Drogie e-mamy. Chyba przebrała sie miarka... I.... musze wymienić to coś na czym śpię. Na chwilę obecną nie wysypiam się, jestem totalnie połamana, wszystko mnie boli. Śpimy z mężem na czymś takim:

Niestety. Nie mam opcji wstawienia normalnego łóżka z materacem. Mamy dwa pokoje. Jeden pokój jest dzieciaków, w drugim jesteśmy my. Musimy więc to być coś składanego, ale niekoniecznie jak w/w.
Czy macie coś takiego na stanie w domu? Albo jakiś pomysł na rozwiązanie problemu? Mój kręgosłup byłby wdzięczny....