Dodaj do ulubionych

Rodzice na placu zabaw

19.09.11, 08:30
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,10308240,Peadar_de_Burca__O_rodzicach.html
Czytam sobie tego gościa i po raz kolejny się z nim nie zgadzam.
Ja nie spotkałam JESZCZE takich rodziców, może kiedyś na takich trafię, to wtedy się zgodzę.
A wy co sądzicie o tej charakterystyce?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 08:44
      Powinien na ematce pisać. Dobrze się to czyta. Jak zawsze zresztą.
    • alabama8 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 08:47
      A moim zdaniem tekst w dechę! Babcie - hipopotamy - idźcie na którykolwiek plac i znajdziecie kilka. Charakterystyka tatusiów też niczego sobie - sądzę, że możnaby temat rozwinąć o mojego sąsiada, który zazwyczaj wybiera się z synem na spacer, ale są w stanie dojść tylko za rogatki domu - gdzie koledzy sąsiada urządzają codzienne posiadówy na pieńku pod drzewem z piwkiem i ciekawą rozmową. Wszyscy są zadowoleni - sąsiad z doborowego towarzystwa, a jego syn z zabawy pustymi butelkami smile
      • kropkacom Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 08:52
        Czasami ma się wrażenie, że dzieci w Polsce tylko babcie wychowują.
        • lelija05 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 08:57
          No ale nie jest to podyktowane fanaberią, tylko tym, że często z jednej pensji ciężko przeżyć.
          • kropkacom Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:01
            Ja się w niczyje decyzje nie wcinam.
        • gazeta_mi_placi Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 11:21
          W czasach gdy matki rodzą pierwsze dziecko często w podeszłym wieku 30 lat, a drugie 35-38 lat naprawdę ciężko odróżnić czy dana osoba to matka dziecka czy babcia...
          • lelija05 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 11:46
            A wiesz, że ja się tak ostatnio pomyliłam?
            Opisując placowe śmieszne sytuacje, posługiwałam się hasłem np mama tego w okularach i od razu wiadomo o kogo chodziło. A tu nagle mały w okularach krzyczy do mamy BABCIUUU! No i szok, bo babcia młodo wyglądająca, w typie pani biznesłumen, elegancka, wyciszona, nie pasowała mi na babcię smile
            • jul-kaa Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 12:12
              Ja mam takich sąsiadów. Z dzieckiem na spacery chodzi kobieta niewiele ode mnie starsza, bardzo zadbana, serdeczna, naprawdę wyglądała jak mama dziewczynki. Zszokowało mnie to, że jest jej babcią.
    • gryzelda71 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 08:55
      Zapomniał dorzucić RODZICA OBSERWATORA.
      Taki rodzić wszystkich obserwuje,a po powrocie do domu popełnia dowcipny tekst do gazety.
    • baba06 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:03
      "Do spotkania bezpośredniego, prawdę mówiąc, nie dochodzi. Rzadko się zdarza, aby ktoś się do mnie odezwał"

      a panu by korona z głowy spadła jakby przemówił pierwszy?

    • vivibon Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:12
      Od kiedy chodzę z dzieckiem na place zabaw, nie widziałam podobnego zestawu ludzkiego. No, ale ja nie muszę wyrabiać wierszówki pseudomundrymi historiami. Och ach, same hipopotamy i miłośnicy flaków, tylko Pedobear kreatywnie zwala się z drzewa.
      • lelija05 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:21
        No właśnie ja też nie, mógł napisać, co to za park, może wtedy można było by potwierdzić jego opis.
        Rodzice na placu zabaw, na który chodzę z dzieckiem są raczej przeciętni, wszyscy się znają, nie wtrącają się do zabaw dzieci, babcie z dziadkami sympatyczni - nigdy się nic takiego nie zdarzyło, co kwalifikowało by się do opisania na forum smile
        No dobra, raz po południu jedna babcia (taka z młodszych) siedząc z córką otworzyła sobie dyskretnie piwo, w taki sposób, że było słychać w pewnie i w sąsiedniej dzielnicy smile
        Czyli jeden patologiczny przypadek smile
        • kropkacom Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:30
          Nie rozumiem czemu się wzbraniać przed taka kategoryzacją? Bo naszym zdaniem nie pasujemy do opisu. Nie można tego tekstu potraktować lekko tak jak na to zasługuje?
          Ja ile razy czekam w jakimś szpitalu w kolejce widzę: pana co próbuje wejść bez kolejki, panią gadułę, panią niezorientowaną i tak dalej. wink
          • lelija05 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:35
            Nie ma problemu, ja też z tych obserwujących, lubię bardzo patrzeć na ludzi, to jak się ubierają, jak mówią itd, jakieś takie socjologiczne zboczenie mam smile
            Nawet chciałam pisać pamiętnik z placu zabaw, bo śmiesznych historii z dzieciakami miałam mnóstwo smile
            Ale jego artykuły mi nie bardzo pasują, jakoś jego poczucie humoru mi nie bardzo mi leży, może lepiej by brzmiały, gdyby je pisał w ojczystym języku?
            • kropkacom Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:41
              Cały myk jest w tym, że jak ten Irlandczyk śmie tak pisać o nas Polakach big_grin Prawda?

              Jeśli obserwujesz ludzi to musisz widywać takie typy jak z tego tekstu. Panią POPATRZ NA MNIE kojarzę dobrze. TATĘ KOMÓRKĘ też spotykałam.
              • lelija05 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:48
                A to mi nie przyszło do głowy smile Nie pomyślałam o tym w ten sposób, myślę, że w Irlandii, tez takie typy można spotkać wink
                Ale tak jak pisałam, na tych placach zabaw, które dane mi było odwiedzić, nie spotkałam się z takimi osobami.
                Za to, na zebraniu w przedszkolu zebrało się kilka osób, które śmiało można by w jakieś ramki wpisać smile Mama SPOŁECZNIK, mama CZY DZIECI BĘDĄ MIAŁY WSZYSTKO CO TRZEBA, mama BIZNESŁUMEN zagoniona bardzo, tata LUZAK witam państwa itd, itd smile
                • kropkacom Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:55
                  Dodałabym jeszcze mamę na zebraniu - NIC MI NIE PASUJE. No i moja ulubiona mama - KIEDY W KOŃCU MOŻNA STĄD UCIEC I CO TO ZA BAJKA W OGÓLE. Ta ostatnią bardzo lubię tongue_out
                  • lelija05 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 10:00
                    Oraz mama, ALE BYŁO FAJNIE KIEDY NASTĘPNE ZEBRANIE big_grin
                    • kropkacom Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 10:02
                      Tą też kojarzę. smile
                    • lannntana Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 13:12
                      jest jeszcze mama JA PIERR... COZABZDETYCHODŹMYLEPIEJNAPIWO
    • whitney85 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:15
      A pan do której kategorii się zalicza?
      Zgadzam się jedynie z tym, że dominują babcie i nie są to zazwyczaj przyjemne osóbki. Często brakuje im cierpliwości do dzieci, zaraz robią się czerwone, pokrzykują a nawet potrząsną. Poza tym zwyciężają stare przyzwyczajenia - nie raz widziałam jak babcia zostawiała wózek z dzieckiem przed sklepem. Dla mnie nie do pomyślenia.
      • kropkacom Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:44
        > A pan do której kategorii się zalicza?

        Ojciec co przypomina małpę.
    • feniks_z_popiolu Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:31
      Ja sądzę, że z całego tekstu pana Irlandczyka bije przesłanie "jestem lepszy" niż wszyscy ci rodzice i dziadkowie pojawiający się na placu zabaw. Na placach zabaw już nie bywam z racji wieku dziecka ale nie sądzę, żeby aż tak dużo się przez te kilka lat zmieniło. Ja widziałam na ogół normalnych rodziców.
    • feniks_z_popiolu Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:31
      Ja sądzę, że z całego tekstu pana Irlandczyka bije przesłanie "jestem lepszy" niż wszyscy ci rodzice i dziadkowie pojawiający się na placu zabaw. Na placach zabaw już nie bywam z racji wieku dziecka ale nie sądzę, żeby aż tak dużo się przez te kilka lat zmieniło. Ja widziałam na ogół normalnych rodziców.
    • olena.s Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:46
      Strasznieście wrażliwe.
      Mi tam się tekst podobał, lekko podchamiały jest tylko w odniesieniu do wyglądu babć. Tata-komórka i mama -popatrz na mnie występuja dość często w przyrodzie.
    • bystroglow Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 09:50
      Opiekunowie kukułki (bo nie tylko ojcowie) zdarzają się nagminnie szczególnie na małych ogrodzonych placach (wiadomo o co chodzi) - w dwóch odmianach
      1). cicha tj. ławkowa - obojętna - "rób co chcesz ja sobie pogadam z kol./się pogapię/sobie poczytam"
      2). wrzaskliwa tj. ławkowa - instrująca - wykrzykuje z ławki nie wiadomo do kogo instrukcje typu "nie syp piachem", "nie bij" "nie zabieraj" i koronne: "poproś, żeby dzieci się z tobą pobawiły" (do dziecka które nie potrafi mówić smile)

      I również ciekawe typy:
      Sęp - nigdy nie przyniesie dziecku zabawek, a potem jego dziecko sępi na typie "jak moje dziecko nie pożyczy łopatki, którą się własnie bawi, to wyrośnie na samoluba".
    • jul-kaa Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 10:01
      Bardzo fajny tekst.
      Po poziomie zdegustowania (i po całkowitym braku dystansu) szanownych emam widzę, że odnajdują w tych charakterystykach siebie, własne matki/teściowe i meżów.
    • dorry Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 11:17
      Opis babć mi się nie podoba - nie jest śmieszny.
      Pozostałe opisy są dostatecznie absurdalne, aby być śmieszne. Uwzględnionych typów jest stanowczo za mało i tylko takie oczywiste, stereotypowe - widać, że facet jednak zajmuje się głównie dzieckiem, a nie szczegółową obserwacją.
      No i korona by mu z głowy nie spadła gdyby pierwszy się na tym placu zabaw odezwał.
    • gazeta_mi_placi Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 11:21
      Bełkot.
    • mozyna Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 11:46
      Dlaczego traktujecie to z taka smiertelna powaga?
      Tekst z zalozenia mial byc przejaskrawiony i smieszny.
      Pan Irlandczyk zapomnial jednak, ze Polacy rzadko potrafia smiac sie z samych siebie.
      • lafiorka2 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 13:30
        Ze smiertelną może nie,ale,żeby zaraz babcie hipopotami nazywac?uncertain To po prostu hamstwo.A ten moment o "tatusiach kukułkach" i" tatusiach komórkach"....Szkoda słów.Nie wiem na jakim placu zabaw bywa autor?!
        Ogólnie wszyscy sa do bani,tylko ON! "wspaniały" i NIC zarzucic mu nie można....
      • tobisia13 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 13:36
        Pan Irlanczyk zapomnial rowniez dodac i opisac w jaki sposob on sie bawi ze swoim dzieckiem i jak on przy tym wyglada.Sadze,ze nie tylko polaka obrazilby opis ludzi przez cudzoziemca i to w taki sposob.Z tego co napisal,to babcie wylacznie sa hipotanami,tatusiowie nie interesuja sie dziecmi,a on wie to najlepiej mimo,ze z nikim nie zamienil slowa i osadza wedlug wygladu.Jestem czesto na placu zabaw i spotykam duzo cudzoziemcow i mimo wszystko zawsze dochodzi do jakiegos dialogu gdy dzieci bawia sie razem.Nie wiem co to za park byl ale nie spotkalam sie z czym takim i z takimi ludzmi.Gdybym jednak spotkala takiego pana,to radzilabym powrot do Irlandi skoro w polsce same buraki spotyka.
    • kawka74 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 13:30
      Dowcipny tekst, podoba mi się, aczkolwiek nutka wyższości jest doskonale wyczuwalna i nieco psuje smak. Trochę mi to przypomina pierdyliardowy wątek na temat czapeczki, hartowania dzieci, przegrzewania dzieci, karmienia dzieci, gdzie jedna, druga, trzecia forumka (czy forumek, ale to rzadkość) chce się koniecznie wykazać wyluzowaniem/zaangażowaniem/kompetencjami wychowawczymi na tle przegrzewających i przekarmiających kur paranoicznie troszczących się o swoje kurczęta.
      Ale i tak nie ma co się nadymać, to nie jest analiza naukowa.
      • karola1008 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 14:03
        Obserwacja dzieci i dorosłych na placu zabaw sama w sobie jest naprawdę zajmującą rzeczą, tylko warto by sobie czasem uświadomić, że nie tylko ja obserwuję i nie tylko ja klasyfikuję big_grin. Mnie obserwują i szufladkują także smile. Ciekawe do jakiej kategorii big_grin? Autora artykułu zaliczyłabym do kategorii: WD-40. Wywyższający się Dupek lat ok. 40 big_grin.
    • aurita Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 14:09
      w zyciu bym nie zgadla ze pan o polskim placu zabaw pisze. Te hipopotamy z Hiszpania mi sie kojarza (nie wiem czemu nigdy nie bylam).
    • tiuia Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 14:14
      Pan autor mocno sili się na dowcip. Nie dobrnęłam do końca...
      Ostatnio na jednym blogu modowym widziałam o wiele dowcipniejsze zestawienie dotyczące rodziców na placach zabaw;P
    • lilly811 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 14:17
      Bardzo dobre- świetnie się czyta, postacie nakreślone żywo i z fantazją.
      Ja takie widuję- oczywiście jako, że są to klasyfikacje i typy- są przekoloryzowane- ale babcie- hipopotamy widzę niemal codziennie, nadopiekuńcze matki które widzą wszędzie czające się bakterie również, jak i wysyp tatusiów w soboty smile bardzo fajny iprawdziwy tekst!
    • xxe-lka Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 14:22
      denny tekst, naprawdę
      poza tym nie ogarniam czemu placom zabaw oraz ich użytkownikom czynnym i biernym poświęca się tyle uwagi
    • ruda_henryka Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 14:27
      Straszny ten świat, w którym się Pan obraca, wszyscy grubi, głupi i puści tylko jeden ( ach jaki wspaniały ) Pan potrafi zdobyć się na swobodny i niczym nieskrępowany złymi przymiotami ducha i ciała luz życiowy.
      Byłoby śmieszne gdyby nie chamskie - faktem jest, że starsze kobiety nie zawsze z własnej woli siedzą z dziećmi na placach zabaw. a poza tym jak się odróżnia prawdziwą babcię od niani w wieku babciowym?
      Ale inne teksty tego Pana są całkiem całkiem.
    • noemi29 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 14:53
      "To babcie a nie rodzice opiekują się połową dzieci w naszym parku. "

      U mnie to siega gdzieś prawie 90% Przed południem to spotykam regularnie dosłownie 2 mamy! Reszta dzieci w wieku 5 miesięcy-3 lata (a jest ich naprawdę sporo) z babciami lub opiekunkami.
    • bea.bea Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 14:56
      Nie wiem gdzie ten facet chodzi na spacery, ale po tych wszystkich rodzicach długo nie ma żadnej kategorii a potem ...widać jedną,w której jest tylko jeden osobnik, ten pan smile
      Podziwiam tak idealnych tatusiów, którzy innych mają za nic, gratuluję
      • ledzeppelin3 Re: Rodzice na placu zabaw 19.09.11, 15:20
        Lepiej że siedzą na placu zabaw, a nie żłopią piwo z towarzystwem. Ludzie zajmują się swoimi dziećmi i chwała im za to, a że są grubi i pierdzą? W podstawówce ewentualnie uchodziło się z tego wyśmiewać, ale w wieku lat 30-stu to trąci buractwem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka