lykaena
06.08.11, 20:51
Osoby:
Ja
Nowa sąsiadka w wieku około 40 lat(może 38 , a może 42-zadbana, ładna kobieta)
I mieszkający z nią syn, najpierw myślałam , ze ok. 16 letni, później zobaczyłam go ruszającego spod domu autem, a więc pewnie 18, 19 lat.
Wczoraj dłuższa rozmowa z sąsiadką na różne tematy i jej tekst, że teraz sama jest to korzysta z okazji i gdzieś tam jeździ,udziela się...na to ja :" A syn pewnie na dłuższe wakacje pojechał?"
I tu konsternacja.
"Syn?? My dzieci nie mamy "
.........
Ale mi wstyd