Dodaj do ulubionych

Wstyd i bezsilnosc

07.12.11, 11:52
Wstyd mi, ze nie mam za grosz asertywnosci. Dostalam od kolezanki chodzik. Bo jej dzieci juz wyrosly, a ja nie mam, wiec mnie sie przyda.
I co ja mam teraz zrobic? Wlozyc do niego dziecko, kiedy kolezanka wpadnie na wizytacje? Po jakim czasie moge go opchnac na ebay (moze w ogole nie wypada, skoro to prezent)? Dlaczego ludzie mysla, ze skoro ja nie kupuje klamotow, to chetnie przygarne ich stare klamoty?
Boje sie, ze jutro ktos przyniesie mi stara lodowke albo polkotapczan, a ja to z radoscia przyjme. surprised
Mialyscie kiedys taka sytuacje? Czy znajomi/rodzina daja Wam stare zabawki/ubranka? Czy przyjmujecie te dary z usmiechem czy odmawiacie?
Obserwuj wątek
    • odkladanie Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 11:54
      Ja daje takie stare ubranka. Naprawde zuzyte, ale po moim synku, dla corki mojego brata. Nie odmowili, biora dlaej, niektore uzywaja, ale tez niektore wyrzuciliuncertain
      Nie mam co z nim zrtobic, a nie bede sieo smeiszlaa wystawianiem staryxgh ubran na allegro, tracac na to pieniadze i czas.
      • marika_2006 Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:06
        odkladanie napisała:

        > Ja daje takie stare ubranka. Naprawde zuzyte
        Ja takie ciuchy wyrzucam, odkładam natomiast ubrania które nie mają większych śladów użytkowania i są w bardzo dobrym stanie i daje je osobie która ich potrzebuje
        • odkladanie Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:06
          marika_2006 napisała:

          > odkladanie napisała:
          >
          > > Ja daje takie stare ubranka. Naprawde zuzyte
          > Ja takie ciuchy wyrzucam, odkładam natomiast ubrania które nie mają większych ś
          > ladów użytkowania i są w bardzo dobrym stanie i daje je osobie która ich potrze
          > buje

          Ja tak nie orbie, jak mam coś wyrzucić, to dodam jedna ladna rzecz i oddam.
          • gryzelda71 Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:17
            > Ja tak nie orbie, jak mam coś wyrzucić, to dodam jedna ladna rzecz i oddam.

            Wolisz,zeby ktos inny wywalił szmaty?
            • odkladanie Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:58
              gryzelda71 napisała:

              > > Ja tak nie orbie, jak mam coś wyrzucić, to dodam jedna ladna rzecz i odda
              > m.
              >
              > Wolisz,zeby ktos inny wywalił szmaty?

              chyba tak.
            • shellerka wywóz śmieci kosztuje ;) 07.12.11, 15:31
              to może wiele tłumaczyć wink odkładaniu bardziej opłaca się, żeby ktoś inny wywalił wink
      • angazetka Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:56
        Jasne, lepiej się ośmieszać, dając zniszczone rzeczy bratu...
        • odkladanie Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:58
          angazetka napisała:

          > Jasne, lepiej się ośmieszać, dając zniszczone rzeczy bratu...

          wole to zorbic w ten sposób, niż z gory skazac te rzeczy na ksoz. Nie potrafie inaczejuncertain
          • angazetka Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 13:11
            Nie umiesz wywalić zniszczonej rzeczy? Chore uncertain
    • solaris31 Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 11:56
      masz nic nie robić.

      nie chcesz uzywać - albo oddaj, albo sprzedaj, podstaw pod śmietnik - cokolwiek.

      ja dostaję sporo rzeczy, ale od razu z adnotacją - co ci się nie przyda - wywal - zrób , co chcesz. i tak robię. i jeśli coś komus daję, to z podobnym tekstem - mnie się nie przyda, tobie może, zrób z tym , co uważasz. inspekcji po darowaniu rzeczy nie urządzam big_grin
      • mamakasienki1 Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:02
        Olej, nie chcesz używać to nie używaj, wynieś do piwnicy, na śmietnik, cokolwiek.
        A koleżanke uświadom, że używanie chodzików bardzo niekorzystnie wpływa na kręgosłup dziecka.
        Jeśli ktoś chce mi dac coś starego to w zależności od przydatności biorę, albo dziękuje i mówię, że mi się nie przyda.
        • foro-estupido Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:17
          A koleżanke uświadom, że używanie chodzików bardzo niekorzystnie wpływa na kręgosłup dziecka.

          Skoro koleżanka dała jej ten chodzik uzywany,to takie dobre rady na nic tej koleżance się już nie przydadzą...smile
          • angazetka Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:55
            Koleżanka może mieć kolejne dziecko smile
    • anek130 Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:08
      ja się nauczyłam odmawiać smile)

      Ania
    • tosterowa Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:09
      > I co ja mam teraz zrobic? Wlozyc do niego dziecko, kiedy kolezanka wpadnie na w
      > izytacje?

      Jak to zrobisz, to koleżanka znów ci naznosi gratów. Wywal to, albo sprzedaj.
    • blublusia Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:24
      Jeśli jesteś przeciwniczką chodzików to powiedz koleżance że jednak nie będzie Twoje dziecko z tego korzystać, niech zdecyduje co chce z nim zrobić. Może się pogniewać że przyjęłaś jej "dar" i sprzedałaśsmile Ja natomiast używane rzeczy po dzieciach oddaje tym co potrzebują, zamieszczam ogłoszenie "podaruję" i mam z głowy. Zwykle otrzymuję później prośby o informacje kiedy będę mieć kolejne ubranka, zabawki itp smile Cieszy mnie że ktoś z tego jeszcze skorzysta a są to z reguły rzeczy zadbane i w bardzo dobrym stanie. Te gorsze, typu rajstopki i bielizna lądują w śmietniku. Bucików nie polecam nikomu, ale układam ładnie koło śmietników i zwykle ktoś zabiera.

      Na przyszłość odmawiaj jeśli znowu koleżanka będzie chciała Cię uszczęśliwiać na siłę smile

      Pozdrawiam smile
    • malamelania Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:28
      Nie kombinuj, rozwiązanie sytuacji jest bardzo proste: dzwonisz do koleżanki i mówisz, że po namyśle (albo po konsultacjach z mężem, lekarzem, teściową, kimkolwiek big_grin), jesteś przekonana, że nie będziesz korzystać. I chcesz sprzęt zwrócić.
      Jesli koleżanka z ulgą pozbyła się grata, to powie Ci, ze możesz zrobić z nim, co zechcesz. Jeśli jest inaczej - przyjmie z powrotem, ale Ty, jako sprawca zamieszania, powinnaś go dostarczyć.
      Sprzedaż za plecami ofiarodawcy odradzam, będą niesnaski, jesli się wyda.
    • dorry Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:39
      >Czy znajomi/rodzina daja Wam stare zabawki/ubranka? Czy przyjmujecie te dary z usmiechem czy odmawiacie?

      Tak, byłam w takich sytuacjach.
      Ładne rzeczy przyjmuję z wdzięcznością.
      Nie znoszę starych, zużytych, brzydkich gratów. Ostatnio coraz rzadziej się takie zdarzają, na szczęście. Niestety często miewałam kłopot z odmawianiem, chociaż kilka razy udało mi się na to zdobyć.
      Sama raczej nikogo nie obdarowuję, bo według mnie to dość niepewny grunt, a ja nie lubię na własne życzenie czuć się niekomfortowo. Niepotrzebne rzeczy sprzedaję lub wyrzucam.
    • echtom Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:46
      Jako matka wielodzietna dostawałam sporo ubranek dla dzieci i nie miałam z tym problemu - część zostawiałam, część puszczałam dalej charytatywnie i nie przypominam sobie, żeby ofiarodawcy robili inspekcję. Teraz dostaję od koleżanek ciuchy dla siebie, bo wiedzą, że nie znoszę łazić po sklepach wink Kosmiczny problem z prezentem miałam tylko raz, kiedy dostałam od sąsiada pod choinkę kołnierz z nutrii czy norki - taki z pazurkami i sztucznymi oczami uncertain Upchnęłam głęboko w szafie, modląc się, by nie zapytał, czemu nie noszę.
    • ashley36 Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 12:52
      To zależy: jak jest coś, co mi się podoba, to biorę i dziękuję, jak mi się nie podoba, to grzecznie odmawiam. Jak osoba ta naciska, że to takie ładne itp. (ostatnio sukienka dla córki), to grzecznie mówię, że mam inny gust. Niestety.
    • iwoniaw Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 13:48
      Ja przyjmuję dary ubraniowe z uśmiechem, robię segregację i zostawiam te, które się nadają. Reszta - kontener. Gdyby ktoś pytał, czy nie chcę czegoś, co mi jest absolutnie niepotrzebne, podziękowałabym z uśmiechem, że mnie się nie przyda, ale dzięki za pamięć. Sama też oddaję rzeczy po dzieciach z zaznaczeniem, żeby sobie przejrzeć i wywalić, co się nie nadaje, a zostawić to, co się przyda - żeby ktoś nie drżał z niepokoju, czy może sfilcowany sweterek wywalić do śmietnika, czy też przyjdę zrobić inspekcję i się upomnę big_grin

      CytatDlaczego ludzie mysla, ze skoro ja nie kupuje klamotow, to chet
      > nie przygarne ich stare klamoty?


      Ja tam zawsze PYTAM, czy ktoś przypadkiem nie chce mojego starego klamota - i często ludzie chcą, więc daję z poczuciem, że ja sobie robię dobrze, bo zyskuję miejsce, a im, że nie będą pieniędzy na darmo wywalać. A jak nie chcą, to mówią "nie, dzięki" i nie ma sprawy. Jeśli przechowywanie takiej rzeczy wydaje mi się zbyt kosztowne logistycznie i nie mam widoków na sprzedaż, to stawiam obok śmietnika i jeszcze się nie zdarzyło, żeby się chętny nie zaopiekował tego samego dnia.
    • ewasuwek Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 13:57
      ja tak kiedyś robiłam w stosumku do mojej teściowej. Kiedy ona znalazła w domu jakąś niepotrzebną rzecz, przywoziła ją do nas a ja udawałam zadowoloną. Po jakimś czasie wyrzucałam. Głupio mi było odmówić przyjęcia tej rzeczy.
      Od kilki lat jestem jednak bardziej asertywna. Kiedy teściowa pyta czy nie przyda nam się np. kolejna kołdra wyciągnięta z zakamarków pawlacza odpowiadam, że nie potrzebuję, a jeśli ją nam przywiezie to ją na pewną wyrzucę. Nie chcę i koniec.
      Pierwszym krokiem jest powiedzenie NIE CHCĘ...
    • goodnightmoon Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 14:00
      mnb0 napisała:

      > Po jakim czasie moge go opchnac na ebay (moze w ogole nie wypada, skoro to prezent)?

      Uważam, że możesz już teraz. Wypada.
      Koleżance powiesz, że dziecku chodzik nie pasował, nie polubio go i nie chciało używać.

      > Mialyscie kiedys taka sytuacje? Czy znajomi/rodzina daja Wam stare zabawki/ubranka? Czy przyjmujecie te dary z usmiechem czy odmawiacie?

      Jasne, że dają! Jeśli potrzebuję, to przyjmuję z uśmiechem, a jeśli nie to odmawiam.
    • shellerka Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 15:30
      yyyy... ale nie mogłaś powiedzieć, że nie, nie przyda Ci się?

      ja oddałam dzieciowe rzeczy częściowo dwóm koleżankom. oddając zaznaczyłam, że jak nie chcą, nie potrzebują, to brać nie muszą, że sobie mają powybierać, a jak im się znudzi, to mogą zrobić co chcą. wyjątkiem był fotelik samochodowy, który chciałam z powrotem w celu wożenia w nim kolejnego potomka.
    • mruwa9 Re: Wstyd i bezsilnosc 07.12.11, 16:15
      zawsze istnieje ryzyko, ze kolezanka zazyczy sobie zwrotu sprzetu przy kolejnym dziecku, wiec nie ma sily, pocwicz asertywnosc i spytaj wprost, co masz z chodzikiem zrobic, jesli juz nie bedzie wam potrzebny: zwrocic kolezance, podac dalej, wyrzucic?
      W moim otoczeniu naturalna rzecza jest zadawanie tego pytania, gdy sie jest obdarowywanym: co zrobic z rzeczami po zakonczeniu uzytkowania. proste pytanie, prosta, jednoznaczna odpowiedz i nie ma potem niedomowien, ze opchnelas cos na allegro, podczas, gdy poprzedni wlasciciel chcialby rzeczy z powrotem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka