sanrio
21.09.11, 17:38
siedzę właśnie na lotnisku i obserwuję ludność udającą się na wakacje marzeń do Turcji. Tak w kontekście niedawnego wątku o chwalących się wyjazdem do Turcji dziewczynkach mam dziwne spostrzeżenia. Otóż większość z osób stojących w kolejce do check in'u Antalya na oko wygląda jakby z trudem wiązała koniec z końcem. Królują białe wdzianka u pań i sandały u panów. Walizki z Tesco. Przestrach na twarzach bo nie wiedzą jak się na tym lotnisku ogarnąć. No czuć biedę jednym słowem. Na oko, podkreślam. Coś trochę jak podróżujący Ryanairem do Irlandii z reklamówkami rodacy.
i pytam się - czym tu się chwalić? I pytam po raz drugi: skąd ci ludzie biorą pieniądze na zamorskie wojaże skoro widać, że z portfela lekką ręką 3-5 tysi nie wyłożą. Zapożyczają się?