Dodaj do ulubionych

nagość basenowa kolejny raz

18.07.11, 11:20
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9963382,Czy_na_basenie_mozna_brac_prysznic_nago__Niekoniecznie.html

Pop... mamuśki, bo tego inaczej nazwać nie można. Niestety wychowują kolejne pokolenie pruderyjnych, niedomytych idiotów.

- Gdy jestem na pływalni z córką, przebieramy się na uboczu, bo nie chcę, żeby musiała oglądać nagie ciała innych. To prowokuje głupie sytuacje, mała zaczyna się głośno dopytywać o wygląd tych ludzi. A czasem nawet się ich boi - mówi pani Mariola, matka sześcioletniej Joasi, którą spotykamy na basenie przy Inflanckiej

OMFG, biedne dziecko, z pewnością spowoduje to u niej traumę oraz moczenie nocne.
Obserwuj wątek
    • nihiru Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:23
      pamiętam, że we wczesnym dzieciństwie byłam bardzo zażenowana przy nagich ludziach w szatniach, ale nie uważam, żeby to był powód do zakazywania nagości i zmuszania ludzi do dziwnych kombinacji pod ręcznikami.
      im częściej będzie się spotykało nagość na basenie tym mniej kontrowersji będzie ona powodowała.
    • wyssana.z.palca Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:28
      Współczuj matce, chyba na zawał zejdzie, jak jej córka zapyta skąd się dzieci biorą...


      Ale tak abstrahując- ja rozumiem prysznic bez stroju, trza się umyć itp. Ale już łażenie na golasa po szatni mnie z deczka drażni.. Nie rozumiem co kieruje tymi paniami, że paraduja miedzy szafkami tak nagusieńko... Ktoś może mi powiedzieć, co?
      • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:33
        Naprawdę natykasz się wciąż na spacerujące "między szafkami" golasy? jako żywo nic nigdy takiego nie widziałam, na żadnym warszawskim basenie. Za to dominuje "mycie się" w stroju kąpielowym.
        • wyssana.z.palca Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:44
          Naprawdę, jak tu siedzę. Przez wiosnę jezdziłam dwa razy w tygodniu na basen i o ile widok młodych lasek nie razi maksymalnie (choć komfortowe też nie jest), to gołe 60latki albo kobiety z jakimiś naroślami na plecach średnio sympatyczne. Naprawdę, przebierają się przy wszystkich do gołego i zero krępacji...
          • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:54
            Cytat to gołe 60latki albo kobiety z jakimiś naroślami na plecach średnio sympatyczne
            > . Naprawdę, przebierają się przy wszystkich do gołego i zero krępacji...


            Oświeć mnie, do którego wieku można się spokojnie przy tobie rozbierać w szatni? Czy blizna pooperacyjna (np. po cesarce) jest ok, czy też jest "średnio sympatyczna"?
            • wyssana.z.palca Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:57
              Oświeć mnie jaki jest cel rozbierania się przy wszystkich w szatni? Szczególnie jeśli posiada się hodowlę jakiś polipów czy czegoś na plecach...
              • wuika Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:59
                Oświeć mnie, jaki jest cel chowania się przed wszystkimi, jeżeli nie spełnia się wyśrubowanych norm estetycznych? Człowiek ze skazą na skórze, to nadal człowiek.
                Osobiście wolę przebierać się w przebieralni, bo mam większą swobodę wycierania się - nie urządzam gimnastyki z ręcznikiem na środku szatni. Ale umycie się pod prysznicem w stroju jest mało wygodne.
                • wyssana.z.palca Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:05
                  Przeicez prysznic rozumiem, że należy wziąć bez stroju. Ale od przebierania są przebieralnie. Kropka. Nie lubię nagich ludzi wokół siebie, bo czuję się niekomfortowo, wprawiają mnie w taki stan, że nie wiem czy mi laska zaraz wpie****li, że jej się na cycki gapie, czy mam panicznie odwracać wzrok i nie mieć gdzie go podziać... No nie umiem się zachować w takich sytuacjach i te golasy burzą mój spokój psychiczny. Wiem, że człowiek ze skazą to też człowiek, ale bo ja wiem, czy to nie jest zaraźliwe czy coś? Na dziewczynę ze wszami we włosach na basenie też byście tak ochoczo reagowały?
                  • wuika Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:11
                    Czasem tych przebieralni jest mało. Jeśli Tobie przeszkadza widok nagich ludzi, to wiesz, kto ma problem? Ty, a nie ci ludzie.
                    Jak napisałam, sama przebieram się w przebieralni, bo tak jest dla mnie bardziej komfortowo, ale nie przeszkadza mi cudza nagość. To, że sama bym nie pozowała do gołych fotek nie oznacza, że ludziom nie wolno do nich pozować, bo to zło i narusza mój komfort. Nie opublikuję też swoich zdjęć w stroju kąpielowym, ale jakoś nie oburza mnie fakt, że ludzie to robią - mają gdzie indziej postawione granice możliwości eksponowania swojej nagości. Bo sama nagość, sama w sobie, nie jest niczym złym (bo wiesz, ludzie z natury są nadzy, nie rodzą się w spodniach i koszulce), nie widzę powodu, żeby ją demonizować.
                    • wyssana.z.palca Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:13
                      Ja jej nie demonizuje i jakoś żyje z tym. Tylko zastanawia mnie skąd w ludziach taka potrzeba ekshibicjonizmu. Bo inaczej tego nazwać nie mogę.
                      • wuika Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:15
                        Znasz definicję ekshibicjonizmu? To zboczenie seksualne. Przebieranie się nie jest zboczeniem, chyba, że w tym widzisz podtekst seksualny. Ale to znowu - Twój problem, a nie tych ludzi. Jeśli ich zamiarem jest przebrać się, a nie podniecić seksualnie w ramach obnażania się, to z nimi nie ma nic złego.
                  • kura17 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:15
                    ale jak to??? tym "polipem" zarazisz sie przez PATRZENIE na niego??? gdyby kobieta sie kryla z nim, to byloby ok??? bylby mniej zarazliwy???

                    przeciez wszystko jedno, czy osoba z wszami (czy czymkolwiek innym zarazliwym) przebiera sie w szatni tak, ze jej nagosc widac, czy tez "paraduje" nago...
                    • wyssana.z.palca Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:44
                      Wiem, że bez różnicy ale powtórze raz jeszcze: jaki jest cel tego paradowania? Rozumiem, żeby sie wykapac, juz nawet przy przebieraniu rozumiem, żeby nie owijać sie recznikiem skrupulatnie, a nóż coś się odsłoni, ale ŁAZIĆ PO SZATNI NA GOLASA ot do umywalki, ot do szafki, ot do toalety? Naprawdę dla Was to jest takie naturalne, że nawet byście tego nie zauważyły?? W takim razie ja się chyba wychowałam wśród amiszów, gdzie moja nagość i intymność zarezerowana jest nie dla wszystkich...
                      • mallina Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 15:15
                        moze po prostu powinnas sie kapac tylko we wlasnej wannie?wink
                        jak juz Ci inne osoby napisaly: to Ty masz jakis problem, a nie ci ktorzy sie przebieraja w szatni. te osoby po prostu sie przebieraja, ich celem jest zmiana ubrania, coz wiecej? maja parawany ze soba nosic? najczesciej nie ma za duzo oddzielnych przebieralni i tyle. nikt nie zaklada, ze wszyscy sie gapia jak wciaga sie majtkiwink. smieszniejsze sa osoby, ktore stasuja rozne wygibasy podczas przebierania typu owijanie sie recznikami, by te nieszczesne majtki zmienic. wtedy na pewno zwraca sie uwage na taka osobe.

                        na basen w Polsce chodzilam wieki temu wiec nawet nie pamietam jak bywalo w szatni, czy pod prysznicem.
                        w Niemczech pod prysznic kazdy wchodzi na golasa, potem wyciera sie, idzie do swojej szafki i tam robi reszte. kazdy jest zajety soba, wiec nawet nie potrafilabym powiedziec czy ktos mial jakies znamie gdzies tam, jaki mial biust czy cos innego.
                        sa tez baseny gdzie bierzesz prysznic(tez wszyscy na golasa), owijasz sie recznikiem, idziesz po swoje rzeczy do szafki i jest ciag pojedynczych przebieralni. no ale i tak jest sie "narazonym" na widok innych pod prysznicemwink
                        w fitness clubach tez nie ma skrepowania w szatni, zarowno damskiej jak i meskiej(maz mi opowiadal)
                  • turzyca Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 23:41
                    Wiem, że człowiek ze skazą to też człowiek, ale bo ja wiem
                    > , czy to nie jest zaraźliwe czy coś? Na dziewczynę ze wszami we włosach na base
                    > nie też byście tak ochoczo reagowały?

                    A szczerze mowiac, to ja bym sie jakimis wykwitam skornymi zaniepokoila wlasnie wtedy, gdyby ta osoba probowala je jakos ekstra ukrywac. Bo jesli taka osoba traktuje je jako cos normalnego, to zakladam, ze to jest cos normalnego - normalnego w kontekscie basenowym, niewplywajacego na moje bezpieczenstwo uzywania basenu, moze jakas zmiana o podlozu genetycznym, w kazdym razie nie zakazna. Jesli nie ukrywa, to znaczy, ze liczy sie z pytaniem, na ktore odpowiedz musi byc "to naczyniak/luszczyca/azs, nie wyglada ladnie, ale nie mozna sie tym ode mnie w zaden sposob zarazic." Ale jesli ukrywa, to moze wlasnie boi sie pytania "co to jest", bo odpowiedzia jest np. "swierzb"?

                    Mozliwe, ze ja mam spaczone spojrzenie, bo mialam i przypadki luszczycy w rodzinie i sternika z paskudnym azsem i nauczylam sie, ze brzydko wygladajaca skora nie musi oznaczac niebezpieczenstwa dla mnie.
                  • erillzw Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 01:18
                    wyssana.z.palca napisała:

                    > Przeicez prysznic rozumiem, że należy wziąć bez stroju. Ale od przebierania są
                    > przebieralnie. Kropka. Nie lubię nagich ludzi wokół siebie, bo czuję się niekom
                    > fortowo, wprawiają mnie w taki stan, że nie wiem czy mi laska zaraz wpie****li,
                    > że jej się na cycki gapie, czy mam panicznie odwracać wzrok i nie mieć gdzie g
                    > o podziać... No nie umiem się zachować w takich sytuacjach i te golasy burzą mó
                    > j spokój psychiczny.

                    Jestes przykładem dziecka takiej mamy jak opisane i wypowiadajace sie w artykule.


                    >Wiem, że człowiek ze skazą to też człowiek, ale bo ja wiem
                    > , czy to nie jest zaraźliwe czy coś? Na dziewczynę ze wszami we włosach na base
                    > nie też byście tak ochoczo reagowały?

                    Osoby ze wszami raczej unikaja wody wink
                    Poza tym co jak co ale nie wydaje mi sie by ktos z zarazliwym czyms za skorze mial ochote to maczac w chlorze...
              • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:59
                Ja p.., nie wierzę w to, co czytam.
          • sueellen Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 11:27
            Mam identyczne spostrzezenia. Mieszkam w UK - sporo tu grubasow. Otyle, zaniedbane i oblesne baby najbardziej lubuja sie w ekshibicjonizmie szatnianym. Mlode, ladne i zgrabne sie zakrywaja i chowaja po katach.
        • marcelina4 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 15:59
          ja dokładnie tak samo jak morgen nie widuję latających po szatni basenowej gołych istot ( no może dzieciaki ), zazwyczaj pani owinięte ręcznikami, a nawet jedna stała bywalczyni w szlafroczku, poza tym nikt się na siebie uporczywie nie gapi
    • kropkacom Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:28
      Mnie to nie dziwi. Jesteśmy narodem pruderyjnym. Wczoraj na basenie babki opalały się toples. Dzieciaki biegały i nikt nie wyglądał na zażenowanego.
    • kura17 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:34
      > OMFG, biedne dziecko, z pewnością spowoduje to u niej traumę oraz moczenie nocne.

      ja sie obawiam, ze moge byc powodem takiej wlasnie traumy na cale zycie u pewnego chlopca...

      w pierwszej ciazy plywalam w zasadzie do porodu (na basenie), oczywiscie przed i po sie mylam, na golasa (o zgrozo...). kiedys, juz blisko konca, gdy mialam monstrualny brzuch (reszta malo mi urosla) jakas grupa rodzicow byla na basenie z dziecmi. glownie byli to chlopcy, opiekunka byla jakas mama (chlopcy mogli miec 10-12 lat), wiec - oczywiscie - przebierali sie i myli w damskiej szatni. jeden z nich akurat trafil na mnie, gdy sie mylam po basenie, nagi wieloryb z olbrzymim brzuchem (i sporymi piersiami...). popatrzyl na mnie, oniemial na moment, potem wrzasnal straszliwie i...
      ... uciekl big_grin
      • lafiorka2 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:37
        Trauma może nie,ale....Spacerujące nagości na basenie,znaczy po szatni to chyba z lekka "nie teges".Widicznie mało bywam na basenach,ze na szczęście wink nie spotkałam się z nagościąsmile
        • kura17 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:39
          ja sie mylam, nie spacerowalam smile
          ale w tamtym okresie to i czasem cos pokazalam spacerujac - brzuch mialam tak duzy, ze trudno bylo go dobrze okryc recznikiem wink
      • majenkir Re: 18.07.11, 13:07
        kura17 napisała:
        > glownie byli to chlopcy, opiekunka byla jakas mama (chlopcy mogli mi
        > ec 10-12 lat), wiec - oczywiscie - przebierali sie i myli w damskiej szatni.


        "Oczywiscie"? Dla mnie to skandal - takie duze chlopaki powinni byc w meskiej szatni!
        • kura17 Re: 18.07.11, 13:38
          moje "oczywiscie" mialo tutaj - oczywiscie - zabarwienie sarkastyczne wink
          tez sie zdziwilam, co oni tam robia, ale przeciez nie bede panikowac i uciakac, czy tez nie myc sie
    • kura17 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:38
      a zauwazylyscie, ze negatywnie wypowiadaja sie glownie kobietyc - chocby i w tym artykule?
      ja osobiscie chyba sie nie spotkalam z wpisem faceta, ktoremu by to przeszkadzalo...
      moze mam nie-statystyczne obserwacje, ale ciekawe to...
      • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:44
        O, pewnie, że zauważyłam. Mam wrażenie, że faceci mają jakieś zdrowsze podejście do ciała i nagości. Kobiety nakładają na swoje ciało wielką ilość tabu i są na jego punkcie przewrażliwione. Niestety za to jesteśmy winni wszyscy - przecież kobieta musi być zawsze szczupła, piękna i młoda, zadbana i seksowna. Ciało jest towarem, za pomocą którego sprzedajemy całą resztę i elementem seksualnym, niczym więcej. Czasem jakby w ogóle nie należy do nas. Kiedy szwankuje, starzeje się - staje się wrogiem. Także dla innych, skoro nasza nagość w miejscu jak najbardziej do tego przeznaczonym godzi w czyjeś poczucie estetyki. Może tak to jakoś działa? Nie wiem.
        • alexa0000 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:51
          No i widzisz, nie dogodzisz. Ja z tych ekshibicjonistycznych, myję się goła i przed szafka też najpierw zdejmuje majtki od stroju, a następnie spokojnie zakładam bieliznę. Ale też źle, bo komuś pewnie nie pasuje,ze mu wargami, za przeproszeniem,świecę...i do tego narośli może nie mam na plecach, ale bliznę po apendektomii na brzuchu tak, do tego dwie małe na plecach po pieprzykach.
        • kammik Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:13
          morgen_stern napisała:

          > Także dla innych, skoro nasza nagość w miejscu jak n
          > ajbardziej do tego przeznaczonym godzi w czyjeś poczucie estetyki.

          U mnie na przykład godzi w poczucie intymności, zarówno jeśli chodzi o świecenie własnym dupskiem, jak i o oglądanie cudzych, niezależnie od stopnia ich zaawansowania grawitacyjnego.
          • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:54
            To jak w takim razie myjesz się pod prysznicem na basenie, żeby nie ugodzić w niczyje poczucie intymności? Robisz te śmieszne tańce w kostiumie?
            • kammik Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:16
              Chodzę na pruderyjny basen z zasłonkami przy prysznicach. Zresztą i tak nie przywiązuję zbytniej wagi do prysznica na basenie - myję się w domu, a nie mam w zwyczaju tarzać się błocie i pierzu w drodze na basen.
              • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:19
                Cytat Zresztą i tak nie prz
                > ywiązuję zbytniej wagi do prysznica na basenie - myję się w domu, a nie mam w z
                > wyczaju tarzać się błocie i pierzu w drodze na basen.


                Po drodze oczywiście nie wydzielasz potu i nie masz na skórze żadnego kosmetyku. Cuda, panie smile
                • kammik Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:25
                  Ano nie mam kosmetyków, nie są chyba obowiązkowe? BTW czy dasz wiarę, że na basenie ludzie też się pocą i wchodzą tacy zapoceni do wody? Brrrr!
                  • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:28
                    Ale mycie się przed wejściem do basenu jednak problem nieco zmniejsza, prawda? Zgodzisz się, czy właściwie jest ci wszystko jedno, czy do basenu wchodzi po całym dniu pracy i jeździe samochodem przez zadymione miasto zapocony koleś?
                    • kammik Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:50
                      Aha, nieco zmniejsza. I, jakby to ująć, wstyd się przyznać, właściwie jest mi wszystko jedno. Nie mam obsesji na punkcie cudzych wydzielin.
        • ahhna Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 14:34
          Też mam wrażenie, że to tak działa. W dodatku faceci powini być jakoś bardziej tutaj wrażliwi, bo wiadomo: rozmiar różny... A tu kobity robią problem.
          W dodatku na Warszawiance np. naprawdę nie ma jak się schować pod prysznicem: tam jest jeden wspólny prysznic. Albo zdejmiesz kostium i się domyjesz, albo nie. A potem przejście od prysznica do szatni przez wspólny dla obu płci korytarz, o ile dobrze pamiętam wink To ci sodoma i gomora smile)
          Ja też tego nie kumam.
      • zawsze-soffie Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:49
        A widziałaś kiedyś normalnego faceta, który by był przeciwny nagości? hahaah
        • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:53
          W swoich, męskich szatniach też myją sobie jajka w slipkach? Niestety tego nie wiem. Tutaj chyba nie chodzi im o zachwycanie się erotyczne swoja nagością (przynajmniej nie wszystkim heh).
          • wuika Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:58
            Z opowieści mego męża wynika, że owszem - głównie myją się w slipkach i większość nie raczy nawet ich zawartości umyć.
            • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:00
              Czyli moja teoria runęła - takie same pruderyjne brudasy, jak kobiety.
              • wuika Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:04
                Ale za to nie gorszy ich fakt, że ktoś się jednak myje bez stroju kąpielowego. Jak komuś nie przeszkadza, że się nie umyje, jego biznes. Nie słyszałam od facetów narzekań, że inni faceci (nie zawsze zgrabni i powabni) myją się bez niczego. A od kobiet, jak widać, słychać, że inne popełniają takie przestępstwa.
              • kura17 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:12
                Morgen, z opowiesci mojego meza, niemca w niemczech, wynika, iz Twoja (i moja wink) obeserwacja jest prawdziwa - myje sie wiekszosc, na golasa smile

                rowniez na plazach nikt sie nie przebiera owiniety recznikiem - gatki/stroje sie sciaga i zaklada NORMALNIE ubranie, albo siaga sie ubranie i zaklada stroj... nikogo to nie dziwi i nie gorszy, dosc czesto widac dzieciaki latajace na golasa, albo w koszulkach (zeby plecy i ramiona ochronic przed sloncem) i z golymi tylkami wink
        • lafiorka2 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:53
          zawsze-soffie napisała:

          > A widziałaś kiedyś normalnego faceta, który by był przeciwny nagości? hahaah

          Dokładnie.Faceci to wzrokowcy,więc sądzisz,że naga kobieta by im przeszkadzała?Nie ważne,brzydka czy ładna...Ważne,że naga.
          A skąd wiesz,jak zachowuje się facet w męskej przebieralni?
          • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:55
            Ludzie... mówimy chyba o zachowaniu w męskich i kobiecych szatniach, nie o tym, co czułby przeciętny facet w kobiecej szatni, chyba że coś pominęłam.
            • zawsze-soffie Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:03
              O przepraszam, ja pisałam ogólnie o tym, że faceci zazwyczaj nie mają nic przeciwko nagości - swojej, cudzej, w miejscu w którym przebywają, w miejscu w którym nie przebywają itd itd
    • a.va Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:50
      Pamiętam, że jako dziecko po raz pierwszy spotkałam się z nieskrępowaną nagością na basenie, kiedy spotkałam tam... Niemki. Bez żenady łaziły wszystkie na golasa i traktowały to zupełnie naturalnie, zero sensacji. Miałam chyba ze 12 lat i pomyślałam sobie - Boże, jak fajnie, że one tak mogą, to głupie, że polskie kobiety tak się wzajemnie przed sobą zakrywają.
    • hildegarda-z-plocka Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:56
      mnie tez nieodmiennie smieszy ta pruderia przeokropna. ale teksty o mlodych dziewczynach, ktore az tak bardzo nie raza, to juz mnie nie smiesza, tylko wkurzaja. np we wspomnianym artykule ewa pani studentka. i swiadcza moim zdaniem o tym, ze (i to przez kobiety) cialo kobiety jest zawsze i w kazdej sytuacji traktowane jako obiekt seksualny. a to jest strzelanie samemu sobie w stope. juz nie wspomne o tym, ze dzieci raczej nie reaguja w taki sposob. dla nich cialo to cialo, nie maja jeszcze wyrobionej kulturowo wrazliwosci, ktora pozwala im patrzec ze spokojem tylko na ciala odpowiadajace standardom estetycznej.

      btw 12letni chlopiec to nie jest dziecko tylko nastolatek, wiec nie wiem, co robil w damskiej szatni.
      • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:02
        Hildegardo droga, masz przykład powyżej - z naroślami na plecach i po sześćdziesiątce nie masz prawa pokazywać się nago w szatni. I pisze to kobieta, która nie zdaje sobie sprawy, że uderza w ten sposób w samą siebie. Chyba że będzie wiecznie piękna, młoda i estetyczna, to co innego...
        • kropkacom Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:13
          Dyskusja podobna do tej o karmieniu publicznym piersią dziecka. Nagie ciało kobiece (lub jego część) jest strawne tylko w kontekście seksualnym.
    • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 11:58
      A jeszcze taki osobisty komentarz. W wieku około 8 - 10 lat byłam strasznie, ale to strasznie pruderyjna. Potrafiłam zwrócić uwagę mojej siostrze, że chodzi po mieszkaniu w majtkach. Z perspektywy wiem, że to było naturalne wyniesienie domowych wzorców - ani mnie nie uświadamiano seksualnie, ani nie oswajano z nagością. To były absolutne tematy tabu.
      • ceide.fields Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:09
        Prysznic pod basenem, przebieralnia, plaża naturystów, tam nagość jest jak najbardziej naturalna i wskazana.

        Mam natomiast mieszne uczucia co do niemieckich "emeryt" prezentujących wszem i wobec swoje topless wdzięki na plażach czy basenach.
      • czar_bajry Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:10
        Jak dla mnie to chore jest zachowanie tych osób którym przeszkadza nagość w basenowej szatni.
    • violon-czela Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:16
      Ja powiem tak: Nie lubię świecić nagością przed "tłumem" obcych i nie lubię jak ktoś obcy świeci nagością przede mną. Oczywiście tragedii nie ma jak ktoś to zrobi ( nie uciekam z krzykiem, nie zwracam uwagi, nie oburzam się, nie rumienię, nie zawstydzam itp itd)
      To nie jest tak, że jestem pruderyjna bo mogłabym się rozebrać na środku ulicy i nie byłoby to dla mnie specjalnie problematyczne, co nie zmienia faktu, że by mi się nie podobało.
      Na basen nie chodzę bo nie lubię, więc problem ma z głowy.


      Czy mam coś przeciwko nagości? Nie
      Czy mam problem ze swoją nagością? Zdecydowanie Nie.

      Nie lubię, tak jak nie lubię lodów truskawkowych i już.

      Tłumów ludzi też nie lubię i unikam - choć są w ubraniach big_grin

      Uważam, że w takich miejscach jak basen nikt nie powinien czuć się źle. Ani osoby, które się rozbierają ani osoby, które się nie rozbierają do końca.
    • tempera_tura Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:23
      Ja tam nie lubie jak sie przy mnie kobiety rozbierająsmile Sama też się nie rozbieram przy ludziach. Mamy XXI wiek i można to tak zorganizować zeby nie trzeba było patrzyć na czyjeś gołe tyłki. Nie jesteśmy zwierzakami....
      Nie wiem jaki to ma związek z pruderją? Bo nie lubie patrzyć na to co brzydkie? Gdyby tam same laski latały to spoko ale nie jest tak.
      • kropkacom Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:32
        Nie trzeba się gapić przecież. Masz w około same laski i modelki?
        • tempera_tura Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 19:40
          Nie mam wokól siebie samych lasek i modelek ale wszystko co mam wokół siebie jest ubrane....
      • bei Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:33
        Z nagościa nie powinniśmy narzucac się- prysznic, przebieralnia to miejsca, ktore chwilową nagość uzasadniają. Co innego jest, gdy naga osoba chodzi z kąta w kąt po kilka razy dla samego obnoszenia golizny, co innego, gdy korzysta z tych przybytków w naturalny sposób.
        Ja zauwazyłam, ze bardzo mało osob korzysta z prysznica przed i po baseniesadsad- to dopiero jest dziwne!
        • landora Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:34
          Na naszym basenie prysznice są z reguły lodowate - jakoś nie przepadam za polewaniem się zimną woda w zimnym pomieszczeniu, no taka jestem dziwna. Myję się starannie przed wyjściem z domu i po powrocie - dużo bardziej komfortowo, niż we wspólnym, zimnym prysznicu. Aha, po prysznicu przed basenem nie nakładam balsamu i nie idę już do toalety, dojazd na basen zajmuje mi jakieś 10 minut samochodem, więc raczej nie mam możliwości przesadnie się spocić.
    • sniyg Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:31
      A mnie razi agresja zwolenników nagości.
      U ciebie morgen występuje typowa nadgorliwość neofity.

      Jakoś trudno uznać, że ludzie są różni, i że w naszej kulturze nagość nie jest elementem
      tak powszechnym i naturalnym jak w Niemczech i w Danii.

      Ciekawe, że tak się podkreśla jako polską domenę pruderię, a przy okazji prezentuje się
      główną polską cechę - wieczne narzekanie i wyszukiwanie na siłę u siebie wad.

      Cóż tacy jesteśmy, różnimy się od innych narodów, nie wiem zupełnie dlaczego to właśnie
      Niemców czy Duńczyków zawsze uznajemy za lepszych.

      Oni są tacy, my tacy, a arabowie jeszcze inni.
      Ależ to szalenia skomplikowane, a jednak niektórym to marzy się urawniłowka.

      Chcesz morgen sobie d..ą świecić, to świeć. Nie wszyscy muszą być tacy jak ty.

      Daj żyć innym, a jak chcesz już o czymś rozmawiać, to naucz się najpierw trochę kultury,
      bo zaczynie tematu od "pruderyjnych, niedomytych idiotach" o wiele więcej mówi o tobie, niż
      sama byś chciała powiedzieć.

      • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:36
        Tak, za to epistoły o świeceniu dupskiem i naroślami na plecach jest przecież kwintesencją kultury. Nie rozśmieszaj mnie.
      • platynowa_kostka_rubika Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:12
        > Ciekawe, że tak się podkreśla jako polską domenę pruderię, a przy okazji prezen
        > tuje się
        > główną polską cechę - wieczne narzekanie i wyszukiwanie na siłę u siebie wad.

        Wiesz, a ja bym tu wysnuła pewien wniosek - narzekanie kobiet na siebie często bierze się stąd, że _nie wiedzą_ jak wygląda nago przeciętna inna kobieta. Na billboardach/w reklamach/czasopismach itp. ogląda się ciała modelek/aktorek - potraktowane co najmniej photoshopem, jeśli już nie skalpelem chirurga. Pamiętam wyznanie jakiejś kobiety, że kompleksy z powodu małego biustu przeszły jej jak ręką odjął, jak gdzieś - za granicą będąc - poszła na basen i zobaczyła przy okazji, jak też wyglądają inne, prawdziwe nagie kobiety. Gdyby nie pruderia, widziałaby to już u nas i tym samym podchodziłaby do własnego ciała znacznie normalniej.
    • kawka74 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:39
      > Pop... mamuśki, bo tego inaczej nazwać nie można. Niestety wychowują kolejne po
      > kolenie pruderyjnych, niedomytych idiotów.

      Najwyraźniej solidne mycie się przed wejściem na basen nie jest normą. Gdyby było, nikt nie przywalałby się do gołych emerytów, nie pierd... o względach estetycznych i nie hodowałby dziecku traumy na tle cudzej nagości; po prostu właziłby pod prysznic nie zwracając uwagi na to, kto się szoruje obok i co ma na plecach.
      Widać jednak ważniejsza jest cudza goła dupa od pływania w towarzystwie ludzi czystych.
      • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:53
        No i oczywiście wątek z tematu MYCIA SIĘ POD PRYSZNICEM podryfował w kierunku przechadzania się nago po szatni (w jakim celu, nie wiem - prawdopodobnie żeby zagrać na gulu pruderyjnym), tak, jak tradycyjnie jakikolwiek wątek o homo dryfuje błyskawicznie w kierunku adopcji dzieci przez nich, a karmienie piersią do wywalania obwisłego cyca na środku sklepu i karmienia pięciolatków. Genialny, zawsze działający sposób - aby kogoś lub coś zdyskredytować czy umniejszyć problem należy go rozciągnąć do granic absurdu lub uderzyć w jego najbardziej kontrowersyjny (może być nawet wymyślony) aspekt.
        Tak odbywa się 80% dyskusji na forach. 100% skuteczności.
        • sniyg Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:03
          morgen_stern napisała:

          > No i oczywiście wątek z tematu MYCIA SIĘ POD PRYSZNICEM podryfował w kierunku p
          > rzechadzania się nago po szatni

          Ale przecież artykuł, który linkujesz, jest również o chodzieniu nago po szatni.
          • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:09
            Zacytowany przeze mnie fragment, owszem. Ale tytuł jest dość wyraźny i głównie pisze się tam o myciu.
        • kawka74 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:12
          podryfował w kierunku p
          > rzechadzania się nago po szatni

          Bo kwestia czystości cudzego tyłka jest mało istotna. Cudza nagość pod prysznicem rodzi traumy i budzi kontrowersje, ale już kwestia taplania się w tym samym basenie z brudasem nie jest ani trochę traumatyczna. Widać nadal jesteśmy narodem syfiarzy, ale za to o dużej wrażliwości na urodę opakowania.
      • czar_bajry Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 12:55
        Dobrze gadasz kawkasmile
        Idę na basen, przebieram się, idę pod prysznic i już, nie oglądam nie oceniam i nie komentuję, nie obchodzi mnie jak wygląda inna pani, czy jest stara czy też młoda, czy ma nadwagę i narośl na plecach, ja z tą kobietą nie będę szła do łózka ani życia sobie układałatongue_out
        Co ciekawe faceci nie maja takich problemów.
        • sniyg Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:00
          czar_bajry napisała:

          > Co ciekawe faceci nie maja takich problemów.

          No tak, a jak coś robią faceci, albo Duńczycy czy Niemcy, to od razu
          wiadomo, że to najlepsze na świecie.
          • anyx27 Która przebieralnia? 18.07.11, 13:06
            A co według was w sytuacji, gdy na basen z kilkuletnią dziewczynką idzie tata? Mają iść do męskiej przebieralni, gdzie dziewczynka będzie oglądać nagich mężczyzn, czy do damskiej, gdzie z kolei tatuś może nie być mile widziany przez myjące się tam panie?
            • majenkir Re: Która przebieralnia? 18.07.11, 13:21
              nyx27 napisała:
              > A co według was w sytuacji, gdy na basen z kilkuletnią dziewczynką idzie tata?


              Ja wlasnie chodzilam z tata (poczatek podstawowki). Tata chodzil do meskiej, ja (sama) do damskiej. Bylo mi bardzo nieprzyjemnie sad.
            • carmita80 Re: Która przebieralnia? 18.07.11, 13:42
              anyx27 napisała:

              > A co według was w sytuacji, gdy na basen z kilkuletnią dziewczynką idzie tata?
              > Mają iść do męskiej przebieralni, gdzie dziewczynka będzie oglądać nagich mężcz
              > yzn, czy do damskiej, gdzie z kolei tatuś może nie być mile widziany przez myj
              > ące się tam panie?
              >

              A nie ma rodzinnych?
            • myelegans Re: Która przebieralnia? 18.07.11, 21:23
              anyx27 napisała:

              > A co według was w sytuacji, gdy na basen z kilkuletnią dziewczynką idzie tata?
              > Mają iść do męskiej przebieralni, gdzie dziewczynka będzie oglądać nagich mężcz
              > yzn, czy do damskiej, gdzie z kolei tatuś może nie być mile widziany przez myj
              > ące się tam panie?

              Tata do meskiej, corka do damskiej. 6.5-letnie dziecko powinno byc juz somodzielne w kwestiach prysznicowo-przebieraniowych. Mnie moj syn w wieku 6-lat sie postawil i odmowil wejscia do damskiej szatni, jak nie bylo rodzinnych i powiedzial, zebym mu dala kostium i recznik i ze spotkamy sie na basenie i tak sie tez stalo.
              • anyx27 Re: Która przebieralnia? 18.07.11, 22:22

                myelegans napisała:
                > Tata do meskiej, corka do damskiej. 6.5-letnie dziecko powinno byc juz somodzie
                > lne w kwestiach prysznicowo-przebieraniowych.

                Teraz to nie jest problem, ale moje dziecko zaczęło chodzić na basen w wieku 4 lat. i wtedy był kłopot.
                • myelegans Re: Która przebieralnia? 19.07.11, 03:01
                  anyx27 napisała:

                  >
                  > myelegans napisała:
                  > > Tata do meskiej, corka do damskiej. 6.5-letnie dziecko powinno byc juz so
                  > modzie
                  > > lne w kwestiach prysznicowo-przebieraniowych.
                  >
                  > Teraz to nie jest problem, ale moje dziecko zaczęło chodzić na basen w wieku 4
                  > lat. i wtedy był kłopot.

                  Wtedy Tata powinien zabrac do przebieralni meskiej, Ty do damskiej, z braku przebieralni rodzinnej. Na naszym basenie jest rodzinna, ale na miejskim otwartym nie ma, wiec ja zabieralam syna ze mna, tata z nim. Jak mial 5 lat zaczal juz chodzic sam do meskiej. Jaki problem? No to co ze zobaczy jakiegos fiutka po drodze, zabierz do muzeum, pokaz greckie rzezby,
          • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:06
            Cytat> No tak, a jak coś robią faceci, albo Duńczycy czy Niemcy, to od razu
            > wiadomo, że to najlepsze na świecie.


            Nie, po prostu fajnie jest czerpać dobre, zdrowe wzorce od innych, tym charakteryzują się ludzie otwarci. Nie wszystko, co niemieckie i duńskie mi się podoba i miałabym ochotę przenosić to na nasz grunt, nie wszystko się da. Mycie się pod prysznicem bez kostiumu to jednakowoż cudowny pomysł smile
            Ale są ludzie, dla których jakakolwiek krytyka polskich przywar wywołuje agresję, bo przecież to, co polskie to i dobre, każdy to wie.
          • czar_bajry Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:20
            No tak, a jak coś robią faceci, albo Duńczycy czy Niemcy, to od razu
            > wiadomo, że to najlepsze na świecie.

            Skoro tak uważasz...

            "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
        • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:02
          Mam czasem wrażenie, że dla niektórych wizyta w basenowej szatni i pod prysznicem sprowadza się do nerwowego rozglądania się wokół, czy aby cudza intymność w postaci gołej dupy nie uderzy w naszą intymność, czy nagie ciała wokół są aby wystarczająco estetyczne i nie za stare, a kto się przebiera ostentacyjnie, a kto nie (przy czym definicja ostentacji jest zmienna i subiektywna). Takie prozaiczne czynności, jak umycie się i sprawne przebranie w strój kąpielowy bez gapienia się ludziom w majty odchodzi gdzieś w dal...
          A co do polskiej pruderii i skandynawskiego jej braku - nie sądzę, żeby ci ludzie mieli jakieś odrealnione poczucie własnej intymności. Oni ją z pewnością mają, natomiast bardziej zajmują się tym, po co na basen przyszli w przeciwieństwie do oburzonych.
          • sniyg Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:21
            He, he, ktoś przed chwilą pisał o przejaskrawianiu.

            Tak się dziwnie składa, że ludzie mają oczy.
            Podobnie jak uszy.

            Pretensje o to, że ludzie widzą, są tak samo zasadne, jak pretensje o to, że
            podsłuchują, gdy ktoś obok głośno rozmawia.

            > A co do polskiej pruderii i skandynawskiego jej braku - nie sądzę, żeby ci ludz
            > ie mieli jakieś odrealnione poczucie własnej intymności. Oni ją z pewnością maj
            > ą, natomiast bardziej zajmują się tym, po co na basen przyszli w przeciwieństwi
            > e do oburzonych.

            Ci ludzie są wychowani w innej kulturze, my w innej. Z wszyskimi konsekwencjami.
            Nie wiem dlaczego naszą kulturę określasz pruderią?

            Gościłam kiedyś u siebie 16-letnie Dunki i dla nich wielkim zdziwieniem jest fakt, że sporo polskich dziewczyn w tym wieku, jest jeszcze dziewicami. U nich to normalne, że 16, 17 latki
            nie jest dziewicą i często ma już kilku partnerów. To zupełnie inna kultura.
            Dlaczego uważasz, że lepsza od naszej, bo zbieżna z twoimi poglądami?
            • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:26
              Cytat> Dlaczego uważasz, że lepsza od naszej, bo zbieżna z twoimi poglądami?

              Wskaż mi, proszę, gdzie napisałam, że kultura skandynawska powinna być w całości przeniesiona na polski grunt. Pisałam o wybieraniu z innych kultur zdrowych wzorców, tutaj akurat o kulturze i higienie basenowej. A ty mi wyskakujesz z szesnastoletnimi dziewicami, nie wiem, po jaką cholerę smile
              • sniyg Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:31
                Ty nie piszesz o higienie, ale o nagości.
                Można być czystym nie chodząc nago po szatni.

                Choć faktycznie w stroju ciężko wziąć dokładny prysznic.

                Jednak skoro w naszej kulturze wielu tak a nie inaczej reaguje na nagość,
                to zamiast wyzywać ich od idiotów i brudasów może lepiej zaapelować
                o zasłonki prysznicowe.
                • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:34
                  Ale najprościej i najtaniej przebrać się przy szafce nie rozglądając się nerwowo w poszukiwaniu gołych tyłków. Serdecznie polecam.
                  • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 14:43
                    morgen_stern napisała:

                    > Ale najprościej i najtaniej przebrać się przy szafce nie rozglądając się nerwow
                    > o w poszukiwaniu gołych tyłków. Serdecznie polecam.

                    Hmmm, a czemu przy szafce a nie w kabinie? Bywam na wielu basenach, starszych, nowszych ale kazdy jest tak zaprijektowany, ze na srodku sa kabiny pojedyncze i jest ich sporo, na tyle, ze nie ma kolejek. Wiec czemu przy szafce?

          • gorajka Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 01:04
            jak dla mnie wnioski z tej dyskusji sa niewesole
            wiekszosc Polek to pruderyjne brudaski,
            mi tez nie miesci sie w glowie jak mozna nie umyc sie przed wejsciem na basen, ano widocznie mozna
            mycia sie w stroju nie zaliczam bo to jest niestety glownie oplukanie sie woda
            a jak komus gola dupa przeszkadza to moze niech siedzi w domu u siebie pod prysznicem, tam mu nikt nigdzie nie bedzie zagladal

            morgen_stern napisała:
            > Takie prozaiczne czynności, jak umycie się i sprawne przebranie w strój kąpielowy bez gapie
            > nia się ludziom w majty odchodzi gdzieś w dal...
            > A co do polskiej pruderii i skandynawskiego jej braku - nie sądzę, żeby ci ludz
            > ie mieli jakieś odrealnione poczucie własnej intymności. Oni ją z pewnością maj
            > ą, natomiast bardziej zajmują się tym, po co na basen przyszli w przeciwieństwi
            > e do oburzonych.

            he he dobre
            podpisuje sie
    • bei Kobiety 18.07.11, 12:40
      niepotrzebnie są zakompleksione! Kazde ciało jest piękne, pod prysznicem nikt nikogo nie ocenia, czy ma dwa gramy za duzo, czy ma zbyt małe piersi czy piegi czy fałdkę na pupie. Przeciez tu chodzi nie o wybory odealnych proporcji tylko o zwykłe mycie się.
      Myślę, ze tu nie o pruderie chodzi ani o wstyd przed nagością, tylko STRACH, ze druga kobieta będzie OCENIAĆsad
      • wuika Re: Kobiety 18.07.11, 12:43
        Pewnie tak. Ale z faktu, (jak napisałam), że mam problem ze swobodnym przebieraniem się na golasa (bo nie chcę epatować swoją brzydotą i nie uważam mej gimnastyki z ręcznikiem za powalającą suspicious ), nie wynika to, że kogoś, kto się na tak haniebny czyn ośmieli, należy zrównać z ekshibicjonistą, który się po krzakach czai.
      • lafiorka2 Re: Kobiety 18.07.11, 12:55
        bei napisała:

        > niepotrzebnie są zakompleksione! Kazde ciało jest piękne, pod prysznicem nikt n
        > ikogo nie ocenia, czy ma dwa gramy za duzo, czy ma zbyt małe piersi czy piegi c
        > zy fałdkę na pupie

        Coooo?Kobieta TYLKO! patrzy na inną oceniając ją.Odchudzają się tak samo dla innych kobiet.A co?może nie?Bo jeżeli się odchudzają,to znaczy,że nie akceptują takich jakimi są,a nie akceptują,bo społeczeństwo "nie pozwala" nosic rozmiaru 42!


        > Myślę, ze tu nie o pruderie chodzi ani o wstyd przed nagością, tylko STRACH, ze
        > druga kobieta będzie OCENIAĆsad

        No o to chodzi...o to chodzi:/Niestety
    • dulcymea11 Co za baseny? 18.07.11, 12:45
      Jeju - co to za baseny sa?
      Zawsze bywam na plywalniach, gdzie:
      1. sa osobne przebieralnie (a nawet ze dwie wieksze, przystosowane dla osob niepelnosprawnych)
      2. sa prysznice wspolne i kilka za firaneczka

      Kazdy robi jak uwaza - jak sobie kobitki lataja nago - ich sprawa. Ja osobiscie wybieram zamkniete przebieralnie lub przeslaniam sie recznikiem. Dla mnie wazna jest moja intymnosc i jej granice a nie golizna innych w miejscu, gdzie w sumie golizny mozna sie spodziewac.

      JEDYNE co mnie z lekka wkurza, to ze mamusia nie pusci swojego 10-letniego syneczka do przebieralni meskiej i ciaga go ze soba do damskiej (z uwagi na zamkniete przebieralnie nie robie z tego problemu - choc drazni mnie to). No zesz... Czy tak trudno sie 10-latkowi rozebrac, ubrac a w miedzyczasie umyc?
      • kropkacom Re: Co za baseny? 18.07.11, 12:48
        Konfabulujesz. Nie znam żadnego dziesięciolatka, który chciałby i dały się zaciągnąć do damskiej przebieralni. Serio.
        • dulcymea11 Re: Co za baseny? 18.07.11, 13:09
          kropkacom napisała:
          > Konfabulujesz. Nie znam żadnego dziesięciolatka, który chciałby i dały się zaci
          > ągnąć do damskiej przebieralni. Serio

          Pojde krok dalej - zwali cie ta wiadomosc.
          Ostatnio na plywalni byla cala grupa 10-latkow (szkola/ kolonie / lato w miescie - cholera wie co) z dwiema paniami, ktore byly opiekunkami grupy ale same nie przebieraly sie w kostiumy. Krecily sie po szatni i pilnowaly chlopcow.

          Komentarza nie poczynilam bo w sumie co chlopcy winni, ze im tak kazano...
          Ale kurcze - powinno byc tak jak piszesz - te dzieciaki same powinny miec opor... a z drugiej strony moze to dla nich tak wielka frajda, ze tylko mysla o tym, zeby juz byc na basenie a nie rozwazaja czy aby damska przebieralnia to odpowiednie miejsce.

          W sumie nie mam problemu - jak pisalam ja sie i tak zamykam w przebieralni nawet jak szatnia pusta (ale byloby luzniej i ciszej jakby ten tabun poszedl do meskiej tongue_out)
      • lafiorka2 Re: Co za baseny? 18.07.11, 12:58
        dulcymea11 napisała:

        >
        > JEDYNE co mnie z lekka wkurza, to ze mamusia nie pusci swojego 10-letniego syne
        > czka do przebieralni meskiej i ciaga go ze soba do damskiej (z uwagi na zamkni
        > ete przebieralnie nie robie z tego problemu - choc drazni mnie to). No zesz...
        > Czy tak trudno sie 10-latkowi rozebrac, ubrac a w miedzyczasie umyc?


        No własnie....Czy 10latek nie umie sam przebrac się w przebieralni???
        To mój 4latek chodzi z mężem teraz co prawda,ale wchodzi z tatą do męskiej szatni,a nie ze mną do damskiej.
    • an_ni Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:05
      gorsze jest to ze przed wejsciem do basenu wiekszosc w ogole nie wchodzi pod prysznic, czyli wnosi do basenu swoj caly syf: pot, kremy, balsamy, makijaz, nieumyty tylek po kupsku , brudne stopy, przetluszczone wlosy, dokladnie widac ile syfu mozna miec miedzy palcami po przejsciu przez brodzik - ma za zadanie obmyc stopy brudasow, ktorzy np zapomnieli klapek
      niektorzy wrecz sie dziwia glosno po co sie moczyc ...
      po basenie a owszem leca pod prysznic, oczywiscie nie zdemujac kostiumow, u facetow tak samo
      • a.va Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:11
        Żeby jeszcze przechodzili przez brodzik - mnóstwo osób skrupulatnie go omija, balansując po jego brzegach, byle tylko stopy nie zamoczyć.
      • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:12
        Dokładnie, ale ludzie się jeszcze oburzają, przecież nie są żadnym brudasem, żeby się ciągle myć! A wnoszą na sobie tony kosmetyków, szczególnie kobiety. Sama widziałam elegantki omijające na basenach przez te śluzy czy brodziki, nie wiem, jak to się fachowo zwie, przeciskały się bokiem albo przeskakiwały, żeby sobie stópek nie zamoczyć.
      • lelija05 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:50
        I dlatego nie chodzę na basen, wlezę do jeziora, morza, do basenu ni cholery.
        Kiedyś mi nie przeszkadzało, z wiekiem zrobiłam się taka brzydząca smile
      • memphis90 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 22:53
        - ma za zadanie obmyc
        > stopy brudasow, ktorzy np zapomnieli klapek
        eeeee, a co ma brak klapek do bycia brudasem, bo nie rozumiem? Ja zawsze na basenie na bosaka zasuwam, nie wyobrażam sobie co chwila zdejmować butów przed każdym basenem, jacuzzi czy zjeżdżalnią- ale nie wiem dlaczego mam być przez to brudasem???
        • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 13:16
          memphis90 napisała:

          > Ja zawsze na basenie na bosaka zasuwam, nie wyobrażam sobie co chwila zdejmować butów przed każdym basenem, jacuzzi czy zjeżdżalnią- ale nie wiem dlaczego mam być przez to br
          > udasem???


          Klapki? Przyznam, ze osoby w klapkach na basenie to bardzo rzadki widok. A w jakim to celu te klapki?
    • a.va Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:10
      Widzę, że jest sporo osób, którym cudza nagość pod prysznicem przeszkadza. A nie przeszkadza wam, że jak się ktoś "myje" w kostiumie, to się nie umyje i pływa potem w tej samej wodzie, co wy, z brudnym tyłkiem? Ja tam wolę czystych współpływaczy, jakby mi ich nagość pod prysznicem przeszkadzała, to bym po prostu na nich nie patrzyła, nie ma obowiązku gapić się na innych ludzi (wręcz nie jest to wskazane).
      • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:14
        a.va napisała:

        > Widzę, że jest sporo osób, którym cudza nagość pod prysznicem przeszkadza. A ni
        > e przeszkadza wam, że jak się ktoś "myje" w kostiumie, to się nie umyje i pływa
        > potem w tej samej wodzie, co wy, z brudnym tyłkiem? Ja tam wolę czystych współ
        > pływaczy, jakby mi ich nagość pod prysznicem przeszkadzała, to bym po prostu na
        > nich nie patrzyła, nie ma obowiązku gapić się na innych ludzi (wręcz nie jest
        > to wskazane).

        A widzialas takich co to biorac nago prysznic na basenie myja sobie dokladnie srom? Tak przy tobie?
        Ja tam sobie podcieram tylek dokladnie po kupie, nie brudze bielizny i nie chodze z osranym zadem pol dnia. Tego samego nauczylam swoje dzieci.
        • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:17
          Chodzi też o kosmetyki i pot.
          Yyyy tak, pod prysznicem się podmywam, ale może jestem jakaś dziwna.
        • a.va Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:21
          Carmita, jeśli masz opory przed publicznym myciem się (można to zrobić dyskretnie) to po prostu wejdź pod ten prysznic, który ma zasłonkę. I, proszę, naucz tego swoje dzieci, niech chociaż następne pokolenie wylezie z tego kultu brudu.
          • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:36
            a.va napisała:

            > Carmita, jeśli masz opory przed publicznym myciem się (można to zrobić dyskretn
            > ie) to po prostu wejdź pod ten prysznic, który ma zasłonkę. I, proszę, naucz te
            > go swoje dzieci, niech chociaż następne pokolenie wylezie z tego kultu brudu.

            a.va ja nie musze i nie chce, ja mam wybor, mieszkam w normalnym kraju, gdzie takich schiz nikt nie ma, prysznice sa do wyboru, a wiekszosc osob bierze je w strojach, tak samo robia to dzieci w szkolach, jest wystraczjaca ilosc kabin z prawdziwego zdarzenia a nie pourywanych zaslon i kazdy przebiera sie w poszanowaniu wlasnego oraz innych poczucia intymnosci. Nie ma epidemii chorob, woda jak i reszta basenow sa uzdatniane i dezynfekowane. Z tego co zauwazylam, a chodze na basen regularnie tak sama jak i z rodzina, ludzie biora prysznic przed jak i po, ale bez publicznego mycia sromow. Jesli chcesz kap sie nago do woli, podmywaj, przebieraj publicznie twoja sprawa i wybor albo i nie, a jesli takas brzydliwa to nie chodz na baseny publiczne bo juz napisalam ile roznych wydzielin tam plywac moze.
    • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:11
      Na szczescie nie mam takiego problemu, bo na wszystkich basenach z jakich korzystamy zamykanych kabin jest wystarczajaca ilosc, dodatkowo kazdy basen ma przebieralnie rodzinne, z duzymi kabinami, przewijakami dla dzieci i specjalnymi siedziskami gdzie pasami mozna przypiac male dziecko np. niechodzace, kiedy idziemy cala rodzina korzystamy z nich zawsze, ja,maz, corka (8.5) i syn (4).
      Przed jak i po skorzystaniu z plywalni biore prysznic w stroju tak jak wiekszosc ludzi, zreszta nie ma to znaczenia gdyz po powrocie biore porzadny prysznic/kapiel w domu, prysznic na basenie sluzy mi glownie do splukania ''chloru''. Sa oddzielne prysznice dla osob kapiacych sie nago, jak kto chce moze skorzystac.
      • a.va Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:18
        To, co robisz po basenie, to twoja sprawa. Ale przed basenem trzeba się porządnie umyć - nie mów mi, że potrafisz to zrobić w stroju. Owszem, większość ludzi myje się w strojach i to jest właśnie ta przesadna pruderia. Wolą się nie umyć i przymknąć oko na to, że inni się nie umyli, byle tylko nie pokazać ani nie zobaczyć kawałka nagiego ciała.
        • sniyg Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:27
          Ja mam basen trzy minuty od domu, zawsze dokładnie myję się przed basenem.
          Wiem, że dla udramatyzowanie sytuacji dobrze jest opisać, jak to ludzie z obsranym tyłkiem
          i brudem między palcami wchodzą do basenu.
          Ale na litość, niektórzy mają wanny, prysznice czy bidety w domu, niekoniecznie muszą czekać do wieczora, żeby zmyć kał pod prysznicem na basenie.

          • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:30
            Przez 3 minuty w upalny dzień to się można nieźle zlać potem! Powinnaś była napisać, że mieszkasz w tym samym budynku, co basen miejski, nie byłoby się do czego przyczepić. A tak, te trzy minuty... i wszystko zepsułaś tongue_out
            • sniyg Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:33
              Ojej, i prysznic pod którym stanę nie zmyje potu?
              Pot mi wpłynie między pośladki i zakleszczony strojem, ściśnięty pruderyjnym
              odbytem wyzwoli się dopiero w basenie?
              • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:35
                Zapytaj ratowników czy inną obsługę na basenie, zapewne dokładnie ci to wytłumaczą smile
          • mama303 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 19:40
            Mój sąsiad w ten sposób oszczędza wode w domu, chodzi prawie codzień na basen bo jest instruktorem i.....w domu sie nie kąpie prawie wcale.
            zawsze na rachunkach za wode ma nadpłaty smile
    • lineczkaa Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:19
      Motto naszej firmy to:

      Należy likwidować elementy rozchwiane estetycznie i przesiąknięte przegniłą golizną, przeżerające wiarę w dobroć i moralna prawość.

      w naszym sklepie znajda państwo:

      wór na kartofle- idealny aby zakryć to co zakryte być powinno.
      Paralizator- aby unieszkodliwić małych chłopców kręcących się po damskich przebieralniach idealny również dla małych dziewczynek, które lubieżnie przyglądają się męskim członkom w szatniach męskich.
      Wrastający kostium kąpielowy- abyś już nigdy nie musiała obnażać się przed zboczonymi kobietami na publicznej pływalni.
      • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:29
        Co bardziej wrazliwym proponuje nie korzystac z basenow publicznych, tam plywa kal po niepodtartej pupie, kosmetyki,pot, slina, smarki oraz inne wydzieliny ale najgorsze to jak, nasika kilka osob...co napewno sie zdarza mile panie. Powinny byc specjalne sluzy sprawdzajace zawartosc pecherza kazdego kto na basen idzie i przymus oproznienia go jesli jest tam cokolwiek. Powinni tez byc specjalne osoby, pod ktorych okiem kazdy powinien dokladnie sie umyc, zwlaszcza obszary intymne.
        • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:32
          Nie, wystarczy zalecenie, że należy przed wejściem SIĘ UMYĆ, bez kostiumu, bo to jest śmiech na sali, nie mycie. Ale jak widać co poniektórzy wolą dojść do pływających kup, smarków etc. żeby tego nie musieć robić.
          Słyszałaś o basenach, w których jest substancja barwiąca mocz? Jak widać już ktoś o tym pomyślał, "specjalne służby" niepotrzebne.
          • ceide.fields Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:44
            To akurat jest urban legend
          • alexa0000 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:44
            Morgen, co do barwników w wodzie, jest to mit.

            Co do pływających kup i smarków: nie wiem, ile ich pływa. Wiem jednak, że w basenie jest od cholery moczu, mnóstwo ludzi sika - świadomie kub po prostu wysiłkowo nie trzyma, jeden pies.
        • lineczkaa Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:36
          Powinien powstać basenowy komitet na rzecz walki z obleśna nagością.
          • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:38
            lineczkaa napisała:

            > Powinien powstać basenowy komitet na rzecz walki z obleśna nagością.

            oraz spoleczenstwem nalogowych brudasow.
            • zoja.pl Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:42
              A ja mam 2 pytania "techniczne" wink Od razu napiszę że chodzę na basen bardzo rzadko, jak już to do Aquaparku, innych basenów raczej nie znam. No i tam jest tak że wchodzi się do zamykanej kabiny i przebiera się z ciuchów w kostium kąpielowy. Następnie ciuchy, buty i inne rzeczy chowamy do szafki zamykanej tym specjalnym zegarkiem i dopiero wtedy - w samym kostiumie wchodzimy do pomieszczenia z prysznicami, przez które trzeba wejść aby dostać się na basen. No i tu następuje umycie się pod prysznicem i moje 1 pytanie do tych z was które biorą prysznic nago - czy rozbieracie znowu strój i wtedy myjecie się? To dość kłopotliwe, zwłaszcza przy stroju jednoczęściowym, bo on jak jest mokry to dość ciężko się zakłada smile Poza tym obok prysznicu nie ma miejsca na ten strój, to co z nim robicie? Rzucacie na podłogę? Chodzi mi o to jak to wygląda ze strony technicznej? smile
              I 2 pytanie - czy nie wystarczyło by umyć się porządnie przed wyjściem z domu? A przed wejściem do basenu obmyć się z ewentualnego potu? Przecież "w drodze" nie będziemy robić kupska, nie będziemy się malować czy używać perfum ani nie ubrudzimy się jakoś znacząco. No tak mi się zdaje, choć pewnie wyjdę na brudasa tongue_out
              • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:48
                Są wieszaki, na których można powiesić kostium czy reklamówkę z szamponem i gąbką.
                A ja mam pytanie - czy naprawdę szybkie umycie się mydłem pod prysznicem to jest taki zajebisty problem? Nawet, jeśli czujecie się czyściutkie jak niemowlę po wyjęciu z wanienki? Czy to taka uwłaczająca, trudna, wyczerpująca czynność, że trzeba wymyślać niestworzone historie, żeby jej nie robić? Poświeć 3 minuty i sie umyj, CO CI SZKODZI? Przynajmniej koleżanka z prysznica obok będzie wiedziała, że nie wchodzą tam same brudasy, a może sama chciała zdjąć kostium i się wstydziła.
                Niektóre przypominają mi małe dzieci, które się w szafach chowały, żeby się tylko porządnie nie umyć.
                • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:56
                  Nie mozna mowic o porzadnym umyciu sie, ktore trwa 3 minuty, Samo mycie wlosow trwa tyle.
                  • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 13:56
                    carmita80 napisała:

                    > Nie mozna mowic o porzadnym umyciu sie, ktore trwa 3 minuty, Samo mycie wlosow
                    > trwa tyle.

                    Porzadne mycie wlosow nawet dluzej, zalezy ile sie i ma i jakiej dlugosci.
                    • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 14:02
                      Yyyy? Przez 3 minuty można się umyć mydłem od stóp do głów. Nie liczę rozebrania się i czynności "około". Teraz rozumiem uczepisz się jak tonący brzytwy idei, że co to za mycie, skoro myję się trzy minuty smile no walczysz, jak możesz tongue_out
                      • lineczkaa Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 14:11
                        Meine liebe morgen... bo Ty sobie nie zdajesz sprawy co za zaraza się na włosach czai. Fryzjerzy powinny dostawać finansowe zadośćuczynienie za pracę w szkodliwych warunkach.
                        wink
                      • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 14:20
                        morgen_stern napisała:

                        > Yyyy? Przez 3 minuty można się umyć mydłem od stóp do głów. Nie liczę rozebrani
                        > a się i czynności "około". Teraz rozumiem uczepisz się jak tonący brzytwy idei,
                        > że co to za mycie, skoro myję się trzy minuty smile no walczysz, jak możesz tongue_out
                        >

                        Coz morgen, jesli ty poswiecacsz 3 minuty na mycie sie i nazywasz to dokladnym, to brudas z ciebie i tyle, rownie dobrze mozesz nie brac tego prysznica lub oplukac sie w stroju.
                        Za wszelka cene chcesz aby przyznac ci racje wiec to dokladne mycie ograniczylas do 3 minut, w takim czasie to krotkie wlosy mozesz umyc, a one sporo brudu i kosmetykow zawieraja, a w koncu o te kosmetyki m.in. tu poszlo. A tak z ciekawosci, tak samo dokladnie myjesz sie po basenie?
                        • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 15:21
                          No wreszcie ci się udało!!! Ale jesteś sprytna! Ty się nie myjesz przed wejściem do basenu i jesteś czyściochem, ja tak, i jestem brudasem. Pokonałaś mnie pokrętnością swojej logiki smile oj dziewczyny, dziewczyny smile
                          • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 15:26
                            morgen_stern napisała:

                            > No wreszcie ci się udało!!! Ale jesteś sprytna! Ty się nie myjesz przed wejście
                            > m do basenu i jesteś czyściochem, ja tak, i jestem brudasem. Pokonałaś mnie pok
                            > rętnością swojej logiki smile oj dziewczyny, dziewczyny smile
                            >

                            A gdzie ja napisalam, ze sie nie myje przed wejsciem do basenu?
                            • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 15:28
                              Myjesz się w kostiumie tongue_out ale lepiej, dłużej i dokładniej ode mnie, taktak, zapomniałam tongue_out
                              • gabi683 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 15:35
                                morgen_stern napisała:

                                > Myjesz się w kostiumie tongue_out ale lepiej, dłużej i dokładniej ode mnie, taktak, zap
                                > omniałam tongue_out
                                >

                                oddajecie za monitor i klawiaturę wszystko kawa zaplute suspicious
                              • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 15:47
                                morgen_stern napisała:

                                > Myjesz się w kostiumie tongue_out ale lepiej, dłużej i dokładniej ode mnie, taktak, zap
                                > omniałam tongue_out
                                Tak jak nie lubie epatowac nagoscia publicznie, ani nie lubie tego od osob postronnych i korzystam z kabin (zadalam ci wyzej pytanie czemu ty przebierasz sie przy szafce a nie w kabinie?) w celu przebrania sie tak samo nie myje miejsc intymnych w tym sromu z kalu pod prysznicem basenowym na oczach innych, ale to nie oznacza ze chodze na basen brudna, spocona i w pelnym makijazu, ktory splywa mi po twarzy w czasie plywania. Nie musze ci sie tlumaczyc jak ogarniam swoja higiene tak samo jak nie musze brac prysznica nago publicznie.
                                Nie widuje nikogo kapiacego sie na basenie nago pod prysznicem,ani przebierajacego przy szface nawet gdy chodze na plywanie tylko dla kobiet.

                                • spicy_orange Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 22:51
                                  > tak samo nie myje miejsc
                                  > intymnych w tym sromu z kalu pod prysznicem basenowym na oczach innych,

                                  ja tylko w kwestii technicznej... Jeśli twój srom bywa ubabrany kałem to znaczy że się podcierasz w złą stronę wink srom nie ma ze (za przeproszeniem) sraniem nic wspólnego i nie wiem czemu te 2 kwestie tak uparcie łączysz w jedno. Podcieraj sobie tyłek od przodu ku tyłowi a twój srom będzie wolny od kupy.
                                  • hildegarda-z-plocka Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 01:42
                                    haha tez na to zwrocilam uwage. tak sie konczy przesadna pruderia- calkowita nieznajomoscia anatomii, nawet wlasnejtongue_out
                                  • lineczkaa Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 09:35
                                    spicy_orange napisała:

                                    > ja tylko w kwestii technicznej... Jeśli twój srom bywa ubabrany kałem to znacz
                                    > y że się podcierasz w złą stronę wink srom nie ma ze (za przeproszeniem) sraniem
                                    > nic wspólnego i nie wiem czemu te 2 kwestie tak uparcie łączysz w jedno. Podcie
                                    > raj sobie tyłek od przodu ku tyłowi a twój srom będzie wolny od kupy.

                                    gdybym miała inny link w sygnaturce to bym sobie ten teks dołożyła big_grin
                                    buahahahahahaha, ach... jak to dobrze jak ktoś rozweseli na poczatku dnia big_grin
                                  • carmita80 Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 13:17
                                    spicy_orange napisała:
                                    >
                                    > ja tylko w kwestii technicznej... Jeśli twój srom bywa ubabrany kałem to znacz
                                    > y że się podcierasz w złą stronę wink srom nie ma ze (za przeproszeniem) sraniem
                                    > nic wspólnego i nie wiem czemu te 2 kwestie tak uparcie łączysz w jedno. Podcie
                                    > raj sobie tyłek od przodu ku tyłowi a twój srom będzie wolny od kupy.


                                    Ja problemow z tym nie mam, za to niektorzy maja, bo to nie ja pierwsza podnioslam kwestie tylka ubabranego kalem, ktory przedostaje sie do wody basenowej.
                • mama303 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 20:03
                  morgen_stern napisała:


                  > A ja mam pytanie - czy naprawdę szybkie umycie się mydłem pod prysznicem to jes
                  > t taki zajebisty problem? Nawet, jeśli czujecie się czyściutkie jak niemowlę po
                  > wyjęciu z wanienki?

                  Wole robić to dokładnie w domu. Nie masz wysuszonej skóry po mydle? Może młódka jesteś to jeszcze nie czujesz jak bardzo mydło skóre wysusza. naprawde wystarczy się wyszorowac dwa razy dziennie, nie trzeba a nawet nie wskazane jest szorować się co godzinę ..... dla zabawy czy po co?

                  • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 09:09
                    Mam sucha skórę, nie jestem młódką. Może źle mydło dobierasz?

                    Cytatnie trzeba a nawet nie wskazane jest szoro
                    > wać się co godzinę ..... dla zabawy czy po co?


                    Może w takim razie zrezygnuj z basenu... Niezdrowo tak sobie moczyć skórę przez godzinę albo i dłużej...
                    • mama303 Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 19:11
                      morgen_stern napisała:

                      > Mam sucha skórę, nie jestem młódką.

                      To rób tak dalej: szoruj się po pare razy dzinnie mydłem - będziesz mieć jeszcze bardziej suchą.

                      > Niezdrowo tak sobie moczyć skórę przez
                      > godzinę albo i dłużej...

                      Zebys wiedziała, że dla skóry to bardzo szkodliwe, wiec dokładac do tego jeszcze nadmiar mydła przed basenem, po basenie to już głupota.
                      Gdybym chodziła na basen bo całym dniu to napewno wziełabym dokładny prysznic mydłem, ale jak ide rano, świeżo po dokładnym prysznicu w domu to naprawdę nie widzę sensu.
                      • morgen_stern Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 21:01
                        Cytat> To rób tak dalej: szoruj się po pare razy dzinnie mydłem - będziesz mieć jeszcz
                        > e bardziej suchą.


                        Po pierwsze nie wiesz, jakich mydeł i kosmetyków używam, po drugie na podstawie tego, co tu napisałaś, jakby to powiedzieć... nie jesteś dla mnie żadnym kosmetycznym autorytetem tongue_out
                        • mama303 Re: nagość basenowa kolejny raz 19.07.11, 21:35
                          morgen_stern napisała:


                          > Po pierwsze nie wiesz, jakich mydeł i kosmetyków używam

                          reklam sie naogladałaś mydła "bez mydła" co to cudownie natłuszcza skórę lub inne przyjemnosci robi.

                          >, po drugie na podstawie
                          > tego, co tu napisałaś, jakby to powiedzieć... nie jesteś dla mnie żadnym kosme
                          > tycznym autorytetem tongue_out

                          Wcale na to nie liczę ale popytaj jakichś innych autorytetów w dziedzinie dermatologii, czy to dobre dla zdrowia i dla wygladu skóry.
              • sniyg Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 14:02
                zoja.pl napisała:

                > No tak mi się zdaje, choć pewnie wyjdę na brudasa :
                > P

                Wyjdziesz na brudasa, osobę pruderyjną, brzydzącą się własnego ciała, ksnofobkę zamkniętą
                na zdrowe przykłady z innych kultur, wychowaną w dzieciństwie na lalkach Barbi, a w młodości
                na wyfotoszopowanych modelkach z Playboya, która odbiera ciało wyłacznie w kategoriach seksualnych, i na basen przychodzi by nerwowo tropić przejawy nagości i wś-ci...ko interesować się w czym sobie grzebią pod prysznicem inni.

                • ywwy Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 14:37
                  co do włosów to zależy od ich długości

                  myć się trzeba dokładnie przed i po smile nagość mi nie przeszkadza, po prostu jestem skupiona na sobie, a do tej pory nikt mnie nie zaczepiał, nie atakował swoją nagością. Osobiście nie paraduję na golasa pod prysznicem i w szatni, ale np zdejmuję strój do połowy, a podczas przebierania się nie chce mi się chodzić do przebieralni, niby się zakrywam, ale jak się coś rozchyli do nie ma sprawy.

                  Kiedyś syn, miał ok. 8,9 lat i oczywiście sam się przebierał w szatni męskiej opowiadał mi trochę przejęty, że inni faceci w tej szatni chodzą nago, bez skrepowania, był trochę ... zdziwiony. Ale stwierdził po rozmowie ze mną, że faceci zachowują się ok, wytłumaczyłam mu, że im tak jest wygodnie big_grin i więcej do tego nie wracał.
    • filipianka obce osoby a znane osoby 18.07.11, 17:33
      a gdy przy prysznicu obok stoi
      - nauczycielka twojego dziecka
      - sąsiadka z piętra niżej
      - sprzedawczyni z warzywniaka
      to też podchodzicie do tego obojętnie?
      • mama303 Re: obce osoby a znane osoby 18.07.11, 20:17
        filipianka napisała:

        > a gdy przy prysznicu obok stoi
        > - nauczycielka twojego dziecka
        > - sąsiadka z piętra niżej
        > - sprzedawczyni z warzywniaka
        > to też podchodzicie do tego obojętnie?

        Tak spotykamy czasem nauczycielkę córki na basenie. Ani ona ani my nie robimy z tego problemu że sie nago zobaczymy smile
        • kub-ma Re: obce osoby a znane osoby 18.07.11, 22:28
          mama303 napisała:

          > Tak spotykamy czasem nauczycielkę córki na basenie. Ani ona ani my nie robimy z
          > tego problemu że sie nago zobaczymy smile

          A ja wyobraziłam sobie sytuację o której pisała Kura17:
          "jakas grupa rodzicow byla na basenie z dziecmi. glownie byli to chlopcy, opiekunka byla jakas mama (chlopcy mogli miec 10-12 lat), wiec - oczywiscie - przebierali sie i myli w damskiej szatni."
          I nie chciałabym będąc nago pod prysznicem spotkać swojego 10-letniego ucznia. Byłoby to dla mnie mega-krępujące.
    • naomi19 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 17:54
      W domu u nas nagośc jest zupełnie naturalna, niezależnie od płci i wieku. Nie chodzi o to, by od rana do nocy chodzić na golasa, ale już z łazienki do sypialni po ciuchy i ubieranie się przy kimś no problem. Spimy też czasem na golasa.
      Natomiast na basenie sa przebieralnie, a przy prysznicach zasłony- nie widzę problemu.
      Widziałam parę razy kobiety po 60-tce o wadze chyba sporo pow. 100kg i bardzo im się podobało spacerowanie nago przy wszystkich, niekorzystanie z zasłonek i przebieralni.
      Jeśli przebieralni jest mało przebieram się na ławce, starając się zasłaniać w strategicznych miejscach, ale to nie tak, że jak ręcznik się osunie to o matko boska częstochowska, bez stresu. Nie widzę powodu, żeby świecić d.pą po oczach, może dybym wyglądała jak Beyonce, to kto wie ;P
      • filipianka Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 17:59
        > Natomiast na basenie sa przebieralnie, a przy prysznicach zasłony

        era?
        • naomi19 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 18:36
          era?
          Nie, Play.
    • tully.makker Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 17:54
      No zdarzalo mi sie widywac pruderyjne damy, ktore do sauny zachodzily w kostiumie kumpielowym.

      Osboscie jestem zdania, ze szatnia sluzy do przebranbia sie, a prysznic do mycia, ktore nie wiem jak coponiektorzy, ale ja wykonuje bez odziezy. I tak, myje rowniez narzady plciowe przed wejsciem do basenu.

      Czy moge otrzymac tytul zboka tygodnia?
      • naomi19 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 18:37

        Czy moge otrzymac tytul zboka tygodnia?
        Niniejszym, ofiarowuję Ci.
        Gratulacje big_grin
    • guderianka Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 19:02
      Ja niestety ostatnio czuję się coraz bardziej skrępowana pod prysznicem na basenie ( natryski osobne dla każdej płci) i to właśnie ze względu na innych brudasów-sorry ale tak trzeba sprawę nazwać. Brudaski owe wychodzą z basenu , odkręcają prysznic, płuczą sie i w mokrym stroju wchodzą do szatni i pod suszarkę. Niektóre mają mydło i sie troche pomydlą- części ciała nie okryte stroją, czasem namydlą ręce i umyją pod strojem, ale to zdarza się bardzo rzadko. Na basen chodzimy 3 rok, za wyjątkiem wakacji -i nic sie nie zmienia. Przez ten czas była jedna ok 35letnia kobieta z córką które sie rozebrały i umyły i jedna ok.50latka-piękna, zadbana kobieta. No i my. (ja, 11latka,5latka)-czuję sie jak kosmita bo gdy zaczynam ściągac strój zaczynają sie na mnie gapić dziewczynki w wieku moich, dorosłe odwracają wzrok, niektóre zaczynają szeptać i się smiać. Wodzą oczyma nawet wtedy gdy juz jestem w szatni i bieliźnie susze włosy. Jak gdyby nigdy doopy w stringach nie widziały. Coraz bardziej mnie to irytuje i krępuje.
      • naomi19 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 19:19
        czasem namydlą ręce i umyją pod strojem\
        Kotrolowanie czynności hiienicznych obcych ludzi na basenie już przywołuje na myśl nerwicę. Jeśli uważasz, że resztki mydła na czyiś plecach tak bardzo Ci zarażają, to:
        -unikaj kontaktów z ludźmi, ups przepraszam, z brudasami
        -basen to dla Ciebie miesjce chyba najorsze z możliwych, może wybuduj swój własny?
        -a może zwyczajnie pomagaj innym użytkownikom w utrzymaniu czystości? Dokładnie namydlić, spłukać, ususzyć, z pewnością ludzię będą Ci wdzięczni i wszyscy będą zadowoleni.
        • naomi19 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 19:23
          *zagrażają
        • guderianka Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 19:53
          A nadinterpetacja tekstu i brak czytania ze zrozumieniem to coś, co jak widzę Tobie jest nieobce. Nie sposób nie widzieć pewnych zachowań- nie zamierzam odwracać głowy, zamykać oczu i byc może jeszcze na ślepo sie myć byleby tylko ustrzec sie przed widokiem brudasa. Niestety nie potrafię. Jednak jak widzę uderzyłam w Twój czuły punkt-pewnie Ty jesteś jedną z tych gimnastykujących się z mydłem i kombinującym jak tu się umyć bez ściągania stroju. Sory, jak mamusia nie nauczyła, ja ci nie pomogę tongue_out
          • sniyg Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 20:11
            Nie uderzasz w czuły punkt, tylko obrażasz ludzi nazywając ich brudasami.

            Jest to tak samo głupie, jak nazywanie tych co się myją bez kostiumów ekshibicjonistami.

          • naomi19 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 20:26
            Jednak jak widzę uderzyłam w Twój czuły punkt-pewnie Ty jesteś jedną z tych gimnastykujących się z mydłem
            Wspominałas o nadinterpretacji tekstu? smile
            Ja opisałam, jak zachowuję sięna basenie. Wystarzyło zernkąć smile
            • guderianka Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 22:18
              Nie mam czasu na czytanie wszystkich wątków na forum a Ty nie jesteś jakimś szczególnym dla mnie bytem bym ze szczególną uwagą śledziła specjalnie Twoje wypowiedzi.
              Napisałam cyt. " Brudaski owe wychodzą z basenu , odkręcają prysznic, płuczą sie i w mokrym stroju wchodzą do szatni i pod suszarkę. Niektóre mają mydło i sie troche pomydlą- części ciała nie okryte stroją, czasem namydlą ręce i umyją pod strojem, ale to zdarza się bardzo rzadko"

              Tak, dla mnie brudaskami sa osoby, które płuczą się pod prysznicem, które łażą w mokrym stroju, z rzadka zdarza się by ktoś miał mydło a jak ma to myje odkryte części tylko, sporadycznie -miałam na myśli ze mało która osoba, niewielki odsetek, itp- myje się pod strojem. Nie neguję poczucia wstydu ale brak podstawowych umiejetności higienicznych pod którymi rozumiem wyjście z basenu, spłukanie ciała, ściągnięcie stroju i wypranie go, namydlenie calej powierzchni ciała i spłukanie jej, umycie włosów szamponem.
              Mam takie właśnie standardy higieniczne i doprawdy nie widzę w nich nic zdrożnego
    • mama303 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 19:26
      Chodze na basen dość czesto z córką 9 letnią. Ani mnie ani córki nagość nie dziwi, po to sa szatnie żeby sie przebrać a prysznice po to aby sie umyć.
      zresztą my w domu obyci jesteśmy z nagoscią, może dlatego.
    • kota_marcowa Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 19:51
      Te przezywające "niedomytych idiotów" myjących się w kostiumach, powinny się cieszyć, że ci w ogóle się myją i skupić swoją uwagę na tabunach szczających (przepraszam za wyrażenie) na potęgę do basenu.
      Miałam kiedyś pacjenta ratownika, który mówił, że sikanie jest normą, zdarzają się podpaski znjdowane w filtrach i wiele innych obrzydliwych rzeczy. Przy tym wszystkim mycie się w kostiumie to pikuś.
      Nie chodzę na basen bo się brzydzę. Na dodatek na basenie w moim mieście nie ma kabin prysznicowych, nie ma zasłonek, ani nawet przebieralni. Jak ktos chce się przebrać musi świecić gołą dupą przed wszystkimi na środku szatni. Nie przeszkadzaja mi golasy, ale sama nie lubię wystawiać gołego tyłka na widok publiczny i gdyby idioci projektujący takie cuda mieli choć trochę wyobraźni, to zaprojektowaliby szatnie i prysznice z poszanowaniem cudzej prywatności i intymności.
      • kawka74 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 20:14
        > Miałam kiedyś pacjenta ratownika, który mówił, że sikanie jest normą, zdarzają
        > się podpaski znjdowane w filtrach i wiele innych obrzydliwych rzeczy. Przy tym
        > wszystkim mycie się w kostiumie to pikuś.

        Jesteśmy narodem brudasów, ot co. Niechęć do porządnego mycia się pod prysznicem tylko to potwierdza.
      • thaures Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 20:21
        Nigdy nie pomyślałam,że taka dyskusja może doprowadzić do afery...
        Ja przed basenem zawsze włażę pod prysznic-w kostiumie-żeby się opłukać przed wejściem do wody. Potem myję się pod prysznicem- ściągając górę kostiumu i odwracając się tyłem do innych. Udaje mi się umyć i podmyć również. Nigdy nie myślałam, że w ten sposób myje kostium, a nie siebie.
        Przebieram się w przebieralni- nie jestem zwolennikiem świeceniem swoim tyłkiem przed innymi. Ale nie przeszkadza mi jak ktoś świeci. W czym problem?
        • naomi19 Re: nagość basenowa kolejny raz 18.07.11, 20:28
          W czym problem?
          No jak to w czym?
          że jesteś wstrętnym brudasem haha smile
          Na szczęście tylko na emamie tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka