Dodaj do ulubionych

zazdrosna o dziadkow...:/

21.01.12, 09:56
Moze to glupie, ale nic nie poradze na to, ze czuje sie zazdrosna o relacje dziadkow z moja corka. Otoz mieszkamy z tesciami, ktorzy wprost szaleja za Mloda. Mloda ma obecnie 14 miesiecy. Do 11 miesiecy bylam z nia w domu, ale potem musialam isc do pracy. Widze, ze w miedzyczasie nawiazala sie miedzy nimi (dziadkami i Mloda) bardzo silna wiez. I nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze Mloda potrafi bawic sie ze mna i jest fajnie, ale ak tylko pojawi sie dziadek lub babcia na horyzoncie, Mloda zaczyna plakac i wyrywa sie do nich. Jest mi wtedy przykro. Widze tez, ze gdy wracam z pracy cieszy sie do mnie, ale nigdy a takim entuzjazmem jak do dziadkow. I tu moje pytanie - czy to jakas faza dziecka, czy tak juz zostanie? Bardzo mi zalezy na fajnym kontakcie z corka. Nie ukrywam, ze chcialabym byc dla niej najwazniejsza poki co, ale chyba tak nie jestsad Mam wrazenie, ze ja jestem od pielegnacji i usypiania, ale zabawa ze mna nie sprawia jej takiej przyjemnosci. Ehhh... dorosla baba, a plakac mi sie czasem chce, bo wydaje mi sie, ze przez to, ze pracuje trace cos bezpowrotnie. A moze sie myle? Dajcie znac mamy z wiekszym stazem i doswiadczeniem.
Obserwuj wątek
    • taka-sobie-mysz Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 10:46
      tak, zdecydowanie lepiej by było, jakby dziecko na widok babci uciekało z krzykiem i płaczem, a dziadek odganiał się od kręcącego obok wnuka jak od natrętnej muchy.

      No ale najlepiej byś miała jakby dziadkowie odmówili opieki nad twoim dzieckiem jak jesteś w pracy lub by sadzali dziecko przed TV na cały dzień, byle mieć święty spokój.
    • sokhna Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 11:31
      Przykro to pisac, aler Ty masz naprawde problem... ze soba oczywiscie.
      Ile mam oddaloby wszystko, zeby dzieci mialy czesty kontakt z dziadkami (moja corka widziy dziadkow moze 4 x w roku), ile mam oddaloby wszystko, zeby w gole dziadkowie chcieli sie tak zajmowac dzieckiem jak Twoi tesciowie Twoja corka.
      Pytanie sie nasuwa: czy ty jestets faktycznie zazdrosna o to, ze mala tak reaguje, czy o to Ze to tesciowie a nie Twoi rodzice? wink

      Nie przejmuj sie, mala wie, ze to Ty jestes mama i w tej kwestii nic sie nie zmieni, a Ty naprawde ciesz sie, ze masz taka sytuacje i bzdur mi tu nie wypisuj wink
    • marzeka1 Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 11:35
      Bycie matką a bycie dziadkami to ZUPEŁNIE inne relacje. Mogę tylko pozazdrościć, że twoje dziecko ma dziadków, bo gdy ja rodziłam swoje dzieci nie żyli już teściowie i moi rodzice- tu masz kochających dziadków, których kocha także twoja córka- a dla ciebie to problem.
      Niczego nie tracisz, bo ty jesteś MATKĄ, a oni są DZIADKAMI- zupełnie inny etap w życiu i inne relacje.
      Owszem, w ramach walki "moje dziecię, moje" możesz się z teściami pokłócić, zagrać córką i odseparować ją od kochających dziadków, możesz wyprowadzić się na koniec kraju- ale i tak to dalej ty będziesz miała problem.


    • kali_pso Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 11:38

      Kochana dziewczyno, niczego nie tracisz a więcej zyskujesz.
      Zyskujesz spokój ducha, że kiedy Ty jesteś w pracy- Twoim dzieckiem zajmuja sie osoby, które je kochają i sie o nie troszczą z miłości
      Zyskujesz dobrze zaopiekowane dziecko, uśmiechnięte i szczęśliwe dziecko.

      Nikt nie odbierze Ci tego, że jesteś jego mamą, dziecko nie zacznie nagle nazywać babci mamą- TY jesteś jego matką i najlepsze relacje między dzieckiem a dziadkami tego nie zmienią. Dla dziecka tacy dziadkowie to też skarb, takie relacje to dzisiaj raczej rzadkość i warto je pielęgnować, to wzbogaca raczej niż zubaża. Reaguje tak na nich, bo ich lubi, ale nie sa przez to ważniejsi niż Ty.
      • karra-mia Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 11:54
        podpisuję się pod tym rękami i nogami nawet.
        Rozumiem, zę jest ci przykro, ale racjonalnie to sobie wytłumacz. Ty pracujesz, a dziecko nie jest pod opieką obcych osób, nie musisz się martwić, co robi, czy coś się dzieje, bo opiekują się nią ludzie, którzy ją kochają i których ona kocha. Ale dziadkowie nigdy nie zastapią mamy i taty i nie musisz się martwić. Spróbuj popracować nad własnymi emocjami, bo zepsujesz swoją relację z teściami, i pośrednio też z córką.
        • marzeka1 Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 12:04
          No i właśnie tego nie rozumiem: jest w pracy, nie musi się martwić o to, co z dzieckiem. Nie miałam takiego komfortu: niania , żłobek i przedszkole były koniecznością, a nie wyborem, gdybym mogła liczyć na pomoc mamy/teściowej (a teściowa gdyby żyła, na pewno by pomogła)- byłoby mi o wiele łatwiej przejść ten czas, gdy dzieci były małe.
          • sokhna Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 12:19
            Dokladnie, u mnie podobna sytuacje: tesciowie nie zyja (nawet jakby zyli, to mieszkali 4 tys km stad), a moi rodzice zyja, ale mieszkaja prawie tysiac km od nas. Tylko na poczatku moja mam byla troche u nas i opiekowala sie mala, ale to nie to samo, bo musiala wracac.
            • sokhna Re: P.S. 21.01.12, 12:22
              Przykro by Ci dopiero bylo jakbys mieszkala z tesciami/rodzicami i oni nie chcieliby sie mala zajac. Niestety jest u nas taka sytuacja w rodzinie. Moja mam oddala by wszystko dla wnukow, a jej siostra doslownie wygonila syna z wnukami w domu i powiedziala, ze sie w zyciu nimi nie zajmie! Kuzynowi bylo bardzo przykro, ale najbardziej ucierpialy na tym dzieci, ktore bardzo chcialy kontaktu z babcia, a ona je odsunela.
    • attiya Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 12:26
      czy tak samo byłabyś zazdrosna jakby chodziło o twoich rodziców?
    • noemi29 Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 14:37
      Nie to forum wybrałaś... zrozumienia u większości ematek, raczej nie znajdziesz.
      • marzeka1 Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 14:40
        noemi29 napisała:

        > Nie to forum wybrałaś... zrozumienia u większości ematek, raczej nie znajdziesz
        > .

        - ale powiedz, zrozumienia czego??? Bo rozumiałabym, gdyby jej dziecku działa się krzywda, ale to dziecko kocha bardzo zarówno matka, jak i dziadkowie;
      • kali_pso Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 15:11

        Bez przesady, większość ją zrozumiała bezbłędnie i to, że próbuje się nadać sprawie inne spojrzenie coby dziewczyna nie zagalopowała się w tym myśleniu- raczej działa na korzyśc i świadczy o chęci pomocy.
    • anaisanais Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 14:52
      moze zastanow sie jak ci dziadkowie sie ta mala zajmuja ze jej to sprawia taka frajde? moze maja jakies zabawy ktore moglabys sama podpatrzyc. czy tesciowie tez sie zajmuja pielegnacja? robia cos przy niej? zgaduje ze tak, bo to przeciez caly dzien.
      podobno jest tak ze mama to jest ta od obowiazkow a dziadkowie od rozpieszczania. ale tez byloby mi przykro gdyby dziecko mi sie wyrywalo bo chce do babci.

      napewno jests dla niej najwazniejsza jestes mama nic tego nie zmieni

      tu jest tez link do podobnego problemu
      dziecko-info.rodzice.pl/archive/index.php/t-152920.html
    • warto_to_miec [...] 21.01.12, 15:51
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • iwles warto_to_miec 21.01.12, 17:48

        usuń link z sygnaturki.
    • selavi2 Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 22:10
      No to ja wyrażę niepopularny pogląd: Tak - tracisz.
      Zwłaszcza jeśli to Twoje pierwsze dziecko.
      Nikt mnie nie przekona, że nie tracisz.
      Jestem i mamą(mam dorosłe dzieci) i nianią od 2000roku. Z jednym dziecięciem byłam w domu do jego 3,5 lat życia, drugie poszło do żłoba w wieku niespełna 2 latek. Miałam do czynienia z wieloma mamami i każda miała poczucie straty.
      To normalne, ale trzeba z tym nauczyć się żyć. Coś za coś. Takie lajf.
      I nie traktuj powyższego jako zarzut czy coś. Taka jest cena powrotu do pracy. Taka jest cena życia w naszym prorodzinnym państwie.
      A w pozostałych kwestiach zgadzam się z przedmówczyniami.
      Głowa do góry i powodzenia.smile
    • mamuniaolunia Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 21.01.12, 22:21
      A ja Cię dokładnie rozumiem, bo mam takie same odczucia!!! Wróciłam do pracy jak synek miał 7 m-cy. Od tego czasu zajmuje się nim mój tata, zawożę synka do moich rodziców codziennie. I niejednokrotnie zakręciła mi się w oku łza, kiedy Oluś nie chciał mi dać buzi na pożegnanie ani przytulić, tylko od razu do dziadków do zabawy i koniec. Przy powitaniach też zbyt wylewny nie jest - wróciła bo wróciłam i koniec. Jak jesteśmy u nich wszyscy to w zasadzie tylko dziadek jest najważniejszy. Jest mi czasem strasznie przykro, że to nie ja jestem numerem jedensad Z jednej strony się cieszę, że zostawiam dziecko zadowolone i takie odbieram, ale czy to takie samolubne i złe chcieć, żeby dziecko się choć trochę za mamą stęskniło?sad
    • indigo_kid Re: zazdrosna o dziadkow...:/ 22.01.12, 00:35
      Rozumiem cię trochę.
      Ja płakałam, kiedy syn pierwszy raz został sam u dziadków na noc i nie płakał za nami (byłam nastawiona, że będę musiała po niego pojechać w nocy) w dodatku na drugi dzień, gdy go odbieraliśmy nie chciał z nami wracać do domu (serce mi się krajało).
      Z drugiej strony cieszę się, że ma dobry kontakt z szerszą rzeszą rodziny poza mamą i tatą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka