielubiana kuzynka
              co za roznica ze rodzina ?
              • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:41
                nie kocham, ale rodzinę kocham, dla mnie to najważniejsze osoby na świecie, przyjaciół lubię i cenię
                zrywanie kontaktów z nielubianą koleżanką to dla mnie nie to samo, co odsuwanie się od rodziny, ja tak to postrzegam, jestem osobą bardzo rodzinną, taka się urodziłam i taka umrę
                • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:43
                  Ale zastanów się dlaczego ludzie zrywają znajomości?
                  • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:49
                    wiem, że i na własnej rodzinie można się srogo zawieść, tak samo jak na znajomych i przyjaciołach, ale powód musi być wtedy chyba poważny?
                    ale często czytam, tu o obrazach z powodu tego, że kuzynka krzywo na kogoś spojrzała, albo, że znowu w święta trzeba spotykać się z ta okropną rodziną, chciałabym mieć takie problemy smile
                    po prostu brakuje mi rodziny i tyle
                • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:47
                  no patrz a ja kocham przyjaciol
                  a z rodziny najblizsza mi osoba jest ta z ktora mam najmniej wspolnych genow
                  • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:52
                    jeżeli Ci z tym dobrze to super
                    ja chciałabym mieć większą rodzinę, to jest dla mnie ważne
                    przyjaciół bardzo lubię i cieszę się, że są
                    • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:01
                      Czemu tak wiele osób skupia się na tym czego mieć nie mogą i jest poza ich możliwościami.To niepojęte
                      • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:10
                        może właśnie dlatego, że nie mogą mieć, ale chcą, każdy ma jakieś pragnienia, jedne są reale, inne nieosiągalne
                        • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:12
                          no widzisz a ci co maja rodzine chca sie jej pozbyc a nie mogatongue_out
                          • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:15
                            no widzisz, czyli syty głodnego nie zrozumie
                        • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:15
                          Ale dlaczego skupiają się na nierealnych.Masz rodzinę,lubicie się czego chcieć więcej?
                          • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:19
                            zwyczajnie brakuje mi rodziny, to nie jest jakieś mega wynaturzenie, wiem, ze rodziny sobie nie wyczaruję, odczuwam jej brak i tyle,
                            żal mi bliskich którzy odeszli, czasem nachodzi mnie taki refleksyjny nastrój
                            ja się dziwię, ze można na cierpieć własnej rodziny, a Wy się dziwicie, ze ja się dziwię smile


                            • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:21
                              Ja się dziwię,że piszesz brakuje mi rodziny,a przecież ją masz.
                      • nenia1 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:17
                        gryzelda71 napisała:

                        > Czemu tak wiele osób skupia się na tym czego mieć nie mogą i jest poza ich moż
                        > liwościami.To niepojęte

                        Bo lubią się nad sobą rozczulać, odpowiada im rola ofiary i męczennika.
                        • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:20
                          no i sie mozna dowartosciowac
                          ze ci inni gorsi nie doceniaja tego co maja big_grin
                          • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:26
                            nie chce mi się z Tobą przepychać
                        • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:20
                          a jest coś złego w rozczulaniu się nad sobą? jest to zakazane?
            • madzioreck Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:48
              Wiesz, bywa, że choć ktoś Ci żadnej krzywdy nie zrobił, to na przykład nie przepuści żadnej okazji, żeby Ci nie dosr.... Nie czułabym się zobowiązana kochać takiej "rodziny" i utrzymywać na siłę kontaktów, tylko z powodu pokrewieństwa.
    • peggy_su Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:27
      Po pierwsze, nie trzeba mieć wielkiej rodziny, żeby relacje z tymi, których się ma były satysfakcjonujące.
      Po drugie każdy pragnie tego, czego nie ma. Przy wielkiej rodzinie pragniemy ciszy spokoju i samotności, a przy małej - chcemy więcej.
      Siostra, mama, mąż i córka to bardzo dużo.
      Gdy byłam nastolatką zmarła moja młodsza siostra, kilka lat temu zmarł mój tata. Przez pare lat święta spędzałam z mamą, siostrą, bratem i bratową, potem doszedł mąż, Mimo że było nas mało, były to dobre, pogodne święta, na które wszyscy czekaliśmy i którymi się cieszyliśmy.
      Wszystko zależy od Twojego podejścia.
      • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:32
        cieszę się, że mam bliskich, kocham ich, ale smutno mi, że nie mam kuzynów, kuzynek, ciotek
        czuję się przez to jakoś tak samotnie, chociaż moi bliscy są wspaniali i nie wyobrażam sobie tego, że mogłoby ich nie być
    • schere Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:37
      No i przynajmniej cała rodzina spędza Święta razem, a nie ganiacie po mieście i zawsze ktoś jest niezadowolony.
      Rodzeństwo można córce adoptować (o ile oczywiście jesteś w stanie tak samo kochać wszystkie swoje dzieci).
      A może córce trafi się mąż pochodzący z wieloletniej rodziny?
      • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:39
        z wredna tesciowa i porabana siostrunia tongue_out
        i wtedy autorka sie bedzie wlasnej corki czepiac czemu ma w sobie tyle zlosci i rodziny nie kochatongue_out
        • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:43
          po co ta złośliwość? ja pisze o swoich odczuciach, przyszłe kontakty rodzinne mojej córki zostawmy w spokoju
          • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:46
            nie tylko piszesz o swoich uczuciach
            ale obrazasz mniej rodzinne od ciebie osoby piszac ze sa pelne zlosci itp
            • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:57
              wcale nikogo nie obrażam, nie piętnuję nikogo, po prostu nie rozumiem zjawiska nie lubienia własnej rodziny, tłumaczę to sobie tym, że trzeba się bardzo na rodzinę złościć, żeby ich nie kochać
              nie mam zamiaru z nikim się tu kłócić, ani przepychać, oszczędź mi złośliwości jeżeli jesteś w stanie
              • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 17:59
                pietnujesz
                piszac "jak mozna byc tak pelnym zlosci " nie dosc ze obrazasz to jeszcze uwaasz ze ty ze swoja postawa jestes lepsza od innych
                • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:02
                  nie, nie uważam tak i nikogo nie mam zamiaru obrażać, jeżeli obraziłam, to przepraszam bardzo
                  czy teraz przestaniesz się czepiać i szukać powodu do zaostrzania dyskusji? uszanuj moje poglądy, ja uszanuje Twoje, jeżeli poczułaś się urażona, to przykro mi i przepraszam
                  • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:06
                    skoro przeprosilas to wybaczam wink
              • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:00
                i to nie ja tu jestem zlosciwa smile
                zalozylas watek wlasnie po to zeby zgromic innych
                • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:06
                  przyganiał kocioł garnkowi
              • majenkir Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:03
                marcelina4 napisała:
                > wcale nikogo nie obrażam, nie piętnuję nikogo,


                Ale troche marudzisz wink.
                Nie masz duzej rodziny? Trudno. Nie Ty jedna.
                Ale wcale to nie oznacza samotnosci do konca zycia.
                • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:08
                  no może marudzę, mam dzisiaj taki marudny nastrój, to pod wpływem wczorajszej rozmowy z koleżanką, która narzekała na całą rodzinę włącznie z własnym mężem i dziećmi, a trochę pod wpływem wątku o nie lubieniu rodzin
              • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:53
                W sumie nie znam osób co każdą jedna osobę z rodziny kochają.
    • kropkacom Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:04
      W wielu przypadkach ludzie mają powody aby wieszać psy na rodzinie. Niefajne ale jednak prawdziwe.
    • kawka74 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:09
      ja właściwie nie mam rodziny, tzn. mam siostrę, mamę, męża, córkę i teściów,
      > czyli całe sześć osób,

      Właściwie to masz czy nie masz? Czy dla Ciebie rodzina to stado od dziesięciu osób wzwyż?

      > proszę doceńcie czasem, to że macie bliskich

      Nie każdy bliski jest wart docenienia, całkiem spora ich rzesza nadaje się wyłącznie do odstrzału. Wspólna krew to dużo, ale nie wszystko.
      • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:13
        mam rodzinę, ale małą, a chciałabym mieć większą, co w tym złego?
        • kawka74 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:19
          Nic złego; piszesz, że właściwie to nie masz rodziny, co jest ewidentną nieprawdą, stąd moja uwaga.
          Masz rodzinę, więc zastosuj się do swojej własnej rady i przestań narzekać.
          • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:25
            a dlaczego nie mogę narzekać? w końcu to forum, można pisać o wszystkim, również narzekać, tym narzekającym na rodziców, braci i teściowe tez tak piszesz, czy akurat dla mnie jesteś mało wyrozumiała?
            forumki narzekają na różne sprawy, maja prawo, ja sobie też pozwoliłam
            po prostu ulało mi się nieco żalu, a tu od razu z kopa
            • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:28
              Żeby narzekać trzeba mieć powód.Ty nie masz.
            • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:32
              marcelina4 napisała:
              > również narzekać, tym narzekającym na rodziców, braci i teściowe tez tak piszesz, czy
              > akurat dla mnie jesteś mało wyrozumiała?

              jesli jakas forumka napisze " jak mozna byc taka nienormalna zeby chciec miec bratow3a skoro moja bratowa jest wstretna wredna i do d*** "
              to ci gwarantuje ze sie czepie wink
            • kawka74 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:33
              napisała:

              > a dlaczego nie mogę narzekać?

              Możesz, jeśli sprawia Ci to satysfakcję, mnie to obojętne.
              Ja po prostu uważam, że bez sensu jest narzekanie na brak rodziny, skoro się ją ma. Nawołujesz do docenienia bliskich, a sama swoich bliskich nie doceniasz, bo mają za małą liczebność. Warto?
              • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:47
                a gdzie to wyczytałaś?
                napisałam, że kocham bliskich i nie wyobrażam sobie tego, że mogłabym ich nie mieć
                dorabianie teorii wychodzi Ci nieźle, zaraz pewnie dodasz, że muszę nie cierpieć swojej rodziny i marze o wymianie ich na lepszy i liczniejszy model
                • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:50
                  Kochasz,ale nie doceniasz,Za mało ich masz,żeby być szczęśliwa.
                  • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:57
                    inni nie doceniają, bo mają za dużo, wtedy jest ok?
                    nic nie wiesz o tym, czy doceniam, czy nie, czepiasz się słówek, bo lubisz i chcesz się przyczepić, nie poradzę nic na to, tylko mi nie pisz, że czytasz między wierszami i stąd Twoja błyskotliwa diagnoza
                    • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:00
                      Ty tez się czepiasz ilości.
                      • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:02
                        z pewnością nie dorównam Twojemu mistrzostwu
                        • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:17
                          w czym?
                          • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:22
                            w czepialstwie
                    • babcia.stefa Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:10
                      Nie mają za dużo, tylko mają dodupnych.
                • kawka74 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:56
                  > a gdzie to wyczytałaś?

                  "a ja właściwie nie mam rodziny"
                  "bardzo chciałabym mieć dużą rodzinę, a nie mam i jest to smutne"
                  "proszę doceńcie czasem, to że macie bliskich"
                  "po prostu brakuje mi rodziny i tyle"
                  "zwyczajnie brakuje mi rodziny, to nie jest jakieś mega wynaturzenie, wiem, ze rodziny sobie nie wyczaruję, odczuwam jej brak i tyle"

                  napisałam, że kocham bliskich i nie wyobrażam sobie tego, że mogłabym ich nie m
                  > ieć

                  Wspaniale. To o co Ci właściwie chodzi i na co narzekasz?
                  • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:01
                    a co chodzi Tobie i czemu się czepiasz i dlaczego za wszelka cenę chcesz mi coś udowodnić?
                    tak bardzo chcesz, żeby Twoje było na wierzchu?
                    • kawka74 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:05
                      Jakie moje? Jakie nerwowo?
                      Ponosisz konsekwencje braku spójności własnych wypowiedzi, nic więcej.
        • babcia.stefa Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:36
          To w tym złego, że masz narąbane w głowie - nie potrafisz docenić tego, co masz.

          Moja najbliższa kumpela ma tylko schorowaną matkę (oby żyła jak najdłużej, ale to tylko trochę opanowany rak i cudu raczej nie będzie) i brata za granicą, którego widuje raz w roku, albo i to nie. Nie udało jej się stworzyć stałego związku ani założyć rodziny. Jest bardzo wierząca (przelotne związki opadają), rodzinna, zawsze marzyła o mężu i dzieciach, nie wyszło. Teraz porównaj sobie swoją sytuację i jej, a potem zrób baranka o najbliższą ścianę.
          • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 18:44
            a Ty przeczytaj swój wpis i również rozpędź się walnij w najbliższą ścianę

            sytuacja Twojej koleżanki owszem trudna i nie do pozazdroszczenia, ale nie oznacza chyba, że skoro jaj mam lepiej, to nie mogę pozwolić sobie na żadną słabość?
            • babcia.stefa Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:13
              Jak dla mnie to nawet możesz sobie wywiesić takie żale na banerze spuszczonym z balkonu, nie ma sprawy, tylko właśnie to jest objaw narąbania w głowie.

              Nasnułaś sobie jakichś musierowiczowskich wizji o artystycznych wigiliach w domu pachnącym ciastem i odświętnie ubranymi dziećmi śpiewającymi kolędy, ale zmartwię Cię, w rzeczywistości coś takiego istnieje nieczęsto, a posiadanie licznej rodziny nie gwarantuje NICZEGO.
              • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:17
                współczuję, uważaj żebyś się własnym jadem nie zakrztusiła
                narąbane to chyba masz nie mniej ode mnie smile
                • babcia.stefa Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 21:41
                  Spoko, wolę jad od płynącej szerokim strumieniem głupoty.
    • czarnaalineczka a bierzesz pod uwage 04.06.11, 19:04
      ze moglabys miec ciotki wujkow kuzynow ktorzy nie chcieliby miec z toba nic wspolnego ?
      • marcelina4 Re: a bierzesz pod uwage 04.06.11, 19:15
        nie biorę, bo po co? nie mam ciotek, ani kuzynek
        te które miałam kochałam i one mnie tez kochały
        a bierzesz pod uwagę to, że są rodziny które się kochają i chcą mieć ze sobą wiele wspólnego, czy tylko zakładasz istnienie tych skłóconych ze sobą?
        cóż, każdy w końcu sądzi po sobie
        • czarnaalineczka Re: a bierzesz pod uwage 04.06.11, 19:35
          a szkoda ze nie bierzesz big_grin
          jkabym miala taka kuzynke jak ty to bym ja lukiem omijala
          i nie trzeba byc z kims skloconym zeby uwazac go za niewartego uwagi
          • marcelina4 Re: a bierzesz pod uwage 04.06.11, 19:39
            myślę, że nie musiałabyś nikogo łukiem omijać, nikt by się do Ciebie nie zbliżył smile

            można kogoś uważać za nie wartego uwagi, ale nie te trzeba od razu być kogoś wrogiem
            • czarnaalineczka Re: a bierzesz pod uwage 04.06.11, 19:42
              nakrecaj sie malenka nakrecaj big_grin


              potem sie okaze ze jestesmy rodzina i co ty biedna zrobisz ?
              bedziesz mnie kochac miloscia bezbrzezna czy zaprzeczysz swoim idealom ?tongue_out
              • marcelina4 Re: a bierzesz pod uwage 04.06.11, 19:46
                wykluczone, na pewno słyszałabym o ziejącej ogniem i jadem jaszczurce w rodzinie, nawet tej najdalszej smile
                • czarnaalineczka Re: a bierzesz pod uwage 04.06.11, 19:51
                  no widzisz a ja jestem np przyrodnia siostra twojego meza o ktorej tesc wam nie powiedzial tongue_out
                  i co kochasz mnie ? big_grin
    • rosapulchra-0 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:09
      Narzekam na swoją rodzinę, bo mam powody. Nie widzę powodu kochać ich na siłę. Ograniczyłam swoją rodzinę do moich najbliższych: córek i męża. Wsio. Reszta krewnych może dla mnie nie istnieć.
      • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:31
        najeżdżacie na mnie, że mam jakieś wizje idealnej rodziny, kochającej się
        a nie przyszło nikomu do głowy, że moja rodzina się kocha i że ci członkowie rodziny, którzy już odeszli też byli rodzinni i że zwyczajnie mi ich brakuje?
        żal mi, że straciłam kochanych członków rodziny, że moja córka ich nie pozna, że nie ma dziadka
        cioć i wujków, co w tym dziwnego?
        rodzina która mam jest dla mnie najważniejsza
        czy tu jest absolutnie passe przyznać się do uczuć rodzinnych i popierać więzi z bliskimi?
        tutaj trzeba kochać tylko pieski i kotki, a rodzinę, teściowa i obce bachory tępić?
        • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:36
          ale sie nakrecasz big_grin
          nie przychodzi ci do glowy ze mozna kochac szwagra i dziecko kuzynki
          a inna kuzynke uwazqac za durna krowe a tesciowa za najwieksze zlo tego swiata ?tongue_out
          • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:44
            ja sie nakręcam? to Tobie chyba ciśnienie się podniosło niebezpiecznie
            można starać się ułożyć poprawne stosunki z każdym, trzeba tylko chcieć, a nie pokazywać kuzynce, że się ją uważa za durną krowę, nawet jeżeli nią jest, ale niektórzy nie są w stanie osiągnąć takiego poziomu intelektu
            • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:49
              Po co mam utrzymywac poprawne stosunki z każdym?I poprawne wg kogo?
              • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:53
                bo tak ma byc w wymyslonym przez nia swiecie tongue_out
            • baltycki Zadziobią Cię.. marcelino :-)))) n/t 04.06.11, 20:01
              • marcelina4 Re: Zadziobią Cię.. marcelino :-)))) n/t 04.06.11, 20:28
                wiem, tutaj to normalna praktyka, co więcej ulubione hobby tutejszych domorosłych psycholożek, które codziennie godzinami uwielbiają siedzieć na forum i wsadzać szpile, nawet zabawne to jest smile a dzisiaj ja mam czas, to tez sobie posiedzę, a co...
        • gryzelda71 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:39
          Siedzisz i płaczesz,że dziecko nie pozna zmarłych członków rodziny.Takie zycie.
          • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:42
            moje dziecko nie zobaczy elvisa na zywo
            łeeee crying
            • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:51
              jesteś chamska, nabijasz się z mojego żalu za zmarłymi członkami rodziny, buractwo w czystej postaci

              chyba nie masz jeszcze dzieci? wydaje mi się, że o tym pisałaś, może uda Ci się wytrwać w tym stanie bezdzietnym? przekazać takie geny... to byłoby straszne
              • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 19:58
                jak ty sie do mnie odzywasz kochana bratowo ? tongue_out
                skad w tobie tyle zlosci ?tongue_out
                oczywiescie ze bede miala dzieci co wiecej beda ciotecznym rodzenstwem twojej corki tongue_out

                i co ty na to ?
                • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 20:14
                  ależ to wszystko z miłości smile tyle we mnie dobroci, że kochałabym nawet taką głupią krowę, co więcej przygarnęłabym pod dach i oddała ostatnia koszulę, w końcu to nie Twoja wina, że masz za mało zwojów mózgowych, natura Cie taka stworzyła i taką bym kochała smile
                • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 20:22
                  Hurrrrrrrrra! odnalazłam kuzynkę, beznadziejna, jadowita jaszczura, ale co tam! już ją kocham, najważniejsze że jest, koniecznie musimy się poznać moja droga kuzynko
                  • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 21:48
                    szwagierko a nie kuzunko tongue_out
                    • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 21:57
                      jak zwal, tak zwał smile niech będzie szwagierko
              • czarnaalineczka Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 20:04
                ps gdybys choc na chwile wyszla z ciasnej perspektywki wlasnych wyobrazen doszloby moze do ciebie
                ze absolutnie kazdy na tym forum stracil kiedykolwiek jakiegos czlonka rodziny
                czesci rodziny nawet nie poznal
                ale tylko ty jedyna uznajesz to za powod do samouzalania sie i czepiania sie innych
                • schere Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 20:31
                  Oj, Marcelino jędza z ciebie wychodzi. Może jednak są jakieś kuzynki, które wszak unikają kontaktów z jędzą?
                  • marcelina4 Re: ciagle narzekacie 04.06.11, 21:58
                    jędza? ja tylko próbuję nadążyć za forumowiczkami, a że szybko się uczę to co, problem?
        • rosapulchra-0 A gdzie ja 05.06.11, 12:18
          najeżdżam na Ciebie? Napisałam tylko i wyłącznie o swojej rodzinie i moim stosunku do niej. Nigdzie nie najeżdżałam. Nie wmawiaj mi, proszę suspicious
    • bonamibo Inny przykład: 05.06.11, 00:46
      niektórzy chcą mieć dzieci i nie mogą, a inni nie chcą, a zachodzą . Takie życie. Miałabyś dużą rodzinę, to pewnie byście się nie spotykali, bo kto by to organizował.
    • deodyma Re: ciagle narzekacie 05.06.11, 10:45
      a i pomyslalas, ze moze maja na co narzekac?
      wiesz, nie rz slyszalam od osob, ktorzy maja duze rodziny, ze zyja wszyscy ze soba, jak pies z kotem, wiec chyba cos w tym jest?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka