Dodaj do ulubionych

szpital na Krysiewicza

29.08.11, 12:23
Wczoraj tam trafiłam z córeczką-rozcięła łuk brwiowy. Ja wiem że w szpitalu trzeba czekać, polskie standardy. Ale z tym jak się pacjentów kwalifikuje w jakiej kolejności są przyjmowani, w głowie mi się nie mieści. Na wejściu informacja, że o kolejności przyjmowania pacjentów decyduje personel. Ok. Pani w rejestracji na oko ocenia stan pacjenta i odsyła by posiedzieć,poczekać. I tu zaczynam się gotować. Moje dziecko, 1,5 roku cierpliwie czeka z krwawiącą raną, a przed nami wchodzą: 10-latka na konsultację, 13-latka na konsultację- na moje oko nie umierające, nie krwawiące, nie kulejące-może pani rejestratorka ma zeza?Dodam ,ze zjawiły się długo po nas owe pacjentki. W końcu jakieś maleńkie dziecko...a my czekamy. Trzecią godzinę czekamy. My jak my, ale piany dostałam jak zobaczyłam chłopca w wieku mojej Poli, który czekał 5 h ze złamaną nóżką na rękach mamy! Ta biedna kobieta prawie płakała, bo jak takiemu dziecku wytłumaczyć że ma się nie ruszać i cierpliwie czekać? Po 4 h nas przyjęto, późno w nocy, pani doktor do Poli oj czemu tak płaczesz? Bo może mnie boli i zmęczona jestem? Masakra.
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: szpital na Krysiewicza 29.08.11, 12:27
      Rany boskie...
      Trzy godziny?
      A ten ze złamaną nogą pięć?!
      Brak mi słów.
      A jak jest w innych szpitalach?
    • shellerka Re: szpital na Krysiewicza 29.08.11, 12:36
      No. Masakra tam jest. Byłam tam ze dwa razy z młodym. Od kiedy dowiedziałam się, że mogę podjechać na Szpitalną, gdzie nie ma w ogóle porównania - no może recepcjonistki nie należą do najmilszych na świecie, ale to akurat mogę przeżyć - moja noga na Krysiewicza nie stanie.
      • zefirek1612 Re: szpital na Krysiewicza 29.08.11, 12:41
        nie wiedziałam że na szpitalną można? Mam nawet bliżej...
        • marychna31 Re: szpital na Krysiewicza 29.08.11, 12:43
          tak, tak - na Szpitalną tez można i kolejki Z REGUŁY mniejsze ale w sumie to loteria. Ja zawsze przed wizyta w izbie przyjęć, już z samochodu dzwonie do obu szpitali, żeby się dowiedzieć, gdzie perspektywy lepszesmile
          • z_lasu Poważnie, można na Szpitalną?! 29.08.11, 13:14
            Dziewczyny jesteście lepsze niż wszystko, co znam!

            Krysiewicza to jest najprawdziwszy horror. Maluchy odwodnione godzinami czekają; jak nie traci przytomności, to widać może jeszcze poczekać. A potem w gabinecie "Dlaczego Państwo tak późno przyjechali?!"
    • mondovi Re: szpital na Krysiewicza 29.08.11, 13:18
      Krysiewicza z tego słynie, ciarki mnie przechodzą na myśl o tym szpitalu. Też miałam nieprzyjemność czekać w poczekalni 6h - od 20 do 2 w nocy z 16miesięcznym synem z ciężkim rota.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka