Chcemy kupić mieszkanie, znaleźliśmy ciekawą inwestycję, ale stan na dzisiaj jest taki, że w miejscu przyszłego osiedla rośnie zielona trawka, a deweloper nie ma jeszcze wykupionego gruntu (ma to nastąpic 15 lipca). Do tego 15 lipca ceny są BARDZO okazyjne, potem ma nastąpić podwyżka.
Rozsądek podpowiada, że jest to bardzo ryzykowne przedsięwziecie, natomiast cena mieszkania kusi.
Podzielcie się proszę swoimi opiniami, doświadczeniami - chyba potrzebuję kubła zimnej wody, by ochłonąć