Dodaj do ulubionych

Pożalę się, że ta religia na ostatniej...

29.10.11, 20:53
Lekcji nie załatwia sprawy...
W pierwszej podstawowej.
Myślałam, że będzie bezboleśnie. Religia jest wtorek piątek na ostatniej lekcji.
Można się czepić, że jeszcze mi źle.
Musiałam napisać oficjalne pismo, że dziecko NIE będzie chodzić na religię.
Po drugie syn musi chodzić na ćwiczenia korekcyjne i zajęcia logopedyczne. A te są "po lekcjach" czyli po religii. Czyli syn ma "okienko".
Rozwiązałam to w ten sposób, że przychodzę po niego i zabieram na godzinkę ze szkoły, a potem przyprowadzam na te dodatkowe zajęcia, jako, że on jest mały, a ja nadopiekuńcza.
Dobrym wyjściem byłby jego pobyt na świetlicy, no, ale dlaczego on ma siedzieć na świetlicy, skoro matka może go odebrać, kiedy chce (mój status zawodowy jest skomplikowany)?
Sprawa jest jasna, chodzimy do biblioteki w tym "okienku", ale wiecie, co mnie denerwuje?
Ta oczywistość, że "po lekcjach", że każde dziecko przecież chodzi na religię, w czym problem, proszę pani?
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 20:57
      Równie dobrze pozostali rodzice mogliby mieć żal, że ich dzieci muszą czekać na religię, bo przed religią są zajęcia logopedyczne i korekcyjne dla 1 czy 3 dzieci.
      Zawsze wybiera się opcję korzystniejszą dla większości i uważam, że to najzdrowszy układ.
      • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:01
        No, ale rozumiesz, że to się nie dzieje?
        Nikt inny nie musi czekać na dodatkowe zajęcia. Przed religią są normalne lekcje, na które chodzą wszyscy.
        • czar_bajry Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 00:00
          No, ale rozumiesz, że to się nie dzieje?
          > Nikt inny nie musi czekać na dodatkowe zajęcia. Przed religią są normalne lekcj
          > e, na które chodzą wszyscy.

          I tak jest ok.
    • iwoniaw No a kiedy twoim zdaniem 29.10.11, 21:00
      szkoła ma organizować zajęcia logopedyczne i gimnastykę, jeśli na te zajęcia chodzi mniej uczniów z klasy niż na religię? W szkole mojego dziecka część zajęć dodatkowych jest bezpośrednio po lekcjach, część później - kto chce i może może na czas "okienek" wyjść ze szkoły, pozostali mają opiekę i zajęcia w świetlicy i w czym problem? Na jedną 45-minutową lekcję to raczej wszyscy korzystają ze świetlicy, nawet jeśli mieszkają blisko, a matka niepracująca może odbierać w terminie dowolnym. W czym problem?
      • broceliande Re: No a kiedy twoim zdaniem 29.10.11, 21:04
        Napisałam, w czym problem.
        Poza tym, chciałam "doczepić" syna na te zajęcia z inną grupą, która spotyka się w czasie religii jego klasy. Nie da się. Bo I A ma przecież wtedy religię!
        Ale dziękismile
        • czar_bajry Re: No a kiedy twoim zdaniem 30.10.11, 00:02
          Właśnie w tym rzecz, że nie napisałaś w czym problem...
          Napisałaś jakieś wydumane żale.
    • lilly_about Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:01
      Ale czego ty oczekujesz? żeby plan zajęć był ustawiany pod twoje dziecko, bo ono na religię nie chodzi? Jeśli nie chcesz go na 45 minut zostawiać w świetlicy, to twój problem.
      • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:05
        Plan zajęć powinien uwzględniać, że ktoś nie chodzi na religię, a nie przyjmować z góry, że chodzą wszyscy.
        • lilly_about Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:07
          Uwzględnia. Religia jest na ostatniej godzinie lekcyjnej. Gdyby była w środku, to byś piała, że musisz dziecko w środku zajęć ze szkoły na 45 minut zabierać.
          • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:10
            Liczyłam się z religią w środku.
            Jeszcze raz uprzejmie tłumaczę, że jestem rozczarowana, że religia na ostatniej lekcji nie załatwia sprawy.
            • lilly_about Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:13
              Ty się liczyłaś z religią w środku, większość rodziców dzieci nie uczęszczających na religię pewnie liczyło się, że będzie ona na końcu, żeby dziecko mogło sobie do domu pójść. No niestety jeszcze nie jest na tym świecie tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Tylko dziwnym trafem zasada złotego środka nigdy nie trafia do rodziców dzieci, które nie chodzą na religię. Zabawnie się to czyta.
              • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:16
                Możesz rozwinąć, czemu to takie zabawne?
                Jestem zadowolona, że religia na końcu lekcji, wcześniej przeżywałam, że może być w środku i Dżisas, jak to będziebig_grin
                • lilly_about Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:18
                  Zabawne, że tacy dyskryminowani się czujecie. Zawsze wam źle w tyłkach. A najbardziej nie rozumiem, czemu twoje dziecko tych 45 minut w świetlicy nie może przeczekać.
                  • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:21
                    Nie czuję się dyskryminowana. Bardzo dobrze się stało przecież, że religia na końcu.
                    Gdzie to wyczytałaś?
                    I jacy "my"?
                    • lilly_about Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:23
                      To w sumie o co ci chodzi? Pisałam o "was", bo to nie pierwszy post osoby niezadowolonej z umieszczenia religii w porządku zajęć lekcyjnych.
                      • iza232 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 31.10.11, 18:29
                        lilly_about napisała:

                        Pisałam o "was", bo to nie pierwszy post osoby niez
                        > adowolonej z umieszczenia religii w porządku zajęć lekcyjnych.

                        A więc to bardzo ważny powód ażeby wywalić religię ze szkół i przenieść do licznych salek katechetycznych. BTW ja tez jestem "wy".
                    • przeciwcialo Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 01.11.11, 10:48
                      Gdyby zamiast religii byl basen na który twoje dziecko nie chodzi to tez byłby problem że czekasz na logopedę?
                • graue_zone Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:18
                  "Dżisas" - co to znaczy? Tak, wiem, czepiam się.


                  Otóż na ogół rodzice dzieci chodzących na religie nie narzekają, że dłużej, że w środku/na końcu/na początku.
                  • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:20
                    Jezus, ale fajnie brzmi, Czytaj "Dżisas" albo "Dżizas"
        • kali_pso To już są jakieś jaja... 29.10.11, 23:02


          ...a nie uwzględnia? Zajęcia logopedyczne nie znajduja się w siatce godzin, co?
          Jaja, powtarzam, niezłe jaja....ale to jak w przysłowiu- "daj palce....itp."
    • graue_zone Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:05
      Czepisz się. Naprawdę. WIĘKSZOŚĆ dzieci ma lekcje dłużej i tak organizuje się zajęcia dodatkowe.
      • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:06
        Wiem, że się czepiam. Po prostu jestem rozczarowana, że religia na ostatniej lekcji nie załatwia sprawy.
        • graue_zone Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:10
          Ale czemu dziecko nie może posiedzieć w świetlicy? Będzie jedyne? A może to byłoby dobrze, spędziłoby trochę czasu na zabawie z dziećmi tak po prostu.
          • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:11
            Byłoby bardzo fajnie, niestety, w tym czasie byłoby jedyne na świetlicy. Nawet się nie dziwię, chodzi o czwartą godzinę lekcyjną.
            • iwles Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:32

              > niestety, w tym czasie byłoby jedyne na świetlicy.

              a w domu czeka na niego tlum kolegow do wspólnej zabawy przez te 45 minut ?
              • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:36
                Do domu nie idziemy, w pobliżu jest biblioteka i tam spędzamy ten czas. Może nie ma kolegów, ale jestem ja - ciągle ważnasmile
                • iwles Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:58
                  > jestem ja - ciągle ważnasmile



                  aha,
                  no to lap ten czas, bo on szybko przemija, niedługo będziesz na ktorymś tam miejscu tongue_out
                  • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:02
                    No to łapię, wiesz, żebym miała co wspominać.
                    Jak będzie mieszkał 5000 km ode mnie i będzie dzwonił raz w roku na gwiazdkę.
                    Niby nie chcę kogoś rakiego wychować, ale czy to wiadomo?
                    • iwles Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:07

                      nie chcialabym cie straszyc, ale nadopiekunczość wlasnie tak może się skończyc.
                      • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:14
                        Możliwe.
                        Zwłaszcza, że ja byłam wychowywana (już pisałam na forum) w stylu "dzieci i ryby głosu nie mają" i "idź zobacz, czy cię nie ma w twoim pokoju", a do szkoły w pierwszej klasie dojeżdżałam autobusem (no, to już nie ich wina), nie wspomnę o braku wsparcia...
                        Rodzice obrzydli mi po maturze.
                        Postępuję zupełnie odwrotnie.
                        Koniec, przed którym ostrzegasz może być taki sam...
                        Ryzyko.
        • purpurowa_komnata Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:12
          > Wiem, że się czepiam.
          " Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził".
    • paskudek1 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:14
      a tak na serio to DLACZEGO Twoje dziecko miałoby nie iść w tym czasie na świetlicę? To jest 45 minut, tak strasznie źle na tej świetlicy? Kurcze i pmyslec, że mój jak na świetlicę nie idzie to jest to karasmile No dobra, w drugiej klasie jest, ale świetlica to moze byc fajne miejsce. A w takiej sytuacji jak opisujesz to szkoła MA OBOWIĄZEK na tej świetlicy dziecko "przechować" (że się nieładnie wyrażę).
      • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:18
        Ale ja jestem nadopiekuńcza, a syn ma kolegę, który siedzi na świetlicy do czwartej i płacze z tego powodu. Stąd świetlica źlesad
        Ale kumasz, ja sobie radzę, tak się wyżalam.
        Niech ta religia wróci do kościoła czy gdzie tam.
        • paskudek1 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:34
          z nadopiekuńczością radzę walczyć bo w p[ierwszej kolejności niszczy to Ciebie, w drugiej dziecko smile Co do świetlicy - to niekoniecznie musi być tam źle dla wszystkich. 45 minut chyba by Twoje dziecko wytrzymało? No cóż, moge tylk pogratulować sytuacji, w której możesz sobie pozwolic na takie przyjeżdżanie do szkoły itp.
          A żalić możesz się zawsze, od tego jest forum
          • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:38
            A tam, walczyć! To mój jedyny czas, kiedy mogę być nadopiekuńcza.
            Nawet nie przyjeżdżam do szkoły, mam 8 minut szybkiego marszu. Faktycznie, o co mi chodzi... żalić się lubię...
        • przeciwcialo Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 18:31
          A mnie pasuje religia w szkole, do kościoła mam daleko.
    • maurra Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:21
      moje raz ma na 9.00, raz bibliotekę. Obie opcje lubi.

      Religia jest nieobowiązkowa i jako taka powinna być ustawiana na końcu, w pierwszej kolejności powinny być zapewnione właściwe warunki pracy dzieci objętych obowiązkiem szkolnym
      Wstawianie okienek w planie lekcji obowiązkowych z powodu zajęć, które są nieobowiązkowe to idiotyczne kuriozum. No ale żyjemy w Polsce.

      W następnym roku szkolnym będę mocno upierdliwa, żeby religia była pierwsza 2x w tygodniu.
      • graue_zone Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:26
        Nie doczytałaś. religia jest OSTATNIA z zajęć obowiązkowych. Następne są DODATKOWE i nadobowiązkowe.
        • maurra Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:59
          graue_zone napisała:
          > Nie doczytałaś. religia jest OSTATNIA z zajęć obowiązkowych. Następne są DODATK
          > OWE i nadobowiązkowe.

          Religia jako przedmiot nieobowiązkowy nie może być "ostatnia z zajęć obowiązkowych"
          Poza tym w swoim poście pisałam o realiach w SP mojego dziecka.

          IMO religia jako pierwsza jest optymalna i takiego układu planu lekcji będę się domagać w II klasie.
      • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:26
        Ha! Lubisz pospać?
        Faktycznie, religia na pierwszej lekcji nie powoduje żadnych trudności...
        • maurra Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:07
          Lubimy obie smile Ja mogę przyprowadzać dziecko później, dla nas to najfajniejszy i najmniej upierdliwy wariant. Byłaby OK na ostatniej lekcji gdyby nie konieczność kiblowania na świetlicy - w takiej sytuacji już od 11.30 do (średnio) 15.30. A świetlica mizerna, coś z kategorii "zajmijcie się sobą sami i wymyślcie sobie coś do zabawy " - i tak przez 3-4 h dziennie.
          Rzecz dotyczy 6-latki, która jeszcze długo nie będzie sama po lekcjach do domu wracać, szkoła za daleko, w domu nikogo nie ma do 16.00.
    • kub-ma Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 21:30
      Tak odnośnie okienek. Moje dziecko ma kilka zajęć po lekcjach na które musi chodzić. Część jest bezpośrednio po lekcjach, część dużo później. I taka na przykład rehabilitacja (w jego przypadku konieczna) jest na lekcji siódmej gdy on ma lekcji pięć. A ja jestem przeszczęśliwa, że dziecko ma rehabilitację na miejscu, że nie muszę jeździć po całym mieście, że ma tak świetną panią. Na wszystko można różnie patrzeć.
      • miedzymorze Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:10
        Wchodzę i przebijam : moje dziecię przychodzi na 8, w trakcie lekcji ma 1 okienko z powodu religii które spędza na zajęciach bibliotecznych (cokolwiek to jest), potem po lekcjach ma jeszcze 3 okienka a potem etykę.
        Lepiej ci teraz ? wink

        pozdr,
        mi
    • kawka74 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:08
      > Musiałam napisać oficjalne pismo, że dziecko NIE będzie chodzić na religię.

      Kto nie był świadomy, że to ci rodzice, którzy chcą, aby ich dzieci chodziły na religię, powinni pisać pisma, Ty czy wychowawczyni? Czy wszyscy wiedzą, ale 'tak będzie łatwiej'? Nie czepiam się, jestem ciekawa.

      > Ta oczywistość, że "po lekcjach", że każde dziecko przecież chodzi na religię,
      > w czym problem, proszę pani?

      No właśnie, w czym? Ja czytałam Twoje tłumaczenia, ale nie dziwię się ludziom, którzy pytają: 'o co kaman', bo sama tego nie wiem. Rozumiem, że może to być niedogodność, ale robienie z tego piętrowej konstrukcji na bazie religii na ostatniej lekcji jakoś do mnie nie dociera.
      • maurra Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:13
        No i w sumie się zgodzę. Religia 2x w tygodniu na ostatniej to już jest naprawdę nieźle, niejedna zaprzańska jematka może zazdrościć ;-P
      • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:25
        >
        > Kto nie był świadomy, że to ci rodzice, którzy chcą, aby ich dzieci chodziły na
        > religię, powinni pisać pisma, Ty czy wychowawczyni? Czy wszyscy wiedzą, ale 't
        > ak będzie łatwiej'? Nie czepiam się, jestem ciekawa.

        No to zaspokoję ciekawość.
        Powinno być tak, że rodzice, którzy chcą, aby dziecko chodziło na religię powinni zakomunikować tę potrzebę, a wówczas szkoła ma zorganozować te lekcje, prawda?
        Nic z tego.
        Na zebraniu z czerwcu dowiaduję się, że religia jest z automatu, a jeśli jakieś dziecko nie będzie chodzić, trzeba to zgłosić we wrześniu.
        Zgłosiłam ustnie.
        Okazuje się, że mam napisać oświadczenie o niechodzeniu na religię, ponieważ "skąd szkoła ma wiedzieć" czy ma zorganizować opiekę, kiedy dziecko ma prawo opuścić szkołę i generalnie, co się z nim dzieje.
        Wierz mi, poddawałam w wątpliwość zasadność napisania oświadczenia i w końcu napisałam...

        >
        > No właśnie, w czym? Ja czytałam Twoje tłumaczenia, ale nie dziwię się ludziom,
        > którzy pytają: 'o co kaman', bo sama tego nie wiem. Rozumiem, że może to być ni
        > edogodność, ale robienie z tego piętrowej konstrukcji na bazie religii na ostat
        > niej lekcji jakoś do mnie nie dociera.

        Przeczytaj tytuł wątku. Radzę. Jest tam mowa o pożaleniu się.
        Inna sprawa, że wydało mi się oczywiste, że będzie wiadomo, że to żale.
        Błąd widać.
        • kawka74 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 23:39
          Wierz mi, poddawałam w wątpliwość zasadność napisania oświadczenia i w końcu na
          > pisałam...

          Nie mam powodu nie wierzyć.
          Wkurza mnie to (łamanie przez szkołę przepisów) tak samo, jak sadzanie dziecka 'niereligijnego' w klasie, w której odbywa się religia, bo 'nie ma co z nim zrobić' i 'co mu to szkodzi'.

          > Przeczytaj tytuł wątku. Radzę. Jest tam mowa o pożaleniu się.

          Widzę, tyle że to nie zmienia faktu, że Twoje żale pochodzą fabryki sztucznych problemów.
          • asia_i_p Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 18:21
            Sadzanie dziecka niechodzącego na religię w sali, gdzie odbywa się religia, to jakaś kpina.

            Natomiast oświadczenia rozumiem - szkoła generalnie lubi unikać problemów. Problemem, którego w tej chwili unika, jest stwierdzenie przez rodzica przy końcu roku "A gdzie jego ocena z religii, przecież miał chodzić? Jak to nie miał, a gdzie ma to pani napisane? Nie ma pani mojej karteczki, no przecież dawałam, widać pani zgubiła, bałagan macie, kuratorium warto by przysłać". Całkiem sobie wyobrażam, że matka, której nagle ocena z religii na świadectwie byłaby potrzebna, mogłaby usiłować ją wymusić w ten sposób.

            Jeszcze 10 lat temu do głowy by mi nie przyszła taka sytuacja. Teraz przychodzi.

            Odkąd w mojej szkole rodzice dzieci jadących na wymianę podpisują oświadczenie, że zdają sobie sprawę, że przebywanie dziecka w rodzinie partnerskiej oznacza, że nie przebywa ono w tym czasie pod bezpośrednią opieką nauczyciela. Brzmi bzdurnie - bo skoro dzieci dwadzieścioro, rodzin partnerskich dwadzieścioro, a nauczycielki dwie - to wychodzi, że to oczywistość. A widać nie jest to oczywistość. Mama uczennicy, która się na wymianie tak upiła, że rodzina partnerska musiała wołać pogotowie, złożyła w kuratorium doniesienie, że jej dziecko zostało niedopilnowane. I twardo się zarzekała, że była przekonana, że dziecko jest przez cały czas pod opieką nauczyciela. Pomimo obecności na zebraniach. (Wyjaśnienie drobnym drukiem - chodziło o pieniądze. Ubezpieczenie było załatwione, ale nie obejmuje sytuacji, kiedy pacjent jest pod wpływem alkoholu i babka prawdopodobnie planowała rachunek o wysokości 100 euro przerzucić na szkołę).
            • maurra Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 18:54
              przepisy prawa - w tym przypadku wyjątkowo prostego i czytelnego rozporządzenia - są jednakowoż nadrzędne wobec wygody szkoły. Nie ma ona prawa żądać żadnych karteczek na "nie"
              jeśli się będzie upierać, należy poprosić o podstawę prawną
              • asia_i_p Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 23:18
                Oczywiście, że jak się postawisz, to nic nie będziesz musiała pisać.
                Zakładam, że nie będziesz też w razie czego usiłowała dowodzić, że chciałaś czegoś wręcz przeciwnego.
                Ale nie dziw się ludziom, że się bronią, bo przywykli, że jak nie mają stosu papierków, żeby na nie miękko spaść, to spadają na twardy beton.
            • kawka74 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 31.10.11, 07:34
              Sadzanie dziecka niechodzącego na religię w sali, gdzie odbywa się religia, to
              > jakaś kpina.

              Triss o tym pisała. Kpina, zgadzam się, ale zauważ, że dla całkiem sporej części społeczeństwa to robienie z igły wideł - 'bo co mu/jej to szkodzi, jak sobie posłucha'.

              Prob
              > lemem, którego w tej chwili unika, jest stwierdzenie przez rodzica przy końcu r
              > oku "A gdzie jego ocena z religii, przecież miał chodzić? Jak to nie miał, a gd
              > zie ma to pani napisane?

              Można to rozwiązać podwójnym oświadczeniem, jedno to deklaracja na kartce, drugie to podpis na liście (i wklejenie kopii tej listy do dziennika na przykład). Zresztą - jak już Maurra napisała - szkoła nie może łamać prawa.
              Ja rozumiem potrzebę dupochronu, bo rodzice mają szatańskie pomysły, ale to mnie akurat irytuje.

              > Jeszcze 10 lat temu do głowy by mi nie przyszła taka sytuacja. Teraz przychodz
              > i.

              To fakt. Rodzice mają coraz ciekawsze pomysły, kłamią równo z dziećmi.
    • kropkacom Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:31
      No widzisz, a powinnaś się cieszyć. Już cię koleżanki uświadomiły smile Mogło być gorzej. Mogło...

      Ja doskonale rozumiem irytację. Zawłaszcza, że najpewniej prosto cię do szkoły ściągnąć abyś się dzieckiem zajęła. I rozumiem, że gdyby to nie było przez religię, na którą Polacy masowo nadal posyłają dzieci, irytacja byłaby by mniejsza.
      • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:38
        Kropka, to jest masakra.
        Mamusie przychodzą do szkoły na cały czas trwania lekcji, siedzą pod klasą i na każdej przerwie zajmują się swoim dzieckiem (to ja nie jestem aż tak nadopiekuńcza) i ponoć się jakieś pobiły i teraz można czekać na dziecko tylko w szatni!
        Jak ktoś lubi - ok - ja nie, chciałabym raz przychodzić po dziecko do szkoły, bez opieki w międzyczasiesmile
        • kropkacom Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:44
          Ja to rozumiem. Sama też jestem wplątana w taką opiekę, ale tu chodzi o zdrowie dziecka i o basen. Nie o religię. Mnie to bawi, że w kościołach na mszach ludzi coraz mniej, a na religię nadal wszystkie dzieci chodzą. Tak, jestem wredna. Religii bym nie łyknęła tak lekko.
          • broceliande Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 22:55
            Nie przejmuję się tym, co się dzieje w kościele. Mnie to kompletnie nie dotyczy.
            Natomiast dotyczy mnie to, co w szkole. Czy to zgodne z konstytucją tak w ogóle?
            Jasne, ganiałabym dla dobra dziecka bez słowa skargi, jako i Ty ganiasz, tu się skarżę (żalę, jak w tytule), bo muszę się liczyć z ludźmi, którzy nie liczą się ze mną.
            • kropkacom Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 23:01
              Dopóki na religię będzie chodziło prawie sto procent dzieci będzie tak, a nie inaczej. To proste.
        • mantha Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 18:47
          Mamusie przychodzą do szkoły na cały czas trwania lekcji, siedzą pod klasą i na
          > każdej przerwie zajmują się swoim dzieckiem (to ja nie jestem aż tak nadopieku
          > ńcza) i ponoć się jakieś pobiły i teraz można czekać na dziecko tylko w szatni!


          Slucham???????????
          malo o zyciu jeszcze wiem, ale ja z tych co z kluczem na szyi chodzily po szkole do domu.
          akcja z religia mnie oburzyla, ale te mamusie to juz rozlozyly na lopatki doszczetnie...
    • bri Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 23:09
      U nas religia jest dwa razy w tygodniu i wlasnie sie dowiedzialam ze moja corka ma juz 8nieobecnosci. Mimo iz zadeklarowalismy, ze na religie chodz
      ic nie bedzie katechetka i tak postanowila ja "ukarac" wstawiawiac do dziennika nieusprawiedliwione nieobecnosci.
    • czar_bajry Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 29.10.11, 23:59
      Odnoszę wrażenie iż się czepiasz....
      Zajęcia dodatkowe dostosowują do większości a nie Twojego pojedynczego dziecka.
      Dziecko może iść na świetlicę i tam poczekać, nie wmówisz mi iż nie chcą tam Twojego dziecka bo nie pracujesz a jeśli to Ty nie chcesz posłać dziecka na godzinny pobyt na świetlicy, to cóż masz problem ze sobą a nie z planem lekcji.
    • morekac Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 00:45
      A czy twoje dziecko ma te zajęcia indywidualnie? Bo jeśli ktoś chodzi na religię i też ma chodzić na korektywę, to raczej trudno, żeby te zajęcia były w czasie jego zajęć. To jak mają te zajęcia ułożyć? O 7 rano?
    • vampire-freak Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 10:29
      Ech nie wypowiem się co do samej religii, mam natomiast taką refleksję, że rodzicom to czasem ciężko dogodzić smile Ze mną ostatnio kłóciła się pewna mama, że jej dziecko powinno brać udział w zajęciach z projektu, który ma na celu pomagać dzieciom z trudnościami w nauce. Pani pyta na jakiej podstawie ja sobie wybrałam dzieci. Mówię więc, że na podstawie ocen z pierwszego roku, a jej córka miała 5. To nic, ale ona chce chodzić. No ale przecież tam jest tylko 5 miejsc, a ja szczerze wybrałabym więcej osób i to na pewno nie jej córkę. Ale córka chce. No i rozmawiaj tu z taką panią.
    • gryzelda71 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 17:55
      Trzymam kciuki,żeby w przyszłym roku roku była na pierwszej lekcji.
      • thaures Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 18:55
        Tylko nie zawsze się tak da- ile jest klas, które chciałyby religię na pierwszej lekcji, a ilu nauczycieli tego przedmiotu? Nierealne, żeby każdemu dogodzić. Dla mnie optymalnie to religia na końcu lekcji.
        • gryzelda71 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 30.10.11, 19:01
          Każda mieć nie musi.Wystarczy,że klasa w której jest dziecko autorki dostąpi tego zaszczytusmile
        • jolunia01 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 01.11.11, 10:37
          thaures napisała:

          > Tylko nie zawsze się tak da- ile jest klas, które chciałyby religię na pierwsze
          > j lekcji, a ilu nauczycieli tego przedmiotu?

          A to najmniej istotne. Jako przedmiot nieobowiązkowy powinna być wtedy, kiedy nie zaburza organizacji lekcji z przedmiotów obowiązkowych.

          > Nierealne, żeby każdemu dogodzić.

          I dlatego religia powinna być organizowana poza szkołą, albo jak PRAWDZIWE ZAJĘCIA POZALEKCYJNE.

          > Dla mnie optymalnie to religia na końcu lekcji.

          to ostateczność, która, jak widać z załozycielskiego postu nie zawsze sie sprawdza.
          • przeciwcialo Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 01.11.11, 10:44
            Przeciez na te logopedie czy inne wyrównawcze nie chodzi cała klasa. Plan dostosowuje się do wiekszości a nie pojedyńczych sztuk.
            • mirmunn Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 01.11.11, 10:54
              nie wiem, czy dobrze doczytałam- teraz nie chce mi się szukać, ale w którymś z postów założycielki było napisane, że próbowała przepisać dziecko do innej grupy (z inną klasą), która chodzi na tę logopedię czy co tam w czasie trwania religii

              i tu braku zgody szkoły już za diabła nie rozumiem

              bo skoro na korektywie jest grupka dzieci, to nie widzę różnicy
              i skoro logopediia też jest grupowa, a nie indywidualna to tez nie widzę różnicy czy przykładowa Ania a IA chodzi na 7 lekcji z IA czy na 6 lekcji z IB.
              • komyszka Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 01.11.11, 12:07
                a szkoda ze nie widzisz róznicy.
                bo -byc może- w klasie IA jest skierowanych na logopedię 10 dzieci, a w IB- 5. i wówczas jako prowadzaca logopedię- w zyciu nie zgodziłabym sie na dopisanie kogokolwiek do IA. nawet, jesli byłoby to "biedne" dzieciatko, które raz w tygodniu nie moze poczekać 45 minut na swietlicy.
            • maurra Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 01.11.11, 11:17
              Szkoła jest najpierw miejscem realizacji _obowiązku_ szkolnego_ a potem nieobowiązkowych "michałków" typu religia.
              Kwestia "wiekszość-mniejszość" jest drugorzędna, bo ponad wygodą mamusiek, którym do kościółka pod górkę jest prawo oświatowe.
          • kali_pso Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 01.11.11, 11:48
            > to ostateczność, która, jak widać z załozycielskiego postu nie zawsze sie spraw
            > dza.

            Ale co się nie sprawdza? Jakiego to przedmiotu obowiązkowego realizację zaburza religia na ostatniej godz.? Historii? Matematyki?wink
            Zajęcia logopedyczne to zajecia dodatkowe, religia coby nie mówic jest ujęta w siatce godz., czy wam sie to podoba czy nie.
            • jolunia01 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 01.11.11, 12:50
              kali_pso napisała:

              > > to ostateczność, która, jak widać z załozycielskiego postu nie zawsze sie
              > spraw
              > > dza.
              >
              > Ale co się nie sprawdza? Jakiego to przedmiotu obowiązkowego realizację zaburza
              > religia na ostatniej godz.? Historii? Matematyki?wink

              Owszem, również biologii, fizyki, chemii, geografii, muzyki, plastyki, wf, polskiego , angielskiego (niemieckiego, francuskiego, włoskiego, hiszpańskiego, rosyjskiego...) Gdybyś nie cytowała wyimka, to by było wiadomo, że chodziło mi o to, żeby religia była POZA lekcjami, jeśli nie może być na pierwszej, bo na ostatniej - jak widać - nie zawsze się sprawdza, a zresztą przeważnie jest w środku lekcji.

              > Zajęcia logopedyczne to zajecia dodatkowe, religia coby nie mówic jest ujęta w
              > siatce godz., czy wam sie to podoba czy nie.

              NAM SIĘ NIE PODOBA WŁAŚNIE TO, ŻE RELIGIA JEST UJĘTA W SIATCE GODZIN. To zajęcia dodatkowe, podobnie jak logopedyczne i nie ma żadnego powodu, żeby kolidowała z nimi właśnie. A religia została wprowadzona do szkół "z doopy strony", niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Obiecywano, że nie będzie kolidować z innymi lekcjami, nie będzie w środku zajęć. Wtedy to niejaki Glemp zapewniał, że będzie bezpłatna, bo oni będa realizować "misję". A teraz mamy jak widać.
              • gryzelda71 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 01.11.11, 12:57
                Odkąd religia jest w szkole,a ocena jest wliczana do średniej nie jest to zajęcie dodatkowe.Różni się tylko tym,ze nie jest obowiązkowa.
                Jeśli jest na ostatniej lub pierwszej nie koliduje z innymi zajęciami.
                Gimnastyka korekcyjna itp to zajęcia nieobowiązkowe.Tak jak i inne na które zapiszą rodzice.
    • dorek3 Re: Pożalę się, że ta religia na ostatniej... 02.11.11, 09:49
      Problem jest w Tobie bo nie chcesz dziecka zostawić na 45 min w świetlicy i dałaś się wkręcić w pisanie oświadczenia , którego nikt nie miał prawa wymagać.
      Moi tez nie chodzą, w tym roku religia jest na dwóch ostatnich lekcjach, idą do świetlicy gdzie na 3 osoby maja wszystko dla siebie przez 45 minsmile, a później jeszcze na dwa kółka. Rok temu religia była w środku, chodzili na muzykę do równoległej I klasy i mieli zajęcia z wychowawczynią. Nie robiłam z tego dramatu. Nie da się wszystkich zadowolić, dostosować planu lekcji do wszystkich chodzących/niechodzących i ich zajęć dodatkowych. Ja oczekiwałam że uszanowane zostanie moje prawo wyboru bez szkody dla dzieci i tak się stało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka