Dodaj do ulubionych

Miłe zaskoczenie

04.09.11, 18:47
Syn mnie miło zaskoczył. Po powrocie z kina stwierdził, że będzie chodził do tej szkoły (narazie nie informowalismy szkoły o tym, że syn szuka innej, sprawy rusza dopiero w przyszłym tygodniu).
Tak, pewnie zaraz dostane ochrzan od ematek, że się takim czymś ,,chwale'', ale autentycznie ciesze się, że chce iść, chociaz na ten jeden dzień.
Nową szkołę i tak szukamy, bo mimo wszystko i tak jest najlepszym rozwiązaniem.
Obserwuj wątek
    • baba06 Re: Miłe zaskoczenie 04.09.11, 18:52
      nie chciałabym cię dołować i bym złym prorokiem, ale na rozpoczęcie też miał iść.
      • jjod Re: Miłe zaskoczenie 04.09.11, 18:55
        No cóż... Masz rację, owszem, i nie poszedł. Nawet nie wziął wtedy planu. Ale dzisiaj go już ma. Mam nadzieje (wierze), że pójdzie. Choćby nawet dlatego, że ma świadomość, że i tak dojdzie do zmiany szkoły.
        • baba06 Re: Miłe zaskoczenie 04.09.11, 18:58
          a w piątek był?

          żeby nie było trzymam kciuki za twojego syna i za ciebie, bo mam dziecko w tym samym wieku i nawet nie próbuję sobie wyobrażać, jakie to wszystko musi być trudne.
          • jjod Re: Miłe zaskoczenie 04.09.11, 19:06
            Nie. Ale to dlatego, że ja sama z siebie pozwoliłam mu nie iść (wolałam, aby został w domu, niż poszedł na wagary).
            • jjod Re: Miłe zaskoczenie 04.09.11, 19:58
              I sam teraz mówi, że po prostu nie chce opuszczać, i nie chce mieć zaległości.
              • baba06 Re: Miłe zaskoczenie 05.09.11, 09:05
                i jak? dał radę, czy ty mu odpuściłaś? muszę przyznać,że twoja postawa bardziej mnie dziwi, niż postawa synasad
                • jjod Re: Miłe zaskoczenie 05.09.11, 10:39
                  Wiesz, nie chce mi się tumaczyć, dlaczego mu wtedy wolałam odpuścić. I tak pewnych obaw i uczuc nie da sie opisać, więc lepiej nie pisać. Zresztą, wtedy on sam nie chciał iść, i wiem, że i tak nie poszedłby do szkoły. I sama się dziwie, że teraz chciał iśc, naprawdę. Może jest to spowodowane tym, ze i tak ma świadomość, że zmieni tę szkołę w najbliższym czasie.

                  Ale tak, dzisiaj poszedł do szkoły. I to mnie cieszy.
                  • wuika Re: Miłe zaskoczenie 05.09.11, 10:42
                    Mam nadzieję, że dotarł smile
                    • jjod Re: Miłe zaskoczenie 05.09.11, 12:56
                      Mam nadzieje, że doszedł. Obiecał, że pójdzie na pewno. Za dwie godziny powinien wrócić.
                      • jjod Re: Miłe zaskoczenie 05.09.11, 17:08
                        I co? Poszedł do szkoły. Wychowawczyni zadzwoniła i powiedziała, że był na czterech lekcjach, potem uciekł uncertain. Ogólnie normalnie siedział na lekcjach, rozmawiał z klasą. Poszedł na 8.00, uciekł po godzinie 11. Mnie powiedział, że był na wszystkich. Wychowawczyni zadzwoniła niedawno, a syna nie ma, więc nie mam jak z nim pogadać. Już rady nie daje.
                        • zona_mi Chyba za szybko - Autor: jjod 05.09.11, 18:54
                          Poszedl do szkoły. Wychowawczyni zadzwoniła do mnie i powiedziała, że był na czeterech lekcjach, potem uciekł. W klasie rozmzawiał normalnie, siedział na lekcjach, klasa normalnie na niego zareagowała. Ogólnie w porządku. Miał na 8.00, uciekł po godzinie 11. Ja oczywiście dostałam od niego wersje, że był na wszystkich lekcjach, jak miał być. Wychowawczyni zadzwonioła stosunkowo niedawno, a że syna nie ma, to nie mam jak z nim pogadac. Zadzwoniłam do niego i oznajmiłam mu, że musimy poważnie porozmawiać. Nie powiedziałam, że wiem, że go nie było na wszystkich lekcjach. Wychowawczyni miała dzwonić, jakby go nie było, lub jakby cos się działo, i zadzwoniła. Szczerze nie daje rady już. Chyba im szybciej ruszy zmiana szkoły, tym lepiej i dla mnie, i dla niego.
                          Od jutra syn ma innego terapeute, zobaczymy.
                          • yenna_m Re: Chyba za szybko - Autor: jjod 05.09.11, 19:08
                            trzymam kciuki za Was
                            • dzoaann Re: Chyba za szybko - Autor: jjod 05.09.11, 20:05
                              ja tez wam zycze, zeby te zmiany wplynely pozytywnie na twego syna, trzymajcie sie cieplosmile
                              • jjod Chyba się za szybo pocieszyłam 06.09.11, 17:28
                                Jak mi dzisiaj powiedziała terapeuta - jeszcze jeden taki wyskok, jak wczoraj, to syn zacznie mieć powazniejsze kłopoty. Radzi, aby go bardziej kontrolowac i nie popuszczac mu tak łatwo. Uważa, tak samo jak ja, że zmiana szkoły i otoczenia jest konieczna. Mówiła nawet cos o wyprowadzce, lub chociaż chwilowej zmianie miejsca zamieszkania. Jeszcze tam wiele innych rzeczy, wszystko skomplikowane.
                                Syn mi niezla awanture wczoraj urządził po powrocie. Dzisiaj przeprosił, z terapeutką tez rozmawial normalnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka