Dodaj do ulubionych

czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek

22.06.11, 09:37
chodzil z wasza nastoletnia corka? nie mowie tu o bzykaniu ale o chodzeniu razem do kina,dyskoteki, przytulaniu sie itp?
Obserwuj wątek
    • marycha1433 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 09:39
      Tak, bo to stary chłop a dziewczyna młoda i naiwna.
      A skąd wiesz, że jej nie bzyka?smile
    • madame_zuzu Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 09:40
      A skąd wiesz, że bzykania nie ma? Bo nie powiedziała CI ?smile
      Średnio mi się wierzyć chce, że nie bzykają się.

      Ja mam syna.
    • deodyma Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 09:40
      wiesz, ja bym chyba nie wierzyla, ze oni sie nie bzykaja, albo z czasem nie zaczna sie bzykac i bylabym przeciwna, gdyby moja nastoletnia corka spotykala sie z trzydziestolatkiem.
      corki nie mam, mam synow i nie wyobrazam sobie tego, zeby ktorys z nich mial spotykac sie w przyszlosci z nastolatka.
      • deodyma Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 09:41
        oczywiscie mam na mysli to, gdyby mieli po 30 lat.
    • czarnaalineczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 09:49
      zalezy
      • wioskowy_glupek Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 10:01
        Przeszkadzało by...
        • ceide.fields Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 10:06
          Niedawno był wątek o sporo starszych mężach i wtedy wszystko było ok, czyli tolerancja, akceptacja, "starszy spokojny i doświadczony" itp poglądy modne wśród emam.

          A tu tolerancja i akceptacja mija kiedy np. 18-letnia (czyli dorosła, abstrahuję od nieletnich licealistek) córka poznaje 30-letniego czy starszego faceta.
          • angazetka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:18
            Wątek jest o 16-latce.
            • ceide.fields Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:22
              Owszem, ale przesuńmy wiek o 2 lata i będzie taka wielka różnica?

              Tu i tam licealistka.
              • majenkir Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:40
                ceide.fields napisała:
                > Owszem, ale przesuńmy wiek o 2 lata i będzie taka wielka różnica?


                Jestem mlodsza od meza 14 lat, czyli jak mialam 16, to on wlasnie mial 30. Ale nie wyobrazam sobie, co mielibysmy wtedy ze soba wspolnego (oprocz jednego wink). Poznalismy sie, kiedy mialam 26, a on 40. Ale 16-ka i 40-latek? Troche to zakrawa na wykorzystywanie naiwnej malolaty przez cwanego byczka w celach wiadomych wink...
                • gazeta_mi_placi Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 17:51
                  A Sara i Linda?
              • czar_bajry Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 02:14
                Owszem, ale przesuńmy wiek o 2 lata i będzie taka wielka różnica?
                >

                Owszem, będzie...
                Mnie nawet przeszkadzało by gdyby córka miała 18 lat, po skończeniu przez córkę lat 20 może przeszkadzało by mi mniejtongue_out
              • marychna31 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 23:01

                > Owszem, ale przesuńmy wiek o 2 lata i będzie taka wielka różnica
                Ale kretyński argument. A przesuńmy o dwa lata w drugą stronę: czternastolatka i dwudziestoośmiolatek. Tez ok?
          • el_jot Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 18:10
            Ja mam męża starszego 10 lat. Jak się poznaliśmy miałam 27, on wiadomo ile. Jeszcze jakieś pytania?
            • mallard Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 27.06.11, 10:37
              el_jot napisała:

              > Ja mam męża starszego 10 lat. Jak się poznaliśmy miałam 27, on wiadomo ile. Jeszcze
              > jakieś pytania?

              Tak.
              Ile będzie miał, jak będziesz miała 55? wink
    • lejla81 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 10:17
      Zależy,ile by miała lat. Przy dziewczynie siedemnasto-osiemnastoletniej by mi nie przeszkadzało.
    • esr-esr Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 10:22
      mnie by bardziej zastanowiło dlaczego dorosły facet chodzi za rączkę z młodziutka jeszcze dziewczyną i jej nie puka? dla mnie to dosyć dziwne.
    • kamelia04.08.2007 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 10:25
      pytanie: skad wiefdziec, że bzzzz by nie było?
      wink
    • drinkit Nastolatek to mały pikuś w porównaniu z tym 22.06.11, 10:30
      deser.pl/deser/1,111857,9827949,Afera_w_Hollywood__51_letni_aktor_poslubil_16_latke_.html
      To jest dla mnie hardcore. Ale okazuje się że przy pełnej akceptacji rodziców.
      • drinkit trzydziestolatek! !!!.. n/t 22.06.11, 10:31
      • setia Re: Nastolatek to mały pikuś w porównaniu z tym 22.06.11, 18:31
        hm, ta wygląda co najmniej na 30 lat, więc różnica wieku nie taka duża wink
        • cygarietka Re: Nastolatek to mały pikuś w porównaniu z tym 23.06.11, 11:59
          Jak dla mnie to ona wygląda na 40, a on na 42, więc o co ta całą afera?
    • triss_merigold6 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 11:51
      Tak, bardzo by mi przeszkadzało.
    • broceliande Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 11:55
      Nie mam córki, ale tak.
      Podejrzewałabym, że dziwny jest. Że coś ma do dojrzałych kobiet i szuka dziewczynki.
      Nie dorósł.
      • triss_merigold6 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 11:59
        Ma jakiś potężny defekt i kobiety bliższe mu wiekiem go eliminują.
        • jamesonwhiskey Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:11
          > Ma jakiś potężny defekt i kobiety bliższe mu wiekiem go eliminują.

          albo nie chce sie zadawac ze starymi przechodzonymi babami i to on je eliminuje na wstepie
          • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:15
            I woli małe dziewczynki, które naiwnie uwierzą w każde jego słowo, bo przechodzone za cwane są, żeby dać się nabrać. Nie wspominając o różnicy pokoleń, mentalności, podejścia do życia..
            • ceide.fields Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:21
              Coż, 16-latka raczej do małych dziewczynek się nie zalicza, szczególnie w dzisiejszych czasach kiedy panienki w tym wieku cieżko odróżnić od studentek.
              • marycha1433 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:25
                A czy to tak trudno uwierzyć, że nie każdemu facetowi tylko o sex chodzi?
                Ja ze swoją obecną żona, dopiero po ślubie sex uprawiałem, bo żyjemy zgodnie z nauką Kośćioła.
                • triss_merigold6 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:32
                  I chcesz powiedzieć, że zdrowy, stabilny psychicznie trzydziestolatek nie znalazł wcześniej kandydatki na żonę wśród swoich dwudziestoparoletnich rówieśnic?
                  • marycha1433 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:37
                    Może były puszczalskie albo zwyczajnie głupie?
                    A dlaczego od razu ma się z ta dziewczyną żenić????
                    • triss_merigold6 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:44
                      Ty wspominałeś o seksie po ślubie, nie ja. W jakim celu 30-latek miałby spotykać się z nastolatką?
                  • jamesonwhiskey Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 19:39
                    > I chcesz powiedzieć, że zdrowy, stabilny psychicznie trzydziestolatek nie znala


                    nie kazdy stabilny psychicznie 30sto latek jest rozchisteryzowana 30latka z parciem na slub i dziecko
                  • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:48
                    ciekawe... jak trzydziestolatka jest sama to znaczy, że jest piękna, wykształcona i brakuje odpowiednich kandydatów. Jak facet w tym wieku jest sam to znaczy, że ma defektsmile
                    • triss_merigold6 Prawo rynku 23.06.11, 14:01
                      Proste prawo rynku - sensownych, wykształconych, bez wad fizycznych czy innych obciążeń mężczyzn jest mniej niż takich kobiet i jeśli pan chce, to chętne znajduje natychmiast.
                      • duch_mariana Re: Prawo rynku 24.06.11, 08:47
                        > Proste prawo rynku - sensownych, wykształconych, bez wad fizycznych czy innych
                        > obciążeń mężczyzn jest mniej niż takich kobiet

                        Zapomniałaś dodać, że te kobiety najczęściej są takie głównie w swoim własnym mniemaniu. Najczęściej mają wady umysłowe uniemożliwiające wspólne życie z facetem pod jednym dachem. Czyli ewentualnie na jednorazowy numerek, ale to i z nastolatką można.
              • nanuk24 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 17:39
                Jednak mentalnie 16 - latka rozni sie o 30

                Nie wyobrazam sobie, o czym moze dojrzaly 30 latek majacy nieco oleju w glowie rozmawiac z szesnastolatka
                • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 19:03
                  > Nie wyobrazam sobie, o czym moze dojrzaly 30 latek majacy nieco oleju w glowie
                  > rozmawiac z szesnastolatka

                  Ostatnio rozmawiałem z czternastolatką przez jakieś trzy godziny o życiu pozagrobowym i historiach z tym związanych. Podzieliliśmy się wrażeniami z naszych nocnych wypadów na cmentarz, opowiadałem jak piłem browary z kumplami na cmentarzu cholerycznym i nie wiedzieliśmy w ogóle że tam jest cmentarz. Teraz to jest już ogrodzone i zadbane, ale wtedy to była tylko betonowa wylewka i rozwalający się murek. Temat zawsze się znajdzie jak ludzie są ogarnięci i mają wolne umysły a nie zamknięte w kręgu praca - dom - dzieci i tak w kółko.
                  • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 21:27
                    Temat zawsze się znajdzie jak ludzie są ogarnięci i mają wolne umysł
                    > y a nie zamknięte w kręgu praca - dom - dzieci i tak w kółko.

                    To prawda, historie o życiu pozagrobowym i łojeniu browara na cmentarzu bardzo mocno wykraczają, jeśli chodzi o poziom zaawansowania intelektualnego, poza "pracę, dom i dzieci - i tak w kółko".
                  • nanuk24 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 21:41
                    Alez wierze ci! Tyle ze ja pisalam o dojrzalym trzydziestolatku. Nie ta polka Marianie.
                    • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:32
                      Dojrzały człowiek to chyba musi być strasznie nudny. Taki poukładany, akuratny, przewidywalny do bólu. Szczerze mówiąc nic mnie w tej dojrzałości nie pociąga, bym jej pragnął. Wykończyłbym się w takim dojrzałym życiu i aspekty życia pozagrobowego poznałbym empirycznie. A póki co, to chciałbym jeszcze trochę zostać na świecie doczesnym, więc nie będę dojrzewał.
                      • marychna31 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 23:05
                        > Dojrzały człowiek to chyba musi być strasznie nudny. Taki poukładany, akuratny,
                        > przewidywalny do bólu. Szczerze mówiąc nic mnie w tej dojrzałości nie pociąga,
                        > bym jej pragnął.
                        W sumie to nie pozostało ci nic innego, jak się tak pocieszać...
              • asia_i_p Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:23
                Ale emocjonalnie to jeszcze dzieci. Wrażliwe, w gruncie rzeczy bezbronne, ogromnie silnie przeżywające problem, który akurat przeżywają, bez doświadczenia, które mogłoby je postawić w szerszej perspektywie. Patrzę na moje uczennice - i myślę, że związek z trzydziestolatkiem mógłby dla nich być bardzo trudny. Dwa różne poziomy koncentracji na związku, wrażliwości - kompletnie różna grubość skóry. Inne, myślę, oczekiwania.
          • broceliande Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:55
            No, ale to on jest przechodzony.
        • zebra51 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:12
          Tak, przeszkadzałoby.
        • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 19:26
          > Ma jakiś potężny defekt i kobiety bliższe mu wiekiem go eliminują.

          Nie on ma defekt, bo on ma akurat młodą dupencję i ją pewnie grzmoci aż jej iskry z dziurki lecą, a wersja z przytulaniem i kinem jest dla mamusi. Teorie o strachu przed dojrzałymi kobietami, problemach z psychiką i defektach faceta to tylko dorabianie iprzez kobiety deologii do faktu. A fakty są takie, że w wieku 30+ zaczynają się u kobiet powoli objawy starzenia, czyli skóra już nie taka gładziutka, pociążowe rozstępy, kurze łapki koło oczu, żylaki na nogach. Jak facetowi to nie odpowiada i ma możliwości, to wybiera małolatę, bo woli małolatę od trzydziestoparolatki z kurzymi łapkami, zwisami i umysłem staruszki, czyli tym, co nazywają dojrzałością. Sorki, ale jak słucham tego babskiego popierdywania, to się zastanawiam, czy ja aby na pewno też się rodziłem w latach 70-tych, czy może zamiast dziewiątki wskoczyła siódemka. Na śmierć bym się zanudził mając taką kobietę. Ja chcę jeszcze trochę pożyć. Pożyć, a nie przewegetować na linii dom - praca - niedzielny obiadek u teściów i raz w roku urlop tam gdzie cisza i spokój. Jak gdzieś wyjeżdżam to nie widzę szesnastolatek wypierdujących dziury w leżakach, tylko dorosłe kobiety. Dupy im się nie chce ruszyć choćby powygłupiać się w wodzie, tylko leżą jak foki na wybrzeżu Arktyki. Co ja miałbym z taką robić? Wypierdywać dziurę w leżaku obok i nudzić się? Ruszyć się nigdzie nie ruszy, bo albo za gorąco, albo za zimno, albo za późno, albo zmęczona, albo coś jeszcze. To co ja miałbym za życie? Nie wątpię, że są na tym świecie fajne i zadbane trzydziestolatki. Niestety, zajęte. Wolne zostały same stare panny, rozwódki z przychówkiem, paszczury, balerony i inne okrutnie potraktowane przez Matkę Naturę. Może Bóg dobrze chciał żebym stracił ten kontrakt i wylądował za kierownicą autobusu, bo jakoś mi to otworzyło oczy i mocno zmieniło priorytety i podejście do życia. Z męskiego punktu widzenia sprawa tak właśnie wygląda. Jak facet czuje się młodo, to prędzej znajdzie temat i złapie dobry kontakt z nastolatką, niż ze swoją rówieśniczką o mentalności staruszki.
          • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 19:49
            duch_mariana napisał:

            >
            >
            > Wolne zostały same stare panny, rozw
            > ódki z przychówkiem, paszczury, balerony i inne okrutnie potraktowane przez Mat
            > kę Naturę.

            To według Ciebie, "paszczury" i "balerony" oraz rozwódki z przychówkiem nie mają prawa do znalezienia partnera?Boże, ale płytki jesteś....Ja jestem "paszczurem" na maxa i mam normalnego męża - zaskoczony?tongue_out
            • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 20:21
              Prawo mają, jak najbardziej. Ale ja też mam prawo spotykać się z kim chcę. Kobiety mogą pisać o facetach, że niby mają jakiś defekt, albo coś nie teges jak się spotykają z nastolatkami, a facet nie może o kobietach niczego napisać, bo zaraz wielkie halo?
              • triss_merigold6 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 20:39
                Ależ może, może... Tylko przypuszczam, że kierowca autobusu w średnim wieku, bez kasy i mieszkający w slumsie, z upodobaniem do picia piwa w krzakach nad Wisłą, jest średnio atrakcyjnym towarem dla kobiet z innych klimatów niż właśnie praskie slumsy. Jest przezroczysty po prostu, niezauważalny jako obiekt potencjalnego zainteresowania.
                • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 21:19
                  Na szczęście nie wszystkie kobiety to materialistki. Nastolatki również. A nawet jak się trafi nastolatka materialistka, to generalnie wystarczy jej impreza w La Playa, KFC, Multikino i jakiś ciuch od czasu do czasu. Nie jest to jakiś ogromny wydatek nawet dla kierowcy autobusu smile Piję piwo w krzakach nad Wisłą, bo jestem człowiek kulturalny i nie stanę z kumplami i nie będziemy drzeć ryja pod oknami do trzeciej w nocy ani szcz... pod śmietnikiem albo w bramie. Dlatego idziemy nad Wisłę i tam imprezujemy. W slumsie siedzę nie dlatego, że nie mam innego wyjścia, tylko dlatego, że pozostałe mieszkania wynajmuję i z tego robi się druga pensja kierowcy autobusu. Slumsu nie wynajmę, bo wilgoć, grzyb, menele, dresiarze i inne atrakcje.
                  • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 21:52
                    A nawet jak się trafi nastolatka materialistka, to generalnie wystarczy jej impreza w La Playa, KFC, Multikino i jakiś ciuch od czasu do czasu. Nie jest to jakiś ogromny wydatek nawet dla kierowcy autobusu
                    No tak, kierowcę autobusu stać tylko na galerianki. Nie pytałam cię o skłonności pedofilskie już kiedyś? suspicious
                    • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:11
                      > Nie pytałam cię o skłonnośc i pedofilskie już kiedyś? suspicious

                      A nie mylisz aby dziewczyn od 16 wzwyż z dziewczynkami z przedszkola?
                      • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:18
                        Z tego, co pamiętam to rajcują cię dziewczynki o figurze dwunastolatki.. suspicious
                        • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:26
                          Figura z profila ma być taka, że przede wszystkim szczupła, nogi nie jak dwa patyki w dupie, ale i nie za grube ani umięśnione. Przede wszystkim proporcjonalne i tworzące łagodną linię z delikatnym łukiem zarysowanym tyłeczkiem. Lekkie wcięcie na plecach, brzuch płaski, cycuszki małe i sterczące. Postawa prawidłowa, nie zgrarbiona. Włosy najlepiej do łopatek, bo dłuższe przeszkadzają podczas seksu. Wzrost dziewczyny to tak najlepiej do 165 cm. I takie coś mnie pasuje.
                          • asia_i_p Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:32
                            Ty naprawdę istniejesz?
                            Czy jesteś elementem pracy badawczej prowadzonej przez studentów socjologii?
                            • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:33
                              Różne komplementy w życiu słyszałem, ale takiego jeszcze nigdy. Jesteś oryginalna smile
                              • asia_i_p Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:38
                                To nie był komplement. Zakwestionowałam twoje istnienie. Bo to, co piszesz, jest tak skrajnie prymitywne, że gdybyś był naprawdę taki prymitywny, to byś się z tym jednak krył, no i trochę mi nie pasuje forma, a zwłaszcza miejsce pisania, do treści.
                                • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:43
                                  Kiedyś byłem delikatny, miły dla każdego, kulturalny i co mi to dało? Przesiadkę z fotela kontrolera wewnętrznego na fotel kierowcy w Solarisie. Teraz już nie będę miły, politycznie poprawny i delikatny.
                                  • piekielna-diablica Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 17:43
                                    chyba przesiądę się z powrotem do samochodu bo aż mi niedobrze jak sobie pomyślę kto mnie wozi do pracy autobusem, ja ci serdecznie współczuję - ale czego spodziewać się po robotniku...
                                    • triss_merigold6 Eee tam 23.06.11, 17:49
                                      Eee tam, a co Cię obchodzi osoba kierowcy? Obchodzi Cię jakie ma poglądy i życie osobiste pani na kasie, w okienku pocztowym, kominiarz przeprowadzający kontrolę etc.? Przecież to nie ma dla wykonywanej funkcji żadnego znaczenia. Równie dobrze mógłby to być robot.
                                      • duch_mariana Re: Eee tam 24.06.11, 08:50
                                        Kierowca autobusu to nie jest biurwa, którą można zastąpić systemem komputerowym. Solaris pracował nad autobusem, który może jeździć bez kierowcy i jakoś o tym się zrobiło cicho. Chyba jednak się nie da.
                  • panirogalik Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 23:17
                    A nawet jak się trafi nastolatka materialistka, to generalnie wystarczy jej impreza w La Playa, KFC, Multikino i jakiś ciuch od czasu do czasu.

                    No właśnie o to chodzi, o mniejsze oczekiwania partnerki.
              • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 21:47
                O jakże ci współczujemy, że musisz się tak męczyć z paszczurami na plaży. Twoja matka pewnie też jest paszczurem, obwisłym baleronem, którego nikt nie chciał poza pijanym ojcem, który ją puknął, gdy na kolanach podłogę myła, bo inaczej by mu opadł, taki paskudny widok sobą prezentowała? Adonisie, jak z koziej dupy trąba, bo żadna, nawet rozwiedziona paszczurowata baleronica z piątką dzieci nie chce na ciebie spojrzeć, tak odstraszasz swoim widokiem suspicious
                • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:01
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > O jakże ci współczujemy, że musisz się tak męczyć z paszczurami na plaży. Twoja
                  > matka pewnie też jest paszczurem, obwisłym baleronem, którego nikt nie chciał
                  > poza pijanym ojcem, który ją puknął, gdy na kolanach podłogę myła, bo inaczej b
                  > y mu opadł, taki paskudny widok sobą prezentowała? Adonisie, jak z koziej dupy
                  > trąba, bo żadna, nawet rozwiedziona paszczurowata baleronica z piątką dzieci ni
                  > e chce na ciebie spojrzeć, tak odstraszasz swoim widokiem suspicious


                  Genialna wypowiedź Rosapulchro, nic dodać i nic ująćsmile
                  Brawosmile))))
                • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:12
                  Piękność się znalazła. Powiedz lepie o ile ci się otwór przekalibrował po porodzie smile
                  • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:20
                    duch_mariana napisał:

                    > Piękność się znalazła. Powiedz lepie o ile ci się otwór przekalibrował po porod
                    > zie smile


                    hahahhahahahha, jestem po CC, więc otwór mam w normiewink
                    BTW taki sposób pisania o fizjologii człowieka świadczy o Twoim BURACTWIE duchu_mariana

                    • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:27
                      A ona brzydko o mojej mamie i o mnie
                      • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:46
                        Zabolało? Miało zaboleć.
                        Ty brzydko o kobietach.
                  • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:44
                    Ty się o mój otwór nie martw. Zaglądać do niego nie będziesz, nie masz na to najmniejszych szans i nie tłumacz się, żebyś nie chciał i tak ci nikt nie uwierzy. Lalkę sobie kup o figurze dwunastolatki! Najwyższą pogardę wobec ciebie mam, właśnie za te pedofilskie zapędy.
                    • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:48
                      A ta dalej swoje. Czyżbyś była aż tak brzydka?
                      • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 23:00
                        Tak, jestem potwornie brzydka! Straszę dzieci w koszmarach sennych. I zapewniam cię, że gdybyś mnie w nocy zobaczył, to byś pół kołdry ze strachu zjadł. Amen.
                        • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 23:13
                          Ale o co Ci chodzi? Czepiłaś się mnie, piszesz jakbyś mnie widziała i wiedziała jak wyglądam. Ja pisałem ogólnie a nie o konkretnej osobie. A że sobie to aż tak bardzo bierzesz do serca to trudno. Nie miałem zamiaru Cię urazić. Przykład którego się uczepiłaś z tym zamienianiem się na spodnie z dwunastolatką może nie był zbyt trafiony, ale ja po prostu lubię szczupłe. Takie to dziwne? Nie czuję się winny, że lubię młode, szczupłe i ładne i nie dziwi mnie, jak faceci takie lubią. Dziwiłoby mnie gdyby lubili stare, grube i brzydkie. Tylko dlaczego kobiety nie mogą tego ścierpieć i wmawiają facetom, że to oni mają problem, albo się boją?
                          • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 23:19
                            duch_mariana napisał:

                            > Nie czuj
                            > ę się winny, że lubię młode, szczupłe i ładne i nie dziwi mnie, jak faceci taki
                            > e lubią. Dziwiłoby mnie gdyby lubili stare, grube i brzydkie. Tylko dlaczego ko
                            > biety nie mogą tego ścierpieć i wmawiają facetom, że to oni mają problem, albo
                            > się boją?

                            Nie wszyscy faceci lubią piękne kobiety.
                            Ja jestem prawdziwym paszczurem i do tego jestem osobą niepełnosprawną, a mam zdrowego, normalnego faceta, który nie ma żadnego defektu, (no może od dwóch lat ma nadwagę, ale jak go poznałam, to był szczupły, ale to chyba nie defekt) - jest po prostu człowiekiem, który lubi ludzi i nie ocenia nikogo po pozorach. Zresztą tak jak jasmile
                            • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 23:29
                              @miniofilka, ja cię grzecznie proszę suspicious przestań pisać o sobie, że jesteś brzydkim paszczurem, bo to nieprawda. Jesteś normalną kobietą, podobasz się swojemu mężowi i to jest chyba dla ciebie najważniejsze, tak?!
                            • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:16
                              > Ja jestem prawdziwym paszczurem i do tego jestem osobą niepełnosprawną, a mam z
                              > drowego, normalnego faceta, który nie ma żadnego defektu,

                              No i bardzo dobrze. Każdy w życiu ma prawo wyboru. A w tym wątku ktoś próbuje ludziom odebrać takie prawo. Ocenianie w ten sposób trzydziestolatka spotykającego się z szesnastką jest z tej samej półki co powiedzenie Twojemu mężowi, że taki chłop to powinien sobie znaleźć zdrową i ładną. Nie czuj się urażona, bo to nie jest moja opinia. Ja tylko daję przykład.
                          • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 23:24
                            Ja ci nie wmawiam, że masz problem, bo lubisz młode, szczupłe i ładne. Ja nie widzę powodu, żebyś obrażał kobiety, wszystkie. Te szczupłe, młode i ładne też. Bo nie wszystkie czują się pięknościami i opinia mężczyzny wyrażona w tej sposób jest zwyczajnie chamska, pospolita, szowinistyczna i absolutnie nie do przyjęcia. Stąd był mój tekst na temat twojej matki i ciebie, co jak widać nie było dla ciebie przyjemne i twoje wypowiedzi na temat innych kobiet również. A jakby nie było - twoja matka jest kobietą, więc logika nakazuje myśleć, że obrażając inne kobiety ogólnie, sam również obrażasz swoją matkę. Broń obosieczna.
                            I tak tekst o spodniach dwunastolatki ewidentnie nietrafiony i sugerujący skłonności do małoletnich dziewczynek.
                            • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:19
                              Wyjaśnij mi jak to jest, że kobiety uzurpują sobie prawo do jeżdżenia po facetach jak im się podoba i są dumne,że stawiają wysoko poprzeczkę, to jest dobrze. Ale jak facet pojedzie po kobietach i też stawia poprzeczkę wysoko, to by go najchętniej w łyżce wody utopiły. No jak to jest?
                              • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:34
                                Pokaż mi te poprzeczki. Jedną i drugą.
                          • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 23:44
                            Nie czuj
                            > ę się winny, że lubię młode, szczupłe i ładne i nie dziwi mnie, jak faceci taki
                            > e lubią. Dziwiłoby mnie gdyby lubili stare, grube i brzydkie. Tylko dlaczego ko
                            > biety nie mogą tego ścierpieć i wmawiają facetom, że to oni mają problem, albo
                            > się boją?

                            Pewnie, że młode, ładne i szczupłe podoba się bardziej niż stare, grube i brzydkie. Kobiety, faceci, psy, konie i jeszcze kilka innych stworzeń. Nawet szparagi jak stare i przerośnięte to nikt ich nie chce ;-P To chyba oczywiste. Ale nie estetyczne upodobanie traktowane jest w tym wątku jako problem, chociaż bardzo starasz się odwrócić kota ogonem. Nawet nie myśli pożądliwe kierowane w stronę młodego ciałka. Jeszcze raz przypominam, że problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś ma tendencje do wchodzenia w relacje niestosowne dla osoby jego wieku. A chodzenie trzydziestolatka z szesnastolatką jest równie niepokojące, jak zabawy szesnastolatka w piaskownicy z przedszkolakami.
                            • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:11
                              > A chodzenie trzydziestolatka z szesnastolatką jest równie niepokojące, jak zabawy
                              > szesnastolatka w piaskownicy z przedszkolakami.

                              No to ja chyba naprawdę dziwny jestem, bo w wieku ponad 30 lat czasem się bawię w piaskownicy z przedszkolakami smile Buduję księżniczkom zamki na wzgórzach wyrzeźbionych strumieniem wody z konewki, dowódcom buduję fortyfikacje, okopy i mosty do zdobywania, a czasem nawet wysadzamy te budowle peterdami (dop. dla przewrażliwionych mamuś - z zachowaniem bezpieczeństwa). Relacje międzyludzkie i to kto w jakie i z kim wchodzi nie zależą od wieku, tylko od człowieka. Czy każda szesnastolatka i każdy trzydziestolatek funkcjonują tak samo?
                              • triss_merigold6 Też przykład... 23.06.11, 13:33
                                Też przykład z przedszkolakami... mnóstwo ludzi bawi się w piaskownicy z dziećmi. Bawi się, tak samo jak zjeżdża na sankach czy gra w piłkę.
                                Nie każdy 30-latek i 16-latka funkcjonują tak samo, ale czym innym jest porozmawianie z nastoletnią córką znajomych przy grillu, a czym innym umawianie się przez dorosłego faceta z taką panienką.
                    • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:49
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > Ty się o mój otwór nie martw. Zaglądać do niego nie będziesz, nie masz na to na
                      > jmniejszych szans i nie tłumacz się, żebyś nie chciał i tak ci nikt nie uwierzy
                      > . Lalkę sobie kup o figurze dwunastolatki! Najwyższą pogardę wobec ciebie mam,
                      > właśnie za te pedofilskie zapędy.

                      ahahhahhahhahahah
                      big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          • asia_i_p Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:27
            Wow.
            Myślę, że tę twoją wypowiedź należałoby zachować dla potomności - takiego destylatu męskiego szowinizmu dawno nie widziałam. W pewien sposób jest to imponujące, bo jak mówił Henry
            Winter w "Tajemnej historii" "Wszystko jest imponujące, jeśli się to robi na wystarczająco dużą skalę".
    • rosapulchra-0 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:13
      Przeszkadzałoby. W niebzykanie bym nie wierzyła.
    • hrabina_murzyna Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:18
      bedewielki4 napisał:

      > chodzil z wasza nastoletnia corka? nie mowie tu o bzykaniu ale o chodzeniu raze
      > m do kina,dyskoteki, przytulaniu sie itp?

      Jeżeli uważasz, że 30-letni chłop nie ma innych potrzeb niż chodzenie za rączkę do kina i przytulanie to jesteś pierwsza naiwna.
      • ceide.fields Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 12:23
        gazecie to by wystarczyło big_grin
    • lilly_about Tak n/t 22.06.11, 12:27
    • ankh_morkpork Tak i to bardzo. Zrobiłabym wszystko, aby... 22.06.11, 12:52
      ... wyperswadować jej tą znajomość.

      Nie oceniam związków z dużą różnicą wieku negatywnie, jeśli obie strony są dorosłe, jak np. państwo Łapiccy.

      Ale w sytuacji 16-tki interweniowałabym. Przeciętny zdrowy facet około 30-stki nie potrzebuje seksu? Skoro "nie bzyka" nastolatki, to znaczy, że albo wkrótce spróbuje bzyknąć, albo że bzyka jakąś kobietę. No to niech z tamtą chodzi do kina i się przytula i nie zawraca głowy dziecku. Tak, pod względem dojrzałości psychicznej, doświadczenia i wiedzy o życiu znacząca większość nastolatków to dzieci.

      Różnica wieku jest w tym przykładzie za duża. U osób dorosłych może ją niwelować dojrzałość i dorosłość młodszego z partnerów, ale nastoletni człowiek z definicji takiej dojrzałości nie posiada.
      • ceide.fields Re: Tak i to bardzo. Zrobiłabym wszystko, aby... 22.06.11, 12:56
        Możje jednak przewroptnie stwierdzić, że lepiej aby 16-latka bzykała się z doświadczonym facetem niż z rowieśnikiem, przy ktorym ryzyko "zajścia" bedzie o wiele większe.
        • nasturcja0-1 Re: Tak i to bardzo. Zrobiłabym wszystko, aby... 22.06.11, 13:44
          Dokładnie. A zresztą nawet gdyby zaszła to dorosły miałby fundusze na aborcję albo utrzymanie dziecka.

          >>to niech z tamtą chodzi do kina i się przytula i nie zawraca głowy dziecku. Tak, pod względem dojrzałości psychicznej, doświadczenia i wiedzy o życiu znacząca większość nastolatków to dzieci.

          Różnica wieku jest w tym przykładzie za duża. U osób dorosłych może ją niwelować dojrzałość i dorosłość młodszego z partnerów, ale nastoletni człowiek z definicji takiej dojrzałości nie posiada. <<

          Bez przesady, jakie dzieci, inteligencja i dojrzałosć świetnie zastepuja brak doswiadczeia zyciowego. Uwazałam sie za osobę dorosła pod względem psychicznym juz w wieku 13-14 lat i naprawdę, pod względem psychiki, podejścia do zycia, sposobu widzenia świata w niczym nie różniłam sie od dorosłej siebie. W dawnych czasach nastolatki w tym wieku wychodziły za mąz i świetnie dawały sobie ze wszystkim radę, a tam chodziło o prowadzenie domu i zajmowanie sie dziećmi a nie o głupie chodzenie ze sobą. Traktujcie młodziez jak dzieci, proszę bardzo, tylko nie dziwcie sie potem, ze te młode osoby sa dziecinne - bo sie od nich nie wymaga. Ludzie są różni. Zresztą gdyby chodziło o dziecinna dziewczynę to facet nie chciałby sie z nia zadawać bo nie mieliby wspólnych tematów.
          • kali_pso Re: Tak i to bardzo. Zrobiłabym wszystko, aby... 22.06.11, 15:45
            Uwazałam sie za osobę dorosła pod względem psychicznym
            > juz w wieku 13-14 lat i naprawdę, pod względem psychiki, podejścia do zycia, sp
            > osobu widzenia świata w niczym nie różniłam sie od dorosłej siebie.


            a teraz to masz pewnie z 18 sądząc po mądrości wypowiedziwink
            Otrząśnij się- i wyobraź sobie siebie np. zachodzaca w niepalnowaną ciążę w wieku 13 lat a w wieku 28 np.- doprawdy twoja reakcja na ten fakt byłaby identyczna?
            • nasturcja0-1 Re: Tak i to bardzo. Zrobiłabym wszystko, aby... 22.06.11, 15:55
              Mam 27 lat. I mówiłam tu o oglądzie rzeczywistości, dojrzałosci psychicznej, nie zaś sytuacji życiowej, naucz sie czytać. Co ja takiego głupiego niby miałam napisać? Mówiłam o psychice, a nie sytuacji zyciowej czyli kwestii możliwosci np. samodzielnego utrzymania sie. Ja nie chcę mieć dzieci i nigdy nie chciałam, niezaleznie od wieku, poddałabym sie aborcji.
              • nanuk24 Re: Tak i to bardzo. Zrobiłabym wszystko, aby... 22.06.11, 17:45
                No cholernie jestes dojrzala - jak jablko wczesna wiosna.
                • nasturcja0-1 Re: Tak i to bardzo. Zrobiłabym wszystko, aby... 22.06.11, 18:00
                  Co ma to do dojrzałości? Na szczęscie nie każdy musi mieć poglądy na aborcje zgodne z politycznie poprawnymi w naszym kraju. Dojrzały człowiek zdaje sobie sprawę, że podejscie do tego zabiegu jest pochodną tego jak jest on postrzegany przez ogół, że przez stulecia podejscie to sie zmieniało (patrz czasy sprzed kilkudziesieciu lat gdy nikt nie grzmiał o życiu poczetym i morderstwie). Dla wielu osób jest to zabieg moralnie obojętny.
                  • nasturcja0-1 Re: Tak i to bardzo. Zrobiłabym wszystko, aby... 22.06.11, 18:01
                    Hmmm... ciekawe gdzie sie podział post Nanuk, na który odpowiadałam...
    • triss_merigold6 Inny wątek pana 22.06.11, 12:54
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,126359002,,jak_niesmialy_ma_poderwac_dziewczyne_.html?v=2
      Inny wątek pana wskazujący na trolla z zaburzeniami.
      • broceliande Re: Inny wątek pana 22.06.11, 13:48
        Jejku, są tacy nieśmiali, niedojrzali faceci? Może nie troll, tylko taki... wyjątek.
        Jakiś strach przed kobietami, coś jak Mateusz z "Ani z Zielonego Wzgórza".
        • kub-ma Re: Inny wątek pana 22.06.11, 17:06
          Mateusz chyba nie był aż tak nieśmiały.
    • kali_pso Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 15:47

      Owszem, bo albo on bzyka na boku kogoś innego albo panna kłamiewinkp
    • kub-ma Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 17:03
      Przeszkadzałoby. I mocno zaniepokoiło: albo on nie dorósł, albo ona jest zbyt dorosła.
    • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 17:23
      Jestem młodsza od męża o dokładnie o 9 lat, ale mimo to, nie pozwoliłabym swojej 16-letniej córce na bycie z facetem 30-letnim.
      Różnica pokoleń, spojrzenie na życie też odmienne, a zresztą nie wierzę autorowi wątku, że nie utrzymuje stosunków seksualnych z dziewczyną.
      Jak poznałam swojego męża miałam 20 lat a on 29 więc już byłam mentalnie i fizycznie dojrzałą kobietą.
      • czarnaalineczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 17:51
        a jak bys to zrobila ?
        przywiazala do kaloryfera 16letnia dziewczyne ?
        • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 17:58
          czarnaalineczka napisała:

          > a jak bys to zrobila ?
          > przywiazala do kaloryfera 16letnia dziewczyne ?

          Jakby nie było innego wyjścia?tongue_out
          A serio to nie mam pojęcia, ale starałabym się jakoś ją przekonać, że to nie jest odpowiedni partner.
          No ale gadanie, gadaniem a krew nie woda, burzy sięwink
          • czarnaalineczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 18:04
            big_grin
            moj znajomy jest przyszywanym zieciem faceta w swoim wieku big_grin
            roznie w zyciu bywa big_grin
            • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 18:08
              > big_grin
              > moj znajomy jest przyszywanym zieciem faceta w swoim wieku big_grin
              > roznie w zyciu bywa big_grin
              >

              A kto komu piwo stawia, zięć teściowi czy na odwrót?
              Fajniesmile
              • czarnaalineczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 18:27
                na zmiane big_grin
                ale fajnie razem rodzinka wyglada big_grin
                • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 18:29
                  smile i tak trzymaćsmile
      • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:44
        Rozumiem, że jesteś przekonana, że jej rówiesnikowi seks nie przyszedłby nawet do głowy?smile
    • myelegans Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 17:30
      Tak. To nie towarzystwo dla nastolatki. sorry moze nie jestem postepowa, ale nastolatka to raczej powinna sie identyfikowac ze swoja grupa wiekowa, to tez jest etap dojrzewania.

      Nie przeszkadzalaby mi 30 latka z 50-latkiem
    • nanuk24 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 17:49
      Uznalabym moich synow za w pelni niedojrzalych i niepoczytalnych.
    • anorektycznazdzira Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 18:44
      Przeszkadzałoby, bo ani w ząb bym nie uwierzyła w to tylko przytulanie, tylko chodzenie do kina i tylko za rękę.
    • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 18:58
      Przeszkadzałoby.
      Ale gdyby córka miała dwadzieścia sześć, a on czterdzieści, nie przejęłabym się specjalnie.
      • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 21:57
        kawka74 napisała:

        > Przeszkadzałoby.
        > Ale gdyby córka miała dwadzieścia sześć, a on czterdzieści, nie przejęłabym się
        > specjalnie

        Otóż to.
      • miniofilka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 22:03
        kawka74 napisała:


        > Ale gdyby córka miała dwadzieścia sześć, a on czterdzieści, nie przejęłabym się
        > specjalnie.

        Ja też niesmile
    • sadosia75 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 19:53
      Przeszkadzałoby. Podejrzewałabym faceta o to, że coś z nim jest nie tak skoro nie interesują się nim kobiety w jego wieku bądź zbliżonym. Albo on ma jakiś defekt i woli młodsze dużo młodsze dziewczyny.
      • duch_mariana Po raz kolejny powtarzam 22.06.11, 20:19
        Nie z facetem jest nie tak, tylko woli młode i gładkie. I nie on ma defekt, tylko ona ma młodą dupencję, a defektami to sobie tłumaczą zramolałe kobiety w średnim wieku, bo nie dla psa kiełbasa smile
        • sadosia75 Re: Po raz kolejny powtarzam 22.06.11, 20:31
          tak tak. oczywiście.
        • gryzelda71 Re: Po raz kolejny powtarzam 22.06.11, 22:06
          Czyżbyś już zaczął walić browary z kumplami?
        • aandzia43 Re: Po raz kolejny powtarzam 22.06.11, 22:10
          duch_mariana napisał:

          > Nie z facetem jest nie tak, tylko woli młode i gładkie. I nie on ma defekt, tyl
          > ko ona ma młodą dupencję, a defektami to sobie tłumaczą zramolałe kobiety w śre
          > dnim wieku, bo nie dla psa kiełbasa smile

          Posłuchaj duchu mariana, co mi powiedziała moja młoda i gładka dwudziestoletnia wówczas córka na temat swojego braku zainteresowania starymi prykami (miała na myśli panów dobiegających do trzydziestki). "Prawdziwy, pełnowartościowy trzydziestoletni jest dla mnie jeszcze za poważny - młoda jestem i niekoniecznie poważna. Ale trzydziestoletni z umysłem dwudziestoletniego to jakaś porażka - w ogóle nie wiadomo co to takiego. Trochę to obrzydliwe, trochę niepokojące, w sumie do niczego mi nie potrzebne. Dwudziestoletni wystarczają mi do tego, czego potrzebuję teraz, a na stałe zwiążę się kiedyś z równolatkiem"
          Triss ma rację, pryki oprowadzające się po mieście z szesnastkami to jakieś odpady popromienne. Nie próbuj tłumaczyć ich problemów zamiłowaniem do gładkiego ciałka. Ale już:
          "Ale gdyby córka miała dwadzieścia sześć, a on czterdzieści, nie przejęłabym się specjalnie." - jak napisała Kawka, a ja poparłam.
          • duch_mariana Re: Po raz kolejny powtarzam 22.06.11, 22:21
            Są i takie dziewczyny jak Twoja córka. Ale to są tylko słowa. Jakby była sytuacja, że spotkałaby się z takim trzydziestolatkiem na jakiejś imprezie i by zaiskrzyło, to skąd wiesz jakby to się zakończyło?

            > Nie próbuj tłumaczyć ich problemów zamiłowaniem do gładkiego ciałka

            Ale ja nie tłumaczę ich problemów, bo oni problemu z tym akurat nie mają. Jaki problem ma facet, który sobie wyrwał młodą panienkę i ją grzmoci ile wlezie i prowadza się z nią po mieście? Jemu pasuje, więc nie ma problemu. Problem by miał jakby chciał, a żadna jego nie chciała. Taka jest moja logika. Pewnie odmienna od kobiecej, ale to akurat łatwo wytłumaczyć.
            • aandzia43 Re: Po raz kolejny powtarzam 22.06.11, 22:52
              duch_mariana napisał:

              > Są i takie dziewczyny jak Twoja córka. Ale to są tylko słowa. Jakby była sytuac
              > ja, że spotkałaby się z takim trzydziestolatkiem na jakiejś imprezie i by zaisk
              > rzyło, to skąd wiesz jakby to się zakończyło?


              Gdyby to były tylko słowa, to bym się nie produkowała. Z tego, co wiem, nie ma na koncie żadnego trzydziestolatka, a nie ma powodu by zatajała go przede mną, jeśli nie zataja dwudziestolatków. Jakby spotkała na imprezie i zaiskrzyłoby to rzeczywiście mogłoby się skończyć jakimś ostrym, jednorazowym flirtem, może nawet jednorazowym seksem (chociaż mało prawdopodobne). Ale raczej nie chodzeniem po mieście pod rączkę, jeśli facet nie wzbudza w niej szczególnego zainteresowania i szacunku.

              > Ale ja nie tłumaczę ich problemów, bo oni problemu z tym akurat nie mają. Jaki
              > problem ma facet, który sobie wyrwał młodą panienkę i ją grzmoci ile wlezie i p
              > rowadza się z nią po mieście?

              Taki sam problem, jak osoba z upośledzeniem umysłowym siedząca na krześle, trzymająca w rękach kierownicę i podskakująca ze szczerej radości, że prowadzi samochód. Zabawa godna kilkulatka. Prowadzanie się z szesnastkami jest zabawą godną najwyżej dwudziestolatków. No ale jeśli zainteresowany nie widzi żadnego problemu, to ja nie zamierzam nawracać jednego z drugim. Każdy ma swoje drobne, dostępne mu przyjemności i nic mi do tego. Ponieważ jednak mowa w wątku jest o córkach, to mówię wyraźnie: nie byłabym zachwycona obecnością w życiu mojej nastolatki emocjonalnego niedorozwoja. Ale oczywiscie są to już tylko teoretyczne rojenia, bo córka w nastoletniosci nie sprawiała aż takich problemów wychowawczych ;-P Grzecznie bzykała się z mniej więcej równolatkami.

              --
              wtedy pewnie tłumaczysz spokojnie że gwiazdki to się nie da dostać, a teoretyczne dziecko mówi "och masz rację, matko, jak mogłem przypuszczać że gwiazdkę można dostać" i oddala się spokojnie w kierunku swoich zabawek
              by wartość.energetyczna
              • triss_merigold6 Hehehhe 23.06.11, 10:11
                Zgadzam się z Twoją córką smile
                Zaiskrzyć chwilowo na imprezie to by nawet mogło, ale niewiele więcej.
                Z klimatów motocyklowych znałam panów 30+, którzy na motor rwali dużo młodsze panny, takie w wieku licealnym też. Jedna taka para prowadzała się razem dobre 3 czy 4 lata, do czasu aż dziewczyna poszła na studia i znalazła inne towarzystwo, tak koło II roku zwyczajnie zostawiła motocyklistę, ponieważ uznała, że facet nie ma jej już nic do zaproponowania - popija, rusza się tylko na zloty, kumple nadal są the best. Pan bardzo to przeżywał.

                Opowiedziałam chłopu o tym wątku, chłop jest dość radykalny i uznał, że trzydziestolatka przystawiającego się do szesnastoletniej córeczki po prostu by zrzucił ze schodów bez wnikania jakie cele panu przyświecają.
                • duch_mariana Re: Hehehhe 23.06.11, 11:06
                  > Opowiedziałam chłopu o tym wątku, chłop jest dość radykalny i uznał, że trzydziestolatka
                  > przystawiającego się do szesnastoletniej córeczki po prostu by zrzucił ze schodów bez
                  > wnikania jakie cele panu przyświecają.

                  Po pierwsze, to w tym momencie on byłby pospolitym bandziorem, a nie trzydziestolatek odwiedzający szesnastolatkę. Po drugie, schody służą do komunikacji pieszej między piętrami, a nie do zrzucania z nich kogokolwiek. Po trzecie, to nie każdy trzydziestolatek da się tak po prostu zrzucić ze schodów, bo niektórzy są duzi, silni i coś też trenowali. Po czwarte, to ja bym w takiej sytuacji chętnie dał się ze schodów zrzucić. W ten sposób ja i szesnastolatka pozbylibyśmy się na czas jakiś problemu w postaci przeciwnego związkowi tatusia smile Tatuś by sobie wypoczął w takim fajnym ośrodku na Białołęce.
              • duch_mariana Re: Po raz kolejny powtarzam 23.06.11, 11:02
                > Taki sam problem, jak osoba z upośledzeniem umysłowym siedząca na krześle, trzymająca
                > w rękach kierownicę i podskakująca ze szczerej radości, że prowadzi samochód. Zabawa
                > godna kilkulatka.

                Ty myślisz stereotypowo, czyli na zasadzie "trzydziestoletnie facet powinien..." i tu cała lista co ten facet powinien. Najczęściej jest to stabilizacja, czyli dom, praca, dzieci, rodzina, wygodne rodzinne kombi, niedzielne obiadki u rodziców albo teściów i starannie zaplanowany dwutygodniowy urlop raz w roku. Szesnastolatka u boku takiego faceta to rzeczywiście pomyłka, bo to są dwa różne światy. Może jednak tak się zdarzyć, że trzydziestolatek nie chce stabilizacji i żyje mniej więcej tak jakby miał te 18 lat, tylko zamiast szkoły jest praca. I wtedy to jego rówieśniczka oczekująca stabilizacji jest nie z jego świata. Stabilizacja i dorosłe życie nie każdemu służą. Poważna, dobrze płatna praca mocno mnie zniszczyła i do tej pory się po niej regeneruję. Gdyby nie to, że córkę chcę wysłać na 3 miesiące do Stanów, to kupiłbym sobie jakąś fajną furę i zrekompensowałbym sobie straty moralne. Próba stabilizacji po urodzeniu się dziecka była poważnym błędem, bo od tego zaczął się rozpad związku z jej mamą. Chcę się bawić, korzystać z życia, a nie wpie...ć schabowego z ziemniakami u teściów i prowadzić niezwykle poważnych i dorosłych rozmów siedząc ściśnięty jak sardynka przy stole niewiele większym od taboretu, bo tylo na taki pozwalają wymiary pomieszczenia. Każdy może sobie żyć jak mu się podoba. Dziwi mnie tylko, że kobiety strasznie się rzucają jak fact powie, ze kobieta powinna rodzić dzieci i siedzieć w domu, złości ich określenie "stara panna", natomiast same to samo robią względem facetów.
                • triss_merigold6 Re: Po raz kolejny powtarzam 23.06.11, 12:01
                  Masz bardzo stereotypowe wyobrażenie na temat życia dorosłych ludzi. Rytualne obiady u teściów czy inne imieniny szwagra nie są obowiązkowe, istnieją inne modele spędzania wolnego czasu, bardziej atrakcyjne - wycieczki, wyjazdy weekendowe, rekreacja z dziećmi (park linowy, basen, ścianki wspinaczkowe, kręgle, różne warsztaty, jazda konna etc.). Ale trzeba chcieć się ruszyć, mieć na to kasę i umieć pokazać coś dzieciom.
                • rosapulchra-0 Re: Po raz kolejny powtarzam 23.06.11, 12:16
                  Ile ty masz lat? Piszesz, jakbyś z komuny nigdy nie wyszedł. Bo wtedy jedyną słuszną rozrywką były niedzielne obiadki u teściów/rodziców po obowiązkowej mszy w kościele. Teraz inne czasy są. Się pozmieniało, wiesz?
                  • triss_merigold6 Przecież on tęskni z PRL 23.06.11, 13:53
                    Przecież ten twór forumowy nieustannie podkreśla jak bardzo tęskni za PRL. D Nie zarejestrował jeszcze, że są inne możliwości i inne modele spędzania czasu niż narąbanie się wódą przy sałatce jarzynowej i narzekaniu na "onych".
                • anorektycznazdzira Re: Po raz kolejny powtarzam 24.06.11, 19:20
                  Wnosząc z twojego opisu ex-związku opartego na kotlecie zaczynam rozumieć fascynację 16latkami, tęsknotę do podstawówki i przejawy traumy na słowo "kobieta".
                  No cóż 'shit happens', ale zachowuj dystans do własnych doświadczeń. Chociaż spróbuj.
          • riki_i Re: Po raz kolejny powtarzam 23.06.11, 20:10
            aandzia43 napisała:

            > Posłuchaj duchu mariana, co mi powiedziała moja młoda i gładka dwudziestoletnia
            > wówczas córka na temat swojego braku zainteresowania starymi prykami (miała na
            > myśli panów dobiegających do trzydziestki). "Prawdziwy, pełnowartościowy trzyd
            > ziestoletni jest dla mnie jeszcze za poważny - młoda jestem i niekoniecznie pow
            > ażna. Ale trzydziestoletni z umysłem dwudziestoletniego to jakaś porażka - w og
            > óle nie wiadomo co to takiego. Trochę to obrzydliwe, trochę niepokojące, w sumi
            > e do niczego mi nie potrzebne. Dwudziestoletni wystarczają mi do tego, czego po
            > trzebuję teraz, a na stałe zwiążę się kiedyś z równolatkiem"

            Tiaaa. Jak córunia będzie miała 30 to ten równolatek nie będzie już miał na nią ochoty.

            > Triss ma rację, pryki oprowadzające się po mieście z szesnastkami to jakieś odp
            > ady popromienne. Nie próbuj tłumaczyć ich problemów zamiłowaniem do gładkiego c
            > iałka.

            Jakich problemów? Obie strony są b. zadowolone, jak mniemam. Problem jest tylko wtedy, gdy mężczyzna uwierzy w możliwość związku 4ever z taką nimfetką.

            • aandzia43 Re: Po raz kolejny powtarzam 27.06.11, 10:17
              > Tiaaa. Jak córunia będzie miała 30 to ten równolatek nie będzie już miał na nią
              > ochoty.

              Jaki "ten równolatek"? Nie bardzo rozumiem, którą odmianę trzydzeistolatka masz na myśli. Bo jeśli tę, co leci tylko na szesnastki i tylko z nimi się umawia, to rzeczywiście masz rację. I nie muszę chyba dodawać, że żadna to strata i żal dla normalnej trzydziestolatki. Jeśli zaś myślisz o bardziej udanej formie trzydziestolatka, to bez obawy - empiria mi wskazuje na zgoła odmienny obrót rzeczy. Bardziej udana forma trzydziestolatka leci jak najbardziej na laski circa 5 lat w okolicach swojego wieku.

              > Jakich problemów? Obie strony są b. zadowolone, jak mniemam. Problem jest tylko
              > wtedy, gdy mężczyzna uwierzy w możliwość związku 4ever z taką nimfetką.

              Wiesz, każda potwora znajdzie swojego amatora i wydaje się (im samym, rzecz jasna), że problemu nie ma.
        • czar_bajry Re: Po raz kolejny powtarzam 23.06.11, 02:18
          ona ma młodą dupencję, a defektami to sobie tłumaczą zramolałe kobiety w śre
          > dnim wieku, bo nie dla psa kiełbasa smile

          Sugerujesz iż zramolałe kobiety mają ochotę na młoda dupencję nastolatki?
    • aniani7 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 19:59
      Nie przeszkadzałoby tylko pod warunkiem, gdyby ten 30latek był ojcem dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka