Dodaj do ulubionych

goście - **** mnie trafia !!!

16.08.11, 13:19
wzięłam sobie teraz kilka dni urlopu, że pozałatwiać sprawy, na które nigdy nie mam czasu, zrobić badania, zakupy, zanieść buty do szewca itp.

Wczoraj odebrałam telefon od kuzyna - przyjeżdżają do nas na 6 dni, 5 dorosłych osób. Przyjeżdżają jutro uncertain

I zamiast radosnego sprintu po sklepach, zaiwaniam od rana: sprzątnie, zakupy, jakiś obiad na jutro, sałatka... Bo przecież nie przyjmę ich o wodzie mineralnej i paluszkach...

Normalnie mam dość. Musiałam to napisać, żeby się wyżalić, bo małż twierdzi, że niegościnna jestem...
Obserwuj wątek
    • attiya Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:22
      skoro nie powiedziałaś "nie", to w czym rzecz?
      A skoro mąż jest taki gościnny, to niech on przyjmuje gości
    • inge.borga Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:23
      Jak widać stare ale niezdeaktualizowane: Gość nie w porę gorszy od Tatarzyna. Odpowiedziałabym spokojnie, że mam inne plany i już.
    • angazetka Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:23
      A masz obowiązek ich przyjąć???
      • jestem.mama Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:31
        tak, niestety - to bliska rodzina. Gdybym odmówiła, to byłoby chyba wypowiedzenie zimnej wojny.

        nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że piszę prawdę, więc posty w stylu "trudno mi w to uwierzyć", pozostawiam bez komentarza.
        • angazetka Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:33
          Bo trudno uwierzyć, że ktoś daje tak sobie na głowę wejść. Trudno, trzeba było się nie zgodzić. Miałaś święte prawo.
        • fomica Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 17:59
          Jeszcze jestem skłonna zrozumiec że ktos wpada bez wczesniejszego ustalenia na dzień, czy na nocleg bo mu np. uciekł pociąg czy coś, ale na 6 dni?? Co oni zamierzają tak długo robić u was?
        • ewasuwek Re: goście - **** mnie trafia !!! 17.08.11, 09:40
          ja też miałam w te wakacje gości. Przez 2 TYGODNIE, 4 dorosłe osoby. Przede wszystkim nie wzięłam urlopu. Musieli sami chodzic po zakupy, a nawet gotować obiady. Taka jestem niegościnna.
          Może masz możliwość wrócić do pracy, a urlop wziąć w innym terminie? Rodzince powiedz, że musisz wrócić do pracy...
          mnie szkoda by było urlopu...
        • ira_07 Re: goście - **** mnie trafia !!! 31.08.11, 18:01
          > tak, niestety - to bliska rodzina.

          Kodeks prawa rodzinnego ci to narzuca czy jak?

          Gdybym odmówiła, to byłoby chyba wypowiedzen
          > ie zimnej wojny.

          I co z tego? Co to za rodzina co się z Tobą nie liczy?

          PS. Bliska rodzina to rodzeństwo rodzice. Nie kuzyn. Rozumiałabym, gdyby np. jechał z dzieckiem do szpitala w Twoim mieście, nagła sprawa. Ale tak?
    • lola211 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:26
      Dziwne rodzinne zwyczaje macie.Tak bez ustalenia,pytania, ładuja sie wam na chate?
    • mama_kotula Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:26
      Cytat
      Wczoraj odebrałam telefon od kuzyna - przyjeżdżają do nas na 6 dni, 5 dorosłych osób. Przyjeżdżają jutro uncertain


      Dlaczego się zgodziłaś, mając inne plany?
      Trzeba było odmówić. Skoro nie odmówiłaś, to teraz nie marudź.

      Oraz, jak mąż taki gościnny, niech współuczestniczy w przygotowaniach. Ale pewnie też męża nie poprosisz, bo wolisz cierpieć w samotności i być taaaka biedna.

      W sumie, to mi ciebie nie żal.
      • platynowa_kostka_rubika Re: goście - **** mnie trafia !!! 17.08.11, 15:24
        Podpisuję się pod postem mamy_kotuli. Nie potrafisz być asertywna - cierp.
    • lelija05 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:27
      A za tydzień opisz jak przebiegła wizyta, bo na pewno będzie ciekawie smile
      Masz miejsce na tyle osób?

      A swoją drogą, to dlaczego się zgodziłaś?
      Coś mi się nie chce wierzyć w tę historię.
    • katharsisss Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:29
      No właśnie, nie mogłaś ich spławic jakoś? Nie wyobrażam sobie takiej praktycznie niezapowiedzianej wizyty tylu osób na dłużej niż dzień. Zreszta nawet na dzien bym nie zniosła wproszonych.
      Kiedys wpadł do mnie znienacka kuzyn z żoną, w niedzielę przed południem. jak zorientowałam się, że zamierzają zostać na obiad poprosiłam zonę o pomoc w obieraniu ziemniaków, a kuzyna wysłałam do sklepu po dodatkowe mięso, warzywa i jakieś wino. Kasy oczywiście nie oddałam, bo to w końcu oni się wprosili. Więcej niezapowiedziani nie przyszlitongue_out
    • kali_pso Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:31
      Musiałam to napisać, żeby się wyżalić, bo małż twierdzi, że
      > niegościnna jestem...

      ...zapewne z nad gazety i puszki piwa siorbanego na kanapie? Czy też z drzwi, które zamknął jak się do pracy wybrał zostawiając Ci na głowie przygotowania?winkp

      Wiesz, coby nie mówić- sama sobie zgotowałaś ten los, współczujemy, rozumiemy...
    • koolair Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:32
      a co nie masz języka w gebie zeby sie odezwac?/ mowi ze masz inne plany, przepraszam i tyle..wystarczy troche asertywnosci..ludzie sami sobie robia problemy a pozniej płacza na forum...ehh
    • lilly_about Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:34
      Też bym sie wkurzyła, gdybym miała zaplanowane coś innego. Łączę się w bólu. Pomyśl tylko, że prędzej czy później wyjadą.
      • z_lasu Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:39
        > prędzej czy później wyjadą.

        Tak, wyjadą, ale stracony czas już nie wróci. Autorka nie będzie miała kolejnych dni wolnego.

        Osobiście nie pojmuję sytuacji. Jak można powiadomić o tak absorbującym przyjeździe na ostatnią chwilę? Jak można nie uwzględniać planów gospodarzy? Jak można dać sobie tak wejść na głowę? Jeśli rodzina jest z końca świata i potrzebuje noclegu, to proszę bardzo u mnie kąt się znajdzie, ale ja nie będę miała czasu się Wami zajmować (w tym gotować), bo mam inne, zaplanowane wcześniej zajęcia.
      • mamakasienki1 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:43
        Szczerze współczuję, zachowałabym się podobnie, byłabym zła na cały świat ale nikomu nie dałabym odczuć. Jedynie mąż pewnie bardzo by pomagał.
        Ale fajnie byłoby się zdziwić i stwierdzić, "przeciez mamy zaklepany wyjazd w góry na tydzień od jutra i jesteśmy już w zasadzie spakowani", zapraszamy i tu podac dogodny wam termin.
    • katharsisss Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:37
      Swoja drogą zachodzę w głowę co kieruje takimi ludźmi. Wyobrażacie sobie spakowac manatki i zadzwonić do kogos z krewnych, że przyjeżdżacie jutro całą rodzinka i zostaniecie do końca tygodnia?? Mi sie to nie miesci w głowie. Ostatnio do mojej kolezanki przyjechał bez zapowiedzi kuzyn z dziećmi, więc to wcale nie jest rzadkie zjawisko.
      • kali_pso Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:39

        Nie, nie wyobrażamy sobiewink Wielu innych, dziwnych zachowań ludzi też sobie nie wyobrażamwink
    • forumowiczka.to.ja Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:41
      Pytanie dlaczego pozwalają sobie na tak bezczelne zachowanie? Być może u was to standard, i wy też jeździcie po rodzinie dzwoniąc dzień wcześniej? Jeśli tak, to szanuj zasady, z jakich sama korzystasz.
      Jeśli zaś to ich wyćwiczone chamstwo, któremu do tej pory nie umiałaś się sprzeciwić, to możesz być zła li i tylko na siebie. Zresztą, z tego jak opisujesz zachowanie męża, to może tak właśnie być.

      Tak czy siak, zaje..ście byłabym dla nich miła i gościnna. Tak strasznie, że więcej by nie przyjechali. A ja to potrafię niewerbalnie okazać niezadowolenie....
    • deodyma Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:44
      no jak to , przyjezdzaja?
      a pytali w ogole wczesniej, czy moga, czy postawili Cie przed faktem dokonanym?
      tak sie chyba nie robi?
    • alexandra74 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:48
      jaki wymowny nick w tej sytuacji...jakbyś mówiła: jestem mama, kobietą, mam więc obowiazek być przygotowana na najazd gosci o kazdej porze dnia i nocy i goscinnosc wymaga, żebym była zadowolona.

      Rozumiem, że kuzynostwo tak przyzwyczajone robić kilkudniowy nalot na czyiś mir domowy, nie spotkała ich jeszcze odmowa. Trudno mi sobie wyobrazić podobne zwyczaje a tym bardziej uważać to za normę. Co znaczy: przyjeżdzają? To kuzyn zadzwonił ze stwierdzeniem, nie zapytał o wasze plany? Co najmniej dziwne.

      w zaistniałej sytuacji mozesz pohasać z zoną kuzyna po sklepach a mąż niech z radoscia pełni honory gospodarzasmile
    • morekac Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:49
      Pozostaje ci tylko udawać, że wychodzisz rano do pracy,a nie do szewca...
    • imasumak Zostaw gościnnemu mężowi przygotowania i 16.08.11, 13:50
      załatwiaj sprawy, które zaplanowałaś.
    • madame_zuzu Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 13:52
      pewnie jeszcze mieszkasz w atrakcyjnym turystycznie miejscu...
      A ja CI współczuje, wiem jak czasami człowiek wparty zdziwieniem w ścianę zapomina co to asertywność i z niedowierzaniem przytakuje głową, a później zdaje sobie sprawę na co sie zgodził. Jak już się zgodziłaś, to olej robienie sałatek i innych. Prosta zupa i tyle. Zostaw im wolą ręke i niech i oni gotują. Skoro to 5 dorosłych osób... Poza tym nie musisz z nimi siedzieć. Rób nadal swoje. Skoro miałas inne plany, to postaraj się w tej sytuacji z nich jednak nie rezygnować. Gościom powiedz, że niestety, ale masz b.ważne sprawy i nie możesz im towarzyszyć.
      • jestem.mama Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:00
        madame_zuzu napisała:

        > pewnie jeszcze mieszkasz w atrakcyjnym turystycznie miejscu...

        niestety, masz rację.
        Jeśli chodzi o inne posty, to nie, nie zwalam się nikomu na głowę, w ogóle nie lubię spędzać urlopu u rodziny. Tak więc to nie jest w mojej rodzinie "standard"

        pierwszy raz spotkała mnie taka sytuacja. Dotąd nikt z rodziny nie przyjeżdżał na dłużej niż 2-3 dni, a ja wiedziałam o tym co najmniej z 1 - 2 tygodnie wcześniej.

        Dziękuję za posty bez złośliwości. wracam do garów.
        • triss_merigold6 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:10
          Powitaj ich w progu, poczęstuj herbatą (samą herbatą) i poinformuj, że masz inne plany ale służysz adresami tanich kwater czy hosteli. Obrażą się? Shit happens, wpraszanie się kupą bez uprzedzenia jest ordynarną chamówą. Postaw się dziewczyno, bo zawsze będą Tobą orać.
          • morgen_stern Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:22
            Naprawdę wierzysz, że tak zrobi? W życiu. Narobi się po pachy, umęczy, umorduje, ale nie zrobi i nie powie nic, taki typ.
            • triss_merigold6 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:27
              Oczywiście, że nie wierzę. Podejmie ich z uśmiechem, a potem sobie popluje w necie czy do koleżanek.
              Wierzę natomiast głęboko w terapię behawioralną - niespodziewani goście tak potraktowani już nigdy więcej by tego błędu nie popełnili.
              Nie ma ofiar, są tylko ochotnicy. Tak nas traktują jak sobie pozwalamy. Proste.
              • a-inka Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:43
                Pięknie napisane:nie ma ofiar,są tylko ochotnicy.
                Sama byłam takim ochotnikiem i to wiele lat,ech...
            • asia_i_p Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 17:41
              To niekoniecznie "taki typ". Nie zdarzyło ci się nigdy, że po ogólnym rachunku zysków i strat wychodziło, że robisz coś wbrew swojej chęci, ale dlatego, że świadomie decydujesz, że tak będzie lepiej (obojętnie dlaczego)? Nie wkurzało cię, że wszyscy uważają, że skoro zdecydowałaś się tak zrobić, a nie musisz, to powinnaś to robić z zachwytem, bo to twoja decyzja?
              • morgen_stern Re: goście - **** mnie trafia !!! 17.08.11, 10:01
                Zdarzało, ale nie obrażałam się, kiedy ktoś mi to uświadamiał.
                • asia_i_p Re: goście - **** mnie trafia !!! 17.08.11, 12:28
                  Co uświadamiał? Że jeśli nie da się w danej sytuacji podjąć decyzji idealnej, to po wybraniu mniejszego zła należy przestać widzieć jego wady i nie wolno narzekać? Dałabym ja komuś, kto by mi takie rzeczy usiłował uświadomić. Nie ma najmniejszego obowiązku odczuwać wyłącznie pozytywnych uczuć do decyzji, która nie ma wyłącznie pozytywnych stron. "Skoro wybrałeś, to nie narzekaj" wkurza mnie jak mało co (może jeszcze "Nikt nie mówił, że będzie łatwo" - oba zdania jak dla mnie ociekają agresją).
                  Co innego, jak ktoś wiecznie narzeka i nic mu nie pasuje - ale jeśli ktoś rzeczywiście jest podstawiony pod śnianą i ma do wyboru zepsuty urlop z powodu niechcianych gości albo zepsuty urlop z powodu konfliktu rodzinnego, to niezależnie co wybrał, ma święte prawo do ponarzekania sobie trochę.
                  Ja generalnie uważam, że to bardzo dobrze, że Polacy są takim narzekającym narodem - wynarzekają się i po problemie. A Amerykanin z uśmiechem mówi "Yes, fine", po czym bierze spluwę i rozwala 20 osób w hipermarkecie.
                • iwoniaw Re: goście - **** mnie trafia !!! 17.08.11, 12:32
                  Ale autorka wątku się przecież nie obraża, tylko pyta o poradę - o tym, że się urządziła na cacy sama chyba ma świadomość, skoro wątek założyła?
                  Zresztą poniżej chyba przyznaje, że z części rad skorzysta.
        • angazetka Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:18
          Olej gary, musisz? Lubisz się umartwiać? Goście zamówią sobie pizzę.
        • mel-laa Re: goście - **** mnie trafia !!! 17.08.11, 09:05
          Skorzystaj z rad Zuzu- ona ma rację. Prosta zupa, którą możesz rano ugotować i styka. Do pomocy przy pozostałych posiłkach włanczasz kogoś z gości- łącznie z zakupami a nie sama targasz siaty. Skoro ktoś uważa, że można się wprosić na 5 dni (bo to bliska rodzina) to ta bliska rodzinna powinna poczuć się do tego by być w jak największym stopniu samoobsługową. I sprawy swoje załatwiaj tak, jak zaplanowałaś- po to tylko wzięłaś urlop- o tym też przy miłej gadce możesz napomknąć. Nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien się obrazić.
          Powodzenia!
    • xxe-lka Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:09
      zawsze nie mogę wyjść z "podziwu", że dorosłe osoby mogą mieć takie problemy
    • thea19 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:15
      a po co do garow? nie mozesz im powiedziec gdzie sa sklepy i knajpy? az tak bogata jestes by utrzymywac tyle osob? pelna obsluga za free? kurde, mnie tez tak przygarnij
      • marzeka1 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:19
        I serio masz zamiar urlop poświęcić na obsługę takiego tabunu gości przez 5 dni????
        Może daj mężowi wykazać się, jaki jest gościnny; bo jeśli wszystko na twojej głowie, cóż- wolałabym wojnę, zimną wojnę.Bo dla mnie takie zwalenie się rodziny to chamówa. Też mieszkam w atrakcyjnym wakacyjnie miejscu, ale siostra zawsze uzgadnia przyjazd, góra 4-5 dni (2 osoby), inne osoby zapraszam sporadycznie.
    • sharpless6 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:17
      teraz są fajne lat minut koleżnaka poleciala z dnia na dzień, spakuj sie i fru na Korfu np. a mąż niech przyjmuje swoją rodzinkę.
    • sinusoidaa Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:20
      Doskonale wiem, co czuje jestem.mama. Rodzina mojego meża robiła nam podobne niespodzianki. Tylko załatwiali nas o wiele lepiej, dzwonili np. z miejscowości położonej o ok. 50 km od mojego domu (jadąc już wcześniej jakieś 300 km), ze jadą do nas. No i dwa razy się nacięli, bo byliśmy na wczasach, baaardzo daleko od domusmile Teraz już zapowiadają się wcześniej. Nie mam nic przeciwko gościom, ale takim, o których wiem z przynajmniej kilkudniowym wyprzedzeniem. jestem w stanie się przygotować, zrobic zakupy, przygotować w jakiś sposób jedzenie tak, zeby podczas pobytu gości nie stać przy garach w pocie czoła.
      Wydaje mi się tez, ze wiem, skąd wynika takie postępowanie potencjalnych podrózników, na przykładzie mojej, robiącej niespodzianki, rodziny. Otóz oni mieszkają na wsi, praktycznie cały rok siedzą w domu ( w sensie-nie wyjeżdżają na weekendy, wczasy, urlopy), mają dużo pracy, sa zajęci. A że mają swoje zwierzęta hodowlane, warzywa itd, kulinarnie sa przygotowani na podjęcie gości, gdyby ktoś chciał złożyć im niezapowiedzianą wizytę. No i mierzą innych swoją miarką, tzn wg nich ktoś inny też spędza czas w domu, do głowy im nie przyjdzie, ze mieszkając w miescie nie kupuje się zazwyczaj świniaka i nie mrozi się tego oraz, ze warzywa nie rosną w balkonowych doniczkach. Nie zdają sobie chyba sprawy z zamieszania i nierzadko kłopotu, jaki sprawiają.
      Wkurza mnie niezmiernie tylko sytuacja, kiedy przyjeżdża do nad 5-osobowa rodzina, ja nie mam urlopu, wpadam po pracy do domu, biegiem robię obiad ( dla 9 osób sumarycznie, bagatela), a oni opowiadają, z nogami wyciągniętymi na sofach, jacy sa zmęczeni plazą, upałem itd. Gotuję się wtedy. Choc musze przyznac, ze takie sytuacje nie powtarzają się od czasu, kiedy zmęczonej kuzynce wręczyłam miskę z ziemniakami i siatkę na obierki, mówiąc, ze na siedząco może obierać i nie musi wstawac od telewizorasmile)
      Inna sytuacja: wracam do domu, gości nie ma, ufff, spokojnie zrobię żarcie. produjuję jak dla pułku wojska, po czym wchodzą goście i trzymając się za brzuchy mówią, ze objedli się nad morzem rybami. Krew mnie zalewa wtedy po prostu.
      jednak ogólnie rzecz ujmując, rodzina, która do nas przyjeżdża jest miła, wesoła, zyczliwa, lubię ich, pozostają niuanse, które staram się wyeliminować (jesli przyjeżdżaja na dłużej), albo przemilczeć (jesli wpadli na weekend) smile
      • triss_merigold6 Ale po co?! 16.08.11, 14:25
        Ale po co tak się poświęcać i urabiać po łokcie z podejmowaniem z noclegiem i wypasem licznej i niespodziewanej rodziny?
        Nie jestem w stanie tego zrozumieć, no nie jestem. Opcja w której muszę obsługiwać spożywczo kilka dodatkowych osób oraz wygospodarować miejsce na spanie + kilkudniowy pobyt, jest opcją "po moim trupie".
        Szacunku trochę dla własnego zdrowia i komfortu psychicznego trzeba mieć.
        • sinusoidaa Re: Ale po co?! 16.08.11, 14:35
          Wiesz, chyba moja psychika jest tak głupio skonstruowana, ze miałabym olbrzymiego kaca moralniaka, gdybym pogoniła towarzystwo odmawiając gościny. Więc wolę podjąc gości, na bieżąco mówić, co mi lezy na wątrobie ( mam na mysli dzielenie obowiązkami), w sumie miło wieczorem spędzic czas, niż wypiąc się na rodzinę, siedzieć w domu potem i myślec, ze źle mi z takim uczuciem. Finansowo przeżyję.
          • policjawkrainieczarow Re: Ale po co?! 16.08.11, 14:50
            sinusoidaa napisała:

            > Wiesz, chyba moja psychika jest tak głupio skonstruowana, ze miałabym olbrzymie
            > go kaca moralniaka, gdybym pogoniła towarzystwo

            cala nasza cywilizacja stoi na konstruowaniu kobiecej psychiki w ten sposób, żeby kobity mialy mega kaca moralniaka, jełśi się nie urobią do wypęku coby innym umilic i żeby w związku z tym wolały zadupczac za darmo względnie za dobre slowo. mam nadzieje, że nie masz córek.
            • sinusoidaa Re: Ale po co?! 16.08.11, 14:59
              A znane Ci jest takie pojecie jak "życzliwośc". Albo fajne uczucie, kiedy widzisz, ze komuś sprawiło się przyjemnośc? Śmiem wątpic.
              Pisałam wyżej, ze nie cierpię w milczeniu, mówię, co mi nie odpowiada. Fakt, nie rąbię w oczy w chamski sposób, tylko w uprzejmy, ale zrozumiały. Efekty są.
              Muszę Cię rozczarowac. mam córkę
              • wuika Re: Ale po co?! 16.08.11, 15:03
                I miałabyś moralniaka, gdybyś nie wykazała się odpowiednią dozą wymuszonej życzliwości? Życzliwie to można pomóc znaleźć nocleg, przenocować kogoś, kto nagle się pojawił w mieście i coś ze sobą musi zrobić, podać kanapki, czy coś tam, a nie uganiać się z gośćmi przez kilka dni, bo taka jest ich wizja na spędzenie urlopu. Są pewne granice poświęceń.
              • policjawkrainieczarow Re: Ale po co?! 16.08.11, 15:26
                sinusoidaa napisała:

                > A znane Ci jest takie pojecie jak "życzliwośc".

                znane i znaczy ono zupełnie co innego niż opisane w tym wątalu akcje.
                to pojecie ma to do siebie, że powinno byc wzajemne (czyli ty ich zyczliwie przyjmujesz, oni zyczliwie dzwonią z plazy mówiąc, że jedza wpyte rybę i pytając, czy masz na nią tez ochotę i czy ci przynieśc), a nie na zasadzie wykorzystywanie cudzego poczucia przyzwoitości.

                > Albo fajne uczucie,

                to znaczy to, kiedy się w tobie zagotowało bo sie niepotrzebnie narobilas, na przyklad? ja zrozumialam, że to nie było fajne uczucie, no najwyraźniej mylnie.

                > kiedy widzi
                > sz, ze komuś sprawiło się przyjemnośc?

                to znaczy jaka konkretnei przyjemnośc im sprawiłaś, gotując dla nich obiad, mimo, że sami sobei zjedli na plaży?

                > Śmiem wątpic.

                LMFAO

                > Pisałam wyżej, ze nie cierpię w milczeniu, mówię, co mi nie odpowiada.

                pisalaś też o kacu moralnym, ktory skądinąd odczuwa cała masa znanych mi kobiet, niestety myląc branei sobei wszystkeigo na glowe z zyczliwościa wobec bliźnich, co mnie z lekka przeraża.
      • wuika Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:27
        Dziżas, podejmowanie gości obiadkiem to mogę wyobrazić sobie raz - w przypadku proszonego obiadu. Dłuższe pobyty oznaczają, że goście są domownikami i mają takie same prawa i obowiązki - czyli zaiwanianie w kuchni, jeśli na obiad ma być coś więcej niż pizza lub zupa z mrożonki, zwłaszcza dla ilości osób, która oznacza kilkukrotność normalnej liczby domowników. Nie wyobrażam sobie usługiwania iluś tam osobom przez ileś tam czasu tylko z racji tego, że uznali za stosowne u mnie nocować. Nawet nie chodzi o koszty, bo pewnie bym przeżyła finansowanie jedzenia kilku osobom przez tydzień, albo i nawet dwa, ale ogół zamieszania.
        • triss_merigold6 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:39
          Dłuższy pobyt oznacza także kolejkę do toalety i łazienki (chyba, że ktoś ma kilka w/w), konieczność wyjaśniania 100 razy "tu sól, a ten garnek do ziemniaków, a sztućce tam", zagęszczenie, hałas, obowiązek dłuższych konwersacji chcesz czy nie chcesz etc.
          • wuika Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:58
            Tak, wiem. Czasem wypada / trzeba, czy coś tam. Nie wyobrażam sobie co prawda radości z nocowania powiedzmy 3 osób u mnie w domu, bo by się nie zmieściły, ale gdyby sytuacja tego wymagała, albo była to bardzo wyczekiwana osoba, która po prostu nie ma gdzie nocować (jakim, kurde, cudem, skoro tyle hoteli pobudowali wink ), ale użyczenie kawałka (małego) do spania nie wiem, czy byłabym w stanie wykrzesać z siebie więcej. Na pewno nie usługiwanie gościom, bo nie mam takich zapędów smile Ale ja generalnie niegościnna jestem, większą imprezę (kilkanaście osób w domu na urodzinach), poza parapetówką, zrobiłam raz - żeby pokazać, że to mieszkanie się do tego nie nadaje i mają dać mi święty spokój w temacie 'a kiedy robicie w domu urodziny?'.
            • triss_merigold6 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:09
              Ja tam balangi na kilkanaście czy ponad dwadzieścia osób robiłam.wink Ale było to w mieszkaniu rodziców (he,he) albo w moim nowym w czasach przeddzieciowych. Ale to były balangi, składkowe i głównie alkoholowe, a nie proszone obiady. Nocował ten kto padł pod stół i bez wymagań typu pościel czy łóżko.
              Teraz zanim się nowe dziecko urodziło zrobiliśmy spotkanie towarzyskie na w sumie prawie 20 osób licząc ze stadem dzieci, ale przerwa w takich imprezach była kilkuletnia.
              • wuika Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:14
                Jakby to była impreza typu parapetówka, to sobie mogą imprezować. Jakiś czas temu koledzy z pracy mnie odwiedzili - przyjechało sobie bez zapowiedzenia mnie (mężu wiedział suspicious) kilkanaście osób, a tak, przejeżdżali obok wink Jedzenie i picie mieli swoje, jakoś się pomieścili (rotacja na siedzeniach big_grin). Ale tamta to była typowa, rodzinna posiadówa, z winkiem i daniem na ciepło, ciastkami, pierdyliardem przekąsek i pierdół. Pierwszy i ostatni raz w życiu suspicious Obiad na 6 osób to już wyzwanie, nie mówiąc o czymkolwiek większym big_grin
      • nanuk24 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 17:14
        > Wkurza mnie niezmiernie tylko sytuacja, kiedy przyjeżdża do nad 5-osobowa rodzi
        > na, ja nie mam urlopu, wpadam po pracy do domu, biegiem robię obiad ( dla 9 osó
        > b sumarycznie, bagatela), a oni opowiadają, z nogami wyciągniętymi na sofach, j
        > acy sa zmęczeni plazą, upałem itd.

        big_grinbig_grin
        Dobre, dobre. Kuzwa, kobieto, niektorym kobietom rozum to chyba w rece i w nogi poszedl.
        Ja, majac w domu tyle osob(gosci), to pierwsze co bym zrobila po przyjsciu z pracy, to okazala ogromne zdziwienie, ze obiadu nikt nie przygotowal.
        I zeby nie bylo, jestem osoba zyczliwa i bardzo goscinna.
        • mel-laa Re: goście - **** mnie trafia !!! 17.08.11, 09:14
          Ano właśnie- tacy goście sami powinni zaproponować, że coś ugotują skoro gospodarz zaiwania w pracy...
    • ewaewa123 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:24
      Ludziska myślą tylko o sobie,żenada. I pewnie jeszcze myślą, że są atrakcją towarzyską. Szczyt braku wychowania. Ale tacy sa ludzie, dlatego w zyciu trzeba twardym być, znaczy się nauczyć sie mówić "nie". Inaczej sie znarowią i w przyszłym roku na dwa tygodnie wpadna z niezapowiedzianą wizytą. Ludzie często są bez opamiętania i trzeba ich stopować.
      Idź ,zrób zakupy, idź do szewca, w koncu to ty masz wolne. Rób wszystko, jak sobie zaplanowalaś, wieczorkiem możecie razem jakieś piwko wypić, broń Boże nie traktuj ich jak oczekiwanych gości, bo się przyzwyczają.
      • mirmunn Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:29
        rób, co zaplanowałaś, wychodź nie tłumacząc się - co ich obchodzi czy do pracy, czy do kosmetyczki?
        ewentualnie zostaw klucz od domu (jeśli masz w miarę pustą lodówkęsmile i numer do pizzeri. Zdziwisz się, jacy samodzielni się staną i jak szybko wyjadą
        ja jeszcze bym dodała: to co, wieczorkiem zapraszacie miłych gospodarzy na kolację? piweńko?
        • jestem.mama Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:02
          mirmunn napisała:

          > rób, co zaplanowałaś, wychodź nie tłumacząc się - co ich obchodzi czy do pracy,
          > czy do kosmetyczki?
          > ewentualnie zostaw klucz od domu (jeśli masz w miarę pustą lodówkęsmile i numer do
          > pizzeri. Zdziwisz się, jacy samodzielni się staną i jak szybko wyjadą
          > ja jeszcze bym dodała: to co, wieczorkiem zapraszacie miłych gospodarzy na kola
          > cję? piweńko?

          dokładnie tak zrobię jak napisałaś. obiad będzie tylko jutro.
          Dam im namiary na dobrą knajpkę w okolicy.
          Zostawię klucze od domu.
          A ja sama śmigam po galeriach handlowych no i do kochanego szewca mojego wink
          • ewaewa123 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:11
            Mądra decyzja, tylko nie daj sie wkopać w tą przyjemność za rok. Bo prawdopodobieństwo najazdu jest duże smile
          • madame_zuzu Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:18
            ja bym wcale nie gotowała. "Przepraszającym" tonem powiedziałabym, że gdybym wiedziała dużo wcześniej o ich przyjeździe to bym cos ugotowała, a tak nie było czasu bo mam swoje sprawy nie cierpiące zwłoki.
            A juz na pewno nie robiłabym sałatki.
            Jesli mialabym cos gotowac, to jak pisalam wyzej- prosta zupę. Nic wiecej.

            Ja za kilka dni bede gościć u siebie swojego brata z dziewczyną ( zapowiedziani od dawna tongue_out i zapraszani ), ale tez nie bede sie z zarciem wygłupiac. Bo wiem na przykład, że oni beda chcieli popróbowac jak najwiecej kuchni lokalnej, wiec na moje schaboszczaki sie pewnie wypną, bo maja to na codzien.

            Moja matka ma takie schizy gościnne. Wizta gości, a ta przesiedzi prawie caly czas w kuchni i wymysla co by tu jeszcze zrobic.. co podać, jakie ciasto, a moze bułeczki, a moze jednak i to i to zrobic..i tak siedzi caly bozy dzien zamiast z goscimi pogadac, wypic wino czy wyjsc na spacer. Jesli goscie sa dluzej niz 2 dni zaczyna widze luzować z tym pitraszeniem i stawianiem pod nos. Nie wiem po xuj sie tak spinac.
            • ewaewa123 Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:59
              Jesli goscie sa dluzej niz
              > 2 dni zaczyna widze luzować z tym pitraszeniem i stawianiem pod nos. Nie wiem p
              > o xuj sie tak spinac.

              Gość jak ryba, po trzech dniach zaczyna śmierdzieć wink
          • mirmunn Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 17:01

            > Dam im namiary na dobrą knajpkę w okolicy.
            > Zostawię klucze od domu.
            > A ja sama śmigam po galeriach handlowych no i do kochanego szewca mojego

            to trzymam kciuki i wytrwajsmile
            i koniecznie wymuś zaproszenie Cię do najdroższej knajpy w okolicysmile
    • shellerka Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:44
      współczujęsmile i cieszę się, że ze mnie takie suczydło, co to nawet swojej siostrze ciotecznej, co to się widzimy raz na pół roku wygarnęło, że jak można przyjechać do mnie i do południa w piżamie paradować, kiedy dzieci ryczą, a ja od rana na nogach. i że by się wzięła i zajęła tymi dziećmi jak już do mnie przylatuje, a nie kurde leży i odpoczywa big_grin
    • an_ni Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 14:50
      masz nauczke ze na czas urlopu sie wyjezdza

      branie urlop u na zaniesienie butow do szewca mnie rozwalilo!
      • jestem.mama Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:00
        an_ni napisała:

        > masz nauczke ze na czas urlopu sie wyjezdza
        >
        > branie urlop u na zaniesienie butow do szewca mnie rozwalilo!

        wyobraź sobie, że swój urlop już wykorzystałam na 2 wakacyjne wyjazdy.
        Wyobraź sobie że NIE MAM możliwości załatwienia wielu spraw w tygodniu, bo z wywieszonym jęzorem w korkach wracam z pracy do domu, żeby zwolnić nianię.
        Szewc w naszym mieście jest dokładnie w przeciwnym kierunku niż moja trasa dom - praca - zakupy.
        Szewc z resztą ma takie same godziny pracy jak ja, więc musiałabym zwalniać się z pracy, żeby zanieść buty do naprawy.
        W sobotę zakład jest zamknięty.
        myslę, że to na tyle w temacie "brania urlopu na szewca"
        • poppy_pi Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:09
          Jestem w szoku-ktoś do Ciebie dzwoni mówi po prostu, że przyjeżdża na praktycznie tydzień a Ty jeszcze latasz z wywieszonym językiem żeby im gary obiadów gotować?! Padłam! A Twój gościnny mąż może coś pomoże? Dziewczyno zanieś te buty do szewca i załatw resztę spraw na spokojnie, nie masz obowiązku się tak katować smile Przecież to dorośli ludzie, potrafią chyba sobie zrobić jedzenie i łóżko pościelić?
      • iwoniaw Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:17
        Ja nie wiem, co cię rozwala. Wzięła urlop, żeby pozałatwiać sprawy, których w normalnym trybie pracy nie ma szans załatwić w dzień, co mnie nie dziwi, jako że np. labolatoria przyjmujące materiał do badań medycznych przyjmują pacjentów przeważnie 6.00-8.30, wyniki wydają w południe, urzędy czynne są do 14.00-15.00 dla petentów, a jak ktoś jeszcze musi skoczyć do szewca/pralni/magla, których, tak się złożyło, nie ma na parterze budynku, w którym zamieszkuje, to robią się z tego wycieczki na ładnych kilka dni.

        Autorko wątku: skoro wzięłaś urlop _w konkretnym celu_ to tego się trzymaj. Nie odmówiłaś kuzynowi (z zaskoczenia, z poczucia obowiązku podejmowania bliskiej rodziny - nieważne) - trudno, stało się. Teraz zamiast zasuwać ze szmatą i stać nad garami dokładnie sobie zaplanuj, co i kiedy z planowanych spraw będziesz załatwiać. Kuzyna i rodzinę podejmij herbatą czy zimną colą i paluszkami, powiedz, że, niestety, bardzo jesteś zajęta i musisz ich opuścić z samego rana. Idź do lekarza, na badania, do szewca czy gdzie tam musisz, broń Boże nie opowiadając się nikomu. Spytaj, jakie mają plany pobytu i poucz, żeby wracając cicho się zachowywali, bo dziecko będzie spać (jeśli nie masz takowego sypiającego wcześnie, sama się połóż zaraz po "Faktach" twierdząc, że musisz rano wcześnie wstać). I wstań - żadnego chodzenia na paluszkach, żadnego przygotowywania posiłków dla całego towarzystwa. Idź dalej załatwiać swoje sprawy, rodzinie życzliwie posuń nr do sprawdzonej pizzerii i adres spożywczaka (jeśli nie widać go z okna). Wróć na obiad i posil się tym, co przynieśli i westchnij, że straszny bałagan. I tak w ten deseń.
        • an_ni Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:24
          iwoniaw napisała:

          > Ja nie wiem, co cię rozwala. Wzięła urlop, żeby pozałatwiać sprawy, których w n
          > ormalnym trybie pracy nie ma szans załatwić w dzień, co mnie nie dziwi, jako że
          > np. labolatoria przyjmujące materiał do badań medycznych przyjmują pacjentów p
          > rzeważnie 6.00-8.30, wyniki wydają w południe, urzędy czynne są do 14.00-15.00
          > dla petentów, a jak ktoś jeszcze musi skoczyć do szewca/pralni/magla, których,
          > tak się złożyło, nie ma na parterze budynku, w którym zamieszkuje, to robią się
          > z tego wycieczki na ładnych kilka dni.
          >
          to ja zyje w innych realiach, badania moge zrobic do 11:00, odbieram kiedy chce, urzedy mam czynne 8-17, zreszta zawsze moge sie chwile spoznic/zwolnic z pracy w tego typu celu, szewc, pralnia czynne 14 h / dobe
          i dobrze mi z tym!
          jeszcze lepiej mi z tym ze nie mam takiej rodziny, ktora zwala sie na tydzien bez zaproszenia, uprzedzenia dluzszego niz na 1 dzien przed!
          • wuika Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 15:35
            Ale nie to jest tematem wątku. Ja też dam radę pozałatwiać normalnie sprawy w ciągu tygodnia, pod warunkiem, że najpierw wstanę wcześniej, żeby później wcześniej wyjść z pracy, jak się coś spóźni, to cały misterny plan idzie w diabły, potem latam po mieście, załatwiając max. jedną - dwie sprawy i wracając do domu zdechnięta. Jeśli miałam wziąć dzień wolny, bo było coś zupełnie nieprzesuwalnego, to wtedy też załatwiałam na maksa kwestie urzędowe i inne takie do załatwienia w różnych miejscach. Kwestia wyboru, czy chce się komuś na spokojnie poogarniać to w ciągu kilku dni (jeśli się uzbierało), czy mordować przed dwa tygodnie z rzędu smile
          • iwoniaw Re: goście - **** mnie trafia !!! 16.08.11, 17:27
            No i cudnie, że masz tak dogodnie, tylko co w związku z tym? Autorka wątku tak nie ma i widocznie potrzebuje tych paru dni, żeby nie latać z wywieszonym językiem. Zresztą nie o to chodzi, tylko o fakt, że nie zareagowała właściwie na wpakowanie się niespodziewanych gości i co ma _teraz_ z _tym_ zrobić.
            • an_ni Re: goście - **** mnie trafia !!! 17.08.11, 11:04
              a w zwiazku z tym ze najwyrazniej i jej maz i gosc tez twierdza ze wolne dni na takie durnoty sa niepotrzebne i postanowili zorganizowac jej zajecie wink
              glupio zaplanowala sobie wolne dni, to ma teraz problem, dlatego jej radze: bierzesz wolne to wyjezdzaj, mozesz i do rodziny (tej co teraz sie zwalila do ciebie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka