Dodaj do ulubionych

JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!!

18.05.04, 17:43
Bu, źle mi. Nie lubię siebie. Okropnie się przed chwilą zachowałam.
Moja Julcia ma trzecie w tym roku zapalenie ucha (czwarte wogóle) i znowu
przyjmuje antybiotyk. Rzecz w tym, że nawet nie chce spojrzeć na łyżeczkę.
Wczoraj po długim namawianiu, wypiła lekarstwo. Mąż przytrzymywał rączki, żeby
mi niechcący nie wytrąciła łyżeczki, ja podałam lek. Długo trwało, ale udało
się. Dziś (kilka minut temu) podawałam sama (mąż jest w pracy) i zabrakło mi
cierpliwości. Julcia odrącała moją rękę i płakała, a ja... podałam jej na
siłę. A ona tak płakała. Czuję się jak kat i teraz ja ryczę. Żeby było mało
nawrzeszczałam na nią (zdarzyło mi się chyba 3 czy 4 raz w życiu niestety), a
potem w przypływie rozpaczy i poczucia winy sama się walnęłam w głowę (i teraz
mnie boli). Julia się wystraszyła. Czy ja jestem niezrównoważona??
Kolejną dawkę mam podać wieczorem (i tak jeszcze przez 9 dni). Jak przekonać
roczną dziewczynkę, że to dla jej dobra. Już kiedyś musiałam jej podawać ten
lek na siłę (miała 7 miesięcy). Jak sobie poradzić? Staram się nigdy jej nic
nie wmuszać na siłę, jeśli odmawia jedzenia, nie zmuszam, picia, nie zmuszam.
Zdecydowała, że mierzenie temperatury w pupie jej nie odpowiada, będę mierzyć
w inny sposób, ale lek muszę podać sad((
Chyba jestem ostatnio kłębkiem nerwów. Jestem w 21 tygodniu ciąży i właściwie
nie czuję ruchów malucha, to mnie stresuje strasznie i nie mam cierpliwości,
bo jestem ciągle zmęczona.
Teraz Julcia bawi się i coś do siebie mówi (albo do zabawek), przed chwilą
uśmiechała się do mnie podczas zmiany pieluszki, a ja... Ja czuję do siebie
niechęć. Na domiar złego wczoraj w nocy zjadłam 4 pałeczki Twixów a du...a
rośnie, a brzuszek ma rosnąć przecież. Buuuuuuuuu

Czy ja jestem wstrętnym babskiem i okropną matką?
Zdołowana Cytrynka, która ma ochotę sama sobie dokopać
Obserwuj wątek
    • jagienka.harrison Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 18:01
      Wcale nie uważam że jesteś wstrętnym babskiem bo wtedy by znaczyło że ja też
      nim jestemwink) ja też mam kłopot dać Dominikowi lekarstwo, on widzi łyżeczkę i
      od razu buzia na kłódkę, woła : nie i odwraca się, więc ostatnio kupiłam
      Nurofen dla dzieci z taką strzykawką i jest łatwiej - nawet jak mały zaczyna
      płakać to jest jeden ruch kciukiem i lekarstwo w 95% ląduje w buzi a nie na
      kanapie. Może też takie coś kup i używaj takiej strzykawki?
      Ja ruchów płodu nie czułam do 22 tyg ciąży, jak masz wątpliwości to idź do
      lekarza, niech osłucha serducho!
      A zamiast czekaolady zjedz sobie np pól kilo jabłekwink
      Nie przejmuj się takimi rzeczami, każda z nas przechodzi jakieś chwile
      zwątpienia, trzeba znaleźć rozwiązanie każdego problemu (tak jak w jakiejś
      książce Chmielewskiej było: rozpisać problemy na kartce i obok rozwiązania. Np
      mam mole-pokochaćwink)
      Trzymaj się!!!
      • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 18:12
        Jagienko
        Dziękuję za ciepłe słowa. Staram się być cierpliwa, staram się nie powielać
        zachowań, jakie widziałam w dzieciństwie. Nie zawsze mi wychodzi. Co do
        antybiotyku, to właśnie podałam go strzykawką, bo łyżeczką pewnie bym nie dała rady.
        Co do ruchów, to słyszałam, że w drugiej ciąży czuje się ruchy wcześniej. 7 maja
        miałam usg i wszystko było dobrze. Kedy patrzyłam na monitor, wydawało mi się,
        że maluszek się nie rusza, a lekarka powiedziałą, że maluszek jest ruchliwy. Mam
        większy brzuch niż z Julcią w tym samym okresie ciąży, może wody płodowe tłumią
        odczucia. W każdym razie za dwa tygodnie mam wizytę. 7 maja powiedziano mi, że
        za tydzień - dwa będę czuła częściej i pewnie mocniej. Dwa tygodnie miną w
        piątek - dlatego czekam.
        Wybacz, że tak marudzę. Mieszkam w USA (z tego, co wiem, Ty też na obczyźnie
        jesteś?), mąż całymi dniami w pracy, a ja nie mam tu nawet jednej koleżanki, jak
        chcę popatrzyć na ludzi, to idę do malla. Może dlatego czasem sobie nie radzę z
        emocjami, bo nie mam kiedy odpocząć, poczytać przez godzinę książki (no, w nocy,
        ale wtedy padam).
        Pozdrawiam
        Cytrynka już mniej zdołowana
    • unruzanka Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 18:10
      Na pewno nie jesteś wstrętnym babskiem - JESTEŚ PO PROSTU ZMĘCZONA. Wcale się
      nie dziwię, że nerwy Ci puszczają. Sama, z chorym, rocznym dzieckiem a do tego
      w ciąży. A może jakaś pomoc? Babcia? Opiekunka? Przede wszystkim nie załamuj
      się. Zawsze możesz się wyżalić na forumsmile. Kto lepiej Cię zrozumie niż my -
      mamy?smile))
      pozdrawiam
      Ania i Ola (22.01.2004)
      • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 18:18
        Hej Unruzanko
        Nie mogę liczyć na niczyją pomoc, bo jestem w USA, a mama i siostra w Polsce. Na
        osiedlu mam taką ochronkę dla dzieci, ale wydaje mi się, że Julcia jest za mała
        (przyjmują dzieci od 6 tygodnia) i będzie tęsknić, no i nie chodzi jeszcze, więc
        pewnie wsadzili ją w chodzik, a tego nie chcę.
        Straszny nerwus ze mnie, ale jak noszę Julcię, boli mnie brzuch, to potęguje mój
        stre i odbija się na Julci. Staram się wyluzować, w pierwszym trymestrze piłam
        melisę, ale nie wiem, czy wolno w ciąży (lekarz mój odradza, chyba wogóle nie
        wie, co to jest melisa). Wszystko w domu robię trzy razy wolniej, nie mam czasu
        poczytać spokojnie. Może jestem źle zorganizowana, nie wiem.
        W każdym razie dobrze, że jest forum.
        A jak tam Wasza córcia? Mam nadzieję, że zdrowiutka i pięknie rośnie i się rozwija.
        Cytrynka
        • unruzanka Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 18:32
          No tak...rzeczywiście jesteś sama. Mąż pewnie pracuje od rana do wieczora,
          naoglądałam się tego jak sama byłam w Stanach. My mieszkamy w Polsce, a mój
          mąż też non-stop w pracy, dziś przyjdzie ok. 22.00sad. Może jednak jakaś
          znajoma, opiekunka, tylko pewnie kosztuje to fortunęsad((. Nie sądzę abys była
          źle zorganizowana - ja mam jedną Olcię i ledwo daję sobie z nią radę smile. Dziś
          byliśmy na kontroli (spotkaliśmy mnóstwo znajomych z oddziału dla wcześniaków w
          IMiDz), Ola rozwija się nadpodziw dobrze, jak na jej 2 miesięczny "falstart",
          śmieje się, zaczyna gaworzyć, wysoko trzyma główkę, leżąc na brzuszku podnosi
          na ramionkach itd.smile. Aha, chyba ma refluks i nie trawi laktozy,więc je Bebilon
          Pepti - straszne świństwo z odrobiną kleiku. Właśnie sie wścieka - głodna!
          pozdrawiam
          Ania i Ola (22.01.2004)
          • verdana Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 18:47
            Nie jesteś wstrętna, przeciwnie. Ja kiedyś w obecnosci b. miłej i spokojnej
            lekarki też dałam klapa synowi i wmusiłam w niego na siłę lekarstwo. Gdy potem
            zawstydzona, tłumaczyłam się , usłyszałam, ze tak właśnie powinnam była zrobić.
            Lekarka powiedziała, ze dziecko od małego musi wiedzieć, ze branie lekarstw
            jest przymusowe i ze nie może być żadnych dyskusji. Opowiadała mi, ile matek
            zrobiło dzieciom krzywdę, nie dając im w porę lekarstwa, którego nie potrafiły
            wmusić - a chodziło tu o leki, które trzeba przyjąć natychmiast. To jak z
            przebieganiem przez jezdnię - nie ma zmiłuj.
            • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 19:32
              Dziękuję Verdana
              Moja Julcia jest jeszcze malutka i nie rozumie pewnie tłumaczenia, że lekarstwo
              jest takie ważne dla jej zdrowia i samopoczucia. Zła jestem na siebie, że się
              uniosłam, nie powinnam wrzeszczeć, tylko wystraszyłam Julcię, a przecież jest
              dla mnie najważniejszą osobą na świecie. To lekarstwo (jak to antybiotyk) musi
              brać o określonej godzinie i koniecznie przepisaną dawkę. Wierzę, że nawet jeśli
              kolejne dawki będę musiała podać jej siłą, nie będę poirytowana, tak jak rano.
              Chciałabym, żeby córcia mi ufała, żeby wiedziała, że nie zrobię jej żadnej
              krzywdy, że jest dla mnie tak ważna.
              Naprawdę bardzo ją kocham.
              Cytrynka
          • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 19:24
            Unruzanko
            Cieszę się, że Ola ma się dobrze. Dopingowałam Waszą córcię jak walczyła z
            choróbskiem. Teraz może być już tylko lepiej.
            Co do opiekunki, to pewnie kosztuje tu majątek. Znam jedną panią - Polkę, która
            nie pracuje zawodowo, ale ma mnóstwo pracy w dużym domu.Z jednej strony marzy o
            wnuku (jest w wieku mojej mamy, może starsza), a z drugiej nigdy nie
            zaproponowała mi żadnej pomocy (oczywiście nie uważam, że musi, więc nie
            miałabym śmiałości zawracać jej głowy, szczególnie, że widziałam ją ze 4 razy w
            życiu i kilka razy rozmawiałam przez telefon). Mąż faktycznie cały dzień w
            pracy, też nie ma kiedy odpocząć.
            Wiem, że powinnam się zrelaksować, no i właśnie (mam chwilową przerwę od
            sprzątania na kanapkę), słucham kolęd. Wiem, że jest maj, ale kolędy zawsze mnie
            łagodziły, dawały nadzieję. Są dla mnie niczym terapia.
            Strasznie się boję, że mój synuś może się przedwcześnie urodzić, jeśli nie
            znajdę chwili na odpoczynek, nie przestanę pędzić. Julcia urodziła się 10 dni
            przed terminem. W każdym razie próbuję (piję rumianek), bo coraz częściej czuję
            kłucie w pachwinach (rozciągają się więzadła, czy to skutek mojej nerwowości i
            bieganiny?).
            Pozdrawiam
            Złagodzona Cytrynka
    • bebejot Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 19:17
      Nie,nie jesteś wstrętnym babskiem.
      Sama pamiętam ten ładunek negatywnej energii, który wzbierał w moich trzewiach
      kiedy Mały nie chcieł wziąć lekarstwa.
      Kiedyś "przechodziliśy" zapalenie cewki moczowej i miałam Ludkowi podawać
      Siraliden - gorzkie świństwo o posmaku bananowym. Ohyda. Od tamtej pory Ludek
      nie może patrzeć na banany.
      Mam taką zasadę, że zanim podam dziecku lekarstwo, sama je próbuję, żeby
      wiedzić z jakiem przeciwnikiem mam do czynienia. Też mi się zdarzało wmuszać na
      siłę i po tym zgrzytać zębami ze zgrozy nad sobą samą.
      Ostatnio zastosowaliśmy wariant z nagrodą - kawałek Kinder czekoladki po każdej
      łyżeczce lekarstwa. Prawdziwy przełom nastąpił jednak, kiedy posadziliśy Małego
      cioci - sąsiadce, która na luziku, spokojniutko, łagodnymi słowy nakłoniła
      synka do wzięcia syropu. Cud się stał - odtąd mały łyka wszystko, nawet
      Eurespal, bez czekoladki na zagrychę. Spróbuj - dziecko wyczuwa napięcie
      towarzyszące "ceremonii" podawania lekarstwa i najeża się niemal automatycznie.
      Może faktycznie ktoś "neutralny" odblokuje Małą.
      Pozdrawiam
      Beciek mama Ludka
      • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 19:36
        Bebejot
        Może faktycznie Julcia wyczuwa moje napięcie, bo czasem bez problemu przyjmuje
        lekarstwo (już kiedyś brała ten antybiotyk), więc może nie jest tak paskudny w
        smaku.
        Co dziwne, Tylenol - środek przeciwbólowy zawsze brała chętnie, a dziś się
        denerwowała (i wzięła tylko połowę dawki).
        Spróbuję bez stresów, spróbuję.
        Cytrynka
    • unruzanka Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 19:42
      Cytrynko!
      Mój mąż i ja też bardzo lubimy kolędy - Sławek śpiewa je o najróżniejszych
      porach rokusmile.
      Kiedy będziesz smutna i zdenerwowana wiedz, że my - emamy myślimy o Tobie
      ciepło i napisz do nas. Jeśli chcesz możesz pisać do mnie na adres
      gazetowy:unruzanka@gazeta.pl
      pozdrawiam
      Ania i Ola (22.01.2004)
      P.S. Olcia nie była głodna, tylko chciała na ręcesmile)).
      • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 20:37
        Dziękuję Unruzanko
        Cytrynka
        • gusia29 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 22:53
          Hey Cytrunko,
          Niestety tak jest, ze dzieci nie lubia lekarstw, bo to nie cukiereczki i z
          zwiazku z tym Twoim obowiazkiem jest je podac w taki czy inny sposob.
          Coreczka jest na tyle mala, ze nie rozumie jak wazne jest przyjmowanie lekow
          gdy jest chora wiec tlumaczeniem nic nie wskorasz. Ja tez podawalam leki na
          sile i maly wyl w nieboglosy ale wiedzialam, ze musi je zazyc i nie bylo innej
          rady. Nie jestes wstretna baba, tylko kochajaca, troche przemeczona mama.
          Mam nadzieje, ze Julka szybko wroci do zdrowia, bo wtedy i Ty sie lepiej
          poczujesz.
          Sama mieszkam w Kanadzie, co prawda mama tez tu jest, ale nie mieszkamy razem i
          ona specjalnie czasu nie ma, bo pracuje, wiec tez jestem w sumie zdana na
          siebie, wiem jak jest ciezko. Glowa do gory.
          • mrufkaa Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 18.05.04, 23:43
            Cytrynko,
            My skonczylysmy antybiotyk w zeszlym tygodniu...
            Moj sposob jest taki: strzykawka celnie do paszczy, szybki ruch wcisniecia i
            kiedy mala wlasnie zaczyna plakac - mooocno przytulam i opowiadam Jej jak
            bardzo Ja kocham i ze czasem tak trzeba....
            Nie mozna dziecku dac czasu na zdenerwowanie sie na widok leku. nabirz tak, by
            nie widziala, zaaplikuj szybko a potem szybko pocieszajsmile Obydwu Wam to
            zaoszczedzi stresu...
            Bardzo za Was trzymam kciuki...
            Chlopczyk? Ale fajniesmile))
            • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 21.05.04, 00:36
              Hej Mrufkaa
              Próbowałam podać za jednym razem, ale to jest 5 ml i chyba za dużo, w każdym
              razie, jak Julcia nie chce wziąć lekarstwa, to się szarpie strasznie i zawartość
              wypływa jej z buzi.
              Tak, w brzusiu mam chłopca, cieszę się bardzo.
              Pozdrawiam, specjalne uściski dla córci.
              Cytrynka
          • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 21.05.04, 00:13
            Gusia, już mi lepiej. Czasem mi puszczają nerwy i złoszczę się na Julcię, a
            przecież tego nie chcę. Faktycznie, czasem jest ciężko, ale mam moją wymarzoną
            córcię, a nieługo będzie synek.
            Cytrynka
    • l.e.a Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 19.05.04, 08:42
      Witaj Cytrynko smile

      Mam nadzieję, że inne e-mamy Ci uświadomiły, że wcale nie jesteś wstrętnym
      babskiem i chyba każda z nas przerabiała ten problem, dotyczący podawania
      lekarstwa. Kiedy Bartek skonczył rok, poprosilam lekarkę o antybiotyk w
      tabletkach i skonczyły się problemy. Bartuś od tamtej pory mówi,że łyka
      witaminki smile Moze i u Was była by mozliwośc zmiany na tabletki ? Ale wczesniej
      wyprubój czy mała da radę połknąć np. wit C.
      Życzę Julci zdrówka a Tobie Cytrynko mniej stresu.
      Pozdrawiam ciepło - lea

      Ps. dowiem się jak to jest z piciem melisy w ciąży.
      • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 21.05.04, 00:33
        Hej Lea
        Julcia nigdy jeszcze nie dostawała żadnych tabletek, obawiam się, że pogryzłaby
        ją i wypluła.
        Pozdrawiam Ciebie i Twoją rodzinkę. Buziaki dla Bartusia.
        Cytrynka
    • beata32 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 19.05.04, 09:02
      Cześć Cytrynko,
      U Adasia zaliczyliśmy już 3 razy antybiotyk. (o jakiś syropkach itp nawet nie
      wspomnę sad(( ) Odczucia z podawania antybiotyków za każdyn razem miałam bardzo
      podobne - ryki dziecka, ryki moje, poczucie bezsilności. Niestety - dziecko 6
      miesięczne kompletnie nie rozumie dlaczego kochani rodzice robią mu takie
      paskudne rzeczy.
      Udało mi się jednak wypracować sposoby, żeby jakoś zminimalizować stres i
      dziecka i nasz. Przede wszystkim zawsze prosiłam lekarza aby antybiotyk był co
      najwyżej w 2 dawkach na dzień - możliwie mieszczących się na 1 łyżeczce (choć
      zazwyczaj muszę podawać 2 razy po pół - żeby było łatwiej dziecku przełknąć),
      żeby był dobry w smaku. Podajemy tak, abyśmy byli oboje - 7 rano i 7 wieczorem.
      Jedno trzyma w pozycji półleżącej, drugie - podaje. Staramy się to zrobić
      szybko, przygotować po podaniu natychmiast coś do popicia i wszyscy racem
      bijemy brawo i chwalimy Adasia, że był dzielny.
      Napewno nie jest tak, że teraz on łyka bez problemu, jak widzi że ma wziąć
      lekarstwo - ucieka, oczywiście mówimy, że trzeba, że to dla jego dobra - myślę,
      że już chwila moment, jak zacznie to rozumieć, teraz to podawanie nieco na siłę
      przyjmuje to z godnością - widać, że wie, że musi i stara się połknąć -
      właściwie sporadycznie się zdarza, żeby zapłakał.

      Za to z moim 3-latkiem ... to zupełnie inna bajka. Co za perswazji musiałam
      użyć, żeby sam chciał brać i jeszcze się z tego cieszył - ale się udało.

      Pozdrawiam
      • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 21.05.04, 00:39
        Beato, nie sądziłam, że podanie lekarstwa to wielka sztuka. W każdym razie
        nabieram doświadczenia, tylko po każdym zmuszeniu do wypicia, Julcia patrzy na
        mnie z takim wyrzutem, że nie wiem gdzie oczy schować - głupio mi przed nią.
        Tylko ona nie rozumie, że to konieczne.
        Czasem niestety podaję sama, bo mąż np. musi wcześniej niż zazwyczaj wyjść do
        pracy, bądź później wrócić.
        Pozdrawiam
        Cytrynka
    • judytak Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 19.05.04, 09:14
      trochę pomysłów praktycznych (wypróbowanych):
      • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 21.05.04, 00:41
        Judytak, wypróbuję. Wczoraj udało się "na telewizor". Dopiero się dorobiliśmy,
        więc wcześniej nie było jak ( w poprzednim wynajętym mieszkaniu był, tutaj były
        puste ściany, więc od stycznia nie mogłam używać tv jako argumentu).
        Dzęki jeszcze raz.
        Cytrynka
    • kopytko1 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 19.05.04, 09:42
      Kochana Cytrynko,zawsze możęsz do mnie napisać na gg i możemy pogadać o
      wszystkim.Nie jesteś sama,masz nas!!!
      Ja Ci powiem jak podaje mojemu Adasiowi lekarstwa,łyżeczką nie da rady(chyba że
      wapno bananowe ale to i tak po malutku nawet kilk arzy ciupinkę na łyżeczkę i do
      pyszczka) ale inne leki które w smaku są beee,tak jak Jaginka podaję
      strzykawką(miarką od innego leku)ale moża też zwykłą strzykawką.Kładę młodego na
      pleckach, łapię pyszczek i robię taki dziubek z buzi i podaję lekarstwosmile Ale
      ważne żeby nie podać prosto do gardziołka bo może się zakrztusić,więc podaję po
      wewnętrznej stronie polika(to również łagodzi gorzki smak bo tam jest najmniej
      kubków smakowych)..I robię tak kilkakrotnie aż wypije całość dawki.Mówię sorry
      Adaś ale trzeba mamausia musi Ci podać lekarstwo żebyś był zdrowy..Oni tak
      płacze ale odbywa się to szybko więc płacz też jest krótki.
      Nie martw się będzie na pewno dobrze,dasz radę i nie jesteś wcale wstrętnym
      babskiem!!Myślę też że ciąża ma duży wpływ na Twoje zachowania,odczucia.W końcu
      to już półmetak za Tobą,przybyło Ci kilka kg..Ale niedługo będzie drugi
      dzidziuś,może synuśsmile))
      Całujemy Cię,buziaczki papa
      Ewa
      • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 21.05.04, 00:44
        Hej Kopytko
        Okropne jest to, że ona się wyrywa i szarpie, a ja najzwyczajniej w świecie nie
        mogę jej przytrzymać (kilka razy w trakcie karmienia dostałam w brzuch), mam
        wrażenie, że im więcej siły ma Julcia, tym ja mam jej mniej.
        Odezwę się do Ciebie na gg.
        Ucałuj synków.
        Pozdrawiam
        Cytrynka
        • kopytko1 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 21.05.04, 10:15
          Cytrynko droga to normalne że dziecko się wyrywa,ona sie najzwyczajniej
          broni.Moj tez sie wyrywa,kopie macha rekacmi itd.ale nie ma sily,jak trzeba to
          trzeba dac lekartswo i samej uzyc sily zeby poskromic obywatelasmile)Trudno,mnie to
          tez sie nie podoba ale co zrobic?
          Uwazaj na brzusio...
          Duzo zdrowka i cierpliwosci,Ewa
          • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 21.05.04, 16:57
            W sumie to ja się nie dziwię, że dzieci się bronią. Któregoś dnia podawałam jej
            lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy w jednym. Zazwyczaj Julcia chętnie go
            przyjmuje, wtedy wzięła trochę i potem powiedziała coś w stylu "nie chcę". Czy
            mogło mi się przesłyszeć, czy dzieci w tym wieku potrafią mówić coś takiego?
            Pozdrawiam
            Cytrynka
    • mumin_ek NIE JESTES - JESTES NORMALNA MAMA 19.05.04, 10:34
      Jak w temacie. Czy dostalas do Julci instrukcje obslugi w ktorej napisano, ze
      masz sie do niej od rana do wieczora usmiechac i usuwac spod nog wszelkie
      klody. Wyluzuj dziewczyno, wiem latwo mowic, ale musisz dla wlasnego zdrowia.
      Julce nic sie nie stanie jak na 2 godziny dziennie pojdzie do tej ochronki a Ty
      odpoczniesz. Powaznie. Nie musisz byc idealna mama. Troche tesknoty zadnej z
      Was nie zaszkodzi. Mozesz przeciez najpierw zaprowadzic tam Julie na pol
      godziny albo nawet krocej. Latwiej teraz niz po porodzie, bo wtedy sie moze
      poczuc odrzucona. A tak pozna nowych kolegow i kolezanki. Stres jest b
      szkodliwy dla Twojego drugiego dziecka.
      Badz choc troche egoistka, nie poswiecaj sie, dziecko i dzieci musza sie gdzies
      naucyc empatii i zrozumienia. Musisz nauczyc Julke, ze mama tez jest
      czlowiekiem. Jak Ty nie nauczysz jej szacunku do Ciebie, to kto to zrobi? I czy
      ona sama bedzie siebie szanowac? Nie namawiam Cie do zaniedbywania dziecka, ale
      do pomyslenia o sobie. No i wmuszenie dziecku lekarstwa nie jest zadna
      zbrodnia. Za takie cos 80% z nas by siedzialo. Tez daje na sile, jak nic nie
      skutkuje. Tez mi sie zdarza krzyknac na Muminka. Nie uznaje klapsow, ale nie
      bede chowac mimozy w cieplarnianych warunkach.

      Trzymaj sie i dbaj o siebie,
      Kasia z Muminkiem i Grudniowa Niespodzianka
      • cytrynka3 Re: NIE JESTES - JESTES NORMALNA MAMA 21.05.04, 00:47
        Dzięki Kasiu za ciepłe słowa. Ty także dbaj o siebie i swoją niespodziankę. Mam
        nadzieję, że dobrze się czujesz.
        Pozdrawiam całą rodzinkę.
        Cytrynka
    • giks Kochana cytrynko!!!!! 19.05.04, 11:55
      Strasznie się cieszę że cię widzę smile

      mie mam czasu na czytanie wszystkich odpowiedzi, ale wiem co to znaczy bo ja
      swojemu małemu podaję leki już od 2 lat codziennie rano i wieczorem i wiem jak
      to jest, mi też czasem puszczają nerwy a potem jestem zła sama na siebie sad CO
      do podawania leków małemu dziecku to polecam strzykawke a patekach można kupić
      nawet takie specjalne bez tej końcówki na którą się igłe zakłada są bezpieczne
      no masz pewność że podałaś dziecku tyle leku ile trzeba bo nic się nie wyleje i
      wszystko trafia do buzi wink czasme malychy wypluwają ale na to już nic nie
      poradzisz.
      Trzymaj się kochana i odezwij się do mnie na gg albo mail na gazete.

      A może porozmawiaj z lekarzem i można zamiast antybiotyku doustnego zastosować
      antybiotyk w maści wpuszczany do szuka? Ja jako małe dziecko bardzo częto
      chorowałam na zapalenie ucha i brałam zastrzyki potem pojawił się w aptekach
      ATECORTIN i od tamtej pory tylko tego używałam. Kropelka do ucha bez bólu łatwo
      i szybko i tak samo skutecznie wink
      Pozdrawiam serdecznie ucałuj Julcie.
      • cytrynka3 Re: Kochana cytrynko!!!!! 21.05.04, 00:11
        Hej Giks
        Ja też się cieszę. Wczoraj wieczorem i dziś rano obyło się bez awantury. Udało
        mi się podać przed wieczorną i poranną kaszką, więc jakoś poszło, choć czasem
        nie jest tak różowo. Co do antybiotyku w maści, to nie wiem, czy pozwoliłaby się
        dotknąć. W poniedziałek kupiliśmy termometr do mierzenia temperatury w uchu i
        okazało się, że strasznie się wyrywa. Ona chyba pamięta jak pani doktor
        zaglądała jej już kilka razy do uszka i dlatego nie pozwala się dotykać. Póki co
        przekonujemy ją do termometru.
        Pozdrawiam Was serdecznie
        Ucałowania dla synka
        Cytrynka
    • wieczna-gosia Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 19.05.04, 15:20
      Cytrusie jeden wink))))
      Jestes mama.
      A mama czasami lepiej wie cos od dziecka. Np. ze antybiotyk wazna sprawa.
      Nastepnym razem jak bedzie trzeba tez jej daj- mniej lub bardziej na sile- uda
      sie bez sily- swietnie- nie uda sie- nie ma tragedii. Tylko nie wchodz z Julka
      w konfrontacje, nie wrzeszcz na nia- ona faktycznie ma prawo protestowac a ty
      masz prawo czasami jej protesty zignorowac. I tyle.
      Jestes najzupelniej normalna mama. Mama w ciazy w dodatku co wplywa na ciebie
      tym bardziej.
      Trzymaj sie wink))
      • cytrynka3 Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 21.05.04, 00:07
        Dziękuję Gosiu
        Pozdrowienia dla córeczek i małego smyka.
        Cytrynka
    • unruzanka Co słychać Cytrynko? 21.05.04, 10:56
      Jak czuje się Julcia? Czy już wyzdrowiała? A jak tam Twoje samopoczucie?
      Moja Olcia wczoraj miała pierwszy w życiu klasyczny atak kolkisad. Płacz od
      16.00 do 18.00, kiedy zasnęła po 10 minutach przyszedł doktor, którego wezwałam
      w panice - stwierdził kolkę, kazał zrobić badanie ogólne moczu i poszedł. A
      małej przeszło po 2 czopkachsad.
      pozdrawiam
      Ania i Ola (22.01.2004)
      P.S. Olcia cudnie się uśmiecha jak nie boli ją brzuszeksmile))
      • cytrynka3 Re: Co słychać Cytrynko? 21.05.04, 16:54
        Hej Unruzanko
        Julcia ma się lepiej, już 3 dawki przyjęła bez awantury. Robię jej kaszkę,
        podaję jej jedną łyżeczkę, potem na łyżeczce antybiotyk i dalej kaszkę. Na razie
        działa. Tak sobie myślę, że nie protestuje, bo ma lepsze samopoczucie.
        W każdym razie jest lepiej, dziękuję.
        Mam nadzieję, że Twoja córcia już nie będzie miała kolki.
        Pozdrawiam
        Cytrynka
        • florydka Re: Co słychać Cytrynko? 22.05.04, 06:25
          jezusie..cytrynko,biedaczko moja sorry ze cie opuscilam ale tez zwalily sie na
          nas klopoty,jeszcze na dodatek Ize musze poslac do przedszkola...
          kochanie przeciez ty jestes w CIAZY???!!!!Z wrazenia cale piwko na twoje
          zdrowie wypilam,kochana nie przejmuj sie ze jestes okropna ,pomysl jak ja malej
          musialam robic lewatywe i trzymac ja na sile ,to dopiero bol dla niej i dla
          mnie,dobrze ze juz po wszystkim ,kochanie jak mnie widzisz czasami na gg to
          przewaznie moj maz bo ja pracuje od 5 do 11 wieczorem,prosze cie napisz mi twoj
          nr tel bo ja mam skleroze na e mail: sewiolki@aol.com
          kochanie trzymaj sie ,dasz sobie rade ..no i gratulacje i masz sie nie
          przejmowac bo osobiscie ci tyleczek skopie
          • cytrynka3 Re: Co słychać Cytrynko? 22.05.04, 07:35
            Florydka!!!
            Jak fajnie, że się odezwałaś. Napiszę Ci maila.
            Pozdrawiam cieplutko i przesyłam buziaki dla Izy.
            Cytrynka
    • koleandra Re: JESTEM WSTRĘTNYM BABSKIEM!!! 22.05.04, 10:14
      Ada tez nie chce słysdzec o lekach, na szczescie nie dostaje ich czesto.
      Zmuszałam ją do wypicia wiele razy, wiele razy był krzyk, płacz, uciekanie,
      wyrywanie się. A zmieniło sie to ostatnio własnie jak zmieniłam ton na
      stanowczy, podchodziłam z łyzeczka i niskim pewnym głosem mówiłam "otwórz
      buzię" a ona troszke przestraszona bo nie lubiła tego ale lekarstwo grzecznie
      połykała. Jesli dziecko mocno protestuje to chyba lepiej szybciutko z
      zaskoczenia połozyc je, wlac lekarstwo, delikatnie pomasowac krtan zeby
      szybciej połkneło niz biegac za nim i uzerac sie pół godziny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka