Dodaj do ulubionych

Lookizm jak rasizm

06.09.11, 10:21
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,10232481,Brzydkie_kobiety_przegrywaja.html
Zetknelam sie w pracy z przejawami dyskryminacji na tle urody .
Dziewczyna stanowi przedmiot zartów,kpin,podsmiechujek kilku wspolpracownikow.Nie wiedzialam o co chodzi, sadzilam, ze po prostu jej zachowanie ma na to wplyw.
Spytalam wprost.Dostalam odpowiedz - "bo jest brzydka".W dodatku nie ma do siebie dystansu i nie potrafi skutecznie sie bronic przed tego rodzaju zachowaniami,co stawia ja z automatu w roli ofiary.
Atrakcyjne kobiety zas na wejsciu maja fory, kazdemu zalezy by z nimi pogadac, pojsc na kawe,zaprzyjaznic sie.Maja duzo latwiej.

Co do przyjec do pracy-jak udowodnic, ze sie jej nie otrzymalo ze wzgledu na wyglad?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 11:32
      No, udowodnić coś takiego jest chyba raczej niemożliwe; zresztą jeśli nie mówimy o konkursie na stanowisko opłacane przez podatników, to tak naprawdę rekrutujący może kogoś odrzucić z powodu dowolnego, łącznie z odczuciami estetycznymi i brakiem "chemii" pomiędzy rozmówcami.

      Poza tym mam mieszane uczucia: o ile opisywana przez Ciebie sytuacja zakrawa na mobbing (bo jednak to nie jest tylko ignorowanie, nie stwarzanie udogodnień i nie dążenie do integracji - lecz zaczepki po to, by dokuczyć), o tyle oczywistym jest, że ludzie otaczają się chętniej tymi, którzy im się z jakiegoś powodu podobają (niekoniecznie/ nie tylko fizycznie) i czynienie im z tego powodu zarzutów jest raczej przesadą - także jeśli chodzi o dobór współpracowników.
    • princess_yo_yo Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 13:34
      dosc trudno byloby udowodnic ze wyglad byl jedynym powodem ktory zawazyl na decyzji. jesli wszyscy pracownicy sa piekni i zgrabni a kandydat nie to mozna by bylo argumentowac wyglad byl jednym z powodow ale to by zalezalo od specyficznego przypadku i sytuacji. sytuacja trudna do wyobrazenia, jak sie kiedys zdarzy odpowiedni proces sadowy to zobaczymy.
    • majenkir Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 14:10
      Nie od dzis wiadomo, ze ladni maja lepiej oraz ze zycie nie jest fair. Trzeba sie przyzwyczaic wink.
    • sonniva A po co udowadniać 06.09.11, 14:16
      i komu, ze się do pracy NIE zostało przyjętym za ... urodę?
      Dziewczę inteligentne - czy to ładne czy brzydkie zawsze się obroni.
      • lola211 Re: A po co udowadniać 06.09.11, 14:53
        > Dziewczę inteligentne - czy to ładne czy brzydkie zawsze się obroni.

        Niekoniecznie.
        Wystarczy ,ze stanie w szranki z rownie inteligentna,ale atrakcyjniejsza konkurentka.
        • triss_merigold6 Re: A po co udowadniać 06.09.11, 15:00
          To trudno. Życie nie jest sprawiedliwe.
    • triss_merigold6 Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 14:34
      Szczerze watpię czy da się udowodnić nieprzyjęcie do pracy ze względu na niedostatki urody. Chyba, że to praca modelki, tancerki w Moulin Rouge, prezenterki lub inna wymagająca atrakcyjnego wyglądu.
      I bez przesady z ta poprawnością polityczną, niedługo dyskryminacją będzie odrzucenie propozycji randkowej, bo facet brzydki jak kupa i nie pociągający.
    • woman-in-the-city Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 14:50
      To jest kwestia nie tylko zmiany podejscia i mentalnosci, ale dla wileu pracodawców wzgledy czysto praktyczne. Przystojny facet , czy atrakcyjna kobieta moze przyciagać wiecej klientów. Przykład? Mój kolega pracujacy jako przedstawiciel handlowy , chłopak urodziwy, sympatyczny bez problemu "kupował" sobie kierowniczki sklepów, które chetnie godziły sie na wprowadzane nowosci, upusty etc. Gdy na to samo miejsce przyjęto potem brzydszego kolegę zamówien było mniej, szef prosił kolegę, by ten wrócił. Wiem, wiem ktoś powie dobry bajer nie jest zły, ale z urodą przy okazji to połaczenie wspomagajace ,ze tak to ujmę. W odwrotną stron e tez to działaa trakcyjne kobiety mają większe przebicie w dotarciu do klienta i nawet najbardzij upierdliwy w kontakcie bezposredni może (nie musi oczywiscie) zmieknąc. Nie od dziś wiadomo, ze urodziwym w zyciu jest lepiej, a przebojowym i atrakcyjnym tym bardziej. Na siłę niczego się w dłuzszym rozrachunku nie zdziała, wyrok sadowy, a zmiana mentalnosi ludzi to dwie rozne sprawy.
      • lola211 Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 14:59
        Dlatego ja rozumiem ludzi, ktorzy inwestuja w urode.
        Dbaja, kiedy trzeba- operuja.
        To nie sa prózne pustaki, tylko ludzie z glowa na karku.
    • echtom Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 15:47
      Lola, ale Ty się oburzasz na dyskryminację brzydkich kobiet w pracy czy myślisz z satysfakcją, że dobrze im tak, skoro nie inwestują w wygląd?
      • lola211 Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 16:07
        Mnie to z jednej strony wnerwia,a z drugiej - mam tak samo.Atrakcyjniejsza osobe na starcie bede postrzegac lepiej.
        • nangaparbat3 Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 20:32
          Zależy jeszcze na szczęście co się komu podoba - vide wątek o Rozalce.
          • lola211 Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 20:40
            W necie bardzo latwo sie krytykuje.Dla mnie to smieszne,zwazywszy na to, ze krytykujacym najczesciej daleko do doskonalosci.Pitolenie takie.
            A w zyciu- gdy taka dziewczynę jak Rozalia mija sie na ulicy, to prawie nie ma czlowieka, ktory by sie nie obejrzal.
            Gdy sie ma przed soba atrakcyjna osobe, to najczesciej te urode sie jednak dostrzeze, nawet jesli to brunetka, a woli sie osobiscie blondynki.
            • nangaparbat3 Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 21:10
              Jednakowoż zdarza się, że za zupelnie kim innym oglądamy się na ulicy, a kogo innego zatrudniamy.
              więc może się okazac, że zrobimy złą operację plastyczną - i wtedy klops, i kasa wyrzucona w błoto.
              • gryzelda71 Re: Lookizm jak rasizm 07.09.11, 08:20
                może się okazac, że zrobimy złą operację plastyczną - i wtedy klops, i kas
                > a wyrzucona w błoto.

                Tak,tak .Np Jennifer Grey po zoperowaniu nosa....

    • kozica111 Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 16:12
      Nie spotkałam sie w swoim otoczeniu z czymś takim.Pracują i ładni i średni i mało urodziwi.Do tyłu mają tylko niezbyt bystrzy. Sama na rozmowy nie zapraszałam tylko kobiet które dopinały do CV zdjęcie w ciuchach nadających sie bardziej na dyskotekę, nawet jeśli były piękne wink, ładne i brzydkie stosownie ubrane i mające kwalifikacje były zapraszane.O zatrudnieniu decydował profesjonalizm i chęć do pracy.
      • policjawkrainieczarow Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 17:31
        Wschodnioeuropejski zwyczaj dolaczania zdjecia do CV to juz lookizm sam w sobie, w wielu krajach nie do pomyslenia.
        • pitahaya1 Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 17:54
          W Polsce często spotykanesmile
          Jako wymóg ze strony rekrutującego.
        • kozica111 Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 18:18
          Zwyczaj to nie wymóg, jak ktoś chce to tak robi.
    • sueellen Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 17:34
      Nie wierze w to. Ngdy się nie spokalam z tym, że ktoś jest dyskryinowany tylko i wylacznie za wygląd (no chyba że w przedszkolu i szkole). Wyglad może być dodakowym bodźcem do podśmiechujek ale nie glówną przyczyną. Tyle z moich obserwacji.
      • kropkacom Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 18:14
        I raz się z tobą zgodzę - te klimaty to przedszkole, a w podskokach szkoła. big_grin Zapewne częste także u "dorosłych".
      • iwoniaw Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 18:15
        Dlaczego nie wierzysz? Lola napisała, że owszem, są dodatkowe aspekty - panna jest osobą, która się nie odwinie napastnikowi ani fizycznie, ani werbalnie, więc sobie chamy używają - ale właśnie z powodu wyglądu: IMO to całkiem prawdopodobne - mało to widzi się chocby w necie komentarzy (nie dość, że wulgarnych, to jeszcze często nawet nie mających cienia podstaw) wyglądu osób mniej lub bardziej znanych - tym bardziej wyobrażam sobie, że tacy ludzie jak "komentatorzy" używają sobie na faktycznie nieatrakcyjnej (i bezbronnej) osobie, zwłaszcza, że mają towarzystwo do tego procederu (tzn. sam jeden taki ktoś raczej się nie odważa).
        • turzyca Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 21:13
          Lola napisała, że owszem, są dodatkowe aspekty - panna j
          > est osobą, która się nie odwinie napastnikowi ani fizycznie, ani werbalnie, wię
          > c sobie chamy używają - ale właśnie z powodu wyglądu

          A moim zdaniem to wlasnie te dodatkowe aspekty decyduja o calosci. Z umiarkowanych a nawet kiepskich warunkow wyjsciowych mozna zrobic calkiem sporo, tylko trzeba miec przekonanie, ze warto, ze jest sie tego wartym.
          I zeby nie byc goloslowna: www.anvari.org/cols/Stars_without_Make_Up.html jak widac "zrobieniem" da sie uzyskac mnostwo. Makijaz, fryzura, ciuchy, postawa (nie sylwetka, tylko postawa wlasnie, rzecz do szybkiego wycwiczenia) - to naprawde tworzy nowa jakosc.
          I problemem wielu brzydkich osob nie sa warunki fizyczne tylko brak poczucia wlasnej wartosci. Brak ktory powoduje, ze eksponuja wady i ukrywaja zalety, ze kazdy komplement interpretuja jako krytyke, ze przytyki sa naprawde bolesne - a do tego z taka postawa sa idealna tarcza dla wszystkich, ktorzy chca sobie pouzywac.
          Raz w zyciu zlamalam wszelkie zasady i odwazylam sie powiedziec kolezance ze studiow, ze nie moge na nia patrzec, bo robi z siebie cos koszmarnego, poczas gdy jest sliczna dziewczyna. Tak dokladnie to mowilam to przez dwa dni, ktore spedzilysmy w jednym pokoju na wyjezdzie naukowym. Chyba potrzebowala takiego pchniecia we wlasciwym kierunku, bo w ciagu kilku miesiecy radykalnie wymienila garderobe, poprawila fryzure, podkreslila nieco urode i po prostu zaczela jasniec. Nic dziwnego ze nagle zaczela slyszec mnostwo komplementow, a wczesniej przytykow nie brakowalo, no i faceci zaczeli sie do niej ustawiac kolejkami, choc wczesniej jej nie zauwazali. Na szczescie nie zglupiala od tego nadmiaru i wybrala sobie fajnego czlowieka. I mam dzika przyjemnosc spotykac sie z nia czy widziec gdzies jej fotki, bo po prostu wyglada swietnie. A przeciez praktycznie nic sie nie zmienilo, biust jej nie urosl, loki sie nie wyprostowaly, talia nie wciela glebiej, a tylek nie zaokraglil. Tylko w glowie cos sie przestawilo.
      • kali_pso Re: Lookizm jak rasizm 06.09.11, 20:24

        Wyobraź sobie, że panna z niewyrafinowaną aparycją, potulnym wyrazem twarzy i śmiercią ze strachu w oczach aplikuje na jakies stanowisko- czy jej wygląd będzie miał znaczenie? Podejrzewam, że najpierw odpadnie ze względu na walory duchowe a wygląd przypięczętuje wszystko.
        Coby nie mówić- ładni mają lepiej, łatwiej i przyjemniej w życiu, nawet jak się na ematce lansują na te(tych), którym uroda "przeszkadza"winkp A efekt aureoli nie jest przekleństwem tylko dobrodzijestwem dla takiej osoby...dla otoczenia, zwłaszcza brzydszego- juz mniejwinkp
    • a.nancy Re: Lookizm jak rasizm 07.09.11, 09:17
      > Co do przyjec do pracy-jak udowodnic, ze sie jej nie otrzymalo ze wzgledu na wyglad?

      a po co udowadniać? robisz swoją robotę i tyle.
      jakby zacząć analizować, to musiałabyś udowadniać milion rzeczy: że nie dostałaś pracy ze względu na wygląd, znajomości, spanie z szefem, i nie wiem co jeszcze. jak jesteś kompetentna to nikt się nie będzie zastanawiał; jak głupia, to co byś nie zrobiła będą się podśmiewać.
      • a.nancy errata - sorry 07.09.11, 09:19
        matko, jestem przed poranną kawą i mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem smile już kumam, chodziło o osobę która NIE dostała pracy, a ja zrozumiałam, że dostała, bo była ładna smile
    • lipsmacker Re: Lookizm jak rasizm 07.09.11, 10:24
      Mysle ze do pewnego stopnia nie ma to znaczenia, tzn. jesli dziewczyna nie jest ladna ale np. ma fajny charakter i potrafi sie postawic, nie przyjmuje z gory postawy ofiary, to w wiekszosci sytuacji spokojnie moze konkurowac z ladniejszymi bo mysle ze jednak i w Polsce sa ludzie a nie bydleta zeby tak znowu kazda brzydsza dyskryminowac. Natomiast przy skrajnie niemilej aparycji napewno jest trudniej o prace i o przyjaznie. Taka osoba juz po prostu MUSI miec super charakter zeby bylo jakies wyrownanie. Osobiscie znalam jedna dziewczyne ktora miala naprawde odpychajacy wyglad a rownoczesnie byla bardzo konsewatywnych pogladow, zachowywala sie raz to niepewnie a potem znowu zaborczo, jednym slowem niemila kombinacja. I przez wiele miesiecy miala problemy ze znalezieniem pracy mimo swietnych kwalifikacji. Praktycznie po kazdym wyslaniu CV byla zapraszana na rozmowe bo na papierze wygladala swietnie. I na tym sie konczylo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka