mamaigorka
24.05.04, 08:19
Pomóżcie mi bo nie wiem czy mam uzasadnione pretensje !Wczoraj byliśmy z
dzieckiem na spacerze w lesie i...... Mój mąż trzymał na rekach mojego synka,
niedaleko kwiaty zrywała atrakcyjna dziewczyna która była w towarzystwie
swojego psa. Mąż podszedł najpierw niby do pieska i tak się zaczęła miła
rozmowa (jego z panną)najpierw o psie (to o.k)potem niewinny dodatek
że "bukiet będzie piękny" na sam koniec "no ale bukiet jest piękny na to miłe
niedzielne popołudnie ". Baardzo mnie to zdenerwowało (i oczywiście to ja
jestem nie normalna).Dodam tylko że mamy balkon na którym ja posadziłam
cytuję:wiejskie , ochydne kwiaty !!! Nie jest to niestety jedyna tego typu
sytuacja.Czy ja przesadzam !!!Bo może powinnam być zadowolona że mam tak
miłego męża, szczególnie dla ładnych blondynek !! Dla mnie absolutnie miły
nie jest !!! Dzięki