triss_merigold6
28.01.12, 14:56
Historia z innego forum.
Pan najkrócej mówiąc nieatrakcyjny pod wieloma względami, mało popularny towarzysko, ale poszukujący partnerki, zakompleksiony, konwersował z obcą dziewczyną na gg w celu umówienia się na randkę. Pan oświadczył, że zgodzi się umówić i spotkać pod warunkiem, że dziewczę za siebie zapłaci. Dziewczę zamilkło i więcej nie dało znaku życia.
Pan nie jest specjalnie zdziwiony ale wyraża oburzenie oraz niechęć do zmiany podejścia tj. jeśli kobiecie zależy na spotkaniu (z obcym gościem!) to takie wstępne zastrzeżenie przyjmie jako coś naturalnego.