Dodaj do ulubionych

29 maja 1974

29.05.04, 23:50
Cześć kochane e-mamy.
Oczywiście jak się może już ktoś domyśla dziś mijają moje 30-te urodziny.
Goście (teść, mama i brat) się już rozeszli, dzieci "uśpione", a ja po dużej
dawce wina musującego pogrążam się w głupich refleksjach na temat....mojego
porodu, którego rzecz jasna sama nie pamiętamsmile). Tak mi tylko przychodzi do
głowy.....gdyby można było cofnąć czas... Oczywiście dowodu wprost na to nie
mam, ale....urodziłam się rzekomo z wrodzonym obustronnym zwichnięciem
bioder, czego konsekwencje były i SĄ nadal dla mnie straszne, bo chorobę
bardzo późno rozpoznano i fatalnie leczono. Przeszłam wiele operacji jako
dziecko 3, 4,5- letnie. Właściwie na same operacje nie ma co psioczyć, bo
dzięki nim chodzę. A na co nie mam dowodu wprost? Ano na to, że jakaś miła
położna lub lekarz odbierając poród bardzo niedelikatnie wyciągał dzidziusia
czyli mnie - np. z całej siły za nogi....nie wiem.... Nie wierzę
we "wrodzoność" mojej choroby bioder - moje dzieci urodziły się stuprocentowo
pod tym względem zdrowiutkie, a przecież prawdopodobieństwo odziedziczenia po
mnie takiej wady było spore - tak przynajmniej mówią statystyki, zwł. te
dotyczące "płodów żeńskich". Jak sobie przypomnę, jakiego stracha miałam w
drugiej ciąży, kiedy wiedziałam już, że drugim dzieckiem będzie
dziewczynka...A tu miła niespodzianka. Wiem, że ludzi dotykają poważne
choroby i niewyobrażalne tragedie, przy których moje chore biodra to pryszcz.
Niemniej przykro mi, że ktoś mnie aż tak na starcie hm...naznaczył i
przysporzył mnie i moim rodzicom wiele zmartwień i bólu (oraz mojemu tacie
pretekstu do picia). Cieszę się, że teraz bardzo uwaza się przy porodach, że
nie chwyta się już noworodka za nóżki i nie klepie się go w pupę, żeby
krzyknął. Ale mimo hm...problemów ze zdrowiem, jestem szczęsliwa. Warto było
czekać te 30 lat, żeby zobaczyć dziś rozanieloną minę Szymka, który MUFAŁ 5
razy 3 świeczki na MOIM torcie (1 świeczka=10 lat)i.....był święcie
przekonany do końca imprezy, ze to jego....drugie trzecie urodziny - bo
pierwsze jak widać niżej - miał w styczniu. Za 2 miesiące znowu tort, tym
razem z jedna świeczka....Wiecie co? Warto żyć (bo ja bardzo, ale to bardzo
lubię dobre tortysmile). Jak to jest z seksem po 30. już dziś nie sprawdzę, bo
mąż mi padł.Ale słyszałam, że dobrze jest. I tak trzymać. Pozdrawiam nocnych
marków.
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • jol5.po Re: 29 maja 1974 30.05.04, 00:37
      Kurka wodna, jaki fajny list. Wszystkiego naj-naj-naj-naj-lepszego na nowe 30
      lat wink)))) Jola
      (niedawno celebrowałam swoje 34 urodziny i tak się przejmowałam, że dużo, aż w
      końcu samą mnie to znudziło i postanowiłam się cieszyć i czekać na to co nowego
      przyniesie jutro - a tu proszę taka jeszcze młodo, a takie mądre rzeczy
      goda wink)))
    • gruszka_edziecko Re: 29 maja 1974 30.05.04, 01:13
      Wszystkiego najlepszegosmile
      Z doświadczenia powiem, że nie ma jak życie po trzydziestce!
      Pozdrawiam,
      Gruszka
    • delecta Re: 29 maja 1974 30.05.04, 02:24
      Kochana Agacz!!! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego; szczegółowych życzeń nie
      będzie, bo dziś pewnie jesteś lekko wstawiona, tzn. zmęczona, a jutro to juz
      nie będzie to samo.
      Uściskaj dzieci i nie pozwól mężowi spać za długo.
      d.
    • skarolina Re: 29 maja 1974 30.05.04, 09:12
      Aga, wszystkiego naj smile
      Uśmiechu, zdrowia, szczęścia i wszystkiego czego sobie życzysz.
      A Gruszka ma rację - nie ma to jak życie po trzydziestce smile))))
    • aniael Re: 29 maja 1974 30.05.04, 10:46
      Dołączam się do życzeńsmile
      Wszystkiego najlepszego, dużo słońca i uśmiechusmile
      Ja to będę przechodzić już niedługo...
      Pozdrawiam
      Ania
      • nela12 Re: 18 maja 1974 30.05.04, 16:10
        hejosmile)wszystkiego naj,naj,naj.......zobaczymy czy tak super po tej
        trzydziestce cowink)))))pozdrawiam cieplutko-Kornelia
    • gemma.v Re: 29 maja 1974 30.05.04, 21:51
      Aga, wszystkiego dobrego, sto lat i zdrowia smile)))
      Ale Ci fajnie, no...
      Dzieci mamy w tym samym wieku, no ale teraz jesteś o krok do przodu (ten
      "potrzydziestkowy" seks... wink).
      Heh, kiedy ja się tych magicznych urodzin doczekam, no... wink))
      Trzymaj się ciepło smile
      gemma
      • agacz2905 Re: 29 maja 1974 31.05.04, 22:35
        Gemma, dzięki za życzenia (i wszystkim e-mamom rzecz jasna). Co do seksu po 30:
        jeszcze nie spróbowałam, głupia sprawa. Lecimy z Pawłem na pyski co wieczór.
        Może wiec za kolejne 30 lat, jak odchowamy dziatki, hihihi.....Pozdr.
        Agnieszka
    • cytrynka3 Re: 29 maja 1974 01.06.04, 20:51
      Agnieszko
      Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin i dużo zdrowia.
      Przykro mi, że nacierpiałaś się jako dziecko, przykro mi, że spotkała Cię
      choroba. Najważniejsze jest, że jesteś, że możesz patrzeć na zaspane pyszczki
      swoich maluszków, cieszyć się słońcem, kwiatami i otaczającym światem.
      Pozdrawiam
      Cytrynka
      • pesteczka5 Re: 29 maja 1974 01.06.04, 22:08
        Wszystkiego najlepszego, Agnieszko!!!

        A tak w ogóle, to ze wszystkiego widzę, że dobrze Ci córeńka zrobiła! Urocza
        dwójeczka, trzydziestka, piękny wiek... no i to czego jedzcze nie
        sprawdziłaśsmile)

        Tak trzymać!!

        Pesteczka, w klubie od dwóch lat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka