swiecaca
02.02.12, 09:21
syn 9letni zażyczył sobie na urodziny tablet lub telefon dotykowy. ceny 200-400zł. nie jest to jakoś strasznie dużo więc nawet nie można się wykręcić że nas nie stać. mam jednak duże opory przed kupowaniem dziecku takich gadżetów. sama używam zwykłego telefonu, tv mamy sprzed 20 lat bo po prostu nie widzę potrzeby kupna płaskiego. dzieci jednak urodzone w 21w. a ja i mąż dzieci PRL-u. jak podchodzicie do takich dylematów?
i druga kwestia. moje dzieci mają fundusze z pieniężnych prezentów od rodziny, trzymam je w banku. ostatnio jedno zamarzyło sobie b. drogą zabawkę i chce żeby mu kupić z tego funduszu. w pełni akceptuję tę zabawkę (super zestaw lego) ale tu znowu mam opory z powodu ceny - niektóre rodziny mają tyle na życie na miesiąc. miałam zamiar raczej trzymać te fundusze dla dzieci do 18 np na używany samochód. co byście zrobiły?
dla jasności: stać nas na to wszystko. ale nie uważam tego za wystarczający powód do wydawania pieniędzy. z drugiej strony mam tendencję do skąpstwa którą staram się trzymać w ryzach.