Dodaj do ulubionych

Uczycie dzieci

28.09.11, 21:41
Imienia,nazwiska,adresu?
Przed godzina zapukala mi do drzwi dziewczynka lat 6 i powiedziala,ze sie zgubila i szuka mamy.Spytalam ja czy mieszka w okolicy,nie mieszka,skad przyszla nie wie,pomyslalam,ze moze nazwisko powie mi cos w koncu tu sie wszyscy znaja,nazwiska nie zna.Zapukalam do sasiadki,by spojrzala na mojego syna a ja pojde z mala na dol moze matka jej szuka,a jak nie to wrocimy i zadzwonimy po policje.Na szczescie mama sie szybko odnalazla.Teraz zaluje,ze nie powiedzialam jej by dziecko nazwiska nauczyla, w razie co policja lub inna osoba latwiej ustali o kogo chodzi.
Dobrze,ze obylo sie bez wiekszego dramatu.Kurcze jeszcze troche sie trzese,bo wczoraj byl akurat program o dzieciach zaginionych i wyobrazilam sobie strach matki tego dziecka.
Od jutra cwicze z moim wymowe nazwiska,bo ciezko mu idzie,no ale moze sie ktos domysli,ze j to r ma byc.
Obserwuj wątek
    • martinkowa Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 21:44
      Tak, uczę. Córka ma 3 lata, umie powiedzieć swoje imię, nazwisko i miejscowość w której mieszkamy.
      • edelstein Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 21:59
        Moj ma 2,5 umie powiedziec jak sie nazywa bez tej nieszczesnej literki r i miejscowosc,jak na zlosc tez z lierka r w nazwie,ale miejscowosc mowi na tyle wyraznie,ze da sie wydedukowac gorzej z nazwiskiem.Jesli,by sie tu zgubil(odpukac)to go i tak znajai wiedza,ze moj ci onwink
        • martinkowa Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 22:04
          U nas "r" na szczęście jest tylko w miejscowości, mówi bardziej "l" zamiast "r".
          Aha - i ostatnio ciągle mówi: jestem córka mamy Asi i taty Piotrkasmile
          (imiona przypadkowe).
          • edelstein Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 22:26
            Z ta Asia i Piotrkiem to bardzo pomocnewink do mnie wiekszosc mowi “schatzi“skarbekwinkjak sie spytalam jak mama ma na imie to powiedzial “schatzi“smile
            • martinkowa Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 22:31
              Dobre smile
    • estragonka Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 21:44
      6-latka bezapelacyjnie powinna wiedziec juz takie rzeczy... tak, uczylam swoja corke jak byla mlodsza podstawowych danych, na szczescie nigdy nie musiala sprawdzac czy jej sie to przyda.
    • anyx27 Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 21:47
      Moja imię i nazwisko swoje zna od kiedy miała ok. 3 lata, adres jakiś rok później. Jak miała 4.5 roku dostałam mikroudaru - nie mogłam mówić, tylko bełkotałam. zadzwoniłam na pogotowie, ale nie byłam w stanie podać adresu, więc dałam tel. młodej. Dyspozytorka zaczęła ją widocznie podpytywać, bo młoda odpowiadała na pytania, po czym podała adres. Byłam z niej dumna smile

      Dla mnie to oczywistość. Teraz ma 6 lat, zna swoje dane, włącznie z datą urodzenia + imiona i nazwiska nasze, czyli rodziców, a także miejsce pracy taty.
    • mary_lu Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 21:49
      No pewnie, chyba każde dziecko, które spotykam, jest uczone swoich danych jak najszybciej się da.

      Tylko nie sądzę, żeby miało to większe znaczenie. Jak dziecko zwyczajnie się zgubi, to kazdy normalny dorosły powiadomi policję, a na policji już by mieli zgłoszenie rodzica. No ale fakt, ominiecie pośrednictwa policji oszczędzi trochę kłopotów formalnych i wstydu.
      • estragonka Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 21:58
        mary_lu napisała:

        > No ale fakt, ominiecie pośrednictwa policji oszczędzi trochę k
        > łopotów formalnych i wstydu.

        ja sie bardziej balam ze np cos mi sie stanie i dziecko nie bedzie w stanie powiedziec gdzie mieszka, jak sie nazywa, jak ja sie nazywam itp... czy bylabym z nia, czy mialabym po nia pojsc/pojechac, to jakby mi sie cos stalo to te dane bylyby potrzebne wlasnie od corki..
    • mathiola Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 21:56
      Uczę, uczę.
    • schere Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 22:15
      Uczę, uczę i jak się nazywa, gdzie mieszka, i że w razie czego trzeba do policjanta (mundurowego) albo innej mamy z dzieckiem, ale coś czuję że jak by się zgubiło to by ze strachu zapomniało.
      A mówię z doświadczenia, bo znalazłam takiego zgubionego chłopca (na paradzie Trzech Króli, a więc kupa ludzi, chwila nieuwagi ...). Nic nie wydukał tylko płakał okropnie. My staliśmy z nim w miejscu, a mąż poszedł poszukać "punktu zaginionych dzieci" i przy okazji rozejrzeć się za przerażonymi ludźmi. Na szczeście dosyć szybko znalazł się przerażony tata.
    • triss_merigold6 Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 22:25
      Uczyłam jak tylko syn zaczął w miarę sprawnie mówić.
      Sześciolatka takie podstawowe dane powinna znać.
    • myelegans Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 22:31
      Uczymy. Jako chyba 4-5-latek znal imiona, nazwiska mamy i taty (mamy inne) adres, nr komorki do mnie, do taty, nr na emergency, jak rowniez ma wbijane do glowy ze:
      - jak sie zgubi w duzym skupisku ludzi, albo nawet i malym, to ma najpierw pojsc tam gdzie mame/tate widzial po raz ostatni i zaczekac, jak nie wie, albo spanikuke to ma poprosic o pomoc jakas mame z dziecmi
      - absolutny zakaz przyjmowania czegokolwiek od obcych osob, wsiadania do obcego samochodu, pojscia gdziekolwiek z obcym.
      - w razie proby kontaktu fizycznego ma zwrocac na siebie uwage, krzyczec, kopac, gryz wyrywac sie itd.
      Cwiczymy w domu na wyrywki, w szkole i na karate tez ucza. W dzikim kraju mieszkam....
    • saszanasza Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 22:58
      Moja córka 3.5 roku od jakiegoś roku zna swój adres, a jest dosyć trudny bo w przełożeniu na podobny brzmi tak:konopnickiej 6 blok 34 mieszkania 8
      • tobisia13 Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 23:20
        U nas bedzie problem bo synek nie wymawia "r",a w nazwisku wlasnie jest,a on np. do wojka mowi-wojo Malek.Ma 2,7 m. ale nazwisko trudne i dam mu jeszcze czas,chociaz powtarzam na okraglo jak sie nazywa ale jeszcze nigdy niepowtorzyl.Rzadko udaje sie niemcom je wymowic,a gdzie dziecku wink Myslalam juz o takiej wizytowce plastikowej aby mozna ja bylo przyczepic lub schowac do kieszonki.Mam nadzieje,ze dziecko mi sie nigdy nie zgubi ale pewnie kazda mama jest tego pewna.
    • eilian Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 23:16
      6-latka nie zna swojego nazwiska?!!!!
      • gazeta_mi_placi Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 23:31
        Takie rzeczy tylko w Niemczech.
        • edelstein Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 23:49
          W Polsce zawsze znaja imie,nazwisko i adres i nigdy sie nie gubiatongue_out
          • joanna_poz Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 09:33
            > W Polsce zawsze znaja imie,nazwisko i adres i nigdy sie nie gubiatongue_out

            zawsze jak zawsze, ale w tym wieku powinny.
            jest to jeden z elementów tzw. dojrzalości szkolnej - czyli dziecko kończące przedszkole i idące do szkoły powinno to znać.
          • morekac Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 15:46
            Ale czy znają maila mamusi?
        • tobisia13 Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 13:24
          gazeta nie podskakuj!!!W innym watku atakowales emigrantki,a w tym twierdzisz,ze tylko w DE takie rzeczy sie dzieja,tak jak by w Pl nigdy sie dziecko nie zgubilo.Mozliwe,ze ta 6 latka ze strachu zapomniala adresu,a jesli w domu ja nikt nie nauczyl,to zal dziecka.Jesli rodzic puszcza 6 latke sama,ktora nie zna adresu,to jest to nieodpowiedzialne po prostu.
    • anorektycznazdzira Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 23:23
      Oba były nauczone nazwiska, wieku, adresu najszybciej jak się dało i było to wcześniej (dziecko I) oraz znacznie wcześniej (dziecko II) niż w wieku lat 6
    • gazeta_mi_placi Re: Uczycie dzieci 28.09.11, 23:31
      To tylko potwierdza moją tezę, że współczesne dzieci są niedoj..dowate.
      W wieku sześciu lat każdy z nas umiał się przedstawić z imienia i nazwiska, bardzo często też znał imiona rodziców, wiedział gdzie mieszka, a nawet jeden chłopiec sam chodził do zerówki z domu bez rodziców.
      Moja 8-letnia kuzynka ze wsi jeździła pociągiem do odległego o 15 km miasta do swojej matki do pracy.
      Duża część 7-latków samodzielnie chodziła ze szkoły do domu, w tym dziewczynka która musiała do owej szkoły podjechać dwa przystanki autobusem (zwykłym, nie szkolnym).
      Dzieci w wieku 9-10 lat odbierały swoje rodzeństwo z przedszkola gdy rodzice w danym dniu nie mogli odebrać.
      A teraz jak patrzę na wątki to same niedojdy na poziomie samodzielności dziecka szkoły specjalnej.
    • noemi29 Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 00:07
      Oczywiście, od roku wałkujemy. Młody ma 2 lata i 4 miesiące i potrafi powiedzieć jak ma na imię, nazwisko, pełny adres poda, nawet piętro na którym mieszkamy smile
      Nie wyobrażam sobie, żeby 6-letnie dziecko tego nie potrafiło...chyba, że ze stresu...
    • saguaro70 Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 05:52
      Mając 2,5 roku moje dziecko wiedzialo jak się nazywa i na jakiej ulicy mieszka. Bo nie mówiło się do niej, że wracamy do domu, ale że wracamy pod adres.......
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
    • marika_2006 Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 07:31
      tak, uczyłamsmile zna od dawna nazwisko swoje i moje, dokładny adressmile
      • carbonka Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 07:53
        wie jak się nazywa, poda imię nazwisko, imiona rodziców, dziadków (mieszkamy razem) i jaka to miejscowość. ma 2,5 roku
    • wuika Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 07:55
      Możesz uczyć, że to jest l jak lowel smile Jeśli mieszkasz za granicą, to jakieś inne słowo, gdzie to, że jest to R a nie L, jest oczywiste.
    • bea.bea Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 08:03
      Mój syn długo nosił taką opaskę na ręku, bo mimo, ze wiedział jak się nazywa i gdzie mieszka, to mylił ulice i zapominał, wiedział, że jak się zgubi ( co się na szczęście nie zdarzyło) ma podejść do kogoś dorosłego i poprosić o telefon do mamy. Opaska fajna bo jak załozył, to ściągnął jak się zepsuła smile

      silikonki.pl/index2.php?cPath=5
    • volta2 Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 08:11
      nam się zdarzyło, że tatusiowie "zagubili" 3 dzieci w wieku 6, 5 i 4 latka na odcinku 100m.

      było to na działkowisku, więc tak ze znajomością adresu było średnio, działka nie nasza, rodziców, więc i nikt nigdy ich tego nie uczył.
      no i jak tatusiowie pobiegli szukać, to już na drodze zobaczyli panią, która prowadzi dzieci. okazało się że jak się zorientowali, że są sami to weszli do kogoś na działkę i poprosili by zaprowadziła ich do domku nr 74.

      tą tablicę z numerem najstarszy zapamiętał, jak powtarzaliśmy każdemu adres, by na tę działkę dojechał.

      w życiu bym się nie spodziewała, że nie spanikuje, bo to że zna dane osobowe, adres to w tamtej sytuacji "na szybkie" odnalezienie się by nie pomogło za bardzo.
    • slonko1335 Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 09:20
      Swoje imię, nazwisko, adres i numer telefonu taty zna i mój trzylatek i pięcioipółlatka. Co z tego? ano nic, gwarancji żadnej nie mam że użyją jak będzie trzeba i wiedza ta do czegoś się przyda...w zeszłym roku widziałam na plaży spanikowaną ośmiolatkę która nie potrafiła odnaleźć koca i nie byłą w stanie nawet powiedzieć jak ma na imię a zakładam, że wie to doskonale...
    • mondovi Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 12:38
      Syn umiał w wieku trzech lat podać imię nazwisko i adres, w przedszkolu zresztą tez ćwiczyli i uczyli się numerów alarmowych w najmłodszej grupie.
    • gonia28b Tak, nawet wierszyków uczymy... 29.09.11, 12:53
      Stary komunistyczny wierszyk:

      Kto ty jesteś?
      Polak mały
      Jaki znak twój?
      Orzeł biały
      Skąd pochodzisz?
      Z polskiej ziemii

      dalej:
      A gdzie mieszkasz?
      W Bielsku-B
      smile

      kolejny krok, to już dokładniejszy adres i nawisko.
      Oby nie, ale ten wątek pokazuje, jak bardzo taka nauka może być przydatna...
      • gonia28b I to jest nasze - rodziców zadanie. 29.09.11, 12:55
        Bo przedszkolu to się prędzej na lekcjach religii nauczy, że woda święcona przepędza diabła, aniżeli takich pożytecznych rzeczy.
        • gonia28b Aha, i zapomniałam dodać... 29.09.11, 12:59
          że to tylko u nas w Polsce takie rzeczy... big_grin
          • przystanek_tramwajowy Re: Aha, i zapomniałam dodać... 29.09.11, 13:10
            gonia28b napisała:

            > że to tylko u nas w Polsce takie rzeczy... big_grin

            Powiem tak - g....wno wiecie, co tak naprawdę potrafią wasze dzieci, dopóki nie będą musiały z tych umiejętności skorzystać. Na bank 99% z nich jak się zgubi, to zapomni jak ma na imię. Mój 6 latek potrafił bez zająknięcia wyrecytować adres. Ja sprawdzałam, pani w szkole sprawdzała. Wiedział, co ma robić, jak się zgubi i znał dwa kilkucyfrowe kody do domofonu. I co? I d...pa sałata! Jak się zgubił, to ze strachu zapomniał wszystko. Stał na środku chodnika i ryczał. Przestańcie więc drogie koleżanki pie...rzyć jak potłuczone!
      • volta2 Re: Tak, nawet wierszyków uczymy... 29.09.11, 14:14
        ten wierszyk komunistyczny? no gdzie cię ta wiedza zaatakowała?

        wierszyk ten jest z okresu zaborów, tych wcześniejszych niż po 45 roku,
      • edelstein Re: Tak, nawet wierszyków uczymy... 29.09.11, 16:30
        On jest wiele starszy i parokrotnie modyfikowany,mego syna nie tyczy.
    • basia_mikulski Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 14:04
      Moje dziecko zostalo nauczone w przedszkolu: pelne imie i nazwisko, adres i nr telefonu (mieszkamy w USA).
    • yenna_m Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 15:49
      uczylam
    • emila.dudek Re: Uczycie dzieci 29.09.11, 16:08
      Moja prawie dwulatka powie jak ma na imię oraz jak się nazywa bez ostatniej literki w nazwisku.
      Myślę, że to dużo smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka