Dodaj do ulubionych

Kupowanie "dziury w ziemi"

29.06.11, 23:45
Chcemy kupić mieszkanie, znaleźliśmy ciekawą inwestycję, ale stan na dzisiaj jest taki, że w miejscu przyszłego osiedla rośnie zielona trawka, a deweloper nie ma jeszcze wykupionego gruntu (ma to nastąpic 15 lipca). Do tego 15 lipca ceny są BARDZO okazyjne, potem ma nastąpić podwyżka.
Rozsądek podpowiada, że jest to bardzo ryzykowne przedsięwziecie, natomiast cena mieszkania kusi.
Podzielcie się proszę swoimi opiniami, doświadczeniami - chyba potrzebuję kubła zimnej wody, by ochłonąć wink
Obserwuj wątek
    • anorektycznazdzira Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 00:41
      Nie kupiłam bym nieistniejącej dziury w ziemi, płacąc osobie trzeciej nie mającej narazie z ziemią nic wspólnego, za to informującej mnie uprzejmie, że dopiero zamierza tę ziemię pod tę dziurę kupić!!!
      Poza tym zlituj się i powiedz, jak gość może mieć w ogóle pozwolenie na budowę, skoro nie jest właścicielem działki. Poza tym w księdze wieczyste działki mogą być CUDA na kiju.

      Jak dotąd kupiłam 3 mieszkania (rynek pierwotny) i za każdym razem mogłam przed zakupem wejść do niewykończonego (ale z dachem, oknami i drzwiami) lokalu. Po pierwsze mogłam stwierdzić, że istnieje, po drugie jakiej jest jakości itp.. I i tak oglądałam pod światło umowy i papiery, czy ktoś mnie nie kołuje. Dlaczego? Bo to mieszkanie i kasa musi być duża.

      Jeśli jesteś zdolna kupić kuponów totolotka z kwotę, którą masz kolesiowi wpłacić- to i na nieistniejącą dziurę w nie jego ziemi możesz mu kasę dać. Jeśli nie masz w zwyczaju takich zakupów (jak również grania na giełdzie w ruletkę czy na wyścigach), to daj se siana.. wink
    • evee1 Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 01:06
      A to w ogole jest legalne?
      • kostruszka Anorektyczna 30.06.11, 07:50
        Tego mi było trzeba wink

        • kostruszka Re: Anorektyczna 30.06.11, 07:53
          Ja też nie rozumiem, jak to mozliwe, ze mają pozwolenie na budowę, ale mój m. twierdzi, ze mają!
          Jak to wszystko sprawdzić, do kogo się zwrócić?
          Mam w domu umowę przedwstępną, ale nie rozumiem tego prawniczego języka.
          • intuicja77 Re: Anorektyczna 30.06.11, 07:59
            poproś o pokazanie prawomocnego pozwolenia na budowę , sprawdz księgi wieczyste kto jest wpisany jako właściciel działki / numer działki sprawdzisz np na geoportalu/
            • esr-esr Re: Anorektyczna 30.06.11, 08:37
              wystarczy poprosić o numer księgi wieczystej - dla większości kraju są one dostępne w internecie (sprawdź przede wszystkim dział IV - hipoteka i inne obciążenia, czy nie ma jakiejś służebności, etc). Sprawdź teź plan zagospodarowania przestrzennego i datę wydania pozwolenia na budowę (czy jest aktualne). Jeśli się zdecydujesz (moim zdaniem jest to wariactwo i w ruletkę chyba masz większe prawdopodobieństwo wygrać niż ten deweloper wybuduje i odda budynek) to koniecznie umowę przedwstępną podpisz w formie aktu notarialnego i skonsultuj to z dobrym prawnikiem/notariuszem innym niż polecany przez dewelopera. Postaraj się ejszcze o wpis do Księgi Wieczystej odnośnie Twoich roszczeń. Pamiętaj, że umowy cywilnoprawne (zykłe) są bardzo trudne do wyegzekwowania, a nawet w przypadku aktu notarialnego pierwszeństwo w ściąganiu kasy mają urzedy skarbowe, zusy, banki itp - Ty będziesz na szarym końcu.
              Wpis w księdze odnośnie zamiarów zakupu jest do d. bo naprawdę podpisanie tej umowy może nie dojść do skutku z bardzo wielu powodów (chociażby wypadek/zawał prezesa firmy deweloperskiej).
              Pozwolenie na budowę może i jest, ale prawdopodobnie na aktualnego właściciela - poproś o wgląd do orginału tego dokumentu (ewentualnie niech kserują przy Tobie, a nie w innym pokoju).
              Kupujesz za gotówkę, czy na kredyt? bank zgodzi się kredytować taką umowę?
              Podsumowując - moim zdaniem OGROMNE RYZYKO, jeśli deweloper nie ma kasy na zakup ziemi to, moim zdaniem, nie dokończy tej budowy, bo koszty rosną z roku na rok. dlaczego nie może kupić na kredyt? banki nie chcą mu dać? z jakiego powodu? zastanów się poważnie - jeśli się zdecydujesz to koniecznie weź dobrego prawnika do podpisywania umowy (nie oszczędzaj na tym bo może się okazać, że wydasz tysiąc złotych ale uratuje Cię to przed utratą całej kasy wpłaconej na mieszkanie).
              • kostruszka Esr i inne dziewczyny! Bardzo dziękuję! 30.06.11, 08:43
                Za poświęcony czas i tyle ważnych wskazówek!
                smile
                • esr-esr Re: Esr i inne dziewczyny! Bardzo dziękuję! 30.06.11, 08:54
                  Nie ma sprawy, cieszę się że mogłam pomóc.
        • anorektycznazdzira Re: Anorektyczna 30.06.11, 16:15
          > Tego mi było trzeba wink

          no to pozdrawiam!smile
          I trzymam kciuki żebyście sobie kupili coś fajnego.
    • wuika Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 07:52
      Ja kupowałam dziurę w ziemi, ale ta ziemia była już dewelopera, było pozwolenie na budowę, były plany, ubezpieczenia budowy, zjeżdżał właśnie sprzęt do robienia fundamentów. To można nazwać dziurą w ziemi smile Zapowiedzi dziury w ziemi bym nie kupiła, chyba, że na zasadzie - umowa teraz, jakakolwiek część pieniędzy dopiero w momencie, kiedy będzie pozwolenie na budowę i własność ziemi, bo wtedy najwyżej z umowy się wymiksujesz bez żadnej straty. Pieniędzy na tak niepewne coś nie wykładałabym żadnych.
      • kostruszka Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 08:16
        W tej umowie, którą dostalismy, jest napisane, kto jest właścicielem działki (nie deweloper) i takie sformułowanie: "w przedmiotowej księdze wieczystej jest wzmianka wniosku z dnia... dotycząca ujawnienia roszczenia spólki....w stosunku do .... o zawarcie umowy przyrzeczonej sprzedaży". Ta umowa sprzedaży jest z kwietnia.
        To zdanie wskazuje deweloper jako gwarancję, ze działka wkrótce (ale nie wiadomo kiedy) będzie jego własnością.
        Obawiam się, ze to może być taki mechanizm - m. in. za naszą kasę kupią ten grunt, a potem wybudują tam znacznie droższe mieszkania i nas kopną w d...
        • kklekss Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 09:00
          Nigdy bym nie kupiła na takich warunkach niczego.
        • jkl13 Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 13:49
          kostruszka napisała:

          > W tej umowie, którą dostalismy, jest napisane, kto jest właścicielem działki (n
          > ie deweloper) i takie sformułowanie: "w przedmiotowej księdze wieczystej jest w
          > zmianka wniosku z dnia... dotycząca ujawnienia roszczenia spólki....w stosunku
          > do .... o zawarcie umowy przyrzeczonej sprzedaży".

          Skoro jest taki wpis w księdze wieczystej, to może (może, ale nie musi, bom księgi nie widziała) on oznaczać wpisanie do księgi ostrzeżenia na skutek procesu sądowego wytoczonego przez dewelopera obecnemu właścicielowi działki (jest to forma zabezpieczenia powództwa).
          Tak więc może się okazać, że owszem, deweloper miał umowę przedwstępną (przyrzeczoną) kupna działki, ale właściciel z jakichś powodów tej działki nie chce mu ostatecznie sprzedać. I mamy proces przed sądem, który może toczyć się latami. A od takiego bagna trzeba się trzymać jak najdalej...
    • ola Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 09:05
      jak dla mnie to stanowczo za duże ryzyko.
      Szukając mieszkania warunkiem było dla nas to, żeby umowa przedwstępna mogła być zawarta w formie aktu notarialnego z wpisem do księgi wieczystej budynku.
      Nie dałabym komus kilkuset tysięcy złotych na gębę.
    • stara_dominikowa Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 09:07
      kostruszka napisała:

      > Chcemy kupić mieszkanie, znaleźliśmy ciekawą inwestycję, ale stan na dzisiaj je
      > st taki, że w miejscu przyszłego osiedla rośnie zielona trawka, a deweloper nie
      > ma jeszcze wykupionego gruntu (ma to nastąpic 15 lipca). Do tego 15 lipca ceny
      > są BARDZO okazyjne, potem ma nastąpić podwyżka.

      big_grinDDD
      Elżbieta Jaworowicz z głodu nie umrze, jak widać...
    • akwamanila Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 09:17
      Sytuacja o jakiej piszesz to dość duże ryzyko moim zdaniem, co nie oznacza ze niemożliwe jest iż ta inwestycja się uda. Ja osobiście boję się kupowania czegoś czego nie ma, developperzy to biznesmeni nastawieni na zysk, nie ma się co łudzić, że budują domki bo mają dobre serduszka i zrobią wszystko by klienci byli w siódmym niebie. Po prostu może być różnie: wszystko ok lub np. tak: www.okradli.pl/wp/

      Dobrego dnia!
      • rybalon1 Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 09:59
        nie kupuj ..wybierz coś co już stoi i niewiele mu brakuje do zakończenia ...kupowanie dziury w ziemi i mieszkania z planow , ktorego rozklad można sobie inaczej wyobrażać a potem faktycznie zbudują i okaże sie , ze byla zmiana planów nie ma tarasu , jest inny , mniejszy balkon lub cos jeszcze innego , że pokoje są nie bardzo ustawne przez jakies glupie wnęki itp. to kiszka jak nic ...tez chcialam tak kupić mieszkania na szcześćie bezboleśnie się z tego wyplątałam i kupiłam od dewelopera już takie istniejące , ktore już wykończone moglam obejrzeć smile , nawet jeśli deweloper zacznie budowe to moze jej nie dokończyć i co wtedy .... w dzisiejszych czasach duże ryzyko ..
    • pali-kotka Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 11:33
      Zabieg ryzykowny, uważam tak choć sama kilka lat temu z powodzeniem kupiłam dziurę w ziemi. Teraz rynek mieszkaniowy to rynek klienta, więc przede wszystkim nalezy przeszukać dostępne inwestycje i negocjować ceny, zyskiem jest to, że mieszkanie an pewno stoi i jest zazwyczaj od ręki do odbioru, a na zabudowanie dziury w ziemi musisz poczekać przynajmniej rok, a niech deweloper ma z odbiorem jakies problemy, w tym czasie gdzies musisz mieszkać i to nie za darmo. Pomijam wszelakie kwestie prawne o których wspomniano wyżej.
      Przy obecnych możliwościach nie szła bym to.
    • asia.asz Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 14:13
      ostatnio brat meza chcial kupic mieszkanie (na wynajem), nawet nam proponwoali, nie wiem jak tam bylo doklanie, tyle co wiem ze plany byly, strona interentowa sliczna, ubezpeiczenie tez bylo mimo to wyszlo ze zrezygnowali z kupna
      teraz ciesza sie z tej decyzji bo miala budowac jedna firma dosc dobra a jednak buduje slaba (brat meza jest kierowniekiem budowy w firmie warszawskiej wiec sie orientuje)
      tez wolalabym kupic cos co moge ocenic (badz ktos za mnie, u nas brat meza sluzy taka pomoca w ocenie mieszkania)
      • kostruszka Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 14:25
        Asiasz, piszesz o Warszawie?
        • asia.asz Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 14:29
          tak, ale teraz ci nie powiem jakie to byly budynki, mam gdzies w skypie info ale nie wiem gdziesad
          • kostruszka Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 14:41
            Nic nie szkodzi, mnie interesuje Kraków, tak tylko chciałam się upewnić smile
    • imasumak Re: Kupowanie "dziury w ziemi" 30.06.11, 14:42
      W życiu nie poszłabym na takie coś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka