Dodaj do ulubionych

Chory świat mundurowych

07.06.11, 20:02
Witam! Jestem tu nowa i nie bardzo wiem od czego zacząc. Może zapytam czy są wśród Was żony policjantów, wojskowych itp.? I czy zmagacie się z takim problemem jak ja mianowicie z alkoholizmem męża? Kiedyś byliśmy normalną szczęśliwą rodziną, a odkąd zaczął pracę w policji nasze życie to ciągła szarpanina. Życie od libacji do libacji, przeprosiny- chwila spokoju, a potem "efekt jojo". Nie mam juz siły, mam dośc. Cierpię ja i nasze dzieci (mamy dwójkę) Dziś postawiłam warunek leczenie albo rozwód. Zobaczymy co wybierze sad
Obserwuj wątek
    • ylunia78 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:06
      znaczy,że jak ktoś pracuje w słuzbach mundurowych to prowadzi to do alkoholizmu?Poczekaj,znam,raz,dwa,trzy.....sześciu chłopa pracujących w mundurówkach.Żaden nie pije.Nie licząc piwa.
      Chyba,że jedno,dwa piwa codziennie to alkoholizm?wink
      • angazetka Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:12
        No, z pewnością stresująca praca ułatwia uzależnienie... uncertain
        • misself Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 09:45
          angazetka napisała:

          > No, z pewnością stresująca praca ułatwia uzależnienie... uncertain

          Albo jest fajnym usprawiedliwieniem: piję, bo moi kumple piją, piję, bo wszyscy wojskowi/lekarze/ktokolwiek pije, piję, bo mam stresującą pracę.

          Sorry, ale kto ma pracę, która w ogóle go nie stresuje? Życie to jest jeden wielki stres. Gimnazjaliści też mogą pić, bo mają stres w szkole?
      • ewka_r82 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:19
        Zważywszy na to,że kiedyś było normalnie to tak myślę. Ja nie uważam,że jedno czy dwa piwka to alkoholizm, ale jeśli zamiast wracac donas po pracy idzie w rejs czasem 2dniowy to juz nie jest normalne. Je tego nie pojmuję jak można odwiedzac patologiczne rodziny prawic morały itd. a później ze swojej normalnej rodziny stwarzac taką samą patologię
      • gagunia Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:35
        Jedno dwa piwo codziennie to pierwszy krok do alkoholizmu. Nie wyobrażam sobie, żeby mój mąż pil codziennie alkohol. Na pewno po miesiącu czy dwóch zapaliłaby mi się czerwona lampka.
        • naomi19 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:26
          Zgadzam się! Jaki jest sens w codziennym piciu? I nie rozumiem żon, które to akceptują. Nie chciałabym być z facetem, który codziennie jest na rauszu, z takim ani normalnie porozmawiać, normalnie żyć.
          • ylunia78 Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 21:37
            Na rauszu???Po 2piwach??? big_grin
            W takim bądź razie 3/4 moich znajomych chłopa to już sqa na dobrej drodze do alkoholizmu.big_grin
            • gladys_g Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 22:04
              nom. tylko nie wiem, co w tym takiego zabawnego.
              • ewka_r82 Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 22:07
                A kto się smieje? Ja na pewno nie, to koszmar życ w takim stresie.....
                • ylunia78 Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 22:16
                  Ja rozumiem,że twój mąz pije i to dużo,skoro robi pijackie burdy.Mój wypije piwo codziennie i dlatego smieszy mnie zwrot"na rauszu" w TYM konkretnym przypadku.
                  • nutka07 Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 22:31
                    A co oznacza wg Ciebie zwrot 'na rauszu'?
                    • ylunia78 Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 23:19
                      www.univ.gda.pl/slang/hasla/n/narauszu.html wink

                      Dla mnie wypicie jednego piwa nie oznacza bycie "na rauszu".
                      • dominikaonline Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 20:27
                        widać ylunia, że nigdy nie dotknął cię problem alkoholizmu kogoś z bliskich... zbyt lekko podchodzisz do problemu...
                        to jest straszna choroba, która rozbija totalnie życie rodzinne...
                        rani i bez konkretnego działania prowadzi donikąd.
                      • nutka07 Re: Chory świat mundurowych 18.06.11, 15:43
                        A Ty po jakiej ilosci alkoholu zaczynasz 'go' czuc?

                        Ani jedno ani dwa piwa, nie sa wg Ciebie byciem na rauszu. Przeciez to zalezy od osoby.
                        Jak ktos pije dwa piwa i na niego nie dzialaja, to moze powinien odstawic na jakis czas.
          • essi_deven Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 09:07
            jeszcze zależy jak, gdzie i o której sie pije te dwa piwka. mój tata, odkąd pamiętam, pije wieczorem jednego drinka. od kilkunastu lat, niezmiennie, zawsze to samo. na dodatek robi to jak większość domowników już śpi, więc nikomu to nie przeszkadza. po prostu lubi sobie usiąść wieczorem przed TVN24 albo jakimś innym programem informacyjnym, posłuchać wiadomości z całego dnia i uraczyć się drinkiem. nie widzę w tym nic złego. nie zaczął pić więcej, nie robi tego w środku dnia, więcej alkoholu pije sporadycznie, jak są goście, ale zawsze rozsądnie.
            • a.nancy Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 09:42
              essi_deven napisała:

              > jeszcze zależy jak, gdzie i o której sie pije te dwa piwka.

              tzn. jak ktos pije o 14 w spelunie, to jest alkoholikiem, a jak o 21 w domu, to nie?
              czas i miejsce nie wyznaczaja alkoholizmu, alkoholizm jest fizycznym i psychicznym uzaleznieniem, moze byc uzaleznieniem od kulturalnego, wieczornego drinka

              mój tata, odkąd pam
              > iętam, pije wieczorem jednego drinka. od kilkunastu lat, niezmiennie, zawsze to
              > samo.

              nie wypowiadam sie o twoim tacie, bo to wiele zalezy od indywidualnych cech organizmu, ale jest sporo udokumentowanych przypadkow osob, ktore tak sobie codziennie saczyly drinka, nigdy sie nie upijajac, ale kiedy drinka zabraklo, zaliczyly klasyczny zespol odstawienia, z delirka wlacznie. mozna byc alkoholikiem nie upijajac sie, jezeli organizm przyzwyczai sie do codziennej dawki (nawet malej) alkoholu.
              • pavvka Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 10:06
                Zgoda, w sensie fizjologiczno-psychologicznym taki człowiek może być uzależniony. Ale jeśli od 20 lat poprzestaje na jednym drinku dziennie, to powstaje pytanie czy rzeczywiście jest to problem i czy koniecznie trzeba z tym walczyć.
                • a.nancy Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 10:17
                  pavvka napisał:

                  > Zgoda, w sensie fizjologiczno-psychologicznym taki człowiek może być uzależnion
                  > y. Ale jeśli od 20 lat poprzestaje na jednym drinku dziennie, to powstaje pytan
                  > ie czy rzeczywiście jest to problem i czy koniecznie trzeba z tym walczyć.

                  IMO uzaleznienie to problem, albo wkrotce moze stac sie problemem
                  np. kiedy taka osoba z jakigos powodu musi zrezygnowac z codziennego drinka i okazuje sie, ze nie moze
                  ale napisalam tez, ze to kwestia indywidualna, nie kazdy organizm reaguje tak samo na alkohol
                  jednak gdybym znala kogos, kto od lat pije codziennie, to by mi sie zapalila czerwona lampka
                  • pavvka Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 12:04
                    Ale właściwie dlaczego? Czy lampka zapala Ci się też nad każdym, kto codziennie pije kawę? Kofeina też uzależnia, większość kawoszy miałaby objawy odstawienia gdyby im kazać zrezygnować z picia kawy. A co z człowiekiem, który np. codziennie rozwiązuje krzyżówki?

                    Jeśli uzależnienie przez wiele lat utrzymuje się na stałym poziomie, z dawką, która nie powoduje zakłóceń funkcjonowania i jakoś szczególnie nie szkodzi organizmowi, to ja naprawdę nie widzę powodu do radykalnych działań czy paniki.
                    • essi_deven Re: Chory świat mundurowych 17.06.11, 15:53
                      a.nancy, uspokoję Cię. Jak nie wypiję jednego dnia, albo nawet kilka dni z rzędu - nic się nie dzieje. Jak jest alkohol w domu, to wypije tego drinka, jak nie ma, nie leci do sklepu. Jak nie ma coli też nie wypije, bo sama whisky w ząbki kuje wink Ale przeważnie jednak alkohol i cola są w domu.

                      a z porą i miejscem picia - chodziło mi o to, że jak ktoś wypije te dwa piwa o 13, to to jednak ma jakiś wpłw na jego dalsze funkcjonowanie prawie pół dnia. a jak wypije wieczorem, tuz przed spaniem, to raczej nikomu to nie szkodzi. i absolutnie nie mówię, że pijąc dwa piwa dziennie trzeba być alkoholikiem. i że pijąc w domu wieczorami alkoholikiem byc nie można. ale są sytuacje bardziej i mniej sprzyjające oraz bardziej lub mniej alarmujące. prędzej posądze o alkoholizm kogoś pijącego dzień w dzień o 13 niz o 22.

                      ale jak mówię, to w rzeczywistości o niczym nie musiświadczyć
        • laure-sainclair Re: czerwona lampka 15.06.11, 22:09
          a ja nie wyobrażam sobie jak by żona nie chciała się ze mną CODZIENNIE kochać, mi też żapaliła by się od razu czerwona lampka
      • nutka07 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:47
        Sytuacja w ktorej pije sie alkohol codziennie jest dla mnie nie do przyjecia, nie przymykalabym oka na codzienne jedno czy dwa piwka
        . Zwlaszcza kiedy alkohol jest pity w celu regulowania czy rozladowania emocji.
      • skarolina Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 21:38
        > Chyba,że jedno,dwa piwa codziennie to alkoholizm?wink

        Tak, jeśli codziennie, to jest alkoholizm
      • pruszynkaaa Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 22:16
        > Chyba,że jedno,dwa piwa codziennie to alkoholizm?wink

        Nie śmiej się...
        zabierz im te "jedno, dwa piwka" pewnego dnia i obserwuj reakcję. Jeśli tego nie zauważą (braku %) to wszystko ok. gorzej, jeśli zaczną się awanturować i dopominać... Alkoholik często nie wypija litra wódy na raz, by być alkoholikiem. To bywa bardzo mylące... (z racji zawodu mam styczność z takimi ludźmi)
      • czar_bajry Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 22:55
        Chyba,że jedno,dwa piwa codziennie to alkoholizm?wink

        Jeśli codziennie, to tak, to już alkoholizm.
      • a.nancy Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 09:35
        > Chyba,że jedno,dwa piwa codziennie to alkoholizm?wink

        tak, jedno-dwa piwa codziennie to alkoholizm.
    • justynek2009 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:07
      Na szczęście nie mam takiego problemu,ale coś w tym jest że to chory świat.Każdy odreagowuje w inny sposób ,mój lata codziennie na siłownie.
    • gazeta_mi_placi Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:09
      Mundurowi częściej biją swoje żony niż inni sad
      • anty_nick Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:11
        Rozumiem gazeta,ze piszesz z własnego doświadczenia???
        • jowita771 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:16
          Myślisz, że gazeta jest mundurowym i leje żonę?
    • ga-ti Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:20
      Mój mundurowy nie jest, ale kilku takich znam. Praca trudna, obciążająca psychicznie. I niestety znam takich, którzy "pomagają" sobie, pijąc sad
      Ci, którzy nie piją to też raczej do końca "normalni" nie są, a przynajmniej zmienili się na niekorzyść.
      • ewka_r82 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:27
        Jak jest butelka jest raj. Nie ważne, że w domu czekam na niego, że dzieci tęsknią. Bywały sytuacje, że nasi chłopcy byli chorzy, całą noc temperatura i inne przeboje, a tatuś zamiast wrócic jak człowiek i mi pomóc albo nie wracał, albo wracał w takim stanie, że szkoda mówic i jeszcze urządzał pijackie burdy
        • ewka_r82 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:30
          Jeszcze mnie nie uderzył. Za to psychicznie wykańcza. Ciężko mi go zostawic bo jak jest trzeźwy jest wspaniałym ojcem, mężem też, ale coraz mniej jest takich chwil sad
          • gagunia Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:36
            A z każdym miesiącem i z każdym rokiem będzie ich jeszcze mniej. Musisz/cie podjąć radykalne kroki. Albo terapia albo rozstanie. Ja przynajmniej tak bym zrobiła.
            • ewka_r82 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:44
              Wiem, właśnie dziś odbyliśmy taką rozmowę, a właściwie to ja mówiłam. Zobaczymy co zdecyduje bo czekam na odp do rana, teraz jest w tej swojej chorej pracy
        • alanis11 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:27
          A ja jestem przekonana że wśród górników i hutników jest równie sporo alkoholików , ci pierwsi nawet nawaleni walczą o swoje tzn strajkują i jakoś społeczenstwo nie zarejestrowało ich jako nałogowców i nie żałuje ich żon , niebywałe big_grin
    • el_jot Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:35
      Współczuję.
      Mój mąż jest w służbie mundurowej,ale nie jest policjantem, ani wojskowym. Nie pije, nie ma żadnych nałogów, nie bije, ale ma za to despotyczny charakter. Też nie jest łatwo, ale pracuję nad nim. Już nie jest np pedantem.
    • sadosia75 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:44
      Mam w domu policjanta. Abstynenta w 120%
      Ale znam teżi takie przypadki niestety. Nie jest ich za dużo ale jednak są.
      Napisz do mnie na prv. Dopytam męża co można zrobić, żeby go "służbowo" zmotywować do leczenia.
      Komenda powinna go wysłać na leczenie. Odezwij się na maila, żebym nie zgubiła Twojego nicka. postaram się jakoś pomóc jeśli będę mogła od strony"służbowej" a i doświadczenie w AA tez jakieś mam to może coś jednak z tej mojej pomocy będzie pożytecznego.
      • gazeta_mi_placi Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:50
        Nie bije Cię?
        • sadosia75 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:51
          Bije, pije, wynosi pieniądze z domu, nie wraca na noc i przyprowadza do domu kobiety.
          lepiej?
          • naomi19 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:30
            Teraz znacznie lepiej! Dobrze, że się przyznałaś!
            • sadosia75 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:32
              Olaboga paaani! codziennie bije, codziennie pije i codziennie nowe baby do domu przyprowadza!
              paaaaaaaaaani no jaka tragedyja no!

              Lament mi wyszedł?
          • iuscogens Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:36
            sadosia75 napisała:

            > Bije, pije, wynosi pieniądze z domu, nie wraca na noc i przyprowadza do domu ko
            > biety.

            > lepiej?

            bezczelny jakby jeszcze koty przyprowadzał to mogłabyś mu wybaczyć, a tak to walizki za drzwi wink
            • sadosia75 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:37
              Racja... koty bym wybaczyła ale kobiety? cham i prostak no!
        • ewka_r82 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:52
          Nigdy mnie nie uderzył
      • ewka_r82 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:50
        Wiesz ja też myślałam, że takich przypadków nie jest dużo ale im bardziej poznaję ten świat tym bardziej się załamuję... Na 14 osób co najmniej 7 ma problem. Dla mnie to dużo
        • gazeta_mi_placi Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:53
          To chore środowisko.
          • emaciejka1 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:04
            Hej.Mój mąż też mundurowy,tyle tylko ze zk,też niestety mamy tego typu problemy,też radziłam sie na forum...postawiłam warunek albo my albo alkohol (raz nawet mnie uderzył).Jest lepiej,więcej ze soba rozmawiamy,więcej się smiejemy,staramy sie wszystko poskładać,bo mamy dla kogo.Może nie jest idealnie,ale komu i gdzie jest? nie, nie jest tak ze godze sie na wszystko,ale potrafie postawic granice.I wiesz? cos w tym jest ze mundurowi sa jakos zwichrowani,ciężka psychicznie praca,ale tez nieumiejetnosc odreagowania stresu.Dobrze ze dałas warunek,moze to postawi go na nogi.Dzieciaki potrzebuja was obydwoje,ale pamiętaj lepszy jeden rodzic niz patologia niszczaca dzieci.Trzymam kciuki,powodzenia
            • ewka_r82 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 22:25
              Dzięki za wsparcie mam nadzieję, że nam się uda
        • sadosia75 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 20:57
          Im bardziej stresująca praca, im mniej odporny człowiek na stres tym częściej można spotkać uzależnieniowca.
          Straż pożarna, wojsko, policja, lekarze. i wiele wiele innych tzw. ciężkich zawodów.
          Policja to nie jest wyjątek.
          • gazeta_mi_placi Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:20
            Ale Cię nie bije, co? Ani dzieci czy co gorsza Twoje psy?
            • sadosia75 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:25
              A dlaczego ma bić? potrafi radzić sobie świetnie ze stresem. wyładowuje się na siłowni,na basenie, na bieganiu z psami.
              On w naszej dwójce jest ostoją spokoju nie ja. To on radzi sobie świetnie w sytuacjach kryzysowych i to on uspakaja mnie. Nie ja jego.
              Wszystko zależy od tego jaki jest człowiek i jak radzi sobie ze stresem i napięciem w pracy.
              Podejrzewam, że gdyby jednak chciał kogokolwiek w mojej rodzinie uderzyć to bał by się psa.
              Pozatym mamy jeszcze koty. o nich tez warto wspomnieć " co grosza Twoje psy i KOTY?" tak to powinno wyglądać smile
              • gazeta_mi_placi Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 22:41
                Ale chociaż profilaktycznie nie dostajesz oklepu? sad
    • antekcwaniak Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 21:00

      • alanis11 Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 21:21
        Litości ...
        To jaki jest facet jest kwestią charakteru a nie profesji.
        Mój mąż jest dobrych kilka lat w armii , traktuje mnie jak księzniczkę ,oddaje uposażenie, sprząta gotuje i olewa kolegów gdy proponują zabawę laski -konserwy -muzyka bez przerwy tzn żołnierskie rozrywki wink faceta mam do rany przyłóż
        aha i alkoholizuje się tylko ze mnąwink
        • iuscogens Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 21:39
          Mój mąż w ciągu jakichś dwóch miesięcy zacznie pracę w jednej ze służb mundurowych, zacznę przygotowywać się mentalnie na pijaństwo :
          • ewka_r82 Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 21:41
            Wiesz nie życzę Ci tego
            • iuscogens Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 21:47
              Ewka, ale to nie jest przecież tak jak piszesz, że praca mundurowa to patologia, pijaństwo, libacje. Może mąż powinien zmienić pracę, stresująca jest na pewno, niektórzy się nie nadają i tak odreagowują, ale to nie jest norma.
              • ewka_r82 Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 22:05
                Wiesz coraz częsciej to jednak norma na 14 osób 7 aktywnie i duuużo pije, 3 jest po leczeniu. Przypadek?
                • alanis11 Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 22:11
                  akurat tak się złożyło że jest ich więcej akurat tam gdzie trafił twój mąż
                  to nie jest dobre miejsce i nie wiem czy powinnam to pisać ale wiem że w jednej z instytucji ( nie są to służby ) też tak chleją na kupę i dyrektorzy mają w zwyczaju siadać po kielichu za kółko a środowiska tego nikt nawet nie podejrzewa o jakiekolwiek wykoślawienie.
                  • ewka_r82 Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 22:14
                    No właśnie odgórne przyzwolenie...
            • alanis11 Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 21:50
              Słuchaj przepraszam że odpisałam ci w lekkim zabawnym tonie , podejrzewam że nie jest ci łatwo ale ja znam wielu mundurowych i są tak samo wykoślawieni lub nie jak wszyscy inni.
              Znam górnika co bije żonę i znam wykładowce - faceta bardzo dobrze wykształconego który ma problem alkoholowy ... a koleżanka mojej matki prawniczka leżała już nie raz po libacji na trawniku więc na prawdę nie lubię takiego uogólniania.
              • ewka_r82 Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 07.06.11, 21:58
                Masz rację, w innych zawodach też są różne sytuacje. Ja opisuję tylko co widzę w swoim mundurowym akurat otoczeniu...
                A do kogoś tam wyżej ja nie oczekuję litości bo jestem żoną policjanta. Ale tak poza wszystkim to znam sytuację kiedy kobieta chciała złożyc zawiadomienie o znęcaniu przez męża policjanta-despotę-alkoholika i została odprawiona zkwitkiem bo jej nie uwierzyli, ponieważ ten człowiek w przcy był wzorem
        • asia_i_p Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 16.06.11, 07:08
          Sama sobie zaprzeczasz w tym poście - z jednej strony kwestia charakteru, nie zawodu, z drugiej strony koledzy go chcą wyciągać na "typowo żołnierskie rozrywki" - czyli to on jest wyjątkiem, a nie środowisko jest aż tak różne od tego, co dziewczyny opisują.
          Mam teścia byłego mundurowego i nie było za młodu różowo - pił, awantur nie robił, ale nie pomagał w domu, znikał na kilka dni, nie dawał pieniędzy na dom - teściowa miała na głowie utrzymanie jego, siebie i dzieci oraz wszystkie prace domowe. Mieszkali w bloku "wojskowym" i nienadużywający alkoholu byli tam niestety w mniejszości.
          • alanis11 Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 16.06.11, 12:28
            Zrobiłas sobie punk zaczepienia o jedno zdanie a raczej punkt przypięcia , kochana to co napisałam było w formie luźnego żartu , żołnierskie męskie czy babskie a może po prostu ludzkie rozrywki jeden ch. przyznasz że żaden normalny facio nie żyje w próżni wiec nawiązuje normalny kontakt z innymi bo przecie nie jest autystyczny. Pod Huty Sendzimira w Nowej Hucie pracownicy tejże chleją od 30 lat w pobliskich krzakach , na prawdę nie wiem jaki jest odsetek "wyjątków" wśród hutników big_grin
            • asia_i_p Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 17.06.11, 06:56
              To jedno zdanie ukazywało, że twój mąż to raczej wyjątek, a jego koledzy owszem, lubią sobie popić.
              Czy nawiązywanie kontaktu z innymi musi zawierać w sobie element pod tytułem "picie z innymi"? Ja zdecydowanie większą część moich kontaktów nawiązuje bezalkoholowo.
      • gabi683 Re: Mundurowi to patologia !!! n/t 17.06.11, 08:34
        antekcwaniak napisał:


        Tak a krowa to piękny ptak tylko skrzydeł jej brak
    • kozica111 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:50
      Znałam kiedyś to środowisko trochę.Nic dobrego / choć wiem że są przypadki całkiem normalnych ludzi tam pracujących/ Cechy mundurowych;
      nerwowość
      despotyzm
      problemy z używkami
      podejrzliwość na granicy paranoi
      zazdrość
      Co więcej miałam i mam dziwne odczucie że te cechy były już wcześniej a nasiliły się po rozpoczęciu pracy - na zasadzie że osoby o takich cechach ciągnie do "takich" służb.

      Ale jeszcze raz podkreślam chlubne wyjątki sie zdarzają.
      • alanis11 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 21:54
        Jesli miałabym generalizowac to jednym co faktycznie cechuje to środowisko jest debilizm i głupota na każdym szczeblu niestety.
        • morgen_stern Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 22:07
          Ale alkoholizmu nie ma, bo tobie się tak wydaje? Aaaa, wiem, ty masz dobrego męża, no tak, to jest dowód.
          W tak wielu różnych źródłach natykałam się na badania wykazujące zwiększoną podatność na alkoholizm, przemoc domową etc w służbach mundurowych, że aż nie chce się wierzyć, że ktoś to może poddawać w wątpliwość.
          • alanis11 Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 22:17
            Hutnicy i górnicy też się zapijają bo alkoholizm to jest powszechny problem w PL niezależnie od profesji ,ja bym raczej zwróciła uwagę na fakt że to już np nie jest trendy w młodszym pokoleniu 90 bo ci już wolą dragi i dopalacze.
          • iuscogens Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 22:33
            Morgen chyba nie zrozumiałaś. Nikt nie neguje, że w niektórych zawodach (np. sł. mund.) jest większe ryzyko stresu, nie każdy umie sobie z nim radzić, niektórzy idą w alkoholizm, inni w przemoc, inni biegają, inni mają nerwy ze stali. Neguje się to, ze niektóre osoby w wątku przylepiają łatkę patologicznych alkoholików-przemocowców mundurowym. I tyle. jeszcze rozumiem, że autorka jest w trudnej sytuacji, więc można jej wybaczyć, że leci stereotypami i uogólnia, ale mądrości w stylu policjant=alkoholik, ksiądz=pedofil, gej=pedofil, feministka= brzydka stara baba są jednak dość żałosne.
      • k-k77 Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 21:32
        Ja do tej listy dodałabym brak jakiejkolwiek empatii i zdolności współczucia drugiej osobie. Też jestem żoną policjanta, po przeczytaniu Waszych postów zastanawiam się nad kwestią alkoholizmu. Mój mąż już nie szlaja się z kolegami (zdarza się to niezwykle rzadko), ale dzień bez paru piwek to dzień stracony - mam na myśli 3-4 szt. wieczorem. Któraś z Was napisała, ze problem patologii, nadużywania alkoholu jest możliwy w każdej profesji, tak to prawda, ale w mundurówce, a zwłaszcza policja odsetek pijących jest większy. Wiele razy z nim rozmawiałam na ten temat, poszłam nawet do psychologa, nic to nie dało. A ja nie mam już siły walczyć.
        • ewka_r82 Re: Chory świat mundurowych 15.06.11, 22:02
          Jednak problem nie jest odosobniony, skoro tyle nas tutaj sad
    • lidpot Re: Chory świat mundurowych 07.06.11, 22:04
      Jak Sadosia mam w domu policjanta, 300% abstynenta.
      Mamy też znajomych w tzw. "środowisku" (trudno ich nie miec) i może 1 chłopak ma problem z alkoholem, ale nie powiem, że nie słyszę od męża, że jakiś Pan W. czy inny Pan K.zostali właśnie zwolnieni z roboty za pijaństwo własnie.
      Znam kilka przypadków, w których komendant jednostki kierował delikwenta do lekarza-psychiatry, ten stwierdzał uzależnienie od alkoholu i wystawiał skierowanie na leczenie odwykowe do Ostródy (ok. 3 m-cy).
      Jednym pomogło i dali radę wrócic do normalności, innym - nie bardzo i już nie pracują w policji, staczają się coraz bardziej.
      wiem też, że koledzy po fachu wzywani do awantur domowych w domu policjanta nie obchodzą się zbyt delikatnie z panem awanturującym się, raczej go "lekko" sponiewierają.
      • mx3_sp Jestem żoną żołnierza, wiem o czym mowa 08.06.11, 08:44
        forum.gazeta.pl/forum/f,35040,ZeZetki_czyli_.html tutaj dziewczyny pomogą, jest to zamknięte forum więc będzie swobodniej.
    • anek35 Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 09:56
      to z twoim facetem jest coś nie tak,a nie z całym światem mundurowych.Zostaw go w cholerę. Ja też jestem żoną policjanta i mamy wielu przyjaciół z firmy( i takich zwykłych szeregowych i takich na bardzo wysokich stanowiskach), ale nikt nie ma problemu z piciem,a wręcz przeciwnie.
    • szironna Re: Chory świat mundurowych 16.06.11, 09:58
      znam ten problem. niestety praca w mundurówce jest b. stresująca (co nie usprawiedliwia picia, bo wiele zawodów ma podwyższony wskaźnik stresu). ma to wpływ na szukanie "odreagowacza". a jeśli hamulce zawodzą, to szybko idzie się w uzależnienie. niestety w tym środowisku więcej się pije (nie wszyscy rzecz jasna, ale jest podwyższone ryzyko), koledzy namawiają - napij się z nami itd. nie każdy umie sobie z tym poradzić, bo jeśli mocny nacisk, to nie chce się być odrzuconym itd., itp. - i wpada się w bagno.
      doradzić mogę jedno - z mężem musisz być stanowcza. pomoc - jak najbardziej. tylko on tego musi chcieć. jeśli nie - ja bym odeszła. życie z alkoholikiem, który nie chce się leczyć, powoduje współuzależnienie. wykańcza psychicznie. każdy powrót męża do domu to stres - czy wróci trzeźwy. Twoje emocje przejdą na dzieci i będzie coraz gorzej.
      zatem zaoferuj pomoc, wsparcie, nawet zmianę pracy. jeśli mąż nie będzie widział problemu, nie będzie chciał się leczyć, odejdź.
      życzę by udało się uratować Wasz związek. pozdrawiam
      p.s. jeśli chcesz porozmawiać odezwij się na priv.
    • bri Re: Chory świat mundurowych 17.06.11, 07:43
      Miałam kiedyś praktyki w MON. To było kilkanaście lat temu i od tamtej pory nigdy nie widziałam, żeby w jakiejś firmie ludzie pili tyle alkoholu. Co drugi dzień była jakaś okazja do picia, szklanki do wódki wyciągane były pięć po ósmej rano. Naprawdę ciężko było odmówić, namawiano mnie, dolewano mi wódkę do szklanki z sokiem bez mojej wiedzy, obrażano się, kiedy odmawiałam itd.
      • imasumak Re: Chory świat mundurowych 17.06.11, 16:13
        Mam kuzyna, który jest pułkownikiem w wojskach łącznościowych. Od paru lat nie pije, ale nie raz opowiadał, jak to oficerowie przy wspólnym śniadaniu wypijali połówkę na łebka. Codziennie.
      • galt-mc-dermot Re: Chory świat mundurowych 18.06.11, 14:34
        obecnie do mojej jednostki przyjezdza bez zapowiedzi Żandarmeria Wojskowa i "dmucha' wybrane osoby. Nie do pomyslenia jest picie w godzinach służbowych. Kiedys pewnie tak było, ale teraz jest zupełnie inna rzeczywistość, dlatego twój wpis jest krzywdzący i głupi.
        • alanis11 Re: Chory świat mundurowych 18.06.11, 14:47
          Dokładnie tak. ŻW albo przedmucha albo przyciśnie by np wyrywkowo oddać mocz , oni też muszą coś robić a przypominam że pobór jest zniesiony.
          To co wy opowiadacie to jest z cyklu "...słyszałam bo kuzyn mojej koleżanki z podstawówki to opowiadał bo jego kolega który zna oficera ..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka