atra1
29.06.11, 11:47
W nawiązaniu do wątku kawkizmelckiem i kilku zdziwień "jak można tyle żreć" - są tu jakieś kompulsywne zajadaczki?
Jak sobie radzicie?
Jestem niestety żarcioholikiem. MAm piękne okresy, kiedy jem jak człowiek, często a mało i niskokalorycznie.
A potem jestem w cugu- żrę wszystko co mi się nawinie, łącznie ze słodyczami dzieci, chowam papierki, tak, żeby nikt nie widział, jem sama, wypisz wymaluj zachowuję się jak alkoholik.
U mnie w mieście nie ma grupy wsparcia, a bardzo chętnie bym poszła.