Dodaj do ulubionych

Polak w Europie

26.01.12, 13:37
a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s320x320/405723_330240447010686_100000742009060_1031897_1888831607_n.jpg
Trafiłam właśnie ta taką wypowiedź. Może i nie wybitna ale ciężko się nie zgodzić.
Obserwuj wątek
    • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 13:48
      Dysproporcja płac oczywiście jest, koszty życia mamy jednak niższe niż na Zachodzie.
      • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 13:59
        Nie jest prawdą, że koszty życia mamy niższe. Nie zawsze.
        • cherry.coke Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:01
          Zalezy. Zywnosc i uslugi sa tansze, towary przemyslowe (RTV, auta, ciuchy) sa z grubsza na tym samym poziomie. Nieruchomosci - nie wiem do konca, wydaje mi sie, ze w PL sa tansze, ale na pewno nie o rzad wielkosci.
          • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:08
            Koszy życia mamy tansze np. Polityka wiele razy publikowala porownawczo standardowy koszyk towarów i usług w Polsce i krajach europejskich.
            • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:27
              > Koszy życia mamy tansze np. Polityka wiele razy publikowala porownawczo standar
              > dowy koszyk towarów i usług w Polsce i krajach europejskich.

              to tak chyba tylko zeby was oglupic ewentualnie koszyk towarow oparty jest na najtanszej paszy z biedronki

              dzisiaj u mnie benzyna w przelczeniu 6,70 niby drozej ale czy napewno
              • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:36
                Niewiele wiesz o tym jak się określa taki koszyk?
                • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:37

                  > Niewiele wiesz o tym jak się określa taki koszyk?

                  jesli powiedzmy cukier, maslo czy wino jest tansze na zachodzie w cenach bezwzglednych
                  no to NIE NIE WIEM jak oni dochodza do takich swietnych wnioskow
                  • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:44
                    www.deon.pl/wiadomosci/komentarze-opinie/art,186,polak-na-zakupach-wszech-czasow.html
                    • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:57
                      nie bardzo mnie interesuje ile mozna kupic i ile mozna bylo kupic w polsce
                      a porownanie cen polski i zachodu
            • attiya Re: Polak w Europie 28.01.12, 09:59
              tańszy bo gro ludzi kupuje najtańszą za kilka zł kiebasę, ser, masło, mleko, pieczywo i koniec, bo nie stać ich na nic więcej. Raz na 5 lat buty, kurtka z biedronki itd itd
              więc nie dziwiota, że koszty utrzymania w takim wypadku są najtańsze
              • franczii Re: Polak w Europie 28.01.12, 10:13
                Wyobraz sobie, ze i za granica ludzie kupuja najtansze zarcie kiepskiej jakosci. Jest tanie syfiaste maslo i drogie maslo lepsze zupelnie jak w Polsce. Czesto tez jest cos drogie jak pieron a nie dorownuje jakoscia polskiemu.
          • chipsi Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:12
            Ok, powiedzmy że coca-cola jest 2x droższa we włoskim markecie ale przeciętny Włoch zarabia po przeliczeniu 4x więcej. Więc jednak mają taniej.
            • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:27
              Mówimy o cenach bezwzględnych. Oczywiście w odniesieniu do zarobków możemy kupić mniej niż obywatel zachodniej Europy, ale nie jest to proste przelożenie 2x mniej zarabiamy to 2x mniej możemy kupić.
              • chipsi Re: Polak w Europie 27.01.12, 09:11
                To był tylko przykład, zresztą mało dokładny. Chciałam tylko zobrazować to co mam na myśli, a o odniesienie do zarobków właśnie mi chodzi. Oczywiście że to nie jest tak jak piszesz, że 2x mniej kupujemy bo zarabiamy 2xmniej. Ale jeśli przeciętnie coś jest 2 razy tańsze u nas a zarabiamy 4x mniej?
          • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:18
            Usługi mamy tańsze i jeszcze z nich rzadziej korzystamy tongue_out
            • bsl Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:26
              kropkacom napisała:

              > Usługi mamy tańsze i jeszcze z nich rzadziej korzystamy tongue_out

              a jakie to usługi?
              • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:35
                Na przykład kosmetyczne, fryzjerskie, masaże. Tak, moja sister zrobiła sobie wszystko co chciała plus w prezencie dostałam kartę prezentową do fryzjera i nadal było taniej niż w Irlandii. Podobnie naprawy wszelkich sprzętów.
                • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:38
                  Leczenie dentystyczne. Sprzątanie. Fachowcy wszelkiej maści. Wymiana opon. Woda, scieki, wywóz smieci.
                  • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:42
                    Leczenie dentystyczne.

                    O tu tez poprosze o cennik, gabinety prywatne i panstwowe? Podobnie miasto ok. 500 tys.

                    Woda, scieki, wywóz smieci.

                    O i tu tez?
                    • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:46
                      Jakie gabinety "państwowe"? Ktoś się jeszcze w czymś takim leczy?

                      • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:48
                        Ja sie lecze u dentysty panstwowo, jak najbardziej tu gdzie mieszkam, dziecki temu place znacznie mniejwink
                        • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:51
                          Ty gdzie mieszkamy w Polsce leczymy się przeważnie w klinikach prywatnych mających kontrakt z NFZ.

                          Dlatego też masowo przyjażdzają do nas obywatele zachodniej Europy aby leczyć zęby, nie slyszalaś o kwitnacej turystyce leczniczej w Polsce?
                          • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:53
                            Plomba światłoutwardzalna 150-200 zł

                            Korona porcelanowa 1200-1500 zł
                            • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:54
                              Rozumiem, że twoj raj na ziemi płaci też za porcelanówki?
                              • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:03
                                Jasne, i sponsoruje za darmo silikony każdej kobiecie o biuście mniejszym niż miseczka B big_grin
                              • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:46
                                kolpik124 napisała:

                                > Rozumiem, że twoj raj na ziemi płaci też za porcelanówki?

                                Placi tym biedniejszym, sredniacy placa wg band. Mialam ostatnio zalozona plombe i to duza (niestety) + rentgen+zdjecie kamienia w sumie 3 wizyty, za wszystko 47 funtow, gdybym potrzebowala zalozyc dodatkowe wypelnienia (ale na szczescie nie potrzebowalam) to byloby w tej cenie. Co do turystki, moze i istnieje, ale dla mnie zupelnie nieoplacalna, nie mam zebow w katastrofalnym stanie a po jedno wypelnienie, rentgen i zdjecie kamienia (niwielkiego) podroz wyniosla by mnie o wiele drozej, no i czas - to tez pieniadzwink Chodze wraz z rodzina co 6 m-cy do dentysty, dzieci oczywiscie za darmo, kiedy potrzebuje mam wizyte w zaleznosci od przypadku nawet emergency w tym samym dniu, no i jade kilkanascie minut autem wiec nie widze potrzeby latania do dentysty ponad 1000km. Dentysta jest swietnym fachowcem, jestesmy bardzo zadowoleni dodatkowy plus.
                              • rosapulchra-0 Re: Polak w Europie 26.01.12, 18:20
                                Mój płaci.
                • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:40
                  kropkacom napisała:

                  > Na przykład kosmetyczne, fryzjerskie, masaże.

                  Ok. A jakie sa ceny takich uslug powiedzmy w miescie 500 tys. w Polsce? Pytam serio, i chcialabym uzyskac prawdziwa odpowiedz, przedzial od najtanszych do najdrozszych. Kosmetyczka np. zabiegi na twarz, usuniecie wiskiem wlosow polowa nog, cale, wasik itp., fryzjer obsciecie wlosow, farbowanie jeden kolor, dwa, wlosy krotkie, dlugie itd.
                  • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:46
                    Google nie istnieje?
                  • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:46
                    Masaż ok. 40-50 zł/godzina.
                    • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:49
                      Dobra, skoro tak to sprawdze sobie ceny w googlach.
                    • hanalui Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:50
                      kolpik124 napisała:

                      > Masaż ok. 40-50 zł/godzina.

                      A u mnie minimum 60 euro/h
                  • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:56
                    Farbowanie 100 zł.
                  • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:58
                    Wosk na pachy od 15 do 20 zł.
                    Wąsik 10 zł.
                    Łydki 30-40 zł.
                    Zabiegi na twarz za 100 zł spokojnie znajdziesz.
                    Pedicure 50 zł z malowaniem.
                    Tipsy 70 zł pierwsze nałożenie (uzupełnianie jest tańsze).
                • bsl Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:09
                  ok , zgubilam sie
                  myslalam ze w RC nizsze niz w Polsce
                  • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:34
                    Bardzo zbliżone.
                    • bsl Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:39

                      kropkacom napisała:

                      > Bardzo zbliżone.

                      niech ci będzie wink
                      • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:42
                        Porównywałyśmy z sister big_grin Bo ona bardzo korzysta i u mnie, i w Polsce z usług. Co zabawne, mimo to częściej korzysta tez u siebie (na miejscu) niż ja tutaj.
                • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:48
                  Nie zauważyłam aby fryzjerzy i kosmetyczki w Polsce masowo bankrutowali, wprost przeciwnie otwierają się coraz to nowe.
                  Nawet na wsiach jest są co najmniej 1-2 salony fryzjerskie, czasem i salon kosmetyczny.
                  Nie mówiąc już o miastach.
                  • nabakier Re: Polak w Europie 26.01.12, 20:07
                    Ciekawe, ciekawe, widać nie mieszkam w Polsce. To gdzie mieszkam, jak nie w Polsce, skoro zakłady fryzjerskie i kosmetyczne padają u nas jak muchy?
          • sueellen Re: Polak w Europie 26.01.12, 19:03
            Koszty życia są znaaaacznie niższe. Gdzie w Polsce płacisz 5-6 tysięcy zlotych miesięcznie + opłatyi podatek od nieruchomości za wynajem trzypokojowego mieszkania o przeciętnym standardzie? Czy jedniodniowy bilet na metro w wawie kosztuje 40-50zł i tyle samo 15-20 min parking np przy Lotnisku? Obliczyłam, ze na same rachunki wydaję 1550 funtów miesięcznie. Angielska pensja minimalna (£1,053.87) by mi na to nie starczyla. No faktycznie, kokosy...
            • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 19:13
              Sueellen to co cie wciaz tam trzyma? Dlaczego sie nie przeprowadzisz gdzies gdzie jest taniej, chocby do Warszawy?
              • sueellen Re: Polak w Europie 26.01.12, 19:28
                bo nie mogę z uwagi na sytuacje rodzinną na przyklad.
                Poza tym, zarabiam znacznie wiecej niż płacę minimalna (tak tez było w PL i tak jest w UK). Chodzi mi o to, że mi osobiście tak naprawdę poziom życia po przeprowadzce do UK sie nie zmienił. Owszem, kupuje ciuchy w UK bo taniej, ale do fryzjera czy kosmetyczki staram się zawsze zajrzeć przy okazji wizyty w PL bo taniej. Z Polski do UK przywoże papierosy a z UK do Hiszpanii woze pieluchy dla dziecka bo tam jest drozej. Z Hiszpanii do Uk z kolei przywoże oliwę z oliwek i sery. I tak w kolo Macieju. A, i żeby nie było, ze to takie TYPOWO POLSKIE - nauczyłam się od Hiszpanów znaaaacznie bogatszych od moich znajomych czy części rodziny. Oni to dopiero są graniczne mrowki. Na poczatku bylam zszokowana - po co przewozic 5 litrów oliwy czy mięso, sery i czosnek a nawet kostki rosołowe. Po 4 latach przywyklam.
            • cherry.coke Re: Polak w Europie 26.01.12, 19:53
              Suellen, a czy twojej sytuacji nie zmienia fakt, ze mieszkasz w drogim Londynie? Albo fakt posiadania dziecka? Zaciekawilo mnie to, co piszesz, bo w moim doswiadczeniu (a tez pracowalam w Pl w tej samej branzy co tu) poziom zycia zdecydowanie sie podniosl. Koszta sa owszem zdecydowanie wyzsze, ale przy zdecydowanie wyzszych dochodach wychodzi sie i tak na spory plus. Nie widze tego po rzeczach codziennych typu ciuchy czy cos (nigdy nie prowadzilam wystawnego trybu zycia pod tym wzgledem, mialam faze dizajnerska, ale mi przeszlo), ale po tym, ze wydatki typu tygodniowe wakacje w Europie, duzy sprzet AGD, aparaty, laptopy itp ledwo sie rejestruje, placi sie i tyle zamiast planowac czy brac na raty. Nie mamy drogich gustow, ale takich luzackich wyjsc do knajpy czy na koncert wlasciwie finansowo nie zauwazamy. No i ze mozemy robic stosunkowo spore oszczednosci bez specjalnego odmawiania sobie czegokolwiek. To jest dla mnie duza roznica w porownaniu z PL.
              • sueellen Re: Polak w Europie 26.01.12, 20:08
                Owszem, posiadanie dziecka ma wplyw na to, że poziom życia nie wzrósł, ma też wpływ fakt, ze w Polsce mieszkałam w umeblowanym domu po rodzicach. Z drugiej strony utrzymywałam się sama, a tu mam "zastrzyki" w postaci dochodu drugiej osoby. Mieszkając w Polsce częsciej jeździłam na wakacje i wydawałam kase na glupoty typu spa. W UK w SPA już nie bywam bo mnie nie stać, a nawet gdyby bylo mnie stać to i tak wolę tę kasę wpłacić na konto córki bo edukacja w tym kraju jest pierońsko droga.
                • cherry.coke Re: Polak w Europie 26.01.12, 20:31
                  Tylko wlasnie wychodza ci jednak zupelnie inne wspolczynniki: wtedy mialas jedna pensje na utrzymanie jednej osoby (niecale, bo dach nad glowa mialas zalatwiony), teraz masz poltorej pensji, bo rozumiem, ze jestes aktualnie glownym zarabiaczem, na dwie duze i jedna mala osobe smile
                  • sueellen Re: Polak w Europie 26.01.12, 20:40
                    Owszem, ale przypominają mi się czasy przed dzieckiem gdzie mieliśmy dwie pensje na dwie osoby i tez kokosow nie było. Jakoś się te pensje rozpływały. Rożnica polgała na tym, że w Polsce jako singiel wydawałam na narty czy spa, a tu na sofę, pościel czy inne sztućce.
                    • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 20:47
                      > w Polsce jako singiel wydawałam na narty czy spa, a tu na sofę, pościel czy inne sztućce.

                      No i? Czego to dowodzi jeśli chodzi o kryzys i ekonomię w danym kraju? smile
                      • sueellen Re: Polak w Europie 26.01.12, 21:16
                        niczego, pisze o własnych doświadczeniach. A sa one takie, ze czy mieszkam w UK czy w PL standard materialny jest zbliżony, choc nie przecze, że osoby niewykwalifikowane wykonujące najmniej płatna prace w UK mają lepiej (choćby dzięki zasiłkom).
              • rosapulchra-0 Re: Polak w Europie 27.01.12, 17:16
                Cherry.coke - mam podobnie i nie znoszę takiego narzekania i psioczenia.
              • dynema Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:55
                Podejrzewam ze Suellen nie mieszka w samym Londynie skoro wynajecie"trzypokojowego mieszkania o przeciętnym standardzie" miesci jej sie w 1500 funtach. To tak dla dodania perspektywy jak to jest tanio tylko po przekroczeniu zachodniej granicy.

                W 2006-7 (?) roku troche dzialalam w organizacji wsparcia dla Polakow, ktorzy ucieszeni ze dostana 800 funtow na reke i kupia TV za 100 funtow czy firmowe spodnie za 20 w outlecie, mieli lekkie zderzenie z rzeczywistoscia w ktorej wynajecie pokoju w slabszej dzielnicy to 600 funtow a najtanszy bilet miesieczny to ponad 100.

                Polecam zajrzenie na serwis "righmove" na co.uk, gdzie mozna poogladac co i gdzie mozna w danym przedziale cenowym dostac, oraz googlemaps ( wiekszosc UK jest obcykana i mozna pojsc na wirtualny spacer po dzielnicy w ktorej dane mieszkanie sie znajduje)

                Co do poziomu zycia mlodszych specjalistow, osoby w najlepiej placacych branzach dostaja na start po studiach 40-60 tys. funtow rocznie. I jest to pensja przy ktorej musieliby sie troche nagimnastykowac aby wynajac malutkie mieszkanie lub mieszkac w 3 strefie i dalej, wiekszosc wynajmuje na tym etapie pokoj. Ale zarobki wrastaja relatywnie szybko i poziom zycia starszych specjalistow (nie prezesow zarzadu itp.) jest czesto duzo wyzszy niz w Polsce.

                Ogolnie nalezy uwazac z hurra optymizmem przy przeprowadzce, szczegolnie rodzina, bo 1 PLN oszczednosci na kilo maki nie wyrowa niewyobrazalnie dla niektorych wyzszych kosztow najmu, zaskakujacego niektorych council tax wynoszacego kilkadziesiat funtow na glowe czy biletu miesiacznego za ponad 100 funtow.
    • mynia_pynia Re: Polak w Europie 26.01.12, 13:54
      Sugerujesz że mam strzelić sobie w łeb?
      Mam koleżankę w Anglii, żyje na przyzwoitym poziomie, ale też musi oszczędzać żeby coś trwałego mieć.
      O ile ceny samochodów, ciuchów są relatywnie niskie, to ceny mieszkań, wynajmu, kupna wysokie.
      No chyba że chcesz mieszkać gdzieś na zadupiu gdzie ciężko o pracę to wówczas jest tanio, ale tak samo i w Polsce.
      Kuzynka mieszka we Włoszech i też szału nie ma, bo życie jest wszędzie drogie.
      -
      https://www.suwaczki.com/tickers/atdc3e5e8d7kjclu.png
      • chipsi Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:10
        Nie strzelaj smile
        Chciałabym jednak zwrócić uwagę na relacje koszty-dochód.
      • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:43
        Mam koleżankę w Anglii, żyje na przyzwoitym poziomie, ale też musi oszczędzać żeby coś trwałego mieć.

        W oszczedzaniu nie ma nic zlego, warto zweryfikowac swoje rzeczywiste potrzeby i nie trwonic pieniedzy na bzdury. A twoja kolezanka dobrze, ze moze zaoszczedzic, tzn., ze dochod ma wyzszy niz potrzeby.
    • izabellaz1 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:20
      Krzywdząca. Bo partie się zmieniały. Spora część jakąś tam szansę aby zabłysnąć miała. Przeciętni obywatele widzą problem. Ale czy naprawdę byłabyś gotowa zostawić dzieci i iść na tę "wojnę"?? Piszcze się różne rzeczy łatwo.
      Jest przykro kiedy widzi się jak rząd kolejny już traktuje społeczeństwo jakby go nie było. Jak powoli tracimy kontrolę, a tę kontrolę zaczyna przejmować ktoś inny. Jak ciągle ktoś nam pochyla karki i w naszym imieniu się kłania.
    • zlotarybka_1 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:41
      ostatnio toczyła się tutaj dyskusja o tym, jak Polskę zawsze porównuje się z krajami bogatszymi. Ta wypowiedź to doskonały przykład.
      Polacy to najgłupszy naród na świecie? - spokojnie, są "głupsi". Nie trzeba po świecie szukać. Albańczycy i Ukraińcy pracują za mniej i mniej paliwa, usług i metrów kw mieszkania mogą sobie za pensję kupić.
      Mogłabym uznać wypowiedź za trafną gdyby Polskę porównano do krajów o zbliżonej sytuacji - ale tutaj typowo - podano przykłady krajów, które wyprzedzają nas pod względem materialnym, bo o całe dekady dłużej budowały swoje gospodarki. Znowu amnezja lub też nieznajomość historii najnowszej - czy 20 lat wstecz to tak dużo aby nie pamiętać?
      • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:53
        Dokładnie.
        Gdybym kompletnie nie wiedziała jakie kraje mieszczą się w Europie i miała wiedzę wyłącznie opierać na tym co pisze forum E-mama musiałabym wysnuć wniosek, że Europa to tylko Francja, kraje skandynawskie, Niemcy i Wielka Brytania.
        A co z Białorusią, Rosją, Ukrainą, Łotwą, Estonią, Węgrami czy Słowacją?
        • claudel6 Re: Polak w Europie 28.01.12, 00:50
          > A co z Białorusią, Rosją, Ukrainą, Łotwą, Estonią, Węgrami czy Słowacją?
          to taka Europa B smile
    • princess_yo_yo Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:43
      mam niejasne wrazenie ze te wyliczenia sa bias jak to sie ladnie tutaj mowi, rozumiem ze place minimalne sa podane brutto?
      interesujace ze autor postanowil wspomniec europejskie kraje ktore dzieki rozdetym wydatkom z publicznej kasy z czym wiaze sie tez nierealistyczny poziom plac minimalnych sa teraz w czarnej dupie.
      • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:47
        Mysle, ze nawet jesli Polska bedzie budowala swoja gospodarke dekady i tak nie zblizy sie poziomem do krajow bogatszych, bo oprocz ciezkiej pracy obywateli i sciagania z nich wysokich podatkow trzeba tez umiec stworzyc madre prawo i umiejetnie wykorzystywac pieniadze, wprowadzic reformy, poczynic rozsadne oszczednosci, a tego jak na razie zadna z ekip rzadzacych nie uczynila.
        • zlotarybka_1 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:54
          carmita80 napisała:

          > Mysle, ze nawet jesli Polska bedzie budowala swoja gospodarke dekady i tak nie
          > zblizy sie poziomem do krajow bogatszych, bo oprocz ciezkiej pracy obywateli i
          > sciagania z nich wysokich podatkow trzeba tez umiec stworzyc madre prawo i um
          > iejetnie wykorzystywac pieniadze, wprowadzic reformy, poczynic rozsadne oszczed
          > nosci, a tego jak na razie zadna z ekip rzadzacych nie uczynila.

          Być może - nie zmienia to jednak faktu, że porównywanie kraju, który buduje gospodarkę od 20 lat do państw, które robią to 3 x dłużej jest mało obiektywną oceną.
        • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:56
          Wiemy, wiemy jesteśmy głupi, tylko na mitycznym zachodzie trwa zieleńsza i niebo bardziej niebieskie big_grin

          Tylko dlaczego Irlandia czy Hiszpania się rypły?
          • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 14:59
            > Tylko dlaczego Irlandia czy Hiszpania się rypły?

            cos sie ryplo w irlandii ? nie slyszalem
            chyba ze za rypniecie uznasz bezrobocie na poziomie 14%
            takie cos w polsce uznane bylony chyba za sukces
            • izabellaz1 Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:02
              jamesonwhiskey napisał:

              > cos sie ryplo w irlandii ?

              Nom. Niektóre leki były za darmo, a teraz trzeba za nie płacić 1% wartości wink
            • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:03
              en.wikipedia.org/wiki/Irish_property_bubble
            • princess_yo_yo Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:05
              no nie wiem, zdaje sie irlandia wchodzi w sklad piigs czy nie? z mojego punktu widzenia i siedzenia to sie dosc powaznie rypla.
              • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:10
                > no nie wiem, zdaje sie irlandia wchodzi w sklad piigs czy nie?

                i co z tego
                • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:12
                  pl.wikipedia.org/wiki/PIIGS
                  • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:15
                    a ty masz mozg czy widzenie swiata opierasz na tym co gdzies przeczytasz
                    • duzeq Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:25
                      www.irishtimes.com/newspaper/opinion/2011/0507/1224296372123.html
                      to tu whiskacz nieprawde pisza? w irlandzkiej gazecie tak sciemniaja?
                      • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:47
                        > to tu whiskacz nieprawde pisza? w irlandzkiej gazecie tak sciemniaja?

                        opinia z przed prawie roku, poczytaj cos bardziej na czasie
                        • duzeq Re: Polak w Europie 26.01.12, 19:51
                          Ale co mam czytac? Irlandia padla na pysk z wlasnej glupoty (wlasciwie glupoty rzadzacych). W rankingach stoi kiepsko, lepiej tylko od Portugalii i Grecji. Bail out sie dokonal, teraz robaczki, ich dzieci, wnuki i prawnuki beda go splacaly.
                          • cherry.coke Re: Polak w Europie 26.01.12, 19:59
                            Spokojnie, jesli euro nie padnie, to Irlandia sie wygrzebie. Jesli euro padnie, to nikt sie tak latwo nie wygrzebie smile
                            Jesli sytacja ogolnoeuropejska sie ustabilizuje, to Irlandia jest na dobrej drodze; warunki spelnia, budzet tnie, eksport jest aktywny, sa nowe inwestycje zagraniczne. Wyglada na to, ze w nagrode za dobre sprawowanie ma szanse uzyskac obnizenia odsetek, wzglednie odpisanie czesci dlugow. Krazy opinia, ze rzad irlandzki ma to obiecane, kiedy minie kryzys europejski. To, co pozostanie, nie rozni sie specjalnie od standardowych pozyczek na rynku obligacji, a ceny obligacji ostatnio spadaja i rynki wydaja sie reagowac pozytywnie.
                            No ale jesli euro sie rypnie...

                            Nawiasem mowiac, Morgan Kelly zawsze przedstawia najczarniejsza wersje przyszlosci. Niektore mu sie sprawdzily big_grin
                            • duzeq Re: Polak w Europie 26.01.12, 21:47
                              Cherry, ale ja nie twierdze, ze Irlandia to teraz zostanie daleko za Grekami, tylko ze fakty sa takie jakie sa - FF popelnila jeden z najwiekszych idiotyzmow polityczno-ekonomicznych stulecia, co z perpsektywy czasu przyznaje juz wiekszosc zarowno irlandzkich jak i zagranicznych komentatorow. Czyli Irlandia padla i poddala sie ECB. Obiecanki, ze jak kryzys sie skonczy... oby sie spelnily. Irlandczycy zyja z petla na szyi, chociaz trzymaja sie dzielnie stolka. Mam nadzieje, ze nie zdarzy sie nic, co ten stolek przewroci wink.

                              • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 23:03
                                na trzezwo takich pie...nie da sie pisac
                                wiec trzymaj sie stolka bo sie zaraz przewrocisz
                                • duzeq Re: Polak w Europie 30.01.12, 12:26
                                  To samo, whiskacz, mowili w IE jak Morgan Kelly w 2006 roku uprzedzal, ze zaraz caly celtycki tygrys padnie na pysk.
                                  IE ma szubienice na szyi w postaci ECB, ale poki co podparcie pod nogami. Jeden niewlasciwy ruch i lezy.
                                  Co prawda wierze bardziej w Irlandczykow niz w Grekow, ale widzisz, tandem Merkozy juz obmysla jak by sie dobrac do tax company i jakby go tu harmonijnie ujednolicic w Europie. Chcieli to zrobic wczesniej, ale IE pokazala gest Kozakiewicza. Wtedy mogla. Teraz jak bedzie chciala pokazac gest Kozakiewicza, to ECB pokaze IE palec srodkowy.
                                  Czaisz juz, whiskacz?
                                  • cherry.coke Re: Polak w Europie 30.01.12, 12:35
                                    E, podatek od firm to bzdurka polityczna i marchewka Sarkozy'ego dla jego wyborcow. We Francji podatek jest nominalnie wyzszy, ale sa potezne ulgi, do ktorych na tyle latwo sie zakwalifikowac, ze de facto jest nizszy niz irlandzki. Irlandia moze "posluchac" i ustalic stawke 25%, po czym zrobic takie ulgi, ze srednio bedzie sie placilo po 10%. Nie robi tego, bo musialaby tlumaczyc wyborcom, o co chodzi w tym myku. Ale jak trzeba bedzie, to dokladnie tak zrobi - to bardzo irlandzkie smile
                                    • duzeq Re: Polak w Europie 30.01.12, 18:33
                                      Wiesz, cherry, im wiecej ulg, tym wieksze zamieszanie i wieksza mozliwosc, ze jak skorzystasz z ulgi niewlasciwie, to bedziesz za to placila. Pracodawcy i inwestorzy uwielbiaja jak cos jest proste - "placimy 12,5 i reszta nas nie obchodzi" jest o wiele atrakcyjniejsze od "placimy 25%, a potem mamy fefnascie ulg". Bo to nie wyborcom IE musi sie musiala tlumaczyc, tylko inwestorom.

                                      Ja wiem, ze to "merkosazowanie" jest gra pod publiczke. Ale jak beda chcieli, to swego dopna, w koncu NIemcy juz maca w Grecji i chca postawic jej komisarza, zeby mogl zawetowac decyzje finansowe badz co badz suwerennego jeszcze kraju. To takie chwilowo niegrozne kiwanie palcem na zasadzie "wezcie sie do roboty, bo wam cukierka (130 mld) nie damy", niemniej pozycje do jakichkolwiek negocjacji Irlandia ma na razie taka sobie.
                                      • cherry.coke Re: Polak w Europie 30.01.12, 19:41
                                        duzeq napisała:

                                        > Wiesz, cherry, im wiecej ulg, tym wieksze zamieszanie i wieksza mozliwosc, ze j
                                        > ak skorzystasz z ulgi niewlasciwie, to bedziesz za to placila. Pracodawcy i inw
                                        > estorzy uwielbiaja jak cos jest proste - "placimy 12,5 i reszta nas nie obchodz
                                        > i" jest o wiele atrakcyjniejsze od "placimy 25%, a potem mamy fefnascie ulg". B
                                        > o to nie wyborcom IE musi sie musiala tlumaczyc, tylko inwestorom.

                                        A ja mysle, ze inwestor (a wlasciwie jego doradcy podatkowi) trzymaja rece na pulsie na tyle, zeby byc na biezaco z tym, ze Irlandia wykonuje manewr z gatunku "mrug mrug, wilk syty, owca cala". Tu sie inwestorom raczej ulatwia zycie i podejrzewam, ze dostaliby asyste smile

                                        > Ja wiem, ze to "merkosazowanie" jest gra pod publiczke. Ale jak beda chcieli, t
                                        > o swego dopna, w koncu NIemcy juz maca w Grecji i chca postawic jej komisarza,
                                        > zeby mogl zawetowac decyzje finansowe badz co badz suwerennego jeszcze kraju. T
                                        > o takie chwilowo niegrozne kiwanie palcem na zasadzie "wezcie sie do roboty, bo
                                        > wam cukierka (130 mld) nie damy", niemniej pozycje do jakichkolwiek negocjacj
                                        > i Irlandia ma na razie taka sobie.

                                        Czy ja wiem; mysle, ze Irlandia ma dosc nietypowa pozycje dlatego, ze tak naprawde jesli chodzi o wplywy jest rozpieta miedzy UE, UK i US i w zaleznosci od koniunktury z tego korzysta. To takie obrotowe przedmurze smile Teraz akurat wszystkie trzy fronty sa w czarnej d*pie, ale kleska jednego moze byc sukcesem innego. UK jest najwiekszym partnerem handlowym, a boom w latach 90 wzial sie zarowno z inwestycji unijnych, jak i meganaplywu kapitalu z USA. Na przyklad w kwestii bailoutu Irlandia mogla sie zwrocic (i pewnie nadal moze) do MFW, a nie do EBC. Oficjele z MFW nadal wydaja dosc przyjazne komunikaty i krytykuja niektore z twardych zalecen EBC. EBC o tym wie i stad na przyklad takie niusy. Bo gdyby Irlandia wykonala kontrolowane bankructwo z asysta MFW, to UE by sie nie pozbierala.
                          • hanalui Re: Polak w Europie 26.01.12, 20:12
                            duzeq napisała:

                            > Ale co mam czytac? Irlandia padla na pysk z wlasnej glupoty (wlasciwie glupoty
                            > rzadzacych). W rankingach stoi kiepsko, lepiej tylko od Portugalii i Grecji. Ba
                            > il out sie dokonal, teraz robaczki, ich dzieci, wnuki i prawnuki beda go splaca
                            > ly.


                            Takie glupoty tam pisza w tej twojej prasie? Czy niedokladnie rozumiesz to co czytasz?
                            Moze poszukaj jakiegos lepszego zrodla bo bzdury pleciesz straszne
            • zlotarybka_1 Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:08
              jamesonwhiskey napisał:
              > chyba ze za rypniecie uznasz bezrobocie na poziomie 14%
              > takie cos w polsce uznane bylony chyba za sukces

              w Polsce bezrobocie jest na poziomie 12%
              • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:11
                > w Polsce bezrobocie jest na poziomie 12%

                zatrudnia jeszcze z pol miliona urzednikow to jeszcze bardziej spadnie
                • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:13
                  Ajrysze znów emigrują do Stanów big_grin
        • princess_yo_yo Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:02
          oczywiscie ze sie zblizy, a madre wykorzystanie pieniedzy publicznych, rozsadne oszczednosci itd to problem wszystkich, czasem wiekszy, czasem mniejszy ale bardzo powszechny w socjalistycznej europie. prawo kodeksowe nigdy nie bedzie bardzo madre ale wiekszosc europy takie ma i jakos zyje wiec w pl tez tak bedzie.
          rozumiem ze w pl czesto panuja mity rozsiewane przez imigrantow (sama nie mieszkam w pl) jak to na zachodzie za pensje sprzataczki albo magazyniera mozna zyc jak paczek w masle a rzeczywistosc to cud, miod i orzeszki. to jest totalna bzdura, kazde panstwo ma swoje problemy, jest nie do konca wydolne w roznych aspektach itd, pl nie jest wcale wyjatkiem.
          • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:09
            Dokładnie, tym bardziej, że dziwnie nikt nie pamięta jeszcze jakim krajem była Polska nieco ponad 20 lat temu.
            • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:32
              Tak szczerze, to co ci daje ta świadomość jakim krajem była? Może tylko to, że cudów nie ma i nie będzie. W UK na zasiłku lepiej żyją ludzie niż u nas (u mnie też) pracując za najniższą pensję. Ech...
              • princess_yo_yo Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:44
                w uk czasem/czesto na zasilku zyja tez lepiej niz za najnizsza pensje w uk - chyba nie powiesz ze by ci sie to podobalo gdybys tu mieszkala.
                • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:47
                  Pominę, ze w ogóle życie na zasiłku to nie moje marzenie. tongue_out
                  • princess_yo_yo Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:54
                    ja to doskonale rozumiem tylko ze to co napisalas wczesniej jest dosc mylace bo ktos kto w uk nie naciaga systemu to jego zycie na zasilkach biorac pod uwage ceny i tutejsze standardy jest raczej malo przyjemne. a jak jeszcze nie dorabia cash in hand to tymbardziej - tak, tutaj tez jest szara strefa, chociaz pewnie mniejszych rozmiarow niz w pl.
                    • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:56
                      Nie będę się kłócić skoro zdajesz się wiedzieć lepiej.
              • zlotarybka_1 Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:05
                kropkacom napisała:

                > Tak szczerze, to co ci daje ta świadomość jakim krajem była?

                mi daje perspektywę potrzebną do oceny sytuacji. Cudów owszem nie ma ale trudno nie zauważyć, że wiele zmieniło się na lepsze po tych 20 latach. A że jesteśmy w tyle za UK... no cóż, za to wyprzedzamy inne kraje, warto o tym pamiętać.
                • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:09
                  > w tyle za UK... no cóż, za to wyprzedzamy inne kraje, warto o tym pamiętać.

                  w uni nikogo nie wyprzedzamy
                  a porownywanie sie z krajami ktore w unii nie sa oraz nie otrzymaly ogromnej pomocy publicznej jest zdaje sie lekko bez sensu
                  • princess_yo_yo Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:25
                    nikogo? to rzeczywiscie cienko tak byc na koncu 27 krajow, oczywiscie jesli to prawda
              • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 21:05
                Świadomość, że 20 lat temu byliśmą zdewastowanym grajdołem realsocu.

                Natomiast UK ma od kilkuset lat ciagłośc rządu, stabilną ewolucję systemu politycznego, prawa i własności, ciągnęła niesamowitą kasę z kolonii i jest wciaż (City) centrum światowych finansów.

                Wiesz już dlaczego tam ludzie żyją lepiej niż u nas?
    • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:46
      W Polsce płace są niższe, nikt z tym nie dyskutuje.
      Ale niższe są także koszty życia, nieruchomości, jedzenia i innych produktów.
      • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:50
        Z tym jedzeniem bym tez nie przesadzała. Takie kraje jak Polska czy Czechy ratują jeszcze na przykład przydomowe ogródki. I grzyby w lesie...
        • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:53
          Ale przed czym niby ratuje?
          • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:55
            Przed notorycznym niedojadaniem. tongue_out
            • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:59
              Nie znam przypadku w Polsce aby jakieś dziecko lub dorosły umarł z głodu (za wyjątkiem sytuacji typu pijana matka zostawiła małe dziecko samo na trzy dni).
              Lekarze biją na alarm, że prawie co czwarte dziecko w Polsce ma nadwagę.
              • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:03
                Umarł z głodu a nie dojadał notorycznie to różnica.
              • nabakier Re: Polak w Europie 26.01.12, 20:09
                Ciekawe, ciekawe Gazeta. Bo ja pamiętam- matka z synem umarli z głodu.
                • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 21:14
                  Chyba za czasów wojny.
        • bsl Re: Polak w Europie 26.01.12, 15:59
          jadąc do Niemiec większosc produktow kupuje tam bo jest taniej niz w RC
          ceny warzyw i owocow w Czechach sa powalające
          zreszta wystarczy porozmawiac z samymi Czechami i posłuchac jacy sa "zadowoleni" z tego co maja
          • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:02
            Tak, tania żywność w tej części Europy to już mit.
            • franczii Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:13
              Tania z pewnoscia jest zywnosc nieprzetworzona/malo przetworzona.
              • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:51
                Jak tak czytam ematke to Pl jawi sie jako raj na ziemi, przeciez tam jest lepiej niz gdziekolwiek, chyba wroce...big_grinbig_grinbig_grin
                • bsl Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:58

                  ja bym wróciła ,ale juz za póznosmile
                  • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 17:04
                    bsl napisała:

                    >
                    > ja bym wróciła ,ale juz za póznosmile

                    Nigdy nie jest za poznowink A ja z tym polskim rajem zartuje, polski raj jawi sie na ematce a skok do polskiej rzeczywistosci jest brutalny dla kogos kto by swoja wiedze o sytuacji w Pl na tym forum opieralbig_grin

                    Franci, moj post przypadkiem znalazl sie pod twoimsmile
                    • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 17:11
                      To forum jest podstępne big_grin Mogłabym pokazać tysiąc sto wątków, gdzie forumki (często te same) narzekają. No ale wystarczy napisać, ze coś jest w kraju nad Wisłą "be" i masz raj. Tak, Czechy to tez nie raj (chociaż nadal jest mniejsze bezrobocie). Generalnie raju nie ma. Są tylko państwa, gdzie bywa prościej.
                      • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 17:53
                        kropkacom napisała:

                        Generalnie raju nie ma. Są tylko państwa, gdzie bywa prościej.

                        Generalnie to ja sie zgadzam z tym stwierdzeniem, niestety na forum nie wolno napisac, ze gdzies zyje sie latwiej, gdzie przepisy sa klarowniejsze, logiczniejsze itd. bo zaraz spotkasz sie z niewybredna krytyka a czasem agresja wobec swojego bytu.
                        • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 18:19
                          Trudno porównywać Polskę z 20-letnią demokracją do państw gdzie demokracja była wcześniej, nie było nigdy komunizmu itp.
                          To tak jakbyś poszła (mają zdrowe dziecko urodzone o czasie) na forum Wcześniaki i zachwalała, że np. Twoje dziecko w tym wieku już siada, a wcześniak forumowiczki nawet głowy nie podnosi.
                          Nieładnie, prawda?
                          • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 18:37
                            gazeta_mi_placi napisała:

                            > Trudno porównywać Polskę z 20-letnią demokracją do państw gdzie demokracja była
                            > wcześniej, nie było nigdy komunizmu itp.

                            Tiiaaa kolejna wymowka. Tak to jest, umeczony, skrzywdzony, stlamszony narod kolejno przez rozbiory (a czyjaz to wina?), wojny, komunizm a teraz co? Spiski?

                            > To tak jakbyś poszła (mają zdrowe dziecko urodzone o czasie) na forum Wcześniak
                            > i i zachwalała, że np. Twoje dziecko w tym wieku już siada, a wcześniak forumow
                            > iczki nawet głowy nie podnosi.
                            > Nieładnie, prawda?

                            Mam akurat dwoje dzieci jedno z 42 tygodnia ciazy zdrowe i drugie z 29 tyg. tyz zdrowe, wyobraz sobie, ze do szkoly juz chodzi i jakos praktycznie poza nieco trudnym startem normalnie sie rozwinelo i rozwijawink Szczescie, powiesz, poniekadwink
                            Mysle, ze to kwestia nie tylko komunizmu i calej tej mrocznej historii a przede wszystkim mentalnosci narodu, bo rzadzacy to tez narod, prawda? Polska jest w UE, moze liczyc na pomoc, moze budowac od podstaw, ale jak widac reformy ida jak przyslowiowa krew z nosa, co ustawa to klapa itd. No ale wymowka dla przyszlych pokolen bedzie, nawet jesli budowanie gospodarki bedzie dluzsze niz czas komunizmu, wtedy powiedza, ze to trzeba dwa albo trzy razy tyle czasu aby bylo lepiej. Sorry, ale wielu sie czekac nie chce, wielu Polakow wyjechalo bo szkoda im czasu na marnowanie swojego zycia, swoich dzieci, wnukow itd. To juz bylo.
                            • franczii Re: Polak w Europie 26.01.12, 18:49
                              Carmita moze dla nas ludzi urodzonych jeszcze za Prl zachod to lepszy swiat ale prawda jest taka, ze poziom zycia na zachodzie sie obniza i ludziom (ogolowi) wiedzie sie coraz gorzej. Coraz wieksze problemy z praca, ze swiadczeniami, pensje coraz nizsze w stosunku do wydatkow, perspektywy na emeryture marne. Pisze o Wlochach bo tu znam realia ale trudno mi sobie wyobrazic zeby w pozostalych krajach Ue bylo rozowo i nie dalo sie zauwazyc obnizenia poziomu zycia.
                              • carmita80 Re: Polak w Europie 26.01.12, 18:59
                                franczii napisała:

                                > Carmita moze dla nas ludzi urodzonych jeszcze za Prl zachod to lepszy swiat ale
                                > prawda jest taka, ze poziom zycia na zachodzie sie obniza i ludziom (ogolowi)
                                > wiedzie sie coraz gorzej. Coraz wieksze problemy z praca, ze swiadczeniami, p
                                > ensje coraz nizsze w stosunku do wydatkow, perspektywy na emeryture marne. Pisz
                                > e o Wlochach bo tu znam realia ale trudno mi sobie wyobrazic zeby w pozostalych
                                > krajach Ue bylo rozowo i nie dalo sie zauwazyc obnizenia poziomu zycia.


                                W takim razie sugerujesz, ze niedlugo ten poziom zycia zrowna sie z polskim? To tylko eutanazja pozostaje dla przyszlych pokolen takze, bo potem bedzie sie ten poziom systematycznie obnizal az dojedzie do poziomu krajow afrykanskich, azjatyckich czy poludniowo amerykanskich. Nie wiem jakie sa realia wloskie, wiem jakie sa tu gdzie mieszakam, zazwyczaj sa lata lepsze i gorsze taki, tu tez kryzysy bywaly i to o wiele gorsze lacznie z zamieszkami na ulicach, ale tak to jest, ze po gorszych przychodza lepsze itd. ale w PL od ilus tam wiekow jest wciaz zle, wiec chyba jednak cos nie halo.
                              • chipsi Re: Polak w Europie 27.01.12, 09:22
                                Nadaj jednak jest przepaść między Włochami a Polską. I w Polsce też jakoś nie zauważyłam zwiększającego dobrobytu. Przeciwnie, nasze dochody stoją w miejscu podczas gdy ceny galopują bo "na zachodzie i tak jest drożej". Nosz...
                                • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:43
                                  Ciekawe, ciągle budują się (przynajmniej u nas w Krakowie tongue_out) nowe bloki w przyzwoitym standardzie, często trzeba się spieszyć bo jeszcze dana inwestycja nie skończona, a już z całego bloku (wieżowca, mniejszego lub większego bloku, zwłaszcza w dość atrakcyjnej lokalizacji) zostają jedynie marne niedobitki (mieszkania na parterze lub z innego powodu mniej atrakcyjne np. od północy).
                                  Trochę interesuję się rynkiem zbytu nowych mieszkań i najczęściej jak już dany budynek wykończony nie ma żadnych wolnych mieszkań, wszystkie wysprzedane na pniu bądź pozostały tylko niedobitki (np. mieszkania na parterach lub od północnej ekspozycji).
                                  Tak, tak smile Na pewno te mieszkania sami cudzoziemcy kupują, bo wszak Polaka nie stać smile
                                  • claudel6 Re: Polak w Europie 28.01.12, 01:13
                                    gazeta, zartujesz chyba? smile w warszawie deweloperzy ścigają klientów, wymyślają coraz bardziej zakręcone promocje, zeby opchnąc te pustostany.
                    • bsl Re: Polak w Europie 26.01.12, 17:13
                      raj ??
                      nigdy nie bylo i nie będzie , ale nie jest tak strasznie jak niektórzy piszą
                      moi czescy znajomi czesto mówią "taki burdel to tylko w RC moze byc " itd. itp. a ja im ze nie tylko wink
                • franczii Re: Polak w Europie 26.01.12, 17:01
                  Nie mieszkam w Pl.
                • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 27.01.12, 20:49
                  Jasne, ciekawe w którym miejscu. Raczej niektóre forumowiczki mają świadomość nie tylko minusów (one istnieją i nikt tu nie udaje, że ich nie ma), ale i plusów.
                  Tyle, że jak forumowicz pisze wyłącznie o plusach zagranicy wszystko jest ok, ale jak forumowicz pisze także (oprócz minusów) i o plusach Polski to jest uważany za tego co traktuje Polskę jak raj na ziemi (pisząc także o plusach, a nie wyłącznie o plusach).
            • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:16
              Czesi i Litwini jeżdzą masowo na zakupy do Polski.

              stooq.pl/n/?f=554599
              Mam znajomych z Budziejowic, specjalnie jeżdżą do Polski vanem z przyczepką. Całą rodzinę zaopatrują big_grin
              • kropkacom Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:20
                Różnice walutowe.
                • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 21:08
                  Efektem róznic walutowych są różnice cen czyli taniej.

                  Taniej.

                  Taniej.

                  Taniej.

              • bsl Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:21
                tez bym jezdzila wink
                kupuje przy okazji wozenia lub odbierania dzieci z wakacji
                znajomi urzadzali mieszkanie oplacalo sie wynajac busa i kupic sprzet AGD w Polsce smile
    • rosabell Re: Polak w Europie 26.01.12, 16:10
      w Polsce tanie jedzenie, to moze w knajpach

      www.se.pl/wydarzenia/kraj/w-polsce-juz-drozej-niz-w-niemczech-niemcy-maja-tanszy-olej-make-mydlo-wszystko_212556.html
      • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 26.01.12, 18:14
        W Super Expressie to nawet w UFO widziane przez Pana Zenona (emeryt, lat 65) z gminy Trzcianka wierzą smile
      • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 21:09
        To dlaczego cała ściana zachodnia żyje z Niemców?
    • deodyma Re: Polak w Europie 26.01.12, 18:09
      kilka dni temu trafilam na ta wypowiedz i nie moge sie z nia nie zgodzic.
    • thjj Re: Polak w Europie 26.01.12, 19:37
      Nie mieszkam w Polsce, tutaj zarabiam więcej ale i wydaję więcej. Usługi są droższe nawet w porównaniu z cenami warszawskimi – fryzjer, paznokcie, wymian opon, naprawa sprzętu AGD, wynajem mieszkania, cena metra kwadratowego mieszkania, stawka adwokata, bilety na komunikację itd. Nie wierzę, że kasjerka (i podobne zawody) w tej mitycznej „lepszej” Europie żyje jak pączek w maśle, bo ja za sam wynajem mieszkania płacę ponad 1200 Euro, a za garaż – 150Euro.
      Nie widzę, żeby poziom życia moich znajomych mieszkających w Warszawie (nie znam realiów życia w innych miasta i nie kwestionuje, że tam sytuacja wygląda inaczej) drastycznie się różnił od mojego.
      I jeszcze jedno.
      Od osób przeprowadzających badania wśród tutejszej polonii wiem, że Polacy często żyją w okropnych warunkach i najgorszych dzielnicach. Cóż, potem przyjeżdżają do swoich miasteczek i wiosek i opowiadają bajki o ich cudownym życiu na obczyźnie.
      • kolpik124 Re: Polak w Europie 26.01.12, 21:11
        E tam, tu każda ematka emigrantka, żyje jak wlaśnie ten pączek w maśle.

        No bo która się przyzna, że nadaje z bejzmentu big_grin ?
        • rosapulchra-0 Re: Polak w Europie 27.01.12, 17:08
          Co to jest bejzment?
          • krolowa_online Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:21
            rosapulchra-0 napisała:

            > Co to jest bejzment?


            basement-piwnica
          • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:44
            Bardzo dobrze wiesz co to smile Nie damy się nabrać big_grin
      • chipsi Re: Polak w Europie 27.01.12, 09:29
        płacisz za wynajem mieszkania 1200 Euro. U nas zapłacisz 1200 zł za mieszkanie naprawdę niewielkie i naprawdę okazyjnie. W Warszawie podejrzewam znacznie więcej. Dlaczego przeliczam 1:1? Bo tak mniej-więcej kształtują się nasze dochody. A teraz przeliczmy podstawowe potrzeby jak jedzenie, paliwo, odzież.

        > Od osób przeprowadzających badania wśród tutejszej polonii wiem, że Polacy częs
        > to żyją w okropnych warunkach i najgorszych dzielnicach. Cóż, potem przyjeżdżaj
        > ą do swoich miasteczek i wiosek i opowiadają bajki o ich cudownym życiu na obcz
        > yźnie.
        Wiem że część koloruje ale skoro tam siedzą i w tych pipidówach mają lepiej niż w PL w mieście to o czymś to jednak świadczy.
        • thjj Re: Polak w Europie 27.01.12, 16:28
          chipsi napisała:


          > A teraz przeliczmy podstawowe potrzeby jak jedzenie, paliwo, odzież.
          >

          Benzyna jest droższa - 1,6 euro za litr.
          Jedzenie kupuje bio - jest bardzo drogie w porównaniu do cen polskich. Przykładowo piersi z kurczaka - 20 EUR za kilo. Ale takie porównanie jest trochę bez sensu.
          Warzywa i owoce (zwykłe, nie bio) są o wiele droższe, moja mama była przerażona tutejszymi cenami np. małej paczuszki malin (kilka razy mniejszej niż w Polsce) - 3 euro.
          Chemia, żywność - ceny podobne.
          Drobna naprawa w mieszkaniu (typu hydraulik) - przebicie kilkukrotne.
          Wymiana opon - w Polsce płaciłam 50 zł, tutaj 100 EUR.
          Bilet do muzeum techniki - 10 EUR, bilet do Centrum Kopernika - 22 zł.

          • paskudek1 Re: Polak w Europie 30.01.12, 14:36
            Benzyna jest droższa - 1,6 euro za litr.
            NIE jest droższa ale tańsza, relatywnie tańsza bo TY zarabiasz w euro i płacisz w euro a ja zarabiam w PLN a płacę równowartość twojego euro. Za 50 euro ty kupisz 31 litrów benzyny a ja za 50 zeta niecałe 10, a i to liczę 5,2 za litr paliwa. To GDZIE jest taniej?
            > Jedzenie kupuje bio - jest bardzo drogie w porównaniu do cen polskich. Przykładowo piersi z kurczaka - 20 EUR za kilo. Ale takie porównanie jest trochę bez sensu.
            Ok, ty za biokurczaka płacisz 20 EUR za kg a ja za kurczaka z farmy 17 PLN za kg, te same filety., Wychodzi więc że jednak twój kurczak stosunkowo tani był, jakbyś się na bio nie upierała to masz taniej.
            > Warzywa i owoce (zwykłe, nie bio) są o wiele droższe, moja mama była przerażona tutejszymi cenami np. małej paczuszki malin (kilka razy mniejszej niż w Polsce) - 3 euro.
            nie pamietam ile kosztowałi pudełeczko 0,5 kg malin w sezonie ale chyba z 5 zeta
            > Chemia, żywność - ceny podobne.
            > Drobna naprawa w mieszkaniu (typu hydraulik) - przebicie kilkukrotne.
            > Wymiana opon - w Polsce płaciłam 50 zł, tutaj 100 EUR.
            No i tutaj mamy rzeczywiście taniej smile
            > Bilet do muzeum techniki - 10 EUR, bilet do Centrum Kopernika - 22 zł.
            Bilet też relatywnie tańszy bo ty za swoje 100 EUR mogłaś zabrać 10 osób, ja za swoje 100 złotych raptem 5.
            Po raz kolejny stwierdzam że porównywanie kosztów życia, przy jednoczesnym przeliczaniu wartości towarów z waluty na walutę jest największym kretynizmem jaki można sobie wymyślić. NIE ZARABIAM w euro żeby mi porównywać ceny polskich zakupów do cen tych w euro. Ja płacę w złotówkach, szwagier w euro, ale to jaki koszt ponoszę to jest relacja ile ja a ile on za swoje zarobki możemy kupić. I wtedy widać gdzie jest taniej a gdzie drożej. Przeliczać w taki sposób jak ty to zaprezentowałaś to może pielęgniarka spod Szczecina, która zatrudniona jest w niemieckim szpitalu, mieszka w Polsce i TUTAJ wydaje swoja pensję zarobioną w euro.
        • thjj Re: Polak w Europie 27.01.12, 16:38
          chipsi napisała:

          > płacisz za wynajem mieszkania 1200 Euro. U nas zapłacisz 1200 zł za mieszkanie
          > naprawdę niewielkie i naprawdę okazyjnie. W Warszawie podejrzewam znacznie więc
          > ej. Dlaczego przeliczam 1:1? Bo tak mniej-więcej kształtują się nasze dochody.
          > A teraz przeliczmy podstawowe potrzeby jak jedzenie, paliwo, odzież.

          Ale czy uważasz, że sekretarka (średnia pensja 2200 EUR brutto - czyli netto 1660), czy kucharz (1600 EUR brutto) po opłaceniu mieszkania żyją tutaj w luksusie? Do mieszkania dochodzą jeszcze opłaty, 1200 EUR to baza.
          Ja nawet nie twierdzę, że nie żyje się w tych krajach lepiej. Np. służba zdrowia – różnica jest nieporównywalna. Tylko nie lubię, jak ktoś pisze o Polsce – dno, muł itd. A zagranicą - wszyscy żyją szczęśliwi i bogaci. Bo to też jest przesada.


          • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 27.01.12, 16:39
            Otóż to, tak jakby zagranica (niezależnie od wykonywanego zawodu i jego rangi) składa się wyłącznie z zamożnych ludzi.
          • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 16:56
            > e? Do mieszkania dochodzą jeszcze opłaty, 1200 EUR to baza.

            moze beza
            o jakim kraju piszesz
            bo relacja troche dziwna wynajem/zarobki
            za 1200 to mam wyjebany apartament w dobrej dzielnicy
            ewentualnie domek pod miastem
            czy wrecz posiadlosc w okolicach miasta
            • thjj Re: Polak w Europie 27.01.12, 17:15
              jamesonwhiskey napisał:

              > o jakim kraju piszesz
              > bo relacja troche dziwna wynajem/zarobki
              > za 1200 to mam wyjebany apartament w dobrej dzielnicy
              > ewentualnie domek pod miastem
              > czy wrecz posiadlosc w okolicach miasta

              Niemcy, jedno z najdroższych tutejszych miast. Normalne mieszkanie w centrum. Raczej drogie, ale bez przesady. W podobnej cenie znajomi wynajmują dom w bliźniaku na obrzeżach miasta - również normalny, żadne luksusy. Mieszkanie wynajmujesz bez kuchni, lamp itd. - tylko gołe ściany. Tańsze mieszkania są, ale są w gorszym stanie, daleko od centrum. I nadal to co najmniej 800 - 900 EUR. BTW agencji płaci się prowizje - prawie 2,5 ceny mieszkania.
              • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 17:42
                > BTW agencji płaci się prowizje - prawie 2,5 ceny mieszkania.

                zaplacilas prowizje 3k euro za nic ?
                plus placisz 1200 za cos bez kuchni
                i to wszytjko w niemczech ?
                jakies wice opowiadasz
                • thjj Re: Polak w Europie 27.01.12, 18:21
                  jamesonwhiskey napisał:

                  > zaplacilas prowizje 3k euro za nic ?
                  > plus placisz 1200 za cos bez kuchni
                  > i to wszytjko w niemczech ?
                  > jakies wice opowiadasz

                  Nie kłamię, nie chcesz wierzyć, to nie wierz. Prowizja to 2 razy czynsz zwany Kaltmiete plus VAT (w sumie to 2,34). I tak dobrze, że prowizja liczona jest od ceny kaltmiete, czyli czynszu bez opłat za ogrzewanie itd. Jest to zdzierstwo, ale tak to wygląda. Niemcy też narzekają na to i trudno jest wynająć mieszkanie bezpośrednio od właściciela, bo takie znikają b. szybko.
                  A w wątku chodziło o to jak beznadziejnie jest w Polsce i świetnie gdzieś indziej. Po prostu nie zgadzam się z tezą, że w UE zarabiasz więcej, a wszystko kosztuje tyle samo. To zwyczajnie nieprawda. I uważam, że gdy pracowałam w Polsce w IT stać mnie było na więcej niż kasjerkę tutaj. A tak wynika, że wykonując niskopłatny zawód poza Polską żyjesz lepiej niż w Polsce mając dobrą pracę, bo w Polsce jest tak tragicznie.
                  • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:16
                    > Nie kłamię, nie chcesz wierzyć, to nie wierz. Prowizja to 2 razy czynsz zwany K
                    > altmiete plus VAT (w sumie to 2,34). I tak dobrze, że prowizja liczona jest od
                    > ceny kaltmiete, czyli czynszu bez opłat za ogrzewanie itd.


                    widze ze nawet nie wiesz co placisz i za co
                    po przeszukaniu neta okazalo sie ze zwyczajowo placi sie 3 x miesiac depozytu ZWROTNEGO wiec no zadna wielka niedogodnosc


                    > To zwyczajnie nieprawda. I uważam, że gdy pracowałam w Polsce w
                    > IT stać mnie było na więcej niż kasjerkę tutaj.

                    to porownaj moze kasjerke do kasjerki
                    IT do IT
                    bo naraze porownujesz jabka z gruszkami a wychodzi ci ze banany sa slodsze


                    > tak wynika, że wykonując nis
                    > kopłatny zawód poza Polską żyjesz lepiej niż w Polsce mając dobrą pracę, bo w P
                    > olsce jest tak tragicznie.

                    a jak sie zyje majac dobra prace za granica ?
                    • my-alena Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:34
                      widze ze nawet nie wiesz co placisz i za co
                      > po przeszukaniu neta okazalo sie ze zwyczajowo placi sie 3 x miesiac depozytu Z
                      > WROTNEGO wiec no zadna wielka niedogodnosc

                      Kaucja swoją drogą, prowizja swoją. Ona bardzo dobrze wie co pisze.

                      www.immobilienscout24.de/expose/63443213?is24EC=IS24&style=is24&navigationbarurl=/Suche/S-/Wohnung-Miete/Umkreissuche/M_fcnchen/81927/120053/2030459/-/-/5/3,00-3,00/75,00-85,00
                      Proszę bardzo, przykładowa oferta, tuż pod Monachium (nie w samym mieście), z wyjaśnieniem

                      Kaltmiete: 1.030,00 EUR (czynsz bez opłat)
                      Nebenkosten: + 180,00 EUR (wysokość opłat, bez prądu)
                      Heizkosten: keine Angabe
                      Gesamtmiete: = 1.260,00 EUR (weitere Kosten möglich) (tutaj łącznie, nadal bez prądu i z informacją, że dodatkowe koszty możliwe, brak kosztów ogrzewania)

                      Kaution oder Genossenschaftsanteile: € 3240 Mieten ohne Kaution (tutaj wysokość zwrotnej kaucji, jest to zabezpieczenie właściciela mieszkania)
                      Miete für Garage/Stellplatz: 50,00 EUR (dodatkowo koszt najmu garażu)
                      Provision: 2,38 MM inkl. MwSt (a tu prowizja dla agenta nieruchomości)

                      Mieszkanie w nowym budownictwie.
                      • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:38
                        forum.gazeta.pl/forum/w,14671,89595494,91453902,Re_wynajem_mieszkania_w_Niemczech.html
                        nie polecam wynajmowania mieszkania poprzez agencje, gdyz wtedy oprocz kosztow
                        mieszkania trzeba jeszcze oplacic jej uslugi.
                        Gazety codzienne oraz internet pelne sa prywatnych ogloszen, a osobe wynajmujaca
                        nie obchodzi Twoj kontrakt, tylko to, czy placisz czynsz.
                        Najczesciej trzeba brac pod uwage oplate kaucji w wysokosci przecietnie
                        2-miesiecznego wynjamu.


                        ok, zgadzam sie ze jest oplata dla agemcji
                        ale jak sie nie chce komus dupska ruszyc i poszukac samemu no to sie placi za usluge
                        • my-alena Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:49
                          Wiesz co i tak i nie, każde miasto ma swoją specyfikę. Specyfika Monachium polega na tym, że mieszkań po prostu nie ma i czasami płacisz bo nie masz innego wyjścia. Na oglądanie mieszkania przychodzi oprócz Ciebie jeszcze 10-20 innych chętnych i jest to prawdziwy casting (w przypadku prywatnego właściciela mieszkania) lub walka kto pierwszy ten lepszy (w przypadku gdy właścicielem jest firma). Do tego dochodzą długie okresy wypowiedzania najmu (3 m-ce). Bardzo trudno wypowiedzieć umowę, jak nie masz kolejnego mieszkania, bo gwarancji, że znajdziesz nikt Ci nie da, a jednocześnie nie masz szans na znalezienie mieszkania na 3 mce wcześniej, bo wszystko schodzi na pniu. My ostatniego mieszkania szukaliśmy półtora roku. Rynek jest naprawdę trudny.
                          • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 20:09
                            > Specyfika Monachium pole
                            > ga na tym, że mieszkań po prostu nie ma i czasami płacisz bo nie masz innego wy

                            to moze napisz jeszcze po co sie ludzi tak pchaja do najbogatszego miasta w niemczech
                            bo chyba nie do pracy za 1200E
                            • thjj Re: Polak w Europie 27.01.12, 20:23
                              jamesonwhiskey napisał:

                              > > Specyfika Monachium pole
                              > > ga na tym, że mieszkań po prostu nie ma i czasami płacisz bo nie masz inn
                              > ego wy
                              >
                              > to moze napisz jeszcze po co sie ludzi tak pchaja do najbogatszego miasta w nie
                              > mczech
                              > bo chyba nie do pracy za 1200E

                              Oczywiście, że nie. Tylko uważam, że w Polsce żyłam dobrze i tutaj żyje dobrze. Gdybym wykonywała mniej popłatny zawód, to żyłoby mi się źle lub przeciętnie w Polsce i bardzo przeciętnie w Niemczech. A nie tu raj a tam piekło.
                              Tutaj ludzie tak nie kradną, nie oszukują, nie biorą lewych zwolnień (oczywiście nie wszyscy Niemcy są krystalicznie uczciwi, ale mówię o jakieś przeciętnej), to jest więcej pieniędzy np. dla ubogich.
                              • carmita80 Re: Polak w Europie 27.01.12, 20:48
                                thjj napisała:

                                > Oczywiście, że nie. Tylko uważam, że w Polsce żyłam dobrze i tutaj żyje dobrze.
                                > Gdybym wykonywała mniej popłatny zawód, to żyłoby mi się źle lub przeciętnie w
                                > Polsce i bardzo przeciętnie w Niemczech. A nie tu raj a tam piekło.

                                Jednak wiekszosc osob, ktore wyjechaly z biednych krajow w tym i z Polski nie ma takiej sytuacji, ze tam i tu zylo im sie dobrze. Wlasnie zazwyczaj po to emigruja, zeby polepszyc sobie warunki zyciowe, wielokrotnie nawet wykonujac te same zawody tam gdzie wyemigrowali zarabiaja znacznie wiecej. Wielu ludzi faktycznie mialo ciezko w Pl a w kraju do ktorego wyemigrowali zyje im sie latwiej. To rzadko dziala tak jak ty to przedstawiasz.
                                A wyliczanki jakie to drogie jest zycie w Monachium, Londynie czy Paryzu to mozna sobie odpuscic, bo jesli za drogie to zawsze mozna przeprowadzic sie do tanszego. My nie mieszkamy w Londynie, ale w duzym miescie jednak sporo tamszym od Londynu a do tego swietnie rozwinietym przemyslowo, ale wybralismy ten rejon z rozmyslem, biorac pod uwage mozliwosci zarobkowe i koszty zycia wlasnie. Kiedy tu przeyjechalismy dostawalismy pomoc panstwa, a teraz mamy calkiem niezle dzialajaca firme i to my placimy podatki a inni z nich korzystaja i choc znajda sie naciagacze jak to wszedzie bywa to jednak nie mamy z tym problemu. W Polsce zylo nam sie fatalnie, pomimo, ze nie bylismy leniami bez ambicji - tez mielismy wlasna firme - niestety to byla droga krzyzowa tu ta sama branza i sukces.
                                • claudel6 Re: Polak w Europie 28.01.12, 01:26
                                  no tak, ale dla mnie np. Londyn to nie było po prostu duże drogie miasto w UK, do wymiany z innym tańszym, to było TO miasto, w którym chciałam żyć, żadne inne. Londyn to jest inna planeta, i za tę wyjątkowość płaci się cenę.
                            • my-alena Re: Polak w Europie 27.01.12, 20:53
                              > to moze napisz jeszcze po co sie ludzi tak pchaja do najbogatszego miasta w nie
                              > mczech
                              > bo chyba nie do pracy za 1200E

                              Może dlatego, że w przeciwieństwie do, przykładowo, Berlina jest praca. w Berlinie 30 % żyje z zasiłków. Przy niskich zarobkach można starać się o mieszkanie socjalne, pewnie jakieś inne zasiłki itp. Też da się żyć, nawet w Monachium. W innych dużych miastach w Niemczech też jest drogo.
                              W dużych miastach mieszka najwięcej ludzi biednych, bo mogą liczyć na pomoc miasta, tu można wbrew pozorom wynająć mieszkanie najtaniej. Pod miastem małe miasteczka/wsie to głównie klasa średnia/średnia wyższa, którą już stać na zakup domu, w małych gminach o wynajem trudno, bloków nie ma, a jak już coś na wynajem jest to się też ceni.
                              • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 21:40
                                > W dużych miastach mieszka najwięcej ludzi biednych, bo mogą liczyć na pomoc mia


                                jakos nie kupuje tej wszechobecnej niemieckiej bidoty w najbogatszym kraju unii z 5% bezrobociem ale ok przekonalas mnie do zycia w polsce sie nic nie umywa
                                • carmita80 Re: Polak w Europie 27.01.12, 21:51
                                  jamesonwhiskey napisał:

                                  > jakos nie kupuje tej wszechobecnej niemieckiej bidoty w najbogatszym kraju unii
                                  > z 5% bezrobociem ale ok przekonalas mnie do zycia w polsce sie nic nie umywa


                                  Tiaaa, zauwazylam, ze emigrantki krytykujace na forum emama rozne aspekty zycia w PL sa bardzo niemile widziane, wiec wiele z nich zmienilo front i albo sie wogole nie wypowiadaja, albo wychwalaja zycie w PL a bardzo krytykuja kraje w ktorych mieszkaja wink Nie, nie twierdze, ze tam jest idealnie, ale twierdzenie, ze w zasadzie to zyje sie na podobnym poziomie biorac pod uwage caloksztalt jest przesada choc zyczylabym sobie aby bylo faktycznie podobnie.
                                  • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 22:00
                                    > w zasadzie to zyje sie na podobnym poziomie biorac pod uwa

                                    zyje sie tak samo a wrecz lepiej
                                    zamiast czystego szybkiego pociagu jest smierdzacy szczochem pekap naladowany do granic mozliwosci wiec mozna zawrzec nowe znajomosci pokonwersowac o kulturze wysokiej
                                    autostradami w polsce dojedzie sie w praktycznie kazde miejsce
                                    a kazadego stac na nowke paska w dizlu

                                    otoczonie jest zadbane zero smieci trawniki rowno przystrzyzone
                                    chodniki rowne szkoly zapewniaja przybory swoim uczniom

                                    jest milo bezpiecznie generalnie wypass
                                    • thjj Re: Polak w Europie 27.01.12, 23:26
                                      jamesonwhiskey napisał:


                                      > zyje sie tak samo a wrecz lepiej
                                      > zamiast czystego szybkiego pociagu jest smierdzacy szczochem pekap naladowany d
                                      > o granic mozliwosci wiec mozna zawrzec nowe znajomosci pokonwersowac o kulturze
                                      > wysokiej
                                      > autostradami w polsce dojedzie sie w praktycznie kazde miejsce
                                      > a kazadego stac na nowke paska w dizlu

                                      Jest lepsza służba zdrowia, transport publiczny (metro w każdym większym mieście), mniejsza biurokracja (w Niemczech, bo raczej nie we Francji czy Włoszech?) – przecież nikt tego nie kwestionuje. Ale gorszy poziom tych usług nie czyni z Polski Trzeciego Świata. Skoro nasze PKB plasuje Polskę na około 20 – 30 miejsce na świecie na ponad 200 krajów, to chyba nie jest tak źle. Nie jest to ścisła czołówka, ale nędza też nie jest.
                                      Poza tym dziewczyny piszą, że mając mniej popłatną pracę, szału nie ma, gdziekolwiek mieszkasz.
                                      Teza z pierwszej wypowiedzi o zbliżonych kosztach życia jest nieprawdą, bo część rzeczy jest porównywalna, a część droższa. Przykłady były. A ta wypowiedź ogólnie jest obraźliwa. Cytuję „Polacy to najgłupszy naród na świecie”. „To co jest w Polsce, …, to jest od zawsze dno i dwa metry mułu!!!”.


                                      > otoczonie jest zadbane zero smieci trawniki rowno przystrzyzone
                                      > chodniki rowne szkoly zapewniaja przybory swoim uczniom

                                      Śmieci – jest ich mniej, bo ludzie mniej śmiecą i sami sprzątają po swoich psach. Jest czyściej, bo ludzie sami dbają o swoje otoczenie. A nie tylko dlatego, że ciągle ktoś sprząta. I nie wszędzie jest tak czysto – w Paryżu jest całkiem dużo psich kup.


                                      • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 28.01.12, 01:16
                                        > Poza tym dziewczyny piszą, że mając mniej popłatną pracę, szału nie ma, gdzieko
                                        > lwiek mieszkasz.

                                        szalu nie ma ale kupno laptopa to nie jest wydarzenie popartym rocznym oszczedzaniem
                                        a kupno plaszcza i butow na zime nie robi spustoszenia w portwelu na 3 miesiace
                                        poprostu zyje sie duzo latwiej i zupelnienie nie rozumiem negacji tego prostego faktu
                                        • my-alena Re: Polak w Europie 28.01.12, 10:54
                                          Oczywiście, że żyje się dużo łatwiej, nawet w drogich miastach typu Monachium czy Londyn. Nie chciałam , żeby moja wypowiedź zabrzmiała jak wychwalanie PL, nic o PL nie pisałam.
                                          Dla mnie głupie jest przeliczanie kosztów życia tak jak jest tu na forum preferowane. Stosunek kosztów do dochodów za granicą wygląda zupełnie inaczej. Płaci się podobnie za produkty żywnościowe (z wyjątkiem warzyw i owoców w sezonie, te są tańsze w PL) , chemię, ale płaci się dużo więcej za wynajem, naprawę samochodu, remont mieszkania czy fryzjera.
                                          Polak nie potrzebuje zarabiać tyle co Niemiec , żeby utrzymać podobny standard życia. Podejrzewam, że jakieś 70 % pensji Niemca wystarczyłoby na podobny poziom. I podejrzewam, że specjaliści (Informatycy, Inżynierowie w szeroko pojętym budownictwie itp. ) tyle już w PL zarabiają (w dużych miastach).
                                          No i jeszcze raz dodam to o czym już pisaliście, czyli komfort życia nie powiązany bezpośrednio z zarabianą kasą, który ma ogromny wpływ, przynajmniej dla mnie, na odczuwaną jakość życia. Infrastruktura, służba zdrowia, czyste chodniki, bezpieczeństwo, większa kultura pracy, o zachowaniach na drodze nie wspominając. Dzieci mogą się swobodnie bawić przed blokiem, mimo, że osiedla nie są grodzone, można spokojnie zostawić nie przypięty rower przed sklepem i nikt Ci go nie rąbnie, szeroka dostępność zajęć dodatkowych dla dzieci i dorosłych itp. Wymieniać można by długo.
                                          Tak za granicę żyje się lepiej , łatwiej, spokojniej , przyjemniej, ale tekst z 1 wątku jest głupi , obraźliwy i nie ma nic wspólnego z realiami życia za granicą.
                                  • rosapulchra-0 Re: Polak w Europie 27.01.12, 22:46
                                    Mam podobne spostrzeżenia.
                                  • franczii Re: Polak w Europie 27.01.12, 22:58
                                    Nie, nie twierdze, ze tam jest idealnie, ale twierdzenie, ze
                                    > w zasadzie to zyje sie na podobnym poziomie biorac pod uwage caloksztalt jest
                                    > przesada choc zyczylabym sobie aby bylo faktycznie podobnie.

                                    Ale ta dyskusja wyszla od wysokosci kosztow zycia w stosunku do zarobkow a nie o caloksztalt wiec o co chodzi?
                                    Po kilku latach zycia poza Pl mam za soba kilka etapow: zauroczenie nowym miejscem, szalona tesknota za Polska nawet za dziurawym chodnikiem i wiecznie zabloconymi butami, az w koncu doszlam do etapu chyba juz ostatniego czyli potrafie obiektywnie porownac co w nowym kraju jest lepsze a co tylek rozbic. I nie przeszkadza mi to czuc sie tu mimo wszystko dobrze.
                    • thjj Re: Polak w Europie 27.01.12, 20:11
                      jamesonwhiskey napisał:
                      > widze ze nawet nie wiesz co placisz i za co
                      > po przeszukaniu neta okazalo sie ze zwyczajowo placi sie 3 x miesiac depozytu Z
                      > WROTNEGO wiec no zadna wielka niedogodnosc

                      Wiem, za co płacę. Dziewczyny (dzięki my-alena) już ci napisały że mylisz prowizję z kaucją. Kaucja jest dodatkowa, wynosi najczęściej trzykrotność czynszu, zwracana jest z odsetkami. Ale UWAGA właściciel ma zgodnie z prawem pół roku (lub rok - nie pamiętam dokładnie) na ten zwrot.
                      • claudel6 Re: Polak w Europie 28.01.12, 01:32
                        o ja p.. to UK jest rajem do wynajmu w takim razie. a ja myślałam, że gorzej być nie moze...
                        • rosapulchra-0 Re: Polak w Europie 28.01.12, 09:21
                          W ogóle myślisz? Bo jak widzę, to z czytaniem masz problemy..
                          • claudel6 Re: Polak w Europie 28.01.12, 19:27
                            z całą pewnością myślę, a nie jedynie mielę jęzorem jak ty. w ogóle nie wiem po co się wcinasz. do ciebie komentarz był? o tobie? masz jakis problem kobieto?
                            • rosapulchra-0 Re: Polak w Europie 30.01.12, 12:54
                              No i nie dość, że masz problemy z czytaniem, to jeszcze myślisz, że jak pyskniesz, to masz rację?
                              Otóż się mylisz!
                  • my-alena Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:26
                    Nie, ona nie kłamie. Też mieszkam w DE. Wynajmuję 3 pok. mieszkanie (80 m2) na obrzeżach miasta. Do metra muszę dojechać tramwajem. Za wynajem płacę 1200 euro. Mieszkanie jest całkiem zwyczajne, choć teoretycznie jest to podwyższony standard (drewniane podłogi). Mieszkanie wynajęłam puste, jest to tutaj standard. Ludzie mieszkają na wynajmowanym całe zycie, więc przeprowadzają się z całym swoim dobytkiem, z meblami kuchennymi, lodówką, zmywarką, pralką itp włącznie. Czasami kuchnie odkupuje się od poprzednich lokatorów, można też znaleźć mieszkanie z wyposażoną kuchnią, ale wtedy na 99 % zapłacisz prowizję. Standardem jest prowizja dla agencji nieruchomości w wysokości 2,38 czynszu kaltmiete czyli bez miesięcznych opłat typu prąd, gaz itp. Mozna mieszkanie wynająć od firmy (developera, zarządcy nieruchomości itp, ja np. wynajmuję od funduszu inwestycyjnego) i wtedy najczęściej prowizji się nie płaci, bo takie instytuacje mają swoje działy najmu i wynajmują bezpośrednio, ale w takich mieszkaniach nie ma żadnego wyposażenia.
                    I jeszcze raz napiszę , to jest zwykłe mieszkanie, na zwykłym osiedlu, na obrzeżach. Mieszkania w kamienicy bliżej centrum , dobrze położone itp kosztuje min. 2-3 tys. euro kaltmiete.

                    • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:37
                      Psujesz image prawie darmowego (no, półdarmowego wink ) raju dla polskich emigrantów, którzy za pensję kasjerki/pani sprzątającej (z całym szacunkiem dla tych zawodów) w Niemczech żyją na poziomie prezesa średniej firmy w Polsce wink
                      • my-alena Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:58
                        smile hm, no przykro mi , że psuję, ale takie są realia. Są tu ludzie którzy zarabiają duuuużżżżżooo, ale są też tacy (większość) którzy zarabiają przeciętnie lub mało. Komfort życia w NIemczech to lepsza infrastruktura, służba zdrowia , bezpieczeństwo, niższe bezrobocie, lepsza opieka socjalna, ale na nią Polacy muszą sobie najpierw zapracować smile, no i raczej dwie osoby pracujące nie będą miały problemu z utrzymaniem rodziny niezależnie od rodzaju pracy (przy założeniu , że obie pracują na pełen etat), co w PL się zdarza.
                        • thjj Re: Polak w Europie 27.01.12, 20:04
                          Dokładnie. Nic dodać nic ująć.
            • cherry.coke Re: Polak w Europie 27.01.12, 17:20
              Musze sie zgodzic, choc innym jezykiem. Znane mi przyklady wynajmu:
              - mala kawalerka (z kacikiem kuchennym) w przyjemnej czesci centrum: e500
              - mieszkanie trzypokojowe w kamieniczce, 15min od centrum: e1000
              - dom blizniak czteropokojowy na bliskim przedmiesciu: e1050
              - tamze dom blizniak czteropokojowy nowo zbudowany, przestronny, jasny i ogolnie raczej wypasny: e1350
              - dom szeregowy trzypokojowy na jeszcze blizszym przedmiesciu: e900
              I wszystko to sa sensowne nieruchomosci, nie zadne nory dla studenciakow. Na stronach z wynajmem ceny sa wyzsze, ale realnie po negocjacjach wychodzi mniej wiecej tak. Wynajmuje sie z wyposazeniem, lacznie z AGD. Placi sie tez depozyt w wysokosci jednego czynszu, dostaje sie go z powrotem na koncu umowy, jesli nie ma zniszczen.
              • duzeq Re: Polak w Europie 30.01.12, 18:58
                Cherry, musze sie dokopac do tego artykulu, zeby sprawdzic dane, ale z tego co pamietam, inwestycje budowlane w IE doszly do takiego absurdu, ze w pewnym momencie, w niektorych czesciach miast, mozna bylo wynajac mieszkanie na poziomie 1% jego ceny kupna. Co zrozumiale jest biorac pod uwage rozlegla podaz, ktora przerosla popyt.
                Przypomina mi to sytuacje w ES, bo w pewnym momencie ceny wynajmu mieszkan byly astronomiczne, a teraz pospadaly w niektorych przypadkach o 30-40%.
                • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 30.01.12, 19:28
                  > pamietam, inwestycje budowlane w IE doszly do takiego absurdu, ze w pewnym mome
                  > ncie, w niektorych czesciach miast, mozna bylo wynajac mieszkanie na poziomie 1
                  > % jego ceny kupna. C


                  wez ty moze juz nie cpaj wiecej bo nie slyszalem o sytuacji zeby mieszkanie za 500k dalo sie wynajac za 500e ale szukaj moze znajdziesz


                • cherry.coke Re: Polak w Europie 30.01.12, 19:47
                  Hm nie chce mi sie w to wierzyc za bardzo - chyba ze ktos porownywal dzisiejsza cene wynajmu jakiejs kompletnej nory z wydumana cena z samego szczytu boomu. Jesli mieszkanie w czasach boomu kosztowalo na przyklad 300k to nie ma szans, zeby ten standard wynajmowano za e300. Tyle kosztowaly mieszkania 2-bed w Dublinie, a za e300 to mozna ewentualnie miec pokoj w house share. Czynsze najpierw spadly, a potem sie unormowaly, bo bardzo duzo ludzi czeka z kupnem nieruchomosci - ceny jeszcze spadaja, a sytuacja walutowo-kredytowa jest niestabilna. A czekajac wynajmuja.
          • franczii Re: Polak w Europie 27.01.12, 18:51
            Otoz wlasnie. We Wloszech sekretarka, nauczyciel, pracownik biurowy nie na kierowniczym stanowisku zarobi okolo 1300euro netto. O doswiadczonych pisze. Niedoswiadczony 800euro. Wynajem skromnego mieszkanka, ktore nie jest zagrzybiona nora 1 sypialnia+pokoj dzienny z aneksem kuchennym czyli dla jednej osoby, maks. pary to min. 700euro i to nie w miescie a na niektorych zadupiach. Ja sie czesto smieje z Wlochow ze stare konie 30-40 latki przy rodzicach ale na dobra sprawe gdy sie zastanowic to od jakiejs dekady przynajmniej to nie jest juz wybor a smutna koniecznosc.
            Sluzba zdrowia jest rzeczywiscie lepsza, jest powszechny dostep do przedszkoli, zlobkow ale tej przepasci w poziomie zycia jakos nie widze.
            • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:17
              wlochy to akurat bidne poludnie europy
              jak emigrowac to gdzies gdzie sa pieniadze a nie z jednej bidy w troche lepsza bide
              • franczii Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:29
                Ja nie wyemigrowalam dla kasy.
                A moj post byl do chipsi, ktora przekonana jest ze miedzy Polska a Wlochami jest przepasc.
                Natomiast co do innych krajow, nie znam realiow bo nie mieszkam ale nie wydaje mi sie, zeby poziom zycia byl super wysoki. To co napisaly niektore dziewczyny wczesniej na temat wysokosci zarobkow szeregowego pracownika i kosztow np. wynajmu mieszkania nie wyglada to na zaden szal.
                • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 19:33
                  > A moj post byl do chipsi, ktora przekonana jest ze miedzy Polska a Wlochami jes
                  > t przepasc.


                  a nie ma przepasci w samych wloszech pomiedzy polnoca a poludniem
                  • franczii Re: Polak w Europie 27.01.12, 21:10
                    Jest przepasc miedzy poludniem a polnoca moze nie w poziomie zycia a poziomie sluzby zdrowia, szkolnictwa, infrastruktury, organizacji. Ja natomiast porownuje Polske z polnoca Wloch bo tu mieszkam, w jednej z najbogatszych wloskich prowincji i tej przepasci w poziomie zycia z Pl nie widze.
                    • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 27.01.12, 21:56
                      > e Polske z polnoca Wloch bo tu mieszkam, w jednej z najbogatszych wloskich prow
                      > incji i tej przepasci w poziomie zycia z Pl nie widze.



                      nie no poewnie
                      to chyba z tego bogactwa polacy stali sie tak elscentryczni ze jako ubrania kupuja stare uzywane szmaty w lumpeksach a jezdza 14 letnimi wypierdzianymi szrotwagenami z rajchu
                      • kolpik124 Re: Polak w Europie 27.01.12, 23:18
                        Ile lat ma twój samochód? Gdzie kupujesz ubrania?
                        • jamesonwhiskey Re: Polak w Europie 28.01.12, 01:09
                          roznie, czesto outlety typu skorzane clarksy za 30E czy dwie pary jeansow pepe jeans za 60E czy bluza superdry za 50 czy calkiem zajebista bluza RL za 30
                          ale tez i normalne sklepy jak cos sie ciekawego znajdzie
                          a samochod mam fajny
                          • kolpik124 Re: Polak w Europie 28.01.12, 10:05
                            No tak. O to mi chodziło big_grin
            • chipsi Re: Polak w Europie 30.01.12, 09:23
              franczii napisała:

              > Otoz wlasnie. We Wloszech sekretarka, nauczyciel, pracownik biurowy nie na kier
              > owniczym stanowisku zarobi okolo 1300euro netto. O doświadczonych pisze.

              Tosz to samo przecież napisałam. W PL tyle samo zarabiamy, tyle że w PLN. I teraz porównajmy ceny. Lub jak wolisz przeliczmy na euro; 1300zł to jakieś 304euro tak?
              Policz proszę, jaki procent przeciętnego dochodu kosztuje litr paliwa, chleb, mieszkanie. Ja wiem że np. lusterko w autoserwisie kosztuje więcej we Włoszech niż w Polsce ale: w porównaniu do dochodu nadal nie jest źle i nie jest to wydatek pierwszej potrzeby (chociaż może częściej trzeba wymieniać smile )
              • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 10:28
                Ale co ja mam przeliczac? I Polaka i niektorych moich wloskich znajomych nie stac na mieszkanie. Czemu piszesz o lusterku? Moze napisz o jakims rzeczywiscie podstawowym wydatku jak mieszkanie lub obowiazkowy coroczny przeglad piecyka gazowego? Ja napisalam ile kosztuje wynajem mieszkania dla jednej osoby w moich okolicach. To chyba powinno ci wystarczyc. Jak wynajmowalam mieszkanie w Polsce kiedy zaczynalam pracowac to bylo spore obciazenie ale bylo to wykonalne bo to byla 1/3 pensji. Moja przyjaciolka 30latka singielka zarabia 1200e i musialaby zaplacic 700e za wynajem, z oplatami zamknelaby sie w 1000e na miesiac. Do tego dojazd do pracy 150e miesiecznie. Nie stac jej, nawet nie moze brac pod uwage wyprowadzki od rodzicow. W takim ukladzie fakt, ze coca cola badz kilo pomaranczy jest dla niej mniejszym obciazeniem niz dla jej rowiesnikow w Polsce nie stanowi absolutnie zadnej pociechy.
                • chipsi Re: Polak w Europie 30.01.12, 10:44
                  A dlaczego przegląd piecyka a nie pampersy czy ogrzewanie? wink Przykład jak przykład. Mieszkania? proszę bardzo: Piszesz że znajoma zarabia 1200e, świetnie się składa, ja i kupa znajomych zarabiamy tyle w pln. Każde mieszka u rodziców. Wynajem mieszkania wiązał by się z przeznaczeniem na niego całego dochodu a więc podobnie. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia jeśli nie wierzysz. A teraz wracamy do paliwa (muszę dojechać do pracy), chleba z masłem (muszę jeść) i koszulki ze spodniami.
                  • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 11:04
                    Wy
                    > najem mieszkania wiązał by się z przeznaczeniem na niego całego dochodu a więc
                    > podobnie.

                    O to mi wlasnie chodzi. Mit o przepasci chyba zostal obalony.
                    A dlaczego przeglad piecyka? Bo bez piecyka nie bedzie ogrzewania. A czemu nie pampersy? bo gros znajomych dopiki sie od rodzicow nie wyprowadzi to dzieci se nie zrobi wiec na pampersy nie musi wydawac. To chyba jedna z roznic miedzy pl a Wlochami ze jak juz jest para to nigdy nie mieszka przy rodzicach.
                    • cherry.coke Re: Polak w Europie 30.01.12, 11:14
                      Nie wiem jak z tym obalaniem, moim zdaniem miedzy para na placy minimalnej w PL a para na placy minimalnej w IE istnieje przepasc. Przepasc zmniejsza sie raczej, im wyzej idziesz.
                      • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 12:33
                        Ja pisze tylko o Wlochach i bo nie wiem jak sie zyje w innych europelsjkich krajach. Na minimalnej pensji para we Wloszech nie zajedzie daleko bo nie bedzie jej stac na zaplacenie kredytu. We Wloszech jest o tyle lepiej niz w Pl ze pokolenie naszych rodzicow sie tam dorobilo i ma mozliwosc oraz chec swoje 30letnie dzieci wspomoc kupujac im mieszkanie na start, wyposazenie, samochod, ewentualnie daja im spory wklad na mieszkanie. Ogolnokrajowe zjawisko spoleczne pod tytulem "dziadkowie ratuja Wlochy" ale to chyba nie o taka przepasc chodzilo Chipsi.
                    • chipsi Re: Polak w Europie 30.01.12, 11:18
                      To też mieszkają potem włoscy kawalerzy do wzięcia 50cioletni z mamusiami. Kwestia specyfiki narodu, tam to norma. Wiesz, też nie uważam żeby tam był raj na ziemi (no może z uwagi na klimat i kilka innych czynników wink ) bo wtedy zamieszkałabym we Włoszech na stałe. Z moich osobistych obserwacji wynika,że z wielu względów (finansowych) żyje się tam jednak lżej. Tak jak już napisałam, ceny w PL gonią zachodnie a dochody leżą na dnie i ani rusz.
                      • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 12:26
                        Owszem mieszkaja ale ja szczerze to wielkiej roznicy miedzy kawalerem u mamusi a malzenstwem z dzieckiem u mamusi nie widze. I jedno i drugie porazka jak dla mnie
                        Z jakich wzgledow finansowych lzej sie zyje? Owszem moi znajomi siedzacy na garnuszku u rodzicow zyja lekko bo cala swoja pensje moga przeznaczyc na podroze , ciuchy, wyjscia, gadzety bo nie musza wybierac miedzy tabletem a pralka. Pod tym wzgledem sie zyje lepiej bo starsze pokolenie nie musi nie musi oczekiwac ze sie "mlody" dolozy do utrzymania ale czy to jest zycie ?
                        • chipsi Re: Polak w Europie 30.01.12, 12:53
                          Nie mieszkałam jako tako, powiedzmy pomieszkiwałam u znajomych. Nie pracowałam tam ale utrzymywałam się sama, stąd znam ceny i dlatego akurat o Włochach piszę.
                          Racja że małżeństwo rozmnażające się na koszt rodziców to dopiero porażka ale nie o tym chciałam. Moje porównanie wzięło się stąd m.in. że ja mieszkam u rodziców ale nie na ich koszt. Płacę za wszystko tak samo jak i rodzice. Niestety z moim dochodem nie stać mnie na wynajem mieszkania, jak i Włochów co już ustaliłyśmy. Przechodzimy do życia codziennego. Jedna koleżanka mieszkająca tam na stałe ma podobny dochód do mojego tyle ze w euro. Mieszkanie miał jej mąż więc pozostały jej opłaty tak jak i mi. Stać ją na wyjścia do restauracji, dobre jedzenie, dobre kosmetyki i egzotyczne wakacje. Fakt, fryzjera i kosmetyczkę omija szerokim łukiem. Inna znajoma pracuje jako pomoc domowa. Nie wiem ile zarabia, przyznaję ale buduje córce dom w PL. Jeszcze inna znajoma mieszkająca tam i za nic nie chce wracać. Mogłabym tak jeszcze powymieniać znajomych ale porównam swoją sytuację tylko do koleżanki #1 smile
                          • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:15
                            No ale skoro nie musi placic za mieszkanie to dlatego jej sie zyje lepiej. Gdyby moja przyjaciolka znalazla se faceta chocby z taka sama pensja jak ona i dostali mieszkanie od rodzicow na start i pensje mieli tylko na zycie i oplaty to tez by jej sie jakos zylo choc nadal z olowniem w reku bo nawet zakup laptopa trzebaby zaplanowac. Pani pomoc domowa buduje dom w Polsce bo mieszka u swoich gospodarzy, ktorzy oprocz pensji daja jej dach i wyzywienie. Zarabia pewnie 1000 euro i wszystko wysyla do Pl i jeszcze przywiezie w prezencie sukienke i torebke prady ktora dostala od zatrudniajacej ja pani.
                            Co do znajomej , ktora nie chce wracac to ja tez nie chce wracacbig_grin Ale ja nie musze zyc za srednia pensje z ktorej trzeba zaplacic 1200raty kredytu co miesiac.
                            • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:17
                              Ale ja nie m
                              > usze zyc za srednia pensje z ktorej trzeba zaplacic 1200raty kredytu co miesiac

                              Coby nie bylo ze sie wywyzszam, to ze zyje za wiecej nie jest absolutnie moja zasluga.
                            • chipsi Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:27
                              Dlatego też nie wnikam w dochody i koszty utrzymania pani sprzątającej czy też innych mniej znanych mi osób. Porównałam koleżankę w podobnej sytuacji do mojej. Mniejsza z tym czy masz mnie czy ją za nieudaczników pracujących za grosze (bo pewnie masz rację). Biorę tylko nasze dochody (1:1), nasze wydatki i z tym co nam zostaje idę po chleb. I ona może sobie tam tego chleba kupić po prostu więcej niż ja tutaj.
                              • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:35
                                Ja cie nie mam za nieudacznika. Sama jak mnostwo ludzi pracuje za srednia pensje a w zasadzie to za jeszcze ,niej bo nie na caly etat. Chodzi tylko o to, ze za granica wcale tak super kolorowo nie ma.
                                • chipsi Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:40
                                  Jakby było tak kolorowo to już tam jestem i pewnie całe tłumy za mną smile
                      • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 12:34
                        Chipsui napisz mi jeszcze ile mieszkalas we Wloszech i czy sama sie utrzymywalas.
                      • himilke Re: Polak w Europie 30.01.12, 12:47
                        Nie no, prosze Cie, 1300 zl to nie jest srednia pensja w Polsce, bo srednia pensja w Polsce wg gusu wynosi ok 2300 wiec w jakim celu stosowac porownanie 1300 euro do 1300 zl? 1300 euro zarobi we Wloszech osoba po studiach, pracownik naukowy z doktoratem, ktory aby dostac miejsce pracy musial przejsc bardzo trudny panstwowy konkurs, na ktory czekal kilka lat, lub nauczyciel, ktory oprocz studiow musial sie dostac na studia specjalizacyjne, na ktore jest kilkuletnie oczekiwanie, a potem musial czekac np 10 lat na miejsce pracy jezdzac od Piemontu do Kalabrii na przymusowe zastepstwa, a nie pracownik kasy w Biedronce czy Lidlu. W dodatku nalezy uwzglednic fakt, o ktorym zapominaja Polacy, ze np we Wloszech studia sa slono platne, i nie ma czegos takiego jak stypendia naukowe, ze placi sie za sluzbe zdrowia, ze kazda wizyta u lekarza panstwowego kosztuje ok 40 euro (w zaleznosci od regionu), zrealizowanie recepty w niektorych regionach 10 euro i to wszystko sobie trzeba zapewnic z tej oszalamaijacej pensji 1300 euro, jak juz sie zaplacilo te 800 za wynajem mieszkania z kafelkami na podlodze w salonie i brakiem kaloryferow. Ale oczywiscie najgorzej na swiecie jest w Polsce.
                        • himilke Re: Polak w Europie 30.01.12, 12:48
                          to bylo do chipsi
                        • chipsi Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:08
                          A gdzie ja napisałam że to średnia krajowa? smile Pisałam o przeciętnym dochodzie i to mając na uwadze dochody w swoim własnym regionie i dochody w szeroko pojętej europie. Ale jak żeś taka dokładna to średnia płaca we Włoszech też nie wynosi 1300 smile
                          Porównaj dochód na podobnych stanowiskach w PL i w krajach Unii. Jesoo skąd wzięłaś kwotę 1300 za wysokie stanowisko? Bo wiesz, ja znam osobę z doktoratem w PL, która nie ma pracy smile ale chyba nie o tym miało być.
                          Wizyta u lekarza 40E? w PL ile zapłacisz za wizytę? Sąsiad-Urolog za otwarcie drzwi pobiera 200 zł.
                          Wymieniasz co trzeba opłacić we Włoszech z pensji (tu omawiane 1300e). A ja mam w PL za darmo? Prąd mi w wiaderkach noszą a wodę mam ze studni?
                          I nigdzie nie napisałam że PL jest najgorzej!
                          • carmita80 Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:12
                            www.worldsalaries.org/italy.shtml
                            • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:33
                              No i ? to sa place brutto

                              www.ilsole24ore.com/art/norme-e-tributi/2011-09-03/acli-inflazione-mangia-redditi-110431.shtml?uuid=AasCDD1D
                          • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:26
                            40 euro za wizyte to jest w panstwowym szpitalu na skierowanie, tzw. ticket. Z tej oplaty sa zwolnione dzieci do 14roku, starsi po 65, kobiety w ciazy. Praywatna wizyta u specjalisty np. laryngologa lub gina to 150e bez faktury czyli na czarno. Pisze o moim miescie nieco ponad 100tys mieszkancow. 1300 euro netto to oficjalna srednia placa we Wloszech niepoczatkujacego pracownika. Tyle zarobi ksiegowa w zakladzie, asystentka-sekretarka ze znajomoscia 2 jez., obcych, nauczyciel. Pracownik fizyczny, kurier, robotnik w dobrze prosperujacej fabryce zarobi tysiaka.
                            • chipsi Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:38
                              Ja znam nieco inne kwoty ale ok. Pewnie wynika to z różnic regionalnych tak jak i w Polsce. Tu gdzie mieszkam np przeciętne dochody znaaacznie różnią się od stolicowych. Tutaj też pracownik fizyczny zarobi 1100. Jak się koleżankom po studiach poszczęściło to w tej chwili zarabiają 1500. Mi osobiście bliżej z dochodem do tego z łopatą. Koledzy z doświadczeniem wieloletnim na dole dostają aż 2600. Tam gdzie mieszkają znajomi we Włoszech dochody plasują się nieco wyżej niż napisałaś ale zakładam że może to wynikać z w/w różnic. Tak czy owak nadal za paliwo płacę 5,50 a oni 1,60.
                              • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:45
                                Wkleilam artykul rozpiska jak sie ksztaltuja dochody we Wloszech. Sa podane kwoty roczne brutto.
                                A ja mieszkam w Lombardii czyli w najbardziej rozwinietej czesci Wloch i z tym porownuje.
                                • chipsi Re: Polak w Europie 30.01.12, 14:08
                                  Po przeczytaniu wklejonego artykułu podtrzymuje stanowisko że dochody można by porównać z Polskimi 1:1, przynajmniej w pewnych rejonach Polski. Oczywiście zastrzegam sobie margines błędu z uwagi na pewne braki w znajomości włoskiego tongue_out
                          • himilke Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:49
                            Mam na mysli wizyte u lekarza panstwowego, nie prywatnego, za prywatnego musze placic 150-200 euro. A 1300 euro to srednia pensja we Wloszech wg urzedu stat. dla pracownika wykwalifikowanego, dla mlodych to ok 900 euro. Dane za zeszly rok.
                            • carmita80 Re: Polak w Europie 30.01.12, 18:54
                              himilke napisała:

                              > Mam na mysli wizyte u lekarza panstwowego, nie prywatnego, za prywatnego musze
                              > placic 150-200 euro. A 1300 euro to srednia pensja we Wloszech wg urzedu stat.
                              > dla pracownika wykwalifikowanego, dla mlodych to ok 900 euro. Dane za zeszly ro
                              > k.

                              A jaka jest srednia pensja w PL? Srednio wychodzi ponad 3 tys, brutto oczywiscie, ale rzadko kto tyle ma, wielu nadal pracuje za 1300-1700, a za paliwo placi 5zl czy tam nawet ponad, za wynajem mieszkania w bloku dwopokojowego z 700 minimum, wlasne nieco tansze ale nie kazdy je ma, a kredyt kosztuje jeszcze wiecej, dodatkowo leki dla dzieci platne, a prywatne wizyty podobnie od 100zl w gore zalezy jakie badania sa przeprowadzane, za pobyt rodzica w szpitalu i spanie na podlodze kasuja, lozko tym bardziej, ceny rozmow telefonicznych tez do niskich nie naleza, internet tez kosztuje, ceny zywnosci wysokie, kosmetykow, ubran, pieluch itd. o wakacjach nie jeden moze co najwyzej pomarzyc, dodatkowo czesto tydzien pracy duzo dluzszy niz 40h, nieplatne nadgodziny plus wymagana dyspozycyjnosc, nie kazdy tez moze liczyc na porzadne umowy. Darmowe studia, tak ale po tych studiach czesto pracy brak a jesli juz to zarobki marne. Wymagane wyksztalcenie wyzsze na byle stanowisko panstwowe uczelnie miejsc wszytskim chetnym nie zapewniaja wiec wielu studiuje marne kierunki w jeszcze marniejszych szkolach za gruba kase. Janie nie zyje we Wloszech, moze faktycznie tam bieda jest, ale zyje w UK mam tez doswiadczenie z Holandii i troche Niemiec i jakos nie zauwazylam aby zylo sie w tych krajach podobnie jak w PL. W PL koszty zycia w porownaniu z dochadami sa niemal ekstremalnie wysokie - ale to moje doswiadczenia.
                              • gazeta_mi_placi Re: Polak w Europie 30.01.12, 18:59
                                Mieszkasz obecnie w Polsce?
                              • franczii Re: Polak w Europie 30.01.12, 19:20
                                78% Wlochow zarabia mniej niz 28tys rocznie (czyli ponizej 1500e miesiecznie)
                                32% zarabia mniej niz 15tys rocznie
                                Nie ma sie co licytowac kto ma gorzej bo normalny Wloch tez nie ma luzu finansowego a przynajmniej nie zawdziecza go temu co sam zarobi
                                • chipsi Re: Polak w Europie 31.01.12, 09:14
                                  28tys rocznie to 2333 miesięcznie tongue_out No chyba że podałaś netto/brutto to się zgodzę.
                                  No to nadal podobnie jak u nas, ani troszkę gorzej. Się uczepiłam co? big_grin
                                  Ja nie twierdze ze tam mają raj a tu nędza czy jak w przytoczonej przeze mnie wypowiedzi dno i metr mułu. Z uporem maniaka trzymam się jednak twierdzenia że mają lżej.
                                  Wiem wiem inni mają jeszcze gorzej. Dla porównania wlepie tabelke tongue_out
                                  Państwo UE Minimalne wynagrodzenie 2011 r. (w Euro)
                                  Luksemburg 1758
                                  Irlandia 1462
                                  Holandia 1424
                                  Belgia 1415
                                  Francja 1365
                                  Wielka Brytania 1139
                                  Grecja 863
                                  Hiszpania 748
                                  Słowenia 748
                                  Malta 665
                                  Portugalia 566
                                  Polska 349
                                  Czechy 319
                                  Słowacja 317
                                  Łotwa 282
                                  Węgry 281
                                  Estonia 278
                                  Litwa 232
                                  Rumunia 157
                                  Bułgaria 123
                                  • franczii Re: Polak w Europie 31.01.12, 10:24
                                    Podalam brutto i w tym juz jest 13stka
                                  • franczii Re: Polak w Europie 31.01.12, 10:31
                                    Nie chce sie naprawde licytowac kto ma gorzej bo nie ma to sensu skoro ani tu ani tu czlowiek nie jest w stanie za srednia pensje utrzymac sie samodzielnie. Chodzilo mi tylko i wylacznie o wykazanie, ze we Wloszech za te srednia pensje naprawde nie mozna sie utrzymac samodzielnie jezeli sie musi liczyc tylko i wylacznie na siebie.
                                    • chipsi Re: Polak w Europie 31.01.12, 10:41
                                      Też myślę że licytowanie się niema sensu. Mamy nieco inne doświadczenia ale zgadzamy zupełnie w kwestii że raju na ziemi nie ma ani w PL ani we Włoszech. Moje rozgoryczenie bierze się z tego, że ciągle wysłuchujemy jak to w PL mamy dobrze bo w Europie mają drożej a to nie do końca tak wygląda. Tłumaczenie że inni mają gorzej też jest marnym pocieszeniem, zgadzamy się, prawda? smile
                                      P.S. Jeśli dobrze zrozumiałam mieszkasz we Włoszech właśnie? Strasznie Ci zazdroszczę smile (nie z uwagi na finanse).
          • chipsi Re: Polak w Europie 29.01.12, 13:40
            chciałabym zarabiać 2200 i płacić za benzynę 1,60 smile obojętnie w jakiej walucie.
    • snob_nad_snoby Re: Polak w Europie 30.01.12, 13:50
      Totalna głupota, nie ma co komentować.
      Metr mieszkania w Warszawie 1,7 tys, euro, pod Paryżem 4- 6,5 tys. Mimo wszystko koszty utrzymania sa w Polsce niższe.
      • carmita80 Re: Polak w Europie 30.01.12, 18:40

        > Totalna głupota, nie ma co komentować.
        > Metr mieszkania w Warszawie 1,7 tys, euro, pod Paryżem 4- 6,5 tys. Mimo wszystk
        > o koszty utrzymania sa w Polsce niższe.


        Tyle, ze takiemiasta jak Paryz czy Londyn trudno porownywac do Warszawy, stolice ale ich pozycja zupelnie innawink

    • himilke Re: Polak w Europie 30.01.12, 14:05
      A tak w ogole, to kazdemu sie wydaje, ze inni maja lepiej. Moj maz jest Wlochem, w Polsce bywa czesto, ale zawsze w duzym miescie. Jest przekonany, ze Polska to super kraj, wszedzie sa wielke galerie handlowe, jakich nie ma we Wloszech, ludzie maja domy z ogrodami. Moi rodzice akurat spedzaja wakacje dwa razy w roku zagranica w hotelu, wiec sadzi, ze tak ma wiekszosc Polakow. Kiedy nasze dziecko trafilo w Polsce do szpitala, to akurat sie trafil fajny szpital, mial wyremontowany, kolorowy oddzial i mialismy pokoj jedynke i panie pielegniarki byly super uprzejme. Jest tez przekonany, ze studenci maja lepiej w Polsce, bo nie placa za studia i moga miec stypendium, jak sie postaraja. Ze jest fajnie, bo jak moj dziadek mial raka, to przychodzil za darmo do domu lekarz z hospicjum i pielegniarka, a we Wloszech za to samo musial dla swojej krewnej placic 70 euro za kazda kroplowke. Itd itd. Nie byl nigdy w Biesczadach, czy jakims biednym rejonie, wiec opowiada swoim kolegom jak swietnie jest w Polsce i jak tam kiedys sie przeprowadzimy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka