kota_marcowa
23.01.12, 22:54
Odnośnie wątków o niemiłych grupach zawodowych tak się zastanawiam, gdzie wy na tych ludzi trafiacie.
Jak grzyby po deszczu wyrastają wątki o tym, że roszczeniowe ciężarne albo chamscy kolejkowicze, ludzie w autobusie, wrzeszczący nauczyciele, lekarze, pielęgniarki, urzędnicy itp.
Naprawdę tyle jest chamstwa w koło? Ja jakoś tego nie widzę, a nawet wręcz przeciwnie. Trafiam na miłe staruszki, które zdarza się, że próbują mi wcisnąć miejsce w autobusie, bo one tylko 1 przystanek, na uprzejme ciężarne, na miłe urzędniczki, sprzedawców itd.
Próbowałam sobie przypomnieć sytuację kiedy ktoś na mnie nakrzyczał albo po chamsku potraktował i nie potrafię. Może dlatego, że zawsze podchodzę do ludzi z uśmiechem, a jakoś tak głupio na uśmiech odpowiedzieć chamstwem.
I teraz napiszę od drugiej strony, nigdy nie krzyczę na pacjentów, pacjenci mnie znają i lubią, zawsze chętnie do mnie przychodzą. Oczywiście zdarzają się agresywni pacjenci, ale to już zupełnie inna sprawa.
Byłam jakiś czas temu w urzędzie miasta, musiałam załatwić sprawę, na której się nie znam zupełnie, zostałam potraktowana miło i kompetentnie, chociaż zadawałam debilne pytania, potem jak przechodziłam do drugiego okienka, do tej samej urzędniczki podeszła kobieta, która od wejścia burczała do siebie, ale tak, że było słychać teksty "siedzą krowy jedne, kawę tylko piją za moje podatki, klempy jedne". I ta miła dla mnie pani, potraktowała ją lekko złośliwie. I tak sobie myślę, że zbieramy od ludzi to co same dajemy i jak ktoś stoi w kolejce z miną "bomisięnależy" i szturcha współstacza przed sobą wózkiem w tyłek, żeby mu ustąpił, to potem smaruje wątek na forum jakie to chamstwo panuje.
Nigdy nie trafiłam na nikogo, kto by się nade mną od wejścia pastwił, tyczy to się wszystkich grup zawodowych i tak sobie myślę, że gdyby ktoś na mnie zaczął krzyczeć, to bym spokojnie zapytała, "czemu pan/pani na mnie krzyczy?", ale na pewno bym się nie wdawała w pyskówkę.
Ale napiszcie, naprawdę zdarzyła wam się taka sytuacja, że ktoś już na wejściu, bez powodu na was krzyczał? albo potraktował faktycznie chamsko bez żadnego powodu?