Dodaj do ulubionych

Nauczyciele na studniówce

30.12.11, 13:45
Są dwie opinie: jedna głosi, że nauczyciele to pasożyty i darmozjady, którzy chadzają na studniówki tylko i wyłącznie, żeby się nażreć i zabawić za pieniądze uczniów, których często nie stać na studniówkę bo składka jest za wysoka. A byłaby niższa na bank gdyby nie owi nauczyciele i to jeszcze w dodatku z własnymi żonami/mężami.
Druga opinia głosi, że nauczyciele są zaproszonymi gośćmi na imprezę, której gospodarzami i organizatorami są rodzice uczniów.
Którą opinię popieracie?
Obserwuj wątek
    • malgorzata9 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 14:12
      Studniówka jest wg mnie forma galowego, uroczystego przygotowania się do matury, uczczenia tych sławetnych stu dni. Grono peadgogiczne tę imprezę czyni własnie tak podniosłą. Bez nich to po prostu jakaś forma dyskoteki. Tak jest wg mnie. Nie dajmy się zwariować!
    • angazetka Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 14:26
      Żadnej nie popieram. Studniówka jest dla mnie imprezą szkolną, więc i dla uczniów, i dla nauczycieli. Natomiast nie pamiętam, by byli tam rodzice (poza przedstawicielami Komitetu Rodzicielskiego), bo i po co.
      • malgorzata9 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 14:29
        Rodzice=organizatorzy, nie goście - tak to rozumiem.
      • imasumak Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 14:31
        W szkole mojej córki uczestnictwo rodziców w studniówce to tradycja. Właściwie nieliczni nie idą. Ale oczywiście jest to dodatkowo płatne.
        • gryzelda71 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 14:46
          Bardzo liczne są takie studniówki.Bo uczeń+osoba towarzysząca+matka+ojciec oraz grono pedagogiczne wow
        • sarah_black38 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 15:01
          Moja studniówka była w '87r. w szkole. Sami przygotowywaliśmy kilka tygodni wstecz dekorację sali gimnastycznej, do upadłego ćwiczyliśmy na w-f poloneza, mamy przygotowywały poczęstunek w szkolnej stołówce. Uczennice białe bluzki i czarne spódnice, chłopaki w garniturach. Zaproszeni byli wszyscy nauczyciele z partnerami , których o dziwo nikt nie traktował jak darmozjadów tongue_out , mało tego zapraszani byli również przedstawiciele miejscowych władz, bo w małej społeczności studniówka to było wydarzenie roku. Kolejne roczniki musiały wykazać się inwencją twórczą, aby nie powtórzyć dekoracji sali, żeby każda następna sprawiła większe wrażenie ...

          Dziś z klimatu dawnych studniówek nic nie pozostało, impreza odbywa się w knajpie, stroje dziewczyn litościwie przemilczę, na stołach stoi legalnie alkohol,tylko wybrani uczniowie tańczą poloneza, a nauczyciel jest traktowany jak intruz ...

          Znam nauczycieli , którzy nie chodzą na studniówki z uwagi na łatkę darmozjada. Idzie jedynie wychowawca , niejako z obowiązku ...

          Dziś to nie studniówka, a jedynie impreza w mniej lub bardziej wypasionej knajpie, gdzie nauczyciele są persona non grata .
          • kryptopiryna Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 15:16
            Nie chadzam na studniowki, nie dostaję prezentow od uczniow, kwiatow też unikam. Nie obchodzę imienin ani dnia nauczyciela. Może wreszcie media przestaną nas nazywać darmozjadami. Uważam, że wszyscy nauczyciele powinni solidarnie tego wszystkiego odmawiać. I byłby spokoj.
            • polityka_prywatnosci Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 16:23
              Nie obchodzę (...) dnia nauczyciela.

              a jaki sposób to robisz? Nie ma Cię w szkole 14. X ?
    • clio_yaga Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 14:36
      A był
      > aby niższa na bank gdyby nie owi nauczyciele i to jeszcze w dodatku z własnymi
      > żonami/mężami.

      Byłaby niższa gdyby studniówki odbywały się tak jak kiedyś w szkole a nie na wypasionych salach weselnych lub w restauracjach.
      Nauczyciele na studniówce byli chyba zawsze, nie pamiętam czy u mnie akurat z partnerami, wg mnie to impreza szkolna i jak najbardziej powinni uczestniczyć. Dla nich to też pewien wydatek, np. na ubranie, taksówkę, często opiekunkę do dziecka na całą noc.
      • kocianna Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 14:41
        Kiedy w mojej szkole gwałtownie zmalała liczba uczniów, postanowiono, że nauczyciele przychodzą na studniówkę bez osób towarzyszących. Całe grono uszanowało tę decyzję. A studniówka bez nauczycieli to nie studniówka, tylko dyskoteka...
        • zuzanna56 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 15:01
          Jestem nauczycielką w liceum. Nauczyciele u nas są zapraszani jako goście, sami. Rzadko chadzam. Generalnie chodzą ci którym wypada czyli wychowawcy. Dla mnie to stres a nie miła zabawa.
          • marzeka1 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 15:41
            "Jestem nauczycielką w liceum. Nauczyciele u nas są zapraszani jako goście, sami. Rzadko chadzam. Generalnie chodzą ci którym wypada czyli wychowawcy. Dla mnie to stres a nie miła zabawa."

            - mam tak samo: chodzę tylko wtedy, gdy mam wychowawstwo, wtedy "jestem w pracy".
            • mili131 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 15:58
              Ja też, nie mam ochoty słuchac jak to dużo kosztuję.
    • wrednadziewucha Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 15:22
      W mojej szkole była tradycja, że od początku 10 klasy uczniowe zbierają na studniówkę prowadząc zabawy choinkowe. Uczniów w klasie 18 (szkoła muzyczna), nauczycieli 50 (13 lat nauki w jednej szkole, po kilkoro nauczycieli instrumentów na przestrzeni lat..). Zawsze zaprasza się też młodszą klasę, żeby było więcej młodzieży no i za to, że pomagali w przy tych "choinkach". Na mojej studniówce nauczyciele płacili za osoby towarzyszące 50zł.

      To była najlepsza studniówka od lat, nauczyciele chodzili pić do biblioteki, o północy stół "pedagogiczny" był puściutki, i taki pozostał do końca. Wszysyc nauczyciele w bibliotece chyba dyskutowali o Norwidzie i zastanawiali się, czy lepsze wydawnictwa nutowe to te Petersa czy PWM.
      • aqua48 Re: Nauczyciele na studniówce są w pracy! 30.12.11, 15:58
        Nauczyciele na studniówkach pilnują uczniów, mówiąc wprost, żeby ci się nie popili do nieprzytomności, nie zaćpali i żeby jakiś poziom imprezy był zachowany skoro firmuje ją bądź co bądź szkoła. To jakie osoby towarzyszące uczniom spoza szkoły przychodzą to osobna historia. Dyrekcja często prosi nauczycieli żeby zostali do końca imprezy właśnie po to żeby wraz z rodzicami z komitetu dopilnować uczniów i ich gości. Za swoją osobę towarzyszącą nauczyciel już od lat płaci (!) dziwię, się, że nikt o tym nie wie.
        • estelka1 Re: Nauczyciele na studniówce są w pracy! 30.12.11, 20:18
          No i tu się mylisz. Organizatorami studniówek są rodzice i oni odpowiadają za imprezę. Zważ również na to, że maturzyści są już pełnoletni. Nauczyciele są bardziej "straszakami" niż opiekunami.
    • stukostrach-jeden Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 15:57
      Wkurzyłabym sie gdyby na mojej studniówce byli nauczyciele z osobami towarzyszącymi, bo to przegniecie tak samo jak mocno pijani nauczyciele.
      • kai_30 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 16:27
        stukostrach-jeden napisała:

        > Wkurzyłabym sie gdyby na mojej studniówce byli nauczyciele z osobami towarzyszą
        > cymi

        A niby czemu? Za czasów, kiedy jeszcze pracowałam w szkole średniej nauczyciele zawsze płacili za swoją osobę towarzyszącą, nie sądzę, żeby teraz było inaczej.
    • ewcia1980 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 16:32
      uczę w szkole średniej
      na studniówki zazwyczaj chodzę - w tym roku też idę
      u mnie w szkole nauczyciel nie są traktowany na studniówce jak pasożyt
      nikt nie robi problemu z tego, że nas zaprasza i nie wypomina ile to kosztuje
      to jest impreza szkolna więc logiczne ze grono pedagogiczne jest
      uczniowie (a właściwie ich rodzice) mogą wyrazić wolę żeby nie organizować studniówki - myślę, że wychowawcy klas maturalnych byliby z tego zadowoleni bo to generalnie oni organizują wszystko.
      uczniowie mogą iść na dyskotekę
      będzie taniej
      i bez nauczycieli

      koszt studniówki faktycznie jest dość wysoki (ale to ze względu na lokale jakie sa wybierane) dlatego u nas za osobę towarzysząca nauczyciele płaca sami - ja płacę za męża i uważam, że jest ok.

      • sarah_black38 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 18:26
        ewcia1980 napisała:

        > uczę w szkole średniej
        > na studniówki zazwyczaj chodzę - w tym roku też idę
        > u mnie w szkole nauczyciel nie są traktowany na studniówce jak pasożyt
        > nikt nie robi problemu z tego, że nas zaprasza i nie wypomina ile
        > to kosztuje

        Nie wiesz tego, ja chodzę do szkoły po swoją córkę ( jest w I kl. podstawówki) i tego co się w szatni nasłucham to moje. Ale nie trzeba daleko szukać. Wejdź w jakikolwiek wątek o nauczycielach na forum e-mama i poczytaj sobie. Przykre ...
        • ewcia1980 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 19:47
          sarah_black38 napisała:
          > Nie wiesz tego, ja chodzę do szkoły po swoją córkę ( jest w I kl. podstawówki)
          > i tego co się w szatni nasłucham to moje.Ale nie trzeba daleko szukać. Wejdź
          > w jakikolwiek wątek o nauczycielach na forum e-mama i poczytaj sobie. Przykre .

          nauczyciele wiedzą i słyszą więcej niż ci się wydaje smile
          o różnych/wielu rzeczach się wie.
          i u mnie w szkole nikt (ani rodzice ani sami uczniowie) nie robi problemu z obecności nauczycieli na studniówce.
          wręcz przeciwnie.

          a watki na forum traktuję to z przymrużeniem oka.
          bo ten forumowy świat to dla mnie jakiś matrix i nie biorę do siebie to co tutaj czytam.
          a nagonka na nauczycieli (nasze wakacje, urlopy czy wypłaty) nawet mnie szczerze bawią smile
    • shellerka Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 16:51
      druga - nie jestem nauczycielkąwink
      ale.. mam jedno ale.. można by nei zapraszać nielubianych nauczycieli? to byłby jakiś wymiernik "lubienia" wink i może każdy nauczyciel starałby się bardziej, coby zaproszenei dostać? wink taka nobilitacja?big_grin
      • ywwy Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 18:57
        Co Ty! Nielubianych nie zapraszać?

        To dopiero dadzą popalić wszystkim wink

        Takie te studniówki w niektórych szkołach , jakie potem pisanie i zdawanie matur!
        Czyli przerost formy .
    • jamesonwhiskey Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 20:09
      jedna z nielicznych okazji zeby wypic z nauczcielami i jakos dac sie dobrze zapamietac przed matura wiec obecnosc nauczycieli jest wrecz niezbedna
    • estelka1 Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 20:11
      Ja na razie mam za sobą organizację balu na zakończenie gimnazjum; studniówka córki za rok, a jak znam życie to będę jednym z organizatorów, bom bogato doświadczona w organizowaniu imprez i w radzie rodziców do tego jestem wink
      W każdym razie, na bal w gimnazjum wychowawcy i dyrekcja byli zaproszeni jako goście. Pozostali nauczyciele płacili za poczęstunek, czyli około połowy stawki dziecka, a osób towarzyszących nauczycielom nie było. Rodzice z komitetu organizacyjnego, którzy dodatkowo "pilnowali" dzieciaków, też płacili za poczęstunek, o ile mieli ochotę
    • i_love_my_babies Re: Nauczyciele na studniówce 30.12.11, 20:45
      ja idę w tym roku sama, bo za męża "zażądano" 120 zł - idę tylko na 2-3 godziny, coby nie gadali, że się tak nachlałam, że od stolika nie wstaję (bo za bardzo nie poszaleję) i nie bardzo nam się widzi płacić za 3 godziny zabawy no i mąż na studniówki to nie za zbytniowink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka