Dodaj do ulubionych

Veto brązom, beżom i czerni

10.10.11, 11:46
Dlaczego w polskich sklepach z ciuchami królują te 3 kolory? Plus jeszcze biały i szary - i to jest 90% asortymentu? Bluzki i spódnice daje się ostatecznie znaleźć w czerwieniach, błękitach, fuksjach, zieleniach, chociaż trzeba się nachodzić pomiędzy burościami. Kurtek i płaszczy kolorowych nie ma prawie w ogóle.

Od kilku lat usiłuję sobie kupić kurtkę zimową, ale nie sportową, tylko taką płaszczowatą, tyle że krótką, w jakimś żywym kolorze. Nie ma. Jak już znajdowałam jakiś pojedynczy zielony albo różowy egzemplarz, to oczywiście był nie w moim rozmiarze albo kroju (ludzka rzecz, jak coś jest jedno, to małe prawdopodobieństwo, że będzie idealne). Kiedy pytam sprzedawców, czemu nie ma kolorów, to słyszę odpowiedź: nie zamawiamy, bo tylko czarne i beżowe schodzą.

Owszem, widzę to na ulicach - 90% ulicy jest w czerni/beżu/brązie/szarości. Czemu, pytam się? Polki z reguły mają jasną cerę w typie "lata", czyli akurat w tych kolorach wyglądają okropnie. Po co więc to kupują? Rozumiem, że w tych kolorach biegają te nieliczne "jesienie", "wiosny" i "zimy", które spotykam, ale cała reszta? Czy to nawyk z komunizmu, kiedy wszyscy byli szaro-burzy? Czy może kobiety wybierają "bezpieczne" kolory ziemi, bo nie wiedzą, w czym dobrze wyglądają i wolą nie ryzykować? Czy też Polki chciałyby kupować kolorowe ciuchy, tylko nie znajdują ich w sklepach, jak ja?
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 12:03
      Moze chodzi o to, ze takie kolory "do wszystkiego pasuja" i jesli ktos nie moze sobie pozwolic na pare kurtek i pare plaszczy na rozne okazje, to wybiera kolor najbezpieczniejszy i najbardziej neutralny?
      • morgen_stern Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 12:07
        Właśnie o to chodzi. Bardzo chciałabym mieć kolorowy płaszcz czy kurtkę, ale stać mnie tylko na 1 egzemplarz, i to nie na sezon, ale na 2-3. To musi być neutralny kolor, który będzie pasował do większości moich ubrań, butów, torebek.
        • a.va Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 12:18
          Ale przecież wiesz, w jakich kolorach ci dobrze, więc większość ubrań masz w jakiejś określonej tonacji. Więc możesz do nich dobrać jakiś jeden zdecydowany kolor. Jeśli np. chodzisz w błękitach, fuksjach, różach, wiśniach, szarościach, granacie, to do tego wszystkiego możesz kupić fuksjowy płaszcz i cokolwiek złożysz, ten płaszcz będzie pasował. Nikt nie ma ubrań od sasa do lasa, zawsze to są określone kolory.
          • morgen_stern Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 12:34
            Może nie wiem?
            • a.va Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 13:00
              Czyli potwierdzasz moją tezę - część kobiet po prostu nie wie, w czym im dobrze, dlatego kupują "bezpieczne" w ich mniemaniu kolory.
              • gryzelda71 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 13:04
                Kupuje bezpieczny kolor płaszcza w którym mi dobrze.
                • a.va Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 13:09
                  No toż napisałam, że jest mały procent kobiet, którym w takich kolorach jest dobrze (i którym zazdroszczę, bo mogą się ładnie ubrać bez problemu). Ale w sklepach takie kolory to nie mały procent, tylko większość, podczas gdy większości kobiet te kolory nie pasują, więc jest w tym duża dysproporcja.
                  • gryzelda71 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 13:14
                    Taki apel to raczej do producentów nie do kobiet.
                  • pysia-aga Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 14:32
                    Tak się składa że brązy, beże i czerń to moje ulubione bazowe kolory.
                    I tak się składa że też jestem latem wink
                    ale wystarczy te neutralne kolory przełamać jakimś typowo letnim kolorem blisko twarzy (apaszka, czapka) i... wszystko pasuje smile prawda że proste?
                    • pysia-aga Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 14:33
                      aha.
                      Przyjęło się że beże i brązy to ciepłe kolory.
                      A figa z makiem. Bo nawet te kolory mają chłodne i ciepłe odcienie smile
                      • a.va Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 21:27
                        No na tym bazuję, tzn. z braku laku kupiłam sobie kurtkę w zimnym beżu i nosiłam z błękitnym szalem, ale jednak wolałabym błękitną kurtkę niż takie półśrodki, bo nawet do zimnego beżu i brązu jestem trochę za blada, a przecie nie pójdę z powodu kurtki na solarkę wink
              • mgla_jedwabna Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.12.11, 00:51
                Żywe kolory są na dłuższą metę męczące. I nawet jeśli dobrze mi w fuksji, to nie znaczy, że chcę oglądać ją na sobie dzień w dzień.

                Poza tym wiele kobiet lubi żonglować dodatkami. I o ile przy szarym płaszczu mamy szerokie pole manewru, to przy trawiastym zielonym już nie.

                Poza tym dużo osób woli ciemne kolory ze względów czystości. Po prostu płaszcz lub kurtka łatwo się brudzi w sposób niemożliwy do odczyszczenia. Biel robi się szarawa, beż - bury, pastele - przyblakłe. Rzecz może być świeżo po praniu, a i tak wygląda, jakbyśmy się właśnie otarli o zakurzoną ścianę. A nie wszyscy kupują nowe okrycia co sezon-dwa.
          • toxicity1 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 13:27
            a.va napisała:

            > Nikt nie ma ubrań od sasa do lasa, zawsze to są
            > określone kolory.

            Skąd ta pewnosć???
            • a.va Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 13:45
              Ok, errata - na ogół kobiety mają określone preferencje kolorystyczne, mało z nich ma ciuchy od sasa do lasa.
            • ciociacesia tez pierwsze slysze 10.10.11, 13:46
              > > Nikt nie ma ubrań od sasa do lasa, zawsze to są
              > > określone kolory.
              na ogol wlasnie od sasa do lasa. kuiedys podobaly mi sie pomarancze, potem czerwienie teraz mam faze na roze, ale za bidna jestem zeby wyrzucic calkiem jeszcze dobry ciuch tylko dlatego ze mi sie faza zmieniła
          • nanuk24 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 16:54
            Nikt nie ma ubrań od sasa do lasa, zawsze to są
            > określone kolory.

            Moimi okreslonymi kolorami sa wszystkie kolory.
    • dziennik-niecodziennik Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 12:04
      jakże doskonale Cię rozumiem!
      od lat próbuję znaleźć sensowny płaszcz w sensownym kolorze. NIE MA. a jeszcze jakbym cciala w jakimś fajnym deseniu - zapomnij kobieto całkiem...
    • jolunia01 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 12:14
      Doskonale cię rozumiem. Od dawna walczę z tą burą ponurością. Płaszczyki kupuję w fasonach dość prostych, bez udziwnień, żeby mieć na dłużej, ale za to kolorowe - wtedy, kiedy mi sie trafią, a nie wtedy, kiedy przymusza mnie konieczność. Dzięki temu teraz mam długi makowoczerwony (wełna), lekko za kolano szafirowy (kaszmir), troszkę nad kolano groszkowozielony(sztuczny) i krótki śmietankowobeżowy (mieszanka wełna ze sztucznym). Gorzej z zimą, brązowa kurtka i krata szaro-czarno-lila (płaszcz), bo na tę porę roku to i trafić trudno coś bardziej żywego.
    • lelija05 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 12:30
      Nienawidzę szarego, nie mam nic w tym kolorze, na czarny również już nie mogę patrzeć i jak sobie pomyślę, że następne parę miesięcy będę chodzić w czarnej kurtce, to mi się niedobrze robi.
      A nawet jakbym chciała kupić coś w kolorze, to jest ciężko by dostać fajną (nie pstrokatą, czy tandetną) kurtkę zimową, płaszcz, to może od biedy bym kupiła, ale właśnie z kurtką od lat mam problem.
      Wynagradzam to sobie kolorowymi dodatkami, a co smile
    • beataj1 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 12:34
      Jak ja Cie dobrze rozumiem - jestem zimą - najlepiej wyglądam w mocnych zywych kolorach a tu same beżobrązy. Jedna z firm wysyłkowych ma w sprzedaży turkusową kurtkę i jak nie przepadam za takimi zakupami naprawdę zastanawiam się czy jej nie zamówić tylko dlatego że to jedna z niewielu propozycji na rynku która nie jest nudnym kolorze. Mam płaszcz w kolorze limonki i jak wchodze do autobusu to jestem zwykle jedyną osobą która ma na sobie kolor. Wszędzie szaro brązowo albo czarno.

      Myślę że jakby był większy wybór to i ludzie zaczęliby kupować kolory bo odważyliby sie bawić kolorem.
    • angazetka Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 13:25
      Nie stać mnie na kilka np. zimowych płaszczy dopasowanych do róznych gam kolorystycznych mojej odzieży, więc kupuję jeden ciemny i ożywiam np. czerwoną czapką. Za to pod spodem mam kolorowo cały rok.
      • bi_scotti Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.10.11, 19:48
        angazetka napisała:

        > . Za to pod spodem mam kolorowo cały rok.

        big_grin I to powinna byc Twoja sygnaturka ... ilez mozliwosci interpretacji tongue_out
        Dzieki za popoludniowy usmiech.
    • pamelia Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 14:07
      Nie wyrzucam płaszcza po jednym sezonie a wiem, że nawet jak na tą zimę kupię np. makowoczerwony (do twarzy mi smile ) i ponoszę przez te kilka miesięcy to pewnie na następny sezon nie będę już mogła na niego patrzeć... Dlatego wybieram neutralny, który następnej zimy łatwo zmienić np. dodatkami.
      • kanga_roo Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 14:19
        a ja mam dzieci smile i po pierwsze, staram się, żeby zimowe okrycia były łatwe do wyprania, a po drugie, żeby nie było masakrycznie widać brudu. kiedyś widziałam się w jasnoszarym, flauszowym płaszczyku, ale przyjaciółka uświadomiła mi, że dziecięce, ubłocone buciki załatwią mą kreację w kilka sekund....i kupiłam czarny kurtko-płaszcz, z którego błoto moge zetrzeć choćby nawilżoną chusteczką, a prać, jeśli potrzeba, i co dzień. służy mi juz trzeci rok, jeśli spotkałabym na swej drodze kurtkę/płaszczyk o podobnych parametrach, ale niebieski/grafitowy/zielony/turkusowy, pewnie bym się skusiła. jeśli nie spotkam, trudno.
        • verdana Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 14:28
          Ja kupuje - szczególnie buty i wierzchnie okrycia - czarne lub szare. Nie stać mnie na kilka kurtek czy plaszczy, a wiec to jest opcja po prostu najtańsza. Barwny plaszcz , a juz kurtka na pewno, nie pasuje do wielu spódnic i spodni, nudzi sie po jednym sezonie, wymaga skomplikowanych dodatków - buty powinny pasować i do płaszcza i do spodni, prawda?
          Zamozne społeczeństwa mogą sobie pozwolic na skompletowanie kilku zestawów, biedniesze - musza ubierać się w miarę tanio, a zatem bezpiecznie.
          A poza tym i tak lubię tylko czarnysmile
    • cherry.coke Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 14:34
      Troche nie kumam tych argumentow o nudzeniu sie kolorow - to chyba oczywiste, ze bardziej od koloru przez pare sezonow nudzi sie bure przez cale zycie smile
      • angazetka Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 14:37
        Bure łatwiej ożywić kolorem, na który się ma aktualnie ochotę (na szalik za dwie dychy każdego raczej stać) niż kolorowe, które się znudziło, zgasić.
      • iwoniaw A coż tu jest do kumania - napisano kilka razy 10.10.11, 14:45
        w tym wątku, że przeciętnie zarabiających Polek nie stać na kilka płaszczy zimowych, więc oczywistym jest, iż wydając kilka stówek (najmarniej) na wspomniany płaszcz, będą go kupować w kolorze pasującym do posiadanych ciuchów oraz nadającym się do zestawienia z ciuchami w innych barwach, gdyby właśnie naszła je chęć pobawienia się kolorem. Chyba łatwiej zamienić czapkę/szalik/torebkę/rękawiczki/buty z kremowych na zielone a następnie malinowe/wrzosowe/żarówiaste/jakiekolwiek i komponować to z czarnym/szarym/grafitowym/brązowym/granatowym płaszczem, niż mieć kilkanaście kurtek na zimę?
        • cherry.coke Re: A coż tu jest do kumania - napisano kilka raz 10.10.11, 14:52
          Czy ja wiem. Mnie sie wydaje, ze do czerwonego mozna dopasowac tyle samo rzeczy, co do brazowego, a do niebieskiego tyle, co do granatowego. Ja jestem typ zima, z przyczyn porzadkowo-lenistwowo-etycznych staram sie miec waska garderobe typu "wszystko do wszystkiego pasuje", a jednoczesnie sa to glownie mocne kolory.
          • iwoniaw Co nie zmienia faktu, że trudniej 10.10.11, 15:43
            poszaleć kolorystycznie z dodatkami przy płaszczu malinowym niż grafitowym. Do tego drugiego można zakładać np. szaliki we właściwie dowolnej gamie kolorystycznej, tak jaskrawej, jak i stonowanej. Można też pójść w nim właściwie wszędzie, z pogrzebem włącznie i nie wyglądać jak pająk na torcie.
            • cherry.coke Re: Co nie zmienia faktu, że trudniej 10.10.11, 15:51
              Ej to juz jakies klimaty z Redlinskiego, jedno palto, najlepiej czarne, bo i na pogrzeb trzeba smile Nie sadze, zeby cala ogromna rzesza odzianych na ciemno Polakow i Polek posiadala jedno okrycie wierzchnie smile
              • iwoniaw A właściwie czemu nie wierzysz? 10.10.11, 16:24
                Ja sądzę, że właśnie większość ma jedno- góra dwa okrycia wierzchnie na zimę. Biorąc pod uwagę przeciętne dochody, koszt nowego okrycia, przeciętny metraż (gdzieś te ciuchy się trzyma) to nawet mnie to nie dziwi.
                A handel odpowiada na to zapotrzebowanie i częściowo jest to reakcja zwrotna - bo jak już kogoś najdzie faza i stać go i w ogóle - to z kolei nie ma gdzie tej wizji realizować i kupuje szarą kurtkę, a marzenia o seledynach, mandarynkach i makach realizuje w swetrach, torebkach czy apaszkach.
                • cherry.coke Re: A właściwie czemu nie wierzysz? 10.10.11, 16:38
                  Hmmm nie wierze chyba dlatego, ze jest to az tak powszechne... Nie jest moim zdaniem z Polska az tak zle, zeby wszyscy tak sie ubierajacy mieli jedno jedyne okrycie? Moze sie myle?
                  • iwoniaw Re: A właściwie czemu nie wierzysz? 10.10.11, 16:49
                    Skoro mające się za zamożne emamy mają po 1 błyszczyku, noszą po 1 torebce świątek i piątek, to sądzisz, że pani Gienia z 800 zł emerytury ma więcej niż 1 płaszcz? Albo pani Mariola utrzymująca siebie i trójkę dzieci za 1200?
                    • cherry.coke Re: A właściwie czemu nie wierzysz? 10.10.11, 16:53
                      Moze masz racje... To smutne...
                    • bonamibo Re: A właściwie czemu nie wierzysz? 10.10.11, 21:23
                      A co to ma do rzeczy? Sama mam jeden błyszczyk i jedną szminkę (która chyba się już przeterminowała, i tak jej nie używam), bo tak mi pasuje. I tak są to prezenty - ja raczej kupiłabym tańsze. Kurtek mam kilka - parę w zgaszonych kolorach, parę w żywszych, płaszcz chyba jeden mi został, resztę oddałam. Kutki zresztą noszę przez kilka sezonów. Nie szkoda mi wydać w restauracji np. 200 zł, a szkoda by mi było kupić za to 2 błyszczyki. I torebkę właściwie noszę ciągle tę samą. I co z tego?
                      • kali_pso A ja bym chciała taki jak ten... 10.10.11, 21:53

                        ..zielony, który ma Anne Hathaway na trzecim zdjęciu w filmie "Diabeł ubiera sie u Prady"..i nie widzę teraz...w tamtym roku było coś podobnego w Simple ale cena ponad 700 stów mnie wbiła w ścianęwinkp

                        lula.pl/lula/1,94040,5828692,Patricia_Field___czerwonowlosa_wizjonerka.html
                      • iwoniaw Re: A właściwie czemu nie wierzysz? 11.10.11, 12:17
                        Ano to ma do rzeczy, że nie chcesz mieć 15 płaszczyków soczystych kolorach.

                        Problem z małą popularnością takich modeli polega na tym, że aby się sprzedawały w zauważalnej dla sklepów ilości, wystarczająca ilość potencjalnych klientek musi spełniać wszystkie jednocześnie wspominane warunki (dość pieniędzy na zakupy, dość miejsca do przechowywania większej ilości kurtek, zamiłowanie do ww. kolorów, skłonność do wydawania pieniędzy na ciuchy). Tymczasem części na to nie stać, część nie dba o strój, nawet jeśli to milionerzy, część dba, ale jej się takie płaszcze nie podobają.

                        Faktem jest także, że wszystkie poradniki komponowania stroju/szafy, które kiedykolwiek wpadły mi w ręce, zalecają, by tzw. baza (porządny płaszcz, kurtka, kostium, spodnie, blezer) była w barwach neutralnych dopasowanych do urody (jednemu będzie dobrze w brązach, beżach, innemu w czerni, jeszcze innemu w granatach czy szarościach), a szaleństwa kolorystyczne lepiej uprawiać z topami i dodatkami - i nie jest to koncepcja, której możnaby wiele zarzucić, prawdę mówiąc. Tzn. nie jestem broń Boże zadeklarowanym wrogiem limonkowych kurtek i malinowych płaszczyków, tylko - jak większość ludzi - mam ograniczony budżet i przestrzeń do przechowywania odzieży i wychodzę z założenia, że jeśli ma to być trzeci płaszczyk, to owszem, ale jeśli pierwszy i jedyny, to zdecydowanie nie - limonkowy mogę mieć szalik do płaszcza szarego albo turkusowy kapelutek do czarnej kurtki, ale nie limonkowy płaszcz i turkusową kurtkę jako jedyne okrycia.
                        • cherry.coke Re: A właściwie czemu nie wierzysz? 11.10.11, 14:24
                          Ale wiesz, ze to jest tylko zalozenie, i owszem, jak bylam mala to tak pisali w Przyjaciolce i Kobiecie i Zyciu smile Ale tak samo kiedys absolutnym musem byly buty i torebka tudziez szminka i paznokcie tudziez wisiorek i kolczyki do kompletu, cien koniecznie pod kolor bluzki, a rudym nie wolno bylo nosic czerwonego - a teraz moda jest wlasnie lamac komplety i zestawiac bliskie kolory, za pare lat pewnie znowu sie zmieni. To nie jest obiektywne prawo, tylko konwencja i wydaje mi sie, ze w Polsce jest konwencja ubierania sie bez koloru. Sensowna skromna garderobe mozna przeciez zlozyc zarowno z mocnych (niekoniecznie jaskrawych) kolorow, jak i z czerni lub bezu. Panuje jakies przekonanie, ze czern/bez to elegancja, ale jak sie spojrzy na gale, premiery teatralne itp. za granica, to ludzie nosza cala game kolorow i tez wygladaja elegancko. A nawet pani Gienia z emerytura 800 moze kupic bura kurtke w markecie albo chabrowy plaszczyk w lumpeksie. Jak chce.
                        • jolunia01 Re: A właściwie czemu nie wierzysz? 11.10.11, 15:39
                          iwoniaw napisała:

                          > Ano to ma do rzeczy, że nie chcesz mieć 15 płaszczyków soczystych kolorach.

                          Chciałbym, i jeszcze kurteczki, ale nie mam gdzie trzymać.

                          > Faktem jest także, że wszystkie poradniki komponowania stroju/szafy, które kied
                          > ykolwiek wpadły mi w ręce, zalecają, by tzw. baza (porządny płaszcz, kurtka, ko
                          > stium, spodnie, blezer) była w barwach neutralnych dopasowanych do urody ...

                          Niby prawda, ale nie do końca. Przecież czarne/szare spodnie, spódnice, sukienki... równie dobrze komponują się z szafirowym płaszczykiem, jak i czerwona kurteczką.

                          > ...szaleństwa kolorystyczne lepiej uprawiać z topami i dodatkami - i nie jest to koncepcja, której możnaby wiele zarzucić, prawdę mówiąc.

                          Fakt. Jej najpoważniejszym mankamentem jest to, że jest nudna. Sam pomysł chodzenia permanentnie w szarym kostiumie wpędza mnie w depresję.

                          > ...mogę mieć szalik do płaszcza szarego albo turkusowy kapelutek do czarnej kurtk
                          > i, ale nie limonkowy płaszcz i turkusową kurtkę jako jedyne okrycia.

                          A ja bym mogła. Mam już tyle lat, że dłuuugo przerabiałam "praktyczne" (bo innych nie było) kolory okryć wierzchnich i teraz odreagowuję.
    • niebieski_lisek Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 14:41
      Akurat ostatnio zakochałam się w brązach, więc nie podzielam twojej rozpaczy. Wklejam link, który może ci pomóc Tekst linka
      • a.va Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 21:33
        Dzięki, jest parę fajnych, chyba się przejdę ich poszukać smile
    • nangaparbat3 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 15:05
      Ja podzielam zal, w Polsce malo jest koloru, a juz od pazdziernika do marca zwlaszcza. Mysle, ze to z jednej strony przyzwyczajenie, z drugiej oferta, nakrecaja sie wzajemnie.
      Sama nosilam zima kolejne czerwone plaszcze i nigdy mi sie nie nudzily.
    • sarling Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 16:27
      No, nie zgadzam się, że nie ma innych kolorów. Dzięki Allegro mam płaszczyki miodowy, fioletowy i w kratkę. Oczywiście klasyka: czarny, biały (no, taki lekko złamany biały) karmelowy też.
      Ale szaro-bure ulice też mnie bardzo przygnębiają.
      I to nawet bardzo młodzi ludzie, którzy nie muszą się nosić elegancko - czarna kurtka, szaro-czarno-granatowe jeansy, takież buty i nie widać ich na tle kałuż sad
      Ale na własne pocieszenie - widziałam dziś kilka fajnie i kolorowo, ale nie pstrokato ubranych dziewczyn - łączyły materiały, faktury, a wszystko w zieleni, fiolecie, burgundzie i ...złocie!
      Wyglądało świetnie!
    • asia_i_p Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 16:53
      My chyba do kompletnie innych sklepów chodzimy.
      Niedawno szukałam swetra i ogólne wrażenia, jakie odbierałam wchodząc do sklepów, to był
      camel-pomarańcz-brąz, wysepki burgunda i innych kolorów. Ciemniejszy zestaw niż latem, ale zdecydowanie nie szarobury.
      • bei Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 16:57
        Lubię ubrania ponadczasowe. Czernie czy beże mogę urozmaicac dodatkami, do wymienionych kolorów wiele innych pasuje.
    • baba06 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 17:22
      jak kto szuka kolorowych płaszczy to polecam
      DESIGUAL, będzie bardzo kolorowosmile
    • arigrej Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 18:41
      w zeszłym roku po dwutygodniowych poszukiwaniach w realu i necie odpuściłam i kupiłam beżową. Chciałam zieloną, czerwoną, niebieską - nie ważne - miała być kolorowa ale niestety nie było nic. Jak kolorowe to albo tandetne różowe z dżetami albo fasony i rozmiary dla małolatów, masakra jakaś.
      Wydaje mi się że sporo kupuje te beże czernie i szarości bo po prostu kolorowych kurtek na zimę w normalnej cenie nie ma sad
      • edelstein Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.10.11, 19:29
        Dzis pierwszy raz zakupilam brazowe kozaki.Szalenstwo,bo brazow nie nosze,ale nosze czerwienie.Zamierzam nosic do szaro-czarnej kurtki i czerwonego plaszczyka.I jak dlugo pogoda dopisze do futrzanej kamizeli i czerwonych swetrow.Mi jest najladniej w czarnym,czerwonym i szarym i takie tez rzeczy kupuje.
    • an_ni Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.10.11, 14:57
      ja mam z zimowych kurtek: czerwona, jasno bezowa, brazowa i czarna, ale widzialam i pomaranczowe i zywo zielone i srebrne i fioletowe - popatrz np w Carry
      buty akurat brazowe i czarne glownie na zime nosze
      z jesienno/wiosennych plaszczy /kurtek mam tez pare kolorow: jasny krem, bez, zielony, czarny, szary, mialam czerwony plaszczyk, w ktorym juz nie chodze, mialam tez kurtke flauszowa w pasy brazowo bezowe
      buty jesienne mam: fioletowe, szare, brazowe i czarne
      letnie juz i czerwone, biale, zielone, granatowe, kremowe, brazowe i czarne
      i ja wcale z kolorami nie szaleje!
      najmilej wspominam swoj plaszcz w kolorze morskim ale to dawno bylo w latach 90-tych, cudnie mi pasowal!

      mozna kupic spokojnie kolory, a tak naprawde najfajniej grac kolorowymi dodatkami, ktore mozna zmieniac kiedy chcesz!
      teraz widzialam sliczne kolorowe plaszczyki w Promodzie , w kolorowa kratke, urocze!
    • drinkit Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.10.11, 19:35
      To nie tajemnica, że w porównaniu z zachodem nasze sieciówki sprzedają okrojone kolekcje i raczej zachowawcze wzory (tych odjechanych fasonów i kolorów jest stosunkowo niedużo). Cóż, tak jest praktyczniej, lecz nudniej.
    • baba06 Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.10.11, 21:58
      jak nie ma, jak sąsmile
      www.groszki.pl/groszki/51,112131,10443845.html?i=28
      • pitahaya1 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.12.11, 23:17
        Rozkoszne te kurtki i płaszcze. W sam raz dla mnie, czyli biuściastej po same uszy. Te zapięcia pod samą szyją, te dwa rzędy guzików...sama rozkosz. Wyglądałabym w nich jak beczka śledzisad
        Jeśli już coś na mnie pasuje, najczęściej jest w rozmiarze 42, czyli za dlugie rękawy, za szeroko w ramionach, za to w biuście się dopnę o ile nie założę pod spód swetra, wtedy jest za ciasnosad(
    • niewiniatko86 Re: Veto brązom, beżom i czerni 14.10.11, 14:04
      > Od kilku lat usiłuję sobie kupić kurtkę zimową, ale nie sportową, tylko taką pł
      > aszczowatą, tyle że krótką, w jakimś żywym kolorze. Nie ma. Jak już znajdowałam
      > jakiś pojedynczy zielony albo różowy egzemplarz, to oczywiście był nie w moim
      > rozmiarze albo kroju

      Też to zauważyłam, ale myślę, że możesz poszukać jakiejś kurtki turystycznej. Rok temu szukałam czegoś dla siebie i zauważyłam, że producenci w końcu poszli po rozum do głowy i oferują kurtki w fajnym kobiecym kroju z ładnymi detalami, kolorami itp. Sprawdź sobie większych producentów, takich jak Hi-Tec. Można znaleźć coś dopasowanego do sylwetki i przy okazji w cenie lepszej niż markowe płaszcze.
    • klawiatura_zablokowana Re: Veto brązom, beżom i czerni 14.10.11, 17:20
      > Od kilku lat usiłuję sobie kupić kurtkę zimową, ale nie sportową, tylko taką pł
      > aszczowatą, tyle że krótką, w jakimś żywym kolorze. Nie ma.

      To dziwne, ja już drugi sezon pomykam w krwistoczerwonym, krótkim płaszczyku jesiennym (wersja grubsza, do pierwszych mrozów daje radę), a najlepsze jest to, że go kupiłam, kiedy mi się marzyła zgniła zieleń wink Kosztował w Kappahlu 60 zł, więc żadne pieniądze.

      Potem strzeliłam sobie kolorowe kalosze w kratkę (a były i bardziej odjechane - różowe, fioletowe, zielone), od zeszłego sezonu kupuję kolorowe rajstopy, bo się akurat zrobiły modne, na zimę grube rajty albo getry kolorowe są super smile W tym roku jedna z moich studentek przyszła w cudownym, intensywnie fioletowym płaszczu.

      Zatem nie zgadzam się, że tylko same czernie i szarości królują, tylko trzeba dobrze poszukać.
      • sliceoflife Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.12.11, 23:00
        a może taka z Zary?
        lifeandanythingelse.blogspot.com/2011/12/styl-gwiazd-rihanna.html
        Radzę w internecie przejrzeć oferty sklepów. Są kolorowe kurtki i płaszcze, choć faktycznie jest ich mniej niż tych smutnych.
    • szyszunia11 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.12.11, 23:30
      W beżu wyglądam blado, w szarości - zależy od odcienia, natomiast w czerni czuję zawsze świetnie. To jest mój kolor (choć mówią, ze czarny to nie kolor). Poza tym ja lubię mocny makijaż i dodatki, więc czarny jest dobrym "tłem".
    • szyszunia11 Re: Veto brązom, beżom i czerni 10.12.11, 23:41
      aha - i dla mnie to nie jest tak, że jak cos jest czarne, to z automatu jest smutne. szczerze mówiąc, taki tok myślenia jest dla mnie tyle absurdalny, co śmiesznysmile
    • franczii Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.12.11, 07:38
      Nie zgadzam sie co do czerni. Mam myszowaty typ urody, chyba wlasnie o takim piszesz, jasne oczy, jasna cera, ktora w wielu kolorach gasnie i blado wypada ale nigdy w czerni! Wygladam w niej bardzo dobrze i uwazam za najbardziej twarzowy kolor. Wedlug mnie pasuje wiekszosci ludzi.
      W bezu za to nie wygladam dobrze, braz jest niezbyt bezpieczny dla mnie, zalezy jaki odcien. Wiekszosc szarosci i granat za to mi sluzy. I nie jeste fanka kolorowych okryc wierzchnich.
      • azjaodkuchni Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.12.11, 20:06
        A ja uważam , że wspomniane kolory są dla wszystkich ładne... Te które czują się w nich źle mogą sobie "ożywić" ubranie szalikiem, apaszką koralami... Moje cichy są w kilku kalroach dodatki mam w kilkunastu
      • szyszunia11 Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.12.11, 22:32
        franczii napisała:

        > Nie zgadzam sie co do czerni. Mam myszowaty typ urody, chyba wlasnie o takim pi
        > szesz, jasne oczy, jasna cera, ktora w wielu kolorach gasnie i blado wypada al
        > e nigdy w czerni! Wygladam w niej bardzo dobrze i uwazam za najbardziej twarzo
        > wy kolor.

        dokładnie. Ja mam naprawdę baaaardzo jasną karnację - i właśnie w czerni wyglądam - powiedziałabym - wyraźniesmile
    • drinkit Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.12.11, 20:18
      Zgadzam się. Trzeba się nieźle napocić żeby znaleźć dużo fajnych ubrań w kolorze. Porównując nasz asortyment w sieciówkach i ten "na zachodzie" to producenci nas nie rozpieszczają. Chyba chodzi o to, że wydaje im się że Polacy mają zachowawcze gusta. A jak u licha mają mieć nie zachowawcze, skoro skompletowanie niebanalnej garderoby jest na tyle wymagające że musi w pewnym momencie stać się hobby?
      • drinkit Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.12.11, 20:19
        O kurde, wypowiadałam się już w tym wątku. A myślałam że to nowy
    • thorgalla Re: Veto brązom, beżom i czerni 11.12.11, 20:34
      Kiedyś stać mnie było na jedną kurtkę,jedną torebkę czy jedne buty więc aby pasowały do wszystkiego pasowały to były czarne.Teraz mogę poszaleć i obecnie czarnej torebki nie posiadam,chyba jedną parę czarnych butów i żadnej takowej kurtki.
      Uwielbiam fiolet i zieleń (butelową) i w takich kolorach się ubieram.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka