a.niech.to
11.05.07, 16:05
Czytam Was wytrwale i od czasu do czasu wyławiam perełkę w typie postu
Lavendy, ale to za mało jak na odpowiedzialnego, w pełni zaangażowanego
forumowicza. Mój czas na Rozwodnikach dobiega końca. Próbowałam odejść, bo
bliżej mi do singli niż rozwódek/ów, ale nigdzie nie doświadczam właściwej
satysfakcji z forumowania. Próbowałam na Singlach, lecz ich formuła
całkowicie do mnie nie przystaje; oni czekają, marzą, pragnęliby, a ja jestem
w pojedynkę wystarczająco liczebna. Mam zgryza, dokąd się udać, żebym ze
swoją pojedynczością była akurat. Ktoś coś podszepnie?