mantha 14.10.11, 09:43 biedni farmaceuci: www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10467321,Aptekarze_zadaja_klauzuli_sumienia___nie_chca_sprzedawac.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ola Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 09:46 ty się śmiejesz, a mnie to przeraża. kurde, a jak im się uda??? pamiętacie czasy, kiedy panie w kiosku sprzedawały dziurawione igłą prezerwatywy? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 09:47 Weź, bo będę kąsać Biedactwa uciśnione, no. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 09:53 ja bym duż nacisk dała na słowo biedactwa Kase trzepią na tym i jeszcze narzekają Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 09:52 chyba tam cos palą albo wąchają. Apteki są od sprzedaży farmaceutyków, w tym tabletek anty- jak (__.__) od ....wiadomo czego Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 09:52 Nio, bidulki takie... Ktoś im kazał tabletki sprzedawać A oni myśleli, że cukierkami będą handlować Odpowiedz Link Zgłoś
tosterowa Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 09:54 Co więcej, dopuszczenie do stosowania klauzuli sumienia przez farmaceutów uderzy przede wszystkim w osoby mieszkające na wsi lub w małych miejscowościach, gdzie nierzadko jest tylko jedna apteka i stanowiłoby dyskryminację w dostępie do należnych usług. Jestem oburzona. Farmaceuta to przede wszystkim sprzedawca, co ma jego sumienie do zakupów klientów? Na tej samej zasadzie pani w sklepie może odmówić sprzedania prezerwatyw, albo piwa. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 08:17 jesli mi sumienie nie pozwala sprzedazy piwa, to nie otwieram monopolowego wiedzieli co beda sprzedawac wiec nie rozumiem. Tymbardziej, ze to wlasnie uderzy w tych na wsi, bo to obojetne, nie ta apteka to inna- kryzys jest wiec az tak duzo aptek nie bedzie chcialo stracic klientow Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 09:57 poza tym tablebki anty sa przepisywane nie tylko w tym jednym jakze odrazajacym celu, ale nierzadko celem np uregulowania gospodarki hormonalnej, ale ci za przeproszeniem 'sklepikarze' tego chyba juz nie wiedza. tak jak ktos napisal w komentarzach pod tym artykulem - niech se zaloza siec katolickich aptek i do aspiryny dodaja rozaniec. co za kraj Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:37 Ja na przykład muszę brać pigułki, bo jak przestaję, to albo w ogóle nie mam okresu, albo mam przez cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:49 A jak bierzesz pigulki to myslisz, ze masz okres?? Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 13:19 ?? Czy mogłabyś mnie oświecić, o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 16:23 Chyba pierwszy raz w życiu zgodnie podepnę się pod post d.o.s.i Wiesz jak działają pigułki? Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 17:19 Moje drogie mądrale, skoncentrowałabym się tu raczej na znaczeniu słowa "okres". Jeśli dla Was okres=owulacja, cykl miesiączkowy, czy prędzej menstruacja podczas której wydalane jest niezapłodnione jajo, to rzeczywiście nie mam. Ja użyłam słowa "okres" w znaczeniu "comiesięcznego krwawienia", które i owszem występuje przy tabletkach dwuskładnikowych (czyżbyście tego nie wiedziały?) Określenie "okres" jest i tak określeniem potocznym, więc raczej nie ma się czego czepiać. Nie róbcie bezsensownych off-topiców. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:02 Było już parę razy. Naprawdę nie ma przymusu pracy. Nie ma obowiązku pracy. Farmaceuta, któremu nie podoba się konieczność sprzedawania w/w produktów może zmienić pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:04 Farmaceuta nie ma również obowiązku sprzedaży wszystkich leków. Dzisiaj aptaka jest na każdym rogu, jak nie pasuje mozna iść do innej. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:06 Na każdym rogu w mieście. Wioseczka, gdzie mieszka 2 tysiące mieszkańców może mieć aptekę, a może i nie mieć. Nie ma kolejnej 100 m dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:13 Czasy kiedy ze wsi jechalo się do miasta od święta pół dnia furmanką minęły. Każdy też ma praktycznie samochoód, a jak nie ma, to sąsiad ma i podwiezie do miasta przy okazji. W każdym mieście powiatowym jest kilkanaście aptek. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:16 Gdzie minęły? Wszędzie? Uważaj - moi teściowe (i wszystkie szwagierki) mieszkają na wsi, właśnie koło 2 tysięcy mieszkańców. Nie wszystkie posiadają auta, więc nie zawsze wyprawa do miasta (raptem kilka km) to wyskoczenie w papuciach i po 5 minutach już są na miejscu. No i nie każda wioska to bezpośrednie sąsiedztwo jakiegoś miasta, naprawdę, czasem jest tego trochę więcej niż kilka km. Fajnie się na takie problemy patrzy z perspektywy zmotoryzowanego mieszkańca miasta, który pod nosem na 2 całodobowe apteki i kilkanaście / kilkadziesiąt sieciowych, które jeszcze tłuką się o klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:22 Mozna zrozumieć twoje argumenty jesli chodzi o leki wymagane w przypadku ciezkich czy nagłych chorób. Jeśli natomiast mowa o pigułkach anty i gumkach, to przezorny nie bedzie miał problemu z regularnym zaopatrzeniem. Po takie piguły nie skacze się w "papuciach" bo to nie jest towar pierwszej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
tosterowa Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:28 Bez przesady, antykoncepcja to produkt jak każdy inny, naprawdę uważasz, że mając aptekę pod nosem (często jedną na całą wieś), chcąc kupić produkt w niej udostępniony, nie możesz tego zrobić, bo sprzedawca powołuje się na "klauzulę sumienia", i jest to ok? Co ma sumienie sprzedawcy to zakupów klienta? Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:29 Bo to jest prywatny biznes farmaceuty. I on powinien decydować co ma w ofercie. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:38 Nie każdy prywatny biznes oferuje tylko konkretne widzimisię pana właściciela. Część z nich, tych o szczególnym znaczeniu, ma określony zakres oferowanych usług i towarów. Aptekarstwo to jedna z takich dziedzin, z regulacjami odgórnymi. Straszne, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tosterowa Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:27 O matko, jak dobrze, ze potrafię patrzeć szerzej, niż na "prywatny biznes". Jak każdy prywatny biznes, jakim jest apteka, nie będzie realizował zadań, do jakich jest przeznaczony, to po co w ogóle apteki? Zlikwidujmy apteki i zakładajmy kioski z pigułkami antykoncepcyjnymi, z pigułkami od bólu głowy i plastrami. Odpowiedz Link Zgłoś
sabciasal Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 13:16 ale to przepisy określają, co jest w aptece. wyobrażasz sobie aptekę bez antybiotyków bądź środków krwiopochodnych? Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:37 tosterowa napisała: > Bez przesady, antykoncepcja to produkt jak każdy inny, naprawdę uważasz, że maj > ąc aptekę pod nosem (często jedną na całą wieś), chcąc kupić produkt w niej udo > stępniony, nie możesz tego zrobić, bo sprzedawca powołuje się na "klauzulę sumi > enia", i jest to ok? > Co ma sumienie sprzedawcy to zakupów klienta? Weź pod uwagę warunki nieco bardziej rzeczywiste. Po pierwsze - jeśli w wiosce jest jedna apteka, to z wielkim prawdopodobieństwem nie ma w tej wiosce przychodni ginekologicznej. Po receptę i tak trzeba gdzieś jechać. Gdzieś, gdzie jest kilkanaście aptek. Po drugie - jeśli z klauzuli sumienia skorzysta pracownik apteki jedynej we wiosce, to prawdopodobnie szybko przestanie być pracownikiem. Biznes to biznes. Po trzecie - jeśli zwolennikiem klauzuli sumienia jest właściciel apteki, to z wielkim prawdopodobieństwem ta apteka już teraz nie posiada leków antykoncepcyjnych w swoim asortymencie. No chyba że asortyment jest odgórnie narzucony przez prawo - nie znam się. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:46 > jnych w swoim asortymencie. No chyba że asortyment jest odgórnie narzucony prze > z prawo - nie znam się. Jest obowiązek sprowadzenia leku z hurtowni/od producenta. Apteki nie przetrzymują na półkach wielu leków, które np. kupuje jedna osoba na pół roku. I takiej osoby nie wysyłamy na pielgrzymkę po aptekach całego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:02 > Po drugie - jeśli z klauzuli sumienia skorzysta pracownik apteki jedynej we wio > sce, to prawdopodobnie szybko przestanie być pracownikiem. Biznes to biznes. Eee tam. Środki anty to niewielka część asortymentu, zysk z ich sprzedaży można poświęcić na rzecz dobrych stosunków z lokalnym proboszczem. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 13:43 ally napisała: > Eee tam. Środki anty to niewielka część asortymentu, zysk z ich sprzedaży można > poświęcić na rzecz dobrych stosunków z lokalnym proboszczem. Też prawda - niestety Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:28 I z tego powodu ich dostanie ma być upierdliwe i utrudniane, bo ktoś ma widzimisię i wie lepiej, co dla kogo dobre? Pomimo przepisanej recepty? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 16:33 ceide.fields napisała:eśli natomiast mowa o pigułkach anty i gumkach, to prze > zorny nie bedzie miał problemu z regularnym zaopatrzeniem. Po takie piguły nie > skacze się w "papuciach" bo to nie jest towar pierwszej potrzeby. Ale czesto kobiety kupuja razem z produktami pierwszej potrzeby, i nie beda biegac za jednymi gumkami czy pigułkach anty do innej apteki lub do nastepnego miasteczka ,bo w moim nie chca sprzedac. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 16:27 wuika napisała: > Gdzie minęły? Wszędzie? Uważaj - moi teściowe (i wszystkie szwagierki) mieszkaj > ą na wsi, właśnie koło 2 tysięcy mieszkańców. Nie wszystkie posiadają auta, wię > c nie zawsze wyprawa do miasta (raptem kilka km) to wyskoczenie w papuciach i p > o 5 minutach już są na miejscu. No i nie każda wioska to bezpośrednie sąsiedztw > o jakiegoś miasta, naprawdę, czasem jest tego trochę więcej niż kilka km. > Fajnie się na takie problemy patrzy z perspektywy zmotoryzowanego mieszkańca mi > asta, który pod nosem na 2 całodobowe apteki i kilkanaście / kilkadziesiąt siec > iowych, które jeszcze tłuką się o klientów. Mojej bratowej (sama tam kiedys mieszkala) mama mieszka w wiosce gdzie nie ma apteki,tyko 1 sklepik u sasiada i tam tylko apap czy cos podobnego,a do pierwszego miasteczka chyba 15km i tam chyba tylko 2 apteki ,a do wiekszego miasta (Wroclaw) 35km. Dla mnie glupota,mam nadzieje, ze pracodawca zatrudniajac pracownika bedzie o to pytal i nie bedzie ich przyjmowal do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:25 Ginekologów też jak mrówków w każdym większym mieście, a jednak legalne przerwanie ciąży bywa trudne do wyegzekwowania. Odpowiedz Link Zgłoś
sabciasal Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 13:07 ceide.fields napisała W każdym mieście powiatowym jest kilkanaście aptek. to stwierdzenie mija się z prawdą niestety. Jest zazwyczaj jedna bądź dwie apteki. Zresztą to zmuszanie kogoś aby jechał 30 km dalej po paczkę prezerwatyw bądź tabletek antykoncepcyjnych. Ci bogatsi pewnie oleją aptekarza z jego kramem, ale dla uboższych (i bez chętnego do podwózek sąsiada) będzie to autentyczne ograniczenie w dostępności. Rozumiem, że jeśli (oby nie) ten pomysł przejdzie, to będzie wymóg zawieszenia na zewnątrz informacji, że ta apteka nie posiada pełnego asortymentu leków. To samo powinno dotyczyć lekarza który z założenia nie przepisze mi tabletek anty bądź będzie stosował zamienniki w przypadku leków poronnych. Odpowiedz Link Zgłoś
mmena Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 16:21 ceide.fields napisała: > Farmaceuta nie ma również obowiązku sprzedaży wszystkich leków. Mylisz sie. Ma taki obowiazek. ceide.fields napisała: > Bo to jest prywatny biznes farmaceuty. I on powinien decydować co ma w ofercie. Tylko wtedy gdy ow "prywatny biznes" moze zalozyc sobie kazdy, a jak narazie tak nie jest. Pigulki antykoncepcyjne sprzedawane sa tylko w aptekach. Jesli bedzie mozna je sprzedawac w byle budce z pietruszka, to niech sobie wlasciciel budki decyduje czy wprowadzi to do asortymentu czy nie. A tak a propose "kilkunastu aptek w miescie" - nie tak dawno aptekarze forsowali wprowadzenie ograniczenia mozliwosci zakladania aptek (nie wiecej niz X na Y mieszkancow) - przeszlo to? A tak drugie a propose - dlaczego antykoncepcja tzw. sztuczna jest zla? Zyje na tym swiecie ladnych pare lat i uslyszalam tylko pseudoargumenty. 1. bo to zabojstwo (przy np. prezerwatywie tez) 2. bo to grzech (maslo maslane) Zna ktos prawdziwe argumenty? Slyszeliscie je kiedykolwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 13:14 > Tylko wtedy gdy ow "prywatny biznes" moze zalozyc sobie kazdy, a jak narazie tak nie jest. alez załozyc aptekę moze sobie kazdy. tylko nei kazdy moze w niej pracowac. > A tak a propose "kilkunastu aptek w miescie" - nie tak dawno aptekarze forsowal > i wprowadzenie ograniczenia mozliwosci zakladania aptek (nie wiecej niz X na Y > mieszkancow) - przeszlo to? niestety nie. skutkiem tego jest to co jest na rynku aptecznym. > A tak drugie a propose - dlaczego antykoncepcja tzw. sztuczna jest zla? argumenty są z kręgu argumentów moralnych, czyli ze to grzech, a czemu grzech to chyba wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:09 Żądam krzyża w każdej aptece!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:13 Apteka to prywatny biznes i w wielu z nich krzyże wiszą. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 19:11 Z Ciebie to już bezbożnik do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 20:38 pójdę krok dalej żądam księdza w każdej aptece Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 20:42 Moim zdaniem przydałaby się również zakonnica informująca o naturalnych metodach planowania rodziny. Z kobietą to zawsze jakoś raźniej o tych sprawacg rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:46 no, pytanie, czy w studiowaniu za publiczne pieniadze tez nie przeszkadzala im klauzula sumienia... Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:48 Nie, bo będą wiedzę tę wykorzystywać w jedynym słusznym, bożym celu Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:51 Tylko czekać aż sprzedawcy w mięsnym odmówią sprzedaży w piątki powołując się na klauzulę sumienia, Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:11 a tam w piątek, toż sprzedawca wegetarianin może się trafić i odmówi sprzedaży mięsa w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:28 Wegetarianin w mięsnym pracować nie będzie, ale zawsze może zatrudnić się w ogólnospożywczym i wtedy odmówić. A co! Wolno mu, nie!? Poza tym może sobie nie życzyć produkcji i sprzedaży mięsa w ogóle i założyć lobby w parlamencie Odpowiedz Link Zgłoś
notting_hill Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:51 Wy się nie śmiejcie, bo miałam pod domem taki sklep mięsny, który był zamknięty w wielki piątek i w środę popielcową.... Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 13:10 notting_hill napisała: > miałam pod domem taki sklep mięsny, który był zamknięty > w wielki piątek i w środę popielcową.... o kurde!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 14:43 notting_hill napisała: > Wy się nie śmiejcie, bo miałam pod domem taki sklep mięsny, który był zamknięty > w wielki piątek i w środę popielcową.... ale nie wiesz, czy byl zamkniety ze wzgl. na sumienie wlasciciela, czy ze wzgl. na jego doswiadczenie, ze w te dni biznes idzie jak krew z nosa i nie oplaca mu sie z lozka wstawac? Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 17:10 Myślę, że Wielki piątek powinni mieć wysoki utarg - w końcu ludzie robią zakupy na Wielkanoc. Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 10:59 Ciekawe czy na wszelki wypadek będą odmawiali realizacji recept an leki na reumatyzm, powiedzmy kobietom do 45 r.ż., ew. pytać wprost czy miesiączkują. Oczywiście wszystko w trosce o dobro pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:00 Mnie najbardziej fascynuje, jak te lekarsko-aptekarskie sumienia po ustawie wrażliwe się zrobiły. Często się zastanawiałam, jak ewoluowało sumienie położnej, która w 1990 roku zapytała mnie od progu, czy chcę ciążę nosić czy usunąć. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:24 Wiesz, sporo tych wrażliwych sumień, to produkt wychowawczy ostatnich dwudziestu lat. Oni chyba tak serio. Reszta to histeryczni neofici oraz trochę przykruchtowych lizodupów. Twoja położna... no cóż, może leży krzyżem w kościele, a na demonstracjach wydrapuje oczy ludziom z transparentami pro choice. Ale myślę, że siedzi cicho i robi swoje (czyli drgnieniem powieki nawet nie sugeruje istnienia we wszechświecie tak odrażającego czynu, jak skrobanka), tak, jak swoje robiła dwadziescia lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
asocial Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:39 jesli jestem wegetarianka to nie bede pracowac w rzezni. Jesli uwazam, ze zawod prawnika ma spore minusy (moralnosc, czasami brak etyki, znam od kuchni temat, zeby nie bylo) jesli uwazam, ze srodki antykoncepcyjne sa beee, to nie ide na farmacje, no bo co mam sie potem denerwowac? kretynizm i niestety temat wraca jak bumerang, mam nadzieje, ze nie przejdzie nigdy, zwlaszcza od ze jest palikot. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:58 > jesli uwazam, ze srodki antykoncepcyjne sa beee, to nie ide na farmacje farmaceuta nie musi pracować w aptece, jest mnóstwo innych możliwości Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 18:29 to niech nie pracuje, skoro ma problem z realizacją recept Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 11:53 A ja nie mam z tym problemu. Dlaczego ktos ma sprzedawac cos, co w jego mniemaniu jest zle? Gdyby np. przeszla ustawa, ze mozna zabijac ludzi cyjankiem, to jako aptekarz mialabym byc zmuszana do sprzedazy cyjanku kazdemu kto tylko chce? Ja nie mam problemu ze srodkami anty, ale rozumiem, ze dla kogos to taki sam problem jak dla mnie cyjanek. Dlatego pisze, ze nie mam problemu z klauzula sumienia. Natomiast w przypadku korzystania z takiej klauzuli przez jednego z farmaceutow, w aptece musialby byc drugi farmaceuta, ktory takiej klauzuli nie podpisal. Czyli w praktyce: "ja pani tych srodkow nie sprzedam, ale poprosze kolezanke, zeby pania obsluzyla". Ba! Pacjent nawet nie musi wiedziec o tym, ze jest problem np. "przepraszam, musze na chwilke odejsc, kolezanka mnie zastapi". I wilk syty i owca cala... Odpowiedz Link Zgłoś
redbrocha Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 12:26 d.o.s.i.a napisała: > A ja nie mam z tym problemu. Dlaczego ktos ma sprzedawac cos, co w jego mnieman > iu jest zle? Gdyby np. przeszla ustawa, ze mozna zabijac ludzi cyjankiem, to ja > ko aptekarz mialabym byc zmuszana do sprzedazy cyjanku kazdemu kto tylko chce? > Ja nie mam problemu ze srodkami anty, ale rozumiem, ze dla kogos to taki sam pr > oblem jak dla mnie cyjanek. Super podejście. To osoba pracująca w spożywczaku nie będzie sprzedawała papierosów, alkoholu, prezerwatyw. Wierzący odmówi sprzedaży wędliny w piątek, kioskarz np. gazet o treści pornograficznej, czarna fryzjerka odmówi farbowania włosów klientce, bo nienawidzi blondynek, przykłady można mnożyć. Warto się zastanowić, zanim podejmie się pracę w konkretnym miejscu. Jeżeli chcesz pracować w aptece, wiedz, że są tam tabletki anty, a jeśli nie chcesz ich sprzedawać, może warto o innej pracy pomyśleć. Jeżeli chcesz pracować w kiosku to będziesz sprzedawać też papierosy. Nie chcesz? Odpuść sobie tę pracę. > ni tych srodkow nie sprzedam, ale poprosze kolezanke, zeby pania obsluzyla". Ba > ! Pacjent nawet nie musi wiedziec o tym, ze jest problem np. "przepraszam, musz > e na chwilke odejsc, kolezanka mnie zastapi". I wilk syty i owca cala... > > Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 12:26 d.o.s.i.a napisała: > A ja nie mam z tym problemu. Dlaczego ktos ma sprzedawac cos, co w jego mnieman > iu jest zle? zatrudnie sie w miesnym i odmowie sprzedawania miesa w koncu wege jestem i uwazam ze mieso to zuo a zabic mozna tez nozem pracownice sklepow agd moga odmowic sprzedazy noza? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 22:55 > Gdyby np. przeszla ustawa, ze mozna zabijac ludzi cyjankiem, to ja > ko aptekarz mialabym byc zmuszana do sprzedazy cyjanku kazdemu kto tylko chce? zakładając że tenże cyjanek np regulowałby komuś sen lub pełnił inną funkcję, moze nie leczniczą ale korzystną dla organizmu - dajesz sobie prawo do tego zeby decydowac komu go wydac a komu nie? nie bedac lekarzem, nie mając wglądu w historie choroby, nie wiedząc nic o pacjencie, nie mając pojęcia o tym co i jak sie dzieje w jego życiu?... jak zamierzasz weryfikowac komu recepte zrealizowac a komu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
rudaiuk Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 12:23 Jestem farmaceutą i szczerze nie rozumiem, ale ja do kościoła nie chodzę i nie ma mnie kto zindoktrynować. Jak już ktoś wcześniej napisał pani w kiosku też może odmówić sprzedaży papierosów bo szkodzą, pani w mięsnym prosiaka w piątek a kebaby w piątek tylko z jajem. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 14:59 Ciekawe co by bylo gdyby firmy farmaceutyczne postawily sprawe jasno - albo sprzedajesz wszystkie nasze produkty, albo zadnego. Przeciez taki bogobojny aptekarz nie chcialby chyba zeby sprzedaz leku przeciwbolowego finansowala koncern sprzedajecy takze pigulki, albo co gorsza, spirale? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 22:51 > Ciekawe co by bylo gdyby firmy farmaceutyczne postawily sprawe jasno - albo spr > zedajesz wszystkie nasze produkty, albo zadnego. jest TYLE firm farmaceutycznych ze naprawde byloby co sprzedawac. Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 16:00 Ci walczący farmaceuci mają swoją stronę, na której jest sonda, w pytaniem: Czy będąc kierownikiem apteki pozwoliłbyś farmaceucie skorzystać z prawa do sprzeciwu sumienia? Nie 218 51.1% Tak 191 44.7% Tak pod pewnymi warunkami 18 4.2% Ilość głosujących : 427 Pierwszy głos : wtorek, 17 lutego 2009 20:36 Ostatni głos : piątek, 14 października 2011 14:36 Wychodzi na to, że nawet w tym środowisku właściwie większość nie popiera tej całej klauzuli sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 16:27 oczywiscie ze nie. dlaczego niby mielibysmy popierac? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 16:23 moze jako farmaceutka trochę rozjasnię sprawe. po pierwsze - apteka ma obowiazek zapewnic pacjentowi dostęp do leku. jesli nie ma go na stanie to ma obowiazek go sprowadzic, jesli jest to mozliwe. po drugie - aptekarz nie ma prawa dyskutowac z receptą lekarską. ja wam mogę sprawdzic interakcje, zasugerowac moze troszke inny schemat brania niz lekarz zalecił (czyli nie wszystko naraz, a np lek numer 1 i 3 przed śniadaniem, a lek numer 2 jakąś godzinę później) itp. ale NIE MAM PRAWA decydowac czy dany preparat jest wam potrzebny czy nie, bo to nie moje zadanie. w przypadku antykoncepcji - moge "uswiadomic" ze są inne metody, opowiedziec o dobrych i złych stronach antykoncepcji hormonalnej (o ile pacjentka sobie tego życzy!), ale nie mam prawa naklaniac pacjenta do przejscia na nie ani tez tego przejscia wymuszac. po trzecie - jakby mi pracownik takie numery odwalał, to z miejsca by przestał byc moim pracownikiem. farmaceuci z klauzulą sumienia w papierach (a takową klauzulę nalezy deklarowac podczas starania sie o prace) beda marginalizowani zawodowo. ergo - jesli kiedykolwiek wam ktoś w aptece odmówi sprzedania srodków antykoncepcyjnych, poproscie spokojnie o obsluzenie inną osobę w aptece. jesli nie ma innej osoby, poproscie o rozmowę z kierownikiem. jesli okaze sie ze odmawia wam wlasnie kierownik - upominajcie się o swoje prawa. w ostatecznosci mozecie wniesc skargę do odpowiedniej Izby Aptekarskiej, a tam delikwentowi grozi kara od grzywny nawet po pozbawienie prawa wykonywania zawodu (no, na to to trochę zbyt maly kaliber sprawy, ale jak ktoś dostanie dwie, trzy kary i wplynie kolejna skarga to juz sie robi niemilo). niedlugo zreszta apteki beda mialy o wiele wieksze zmartwienia niz klauzule sumienia. tak wiec problem upadnie zanim w ogole powstanie. PS. dziko przykre jest czytanie o sobie ze jest się "tylko sprzedawca". jest mi niezmiennie przykro gdy cała moja wiedza, całe moje wykształcenie jest podsumowywane w ten sposób. farmaceuta to nie "tylko sprzedawca". Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 18:28 niedlugo zreszta apteki beda mialy o wiele wieksze zmartwienia niz klauzule sumienia. tak wiec problem upadnie zanim w ogole powstanie co konkretnie masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 18:31 to ze wchodzi nowa ustawa refundacyjna stawiajaca caly aptekarski swiat na glowie. duza czesc aptek nie udzwignie ociazen i po prostu sie wywali. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Nie "tylko sprzedawca", ale 14.10.11, 19:09 podejrzewam, że komentarze takie nie miały na celu deprecjonowania zawodu i całego środowiska, lecz takie umniejszenie pojawiło się jako reakcja na stawianie się przez "sumiennych" farmaceutów już nawet nie na stanowisku lekarza i autorytetu moralnego, ale władzy ustawodawczej i wykonawczej w jednym. Co do klauzuli sumienia - w tym kontekście jest ona akurat totalnie absurdalna; w każdej aptece (a nawet spożywczaku) można bez problemu nabyć produkty pozwalające na występki różnego rodzaju, z zagrożeniem życia i zdrowia (swego lub cudzego) włącznie, wszystko jest kwestią dawki/zastosowania, więc może niech ktoś mający tak wrażliwe sumienie ogólnie się zamknie w jakiejś klauzurze, bo wszak inaczej zawsze może ktoś przez niego zgrzeszyć myślą, mową, uczynkiem lub zaniedbaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Nie "tylko sprzedawca", ale 14.10.11, 19:41 > podejrzewam, że komentarze takie nie miały na celu deprecjonowania zawodu i cał > ego środowiska, lecz takie umniejszenie pojawiło się jako reakcja na stawianie > się przez "sumiennych" farmaceutów już nawet nie na stanowisku lekarza i autory > tetu moralnego, ale władzy ustawodawczej i wykonawczej w jednym. no w tym kontekscie to coś tam w tym jest. ale naprawde uwazam ze tak "umoralnieni" to margines zawodowy. nas naprawde uczą i uczulają jaka jest nasza rola w opiece nad pacjentem. nikt nam nei wciska kitów ze mozemy się czuc wazniejsi od wszystkich i uwazac ze moje poglądy moralne mogą miec wpływ na kogos innego. pogadac to ja sobie z Tobą na temat antykoncepcji moge, jak najbardziej (o ile wyrazisz chęc ofkors), ale odmawiac Ci zakupu preparatow? - no bez jaj. i podobnie masz rację w drugim akapicie swojej wypowiedzi - po całosci jacys ekstremisci znów nam psują opinię, jakby malo bylo przyslug w tym temacie z innych stron Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 21:20 Zaintrygowało mnie - jakie niedługo apteki będą miały zmartwienia? Z ciekawości pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 22:50 wiesz co, to glupio zabrzmi ale - zwykły człowiek nie pojmie zmienia sie lista leków refundowanych i zasady na jakich dany lek uznaje sie za refundowany, zmienia się system ustalania marż zmniejszając marże aptek z obecnych 18-22% do 15-17%, co jest granicą opłacalnosci prowadzenia tego typu biznesu, zmienia się zakres odpowiedzialnosci kierowników aptek za pracę aptek (wprowadzając osobistą odpowiedzialnosc finansową wobec NFZtu! - cóż za chory pomysł!!), zmienia się system rozliczania refundacji i zwrotów kwot refundacyjnych przez NFZty, zmienia się przepisy tak że NFZ jest najwyższą instancją do której mozna wnosic skargę na ich własne decyzje!... generalnie sprowadza się to do tego że opracowano ustawę tak restrykcyjną dla aptek, ze zanim się przyjmie do realizacji receptę refundowaną to się ją przeswietli na prawo i lewo i za najdrobniejszy "błąd" (brak krzyżyka w odpowiednim polu, niepełny adres, brak kodu pocztowego, skrócona nazwa miasta np z W-wa zamiast Warszawa, ślad sugerujący próbę skreslenia czegoś, chociaz odrobinę nieczytelna pieczątka itp itd) apteka albo odmowi realizacji recepty w ogole, albo zrealizuje ją bez znizki dla pacjenta. jesli dorwą Cię na "błędzie" skasują zarówno aptekę, jak i personalnie kierownika oraz wlasciciela na TAKIE PIENIADZE, ze zrujnują połowe polskich aptek jak i personalnie ludzi związanych z branżą. ogólnie nie mam siły i nawet mozliwosci jakos tutaj dokładnie wytłumaczyc bo to zagadnienia scisle branzowe i musialabym sporo rzeczy tlumaczyc od podstaw, a na to to tu nie ma miejsca, ale bedzie kiepsko. bedzie BARDZO kiepsko. az sie odechciewa pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 08:52 bardzo Ci dziękuję za te wpisy, zwłaszcza te wcześniejsze o obowiązkach farmaceuty i prawach klienta apteki. W razie czego będę wiedziała, choć jak do tej pory nikt mnie umoralniać nie próbował. Temat "sumienia" aptekarzy, pardon farmaceutów, powraca jak bumernag i niestety denerwuje ludzi. A denerwuje dlatego, że w tym pokręconym światopoglądowo kraju nigdy nie wiadomo co wpadnie do głowy posłom i senatorom i jakie g..no legislacyjne znowu przegłosują. Odpowiedz Link Zgłoś
rudaiuk Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 09:38 Oj jak się cieszę, że tu jesteś. Dokładnie wiem o czym mówisz. Mąż jest kierownikiem i tak się zastanawiamy co to będzie od stycznia jak to wszystko wejdzie w życie. ( dobrze mówię...od stycznia?...) Swoją drogą to rzeczywiście przykre ( w ekstremalnych sytuacjach wkur...), że farmaceuci są teraz traktowani jak sprzedawcy bułek czy cukierków. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 10:10 teoretycznie tak, od stycznia. ja tez nei wiem co bedzie. boimy sie szczerze mowiac Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak A lekarze? 15.10.11, 15:43 Kiedy wreszcie będą mieli obowiązek drukowania recept? Pytam, ponieważ jako firma zajmująca się miedzy innymi obsługą informatyczną przychodni, wiemy, że w przypadku drukowania recepty, ryzyko błędnego jej wypisania znacznie maleje, gdyż program po prostu wskazuje większość błędów. Ponadto farmaceucie o wiele łatwiej jest wychwycić na niej nieprawidłowości i po prostu jej nie zrealizować. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: A lekarze? 15.10.11, 16:02 po pierwsze - lekarze będą drukowali recepty jak IM KTOŚ KUPI SPRZET czyli komputery, drukarki i oprogramowanie bo oni sami za to placic nie zamierzają. ciekawe ze farmaceutow nikt sie nie pytał o zdanie, lata temu NFZ nas zawiadomił ze od następnego miesiąca zestawienia refundacyjne przyjmuje wyłącznie w formie elektronicznej i tyle - apteki MUSIAŁY sobie kupic komputery jesli chciały rozliczac refundacje i nikt im tego nei sponsorował. teraz jest podobnie, lada moment zostanie postanowione ze rozliczenia beda prowadzone wyłącznie przez portal internetowy - i musisz sobie człowieku zamontowac internet, czy chcesz czy nie chcesz... tak samo bylo z drukarkami fiskalnymi, z recepturą, z powierzchnią apteki (!) i z wieloma innymi rzeczami. po drugie - ryzyko maleje ale nie znika. wiekszosc lekarzy wystawiając recepty drukowane albo ściąga do wydrukowania nieodpowiednie karty z Bazy Leków (np mogą byc w Bazie dwa rodzaje Ranigastu 150mg po 30 tabletek, jeden rodzaj refundowany, drugi nie - w 65% przypadków ściągną ten nierefundowany ), albo po ściągnięciu ich nie "przycina" do wydruku i na recepcie nie miesci się np ilosc tabletek w opakowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
klara-poisencja Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 16:36 chyba ich do reszty pojebało.. Odpowiedz Link Zgłoś
jjod Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 18:37 To niech zmienią zawód, a wreszcie przestana mieć te ,,straszne wyrzuty sumienia''. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza79 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 19:05 No masz, będę w aptece persona non grata Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 19:56 Nie łykam pigułek ale jak to wejdzie w zycie to niech takie apteki będa oznakowane. Nawet plastra tam nie kupie. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 20:04 O, ja też! I nawet podpasek, na które być może co któryś tam miesiąc wydalam Nienarodzonego! Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 20:36 trzeba było zostać katechetą albo innym księdzem, nie mieliby wtedy takich jakże poważnych problemów Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Oto dopiero dyskryminacja: 14.10.11, 22:47 W dupach się przewraca. Za chwilę nauczyciele-kreacjoniści zażądają klauzuli sumienia, żeby nie musieli w szkole mówić o Darwinie, policjanci-pacyfiści, żeby mogli odmówić interwencji, a pracownicy Tesco należący do AA odmówią rozpakowywania palet z wodą brzozową. Ja pitolę, jest wolność wyboru i naprawdę można sobie wybrać taki zawód, który naszemu sumieniu odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 08:32 Pal sześć w miastach gdzie apteka jest na kazdym rogu, ale w małych miejscowościach gdzie jest jedna apteka? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 10:12 a są jeszcze takie miejscowości? tak jak dziewczyny piszą - tam gdzie jest raptem jedna apteka przeważnie nie ma wcale lekarzy i na wizyty jezdzi się do wiekszych miast, gdzie mozna od razu wykupic recepte. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 15:53 dziennik-niecodziennik napisała: a są jeszcze takie miejscowości? Owszem, są . Niedaleko mojego miasteczka jest wieś, w której znajduje przychodnia lekarska (bardzo dobra zresztą), a tuż przy niej jest apteka. Jedna na całą wieś oczywiście. I powiem CI, że to tam się raczej jeździ do lekarza, niż na odwrót Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Oto dopiero dyskryminacja: 15.10.11, 16:05 oj na wsi to na wsi... Odpowiedz Link Zgłoś