Dodaj do ulubionych

Ażebyście mogły...

22.12.11, 17:33
.... się pośmiać oraz "wspułczuć moim dziecią (aka psą, kotą, szczurą czy czemukolwiek-tam innemu)", zdarzenie prawdziwe, z wczoraj/dzisiaj:

Otóż gazownia przysłała upomnienie. Zapłacić im mam na cito 615,35. Wściekłam się, bo osobiście robiłam im przelew na tę kwotę. I to przed ichnim dedlajnem. I zaznaczyłam, za które faktury. Wobec czego wysmarowałam mailika takiej mniej więcej treści:
"Informuję, że faktury, których dotyczy wezwanie zostały osobiście przeze mnie opłacone. W załączniku potwierdzenie przelewu na kwotę 615,35. Macie Państwo niesamowity bałagan w księgowości - wstyd, by szanująca się firma wzywała co i rusz kontrahentów do składania wyjaśnień w sprawie, w której wina leży po stronie nieudolnego księgowego."

Na odpowiedź nie czekałam długo. A brzmiała ona tak:
"Dzień dobry
W odpowiedzi ma emaila informujemy, że wpłata którą Pani dokonała nie jest na konto gazowni lecz na konto elektrowni."


I w tym momencie padłam. Zajrzałam w potwierdzenie - no i, shit, faktycznie, przelałam elektrowni pieniądze za gaz. Odpisałam zatem gazowni:
"Przepraszam, przepraszam, przepraszam.
I w ramach samokrytyki, którą niniejszym składam stwierdzam, że to ja mam ewidentny sajgon w ustawieniach konta i percepcji.
Ale przynajmniej się wyjaśniło, dlaczego elektrownia ostatnio żadnych pieniędzy od nas nie chce smile smile smile"


... i jest mi beznadziejnie głupio!!!!!!
Obserwuj wątek
    • tedesca1 Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 17:38
      big_grin zdarza się big_grin
    • kropkacom Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 17:41
      Co tu napisać żeby nie skłamać? big_grin No, wstyd trochę. Zdarza się jednak.
    • kub-ma Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 17:41
      Padłam smile
      Też byłoby mi głupio. Ale rozegrałaś to ze świetnym poczuciek humoru smile
      A swoją drogą skąd gazownia wiedziała, że przelałaś elektrowni?
      • tedesca1 Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 17:44
        przecież załączyła potwierdzenie
        • kub-ma Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 17:46
          A rzeczywiście.
    • wrednadziewucha Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 17:47
      Przynajmniej ktoś miał dzięki Tobie wesoły dzień w pracybig_grin
    • kozica111 Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 17:51
      big_grin

      Ja miałam podobną sytuację, ale nie wyjaśniałam....ciekawe komu przelałam....big_grin
    • naomi19 Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 18:34
      Fajne, podarowałaś wielu pracownikom gazowni radosny dzień. To jest dobry uczynek, powinnas być z siebie dumna.
      • andaba Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 19:00
        Fajne smile
    • owianka Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 19:00
      Mnie się to wprawdzie jeszcze nie zdarzyło, ale byłam kilka razy bardzo blisko. Nietrudno, jeśli gazownia nazywa się PGNiG, a elektrownia PGE, a loga też w sumie niezbyt różne big_grin
      • lolinka2 Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 19:25
        dokładnie z tego powodu pomyłka smile
    • echtom Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 19:12
      Się pośmiałam - i masz kolejny dobry uczynek na swoim koncie smile
    • minnie_su Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 21:12
      prawde mowiac, to nawet jeslibys miala racje i ich wezwanie byloby nie uzasadnione, to pisanie o "niesamowitym balaganie w ksiegowosci", "wstydzie" i "nieudolnym ksiegowym" z powodu jednej pomylki.... jest.. no... lekko dziwaczne.
      • morgen_stern Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 21:18
        O jezu, nie przesadzaj. Też mi się zdarzało ostro zareagować na jakieś urzędnicze pomyłki, a potem się trochę wstydzić.

        Też mam PGE i PGNiG, i uważnie oglądam blankiety wpłat, żeby się nie machnąć wink
      • lolinka2 Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 21:41
        sęk w tym, że oni kiedyś mnie wzywali bez przyczyny do zapłaty za fakturę, którą... ktoś mi zapomniał dosłać smile i drugi taki numer w ciągu roku doprowadził mnie do białej gorączki.... tylko tym razem sama sobie numer wywinęłam.
      • attiya Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 21:55
        jejejej, naprawdę?
        tobie rozumiem nigdy się nie zdarzyła pomyłka, nigdy nikomu nic przykrego przez pomyłke nie powiedziałaś? jeśli tak, to co robisz na forum ematka, przenieś się na forum "idealne"
    • easyblue eee, każdemu się zdarza:))) 22.12.11, 21:27

    • nangaparbat3 Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 21:28
      smile
      Ze dwa lata temu wysłałam kasę za niedopłatę plus fakturę zamiast do gazowni, do elektrowni.
      Ale się nie wstydzę tongue_out
    • rosapulchra-0 Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 21:29
      Tak się nażarłam u Chińczyka dzisiaj, że śmiać się nie mogę, bo mnie brzuch boli big_grinbig_grinbig_grin
    • attiya Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 21:52
      oj tam, przynajmniej w najbliższym czasie nie zapłacisz za prąd big_grin
      • ceide.fields dziwne 22.12.11, 22:00
        Każdy bank oferuje na stronie internetowej opcję "przelew zdefiniowany" lub odpowiednik, gdzie wpisuje się tylko kwotę i numer faktury, reszta jest zapamiętana. Kliknęłaś w "prąd" zamiast w "gaz"? No bo chyba nie wpisujesz każdego tego typu przelewu od a do z?
        • lolinka2 Re: dziwne 23.12.11, 13:28
          No właśnie zastanawiam się, w co ja w ogóle kliknęłam.... i nie znajduję odpowiedzi na to pytanie smile
    • a.va Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 22:09
      Współczujemy twoim gazowniką, bo ich teraz brzuchy bolą ze śmiechu wink
    • inguszetia_2006 Re: Ażebyście mogły... 22.12.11, 22:12
      Witam,
      To jeszcze nic;-D Mój mąż zapłacił hurtowo za prąd za pół roku (trzy blankiety). Była to kwota dość spora, z tego, co pamiętam jakieś 2500 zł. Gderał, że drogo, że ciągle te rachunki coraz wyższe itd. Miesiąc później przyszedł znowu pakiet od STOEN-u, tyle że na mniejsza kwotę - 1600 zł. Mąż się wpienił, że to jakieś jaja, bo to nie dopłata, tylko drugi raz to samo. I dawaj dzwonić po księgowych, że to pomyłka. Ale księgowość nie odnotowała żadnych wpłat, rachunki mąż wywalił i szukaj wiatru w polu. Powiedział, że tej kwoty nie zapłaci i już. I zgadał sie z sąsiadem, że go STOEN roluje, a sąsiad na to, że jego STOEN też roluje, bo jeszcze rachunków nie wysłał, choć on dzwoni i się dopomina, bo już dawno nie płacił za prąd i się boi, że będzie jakaś duża dopłata etc. A oni mówią, że zapłacone. I męża mojego natchnęło i zajarzył, że zapłacił za prąd sąsiada;-P Bo się listonoszowi skrzynki pomyliły;-D
      A STOEN-owi wszystko jedno, kto kasę wysyła, byle się zgadzał numer faktury. Teraz ja płacę za prąd i jest caca. Ale nigdy nie mów nigdy;-P
      Pzdr.
      Inguszetia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka