angazetka
16.11.11, 09:57
Bo ja to uwielbiam. Cały proces wymyślania: co komu kupić, żeby trafić w gusta, potrzeby i troszkę zaskoczyć, ucieszyć, zrobić miłą niespodziankę. Już się cieszę na to przed BN. Znam osobę, u której każdy sam sobie kupuje prezenty, np. miesiąc przed Świętami, nie ma tego obdarowywania się przy choince. Dla mnie to by zabiło pół magii świąt.