bialeem
02.07.20, 21:57
Potrzebuję pomocy. Kompulsywnie gotuję dla wojska. Zrobiłam wczoraj zakupy w necie i skończyło się tym, że mam 3 litry leczo, 5 litrów chłodnika z botwinki i właśnie mi się chłodzi młoda kapusta na gołąbki. Z reszty kapuchy zrobię kapustę z jabłkami, ale mam jeszcze dojrzewającego ananasa i muszę opróżnić zamrażalnik w którym mam kurę. Kura pójdzie na rosół, a z cycków i udek zrobię kurczaka z chińskimi warzywami i ananasem. Poza tym mam jeszcze gruszki i gorgonzolę, granaty, mango oraz pora i już wymyślam tarty i sałatki. Na poniedziałek zamówiłam łubiankę truskawek na mrożony mus truskawkowy.
Mieszkam sama i mam bardzo małą lodówkę i zamrażarkę i od czasu korony mało gości.Gotowanie (zwłaszcza po nocy) mnie relaksuje. Tylko kto to wszystko później zje?
Normalnie bym pewnie wydała, ale po pierwsze zwykle mam nadzieję, że przeżrę zanim się popsuje, a po drugie ciągle mam wrażenie, że obcym człowiekom by nie smakowało. Help.