Dodaj do ulubionych

czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek

    • czastin_piber Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 22.06.11, 20:08
      zależy od 16-latki i od 30-latka wink bo ludzie są różni

      cieszę się, że moja mama wtedy, kiedy miałam 16 lat, chciała poznać mojego partnera, z którym jestem do dziś, nie zabraniała mi spotykania się z nim wink ale nie każdy człowiek nadaje się do takiej relacji...bardziej bym się martwiła 50-latkiem i 16stką wink
    • aga_i_oli Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 00:44
      Dla mnie to dziwne. Nie byłabym zadowolona zarówno jako matka 30-latka jak i 16-latki.
      Mojego męża poznałam jak miałam 20 lat - wtedy jeszcze nie mąż 33 - to było naturalne, i odpowiedzialne. Ehh - było super smile
    • czar_bajry Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 02:10
      Naprawdę wierzysz, że 30 letni facet chce się tylko całować, przytulać i o kina chodzić?
      No proszę Ciębig_grin

      Tak przeszkadzało by mi, i to bardzo....
      • lubieciasne niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 09:56
        dzis 12 laqtki wygladaja po odstawieniu sie jak 20 latki i g.. mnie obchodzi ile ma ale jak wyglada i czy chce sie rypac, do niczego ich nie zmuszam, pracuje na bramce i co tydzien wpuszczam nieletnie za lodzika czy rypanku w kiblu, h.. mnie obchodzi ile ma lat ,one same tego chca ,sa pijane i wulgarne wiec ja tez nie mam oporow,nawet nie wiecie co wasze dzieci robia poza domem, ja sam majac kiedys 14 lat rypałem 13 letnia kolezanke
        zapomnieliscie ze kiedys 12 latki rodzily dzieci krolowi
        • gryzelda71 Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 10:16
          Ja tam wiem,co robi moja 14 latka.
          • triss_merigold6 Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 10:23
            Bo 14-latki z normalnych, niepatologicznych domów, nie są puszczane na dyskoteki dla pełnoletnich ani rodzice nie pozwalają włóczyć im się po nocach.
            • mirmunn Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 10:32
              dla mnie ważne
              16 letnią dziewczynę 30 latek wykorzysta (fizycznie - to jeszcze najmniejszy problem), rzuci prędzej czy później dla rówieśniczki a dziewczyna może to bardzo przeżyć
              nastolatki są bardzo emocjonalne a 30 latek sobie kalkuluje
              a gdyby uparcie się jej trzymał (tzn dłuższy związek) to przyjrzałabym się panu bardzo dokładnie, bo na pewno, jak pisały dziewczyny jest z nim coś nie tak
              i ucięłabym sobie z nim pogawędkę, po której sam by wszystko zakończył
              albo mąż by sobie z nim uciął pogawędkę...
              • triss_merigold6 Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 10:42
                Mój chłop, po zreferowaniu mu wątku, stwierdził, że nie wnikałby w motywacje pana (szczytne czy prozaiczne) tylko od razu zrzucił ze schodów. P
                • mirmunn Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 10:48
                  Mój chłop, po zreferowaniu mu wątku, stwierdził, że nie wnikałby w motywacje pa
                  > na (szczytne czy prozaiczne) tylko od razu zrzucił ze schodów. P

                  to też uważam za pogawędkę smile
                  ja z racji kruchości fizycznej zastosowałabym raczej terror psychicznysmile
                  • triss_merigold6 Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 10:53
                    A chyba, że tak.smile To nawet nie musi być bardzo nieuprzejme tylko nie zostawia wątpliwości.
            • lubieciasne Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 10:38
              tak tylko ze one wam prawdy nie mowia,gdzie ida i co robia ,wciskaja kodnony hehea wam kit, a wy sie nawet nie spodziwacie z kim dyma sie potem wasze dziecko, ale taki jest swiat ,nie uchronicie ich przed tym, mozecie tylko kupowac im kondomy , zreszta w okresie dorastania laski maja najwieksza chuc hehe trza z tego korzystac, to moje motto,dymanie ,silownia i kasa, prowadzimy z kumplaminawet notowania kto wiecej wydymal towaru
              • mirmunn Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 10:50
                to się pewnego pięknego dnia ockniesz na dołku
                • mirmunn Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 10:53
                  Art. 200. § 1. Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

              • gryzelda71 Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 24.06.11, 17:34
                Zejdź na ziemię.Nie każda nastolatka jak bezpański pies włóczy się wieczorami po ulicach.Ale rozumie,ze ty takich nie znasz.
        • rosapulchra-0 Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 11:47
          lubieciasne napisał:

          > dzis 12 laqtki wygladaja po odstawieniu sie jak 20 latki i g.. mnie obchodzi i
          > le ma ale jak wyglada i czy chce sie rypac, do niczego ich nie zmuszam, pracuje
          > na bramce i co tydzien wpuszczam nieletnie za lodzika czy rypanku w kiblu, h..
          > mnie obchodzi ile ma lat ,one same tego chca ,sa pijane i wulgarne wiec ja tez
          > nie mam oporow,nawet nie wiecie co wasze dzieci robia poza domem, ja sam maja
          > c kiedys 14 lat rypałem 13 letnia kolezanke
          > zapomnieliscie ze kiedys 12 latki rodzily dzieci krolowi

          Moderatorzy! Czy ktoś mógłby sprawdzić adres IP tego pana i zgłosić sprawę na policję? Ewidentnie chłop się chwali swoją przestępczą działalnością forum, a na to są paragrafy. Powinien ponieść za seks z nieletnimi daleko idące konsekwencje prawne!
        • czar_bajry Re: niewazne czy ma 18 czy 12 lat 23.06.11, 23:33
          lubieciasne napisał:

          > dzis 12 laqtki wygladaja po odstawieniu sie jak 20 latki i g.. mnie obchodzi i
          > le ma ale jak wyglada i czy chce sie rypac, do niczego ich nie zmuszam, pracuje
          > na bramce i co tydzien wpuszczam nieletnie za lodzika czy rypanku w kiblu, h..
          > mnie obchodzi ile ma lat ,one same tego chca ,sa pijane i wulgarne wiec ja tez
          > nie mam oporow,nawet nie wiecie co wasze dzieci robia poza domem, ja sam maja
          > c kiedys 14 lat rypałem 13 letnia kolezanke
          > z
          I co, w tym momencie się obudziłeś w poplamionych gaciach?????
    • alexandra74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:05
      skoro niektóre tak popierają związki z mężczyznami starszymi od siebie o 15-20 lat - nie znajduje podstaw do świętego oburzenia dla takiego związku.

      Gdybym miała 16 letnią córkę nie aprobowałabym jej spotkań z mężczyzną starszym od niej o 20 lat. Ale ja jestem zdania, że partnerzy powinni być zbliżeni do siebie wiekiem. Partnerzy w wieku mojego ojca nie znajduja się w sferze moich zainteresowań.
      • mirmunn nie kumasz różnicy? 23.06.11, 11:14
        Nie interesują mnie związki nawet z 60- letnią różnicą wieku - pod warunkiem, że każdy z partnerów jest osobą dorosłą: samodzielną, dojrzałą fizycznie i emocjonalnie. Od obu stron wymagają one zaangażowania, kompromisów i dużo odwagi. Np. szanuję państwa Łapickich - przede wszystkim chyba za tę odwagę.
        Ale kiedy dorosły facet prowadza sie z nastolatką - mówię nie. To jest dziecko - przede wszystkim emocjonalnie i taki zwiazek może ją napiętnować na całe życie , bo porażka jest raczej pewna.
        • lubieciasne Re: nie kumasz różnicy? 23.06.11, 11:20
          jaki zwiazek, przeciez kazda ze stron wie ze chodzi tylko o dymanie, kurde 16 latki same chca sie dymac, a potem sie chwala kolezankom, a moga sie dymac tylko ze starszymi ,to chyba lepiej nawet,bo ich rowiesnicy jeszcze tylko trzepia konia i ogladaja pornole i maja za male fiutki na dymanko ,skad wasze oburzenie ,to genetyka , mamy inny swiat nic kiedy wy bylyscie nastolatkami 50 lat temu hehe ,tera liczy sie dymanie ,kasa i miesnie
      • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:21
        > skoro niektóre tak popierają związki z mężczyznami starszymi od siebie o 15-20
        > lat - nie znajduje podstaw do świętego oburzenia dla takiego związku.
        >

        Wyobraź sobie związek dwunastolatki z facetem dwudziestoośmioletnim. Już? Podoba się? Akceptujesz?
        Ach, nie?
        A popatrz, różnica wieku wciąż ta sama.
        • mirmunn Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:26
          trafiłaś w punkt smile smile smile
          • lubieciasne Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:30
            zeby nie bylo dymam tez mamuski smile ale wole swieze miesklosmile
            • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:35
              Dymaj, synku, na 'Lato w mieście' do swojej podstawówki.
            • jjod Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 12:58
              Widać, że Ciebie rodzice też ostro dymali w dzieciństwie, bo normalny człowiek nie pisze takich rzeczy.
              Rozumiem, że rozpioczęły się wakacje, ale to nie usprawiedliwia idiotyzmu.
              A jeżeli to prawda, to prędzej czy póxniej pożegnasz się ze swoim ,,dymaniem młodych panienek z patologicznych domów''.
              Zresztą, czym Ty się od nich róznisz? Sam jestes męską dzi.wką, tylko że jescze o tym nie wiesz.
              A może ojciec dalej Cie bolcuje w domowym zaciszu?
              • jjod Powyższa odp jest do lubieciasne n/t 23.06.11, 12:59
        • alexandra74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:40
          Czyny lubiezne sa zabronione wobec osoby, która nie ukończyła 15 roku zycia. Co za różnica więc, czy ma 16 czy 18 lat? Że 18 do dorosła, pełnoletnia? Ale w 99% przypadków wciąż na Twoim utrzymaniu.
          • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 11:49
            To może inaczej: czy różnica pomiędzy dwunastolatką, szesnastolatką, dwudziestolatką i, powiedzmy, dwudziestosześciolatką sprowadza się wg Ciebie do odpowiedzialności karnej partnera za współżycie?
            • alexandra74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 12:01
              otóż. Powtarzając odpowiedź na kluczowe pytanie: związek 16 latki z 30 latkiem nie podoba mi się i byłabym jemu przeciwna. Sceptycznie patrzę równiez na związki dorosłych kobiet z o kilka lat starszymi partnerami.
              • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 12:08
                związek 16 latki z 30 latkiem
                > nie podoba mi się i byłabym jemu przeciwna.

                Zupełnie tak, jak ja. Natomiast jestem świadoma, że im ludzie starsi, tym ta różnica ma mniejsze znaczenie.
              • alexandra74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 15:55
                kilkanaście oczywiście - miało byćsmile
    • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:41
      Nie rozumiem czegoś... Zakładam, że nastolatka ma 16+, a nie 12... Więc wypadałoby zrozumieć, że w tym wieku, może trochę później dziewczyna będzie chciała rozpocząć współżycie. Ważne, żeby robiła to nie pod presją, bezpiecznie i odpowiedzialnie. Ale to już rola rodziców, żeby córkę wychować na kobietę pewną swojej wartości, oczekująca szacunku i dobrego traktowania. I nie chodzi bynajmniej o wciśnięcie jej w rękę recepty na pigułki, chociaż o antykoncepcji też wypadałoby porozmawiać. Ale taki kapitał to się buduje latami, a nie jak dziewczyna ma skończone 15 lat i jak będzie chciała seksu to się na to zdecyduje, bez pytania rodziców o zdanie. Tak czy inaczej, jeśli nastolatka miałaby nawet współżyć, to warto, żeby robiła to z mężczyzną, który ją dobrze traktuje, jest odpowiedzialny, uczciwy itp. Wiek jest tu sprawą drugorzędną. Naprawdę wolałybyście, żeby wasza np. 17-letnia córka spotykała się z osiemnastolatkiem, który pije, rzyga i myśli tylko o zaliczaniu panienek? Czy np z fajnym, odpowiedzialnym trzydziestolatkiem, który ma rozsądne podejście do życia?Pomijam już, ze w pierwszym przypadku ryzyko nieplanowanej ciąży jest większe. Oczywiście, są też odpowiedzialni osiemnastolatkowie i patologiczni trzydziestolatkowie, ale dlaczego to właśnie wiek ewentualnego partnera jest dla Was tak istotny, a nie to, jakim jest on człowiekiem?
      • jjod Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:46
        Dla Ciebie KAŻDY osiemnastolatek OBOWIĄZKOWO pije, rzyga i myśli tylko o zaliczeniu jak największej ilości panienek?
        • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:51
          Nie umiesz czytać ze zrozumieniem
      • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:47
        Czy np z fajnym, odpowiedzialnym trzydzies
        > tolatkiem, który ma rozsądne podejście do życia?

        I interesuje się szesnastolatką?
        Nie ma takich, jedno jest sprzeczne z drugim.
        • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:50
          A jak w miejsce 16 latki postawimy 18 latkę to ok?
          • jjod Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:53
            Zaakceptowałabym np. osiemnastolatke z 25-latkiem, ale nie trzydziestolatkiem.
            • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:54
              Cóż, w przypadku osiemnastolatki to rzeczywiście, możesz jedynie zaakceptować lub nie. A córka, jak zechce to najwyżej Cię o ślubie poinformuje, jak będą mieli taką fantazję.
              • jjod Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 13:59
                Taa, nawet pełnoletnia osoba, dopóki mieszka z rodzicami, musi się też z nimi liczyć.
                Na szczęście nie mam cóeki, więc to nie mój problem.
              • triss_merigold6 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 14:04
                Oczywiście, pod warunkiem, że będzie miała za co wziąć ten ślub i utrzymać się po ślubie. IMO większość 18-latek znakomicie zdaje sobie sprawę z tego, że nie są ekonomicznie samodzielne, bo najwyżej dorabiają weekendowo czy wakacyjnie, co pozwala na zakup butów/gadżetu, ale nie na wynajem mieszkania, opłaty etc.
                • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 22:48
                  Biorąc pod uwagę, że trzydziestolatek może mieć możliwość utrzymania siebie i młodej żony to córka może Ci kiedyś niespodziankę zrobićsmile
          • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 23.06.11, 19:14
            Nie, nie OK.
        • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 11:13
          > I interesuje się szesnastolatką?
          > Nie ma takich, jedno jest sprzeczne z drugim.

          Głupstwa wypisujesz.

          Poza tym- gdy sie kogos poznaje, to od razu pyta o wiek? 16 latka moze wygladac na kilka lata wiecej i facet moze sie tak naprawde zainteresowac na jego oko 19 latke.A pozniej sie dopiero okazuje, ze jest mlodsza.Jesli wpadla mu w oko to oczywiscie powinien tylko i wylacznie z racji wieku dac sobie spokoj?
          Wbijscie sobie do glowy jedno- sa dziewczyny, ktorych rowiesnicy nie kreca.I sa faceci, ktorzy wola mlodsze.Ich sprawa czy wejda w zwiazek i tyle.

          A mamuski oczywiscie moga pietrzyc problemy, zgrzytac zebami,zabraniac ,awanturowac sie- jedyne do czego to doprowadzi to do konfliktu w rodzinie i po kilku latach bardzo mozliwe zerwaniem kontaktow.Nie z facetem, tylko z rodzicami.
          Jak was czytam to serio zaczynam byc wdzieczna moim, ze zachowali zdrowy rozsadek,
          • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 19:52
            I interesuje się szesnastolatką?
            > > Nie ma takich, jedno jest sprzeczne z drugim.
            >
            > Głupstwa wypisujesz.

            No, fakt, zapomniałam, że może coś być nie tak z szesnastolatką.
            Albo trzydziestolatek ma defekt, który eliminuje go z kręgu zainteresowań równolatek, albo ma defekt, który każe mu interesować się małoletnimi, albo nastolatka należy do tak zwanych starych malutkich i jest dla rówieśników niestrawna. Może też interesować się starszymi panami w związku z deficytami nabytymi w dzieciństwie (brak zainteresowania ze strony rodziców, jakieś problemy). Może również lecieć na kasę. Tak też może być, oczywiście.
      • triss_merigold6 Tak, zdecydowanie 23.06.11, 13:51
        Tak, zdecydowanie bym wolała, żeby moja w przyszłości nastoletnia córka inicjację przeszła z rówieśnikiem i w ogóle poznawała relacje męsko-damskie w ramach rówieśniczego kręgu. Trzydziestolatek namawiający szesnastolatkę do współżycia na 100% nie jest odpowiedzialny, uczciwy i nie ma rozsądnego podejścia do życia. Gdyby miał to liczyłby się z tym, że dziewczyna jest młoda, durna, emocjonalnie jeszcze niezbyt dojrzała i nie jest kobietą, z którą może planować jakąkolwiek przyszłość ze względu na dobro tej dziewczyny. Ona ma się uczyć, poznawać ludzi, bawić, testować różne relacje, przeżywać nastoletnie zauroczenia, a nie wchodzić w dorosłe związki.
        • lady.papryczka Re: Tak, zdecydowanie 23.06.11, 13:53
          A kto powiedział, że od razu musi namawiać do seksu?smile Mało tego, są ludzie, którzy w tym wieku planują przyszłość i zawsze tak było. To tylko drobna kulturowo zmiana, że o dwudziestolatce wychodzącej za maż i rodzącej dziecko mówi się, że jest nieprawdopodobnie młoda.
          • jjod Re: Tak, zdecydowanie 23.06.11, 13:58
            Kobieto, żaden NORMALNY 30-latek nie będzie się umawiał z nastolatką na kino, spacery itp. itd. Każdy NORMALNY 30latek będzie szukać partnerki w wieku zblizonym do swojego, a nie wśród dziewczyn nastolatnich.
            • lady.papryczka Re: Tak, zdecydowanie 24.06.11, 19:47
              W takim razie nasze społeczeństwo pochodzi w dużej mierze od ludzi nienormalnych, bo niegdyś takich związków bywało sporo.
              • aneta-skarpeta Re: Tak, zdecydowanie 29.06.11, 01:27
                kiedys tez wiekszosc zwiazkow bylo z inicjatywy rodzicow, a malznestwa zawierano głównie z rozsądku

                ale czasy sie zmienily
          • triss_merigold6 Re: Tak, zdecydowanie 23.06.11, 13:58
            Jeśli trzydziestolatek ma zamiar z nastolatką spacerować i chodzić do kina to tym bardziej posiada jakiś potężny feler.
            Szesnastolatki z normalnych klimatów mogą zakochane roić sobie o wspólnym mieszkaniu z chłopakiem, ale zdają sobie sprawę z tego, że to kwestia przyszłości odległej o parę lat.
            18-latka i student - luz. 25-latka i 35-latek - luz, bo kobieta jest już społecznie i emocjonalnie dojrzała.
          • triss_merigold6 Jednego nie rozumiesz 23.06.11, 14:12
            Jednego nie rozumiesz - przeciętny 16-17-18-latek jest w miarę przewidywalny i wiadomo czego się po nim spodziewać. Może się dziko zakochać na krócej lub dłużej, może mieć opinię zmieniającego panny częściej niż skarpetki ale jest przewidywalny. Rządzą nim głównie hormony i jest to prawo tegoż wieku.
            30-latek wchodzący w relację z uczennicą przewidywalny nie jest. Może być świrem, gejem, gościem z ciężką schizą religijną, kompleksami albo być zwyczajnie nieatrakcyjny dla starszych np. 20+ letnich kobiet. Tak jak nieatrakcyjny jest Duch Mariana - "wiecznie młody duchem" kierowca autobusu, zarabiający grosze i żyjący w slumsie, którego ulubioną rozrywką jest picie piwa w krzakach z kumplami. Pojmujesz? Taki facet jest już chociażby dla studentek kompletnie przezroczysty, nie widzą go jako obiektu do zainteresowania się.
            • jjod Re: Jednego nie rozumiesz 23.06.11, 14:14
              Triss, umarłam przy opisie Ducha Mariana, poważnie wink
              Najwyraźniej lady_papryczka (?) tego nie pojmuje.
              • triss_merigold6 Re: Jednego nie rozumiesz 23.06.11, 14:23
                Ja tylko cytuję co sam o sobie pisze. Facet po 40-tce, dziecko, któremu może zaproponować tylko włóczenie się po ulicach czy grzebanie patykiem w brudnej kałuży etc. Nawet jeśli wizualnie jest jeszcze atrakcyjny, to nie wystarczy, żeby wyrwać kobietę z innej sfery społecznej. Może na raz, dla kaprysu jakaś go sobie weźmie, tak jak realizuje się fantazje o seksie z jędrnym mechanikiem samochodowym czy młodziutkim roznosicielem pizzy. Tyle, że wtedy jest kompletnie nieistotne co pan robi, jakie ma zainteresowania/system wartości/sytuację w pracy - zostaje potraktowany rozrywkowo i wsio.
              • aaugustw Re: Jednego nie rozumiesz 25.06.11, 11:42
                jjod napisał:
                > Triss, umarłam przy opisie Ducha Mariana, poważnie wink
                > Najwyraźniej lady_papryczka (?) tego nie pojmuje.
                ______________________________________________.
                Kiedy ty sie oduczysz tego skakania po wszystkich forach
                i pouczania innych, glupia babo...!
                A...
                • aaugustw Re: Jednego nie rozumiesz 25.06.11, 11:45
                  jjod napisała:
                  ::::::::::::::::::::::::::::::
                  _____________________________________________.
                  Kolejna wypowiedz i znowu, kolejna kupka na Forum...!
                  Jakie ty masz kompleksy... - Opowiedz o sobie...?
                  A...

            • lady.papryczka Re: Jednego nie rozumiesz 24.06.11, 19:48
              Człowiek w żadnym wieku nie jest przewidywalny do końca.
    • odcienie.szarosci Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 17:41
      tak, zedycdowanie nie mogłaby sie spotykac z takim, pogoniłabym go. Jakiś zwichrowany chlop skoro interesowałby sie 16latka. Chociaz nie powiem; ja tez miałam jako 16powodzenie u takich, cale szczescie, ze mnie nie wykorzystali. Dziewczyna w tym wieku jest bardzo naiwna, emocjonalna, uwierzy w wielka miłość- taki wieki
    • zdecydowana_brunetka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 17:42
      Nie przeszkadzałoby - bo miałoby się prawo dziać wyłącznie po moim trupie.
      Cwaniakom pedofilom mówię nie.
      • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 17:59
        Nie wiem co gorsze - mając szesnaście lat przespać się z trzydziestolatkiem czy mieć głupią matkę, która nie wie, czym jest pedofilia. dla pedofila szesnastolatka to jest staruszkasmile
        • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 19:39
          Masz jakiś interes w nakłanianiu do związków z małoletnimi?
          • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 19:45
            W życiu nigdy nikogo nie nakłaniałam do żadnego związku. Po prostu śmieszą mnie histeryczne reakcje i brak samodzielnego myślenia tylko działanie jak stado owiec. Czasem warto pomyśleć logicznie, o ile ktoś potrafi. A logiczne jest stwierdzenie, że w związku ważniejsze jest kim jest partner i jaki jest, a nie jego wiek. Poza tym zamiast histeryzować, warto sobie uświadomić, że szesnastolatka to nie jest jedenastolatka - polskie prawo dopuszcza uznanie osoby w tym wieku za pełnoletnią i np. zezwolenie na ślub. To, że dziś za osobę dorosłą uważa się dopiero dwudziestopięciolatkę to jakaś dziwaczna konwencja kulturowa. W dodatku jak zapytałam o przykład z osiemnastolatką to też było be. A to przecież dorosła kobieta, która ma pełne prawo by decydować o sobie, swojej przyszłości i swoim życiu. I ma prawo wybrać sobie partnera.
            • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:04
              logiczne jest stwie
              > rdzenie, że w związku ważniejsze jest kim jest partner i jaki jest, a nie jego
              > wiek.

              I to zostało stwierdzone - dorosły facet, który interesuje się kimś, kto ma siano w głowie, nie jest normalny. Albo zależy mu tylko na seksie, co też nie musi się podobać rodzicom wybranki.

              warto sobie uświadomić, że szesnastolatka
              > to nie jest jedenastolatka - polskie prawo dopuszcza uznanie osoby w tym wieku
              > za pełnoletnią i np. zezwolenie na ślub.

              Najczęściej wtedy, kiedy szesnastolatka MUSI. Nie z powodu wielkiej miłości.

              A to przecież doro
              > sła kobieta, która ma pełne prawo by decydować o sobie, swojej przyszłości i sw
              > oim życiu.

              Teoretycznie. Praktycznie rzadko kiedy ma odpowiednie narzędzia do podejmowania takich decyzji, no, może z wyjątkiem kierunku studiów, jeśli chce się uczyć.
              Masz córkę?
              • triss_merigold6 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:14
                No, ja będę zaraz mieć. D Akurat obawa o cnotę nie wydaje mi się taka strasznie istotna, bardziej bałabym się świra, który zacznie dziewczynie robić pranie mózgu.
                Swoja drogą taki trzydziestolatek to powinien jarzyć, że 16-letnia panna np. nie może legalnie pić alkoholu, posiadać prawa jazdy, nabywać/wynajmować nieruchomości, nawet do ginekologa powinna (teoretycznie) chodzić z rodzicem/opiekunem prawnym. Jeśli wyjedzie gdziekolwiek bez zgody rodziców to rodzice zgłaszają na policję zaginięcie.
                • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:28
                  O cnotę to ja też się nieszczególnie boję.
                  Natomiast nie wierzę, sorry, żeby facet, który zechce się związać z szesnastolatką w stylu 'kino-kolacyjka-wspólne życie' był normalny.
                  • triss_merigold6 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:45
                    Ja też nie wierzę i nie chodzi o fascynację dopiero rozkwitającą kobietą, bo tak - ze względu na świeżość i młodość - zasadnie może się podobać. Inne światy, inny poziom dojrzałości społecznej, doświadczeń, możliwości. Jeśli trzydziestolatek czuje się bardzo młody duchem i twierdzi, że znajdzie wspólny język z szesnastolatką (w sensie prowadzania się) to dla mnie jest czubem, a czubów boję się atawistycznie.
                    • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:47
                      Aaa, to już przerażające. Dogaduję się świetnie z osobami młodszymi o ok 10 lat, będącymi w wieku nastoletnim. Za świra uznałabym się, gdybym nie była w stanie porozumieć się z osobami starszymi, ale z nimi też znajduję wspólny język.
                      • triss_merigold6 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:51
                        Dogaduję się lekkim twistem z maturzystami młodszymi ode mnie o jakieś 18-19 lat, lubię ich, ale nie utrzymuję kontaktów towarzyskich, nie chodzimy razem na piwo i nie mamy wspólnych znajomych. O czym miałabym z takim maturzystą rozmawiać na randkach?! Tak samo działa w drugą stronę.
                        • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:53
                          Na randki nie chodzę z racji posiadania już facetasmile Co nie zmienia faktu, że na spotkaniach towarzyskich, piwach i innych imprezkach bez najmniejszego problemu znajduję wspólne tematy z licealistami, sama będąc ekhm... przed trzydziestką. Ale ja wychodzę z założenia, że to nie jest kwestia wieku tylko osoby - w każdej grupie wiekowej, społecznej itp. znajdziesz ciekawych rozmówców i w każdej znajdą się tacy, od których człowiek chce uciekać.
                          • zdecydowana_brunetka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:57
                            Ale nie chcesz sie z nimi chyba "przytulać"?
                            • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 21:01
                              Jak wspomniałam, jestem w związku, więc odpadasmile
                              • zdecydowana_brunetka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 21:05
                                Dla odpowiednio wyluzowanych stały związek to nie jest żadna specjalna trudność wink
                                • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 21:08
                                  Ale dla człowieka, który ceni takie wartości jak honor złamanie danego słowa jest niedopuszczalne.
                                  • zdecydowana_brunetka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 21:11
                                    Rozmawiamy o tobie czy tym świrze?
                                    • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 01:31
                                      w tym przypadku o mniesmile
                          • nanuk24 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 21:17
                            I rozumiem, ze twoj partner szesnastke niedawno przekroczyl?
                            • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 01:33
                              Tak. Ale jako 18 latka związałam się z facetem o 15 lat starszym i nie uważam, ze to było życiowy błąd, trauma bądź krzywda. I dlatego nie uważam, że związek np. 18-latki z 30-latkiem to taka tragedia.
                    • nanuk24 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 21:12
                      Odwracajac sytuacje, nie wyobrazam sobie romansowac z szesnastolatkiem - na litosc, co ja bym mogla z nim robic?
                      • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 01:38
                        A z osiemnastolatkiem?
                        • gryzelda71 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 10:23
                          A co te 2 lata zmieniają?
                          • aneta-skarpeta Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 01:31
                            tyle, ze mozna sie przynajmniej razem napruc jak szpadle;D
              • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:45
                Jeszcze niedawno sama taką córką byłamsmile No, może nie bardzo niedawno, ale zawsze... Stąd moje zupełnie inne podejście do sprawy. Bo z doświadczenia wiem, że najwięcej nieszczęść może wyniknąć właśnie z zakazów rodziców. Bo o ile szesnastolatkę od biedy można zamknąć w domu to osiemnastolatki już nie. I z doświadczenia też wam powiem, że naprawdę nie każdemu od razu seks w głowiesmile To tylko rodzicom się wydaje pod wpływem głupawych filmów i artykułów, że młodzież kopuluje jak królikismile
                • zdecydowana_brunetka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 20:59
                  Wierzę w rozsądek młodych ludzi, ale post niestety wskazuje na świra, którego na bazie zdrowego rozsądku trudno wywąchać. I można wpaść jak przysłowiowa śliwka.
                  • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 21:04
                    Ale identyczne oburzenie budzi, jak wynika z odpowiedzi na moje pytania, także związek trzydziestolatka z osiemnastoletnią kobietą!
                    • zdecydowana_brunetka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 21:06
                      Ja odpisałam na TEN konkretny post. Jak już mówiłam, napisał go ewidentny trolloświr.
                • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 21:56
                  Ale tu nie chodzi o seks, a przynajmniej nie tylko. Zdaję sobie sprawę z tego, że moja córka nie będzie dziewicą do końca życia, niech się bzyka - w swoim czasie - na zdrowie, byle z głową, i niech jej będzie miło.
                  Tylko CO, u licha, może z nią robić facet trzydziestoletni? OK, mogą uprawiać seks. Ale co poza tym? Co myśli trzydziestolatek wiążąc się z nastolatką? Czego chce? Nie wierzę, żeby były to zdrowe myśli, wybacz.
                  • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 01:35
                    Może się zdarzyć, że to będzie związek na całe życie, a bardziej prawdopodobne, że na jakiś czas. Co w tym złego? Wręcz przeciwnie - mogą w ogóle nie uprawiać seksu za to ze sobą rozmawiać i spędzać czas.
                    • kawka74 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 09:40
                      mogą w ogóle nie uprawiać
                      > seksu za to ze sobą rozmawiać i spędzać czas

                      Już to widzę.
                      • aneta-skarpeta Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 01:13
                        ok ładnie to brzmi- wspolnie spedzac czas

                        ale to nic nie znaczy
                        tzn to beda razem robic? o ksiazkach rozmaiwac? przeciez on dawno juz przerobil to czego ona nawet nie tknela, lekcje beda razem odrabiac? ona podyskutuje z z nim o trudach jego projektów w pracy? wyjda do knajpy z jego 30letnimi znajomymi i o czym ona bedzie rozmawiala z ich 30letnimi partnerkami?, a moze ona zabierze jego do swoich kumpli ze szkoly?

                        dla mnie 16 letni chlopak, nawet madry i fajny to jest dziecko- duze, wyrosniete, dojrzewajace, ale dziecko. mimo ze jestem lekko kopnieta w glowe to nie umiem sobie wyobrazic co moglabym robic z 16latkiem, zeby to bylo na tyle pasjonujace zeby stworzyc jakis zwiazek

                        no ew. jakbym lubila dojrzewajacych chlopcow to moglabym go wprowadzic w meandry zycia seksualnego 30tekwink ale tez ile mozna?
                        • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 22:17
                          > ona podyskutuje z z nim o trudach jego projektów w pracy?

                          Tak, oczywiście. O niczym innym nie rozmawiam z dziewczynami i kobietami, tylko o prowadzeniu autobusu w warszawskiej dżungli smile
                      • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 21:05
                        Widocznie mało widziałaś
        • zdecydowana_brunetka Tiaaa???? 24.06.11, 20:54
          Dla mnie to jak najbardziej forma pedofilii, tylko mniej drastyczna niż wykorzystanie jedenastolatki. Związek typowo "konsumpcjonistyczny" z punktu widzenia trzydziestolatka - zdecydowanie taki nie szuka partnera, tylko młodej, jędrnej podporządkowanej d... w celu realizacji niezdrowych fantazji seksualnych lub leczenia kompleksów i budowy związku w którym jest dominantem a partnerka wyszkoloną zapatrzoną w niego małpką.
          Szesnastolatka nie jest pełnoprawną stroną w takim układzie i nie ma być.
          Nie chcę mojego dziecka w roli czyjejś zabawki.
          A chrzanienie o kinie i "przytulaniu" kojarzy mi się z rojeniami "klasycznego" pedofila już nieodparcie...
          • kasia111177 Re: Tiaaa???? 24.06.11, 21:01
            Jako mama chłopców - dziękuję Bogu, ze nie mam takowych dylematów.
            • gryzelda71 Re: Tiaaa???? 24.06.11, 21:28
              No nie wiem.Jak dorosną do 30 lat może się okazać inaczej.
              • kasia111177 Re: Tiaaa???? 24.06.11, 21:34
                mniej mnie wkurzy posiadanie takowego trzydziestolatka niż owej nastolatkitongue_out
                • gryzelda71 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 09:20
                  Serio?A dlaczego?
                  • aneta-skarpeta Re: Tiaaa???? 29.06.11, 00:21
                    martwilabym sie bardziej o corke, ale bardziej byloby mi wstyd za syna, ktory jako dorosly kon uderza do małolat
            • nanuk24 Re: Tiaaa???? 24.06.11, 21:33
              No przeciez watek dotyczy chlopcow

              Nigdy mnie nie przestanie to forum zaskakiwacbig_grin
          • lady.papryczka Re: Tiaaa???? 24.06.11, 21:04
            Nie myl pojęć. Pedofila interesują wyłącznie osoby niedojrzałe płciowo. Widoczne cechy płciowe sprawiają, że traci zainteresowanie. Z biologicznego punktu widzenia szesnastolatka (w większości przypadków) jest dojrzałą płciowo kobietą - ma piersi, kobiece kształty, kobiecy głos, wzrost - wszystko. Więc dla pedofila jest tak samo "okropna" jak trzydziestolatka.
            • zdecydowana_brunetka Re: Tiaaa???? 24.06.11, 21:11
              OK, zjawisko z pogranicza, bardzo niszczące dla młodszej strony "związku". Kwestia mojego trupa zostaje.
              • lola211 Re: Tiaaa???? 24.06.11, 22:58
                Oj tak, na pewno mniej ja zniszczy zabawa w słoneczko z pryszczatymi rowiesnikami.Albo robienie loda koledze z lawki obok.Przy takich zachowaniach ówczesnych nastolatek 30 letni fajny facet to jak zlapanie pana boga za nogi.
                Demonizujecie i to bardzo.Mnie sie chce smiac- a wiem co mówie, a wy tylko teoretyzujecie.
                • lady.papryczka Re: Tiaaa???? 25.06.11, 01:37
                  Otóż tosmile moim rodzicom też rówieśnik z problemami (w tym narkotyki) wydawał się idealnym chłopakiem dla mnie, a starszy facet to było samo złosmile
                  • gryzelda71 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 09:23
                    Masz dziwnych rodziców.
                • kawka74 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 08:45
                  Przy takich zachowaniach ówczesnych
                  > nastolatek 30 letni fajny facet to jak zlapanie pana boga za nogi.

                  Bo nie trzeba mu robić loda...? Dla opornych rzeczywiście to może być jak wygrana w lotto, także rozumiem Twój wybór.
                • gryzelda71 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 09:23
                  Ze napisze w twoim stylu.
                  Robienie loda panu po 30 jest jakiś wznioślejsze?
                  • lola211 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 11:16
                    A owszem,bo robisz przynajmniej w komfortowych warunkach, a nie w szkolnym kiblu.
                    Czaisz roznice?
                    • gryzelda71 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 11:19
                      Nie,nie czaję.
                      Ale rozumiem,że wolałaś w komforcie,niż w kiblu.
                      • lola211 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 11:32
                        Owszem, zdecydowanie.
                        Nie musialam sie kryc po kątach, w pospiechu nerwowo, bo rodzice moga wrócic,jezdzic po jakis motelach i wyczyniac inne tego typu kombinacje, by spedzic z facetem czas, takze uprawiajac seks.
                        Pełny komfort,atmosfera- jak dorosły czlowiek.
                        To tyle jesli chodzi o seks, ktory tak bardzo widze zajmuje ematki.

                        Dla mnie zawsze facet 30 letni bedzie duzo bardziej meski i seksowny niz 19 latek.
                        Tak myslalam majac lat 17 i tak mysle majac 40 tke.
                        Ten typ tak ma,kwestia osobistych preferencji.
                        • gryzelda71 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 11:40
                          Ale ty o tym seksie wypowiedziałaś się jak ekspert.I owszem nie chciałabym bzykać się w kiblach i współczuję,że nie miałaś wyboru dopóki swego faceta nie poznałaś.Bo to niefajne chyba wspomnienie.

                          > Dla mnie zawsze facet 30 letni bedzie duzo bardziej meski i seksowny niz 19 lat
                          > ek.
                          > Tak myslalam majac lat 17 i tak mysle majac 40 tke.

                          Czyli obecny twój facet już poza zainteresowaniem?
                          • lola211 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 11:52
                            Malo wiesz o moich wspomnieniach,wiec skad owe wspolczucie?

                            Pamietaj, ze mialam 17 lat i wczesniej o seksie nawet nie myslalam, jesli spotykalam sie z chlopakami, to byly to bardzo niewinne znajomosci.
                            Spotykalam sie z 17 latkiem, 19 latkiem- ale intuicyjnie czulam ze to nie to, bo coz oni mi mogli tak naprawde zaproponowac? Dzieci uzaleznione od rodzicow.
                            Potajemne schadzki, niecierpliwe wyczekiwanie, az rodzice wyjada na weekend? Obsciskiwanie w parku na lawce? Moze innym nastolatkom to odpowiadało, mnie nie.

                            > Czyli obecny twój facet już poza zainteresowaniem?

                            Gdybym miala wybierac to chyba jasne, ze wolalabym by mial 40 lat, a ja ciagle 20?
                            • gryzelda71 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 11:58
                              Lola ty pisałaś o słoneczkach,kiblach....
                              Mnie te tematy obce.

                              > Gdybym miala wybierac to chyba jasne, ze wolalabym by mial 40 lat, a ja ciagle
                              > 20?

                              Ale wyboru nie masz.
                              • lola211 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 12:06

                                > Lola ty pisałaś o słoneczkach,kiblach....
                                > Mnie te tematy obce.

                                A mnie nie, bo staram sie byc na biezaco i korzystam z informacji.Tobie tez radze, moze wowczas unikniesz calkowitego zaskoczenia jak zabawiaja sie byc moze twoje dzieci.

                                Prawda jest taka, ze nastolatki uprawiaja seks.Gdzie to robia, nie majac wlasnej chaty i pieniedzy?
                                • gryzelda71 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 12:28
                                  Ale ty piszesz o sobie,czy nastolatkach obecnych?
                                  No ja w młodości nie uprawiałam seksu w kiblach stąd dla mnie osobiście temat obcy.
                                  Na bieżąco jestem,co nie znaczy,że pobłogosławię jak za 2 lata córka przyjdzie z panem 2 razy starszym.
                                  Seks,seks,seks,a co potem jak się już bzyknął w 4 kątach pana?Piszesz tylko o tym.
                                  • lola211 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 12:37
                                    Pisze o obecnych.W swojej mlodosci to co mialam okazje obserowac to zenujace obsciskiwanie sie na imprezach.Plus wieczne problemy mlodych ze znalezieniem miejsca na intymne spotkanko.Moze dlatego tyle bylo tych przedwczesnych ciaz, bo jak szybko to nerwowo i nie bylo czasu na staranne przygotowania?

                                    > Seks,seks,seks,?Piszesz tylko o t
                                    > ym.

                                    Dostosowuje sie do watku- przeciez ematkom o ten seks glownie chodzi.

                                    >a co potem jak się już bzyknął w 4 kątach pana

                                    A co robią rowiesnicy?
                                    • gryzelda71 Re: Tiaaa???? 25.06.11, 12:44
                                      W wątku dużo miejsca poświęcono dojrzałości.
                                      Bo ot tak naprawdę chodzi,nie bzykanie.
                                      • triss_merigold6 O jesooo 25.06.11, 12:54
                                        O jesooo nic tylko walić głową w ścianę. 3/4 wypowiedzi krytycznych względem układu 16-30 dotyczy nie seksu tylko funkcjonowania w odmiennych światach i dojrzałości emocjonalnej i społecznej.
                                        Nie współżycie małoletniej mnie razi tylko ryzyko, że pan jest kompletnym świrem. Poza tym normalna szesnastolatka nie szuka sobie opiekuńczego tatusia, tylko właśnie przebywa głównie z rówieśnikami - z nimi chodzi do szkoły, wyjeżdża, bawi się, chodzi do kina i na pizzę.
                                        • lola211 Re: O jesooo 26.06.11, 01:19
                                          > Nie współżycie małoletniej mnie razi tylko ryzyko, że pan jest kompletnym świre
                                          > m. Poza tym normalna szesnastolatka nie szuka sobie opiekuńczego tatusia, tylko
                                          > właśnie przebywa głównie z rówieśnikami - z nimi chodzi do szkoły, wyjeżdża,
                                          > bawi się, chodzi do kina i na pizzę.

                                          Znam wiele takich zwiazkow i faceci sa calkowicie normalnymi facetami.Moze dlatego srednio jarze, o co ci chodzi z tym ryzykiem.Moim zdaniem- demonizujesz.

                                          Poza tym normalna szesnastolatka nie szuka sobie opiekuńczego tatusia, tylko
                                          > właśnie przebywa głównie z rówieśnikami - z nimi chodzi do szkoły, wyjeżdża,
                                          > bawi się, chodzi do kina i na pizzę.

                                          Jesli to jest norma, to trzeba uznac, ze jakas czesc nastolatek jest nienormalna i woli mezczyzn od chłoptasiów.W pelni swiadomie wybierajac swiat ludzi dorosłych,zamiast wystawania pod trzepakiem.
                                          • aandzia43 Norma w świecie Loli :-0 27.06.11, 10:35
                                            > Jesli to jest norma, to trzeba uznac, ze jakas czesc nastolatek jest nienormaln
                                            > a i woli mezczyzn od chłoptasiów.W pelni swiadomie wybierajac swiat ludzi doros
                                            > łych,zamiast wystawania pod trzepakiem.

                                            Tak właśnie, trzeba uznać, że ta część nastolatek ma feler emocjonalny lub/i umysłowy. I nie wybiera w ten sposób " w pełni świadomie świata dorosłych" (trzydziestolatek umawiający się z szesnastkami nie jest dorosły, a szesnastolatka niczego, co dotyczy emocji, nie wybiera w pełni świadomie), tylko przypuszczalnie kompensuje sobie brak męskiego pierwiastka, męskiego ramienia i męskiego wzorca w dzieciństwie i wieku dojrzewania.


                                            > Znam wiele takich zwiazkow i faceci sa calkowicie normalnymi facetami.Moze dlat
                                            > ego srednio jarze, o co ci chodzi z tym ryzykiem.Moim zdaniem- demonizujesz

                                            Gratuluję wyobrażenia o normalnym facecie. Cały czas oczywiście mam na myśli szesnastkę z trzydziestolatkiem, dla porządku przypominam.
                                            • ciociacesia dla mnie taki 30latek 27.06.11, 10:42
                                              swiadomie lub podswiadomie wybiera 16 latke ktora sobie 'wychowa' ktora bedzie od niego zalezna i wpatrzona jak w obrazek
                                              • zdecydowana_brunetka Re: dla mnie taki 30latek 27.06.11, 12:45
                                                Dokładnie tak.

                                                W nastoletnim wieku też bardziej interesujący wydawali mi się trzydziestolatkowie od siedemnastolatków. Ale to jedna z rzeczy, co do której diametralnie zmieniłam zdanie dzięki tz "doświadczeniu i mądrzeniu". Akurat CI trzydziestolatkowie, których fascynują siedemnastolatki, to nie są interesujący mężczyźni wink. Chyba, że dla świrologa.
                                                Wtedy "starsi" byli dla mnie jak las, teraz jestem dokładnie w stanie ocenić poszczególne drzewa wink.
                                                • lola211 Re: dla mnie taki 30latek 27.06.11, 14:57
                                                  Na tej samej zasadzie ty jestes juz nieinteresujaca dla nich, wiec wszystko ok.
                                                  • zdecydowana_brunetka Re: dla mnie taki 30latek 27.06.11, 15:08
                                                    Na szczęście żadnego palanta osobiście nie hodowałam na własnej piersi i nie mam żadnych zal-opowieści do sprzedania.
                                                    Akurat za zainteresowaniem takich typów nie płaczę specjalnie. Ale od mojej córy wara wink
                                              • lola211 Re: dla mnie taki 30latek 27.06.11, 14:44
                                                > swiadomie lub podswiadomie wybiera 16 latke ktora sobie 'wychowa' ktora bedzie
                                                > od niego zalezna i wpatrzona jak w obrazek

                                                Ponoc.
                                                Mądra dziewczyna tak sobie goscia owinie, ze bedzie jadl jej z reki.
                                                • ciociacesia taa ile znasz madrych 16? 27.06.11, 15:12
                                                  ja madra w tym wieku nie bylam i od wlasnej corki tez jedynie ograniczonej madrosci smiem oczekiwac
                                                  • lola211 Re: taa ile znasz madrych 16? 27.06.11, 16:19
                                                    Znam conajmniej 3.W tym siebie.Zadna z nas na takim ukladzie zle nie wyszla.
                                                  • aneta-skarpeta Re: taa ile znasz madrych 16? 29.06.11, 00:31
                                                    problem w tym, ze okres 16letni nie jest dobry na uklady damsko-meskie
                                                • aneta-skarpeta Re: dla mnie taki 30latek 29.06.11, 00:30

                                                  > Ponoc.
                                                  > Mądra dziewczyna tak sobie goscia owinie, ze bedzie jadl jej z reki.


                                                  no zes mnie ubawiłabig_grin, te dzisiejsze 16 takie mądrebig_grin
                                              • lady.papryczka Re: dla mnie taki 30latek 29.06.11, 21:04
                                                Takie to były szesnastolatki 50 lat temusmile
                                            • lola211 Re: Norma w świecie Loli :-0 27.06.11, 14:40
                                              Tak naprawde to kazdy z nas ma w sobie pierwiastek nienormalnosci. Kazdy ma inne potrzeby i co innego go kręci.Kazdy ma jakies deficyty i cos tam sobie z dziecinstwa rekompensuje.
                                              Taki de niro sypia tylko z kobietami ciemnoskorymi- nienormalny jak nic.E-matki powinny mu powspólczuc.Albo moze jego partnerkom.

                                              > Gratuluję wyobrażenia o normalnym facecie. Cały czas oczywiście mam na myśli sz
                                              > esnastkę z trzydziestolatkiem, dla porządku przypominam.

                                              Nawet nie wiesz, jak fajnie moze byc w takim związku i jakiego fajnego faceta mozna wyłapac.

                                              Gdy sobie porównuje z wieloma mezami moich kolezanek to widze, ze mialam duzo szczescia.Oni teraz maja po 40 lat i sa tak podtatusiali, ze zal patrzec.

                                              Faceci, ktorzy biora sie za mlode dziewczyny najczesciej sa cale zycie mlodzi duchem.
                                              • zdecydowana_brunetka Re: Norma w świecie Loli :-0 27.06.11, 14:48
                                                Kwestia jak młodzi wink
                                                Trzydziestoletni dziewięciolatek by mnie nie zafascynował.
                                                • lola211 Re: Norma w świecie Loli :-0 27.06.11, 14:58
                                                  Jeszcze napisz, ze chodza w krótkich spodenkach i bawia sie klockami.
                                                  Czyli jednak nie bardzo masz pojecie.
                                                  • zdecydowana_brunetka Re: Norma w świecie Loli :-0 27.06.11, 15:06
                                                    To już egzemplarz BARDZO dla koneserów.
                                                    A pojęcie mam, tyle że takich panów zawsze zostawiałam ich amatorkom wink
                                                  • lola211 Re: Norma w świecie Loli :-0 27.06.11, 16:57
                                                    I bardzo dobrze.A one zostawiały tobie tych "normalnych" i wszyscy zadowoleni.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Norma w świecie Loli :-0 29.06.11, 00:36
                                                    z moich obecnych obserwacji- towarzystwo 27-35 lat

                                                    ogarniety facet 30letni spokojnie znajduje na swoim poziomie dorosla kobiete

                                                    znam tylko jedna pare, co 30latek zakochal sie w 14, czekal az ta dobije do 16 i zaczal z nia krecic- teraz maja dziecko, slub- ale dziwni to ludzie, a on totalnie nieogarniety do bab

                                                    wszysyc ogarnieci i fajni faceci, ktorych znam, w tym wieku traktuja 16tki jak dzieci na progu doroslosci i generalnie nie ma o czym z nimi gadac- pewnie fajnie by taką bzyknąć, ale wiazac sie z małolatą? oni sie w to nie bawią
                                              • aandzia43 Re: Norma w świecie Loli :-0 27.06.11, 19:26
                                                ola211 napisała:

                                                > Tak naprawde to kazdy z nas ma w sobie pierwiastek nienormalnosci. Kazdy ma inn
                                                > e potrzeby i co innego go kręci.Kazdy ma jakies deficyty i cos tam sobie z dzie
                                                > cinstwa rekompensuje

                                                Aaaa, to święta prawda, więc nie dorabiajmy idei do problemu i nazywajmy go po prostu problemem.


                                                > Taki de niro sypia tylko z kobietami ciemnoskorymi- nienormalny jak nic.E-matki
                                                > powinny mu powspólczuc.Albo moze jego partnerkom.

                                                Tu akurat mamy niegroźny fetysz seksualny, a nie wyraźną emocjonalną (bo przecież nie tylko seksualną) skłonność do niedojrzałych dziewczynek. Nie porównujemy więc. Nie ta ranga.

                                                > Nawet nie wiesz, jak fajnie moze byc w takim związku i jakiego fajnego faceta m
                                                > ozna wyłapac.

                                                Nie, nie wiem, bo jak miałam 16 lat, to mężczyźni trzydziestoletni byli w moich oczach starcami. I nie sądzę, by wynikało to z mojego zdziecinnienia. Światem dorosłych interesowałam się, a jakże, ale tego zainteresowania nie przenosiłam na płaszczyznę romantyczno-erotyczną z poszczególnymi jednostkami. Nie pochlebiało mi zbyt czułe zaitneresowanie ze strony takich staruchów. Jedyny bliski układ, jaki dopuszczałam między mną a trzydziestolatkiem, to układ mistrz-uczennica. Dla porządku dodam: wyzuty z wszelkich erotycznych podtekstów. Jak miałam już 20 lat to zdarzyło mi się bzyknąć parę razy z trzydzeistoparolatkiem. Dla mnie było średnio (ze wskazaniem na nieźle), pan ostro głuszył mnie na stałą kochankę, ale nie byłam zainteresowana - rówieśnicy byli lepsi w te klocki.
                                                • lola211 Re: Norma w świecie Loli :-0 27.06.11, 22:27
                                                  > Aaaa, to święta prawda, więc nie dorabiajmy idei do problemu i nazywajmy go po
                                                  > prostu problemem.
                                                  Ale ten problem jest wazny tylko dla ematek, sami zainteresowani sa happy.

                                                  > Nie, nie wiem, bo jak miałam 16 lat, to mężczyźni trzydziestoletni byli w moich
                                                  > oczach starcami.


                                                  No ale co taka 16 latke czy 30 latka obchodzi twoje zdanie w tym temacie? To byly twoje preferencje i twoja osobista sprawa.Tak jak tobie nikt nie powinine wybierac partnera według wlasnego widzimisie, tak ty nie powinnas oceniac wyborow innych.To jest takie proste.
                                                  Inne 16 latki maja inaczej i im sie zwiazek z 30 latkiem marzy.
                                                  Rozwiesnicy,ktorzy kreca ciebie, sa dla nich beznadziejnie aseksualni, niemęscy- powinnas sie tylko cieszyc, bo masz mniejsza konkurencje.
                                                  • aandzia43 Re: Norma w świecie Loli :-0 27.06.11, 23:32
                                                    > Ale ten problem jest wazny tylko dla ematek, sami zainteresowani sa happy

                                                    To fakt, zainteresowani są happy, przynajmniej do momentu, kiedy rozsierdzony ojciec, czy inny członek rodziny dziewczyny, nie złoży zboczeńcowi propozycji nie do odrzucenia wink Chociaż najczęściej dziewczyny lecące na staruchów nei mają konkretnych i silnych ojców, czy stanowczych, rozsądnych matek.
                                                  • lola211 Re: Norma w świecie Loli :-0 28.06.11, 17:53
                                                    Bajki zacznij pisac, dobrze ci idzie.
                                          • aneta-skarpeta Re: O jesooo 29.06.11, 00:28
                                            gdy ja mialam 16 lat, to moja mama miala 35

                                            i autentycznie faceci 30 letni byli dla mnie ZA STARZY, zeby nie powiedziec drewno
                            • aneta-skarpeta Re: Tiaaa???? 29.06.11, 00:25
                              jesli chodzi o sex to ja bym wolala miec 40, a on zeby mial 25tongue_out
    • panirogalik Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 24.06.11, 23:28
      Bardzo by mi przeszkadzało. Jako imprezowa nastolatka, licealistka spotkałam takich facetów obracających się w towarzystwie nastolatek. Byli to panowie nawet inteligentni ale bez pracy albo pracowali dorywczo za minimalną krajową, kasy mieli tyle co na piwo i jak ją mieli, to na to piwo głównie wydawali.
      • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 01:30
        Czyli z bogatym ok, z biednym nie bardzo?
        • gryzelda71 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 09:25
          No wiesz,jak pan po 30 nadal groszem nie śmierdzi (jak mawia mój ojciec)to marne rokowania na przyszłość.Chyba,że przyszły teściu w firmie zatrudniwink
        • panirogalik Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 11:16
          nie musi być bogaty ale wypadałoby żeby pan koło trzydziestki był w stanie sam się utrzymać. Co innego też przejściowe problemy a co innego stała nieumiejętność utrzymania pracy.
      • aneta-skarpeta Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 01:04
        ja sie tylko zastnawiam gdzie 30latkowie (mocno ogarnieci) poznaja te zaje inteligentne i megadojrzale 16tki?

        bo chyba nie w klubach? moze w bibliotekach?
    • czastin_piber Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 25.06.11, 06:58
      Mnie z moim połączyła wspólna pasja wink najpierw się przyjaźniliśmy, potem się w sobie zakochaliśmy wink .Tak naprawdę jak mówiłam, ile ma lat, ludzie się krzywili,, ale jak go poznali, zmieniali zdanie na temat naszej pary big_grin

      ale jak mówiłam-wszystko zależy od konkretnego przypadku wink
    • dama_z_kawa_i_papierosem Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 27.06.11, 18:25
      Alez sie watek ciagnie.
      Zgadzam sie z wiekszoscia. W podobnym watku napisalam ze nie widze mojego meza znajdujacego glebokie porozumienie z nastolatka, a ma on 27 lat (ja 29) Na tej samej zasadzie nie widze siebie zapatrzonej w 16latka. Ot moge pomyslec fajny chlopak, fajny facet z niego bedzie, ale to nie bylaby wiez jaka mam z mezem czy mialabym z innym doroslym mezczyzna i to samo w druga strone.

      Co do takich zwiazkow to jeden na kilka tysiecy moze wypalic i zostana razem itd. Tylko spora czesc zakonczy sie zle, i najgorzej na tym wyjdzie ta nastolatka wlasnie bo jest niedojrzala emocjonalnie i nie ma madrosci i instynktu, ktore wyrabiaja sie wraz z doswiadczeniem zyciowym, dorosloscia, zamykaniem pewnych etapow zyciowych, mierzeniem sie z nowymi wyzwaniami. Taka dziewczyna ma to wszystko przed soba, do tego glowe pelna idealow. A 30 latek powinien miec za soba. A jak on tez nie ma to znaczy ze cos z nim nie halo.

      Cos w tym jest ze wiekszosc kobiet patrzy podejrzliwym okiem na takie zwiazki, i ja tez. Wydaje mi sie ze same siebie pamietamy z nastoletnich czasow, jakie bylysmy, co mialysmy w glowach my, nasze kolezanki i koledzy, jakie wyobrazenia i pragnienia. Do tego sporo na temat sposobu postrzegania swiata przez facetow uswiadomil mi moj maz, i tak, znam takich facetow co to uganiaja sie za mlodkami, tyle ze maja feler, bo ja i wiekszosc kobiet nie bylybysmy zainteresowane zwiazkiem z takim facetem. Co najwyzej na jeden raz dla zabawy. A nastolatke latwiej omamic, wykorzystac i zranic.
      • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 27.06.11, 22:20
        tyle ze maja feler, bo ja i wiekszosc kobiet nie bylybysmy zainteresowane zw
        > iazkiem z takim facetem.

        Z tego co ja obserwuje, tacy faceci maja tak duze wziecie, ze moga przebierac jak w ulegalkach.W zwiazku z tym brak zainteresowania ze strony jakiejs czesci damskiej populacji nie stanowi dla nich zadnego problemu.
        • dama_z_kawa_i_papierosem Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 28.06.11, 14:18
          Wziecie a kandydat na zwiazek i partnera zyciowego to wg mnie nie to samo. Ja nie napisalam ze nie maja wziecia, a ofszem, dla zabawy bo nawet znam takiego jednego, rozrywkowy jest. Aczkolwiek wiekszosc nastolatek nie marzy o jednarozowym numerku i do widzenia. Dorosla kobieta moze miec taka potrzebe/zachcianke i ja zrealizowac, bez uszczerbku dla siebie poniewaz doswiadczenie zyciowe nauczylo ja radzic sobie z taka sytuacja i wie na co moze sobie pozwolic aby siebie przy tym nie skrzywdzic. Nastolatka takiego alarmu wewnetrznego nie posiada bo niby skad jak wszystko dopiero przed nia. Cala jej wiedza o zwiazku doroslych ludzi pochodzi z obserwacji i wyobrazen dodaj do tego emocjonalnosc charakterystyczna dla tego etapu zycia, a to nie wystarczy.

          Caly czas piszemy tu o oczekiwaniach obu stron. A nie o seksie. Wbrew temu o czym trabia media, nastolatki nie bzykaja sie na prawo i lewo, chyba ze jakas patologia, ale tak bylo jest i bedzie. Sloneczka czy jak to sie tam nazywa to tez chyba raczej wytwoj medialnej paniki niz realia imprez nastolatkow.

          Co do tego ze brak zainteresowania jakiejs czesci damskiej populacji (nie napisalas kobiet! ha i dobrze bo ich interesuje zainteresowanie dziewczyn) nie stanowi dla nich problemu to sie zgadzam. Dla nich to zaden problem. Problem najprawdopodobniej bedzie miala ta nastolatka, jej rodzice. A taki facet pojdzie dalej na lowy i oczywiscie ze nie bedzie mial z tym zadnego problemu.
          • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 28.06.11, 18:13
            Tak sie sklada, ze taki zwiazek moze trwac dłuzej niz niejeden niby dojrzaly, zapoczatkowany przez rowiesnikow i to dorosłych.Sama osobiscie znam takich zwiazkow kilka.Ludzie zalozyli rodziny i fajnie sobie zyja.
            Roznie jest- tak jak w zwiazkach "normalnych".
            Tak jakby kazdy taki zwiazek mial byc tylko na chwile.No nie, nie jest.

            Duzo tu widze teoretyzowania,a najwiecej jak zwykle maja do powiedzenia ci, ktorym nie dane bylo doswiadczyc.
            • dama_z_kawa_i_papierosem Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 28.06.11, 21:54
              Napisze tak. Mam 29 lat wiec mowa o mojej grupie wiekowej. I fajni faceci nie umawiaja sie z szesnastolatkami, bo to sa dziewuszki, podlotki, teraz to nawet nie wiem czy juz w liceum czy jeszcze w gimnazjum. Spotkalam sie z tym ze dwudziestoparo letni facet umawial sie z nastolatkami i dalo sie wyczuc o co chodzi, o seks albo o feler faceta, bo wpatrzona byla jak w obrazek i dumna ze sie pojawia wsrod starszych i takie tam. Chocby nastolatka byla nie wiem jak dojrzala to nie jest to dorosla partnerka, rownorzedna dla trzydziestolatka. No nie jest. I teraz, mlodej dziewczynie sie nie dziwie bo ma prawo uwazac ze jest ok, ale trzydziestolatkowi tak, bo nie rozumiem co takiego fascynujacego jest w nastolatce, no po prostu. Dorosly facet ma inne potrzeby emocjonalne i fizyczne, ktorych nastolatka nie jest swiadoma, i w zwiazku z tym nie ma mowy o rownorzednosci, a wiec z zasady taki uklad jest dla niej niekorzystny. Choc jak napisalam jeden na pare tysiecy moze wypalic, ale co z tego skoro ryzyko jest olbrzymie. A przypominam ze pytanie bylo czy mielibyscie cos przeciwko. Ja dzieci nie mam, ale gdyby chodzilo o znana mi szesnastolatke to bym sie martwila jak nie wiem co. Moze dlatego ze mam tyle lat ile mam i z mojego punktu widzenia fajny facet chce fajna kobiete, mlodsza, starsza, rownolatke, a nie dziecko dla ktorego bedzie mentorem pod kazdym wzgledem i opiekunem. A facet, ktory nie zastanawia sie nad potencjalna krzywda, ktora moze wyrzadzic takiej pannicy jest draniem, glupkiem albo nieudacznikiem. I zupelnie nie rozumiem intencji takiego mezczyzny, bo analogicznie nie wyobrazam sobie ze moglabym zafascynowac sie nastolatkiem, chocby byl inteligenty, dojrzaly i co tam jeszcze, to jednak w moich oczach bylby to mlody chlopiec z okresem zycia przed soba podczas gdy ja mam juz za soba, nieswiadomy wielu rzeczy i nie oszukujmy sie latwy do zmanipulowania bo jednak troche wiecej wiem i sie znam bom starsza. No nie fair bylo by to z mojej strony, tak czuje.

              Lola czy ty moglabys zwiazac sie na powaznie z szesnastolatkiem, chocby nawet dojrzalym, oczytanym i diabelnie inteligentnym?
              • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 00:05
                > I teraz, mlodej dziewczynie sie nie dziwie bo ma prawo uwazac ze jest ok, ale
                > trzydziestolatkowi tak, bo nie rozumiem co takiego fascynujacego jest w nastolatce, no po
                > prostu. Dorosly facet ma inne potrzeby emocjonalne i fizyczne

                Moja znajomość z piętnastolatką, a obecnie już szesnastolatką zaczęła się na pętli autobusowej. Zajechałem ostatnim kursem na pętlę, kilku pasażerów wysiadło, patrzę, a na końcu autobusu śpi jakaś panienka. Pomyślałem, że nawalona, żadna to nowość na tej akurat pętli. Podchodzę do niej, ale widzę, że wygląda normalnie a nie jak wysrana, więc chyba nie poimprezowa. Budzę ją i mówię, że czas wstawać księżniczko, jesteśmy na pętli. Ona się spojrzała średnio przytomna i stwierdziła, że nikt jej jeszcze tak nie nazywał, po czym dotarło do niej, że jesteśmy na pętli, a ona miała tylko cztery przystanki przejechać, ale w międzyczasie zasnęła ze zmęczenia i obudziła się po drugiej stronie Wisły bez perspektyw na powrót do domu autobusem innym niż nocny. Zadzwoniłem do mojego ojca, żeby przyjechał i ją zawiózł do domu, żeby się dziewczyna nie pałętała w nocy po nieciekawej okolicy. W międzyczasie pogadaliśmy, tata przyjechał i ją zabrał. Około północy przysłała mi smsa "dzięki za wszystko. Kochany jesteś kisskiss" Odpisałem i smsowaliśmy gdzieś do 3 w nocy. Ustawiliśmy się potem na mieście i tak się zaczęła znajomość. Okazała się naprawdę zajebistą dziewczyną i zaczęliśmy się spotykać, ale na stopie przyjacielskiej. Pasowała mi pod wieloma względami. Jak na ekrany kin wszedł "Jeż Jerzy", to zapytałem dwie albo i trzy, nie pamiętam już kobiety w wieku zbliżonym do mojego. Wszystkie odmówiły, bo do kina chętnie, ale na coś ambitniejszego. A ja jestem fanem Jeża Jerzego od czasów nastoletnich. Zaproponowałem mojej młodej koleżance i od razu się ucieszyła i zapytała kiedy idziemy. I to mi się podobało. W ogóle mi się podoba u niej to, że jest wyluzowana i ma takie właśnie luzackie podejście do życia. Nie zniesę jak ktoś w mojej obecności ma wiecznie spiętą dupę i robi problemy, że nie ma nic w lodówce, a ja siedzę i piję piwo z kolegą. Mieszkam w Warszawie, żarcie mi dowiozą jak tylko zadzwonię, więc po co się spinać? Małolata to wie, rozumie, a kobieta młodsza ode mnie na jakieś 3 lata i kilka miesięcy jojczyła i jojczyła aż w końcu z kolegą poszliśmy do Tesco żeby coś kupić, ale akurat drugi kolega z zajezdni wychodził, spotkaliśmy go i poszliśmy na nasypy kolejowe na piwo. Zadzwoniłem do mojej na szczęście już ex, powiedziałem gdzie powinno leżeć 5 dych i żeby zamówiła sobie pizzę albo KFC czy od Chińczyka coś. A ta drze się, że jestem niepoważny i co ja sobie w ogóle wyobrażam. Mówię, że jest 5 dych, na karcie powinno być jeszcze z półtora koła, niech wsiada w samochód, jedzie na Wileniak, weźmie jakieś KFC i podbije do nas, spotkamy się pod Tesco, wóz zostawi pod zajezdnią i wbijemy się na działeczki gdzieś do altanki. No ale ona dalej swoje, że jestem niepoważny. No jestem niepoważny i w związku z tym mam niepoważną dziewczynę, oboje jesteśmy niepoważni i jest nam z tym zajebiście dobrze. To chodzi właśnie o takie rzeczy. Małolata ma jakieś chęci do życia i takie nieplanowane nocne ognisko w dzikim miejscu Warszawy jej bardzo pasuje. Ja też chcę żyć. Sobota wieczór, ciepła noc się zapowiada, córka u matki, a ja w domu będę siedział? Odkąd spotykam się z tą dziewczyną, życie mi się odmieniło na plus. Jak pojedziemy na Mazury to nie wiem, że coś porobimy, a nie będę słuchał jojczenia że za gorąco, za zimno, za ostre słońce, za silny wiatr, że zanosi się na deszcz i w ogóle każdy powód dobry, żeby wypierdywać dziurę w leżaku sącząc jakieś wińsko i czytać książkę. W ogóle tak tam zawsze jest, że na kąpieliskach głównie dzieciaki i młodzież, bilard, cymbergaj, flipery obstawione przez młodzież, kajaki, łódki, rowery wodne też przez młodych, boisko do siatkówki tak samo. A ja co? Czterdziestki jeszcze nie mam i mam siedzieć obok mojej rówieśniczki na leżaku i udawać że zajebiście wypoczywam? To po co mi taki wyjazd? Leżeć mogę w domu, albo nad Wisłą na praskim brzegu. Po co mam na paliwo wydawać jeszcze? Długo by można pisać co fascynującego jest w nastolatce, ale jutro idę rano do roboty, więc na tym zakończę.
              • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 00:19
                To jest twoj punkt widzenia.Moj jest inny.Mojego sasiada, ktory majac lat 19 zwiazal sie z 30 latka tez jest inny.

                Jak ja sie ciesze, ze zyje w niekonwencjonalnym zwiazku.To mi pomaga akceptowac i rozumiec uklady inne niz standardowe, a to jak widze rzadkosc.

                Modlcie sie mamusie nastolatek, by im nie przyszlo do glowy durzyc sie w starszych facetach.Tylko to wam pozostalo,bo nic wiecej w tej sytuacji nie zrobicie.Czyz ta perspektywa nie jest zatrwazajaca?
                • dama_z_kawa_i_papierosem Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 11:22
                  Popatrz na post goscia powyzej. Nawet jezeli to trol, to o cos takiego mniej wiecej chodzi. Nastolatla poleci na faceta, na ktorego kobieta nawet nie spojrzy.
                  Moj kolega majac 16 lat zwiazal sie z 28 latka z 2 dzieci!!! Powaznie. i co myslisz ze to wypalilo? Ze mialo szanse? No prosze cie. 16 latek ojczymem dla dzieciakow.
                  Znam tez takiego co to intencje mial bardzo niefajne i znajdywal takie zagubione co to chca byc dorosle, ale za smarkate aby widziec ze to kawal drania, a potem chwalil sie jak bylo poza ich plecami.

                  Wiesz ja nie jestem przeciwko niestandardowym zwiazkom, nic mi do tego, naprawde, sama jestem w troche niestandardowym, nic mi do tego co ludzie robia. Nawet taka hipotetyczna 16 latka z 30 latkiem nie spedza mi snu z powiek. Ale pytanie bylo o corke, a to juz inna sprawa. Nie chodzi o sama rozniece wieku, po w starszym wieku roznica sie zaciera. Ale 30 latek prowadzi zycie doroslego czlowieka. A 16 latka ma na glowie klasowki, lektury szkolne, ma byc w domu o przyzwoitej godzinie, pyta rodzicow o pozwolenie w waznych kwestiach. To sa dwa rozne swiaty.

                  > Modlcie sie mamusie nastolatek, by im nie przyszlo do glowy durzyc sie w starsz
                  > ych facetach.Tylko to wam pozostalo,bo nic wiecej w tej sytuacji nie zrobicie.C
                  > zyz ta perspektywa nie jest zatrwazajaca?

                  Haha jest zatrwazajaca dla mnie. Gdybym miala corke i to 16 latke ktora smsowala by po nocach z 30 latkiem i umawiala sie z nim na pogaduchy juz nie wspominam o randkach (wiem ze sie smiejesz teraz ze mnie Lola haha) to bym sie zamartwiala o dziewczyne, a chlopa podejrzewalabym o niecne intencje i liczne defekty osobowosci i takie tam, i nie uwazam abym nie miala podstaw do obaw, wrecz przeciwnie, syrena alarmowa by huczala w mojej glowie nie dajac mi spac.
                  • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 12:22
                    > Haha jest zatrwazajaca dla mnie. Gdybym miala corke i to 16 latke ktora smsowal
                    > a by po nocach z 30 latkiem i umawiala sie z nim na pogaduchy juz nie wspomina
                    > m o randkach (wiem ze sie smiejesz teraz ze mnie Lola haha) to bym sie zamartwi
                    > ala o dziewczyne, a chlopa podejrzewalabym o niecne intencje i liczne defekty o
                    > sobowosci i takie tam, i nie uwazam abym nie miala podstaw do obaw, wrecz przec
                    > iwnie, syrena alarmowa by huczala w mojej glowie nie dajac mi spac.

                    Ja mam córke i niedługo bedzie miec owe 16 lat.
                    To co mnie spedziloby sen z powiek to fakt, ze zadaje sie z jakas patologia, wystaje gdzies pod trzepakiem z jakims podejrzanym towarzystwem, jej chlopak cpa czy naduzywa alko.

                    Wiek bedzie ostatnim kryterium pod kątem ktorego ocenie chłopaka/faceta.
                    Dlatego ,ze wiem iz to wcale nie ma takiego znaczenia, jakie sie temu przypisuje.
                    A bawidamka od faceta dobrze rokujacego dosc latwo odróznic.
                    • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 12:42
                      > To co mnie spedziloby sen z powiek to fakt, ze zadaje sie z jakas patologia, wy
                      > staje gdzies pod trzepakiem z jakims podejrzanym towarzystwem, jej chlopak cpa
                      > czy naduzywa alko

                      No tak, bo oczywiście mnie, Anecie i Damie w najmniejszym stopniu nie przeszkadzałoby alkoholizowanie się, narkotyzowanie i włóczenie się po nocach mocno nieletniej córki ;-P

                      > A bawidamka od faceta dobrze rokujacego dosc latwo odróznic.

                      Zależy, co kto rozumie przez "dobrze rokujący facet" wink
                      • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 12:50
                        > No tak, bo oczywiście mnie, Anecie i Damie w najmniejszym stopniu nie przeszkad
                        > załoby alkoholizowanie się, narkotyzowanie i włóczenie się po nocach mocno niel
                        > etniej córki ;-P

                        Zapewne by przeszkadzało.Jednakze przy tym zagrozeniu dorosły facet to naprawde pikuś.

                        > Zależy, co kto rozumie przez "dobrze rokujący facet" wink

                        Owszem, zalezy.
                        • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 18:33
                          > Zapewne by przeszkadzało.Jednakze przy tym zagrozeniu dorosły facet to naprawde
                          > pikuś.

                          Nie wystrzegajmy się zachorowania na cholerę - zawsze wszak możemy zapaść na dżumę - to dopiero byłby problem! ;-P
                    • dama_z_kawa_i_papierosem Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 12:59
                      Wsiakniecie w zle towarzystwo to standard rodzicielskich trosk. A 30 uderzajacy do nastolatki to nie standard ale groze budzi.

                      Czytalas post goscia powyzej. Czy nie martwilabys sie ze ktos taki moglby zainteresowac sie twoja corka? Bo niestety to prawdopodobne ze to 30 w ten desen.

                      Napisalam wczesniej ze moj zwiazek jest odrobine niestandardowy, i uwazam ze jest to nie dla kazdego i moj chlop uwaza podobnie. Ale my jestesmy dorosli. Obydwoje jestesmy swiadomi tego na czym stoimy. I jest nam dobrze ze soba ale nie uwazamy aby to bylo takie hop siup ze kazdemu latwo pojdzie.

                      Aaa I nie odpowiedzialas na pytanie, czy potrafilabys na powaznie zwiazac sie z szesnastolatkiem?

                      Wiesz Lola, nie przekonamy siebie nawzajem chyba. I trudno. Zdarza sie.
                      • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 13:25
                        > Aaa I nie odpowiedzialas na pytanie, czy potrafilabys na powaznie zwiazac sie z
                        > szesnastolatkiem?

                        Oczywiscie, ze nie, bo nawet majac lat 16 nie przejawialam zainteresowania chloptasiami.I tak mi zostalo do dzis.Podobali mi sie zawsze MĘZCZYZNI,a nie chłopcy.
                        • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 18:49
                          > Oczywiscie, ze nie, bo nawet majac lat 16 nie przejawialam zainteresowania chl
                          > optasiami.I tak mi zostalo do dzis.Podobali mi sie zawsze MĘZCZYZNI,a nie chłop
                          > cy.

                          Mnie też nigdy nie podobali się chłoptasie. Również ci z trzydziestką na karku. Tylko ja nie nabierałam się na pozory dorosłości tokujących pierników.
                  • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 12:46
                    >Nastolatla poleci na faceta, na ktorego kobieta nawet nie spojrzy.

                    No i po raz kolejny udowadniasz,ze nie bardzo masz pojecia o jakich facetow chodzi.

                    A 16 latka ma na glowie klasowki, lektury szkolne, ma byc w domu o przyzwoit
                    > ej godzinie, pyta rodzicow o pozwolenie w waznych kwestiach. To sa dwa rozne sw
                    > iaty.

                    Nie szkodzi.Na poczatku sa to moze i 2 swiaty, ale wystarczy troche czasu, by obydwoje sie w tym odnalezli.
                    Zwiazek nie musi od razu oznaczac parcia do slubu i zakladania rodziny, naprawde.
                    • dama_z_kawa_i_papierosem Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 13:31
                      > No i po raz kolejny udowadniasz,ze nie bardzo masz pojecia o jakich facetow cho
                      > dzi.

                      No nie wiem o jakich tobie chodzi. Nie wyobrazam sobie faceta w tym wieklu interesujacego sie moja przyszla 16 letnia corka, i siebie w tej sytuacji cieszacej sie ze corka znalazla fajnego mezczyzne. Syrena alarmowa by wyla bez przerwy.

                      > Nie szkodzi.Na poczatku sa to moze i 2 swiaty, ale wystarczy troche czasu, by o
                      > bydwoje sie w tym odnalezli.

                      Wlasnie o to chodzi. Ze sa 2 swiaty i jeden ma przewage nad drugim, ktora gdy zechce wykorzystac, moze wyrzadzis znaczna krzywde. I to jest zagrozeniem, dlatego ludzie sie martwia.
                      To troche czasu to kilka lat. I zgadzam sie. Roznica wieku w przypadku ludzi starszych nie budzi az takich obaw, bo i ryzyko jest mniejsze, a obie strony sa dorosle.

                      > Zwiazek nie musi od razu oznaczac parcia do slubu i zakladania rodziny, naprawd
                      > e.

                      To przeciez nie o to chodzi. Zauwaz jednak ze nastolatki sa sklonne do idealizowania i wiekszosc w zwiazkach (nawet w takich z rownolatkami) wierzy ze to juz na zawsze. A ja i ty dobrze wiemy ze takie nastolatkowe zwiazki zazwyczaj nie przetrwaja. Ale zbaczamy z tematu.
                      • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 14:07
                        > No nie wiem o jakich tobie chodzi. Nie wyobrazam sobie faceta w tym wieklu inte
                        > resujacego sie moja przyszla 16 letnia corka, i siebie w tej sytuacji cieszacej
                        > sie ze corka znalazla fajnego mezczyzne. Syrena alarmowa by wyla bez przerwy.

                        No i ok, masz prawo.Co nie znaczy ze ogolnie rzecz biorac masz racje.

                        Mnie lampka alarmowa bedzie sie właczac juz na sam fakt, ze moja córka sie z kims spotyka.I bede podchodzic jak pies do jeza do kazdego kandydata.Na poczatku rzecz jasna.Kazdemu dam szanse, ale tylko od niego bedzie zalezalo czy uzyska akceptacje.Wiek bedzie nieistotny.
                  • duch_mariana Spróbuję Ci jeszcze raz to wytłumaczyć. 29.06.11, 23:13
                    Chodzi mi o to, że związek nie może mnie udupiać. A nic mnie tak nie udupia jak to, co ludzie nazywają codziennością, albo prozą życia. Próbkę już miałem i nie chcę więcej. Kobieto, ja chcę żyć i ja żyję w dniu dzisiejszym. Dociera to do Ciebie? Dość mam już słuchania o przyszłości, o odkładaniu na przyszłość, o zabezpieczeniu, o stabilizacji. Ja żyję tu i teraz i zamierzam skorzystać z możliwości jakie oferuje mi ten dzień, ta chwila i nie myślę o tym, co będzie za kilka lat. O tym będę myślał za kilka lat. Dlatego wybrałem jak wybrałem. Nie chcę nikogo krzywdzić, ani wykorzystywać. Chcę po prostu korzystać z życia z fajną dziewczyną, która mi nie smędzi o cenie i zużyciu paliwa jak rozważam zakup Corvetty, nie smędzi ile to możnaby schabu i kiełbasy kupić za jedną butelkę moich perfum i w ogóle nie smędzi. Nie pieprzy mojej córce za uszami, że za lekko ubrana, że niestosownie do okazji, że ma rozpuszczone włosy zamiast w kitkę, pasuje jej muzyka, której słucham i jak rzucam hasło że jedziemy gdzieś, to jedziemy i nie ma problemów z dupy wziętych, że za późno, jak dojedziemy to będzie po południu, albo że za gorąco, za duszno i zawsze coś nie tak. Krzywdzić nikogo nie zamierzam, ani ranić, ani wykorzystywać.

                    > No prosze cie. 16 latek ojczymem dla dzieciakow

                    Po co miałby być ojczymem? Moja córka na przykład ma matkę i ta matka jej wystarczy. Mi wystarczy że się lubią i dogadują z moją, a matkować jej nie musi.

                    > a chlopa podejrzewalabym o niecne intencje i liczne defekty osobowosci i takie tam,

                    A jej mama powiedziała, że jestem bardzo odpowiedzialnym facetem, że jej wtedy załatwiłem podwózkę do domu i w sobotę jedzie z nami na działkę do mnie, bo chce sobie pospacerować po mazurskich lasach. No ale jak ktoś zamiast być otwartym na ludzi, zamyka się w klatce stereotypów, to nie dziwne, że mu syrena alarmowa rozpieprza łeb.
                    • aandzia43 Re: Spróbuję Ci jeszcze raz to wytłumaczyć. 30.06.11, 00:16
                      Duchu Mariana, doskonale rozumiem, że jeśli nawet dobiegając do czterdziestki nadal kontestujesz, to cenisz sobie towarzystwo osób w podobnej fazie rozwoju. To nawet logiczne. Nic mi do tego, dopóki dziewczyna traktuje cię, jak fajnego wujka, który jedną nogą jest w świecie dorosłych, a drugą wystukuje wspólny dla was rytm. Każdy z nas potrzebuje w dzieciństwie i w wieku dorastania takiego wujka, cioci, starszego brata, kuzynki czy innej starszej od siebie osoby, która nie jest spętana obowiązkami rodzicielskimi czy opiekuńczymi wobec nas. I która pozwala nam uszczknąć nieco owocu zakazanego tego świata. Rodzicom zwyczajnie pewne wyskoki przy dziecku nie przystoją, choćby go nawet skręcało od środka wink Rodzic ma dawać poczucie bezpieczeństwa i świecić dobrym przykładem wink Niech każdy robi, co do niego należy. Ale na wpół dorosły wujek od wygłupów nei powinien wchodzić z siksą w relacje romantyczno-erotyczne. Jeśli "wujek" ma takie tendencje, jeśli go to kręci, to porypany jest i tyle. Jeśli skręca go ciut na widok pięknego, młodego ciałka, to świetnie go rozumiem - normalny facet jest. Niech się poskręca, a potem sobie skręci kutasa na węzełek i weźmie zimny prysznic.

                      P.S. Wiesz, ja też lubię obcować z młodzieżą płci obojga. Trafiają się osobniki nadające na mojej fali, słuchające tej samej muzyki i zainteresowane tymi sami filmami. Bywamy na tych samych koncertach, mijamy się na imprezach. Takie pokrewieństwo duchowe "poza wiekiem" nie jawi mi się jako coś nadzwyczajnego.
                      • lady.papryczka Re: Spróbuję Ci jeszcze raz to wytłumaczyć. 30.06.11, 00:33
                        A nie sądzisz, że takie "pokrewieństwo" duchowe to dobry punkt wyjścia do stworzenia bliższej relacji? Bliższej nie musi oznaczać, na całe życie. Ale też nie musi być w żaden sposób niszczące dla żadnej ze stron.
                    • lady.papryczka Re: Spróbuję Ci jeszcze raz to wytłumaczyć. 30.06.11, 00:35
                      Jakbym słyszała mojego byłego i starszego ode mnie facetasmile A i obecny ceni we mnie właśnie pewien luz, brak spięcia i generalną bezproblemowość. Tyle, że to nie ma nic wspólnego z wiekiem. Jest masa osiemnastolatków, dla których ciągle jest za daleko, źle, nudno, zimno, gorąco, duszno i niewygodnie.
                • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 11:49
                  > Jak ja sie ciesze, ze zyje w niekonwencjonalnym zwiazku.To mi pomaga akceptowac
                  > i rozumiec uklady inne niz standardowe, a to jak widze rzadkosc.

                  Tzw. niekonwencjonalność może kryć w sobie hhmm.... patologię, niedostosowanie. A silne, nie tylko seksualne, zainteresowanie trzydziestolatka szesnastką jest patologią. Wynika z patologii emocjonalnej trzydziestolatka. Bez trudu mogę zrozumieć taki układ, bo z grubsza wiem, czego brakuje jednej i drugiej stornie takiego układu. Do zrozumienia nie potrzebne mi jest tkwienie w nim. Zrozumienie nie jest jednak tożsame z aprobatą.
                  Sama jestem dość niekonwencjonalna, ale mniej więcej już wiem, które strony tej niekonwencjonalności wynikają z moich niedostatków, a które z, powiedzmy, nadwyżek. Jestem już w takim wieku, że nie dorabiam ideologii do odpałów wynikających z nizin mojego jestestwa. Nie słodzę cytryn, jednym słowem.
                  Co do związku, który startuje z miejsca w momencie, gdy jedno ma 16 a drugie 30 lat, to nie jest powiedziane, że nigdy żaden nie wyewoluuje w coś całkiem fajnego. Ale tylko pod warunkiem, że przepracowane zostaną felery w partnerach, które doprowadziły do wzajemnego zainteresowania sobą.

                  > Modlcie sie mamusie nastolatek, by im nie przyszlo do glowy durzyc sie w starsz
                  > ych facetach.Tylko to wam pozostalo,bo nic wiecej w tej sytuacji nie zrobicie.C
                  > zyz ta perspektywa nie jest zatrwazajaca?

                  Zamiast zanosić modły postarałam się dobrze wychować córkę. Tzn. zaspokoić należycie jej różnorakie potrzeby do tego nastego roku życia.
                • gryzelda71 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 12:31
                  > Modlcie sie mamusie nastolatek, by im nie przyszlo do glowy durzyc sie w starsz
                  > ych facetach.Tylko to wam pozostalo,bo nic wiecej w tej sytuacji nie zrobicie.C
                  > zyz ta perspektywa nie jest zatrwazajaca?

                  Jest zatrważająca.Oznaczałoby,że coś w naszych rodzicielskich relacjach nie tak,skoro drugiego tatusia córka szuka.
                  • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 13:15
                    Ostatnie co mozna powiedziec o znanych mi ukladach, to tatusiowanie.
                    • gryzelda71 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 13:20
                      Nie znam twojego,ani tobie znanych układów.Pisze co mnie by niepokoiło.
                      • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 14:12
                        Niepokoi cie, bo lecisz stereotypem i sobie cos tam na tej podstawie wyobrażasz.
                        • ciociacesia bolesnie przekonalam sie kilkakrotnie 29.06.11, 14:28
                          ze na sile patrzenie na przekór stereotypom i inne nieszablonowosci sa niebezpieczne, bo glupiej nastolatce prawie zawsze wydaje sie ze ona to taka nadzwyczajna i niezwykla ze w jej przypadku na pewno nie bedzie streotypowo... ta. wszedzie pelno tych madrych niestreotypowych nad wiek doroslych doswiadczonych i rozsadnych 16 i 18 latek
                        • gryzelda71 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 14:51
                          Nie lecę żadnym stereotypem.Po prosty budziłby to mój niepokój.
                          Może?Może.
                    • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 18:44
                      lola211 napisała:

                      > Ostatnie co mozna powiedziec o znanych mi ukladach, to tatusiowanie.

                      Jak najbardziej jestem w stanie w to uwierzyć. Niejeden podstarzały nieudacznik bierze się za zdrową, robotną a spolegliwą małolatę coby ją przysposobić do roli bankomatu i opiekunki. Po wstępnych zabiegach mających na celu stworzenie zagubionej małolacie ułudy dorosłości, opiekuńczości, znajomości odpowiedzi na wiele nurtujących ją pytań, przechodzimy do fazy emocjonalnego (i często nie tylko) żerowania na tejże. Schemat chyba częstszy, niż ten z tatusiowaniem.
                      • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 22:20
                        Podstarzaly 30 latek..no no no coraz ciekawiej sie robi. Pisz dalej te swoje madrosci.
                      • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 23:15
                        > Niejeden podstarzały nieudacznik
                        > bierze się za zdrową, robotną a spolegliwą małolatę coby ją przysposobić do ro
                        > li bankomatu i opiekunki.

                        Jeżeli 43 przy nicku to Twój wiek, albo rok produkcji, a trzydziestolatka uważasz za podstarzałego, to Ty jesteś chyba eksponat muzealny albo mumia smile
                  • kubusia1 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 30.06.11, 22:31
                    Raczej tak, mimo, że poznałam swojego męża gdy miałam 18 a on 28 lat. Jesteśmy razm ponad 15 lat. Pamietam, że rodzice na początku nie byli zachwyceni.
            • aneta-skarpeta Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 00:59
              wiesz ja mam mlodszego meza, do tego jestem rozwodka z dzieckiem,a on byl kawalerem prosto po studiach, ktory korzystal z zycia studenckiego ile sie dało i tworzymy kapitalną rodzine- ale moze sekret tkwi w tym, ze nic nie planowalismy, bo przeciez takie cos nie moze sie udacwink

              ale nie wmawiam wszytskim, ze to reguła, ze to normalne i powszechne- bo to nie jest reguła- takie zwiazki w 99% przypadkow nie daja rady. Wiekszosc takich relacji zaczyna sie i konczy na sexie, a i czesto ktoras ze stron jest po prostu wykorzystana

              bo o ile przynanie sie przez kobiete, ze chodzi tylko o sex jest przyjmowane z aprobatą, to ta sama deklaracja z ust mezczyzny juz niekonieczniesmile
    • aneta-skarpeta Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 00:19
      omijałam ten watek, bo absolutnie nie wiem po co mialby sie spotykac 30latek z nastolatką, pomijajac bzykaniesuspicious

      ale zastanowiło mnie, co mozna powiedziec o tej sytuacji az na 3 stronachbig_grin

      o czym tu dyskutowac? facet chce ja przeleciec i tyle
      • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 00:23
        facet chce ja przeleciec i tyle
        Oczywiscie- tak samo jak 18 latek, 19 latek i 20 latek.
        • aneta-skarpeta Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 00:51
          w przewazajacej czesci tak

          tylko z tymi 18-20latkami ma jakis wspolny swiat codzienny i punkty styczne- poza bzykaniem

          jesli wykraczamy poza samo bzykanie

          rowiesnicy przezywają na podobnym poziomie zakochanie i fascynacje

          30latek do tego podchodzi zupelnie inaczej

          bo nie powiesz mi, ze 16letnia dziewczyna ma takie samo doswiadczenie zwiazkowo-partnerskie co 30latek i zabawa jest na rownym poziomie?

          ja nie bylam jakos strasznie niedojrzala majac 16 lat, jednak teraz, mając 30 widze ogromne roznice w spostrzeganiu spraw damsko-meskich
          i nie wiem czy tylko ja to widze, ale roznica 15 lat jest mniej widoczna przy relacji 30-45 niz przy 16-30

          to jest naprawde znikomy procent zeby dziewczyna 16 letnia byla na tyle dojrzala, a facet 30 letni zakochany a jednoczesnie ogarniety przy zamilowaniu do niewiast, zeby to mialo rece i nogi

          realia sa inne ( poza jakimis wyjatkam)
          16tkom imponuje 30latek bo zaprosi do knajpy, do mieszkania, ma samochod, moze zgrywac mocno ogarnietego, zaplanuje wypad za miasto- no mozna 16tce zaimponowac-duzo latwiej niz 30tce i o to chodzi.

          dziewczyna mysli ze jest cwana i ogarnia, a facet sie nią bawi, bo 16tka trzeba sie mocno opiekowac na dluzsza mete i mocno uzerac z jej rodzicami, do tego jak jest dosc porzadna to nie tak latwo jej wychodzic i przychodzic kiedy tylko chce
          i to ze Ty lolu bylas mocno ogarnieta i trafilas na ogarnietego 30latka, ktory mimo to poddal sie 16tce ( mowie w skrocie) nie oznacza ze tak jest notorycznie, to sa jakies wyjatkowe sytuacje

          przewaznie 16tka jest wykorzystana, rozkochana i porzucona, a 30latek ma na koncie kolejne zaliczenie, a jak panienka zaczyna byc upierdliwa to konczymy znajomosc
          • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 13:18
            > przewaznie 16tka jest wykorzystana, rozkochana i porzucona, a 30latek ma na kon
            > cie kolejne zaliczenie, a jak panienka zaczyna byc upierdliwa to konczymy znajo
            > mosc

            Identycznie, gdy chlopak ma lat 17-18-19.Ile znasz zwiazkow rozpoczetych tak wczesnie i trwających po grób? Kazdy zwiazek 16 latki jest obarczony sporym ryzykiem złamania serca.
            • dama_z_kawa_i_papierosem Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 21:17
              W przypadku rownolatkow to naturalny etap rozwoju, tj. uczenie sie jak budowac zwiazek i czego oczekiwac. Roznica dotyczy intencji chlopaka a mezczyzny. I dlatego ludziom nie podobaja sie za bardzo tacy panowie, bo dla chlopca to takie samo doswiadczenie jak dla dziewczyny, a dorosla osoba powinna byc swiadoma konsekwencji.
              • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 22:22
                O , tak.
                Bo ci mlodzi chlopcy to chca takich romantycznych uniesien.
                Figa.
                Podjarani hormonami mysla tylko o tym,gdzie wsadzic.Takie maja najczesciej intencje.
                • anorektycznazdzira Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 22:33
                  > O , tak.
                  > Bo ci mlodzi chlopcy to chca takich romantycznych uniesien.
                  > Figa.
                  > Podjarani hormonami mysla tylko o tym,gdzie wsadzic.Takie maja najczesciej inte
                  > ncje.

                  W innym miejscu pytasz się którejś dziewczyny, czy ktoś ją mocno skrzywdził i czy miał 30 lat. To w zasadzie należałoby spytać, że Ciebie mocno skrzywdził jakiś 17 czy 18-latek.
                  Pamiętam związku nastoletnie, własne i koleżanek czy kolegów. Nie polegały na wsadzaniu, choć oczywiście seks na różnych poziomach zaawansowania był obecny. Jednak ze względu na mw ten sam etap życia, młodzi ludzie żyli na wzajem swoimi problemami na wszystkich płaszczyznach, wspierali, rozumieli.
          • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 18:52

            > przewaznie 16tka jest wykorzystana, rozkochana i porzucona, a 30latek ma na kon
            > cie kolejne zaliczenie, a jak panienka zaczyna byc upierdliwa to konczymy znajo
            > mosc

            A to jest moja droga naprawdę całkiem niezły scenariusz: panienka popłacze, popłacze, łzy obetrze i życie przed nią. Może następnym razem będzie sie trzymać z dala od dewiantów. Gorzej mieć takiego na garbie na dłużej.
            • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 19:25
              Ktos cie chyba mocno skrzywdzilsmile.
              Mial 30 lat?
              Bajki pisac, bajki, masz wielki dar, szkoda zmarnowac.
              • dama_z_kawa_i_papierosem Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 21:31
                Nie bajki Lola tylko tacy faceci istnieja. Kiedys po latach rozmawialam z kolezanka z dziecinstwa, i opowiadala co u brata. I otoz ten brat podrywat takie malolaty, sypial z nimi, a potem opowiadal ze gowniara dobra byla bo dala se w d..... doslownie. I to akurat dotyczylo szesnastolatki. Ja wiem ze nie wszystkie szesnastolatki sa takimi idiotkami, ale niestety szanse wieksze niz w przypadku doroslej kobiety. A tej konkretnej glupiutkiej malolaty to mi bylo bardzo zal ze tak wdepnela, choc jej na oczy nie widzialam. Bo z takimi palantami latwiej sobie poradzic majac wiecej lat na karku. Dlatego m.in. mam takie zdanie jakie mam.
                • lola211 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 22:18
                  Tacy tez istnieja.

                  Krzywdzace jednakze jest ocenianie wszystkich jak leci przez pryzmat jednego dupka.
                  Takiego tez znam, a jakze.Kreci sie wokol agencji modelek i tych organizujacych wybory miss, beznadziejny typ.
                  • dama_z_kawa_i_papierosem Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 22:36
                    To nie tak ze oceniam przez pryzmat jednego przypadku. Ja po prostu nie rozumiem co poza fizycznym wygladem moze byc az tak pociagajacego w szesnastolatce dla zdrowego, normalnego mezczyzny, oczywiscie nie chodzi mi o jakies dziwne upodobania.
                    Rozne poziomy emocjonalne, rozne etapy zycia. Np. o czym normalny fajny facet z nia rozmawia, i nie mam na mysli zartow, czy rozmow o duperelkach, tylko takie, jakie odbywaja dorosli ludzie, wymiane mysli (na tym samym poziomie!!! a nie w relacji gdzie pan sobie taka "wychowuje" na przyszlosc, rozumiem ze zgadzasz sie ze takie cos nie jest zdrowe). Chodzi o to czy realne jest spelnianie potrzeb emocjonalnych, intelektualnych, wszystkich poza seksualnych, normalnego mezczyzny w zwiazku z szesnastolatka, na zdrowym poziomie, tak jak ma to miejsce w zwiazku z dorosla kobieta, ktora odpowiada tym samym.
                    Bo jezeli chodzi o zaspokajanie wylacznie potrzeb fizycznych to rozumiem motywy. I chyba zgadzamy sie ze to nie jest korzystne dla szesnastolatki, bycie zabawka. Co do wychowywania sobie przyszlej uleglej zony to zakladam ze sie zgodziz iz to zle.
                    No wiec co poza tym? Mozesz podac przyklad?
                    • duch_mariana Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 23:24
                      > Np. o czym normalny fajny facet z
                      > nia rozmawia, i nie mam na mysli zartow, czy rozmow o duperelkach, tylko takie
                      > , jakie odbywaja dorosli ludzie, wymiane mysli (na tym samym poziomie!!!

                      Zaczynam rozumieć. Czyli że Ty myślisz o szesnastolatce typu bimbo, czyli solarka, różowe ciuszki i zachowanie w stylu Joli Rutowicz. Z taką rzeczywiście nie da się przeprowadzić wymiany myśli, bo wymiana musi być dwustronna, a tylko ja w tym układzie posiadam między uszami generator myśli. Może w to nie wierzysz, ale znam nastoletnie rastamanki i nie wydaje mi się, żeby nie dało się z nimi pogadać na równym poziomie. Znam czternastoletnią fankę mroku, ciemności, cmentarzy i życia pozagrobowego i świetnie się dogadujemy na tym samym poziomie, bo pewne tematy mamy w jednym palcu, a że tematy są otwarte, więc swoboda myśli nieograniczona.
                      • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 30.06.11, 00:31
                        >
                        > Zaczynam rozumieć. Czyli że Ty myślisz o szesnastolatce typu bimbo, czyli solar
                        > ka, różowe ciuszki i zachowanie w stylu Joli Rutowicz. Z taką rzeczywiście nie
                        > da się przeprowadzić wymiany myśli, bo wymiana musi być dwustronna, a tylko ja
                        > w tym układzie posiadam między uszami generator myśli.

                        Nie wiem, o czym akurat myśli koleżanka, ale ja mam na myśli szerokie spektrum młodzieży płci żeńskiej. Mądre rastamanki też smile Pewnie, że obcowanie z bystrą i nadającą na tych samych falach młodzieżą to sama przyjemność. Niebezpieczeństwo zaczyna się dopiero wtedy, gdy dorosły poddaje się diabelskiej pokusie wikłania młodej osóbki w grę "miszcz i uczennica w splątanym gaju emocji". Sama wymiana myśli i poglądów, choćby nawet gorąca i gwałtowna, ale przy zachowaniu dystansu emocjonalnego do drugiej osoby jest OK.
                        • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 30.06.11, 00:36
                          Ale przecież wymiana myśli to dobry punkt wyjścia do czegoś więcej
              • aandzia43 Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 30.06.11, 00:33
                Mnie? Trzydziestolatek? Nie miał szans ;-P
      • lady.papryczka Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 21:03
        Nie zawsze. Wprawdzie ja miałam osiemnaście lat jak zaczęłam się spotykać z facetem starszym ode mnie o kilkanaście lat, ale z seksem czekaliśmy blisko rok...
    • przygodnywiatr Re: czy przeszkadzaloby wam jakby 30 latek 29.06.11, 12:45
      Ktos tu wspomnial, ze wspomniana dziewczyna ma 16lat, wiec w przypadku jezeli jest niepelnoletnie, tak przeszkadzaloby mi to.
      Gdyby jednak miala chociaz 20 lat, a on 38 sprawa wygladalaby juz nieco inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka