Dodaj do ulubionych

społeczna znieczulica

15.12.11, 13:46
Zwracam się do mam i przyszłych mam by podzielić się swoimi spostrzeżeniami odnośnie naszego społeczeństwa.
Będąc w 9 miesiącu ciąży stwierdzam że w społeczeństwie panuje totalna znieczulica na to że komuś innemu może być ciężko stać w ogromnej przedświątecznej kolejce do kasy.., że nie mogę wnieść sama 100 kg pudel ze sklepu meblowego do przedpokoju, a Pan łaskawie zostawia mi pudła pod progiem domu, że kupując lampy i chcąc porady doradcy w OBI człapiąc wolno do doradcy wyprzedzają mnie 3 inne pary by ustawić się kolejce do poradę..murowane 45 oczekiwanie w kolejce w miejscu gdzie nie ma gdzie usiąść.

Ja jakoś zanim byłam w ciąży zawsze miałam na względzie ludzi o kulach, starszych z torbami i kobiety z małymi dziećmi czy w ciąży i przepuszczałam...o ja głupia myśląc że kiedy ja będę w takiej sytuacji to będę też mogła liczyć na podobne zachowania..

a gdzie tam.. "świąteczny nastrój " wszystkim się udzielił



Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:50
      Gdzie ojciec dziecka?
      Znając to forum odpowiesz, że marynarz, żołnierz na misji w Afganistanie lub pracuje 24 godziny na dobę i nie może ulżyć żonie w zakupach w OBI czy przy pakunkach z meblami.
      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:56
        no staliśmy razem w tej kolejce w obi
        • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:45
          Pisałaś, że ludzie widząc Ciebie w ciąży kierującą się do działu obsługi klienta Cię wymijali, a nie Twojego męża, chyba że mąż szedł z Tobą Twoim tempem, ale doprawdy nie wiem czemu widząc kolejkę nie odesłał Cię samej abyś poczekała na niego choćby w samochodzie a on sam nie stanął w owej kolejce?
      • kota_marcowa Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:01
        > Gdzie ojciec dziecka?
        > Znając to forum odpowiesz, że marynarz, żołnierz na misji w Afganistanie lub pr
        > acuje 24 godziny na dobę i nie może ulżyć żonie w zakupach w OBI czy przy pakun
        > kach z meblami.

        No dokładnie, to po pierwsze. Po drugie, jak się źle czuję, to nie lezę do marketu w największy tłum, chyba, że po artykuły pierwszej potrzeby. A ludziom tez się spieszy i nie chce im się stać tych 45min, albo źle się czują i skoro widzą jak panna dziarsko pomyka w tłumie z choinką pod pachą, to znaczy, że nic jej nie jest.
        Odnośnie pana z meblami, pewnie sklep świadczy dowóz bez wniesienia ( w większości sklepów tak jest) i panu za targanie mebli nikt nie płaci. Na przywóz mebli umawia się na konkretną godzinę, mogłaś na taką, że będzie wtedy ojciec dziecka, znajomy ktoś, albo dac temu panu ze 2 dychy żeby ci wniósł.

        No i poruszany na tym forum cyklicznie wątek, że ciąża to nie choroba i te co idą na zwolnienie to oszustki i kłamią, bo na pewno czują się świetnie i tylko patrzą jak oszwabic pracodawcę. Więc bądźmy konsekwentni.
        • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:10
          przeczytaj inne moje wpsy:

          czuję się dobrze..ale jednak 9 miesiąc to 9 miesiąc i czasami to zaboli od tak..albo dziecko kopnie.. jest się kilkanaście kilo do przodu więc też nie jest łatwo stać

          co do męża to jest ' pod ręką' ale nie non stop bo pracuje...
          pewne rzeczy jednak urządzając pokój dl a dziecka trzeba wybrać razem

          transportu inaczej nie można było ustawić



          • h2so4_pl Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:14
            Nie opowiadaj bajek z transportem. Ostatnio przy przeprowadzce i remocie miałam mnóstwo zakupów i zawsze udało sie negocjować godziny przywozu mebli/sprzętu/wizyty kurierów itd.
            • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:17
              hahahaha... czy Ty wiesz co się dzieje w sklepach przed świętami...
              rozumiem że stałaś obok i negocjowałaś godziny dowozu...
              a mi szczególnie zależało bym była akurat sama by mogła wypróbować empatię ludzi...

              proszę...bo mnie brzuch boli od śmiechu
              • h2so4_pl Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:20
                Wiem co dzieje się przed świętami w sklepach. I wiem, że godziny można negocjować. A z takim podejściem daleko nie zajedziesz.
              • asiaiwona_1 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:22
                inka.32 napisała:

                >
                > a mi szczególnie zależało bym była akurat sama by mogła wypróbować empatię ludz
                > i...
                >

                no to ja już nie mam nic więcej do powiedzenia
                • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:25
                  to było ironicznie
              • jamesonwhiskey Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:30

                > hahahaha... czy Ty wiesz co się dzieje w sklepach przed świętami...

                to sie spytam po h... tam chodzisz w najwiekszy tlok
                obi po swietach tez bedzie otwarte
                lampe mozna kupic w sklepie internetowym

                kurier tez ma swoje zajecia a nie rozpakowywanie ci mebli
                siedz na dupie i odpoczywaj a nie sie blakasz w niewiadomym celu
              • sueellen Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:27
                No patrz pani! A ja urodziłam w 25 grudnia dwa lata temu, wigilię wyprawiłam, zakupy zrobiłam i pokój dziecka urządziłam według siebie i sama kupując, wybierając i wnosząc bo mój m w tym czasie zap..ł aż się kurzyło by móc po narodzinach wziać 2 miesiace wolnego. I to wszystko w kraju w którym NIKT NIGDY kobiecie w ciaży czy z małym dzieckiem, inwalidzie czy staruszce nie ustępuje. Żyjemy wszyscy i mamy sie dobrze.
                Ani Ty ani Twój brzuch nie jesteście centrum tego świata. Naprawdę.
                • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:37
                  Cytat
                  No patrz pani! A ja urodziłam w 25 grudnia dwa lata temu, wigilię wyprawiłam, zakupy zrobiłam i pokój dziecka urządziłam według siebie i sama kupując, wybierając i wnosząc


                  Suellen, ale to też nie chodzi o to, że każdy ma być stachanowcem i w dzień porodu przenosić wory po 50kg ziemniaków (i traktować to jako obowiazującą normę) tongue_out

                  Ot, po prostu mierzyć siły na zamiary. Skoro wiem, że najprawdopodobniej nie ustoję w kolejce w markecie, to się do tego marketu nie fatyguję jeżeli naprawdę nie muszę. Jeśli się jednak pofatygowałam do marketu i okazało sie, że źle obmierzyłam te siły i jednak nie ustoję - proszę o przepuszczenie. Niemal zawsze działa.
                  • paszczakowna1 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 16:13
                    > Suellen, ale to też nie chodzi o to, że każdy ma być stachanowcem i w dzień por
                    > odu przenosić wory po 50kg ziemniaków (i traktować to jako obowiazującą normę)
                    > tongue_out

                    Na dwa dni przed terminem planowej cesarki ze względu na stan siatkówki zrobiłam sobie spacer na jakies 12 km (częściowo niechcący, bo przypadkowo z mężem obeszliśmy wokoło Ogród Botaniczny w Piasecznie, zanim znaleźliśmy bramę). Traktuję to jednak raczej jako dowód chwilowego zidiocenia niż powód do chwały.

                    PS Kotula, z ciekawości, tobie zalecili cesarkę ze względu na degenerację siatkówki?
                    • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 16:23
                      Cytat
                      Kotula, z ciekawości, tobie zalecili cesarkę ze względu na degenerację siatkówki?


                      Uhm, dokładnie tak. To jeden powód, drugi jest taki, że jestem po 2 cesarkach i ewentualnie pan doktor mógłby zaryzykować poród naturalny, ale woli nie.
                      • paszczakowna1 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 23:47
                        > Uhm, dokładnie tak. To jeden powód, drugi jest taki, że jestem po 2 cesarkach i
                        > ewentualnie pan doktor mógłby zaryzykować poród naturalny, ale woli nie.

                        A, to insza inszość. Mi w swoim czasie tylko ze względu na degenerację (chyba mamy to samo) i czasem się zastanawiam, czy słusznie.
                  • sueellen Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 17:19
                    No właśnie. Czułam się swietnie i dlatego wszystko sama robiłam. Może dlatego urodziłam troszkę (tydzien) wcześniej i w ciągu 2 godzin? Bo nie bałam się wysiłku fizycznego który może był wtedy spory dla mnie ale dziś normalny?

                    Ciekawi mnie jak babki w ciąży które mają np dwulatki sobie radzą? Sama planuję drugie dziecko ale wtedy już nie będę musiała taszczyć pierwszego z wózkiem więc jakoś dam radę, ale co robią babki które mają takiego np 18-miesięczniaka i są w pod koniec drugiej ciąży a zakupy muszą zrobić i posprzątac i na spacer wyjsć bo mąż w pracy...
                    • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 17:32
                      Suellen, no więc chodzi o to, że każdy się czuje inaczej i w zależności od tegoż samopoczucia powinien mierzyć siły na zamiary.

                      Ja po pierwszych dwóch ciążach też psy wieszałam na tych, co w ciązy umierają i jęczą, bo ja to panie dzieju na uczelnię codziennie biegałam, z dzieckiem niespełna rocznym (róznicę 15mcy mam) na plac zabaw, pani rozumi, a te gwiazdy nie mogą? spuchnięte nogi, phyyy, mi też puchły, i co, biegałam jak gazela, bolące plecy? phyyy, paracetamol i do przodu, a w ogóle to ciąża to nie choroba i człowiek się w niej czuje doskonale.

                      A potem przyszła trzecia ciąża i już nie jestem taka hop siup do przodu tongue_out oraz teraz dopiero wiem, co to są spuchnięte nogi i jak to może k...a boleć, do płaczu włącznie. I teraz dopiero wiem, co to znaczą bolące plecy, jak człowiekowi przychodzi siedzieć parę godzin przed ekranem i pracować ;-P.
                      I po prostu dni już odliczam do 3 stycznia, bo czuję się cholernie niesprawna i częściowo zależna od innych (mimo naprawdę dobrych chęci i nieunikania wysiłku) i nie znoszę tego uczucia.
                    • nutka07 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 18:20
                      Ja tak mialam.
                      Kazda nastepna ciaza byla dla mnie coraz gorsza.
                      W koncowce drugiej ciazy mialam 18miesieczniaka.
                      W koncowce trzeciej mialam niespelna 4latke i dwulatka i przez cala ciaze czulam sie fatalnie i pod koniec bardzo duzo lezalam.
                      Nie stalabym 45min. w kolejce z wielkim brzuchem zeby poradzic sie na temat lampy, a jakbym nie byla w ciazy to tez bym tyle nie stala wink
                      Jezeli sie zle czulam to nie sprzatalam i nie wychodzilam na spacer. Wykonywany byl plan minimum.
              • madzioreck 'Hahahaha" 15.12.11, 22:41
                inka.32 napisała:

                > hahahaha... czy Ty wiesz co się dzieje w sklepach przed świętami...

                Hahahahaha - a Ty pierwszy raz się zorientowałaś, co to okres przedświąteczny? Musiałaś koniecznie zostawić to całe urządzanie na 9-ty miesiąc ciąży, który dodatkowo przypada w tak wariackim czasie, przed świętami? No błagam. Ludzie są, jacy są, nic na to nie poradzisz, że udają, że nie widzą, ale ja bym sobie chyba tak źle sama dodatkowo nie zrobiła.

                A po drugie - czy Twój chłop nie mógł zając miejsca w kolejce, tylko musiał dać się wyprzedzić tym trzem parom? Nie mogłaś się "doczłapać" chwilę po mężu?
          • martaborys Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:29
            Ja Ciebie rozumię. Pamiętam jak sama w w 9 miesiącu ciży latałam po całym mieście od urzędu do urzędu bo nikt mi nie chciał skserować jednej kartki z wynikami. Lekarka prosiła o ksero i więc tak : w przychodni kasera nie ma, poszłam do poblskkiego urzędu pracy tam pani powiedziała że nie kserują i tak dalej trwała moja wędrówka po mieście. Szlam i płakałam że nikt nie chce mi głupiego ksera zrobić. Nawarstwiło się parę spraw, jeszcze że wróciłam z zagranicy i lekarka nie chciała uznać mi dokumentu E112 o przeniesienie leczenia do polski, było mi żle i smutno że tak mnie traktują w ojczystym kraju gdzie zagranicą pamiętam jak pielęgniarka latała mi z pomocą i wydzwaniała po szpitalach o moje wyniki bo się martwiłam.Jakoś nie było problemu i chętnie mi pomogła.
            • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:31
              przykre... uncertain
            • mozambique Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:40
              a ja nie rozumiem słowa "rozumię"

              to w jakims narzeczu ?
            • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:50
              Cytat
              Szlam i płakałam że nikt nie chce mi głupiego ksera zrobić.


              Hint: istnieje coś takiego jak punkt robienia odbitek ksero. Za max. 30gr strona. Polecam gorąco.

              Zresztą, co ja piszę - zaraz się pewnie dowiemy, że chodziłaś po centrum wsi, gdzie takich punktów nie ma, wszędzie tylko spichrze i chlewiki oraz sklepy spożywcze Społem.
              • martaborys Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:57
                Puknij się w łeb kobito i życzę tobie tego samego smile
                • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:01
                  martaborys napisała:
                  > Puknij się w łeb kobito i życzę tobie tego samego smile

                  Rozumiem, że jak argumenty merytoryczne się skończyły, to zaczynają się chamskie odzywki. Cóż, bywa i tak smile
              • ciociacesia bo punkty ksero to na kazdym rogu 15.12.11, 15:12
                jak dziura powiatowa, a babka nie studentka/uczennica to i moze nie wiedziec gdzie znajduje sie jedno z dwóch kserów w miescie. u nas sa 2, oba w centrum, w przeciwnieństwie do przychodni...
                • mama_kotula Re: bo punkty ksero to na kazdym rogu 15.12.11, 15:20
                  ciociacesia napisała:

                  > jak dziura powiatowa, a babka nie studentka/uczennica to i moze nie wiedziec gd
                  > zie znajduje sie jedno z dwóch kserów w miescie. u nas sa 2, oba w centrum, w p
                  > rzeciwnieństwie do przychodni...

                  No tak jak pisałam wyżej - spichrze, chlewiki i sklepy społem tongue_out

                  Cesia, pracowałam w Urzędzie Skarbowym. Były w nim 2 urządzenia do kserowania, na oba trzeba było mieć uprawnienia, połowa pracowników nie znała kodów na uruchomienie ksero i z reguły były one zajęte. Ludzi z zewnątrz się odsyłało, raz - koszty, dwa - logistyka i czas. Pani w widocznej ciąży zapewne by została obsłużona, choć nie wykluczam, że przy obłożeniu ksero takim, jak było na co dzień, również by jej odmówiono (albo kazano by poczekać aż się plik przekseruje, ksero programowalne, w trakcie kserowania 300 odbitek - co było na porządku dziennym - nie ma szans na przerwanie i dołożenie karteczki). I to nie jest, do cholery, znieczulica, naprawdę. Jak i nie jest znieczulicą większość zarzutów autorki wątku.
                  • ciociacesia ja nie mowie ze nie 15.12.11, 17:02
                    ja tylko o tym ze pani miala wszelkie prawo popasc w rozpacz z bezsilnosci i rzeke lez wylac nad durna kartkom do skserowania
          • kitka05 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 16:34
            inka.32 napisała:
            > czuję się dobrze..ale jednak 9 miesiąc to 9 miesiąc i czasami to zaboli od tak.
            > .albo dziecko kopnie.. jest się kilkanaście kilo do przodu więc też nie jest łatwo stać
            > co do męża to jest ' pod ręką' ale nie non stop bo pracuje...
            > pewne rzeczy jednak urządzając pokój dla dziecka trzeba wybrać razem

            To trzeba było to robić wcześniej, a nie na ostatnią chwilę, w dodatku przed świętami, gdzie wiadomo że ludzi w sklepach dużo. A jak idziesz wolno, to nie dziwne że Cię inni wymijają. Chyba z racji Twojego stanu nie myślisz że inni ustawią się w korowodzie i będę Cie prosić abyś łaskawie doszła jako pierwsza do doradcy. A mąż też w ciąży że nie może szybciej do niego dojść i zająć kolejki?
          • katriel Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 21:44
            > pewne rzeczy jednak urządzając pokój dl a dziecka trzeba wybrać razem
            Skoro nie urządziłaś pół roku temu, to już nie urządzaj. Niemowlęciu pokój
            niepotrzebny: śpi z rodzicami, bawi się gdzie popadnie. A dla starszaka
            urządzisz na spokojnie za rok albo dwa.
    • asiaiwona_1 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:53
      -nkorzystaj z kas uprzywilejowanych
      - za wniesienie dalej niż to umowa przewiduje można chyba dopłacić, albo męża zagonić (sama chyba w ciążę nie zaszłaś)
      - nie widzę powodu by zwalniać do twojego tempa i człapać za tobą. Każdy idzie swoim tempem. Poza tym nie masz chyba wypisane na czole, że idziesz do pracownika sklepu z pytaniem.
      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:55
        mąż w pracy , w innych godzinach nie byli wstanie przywieźć..pewnie zapłacić mogłam za zrobienie dosłownie kroku przez próg
        • asiaiwona_1 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:01
          inka.32 napisała:

          > mąż w pracy , w innych godzinach nie byli wstanie przywieźć..pewnie zapłacić m
          > ogłam za zrobienie dosłownie kroku przez próg

          akurat w obi miałam okazję robić zakupy z dowozem do domu. Jest bardzo duży przedział godzin, w których można się umówić na dostawę. jakoś mam wrażenie, że mąż siedział schowany w pokoju, a ty poskąpiłaś dodatkowej opłaty i liczyłaś, że pan z dostawy zlituje się nad twym wielkim ciążowym brzuchem i wniesie ci meble do pokoju, pewnie jeszcze rozpakuje, skręci i pozabiera kartony big_grin
          • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:16
            to masz złe wrażenie..bo dowóz nie był z OBI..i nie było innych godzin dowozu niż wtedy kiedy jestem sama

            I tak zapłaciłam za transport za wniesienie nie..bo jak piszą w umowie transportowej " do wejścia do domu..ale obok wejście do garażu już się nie liczy dla Pana
            • h2so4_pl Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:19
              Kobieto to wyciąga się 50 czy 100 zł i daje facetowi z firmy. Nie tylko wniesie ale i ułozy we wskazanym miejscu. Tu nie chodzi o empatię.
              • sueellen Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:36
                Potrafie sobie wyobrazić, że jak chłop robi dostawy ciężkich kartonów dzień w dzień to może mieć permanentny ból pleców i całkowity brak empatii dla chwilowego, jakby nie było brzucha autorki. Baby w ciąży naprawdę nieraz fiksują.
        • h2so4_pl Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:03
          Nie jestem w ciąży. Zamówiłam meble, ale ani ja, ani mąż ani syn nie chcieliśmy nosić więc za przeniesienie kilkunastu metrów i poskręcanie zapłaciliśmy. Proste i jasne. I nawet dość tanie.
        • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:51
          Ale pisałaś, że akurat w OBI byliście razem? I co? Mąż ciężko chory, że człapał tempem ciężarnej w 9-miesiącu ciąży?
          Poza tym nawet przedszkolak wie, że przed świętami w grudniu największe kolejki, pokoik dziecięcy równie dobrze można było urządzić dwa miesiące wcześniej. I Ty miałabyś więcej siły na wędrówki po sklepach i kolejek mniej i mniejsza szansa, że urodzisz nieco przed czasem i przyjdziesz z dzieckiem do nieumeblowanego pokoiku.
      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:58
        dzieliło mnie o doracy 2-3 metry wołając już do niego...kierunek był jednoznaczny
        ale z premedytacją Panie LECIAŁY by być pierwsze

        i nie chodzi o zwalnianie ale o zwykłą ludzką empatię
        • sadosia75 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:03
          Trzeba było poprosić, żeby Cię przepuściły do tego sprzedawcy.
          Nie oczekuj od innych tego, że sami się domyślą, że możesz się źle czuć.
          Jeśli poprosisz o pierwszeństwo to 90% ludzi Ci go udzieli. a tymi 10 % nie warto się przejmować.
        • asiaiwona_1 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:05
          inka.32 napisała:

          > dzieliło mnie o doracy 2-3 metry wołając już do niego.

          Na miejscu doradcy olałabym klientkę która drze ryja z 3 metrów licząc, że doradca jak piesek przybiegnie do nogi by z radością panią obsłużyć.
    • dominikaonline Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:53
      Inko - moja rada jest taka...
      W 9 miesiącu ciąży to ty raczej skup się na:
      - pakowaniu torby do szpitala
      - relaksie przed porodem
      - planach radosnego powitania maleństwa na świecie

      a nie uprawiaj:
      - stania w ogromnej przedświątecznej kolejce do kasy..
      - wnoszenia sama 100 kg pudel ze sklepu meblowego
      - kupowania lampy w OBI


      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:59
        nie którzy muszą się jeszcze urządzić przed przyjściem dzieciaczka na świat


        • babunia_wygodka Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:23
          inka.32 napisała:

          > nie którzy muszą się jeszcze urządzić przed przyjściem dzieciaczka na świat

          Ta, jasne. Bo o tym że będziesz mieć dziecko dowiedziałaś się 2 tygodnie temu.

          Panuj, kobieto, trochę nad swoim syndromem gniazdowania.
          • niutaki babunia:) 15.12.11, 16:30
            babunia_wygodka napisała:
            > Ta, jasne. Bo o tym że będziesz mieć dziecko dowiedziałaś się 2 tygodnie temu.
            genialnebig_grin pzdr
            • inka.32 Re: babunia:) 15.12.11, 18:31
              niegenialne... ale Panie jak zwykle wnioskują nie wiadomo z czego..
              nie mogłam niczego wcześniej kupić bo mieszkanie odebrałam dopiero co..bo odbiór się przedłużył ze strony developera
              nie było jak wcześniej robić zakupow w ciemno, bez lokalu, wystroju itp, wiedząc że jak mały sie pojawi to przez najbliższe kilka miesięcy nie będę mogła urządzić mieszkania..
              a mieszkać bez lamp, lodówki, pralik, mebli , łóżka raczej nie można...

              ale Panie wszystkie wolą wnioskować z nieba
              • nutka07 Re: babunia:) 15.12.11, 18:47
                Alez jak najbardziej, bedziesz mogla urzadzac mieszkanie.
                Wszystko na spokojnie.
                Nie spinaj sie tak wink brzuch bedzie pusty to lzej bedzie.
              • mama_kotula Re: babunia:) 15.12.11, 19:00
                Cytat
                nie mogłam niczego wcześniej kupić bo mieszkanie odebrałam dopiero co..bo odbiór się przedłużył ze strony developera
                nie było jak wcześniej robić zakupow w ciemno, bez lokalu, wystroju itp, wiedząc że jak mały sie pojawi to przez najbliższe kilka miesięcy nie będę mogła urządzić mieszkania.


                Po 100 postach w wątku pani zaczęła argumentować logicznie i spójnie, zamiast rozpaczać. Brawo.

                A można było napisać o tym na początku, albo po pierwszym zarzucie pt. "nie mogłaś kupić wcześniej?", zamiast w co drugim poście załamywać ręce i pluć naokoł, jakie to społeczeństwo jest nieużyte i wystawić sobie takie a nie inne świadectwo.
                • babunia_wygodka Re: babunia:) 16.12.11, 10:53
                  mama_kotula napisała:

                  > Cytat
                  > nie mogłam niczego wcześniej kupić bo mieszkanie odebrałam dopiero co..bo odbió
                  > r się przedłużył ze strony developera
                  > nie było jak wcześniej robić zakupow w ciemno, bez lokalu, wystroju itp, wiedzą
                  > c że jak mały sie pojawi to przez najbliższe kilka miesięcy nie będę mogła urzą
                  > dzić mieszkania.
                  >

                  >
                  > Po 100 postach w wątku pani zaczęła argumentować logicznie i spójnie, zamiast r
                  > ozpaczać. Brawo.

                  Ta logika to i tak nie jest za bardzo normalna. Jak się deweloper spóźnia to się przygotowuje do rodzenia w dotychczasowym domu, a nie liczy na to że "tym razem na pewno zdąży". Zresztą do kupienia łóżeczka dziecinnego to nie potrzeba aż nowego mieszkania, a całą resztę można kupić później.
                  Miesiąc czy dwa dodatkowe by ich nie zabiły, nowe mieszkanie też by im nie zgniło przez ten czas.

    • sarling Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:56
      O, kochana! Zaraz doświadczysz społecznej znieczulicy po wielokroć. Co tam znieczulicy! Wścieklizny raczej. Idę po popcorn i colę.
      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:01
        jasnowidz czy co ?
        jak napisała tak się stało
      • attiya Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:26
        a kawa może być ? smile
        a ja tam Tobie Inko życzę jak najmniej bolesnego porodu i zdrowego dziecka smile
    • mozambique Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:56
      a ty gdizes sie urodzila ?

      dosatwa mebli jest do drzwi budynku , za wniesienie do domu jest dodatkowa opłata , i dla ciezarnej, , i dla staruszki , i dla mnie operacji kregoslupa , na tym sklep zarabia , nie wiesz tego ?

      akurat w POLsce ciezarne w kasach sklepów obsługiwane sa poza kolejnoscia albo w kasach pierwszenstwa , nie wiesz tego ?

      a po porade w/s lamp - to myslisz ze owe 3 pary nie mają prawa poruszac sie we wlasnym tempie ?

      to nie znieczulica
      to kapitalizm

      Ja jakoś zanim byłam w ciąży zawsze miałam na względzie ludzi o kulach, starsz
      > ych z torbami i kobiety z małymi dziećmi czy w ciąży i przepuszczałam."

      i wnosilac komus do chalupy 100kg mebli ??????
      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:00
        Kasa dla uprzywilejowanych była zamknięta

        pewnie że każdy ma prawo do poruszania się we własnym tempie..
        ale z empatią to wszyscy są na bakier
        • martialis Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:04
          Wiesz, nie obraź sie, ale o brak empatii to ja jednak oskarżyłabym na Twoim miejscu przede wszystkim męża/ojca dziecka... uncertain
          • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:21
            nic nie wiesz ..wiesz w ciemno nie oskarżaj..
            zbyt wiele osób widzę że na forach wnioskuje..i to w 99% nietrafnie..

            już się okazało że mąż to marynarz.., że nie ma empatii, że siedzie w pokoju itp bzdury...

            same wysnuwanie błędnych wniosków i snucie opowieści..

            ech...
            • babunia_wygodka Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:25
              inka.32 napisała:

              > nic nie wiesz ..wiesz w ciemno nie oskarżaj..
              > zbyt wiele osób widzę że na forach wnioskuje..i to w 99% nietrafnie..
              >
              > już się okazało że mąż to marynarz.., że nie ma empatii, że siedzie w pokoju i
              > tp bzdury...
              >
              > same wysnuwanie błędnych wniosków i snucie opowieści..

              W takim razie ojciec dziecka to po prostu niezaradna c*pa.
              • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:26
                o rany czytaj ze zrozumieniem
                • babunia_wygodka Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:35
                  inka.32 napisała:

                  > o rany czytaj ze zrozumieniem

                  No właśnie czytam. Facet z Twojej opowieści po prostu bezwolnie drepcze za żoną i nie wykazuje żadnej inicjatywy.
            • martialis Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:34
              Wiem po sobie, jestem w ciąży i nie idę na zakupy, gdy jest najwięcej ludzi, w większości mąż to jednak załatwia (też pracuje, wiesz?), a jak już idę to mam na względzie to, że innym też jest źle, ciężko, nie mają czasu, a skoro ja wybrałam się w takim stanie, to założyłam, że mam siłę na stanie w kolejkach, by kupić sobie niezbędną do przeżycia lampę.
              Kupuję tam, gdzie firma dostosowuje się do mnie, jako klienta z godzinami dowozu (konkurencja jest dziś aż za duża), albo w ostateczności płacę za wniesienie przykładowo pralki.
            • martaborys Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:54
              Teraz to wszystkie takie mądre, a pewnie jak same były w ciąży to oczekiwały choć zrozumienia . Uwaga bo kobieta kobiete zagryzie sad Pozdrawiam
        • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:29
          inka.32 napisała:

          > Kasa dla uprzywilejowanych była zamknięta

          Wówczas prosi się obsługę o otwarcie, a obsługa - z tego co się orientuję - ma obowiązek otworzyć.


          > pewnie że każdy ma prawo do poruszania się we własnym tempie..
          > ale z empatią to wszyscy są na bakier

          Ech, żebyś nie umarła przypadkiem z tej rozpaczy nad brakiem empatii tongue_out

          I przychylam się do zdania jednej z poprzedniczek - w 9 miesiacu ciąży latanie po sklepach i kupowanie mebli to średni pomysł. Za niespełna 3 tygodnie mam termin, do sklepu łażę jak mam ochotę i siłę - większość rzeczy, w tym i meble, kupuję przez Internet (ewentualnie sprawdzam w Internecie ofertę i mój partner jedzie na zakupy do stacjonarnego z dokładnymi wytycznymi), pan kurier wnosi w zębach na 2 piętro, po uprzednim ustaleniu albo i bez ustalenia.
    • h2so4_pl Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 13:59
      Jestem za tym, aby słabszym ( niekoniecznie kobitom w ciąży czy z małymi dziećmi, ale w ogóle słabszym) pomagać, ale również za tym, aby ci słabsi nie wykorzystywali w sposób bezwzględny tych, którzy chcą pomóc . I tak: kobiecie w ciąży nic sie nie stanie jeśli poczeka w kolejce przez 2-3 minuty. Jeśli ma coś się stać to niech nie opuszcza domu bo jest to niebezpieczne dla jej i dziecka zdrowia.
      Pan ze sklepu meblowego tak samo nie wniesie 100 kg pudeł kobiecie ciężarnej jak i 90 letniemu staruszkowi czy 20 letniemu młodzieńcowi jeśli mu się za to nie zapłaci. Trudno- to kosztuje.
      W OBI w dziale oświetleniowym tzw doradcy są do odstrzału.
      Ciąża jest stanem wyjątkowym, w którym kobieta jest wyczulona na wszystko wokół. Mamy małych dzieci też bywają zaślepione na potrzeby innych.
      A może by tak warto żyć w symbiozie? Ustąpić miejsca ciężarnej kobiecie, ale ona gdy już na świecie pojawi się potomek niech nie tarasuje wózkiem przejścia, klatki schodowej i całej powierzchni wspólnej.
    • guderianka Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:01
      A poprosiłaś kogoś z kolejki by Cię przepuścił ? Pana by wniósł meble do domu? Doradcę w OBI by obsłużył Cię poza kolejnością bo jest ci ciężko i nie ma gdzie usiąść ?
      Pewnie, że fajnie by było by każdy czytał w myślach(brzuchu) ale ; proście a będzie wam dane..
      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:05
        Poprosiłam Pana by mi wniósł paczki - odmówił

        Nikogo w kolejce nie prosiłam ponieważ nie mam we krwi domagać się głośno.. spróbowałam z meblami i koleś wyrwał aż miło..

        co do kolejek przy kasach uprzywilejowanych to korzystam jeśli są czynne..co nie zmienia faktu że mimo iż znaczek kobiety ciężarnej widniał nad kasą to pewien " miły" Pan zwrócił mi uwagę że on ma przecież tylko 10 produktów a ja to cały wózek...wskazałam mu palcem znaczek..to jedynie strzelił buraka i zamilkł
        • asiaiwona_1 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:10
          inka.32 napisała:

          > Poprosiłam Pana by mi wniósł paczki - odmówił

          bo mu nikt za to nie płaci. Mogłaś dać 2 dychy czy 50 zł i a pewno by ci pomógł
          >
          > Nikogo w kolejce nie prosiłam ponieważ nie mam we krwi domagać się głośno.

          a inni nie mają we krwi czytać w twoich myślach, że masz ochotę na przejście bez kolejki
          >
          > .co ni
          > e zmienia faktu że mimo iż znaczek kobiety ciężarnej widniał nad kasą to pewien
          > " miły" Pan zwrócił mi uwagę że on ma przecież tylko 10 produktów a ja to cał
          > y wózek...wskazałam mu palcem znaczek..to jedynie strzelił buraka i zamilkł

          no i to już problem pana. Strzelił buraka, bo faktycznie głupio się zachował.
        • guderianka Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:21
          A dlaczego odmówił? Uzasadnił? Czy nie, bo nie, bo jest pozbawiony empatii ?

          To, że Ty masz problem z głośną artykulacją swoich oczekiwań/praw to już Twój problem a nie kolejki. Jeśli wolisz z miną cierpiętnicy stać i milczeć zamiast poprosić o przepuszczenie- to trudno. Fakt, że konieczność egzekwowania swoich praw może być rozczarowująca, bo człowiek chcialby, żeby każdy mu ustępował, drzwi otwierał, pomagał nosić ale ..czasy mamy jakie mamy...W dużej mierze to same sobie zgotowałyśmy ten los, a zaczęło się od palenia staników na stosie wink
        • jamesonwhiskey Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:35
          > Poprosiłam Pana by mi wniósł paczki - odmówił
          >

          a poparlas prosbe banknotem czy liczylas na empatie
    • ruda_henryka Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:03
      Jesteś samotna matką?
      Ja w 9 miesiącu ograniczałam się do wejścia do sklepu, pokazania palcem towaru i wyjścia, a pan małżonek w pocie czoła nosił zakupy, pudła, farby do remontu i stał w kolejkach. To jest idealny czas kiedy małżonek może się wykazać w tym zakresie.
      I kasy dla uprzywilejowanych tez są, więc należy korzystać, bo kiedy jak nie teraz.
      Ja spiesząc się do kasy idę swoim tempem, a nie oglądam się za każdym czy to nie przypadkiem kobieta z brzuchem. Mam w domu małe dziecko i ograniczony czas, ale jak kobieta w ciąży poprosi to zawsze przepuszczam.
      • edelstein Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:10
        Zle forum wybralals tu empatia dotyczy tylko zwierzattongue_out po postach mozesz dokladnie zobaczyc jak to z ta empatia jest,szczegolnie u ematek.Wspolczuje i pozdrawiam.Niestety trzeba miec twarda d... .
        Na szczescie ja cala ciaze mialam miod,cud i maline i teraz tez mam,ale ja moeszkam w kraju gdzie malo jest ematek.Na szczescie.
        • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:12
          powiem Ci że największą znieczulica objawia się właśnie u kobiet...

          co jest dla mnie totalnie niezrozumiałe..
          • h2so4_pl Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:17
            Sorry, ale jak to sobie wyobrażasz i dlaczego wszystkich od razu posądzasz o znieczulicę? A może jedna z pań nie chciałą Cie przepuścić bo w domu zostawila małe dziecko z mężem, który biegł do pracy, albo z kilkulatkiem? A inna miałą kogoś chorego- np. ojca po wylewie? Jeszcze inna musiała być za godzinę w pracy, a jeszcze inna sama źle się czuła?
            • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:24
              ja tego nie wnioskuję na podstawie jednego przypadku ..ale obserwacji gdzieć tak od 6-7 miesiąca ciąży kiedy to już była mocno widoczna..

              pewnie zawsze ktoś mógł też się źle czuć, mieć dziecko itp..itd..tego nikt nie wie
              • h2so4_pl Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:30
                No to przyjmij do wiadomości, że dziś ludzie żyją w pędzie, mają mnóstwo swoich spraw, pilnych i bardzo pilnych, choruja im dzieci, rodzice, sami mogą nie czuć się najlepiej ( z bolesnymi miesiączkami włacznie). Takie życie.
            • edelstein Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:24
              Oczywiscie,w kolejce do kasy stoja zawsze osoby ciezko doswiadczone przez zycie z pieciorguem chorych dzieci,niedoleznym mezem i cala rodzina po wylewach.Takie rzeczy to w T-mobilebig_grin
              • h2so4_pl Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:33
                A możesz to wykluczyć?
                • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:06
                  Kiedyś (sama od siebie, bez prośby) przepuściłam Panią (młodą) z jednym produktem, Pani mi bardzo wylewnie dziękowała, dodając że dobrze że ją przepuściłam bo zostawiła dziecko w samochodzie (tak, wiem tongue_out powinnam donieść służbom że zostawiła samo dziecko tongue_out ), innym razem przepuściłam inną młodą kobietę (nie niepełnosprawną i nie w ciąży), wcześniej z rozmowy ze sprzedawczynią na innym stoisku podsłuchałam, że w domu czeka na nią chory przedszkolak, nie miała tego wypisanego na czole, podobnie jak nie mają podobnych rzeczy wypisanych na czole inne kobiety, te zostawiające na chwilę chore dziecko w domu aby zrobić drobne zakupy albo chorego na Alzheimera ojca albo spieszące się do szpitala.
                • edelstein Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 16:12
                  Odpowiem tak jak odpowiadaja autorce,meza nie maja,w
                  domu niech siedzatongue_out
              • mozambique Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:53
                A SKĄD - w kolejkach stoja same KUlczykowe, NIemczyckie i Palikotowe, traktujac to jako cieakwa rozrywke miedzy porannym masazem a popołudniowym fryzjerem
          • edelstein Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:22
            Biorac pod uwage ilosc jadu na forum jematka,“flustracje“itd. to podejrzewam,ze emtaki chodza ze “zla,kwasna“mina,nic dziwnego,ze nikt im potem nie chce ustapic,boja sie atakuwinkbedac juz jematkami odplacaja pieknym za nadobne,efekty widac w realu i na forum.Zwyczajnie miej to tam gdzie kregoslup traci swa szlachetna nazwe.Ja bym ci ustapila bez problemu,ale ja nie czuje sie zobowiazana robic za naczelna kobre na forumbig_grin
          • mozambique Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:36
            MÓJ BOZE - ZNIECZULICA ???????

            jakby cie kapo w obozie do łupania kamieni w wysokeij ciazy batem gonił to bys mogla mówic o znieczulicy

            a nie o wtedy gdy DORADCA w markecie obsłuzył ludzi stojacych przed toba a nie zamiatał pył spod twych nóg
            znaj miarę !

            jakbys nie wiedziala , to wkraju najbardziej opiekunczym czyli w USA ciąza czy widoczne inwaliidztwo nie jest zadnym powodem do uprzywilejowanego traktowania
            • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:37
              nie ma to jak odpowiednia perspektywa do problemu
              • mozambique Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:38
                no włąsnie - przydałoby sie trzeźwe spojrzenie
            • ruda_owca Re: społeczna znieczulica 16.12.11, 12:42
              > jakbys nie wiedziala , to wkraju najbardziej opiekunczym czyli w USA

              Od kiedy to USA jest najbardziej opiekunczym krajem i czym to sie objawia?
        • nika_75 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:24
          Byłam dwa razy w ciąży i wielokroć było mi diabelnie smutno, a nigdy nie byłam osobą o postawie roszczeniowej. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, dopóki sama nie doświadczyłam tego, że kobieta w ciąży pod względem społecznej sympatii jest w tej samej grupie co zgrzybiały staruszek czy głośne dziecko.
    • kroliczyca80 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:26
      Ja kobietom w ciąży, staruszkom i inwalidom ustępuję zawsze, chyba że:
      -nie są sami, jak Ty z mężem (wówczas idziesz sobie usiąść na ławeczce, a mąż stoi)
      -od pierwszego spojrzenia od razu pyskują (bo im się należy)

      A poza tym uważam, że kobieta w 9. miesiącu ciąży nie powinna pchać się w tłum dla bezpieczeństwa swojego i dziecka. Pamiętam swoją końcówkę (też grudzień) i to, jak starałam się chronić brzuch np. w tramwaju. Ludziskom łokcie są głównie po to, żeby wbijać je w brzuchy ciężarówek.
    • princess_yo_yo Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:27
      ale to zakrawa na powazne problem jesli chodzi o obsluge klienta a nie spoleczna znieczulice.

      wydaje mi sie ze to normalne ze dostawa zwlaszcza rzeczy ciezkich polega na tym ze stawia sie tam gdzie maja byc, jak sie nie pytaja gdzie postawic to trzeba poprosic o zostawienie sprzetu/pudla w odpowiednim miejscu.
      doradca w sklepie, jak sie z nim nawiazalo juz kontakt (wzrokowy czy jakis inny) i wie ze potrzebujesz pomocy to chyba sam sie powinien pofatygowac zeby skrocic dystans zwlaszcza ze chyba ma nogi, jak go ktos zaczepi w miedzyczasie to powiedziec mu zeby poczekal albo skierowac do kogos innego kto mu moze pomoc.

      jak dla mnie to jest normalne zachowanie w takich sytuacjach, czy klient w ciazy, o kulach czy zupelnie sprawny.
      • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:38
        Cytat
        wydaje mi sie ze to normalne ze dostawa zwlaszcza rzeczy ciezkich polega na tym ze stawia sie tam gdzie maja byc, jak sie nie pytaja gdzie postawic to trzeba poprosic o zostawienie sprzetu/pudla w odpowiednim miejscu.


        Pod warunkiem, że jest to ujęte w regulaminie usługi.
        Bardzo często jest tak, że sklep zapewnia darmowy transport dużych i ciężkich rzeczy, ale darmowy transport nie obejmuje już wnoszenia do mieszkania (z przyczyny prostej - najczęściej transport obsługuje jedna osoba = kierowca, aby oszczędzić na kosztach). Wnoszenie itp. da się załatwić po wcześniejszym ustaleniu, najczęściej jednak za dodatkową opłatą, co jest zupełnie zrozumiałe.
        Jeśli kierowca ma rozwieźć 20 paczek z meblami pod 20 adresów i załóżmy w 50% miałby sie wykazywać znienacka "empatią", nie wyrobiłby czasowo. Panie żądające empatii zapewne z uśmiechem i pieśnią na uściech zostają po godzinach bez żądania dodatkowego wynagrodzenia wink
    • inka.32 Re: społeczna znieczulica / podsumowjąc 15.12.11, 14:29
      forum jest obrazem społeczeństwa i nie wiem czego się spodziewałam...

      99% ludzi w rzeczywistości reaguje jak 99% na forum..
      1% wpisów cechowało choć minimum zrozumienia...

      nic to.. wesołych świąt..i mimo wszytko dla wszystkich mam z dziećmi w kolejach , z brzuchami i innym... życzę lepszego jutra i spotykania przede wszystkim ludzi z tego 1% na co dzień
      • a-ronka mam w duszy twoje życzenia 15.12.11, 14:38
        zachowujesz się jak rozkapryszona pannica.
        Pan ma wnieśc
        kolejka się rozstąpić
        a doradca przybiec w podskokach bo jasniepanna jest w ciązy.

        Masz język w gębie to ją otwórz ,przeproś i powiedz o co chodzi. Ja byłam 2 razy ciązarna i ZAWSZE i WSZĘDZIE było miło i normalnie.Hehe teraz nie jestem w ciązy i wczoraj u okulisty stado MOHERÓW jak nazywamy babacie katoliczki wpuściło mnie bez kolejki (syn zwolnił się z 1 lekcji) Nikt nie krzyczał,nie stroił fochów bo wystarczył uśmiech i ZAPYTANIE się paszczą a nie foszek bo mnie się należy.

        Idz sobie w bardziej kulturalne forum i nie siej zamiętu jak jesteś kłótliwą pierdołą.

        P.S
        Przypomniał mi się post innej miłej co to w windzie fukała i cmokała. Wypisz wymaluj nasza zaciązona i rycząca inka.
        • inka.32 Re: mam w duszy twoje życzenia 15.12.11, 14:53
          szkoda na to klawiatury
          • a-ronka Re: mam w duszy twoje życzenia 15.12.11, 15:00
            inka.32 napisała:

            > szkoda na to klawiatury
            powiedziała pewna PRZEMIŁA inaczej forumka.
            Czy ty nie widzisz jaką jesteś chamicą ?
            • inka.32 Re: mam w duszy twoje życzenia 15.12.11, 15:41
              no póki co to ja nikogo na tym forum nie wyzywałam w przeciwieństwie do Ciebie
      • ruda_henryka Re: społeczna znieczulica / podsumowjąc 15.12.11, 14:44
        jak traktujesz innych tak oni cie traktują....

        Ja dodam, że jak byłam w ciąży i teraz z małym dzieckiem ani razu nie spotkałam się ze "znieczulicą". Powiem więcej - ludzie w większości byli mili i sympatyczni, a ci co nie byli... widocznie mieli zły dzień. Codziennie jeździłam do pracy tramwajem, robiłam zakupy, chodziłam do lekarza. I nigdy przenigdy nie zdarzyło mi się żeby ktoś nie ustąpił miejsca lub nie przepuścił jak grzecznie poprosiłam.
        • lacitadelle Re: społeczna znieczulica / podsumowjąc 15.12.11, 14:52
          > Ja dodam, że jak byłam w ciąży i teraz z małym dzieckiem ani razu nie spotkałam
          > się ze "znieczulicą". Powiem więcej - ludzie w większości byli mili i sympatyc
          > zni, a ci co nie byli... widocznie mieli zły dzień. Codziennie jeździłam do pra
          > cy tramwajem, robiłam zakupy, chodziłam do lekarza. I nigdy przenigdy nie zdarz
          > yło mi się żeby ktoś nie ustąpił miejsca lub nie przepuścił jak grzecznie popro
          > siłam.

          mam podobne doświadczenia z dwóch ciąż - byłam wręcz zdziwiona tym, jak miło mnie ludzie traktują w komunikacji miejskiej czy w przychodni (dojeżdżałam do pracy do końca ósmego w pierwszej i 9 w drugiej ciąży) - zwykle na mój widok podrywało się kilka osób, często zdarzało się, że mówiłam, że dziękuję, bo np. jadę tylko jeden przystanek, a i tak byłam sadzana wręcz na siłę plus dostawałam kazanie o tym, jakie to niebezpieczne, bo jak tramwaj gwałtownie zahamuje, to mogę się przewrócić smile Chodzenia do sklepów w gorących okresach ogólnie staram się unikać, w ciąży - tym bardziej. Te parę razy jak stałam w kolejce, przeważnie prosiłam o przepuszczenie i nie było problemu.
          • mama_kotula Re: społeczna znieczulica / podsumowjąc 15.12.11, 15:00
            Cytat
            mam podobne doświadczenia z dwóch ciąż - byłam wręcz zdziwiona tym, jak miło mnie ludzie traktują w komunikacji miejskiej czy w przychodni


            100% zgody, mam identyczne doświadczenia.
      • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica / podsumowjąc 15.12.11, 14:55
        Też nie wiem czego się spodziewałaś, co do zagranicy, w pewnym sklepie za ową mityczną zagranicą mąż przepuścił faceta z jednym produktem (on sam miał więcej zakupów) facet do kasjera (który był chyba jakimś jego kumplem bo wcześniej też rozmawiali), że mój mąż "chyba nie jest stąd bo tu nie ma zwyczaju przepuszczania w kolejce".
        Innym razem jedliśmy śniadanie w pewnym bardzo obleganym barze (tak, za ową lepszą zagranicą), długo się czekało na stolik, ludzie stali pokornie w kolejce na swoją kolej ( w tym matka z dwójką małych dzieci i osoba około 70-75 lat). Nikt nikogo nie przepuścił wcześniej, nawet owej matki z dwójką maluchów.
        Inna sprawa, że generalnie tam ludzie są bardzo przyjacielscy do siebie nawzajem, ale generalnie jak mówił tamten chłopak "u nich nie ma zwyczaju przepuszczania w kolejce".
    • jdylag75 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:30
      Złe forum na takie żale, fatalny wybór.
      Bardzo Ci współczuję doświadczeń z ludźmi, no tacy ci ludzie bywają, na szczęście nie wszyscy. Nie am co tracić wiary w człowieka. Sama mogłam wyjść z domu dopiero w połowie 9-miesiaca, kiedy już lekarz stwierdził, że dziecko duże i może się rodzić, pewnie wiele osób się dziwiło czemu wlokę się do autobusu, czy o własnych siłach idę do lekarza skoro nie powinnam nikogo kłuć w oczy, ale ja potrzebowałam zaznać jeszcze przeddzieciowej swobody i SAMA bez asysty pozałatwiać swoje sprawy, a że czasami przeliczałam sie z siłami....

      Potraktuj te doświadczenia jako zaprawę przed próbami wejścia do autobusu z wózkiem czy zejścia z dzieckiem po schodach bez podjazdu, czy komentarzami jakie usłyszysz kiedy ośmielisz się wejść z niemowlakiem do centrum handlowego po chusteczki higieniczne.
      Ludzie zawsze będą lepiej wiedzieć gdzie powinnaś być w danym momencie, kto Ci powinien pomagać i jak sie powinnaś czuć.
      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:35
        wybrałam opis bo zachęcił opis...cyt"Tu możesz się wyżalić, porozmawiać o kłopotach z samą sobą i światem wokół Ciebie, jak również podzielić radością, która stała się Twoim udziałem"

        smile

        odnośnie reszty Twojego postu.. to dzięki za radę, nie nastraja to optymistycznie..
        wszystkiego dobrego życzę
        • jdylag75 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:47
          Nie sugeruj się opakowaniem smile
          W moim przydługim poście chciałam zawrzeć krótkie: olej to. Poza tym czasami warto poprosić o pomoc, po prostu.

        • babunia_wygodka Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:47
          inka.32 napisała:

          > wybrałam opis bo zachęcił opis...cyt"Tu możesz się wyżalić, porozmawiać o kłopo
          > tach z samą sobą i światem wokół Ciebie, jak również podzielić radością, która
          > stała się Twoim udziałem"

          I wszystko się zgadza. Wyżaliłaś się, dostałaś spójną i jednogłośną praktycznie diagnozę co z Tobą jest nie tak - i się nadęłaś że nie to byś chciała usłyszeć.
          Czyli zrobiłaś dokładnie to co w tych sklepach suspicious
    • sumire Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:33
      ujmę szczerze. nie zdarza mi się odmawiać pomocy, jeśli 1. widzę, że ktoś sobie sam nie daje rady, 2. słyszę 'przepraszam, czy mogłaby pani mnie przepuścić/mi pomóc, bo [źle się czuję, śpieszę się, nie umiem etc. etc.]'. ale kiedy widzę osobę przewracającą oczami i pomstującą publicznie, jakie to społeczeństwo znieczulone, głupie i jak innym życie utrudnia, to niesienia pomocy mi się odechciewa.
      to musi działać w obie strony. nie można tylko oczekiwać, że ludzie będą chcieli sypać nam płatki róż pod nogi, jeśli sami nie mierzymy sił na zamiary i jeśli startujemy z roszczeniową postawą. oni też się śpieszą, też mogą źle się czuć albo czymś martwić.
      wiem, jacy ludzie potrafią być obojętni i chamscy, ale nie pokusiłabym się o uogólnianie. nawet w przedświątecznym szale bywają mili i pomocni, zwłaszcza gdy człowiek uśmiechnie się do nich.
    • gryzelda71 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:38
      A czy nie będąc w ciąży zauważałaś inne ciężarne?Przepuszczałaś je w kolejkach?Ustępowałaś miejsca?
      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:14
        tak..pisałam o tym w głównym poście..
        mam nadzieję że po doświadczeniach z mojej ciąży ja się nie zmienię
    • agni71 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:41
      inka.32 napisała:

      Trzy razy byłam w ciąży, odniose sie więc po kolei do twoich zarzutów:

      > Będąc w 9 miesiącu ciąży stwierdzam że w społeczeństwie panuje totalna znieczul
      > ica na to że komuś innemu może być ciężko stać w ogromnej przedświątecznej kole
      > jce do kasy..,

      Od tego mam męża, żeby stał w kolejkach. W hipermarkecie w którejkolwiek ciązy w kolejce stałam ze dwa razy w sumie, teraz zreszta tez to mąz robi duże supermarketowe zakupy. No tak, ale moj nie pracuje 24h/dobę...I nie jest ułomny, umie zrobić zakupy spożywcze.

      > że nie mogę wnieść sama 100 kg pudel ze sklepu meblowego do prze
      > dpokoju, a Pan łaskawie zostawia mi pudła pod progiem domu,

      Za usługe wniesienia trzeba dopłacić. Ja nie jestem wciązy, a tez nie moge dżwigać, dlatego zamawiając ciężkie rzeczy dopłacam za usługę wniesienia.

      >że kupując lampy i
      > chcąc porady doradcy w OBI człapiąc wolno do doradcy wyprzedzają mnie 3 inne pa
      > ry by ustawić się kolejce do poradę..murowane 45 oczekiwanie w kolejce w miejsc
      > u gdzie nie ma gdzie usiąść.

      O ile te osoby faktycznie widziały, że idziesz do doradcy, to zachowały się nie w porządku. W takiej sytuacji trzeba sie przemóc i poprosic o przepuszczenie. Inna sprawa, że naprawdę nie powinno sie zostawiać załatwiania takich spraw na końcówkę ciązy. Zakup lampy wyniknął nagle, czy była to rzecz do przewidzenia i zaplanowania?

      >

      > a gdzie tam.. "świąteczny nastrój " wszystkim się udzielił

      Ludzie są umęczeni przedświątecznymi zakupami, więc i empatia kuleje. Niestety, u ciebie z kolei myslenie kuleje. Zakupy mebli np. to zazwyczaj nie są sprawy nagłe, mozna to lepiej rozplanować w czasie.
      Odnosze wrażenie, ze celowo na siebie bierzesz załatwianie takich spraw, zamiast scedować je na męża, żeby skorzystac z uprzywilejowanej pozycji kobiety w ciąży.

      ja, przyznaję, zrobiłam tak raz, tj. zaczęłam sama robic zakupy w hipermarkecie, dojechał do mnie mąz z pracy, razem dokończyliśmy zakupy, on wyszedł za kasy, a ja skorzystałam z kasy dla uprzywilejowanych. Czułam sie nie fair wobec innych zakupowiczów, ale w tym momencie byłam juz tak zmęczona, że nawet czekanie na ławeczce za kasami na męża (który odstałby swoje w zwykłej kolejce) byłoby ciężkie. Dlatego zrobilismy jak zrobiliśmy. Nie jestem z tego dumna wink
      • okruszek_h Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 19:17
        Czytając co niektóre posty dziwię się, ze piszą je kobiety.
        Zgadzam się że niektóre ciążarne nadużywają swoich przywilejów, choćby L4 od pierwszego m-ca ciąży, pomijając oczywiście kobiety, ktore wykonują ciężkie pracę fizycznę.
        Jednak ustąpienie miejsca w autobusie, kolejce, podniesienie przedmiotu i przeniesienie przez próg wymaga tak wielkiego poświecenia???I dlaczego nie można zrozumieć kobiety w ciąży , starszej osoby, inwalidy , czy kobiety z małym dzieckiem,że w długich kolejkach, w gorące dni, czy choćby w zatłoczonym autobusie może im być zwyczajnie cieżej niż pozostałym. Przeraża mnie taka wszechobecna znieczulica, którą matki, ojcowie i oczywiście emamy przekazują swojemu potomstw.
        Pamiętam, ze jako dziecko rodzice uczyli mnie empatii, może to błąd, może powinni nauczyć mnie przepychania się łokciami i nie zwarzania na innych.
        • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 19:38
          Cytat
          Jednak ustąpienie miejsca w autobusie, kolejce, podniesienie przedmiotu i przeniesienie przez próg wymaga tak wielkiego poświecenia???I dlaczego nie można zrozumieć kobiety w ciąży , starszej osoby, inwalidy , czy kobiety z małym dzieckiem,że w długich kolejkach, w gorące dni, czy choćby w zatłoczonym autobusie może im być zwyczajnie cieżej niż pozostałym. Przeraża mnie taka wszechobecna znieczulica, którą matki, ojcowie i oczywiście emamy przekazują swojemu potomstw


          Dziecko, a czytałaś ze zrozumieniem wątek, czy tak sobie świątecznie w przestrzeń frazesy rzucasz nieprzystające w ogóle do wypowiedzi w wątku?
    • chipsi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 14:57
      Trochę jestem przerażone niektórymi postami. Fakt że czasem ktoś nadużywa przywilejów, np. w ciąży. Czy Kobieta mogła zrobić te zakupy wcześniej? Jeśli nawet to dlaczego musicie ją karać za to że tego nie zrobiła, nie znając nawet przyczyny?
      Sama, w dzień, na który miałam wyznaczony termin porodu musiałam coś załatwić na mieście. Dobrze się czułam więc pojechałam. Przy okazji wstąpiłam do sklepu i tam mnie przeczołgano po kasach, punktach obsługi klienta itd. bo na kasie coś źle nabili i wsysło mi z karty spora ilość gotówki. Tak wypadło, nie planowałam tego że będę przez ponad godzinę biegać po zasr.nym realu żeby mi kasę oddali. I nikt mi nie pomógł, nie ustąpił nawet jak prosiłam to udawali że nie słyszą. Jeszcze się nasłuchałam maruderów za mną, którzy chcieli żebym ich puściła bo tak im gorąco tutaj (sierpień był). A ja mało nie urodziłam. No dobra, urodziłam 10 dni później. big_grin
      • mozambique Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:02
        no wiedzisz - ty sie czylas tak dobrzez ze w termin porodu galopowałas w upale po sklepach

        widocznie ci za tobą czuli sie gorzej
        to niemozliwe ?
        • jowita771 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 17:01
          > no wiedzisz - ty sie czylas tak dobrzez ze w termin porodu galopowałas w upale
          > po sklepach
          >
          > widocznie ci za tobą czuli sie gorzej
          > to niemozliwe ?

          A ci inni to nie wiedzieli, jak się czują? A jak wiedzieli, to po co galopowali do sklepu? Nie tylko ciężarnych dotyczy ten debilny argument. Poza tym dziewczyna napisała, że w sklepie wynikła sytuacja z kartą i zeszło jej dłużej, niż planowała. Udajesz idiotkę czy nie udajesz?
      • martialis Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:05
        chipsi ale nikt nikogo nie chce karać...
        Większość podpowiada, że nawet z tych sytuacji było wyjście dla niej bezstresowe - mąż idzie zrobić zakupy i idzie załatwić sprawę z lampą, za wniesienie ciężkich rzeczy można zapłacić, można poprosic o otworzenie kasy dla uprzywilejowanych, itp. - a ona w tym czasie sobie odpoczywa. Zauważ, ze w większości opisanych sytuacji miała męża do pomocy, który nie rwał się do pomocy, a ona żąda tego od obcych...
        • mozambique Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:09
          no włąsnie - szcesliwy tatus ciezarna tuz przed porodem po meble wysyła i jej to jakos nei pzreszkadza
          • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:18
            Dlatego powtarzam (to samo co na forum Feminizm tongue_out) drogie Panie w pierwszym rzędzie wymagajcie od swoich partnerów (ojców dziecka), a dopiero w drugiej kolejności od całej reszty świata.
          • nika_75 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:54
            mozambique napisała:

            > no włąsnie - szcesliwy tatus ciezarna tuz przed porodem po meble wysyła i jej t
            > o jakos nei pzreszkadza

            Szczęśliwy tatuś po żadne meble nie wysyłał - to meble do domu przyjechały.
            Na forum to zawsze drobna rzecz musi się do monstrualnych rozmiarów rozrosnąćsmile
            • babunia_wygodka Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 16:09
              nika_75 napisała:

              > mozambique napisała:
              >
              > > no włąsnie - szcesliwy tatus ciezarna tuz przed porodem po meble wysyła i
              > jej t
              > > o jakos nei pzreszkadza
              >
              > Szczęśliwy tatuś po żadne meble nie wysyłał - to meble do domu przyjechały.

              A tatuś siedział sobie w pracy bo ni-hu-hu nie mógł się wyrwać na pół dnia żeby przyjąć te paczki.
              • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 18:06
                A te paczki nie mogły swobodnie stać sobie na korytarzu do momentu jak nie przyjdzie mąż?
                Można by ewentualnie uprzedzić sąsiadów, że graty znikną z klatki np. po 18-stej jak przyjedzie mąż, myślę że,by nie protestowali.
    • sadosia75 ja tu czegoś nie rozumiem! 15.12.11, 15:02
      i może mi któraś ematka wyjaśni.
      Dlaczego autorka wątku ma pretensje do całego świata skoro nawet słowem się nie odezwała z prośbą o przepuszczenie w kolejce? Dlaczego ma pretensje do nieszczęsnego dostawcy skoro mu nawet nie zapłaciła ( oj tak zapłaciła! bo bycie w ciązy nie zwalnia z pewnych zasad i jeśli płacić trzeba tzn, że trzeba. tu powiedzenie, że ciężarnej się nie odmawia nie ma prawa bytu ! ) ale chciała sprawdzić jego empatię.
      Dwa razy byłam w ciązy i za każdym razem ( jak tylko źle się czułam ) pytałam czy ktoś może mi ustąpić miejsca w kolejce, prosiłam o pomoc. No ludzie ciąża nie płacze nam języka, że odezwać się nie potrafimy....
      • gazeta_mi_placi Re: ja tu czegoś nie rozumiem! 15.12.11, 15:09
        Kiedyś byłam jedyną młodą w moherkowej kolejce w dodatku nie zapisaną (miałam odebrać receptę dla starszej znajomej), moherki między sobą się kłóciły aż miło, zwłaszcza że był jakiś poślizg czasowy , ale na moją prośbę- mnie młodą bez problemu wpuściły, bez żadnych złośliwych komentarzy chociaż mogły bo przecież ja jako najmłodsza z kolejki mogłam też sobie poczekać, nie? tongue_out
    • pitahaya1 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:06
      Tak to juz dziś jest, że wszędzie trzeba się łokciami rozpychać i wprost i wyraźnie artykułować swoje potrzeby. Inaczej zdecydowana większość ludzi nie zauważy lub uda, że nie zauważyło.

      Co do zakupów i wniesienia, gdy przyjechała pralka, pan sam stwierdził, że mogłam dać mu wczesniej znać i wziąłby kolegę. Miły był, chcial wnieść (platnie) ale sam świata nie zawróci. Wniosł z moim synem, podzielili się pieniędzmismile

      Kolejka...cóż, jak nie rykniesz/poprosisz to nie zauważąsmile

      Tak po prostu już jest. Choć ostatnio spotykam wielu ludzi miłych i bezinteresownie pomocnych. Może to magia świątsmile
      • kamelia04.08.2007 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:09
        pitahaya1 napisał:

        > Kolejka...cóż, jak nie rykniesz/poprosisz to nie zauważąsmile

        >
        >
        no, co ty. Jak ryknie, to powiedzą, że agresywna i roszczeniowa, bo sie domaga swoich praw. Powinna przecież sie upraszac
        • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:10
          Czasem mam wrażenie, że niektóre Panie ciężarne serio wierzą, że użycie przez nie słowa "proszę" powoduje masowe poronienia stąd boją się tego słowa jak diabeł święconej wody smile
          • sadosia75 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:12
            O to to to!
        • mozambique Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:18
          jak ktos na mnie ryczy w kolejce to budzi we mnie identyczna reakcje

          niezlaenie od tego czy to murzyn o kulach czy ciezarna 80-latka smile

          akcja wywołuje reakcję - dobrze o tym pamietac
    • kropkacom Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:08
      Aj, tam... Masz wymagania. Wszyscy bidulki muszą stać to i ty postoisz... smile A zresztą trzeba było w domu siedzieć wink
      • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:16
        kropkacom napisała:

        > Aj, tam... Masz wymagania. Wszyscy bidulki muszą stać to i ty postoisz... smile A
        > zresztą trzeba było w domu siedzieć wink

        Kropka, a po co ironia? na zdrowy rozsądek pomyśl - naprawde nie trzeba kupować Niezbędnych Do Życia Lamp akurat na 2 tygodnie przed porodem.

        Szczególnie nie ogarniam tego w obliczu faktu, że pan małżonek był razem z panią. Znaczy, stawiam tutaj na syndrom Ja Wiem Najlepiej A Ty Się Nie Znasz Więc Muszę Koniecznie Wybrać Sama <Tupie Nóżką> - ale skoro pani wie, że cierpi na taki syndrom, to jak wyżej: nie musi kupować lampy na 2 tyg. przed porodem, ma 9 miesięcy na spokojne wyjścia do sklepu, kiedy jeszcze człowiek jest w stanie przejść 20m bez zadyszki i postać 5 minut bez bólu kręgosłupa - wtedy może bezproblemowo wszystko wybrać sama.

        I ja się naprawdę zgadzam, że ludzie powinni być empatyczni, że to jest fajne i miłe, kiedy cię ktoś w kolejce przepuszcza - i sama również korzystam z kolejek dla uprzywilejowanych a pan mąż mi buty wiąże tongue_outtongue_out, ale autorce wątku to po prostu wiatr w oczy i dramat i bieda i znieczulica ogólna i misięnależyzm w każdym calu. I wszyscy z premedytacją ją wyprzedzają, oczywiście, a w przychodnie CELOWO nie ma ksero, aby tym ciężarnym zrobić na złość.
        • kropkacom Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:50
          A wiesz, ja tam nikomu mówić nie zamierzam, gdzie i kiedy ktoś ma robić zakupy. Jak widzę ludzika za sobą w kolejce z jednym towarem, w ciąży (i tak dalej) to nie mędrkuje tylko pytam czy chce wejść przede mnie. No naprawdę żadna ujma. Co do autorki, nie wczytywałam się w całą dyskusję więc nie wiem co sobą reprezentuje. To kiedy Kotula się rozpakowujesz? big_grin
          • mama_kotula Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 16:02
            Cytat
            > A wiesz, ja tam nikomu mówić nie zamierzam, gdzie i kiedy ktoś ma robić zakupy.



            Ja też nie zamierzam nikomu mówić, kiedy ma robić zakupy i jak, traktuj to jak praktyczne wskazówki co by stresu uniknąć, tłoku itp. - szczególnie teraz przed świętami w amoku tongue_out ludzie nie rozglądają się i nie obserwują współzakupowiczów, nie mówiąc o tym, że 9-miesięczna ciąża przez zimową kurtkę nie zawsze jest zauważalna (doświadczyłam tongue_outtongue_out). Po prostu jak można sobie zrobić dobrze i ułatwić, to czemu nie. Dlatego też lubię robić zakupy w Tesco o godzinie 1 w nocy, kiedy nie ma ludzi i kolejek wcale tongue_out (no oczywiście - jak mam warunki ku temu, wiem, że nie każdy ma).

            Innym też można ułatwiać i też nie jest to ujma, zgadzam się.

            A wątek poczytaj cały, bo warto wink

            Się rozpakowuję najpóźniej 3 stycznia przez planowe cc. Miałam między świętami a Sylwester, ale pan doktor jednak sobie zaplanował urlop w tym terminie tongue_out. Niemniej już wdrażam metodę 3S na przyspieszenie tego cudownego dnia (taaa, wiem, że nie działa, ale wdrożyć można tongue_out).
            • kropkacom Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 16:22
              Że nie działa... wink Cesarka około dwa tygodnie wcześniej niż w planie i chyba z litości (ciąża bliźniacza). big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 18:12
            Ale jak jesteś zamyślona bądź oglądasz na przykład czekoladki przy kasie możesz zwyczajnie nie zauważyć, że tuż za Tobą stanęła ciężarna niemowa i wyjść (mimo tylu osób przepuszczonych w życiu) na paskudną żmiję, która kobiecie w ciąży nie ustąpi.
    • kozica111 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:09
      Myślę że nie chodzi o to co kto powinien tylko minimum empatii.Wiadomo, można dopłacić i wniosą, przyspieszyć i będzie się 1 przy kasie ale czy to tak wiele z uśmiechem ustąpić miejsca w kolejce przy informacji lub wnieść pudło za próg....Nie dlatego że trzeba ale dlatego że fajnie okazać się człowiekiem.
      Czasem warto zrobić zakupy razem - nie wszystko da sie nabyć w necie a i czasem trzeba dotknąć, usiąść, obejrzeć pod kątem odcienia itp;
      • inka.32 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:12
        i o to właśnie chodzi..
        dobrze to ujełaś
      • gazeta_mi_placi Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:15
        Z reguły sama od siebie ustępuję (w przypadku sklepów nie tylko ciężarnym, ale każdej dowolnej osobie gdy ja mam pełen koszyk, a druga osoba, nawet i młody student 1-3 produkty), ale zdarzyło się też, że ktoś mnie o to poprosił bo np. wpatrzona w okno by nie przegapić miejsca w które pierwszy raz jechałam (a nie dlatego by broń Boże nie zauważyć starca czy ciężarnej) albo stałam zwrócona twarzą do kasy (a nie tyłem), być może osoba mnie o to prosząca też myślała, że jestem mało empatyczna i celowo np. wpatruję się w okno aby nie ustąpić innej osobie mimo, że w życiu ustąpiłam wielu osobom, albo celowo nie odwracam się do tyłu w kolejce i nie rozglądam na boki.
      • kawka74 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:29
        Wiadomo, można d
        > opłacić i wniosą,

        Zwykle nawet trzeba.
        W wielu sklepach jest to osobna usługa, pozycja w cenniku, uwzględniona w rachunku. Nie liczyłabym na to, że ktoś wykona za darmo swoją pracę.
    • havana28 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:14
      Ciąża to nie choroba.

      Za chwile pojawi sie tu ktoś, że jest otyły i mu cięzko, a tu znieczulica taka, że go do kasy i doradcy w OBI nikt nikt przepuścić nie chc...
    • stukostrach-jeden Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:14
      Za wniesienie sie płaci, za rozpakowanie ( czasem zabranie pudeł ) i skręcenie też. Trza czytac umowę przed podpisem.
      A w obi szłaś z mężem, ciążę nosi sie z przodu wiec dla ludzi za toba byłaś baba łażąca powoli ze swoim mężem po sklepie. Ludzie pracuja i im sie spieszy, normalna sprawa, z resztą pisałaś wyminęli ciebie a przebiegli obok potrącając.
      Chcesz znieczulicy to zapraszam do: komunikacji miejskiej, poczty i oczywiście laboratorium nie prywatnego.
    • kawka74 Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:15
      nie mogę wnieść sama 100 kg pudel ze sklepu meblowego do prze
      > dpokoju, a Pan łaskawie zostawia mi pudła pod progiem domu,

      Bo trzeba mu zapłacić za wniesienie tych pudeł. Zaręczam, że z ich wniesieniem problem miałaby większość społeczeństwa nawet i bez ciąży, dlatego wynajmuje się kogoś, kto to zrobi, a za to się płaci.

      o ja
      > głupia myśląc że kiedy ja będę w takiej sytuacji to będę też mogła liczyć na po
      > dobne zachowania..

      Widzisz, że nie możesz, więc zapamiętaj - trzeba głośno (i grzecznie) artykułować swoje potrzeby, najlepiej, jeśli się da, kierując je nie w przestrzeń, tylko do konkretnej osoby. Liczenie na to, że ludzie się domyślą Twojego kiepskiego samopoczucia i w amoku przedświątecznych zakupów (dużo ludzi, długie kolejki, duże zakupy) ustąpi Ci pierwszeństwa, to piramidalna naiwność.
    • sueellen Re: społeczna znieczulica 15.12.11, 15:20
      W Polsce znieczulica? Na głowę upadłaś! W Polsce zawsze mi w ciąży ustępowano, teraz z wózkiem jeżdzę też zawsze ktoś pomoże wnieść, czy ustąpi w odróżnieniu do Wielkiej Brytanii. W dniu porodu stałam do kolejki (Wigilia BN). Na poczcie zawsze są długie kolejki i stoją wszyscy: renciści, emeryci, kobiety w ciążki a nawet emerytki o kulach w ciaży też stoją i NIKT nie ustąpi bo to normalne, że stać trzeba aż kolej przyjedzie na tego kogoś. Nikt się nie wpycha, nikt nie marudzi. Jak jest zmęczony to idzie kupować po porodzie, po zrośnięciu nogi albo wnuczek nich idzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka