Dodaj do ulubionych

Weterynarze - ceny

09.11.11, 10:13
Z racji posiadania znacznej ilości zwierząt ciągle mam do czynienienia z weterynarzem - jak nie szczepienia, to odrobaczenia, albo sterylizacje, albo drobne dolegliwości od ropiejących oczu do skaleczeń itp. I coraz bardziej podejrzliwie odnoszę się do cen żądanych ode mnie przez "mojego" weta... Nie macie wrażenia, że weterynarze strasznie zdzierają, żerując na tym że ludzie jak kochają pieska/kotka to nie będą się targować o cenę kuracji ? Ja już kiedyś powiedziałam (trochę żartem) : "powinien pan mi liczyć ceny hurtowe" - chodziło o zakup dla całej gromady preparatu spot-on na kleszcze + pratel. Zapewnił mnie, że oczywiście liczy mi z rabatem za hurt, ale potem sprawdziłam ceny w necie - żadnego rabatu mi nie dał.
Ostatnio zapytałam go o cenę sterylizacji suki (należącej do mojej córki), krzyknął 400. Sprawdziłam ceny w innych gabinetach - 350. Kiedy mu to powiedziałam, trochę spękał (w końcu żal stracić taką klientkę) i opuścił do 320. W końcu suka została jednak wysterylizowana gdzie indziej i za całość (łącznie z antybiotykiem po) policzono 270 zł. A on za moje dwie naraz sterylizowane suki wziął (trzy lata temu) po 350 zł + po 50 zł od każdego zastrzyku antybiotyku przez 5 kolejnych dni! Przy czym zapewniał mnie, że jest to niezbędne, a tu okazuje się że jeden zastrzyk o przedłużonym działaniu jest całkiem wystarczający!
Jakie macie doświadczenia w tym względzie ? Pytacie o zasadność i cel ordynowanych zabiegów/leków ? Targujecie się z weterynarzem, porównujecie ceny, czy płacicie w ciemno ?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 10:17
      Zależy wszystko od miejsca, są weterynarze którzy za wizyty kontrolne nie biorą grosza, są tacy co za nie zdzierają pełen koszt czyli w zależności od gabinetu od 50-100 zł.
      • iin-ess Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 10:26
        czas zmienić weterynarza. to tak samo jak z lekarzami. Są przyzwoici i tacy co by z umarlaka nawet skórę zdarli.
      • viki711 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 10:30
        poszukaj dobrego, tańszego wterynarza i zmień. Ja tak ostatnio zrobiłam. jestem bardzo zadowolona, czysty nowy gabinet, bardzo kompetentne osoby, sterylizacja 250zł z antyboitykiem i koszulką, gratis wizyty kontrolne, dodatkowy koszt to leki o ile jest taka potrzeba, gratis zdjęcie szwów.
    • estragonka Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 10:25
      jezdze do dwoch gabinetow (zalezy z czym), w obu mam solidny rabat, a czesto tez robia cos 'na kreske' jak akurat mam cos pilnego a nie mam kasy.

      Twoj ciagnie z Ciebie straszne pienaidze uncertain poszukalabym innego (ale dobrego) weta
    • i_b13 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 10:39
      szczepienia, odrobaczenia, preparat przeciw kleszczom załatwiam u weterynarza na naszej wsi, bo ma niższe ceny. Za szczepionkę 5-składnikową płacę 35 zł, w klinice w miescie min. 50 zł, przeci wściekliznie 20 zł, 5 zł za tabl na odrobaczenie. Natomiast w przypadku choroby, zabiegów operacyjnych jadę do owej kliniki w mieście. Mają doskonały sprzęt diagnostyczny, kilku dobrych lekarzy i nowatorskie podejscie do leczenia. Za kastrację i sterylizację dwóch labradorów zapłaciłam odpowiednio 270 i 350 zlotych. DLuższe leczenia, jak np parwowiroza u suki kosztowało: 1 wizyta 70 zł plus testy, leki, kroplówki okolo 100. Potem co dzień leki i kroplówki, czyli jakieś 20-30 zł co dzien przez 20 dni, już bez opłaty za wizyte. Dużo-mało? Zależy od zasobności portfela. Wyciągnęli 10 tygodniowego szczeniaka z choroby.
      Posiadanie kilku zwierząt jest kosztowne, a już ich leczenie to jakiś obłęd.
    • mondovi Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 10:50
      Porównuję ceny - różnica w cenie za kastrację kota w Poznaniu wynosiła ponad 100zł, a sprawdzałam tylko kliniki w swojej dzielnicy, przy odrobaczaniu (pasta) w pierwszej zapłaciłam 60 zł, w drugiej weterynarz dał na próbe tabletki za 15zł, jesli się nie sprawdzą odejmie cene tabletek od pasty. Trzeba po prostu dobrze trafic - w końcu wink Podobnie jest w sklepach zoologicznych, jako że mamy ryby, czasem zdarzy się choroba - w jedynym sklepie wciskaja preparaty za ponad stówę, w drugim pan mówi - mógłbym naciągać,ale po co, proszę podnieść temperature do 35 stopni - powinno wystarczyć, jeśli nie, kupić nadmanganian potasu w aptece, jeśli to nie wystarczy, wtedy proszę wrócić.
      • gryzelda71 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 10:58
        w jedynym sklepie wciskaja preparaty za ponad s
        > tówę, w drugim pan mówi - mógłbym naciągać,ale po co, proszę podnieść temperatu
        > re do 35 stopni - powinno wystarczyć, jeśli nie, kupić nadmanganian potasu w ap
        > tece, jeśli to nie wystarczy, wtedy proszę wrócić.

        Ale po takich próbach to wraca się chyba po nowe rybywink
        U mnie receptą okazało się kupno z jednego, źródła i odpowiednie pH wody.
        • mondovi Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 11:59
          Mamy paletki od ponad roku w tym samym składzie, ph, kh i Gh codziennie sprawdzane, a choroba nie była groźna, pan akwarysta w zoologu, nie sprzedawca w sieciówce - miał rację.
    • zebra12 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 11:10
      Mnie czeka kastracja kota. Szukam jak najtaniej. U nas kosztuje to około 100 zł.
      • andaba Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 17:14
        zebra12 napisała:

        > Mnie czeka kastracja kota. Szukam jak najtaniej. U nas kosztuje to około 100 zł

        U nas 60.
        Szukaj bardziej na północy smile
    • sadosia75 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 11:10
      Płacę grosze prawdę mówiąc. Ale te grosze złożone do kupy z każdego zwierzaka no to wychodzi jednak spora suma. Do tego wet po kosztach leczy bezdomniaki u mnie na tymczasie. Ale jeśli chodzi o poważniejsze sprawy zdrowotne to jadę do innego weta w sąsiednim mieście i tam czasem płacę jak za zboże. Ale wiem, że to bardzo dobra klinika, robią wszystkie badania a przy bezdomniakach nie biorą nic albo tylko za materiały.
      Kiedyś mi weta z Warszawy powiedziała, że sterylka to koszt maximum 100zł. w tą sumę wchodzą narzędzia, leki, szwy, anastezjolog itp-. reszta to czysty zysk weta.
      Karmę kupuje w necie ( wychodzi znacznie taniej )
    • default Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 11:13
      Chyba faktycznie poszukam kogoś innego... Poza wysokimi cenami, irytuje mnie to, że z czym bym nie przyszła (sraczka, bóle brzucha, skaleczenie, temperatura), to na dzień dobry wali psu kilka zastrzyków, nawet nie mówiąc mi , który na co i dlaczego w ogóle. Chyba na zasadzie "któryś musi pomóc" sad Po czym każe przychodzić codziennie przez następne 4-5 dni na kolejne zastrzyki... I pilnuje mnie - jak się buntuję i nie idę, bo psu już nic nie jest, to dzwoni "Czemu pani nie przyszła ? Kolejny zastrzyk trzeba podać! Czekam!". A ja się czuję skołowana i idę "na wszelki wypadek" - bo co jeśli jednak ten zastrzyk jest konieczny ?
      Chyba jednak daję się wykorzystywać sad
      • iin-ess Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 11:48
        default napisała:

        > Chyba jednak daję się wykorzystywać sad

        no niestety chyba tak. A pan doktor aplikuje pieskowi pewnie sól fizjologiczną
      • sadosia75 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 11:48
        Miałam też takiego weta. Nic nie mówił, ładował leki w kota. Wydałam fortunę na leczenie niby kociego kataru a tu się okazało, że to nie jest żaden koci katar tylko kotka ma problemy z powieką i dlatego ciągle sączy się jej z oka. Ale to był moje kocie początki więc w d..pie byłam i g..no widziałam. Pojechałam do innego weta za 30 zł wyleczył oko kotki.
        Ten sam naciągacz władował w mojego psa kroplówkę przy babeszjozie. Zrobiła się wielka gula z krwią w środku. trzeba było przebić tą gulę i pozbyć się krwi. Wet chciał, żebym zapłaciła za to 100zł! nie zapłaciłam nic i już więcej do niego nie wróciłam.
        Default ja wybieram takiego weta, który lubi moje zwierzaki, gada z nimi, widać, że się interesuje ich zdrowiem a przy okazji rozmawia też ze mną o zwierzakach a nie o tym jaka ładna dziś pogoda. mówi mi co podaje zwierzakowi i po co to podaje, pyta jaką wersję leczenia wybieramy jeśli mamy jakiś wybór. spisuje na kartce wszystkie zalecenia. fakt, że wizyta u niej trwa i trwa ale każdy wychodzi od niej zadowolony. i zwierze i człowiek smile
        • default Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 12:32
          sadosia75 napisała:

          >> Default ja wybieram takiego weta, który lubi moje zwierzaki, gada z nimi, widać
          > , że się interesuje ich zdrowiem a przy okazji rozmawia też ze mną o zwierzakac
          > h a nie o tym jaka ładna dziś pogoda

          Sadosia, mój weterynarz też lubi moje zwierzaki i interesuje się ich zdrowiem, o zdrowie najstarszej suki pyta zawsze i często nawet nie pytany daje różne rady (darmo smile). Wyciągnął dwie suki z babeszji bardzo szybko i bez skutków ubocznych (a przedtem miałam z babeszją leczoną przez kogo innego b. złe doświadczenia). Ja generalnie nie mam zastrzeżeń do jego kwalifikacji jako lekarza - uważam po prostu, że przesadza z cenami i naciąga mnie na zabiegi niekoniecznie niezbędne.
          Aha - moje psy go nie lubią, ale one w ogóle mało kogo lubią, poza mną, mężem i 2-3 naszymi najbliższymi przyjaciółmi smile
          • sadosia75 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 18:15
            Może to mało uczciwe ale ja zawsze weta sprawdzam pytając czy daje zniżki na zaopiekowanie się bezdomniakiem. Jasne, że nie musi. Ale kiedyś rozmawiałam z weterynarzem,który był już dawno na emeryturze. Siedział sobie w klinice synowej i mówił mi, że dobry weterynarz da upust na bezdomniaki bo on sobie zarobi na życie to bez problemu ale jeśli nie zechce ratować życia zwierzęcia to co z niego za weterynarz?
            I faktycznie w 99,9% to działa! zawsze jak słyszę od weta, że on to zarabia, że nawet 10 zł na sterylce nie spuści, że nie zgodzi się np. na sterylki opłacane przez miasto albo fundacje to później dowiaduję się od ludzi, że to nie wet a rzeźnik.
            Dobry wet to taki, który nie tylko wyleczy ale też nie oskubie właściciela. A takich naprawdę nie jest mało.
            Szukaj! Dobry wet jest cenniejszy niż spokój z teściową wink
        • landora Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 16:31
          Chodziłam z moja psicą do rewelacyjnego weta - człowiek z pasją i powołaniem. Nie wiem, ile normalnie bierze, bo nas leczył "po kosztach", bo to znajomy - ale spodziewam się, że nie tanio. Ale zawsze w poczekalni miał kolejkę pacjentów. Człowiek ma podejście i do zwierząt, i do ludzi.
          Natomiast kiedy parę razy potrzebna była pomoc nocą, jechaliśmy do kliniki 24h - i tam zdzierali nieziemsko, nawet za obejrzenie psa i stwierdzenie "nic jej nie jest, stłuczone biodro, samo się zagoi". Ale wyboru wielkiego nie miałam, w mieście jest tylko jedna klinika otwarta 24h/dobę.
        • aneta-skarpeta Re: Weterynarze - ceny 10.11.11, 01:43
          no to my mielismy akcje z łapą

          pies zle skoczył, skowyczał, na rekach go doniosłam do weta
          ogladają, chirurga nie ma, dostal zastrzy przeciwblowy, ograniczenie ruchu, na drugi dzien chirurg był- zastrzyk i tabletki na 7 dni, nie ma złamania, mozno stluczone, chyba wiezadło czy tam sciegną całe- cmokały, myslały z pełną troską
          po tygodniu mam przyjsc czy sie poprawilo

          no w zasadzie to sie nie poprawilo, bo pozornie to wszystko gra tylko pies mial mocne ograniczenie ruchu wiec wydawalo sie ze ejst juz w miare

          chirurg niepocieszona, to jakas powazniejsza sprawa, robimy rentgen

          nawet nie skomentuje jak był robiony, ale sie nie znalam

          zapłaciłam majątek i opinie mialam taką, ze pies ma ostopochendroze czy jak to tam sie zwie i pewnie dysplazje ( pytala skad mam psa, wiec mowie, ze podobno z najlepszej hodowli, po czempionie swiata itd, ale w sumie az mi serce stanelo i zaczelam miec glupie mysli)

          skieowali mnie do kliniki na sggw bo to trudny przypadek, tomograf komputerowy trzeba zrobic ( wcale nie tanszy niz u czlowieka)

          no to lecimy z wyrokiem na plecach

          babka rtg oglada mowi, ze wszystkie zdjecia są krzywe!! i jej sie wydaje ze jest ok, no ale pewnosci nie ma czy to krzywizna zdjec ( dysplazja) i zobaczyla w tamtej łapie złamanie ( 3 tyg po wypadku), małe ale widoczne,

          no wiec prosze ją zeby zrobili wszystkie rtg od nowa i ten cholerny tomograf na tą ostorochendroze czy jak to się zwie, bo musimy miec pewnosc

          spedzilismy tam pol dnia, pies zdrowy jak ryba, ale tamci nie zauwazyli tego złamania, stad to kulenie,, zrosłą sie całkiem dobrze samo ale idealnie nie jest ale moze miec bole i czasem przy rozchodzeniu np po nocy utykac chwile, usztywnili, przyszła jakas pani profesor, wszytsko wyjasnila, porozmawiała

          no ale wszystko kosztowało mnie min, krajową

          bo głupia baba nie zna sie na robocie!!!
    • el_jot Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 11:35
      Za ciężką operację kotki (miała być sterylizacja tylko, ale pojawiły się komplikacje) dałam 150 zł, za przywanie podgardla u psa po wypadku 100 zł, za leczenie 5 -dniowe zapalenia ucha u kotki - 120 zł. Za leczenie babeszjozy + wyciąganie psa z zapaści - 100 zł ze wszystkim. Zapraszam do "mojego" weterynarza , nie wiem gdzie mieszkasz, ale z Warszawy to stosunkowo niedaleko, nawet z kosztami dojazdu się opłacasmile
      • najma78 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 12:04
        Mam wykupione ubezpieczenie, i tak gdy kot byl chory (czyms sie zatrul chyba) za testy krwi, kroplowke itd. zaplacilam spora kwote ale ubezpieczenie zwrocilo mi 80%. Kot ma tez chip wiec w razie gdyby gdzies sie zapodzial ubezpieczenie wyplaci mi calkiem ladna kwote. Ceny uslug wet. porownuje, ale znajomi polecili nam kiedys dobra i niedroga klinike i korzystamy z niej gdy potrzeba.
      • thea19 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 12:15
        zapodaj namiar, ja jezdze pod wawe z kundlem ale cenowo atrakcyjnie tam nie jest. za obciecie pazurow i oczyszczenie gruczolow 55zeta place a to maly pies.
      • seniorita_24 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 12:24
        El_jot ja poprosze namiary na weta na pw jesli mozna.

        https://www.suwaczki.com/tickers/wnidiei3gggfflj4.png[/url]
    • e_r_i_n Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 12:00
      Ze szczurem jeździliśmy do kliniki SGGW i cenowo było ok bardzo - wizyta plus zastrzyk to wydatek rzędu 20-30 zł. W innych miejscach od 50 zł w górę.
      • penelopa40 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 12:18
        mam gryzonie, nie każda klinika potrafi je leczyć więc mam wyspecjalizowaną klinikę, do której jeżdżę na drugi koniec miasta, cena nie gra roli, muszę mieć zaufanie do lekarzy...
        co do cen to nie porównuję specjalnie, ale wizyta raz 15 raz 50 zł, zależy czego dotyczy, z lekami czy bez, rtg kosztował 60zł, sterylizacja wraz z lekami i lekami do domu 315 zł, u innego lekarza kiedyś płaciłam za wizytę + zastrzyk antybiotyk 20zł, albo 10zł, nie pamiętam już dokładnie. szczepienia i odrobaczania tudzież chipy nie mają zastosowania, wiec nie wiem... generalnie świadoma jestem tego, ze posiadanie zwierzaka generuje koszty profilaktyki i leczenia...
        aha, cennik jest znany, ceny podane przed wykonaniem zabiegów czy innymi działaniami, więc wie ile i za co płacę, targować się nie zamierzam, to nie targ z warzywami...
    • majenkir Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 14:07
      default napisała:
      >Pytacie o zasadność i cel ordynowanych zabiegów/leków ?


      Nie pytam. Zaciskam zeby i place. Choc ostatnio bylo trudno, jak za zmiane opatrunku wzieli $50 big_grin. Moje szczescie mialo stluczke z kamiennym murem, co kosztowalo mnie $800 + ta nieszczesna zmiana bandazy wink. Ale co zrobic? Placze i place smile.

      https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/31/01/548c1ff38c.jpg
      • default Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 14:23
        O rany, nieźle się załatwiła psina sad Moja whippetka miała kiedyś zderzenie z gęstym, kolczastym krzakiem (na zawodach) - niby nie poobijała się bardzo, ale cienka whippecia skórka poszła w strzępy... Podobnie wyglądała.
        Ja za takie rzeczy jak zmiana opatrunku czy wyjęcie szwów nie płacę - bo najczęściej sama to robię smile
      • kanga_roo Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 14:36
        w kwestii sterylek i innych zabiegów - z tego, co wiem, koszt anestetyku, i kroplówek wzrasta wraz z rozmiarem zwierzęcia. mój waży czterdzieści kilo, więc płacę jak za zboże. ale - gdybym nie jeździła do kliniki która ma spore możliwości diagnostyczne, szpital i jest czynna 24 godziny na dobę, to psa bym już nie miała. więc poniekąd wiem, za co płacę. do tego trzymam się jednej pani wet, która tam pracuje, a ona ma bardzo dobre podejście do naszego psa, i do nas (wytłumaczy, wyjaśni, i racjonalnie oceni szanse).
    • nini6 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 14:14
      Dwumiesięczne leczenie kota kosztowało mnie 2000 zł sad
      Każda wizyta to koszt co najmniej 40 zł, średnio 70 zł.
      I tak zaoszczędziłam kilkaset złotych robią sama kotu kroplówki, bo każda to koszt 50 zł a mial ich kilkanaście..
    • bombastycznie Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 15:38
      kiedyś miałam bardzo dużo zwierząt, część z nich wymagała stałej opieki lekarskiej i niestety jeździłam do bardzo drogiego lekarza, co prawda to dobry lekarz, ale cholera za dzień dobry bierze 30zł, ma bardzo wysokie ceny, ale to jedyna jego wada, bo poza tym jest dobrym lekarzem i uratował niejednego mojego zwierzaka, a poza tym nigdy przenigdy nie był wobec mnie chamski czy opryskliwy, to ogólnie dobry człowiek, jednak przyznaję że czasami jeżdżę do innego, który jest tańszy niemal o połowę, czasami nic nie bierze np za tabletki na odrobaczanie, daje je w gratisie do wizyty, ale nie zawsze jest przyjemny i gada jaki to on wiecznie jest zmęczony itp, ale nigdy się nie targowałam z cenami, bo chyba tak jak piszesz, za bardzo kocham swoje zwierzęta aby się przejmować cenamibig_grin
    • imasumak Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 16:02
      Kastrowanie kota z dodatkowymi środkami przeciwbólowymi do domu, kosztowało nas tylko 80 zł. Szczepionki czteroskładnikowe 35 zł.
      Sterylizacja suki 250 zł - łącznie z całodobową opieką i zastrzykami. Cen szczepień suki nie znam, bo jeździ z nią zawsze mąż - przy nikim innym weterynarz się do niej nie zbliży wink.
      W razie chorób weterynarz przyjeżdża do nas, czasem też do szczepień. Odrobaczamy sami.
    • klubgogo Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 18:18
      Spróbuj wynegocjować z weterynarzem rabat, skoro jesteś stałą klientką, poza tym pamiętaj, że wiele preparatów można kupić w o wiele niższej cenie w hurtowniach, czy nawet na allegro. Robiłam tak, gdy mój kot był chory i 6-tygodniowe leczenie pochłonęło ponad 1000 zł. Za preparat witaminowy w gabinecie wart 60 zł, przez internet płaciłam 40 z dostawą. Kroplówki i zastrzyki podskórne wymusiłam, żeby podawać sama, bo inaczej każda taka wizyta kosztowałaby 34 zł, 40, 70. Zaoszczędziłam przy okazji kotu wizyt.
      Tyle zyskałam, ale weterynarza nie chcę zmieniać, bo zaufałam jednemu, który wyleczył mi kota (wcześniej słyszałam 2 rózne diagnozy).
    • poppy_pi Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 18:19
      U mojego weta za sterylizacje kotki płaciłam 100 zł, całoroczne szczepienia 60 zł, wizyty kontrolne chyba darmowe.
      • rudamarta4 Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 18:58
        Za leczenie i operację kota- wyszycie cewki- zapłaciłam 1400zł. W tym były cztery narkozy, trzy razy cewnikowanie, kroplówki, lekarstwa, zastrzyki. Zdejmowanie szwów w gratisie.
        Kocham mojego rudzielca i mogłam jeść suchy chleb, a za jego operację spod ziemi wykopała smile
    • esr-esr Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 20:46
      ja korzystam albo z kliniki akademickiej, albo z prywatnego gabinetu - w zależności od problemu medycznego. ceny bywają różne w zalezności od zabiegów, ale dosyć dużo "oszczędzamy" na samodzielnym robieniu zastrzyków (antybiotyk dajesz podskórnie, nie ma problemu złapać psa za skórę na karku i zrobić zastrzyk), zdejmowaniu szwów (jedna osoba trzyma zwierzaka, druga wycina szwy), odrobaczaniu (kupuję tabletki na odrobaczenie bez wizyty (w recepcji, kiedyś można było też normalnie w aptece), dezynfekcji ran, zmianie opatrunków (moje psy i tak zdejmą każdy opatrunek i same musza się wylizać) i różnych takich zabiegach. szczepienie przeciw wściekliznie robi wiejski weterynarz, który raz do roku objeżdża wszystkich gospodarzy i bierze naprawdę śmieszne pieniądze (jakieś 20 zeta za psa, a ja nie muszę nawet pilnować terminów). aha, przy przepisywaniu leków pytaj czy są "ludzkie" odpowiedniki - są na ogół tańsze od specjalistycznych leków dla zwierząt. ja na ogół biorę też receptę zamiast kupować lek w gabinecie.
      odnośnie rybek to też przy chorobie kupowałam rózne specyfiki i skończyło się tak, że powypalało rośliny a chorobę i tak zwalczył nadmanganian potasu.
    • karra-mia Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 21:29
      Moi teściowie maja takiego weterynarza, który ściąga z nich kasę za wszystko. Wmawia im niepotrzebne rzeczy, bo przecież wiadomo, ze starsi ludzie kochaja pieska jak dziecko i nie odmowią mu niczego, co zaleca lekarz, bo nie chca mu zaszkodzić.
      My zaś mamy takie weterynarza, który szanuje nas jako stałych klientów. Po wypadku naszej suki za wizyty kontrolne, obejrzenie rany i ściagnięcie szwów nie kasował nas wcale. Na nasze zdziwienie odpowiedzial dość szczerze, ze o stałych klientów trzeba dbać i tyle w temacie.
    • persimlatpo Re: Weterynarze - ceny 09.11.11, 22:58
      To naprawdę zależy od lekarza. W moim rodzinnym mieście miałam takiego weterynarza, który za leczenie moich znajd brał śmiesznie małe pieniądze. Jeździliśmy z potwornie zakatarzonym maluchem codziennie na zastrzyki przez jakieś 2 tygodnie, plus kroplówki bo nie chciał jeść. Pytałam ile mam zapłacić? "Policzymy się później", w sumie zapłaciłam jakieś 80zł i to na zasadzie "a jak za dużo to ile pani może zapłacić to pani da i będzie ok". Pewnie sobie odbija to na rasowcach tongue_out
      A jak przeprowadziłam się do Szczytna, to najpierw trafiłam do takiego lekarza, który za każdy zastrzyk inkasował 40zl i mógłby te zastrzyki dawać w nieskończoność. A potem trafił do nas Mały i dzięki Bogu pojawiła się nowa Pani weterynarz, bo Mały całą poprzednią zimę chodził zasmarkany i zakaszlany. Było na przykład tak, że za pierwszą wizytę brała 30zł, a potem za zastrzyki po 10, albo dawała nam zastrzyki do samodzielnego podawania, żeby nie jeździć przez kolejnych 10 dni. A do tego wszystko wytłumaczy, za wizytę kontrolną nie chce kasy, odetchnęliśmy.
      • czar_bajry Re: Weterynarze - ceny 10.11.11, 00:06
        Mam "swojego"weta który przyjeżdża do domu, szczepi, leczy jak jest taka potrzeba. Na zabiegi muszę jechać z pacjentem do niego. Ceny ma dla mnie hurtowe.
        Miałam kiedyś też zaufanego weta ale nie pojechał mi po kieszeni podczas ratowania kocicy, nie było by problemu gdyby kot przeżył a on podał jej jakąś adrenalinę na "chwilę" i kocica żywa nie dojechała do domu - 10 min jazdy autemsad. Bardzo mnie to zgniewało, wolała bym słowa...przykro mi ale operacja się nie udała a już na 100% nikt normalny nie wydaje zwierzęcia w stanie krytycznym.
    • nomya Re: Weterynarze - ceny 10.11.11, 07:56
      Też zdzierano ze mnie kasę dopóki nie znalazłam taniego dobrego weta, który za sterylizację kota bierze 70zł, przy czym stwierdził, że realnym dla niego kosztem sterylizacji jest 10zł- reszta to tzw. robocizna. Szkoda, że tak późno na niego trafiłam, bo kotka nieco wcześniej została wysterylizowana za 220zł uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka