Dodaj do ulubionych

co byscie zrobily?

03.02.12, 07:10

W zeszlym tygodniu do mojej corki (lat prawie 5) przyszla kolezanka z przedszkola (lat prawie 4), tzn. odbralam obie panny z przedszkola i sie u nas bawily. Kolezance zachcialo sie kupke, ale nie calkiem zdazyla na klo i troche poszlo do majtek, tak ze musialam jej dac nowe majtki i rajtuzki. Dziewczynka jest b. duza i taka raczej obszerna wiec nawet nie probowalam jej dac rajtuzek w rozmiarze 110-16, ktore moja corka aktualnie nosi, tylko wziela calkiem nowe z zapasow na 122-28. Po paru dniach matka oddala mi majteczki i rajtuzki. Byly jakos tak dziwnie zwiniete wiec rozwinelam je dopiero w domu dzien pozniej i co zobaczylam:
stare, znoszone rajtuzy, na stopach nie bardzo doprane, na rozmiar 110-116, wzor ten sam.
Dodam, ze chodzi tu o najtansze rajtuzki na rynku niemieckim, z aldi za 1,99 eur wiec nie majatek, ale i tak sie wkurzylam.
Napisalam karteczke do mamy tej dziewczynki, ze to nie sa rajtuzy mojej corki, z wyjasnieniem, ze specjalnie dalam jej corce nowe rozmiar wieksze, bo myslalam ze takie ktore moja corka nosi nie beda pasowac. Liscik z rajtuzami zostawilam w przedszkolu w przegrodce tej dziewczynki kilka dni temu. Na koncu lisciku narysolam usmiechnieta mordke i zyczliwie podpisalam (nie bede przytaczac, bo po niemiecku). Do dzis cisza...
Moza sie obrazili, ale trudno, bo nie lubie jak sie ze mnie durnia robi. Juz wolalabym zeby mi tych rajtuz w ogole nie oddali, bo starych szmat to my nie potrzebujemy.
A wy jakbyscie postapily w takiej sytuacji?
Z mamuska tej dziewczynki bede sie widziec najpozniej jutro, bo moja corka ma urodziny i ta druga jest zaproszona wiec mozliwe ze ona cos powie, albo przyniesie te wlasciwe rajstopy.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: co byscie zrobily? 03.02.12, 07:14
      Powiedzieć, że pomyliła rajstoy, bo wzór ten sam, ale ty dałaś inny rozmiar.

      Wątpię, czy odda (chyba, że się faktycznie pomyliła, mogło tak być), ale jak zrobiła to celowo, to może jej będzie trochę głupio, że została przejrzana.
    • maderta Re: co byscie zrobily? 03.02.12, 07:21
      A może odkupi i podaruje jako prezent urodzinowy smile.

      A tak serio, ja bym odpuściła. Napisałaś liścik, rajstopy nie były szczególnie drogie, a jeśli matka zrobiła to celowo, to najprawdopodobniej i tak nic nie wskórasz, szkoda nerwów.
    • 18_lipcowa1 Re: co byscie zrobily? 03.02.12, 07:27
      No normalnie bym powiedziała zeby oddała wlasciwie rajstopy.
    • sokhna Re: co byscie zrobily? 03.02.12, 12:34
      Znam problem. U nas byla podobna sytuacja. Jeden chlopiec w przedszkolu 2 x narobil i juz skonczyly mu sie rzeczy na przebranie. Ja przyszlam odebrac corke i pani przedszkolanka sie pyta czy ewentualnie nie mialabym jakichs spodni, bo rajstopy znalazla, ale zimno jak diabli i chlopiec nie bedzie mial w czym wrocic do domu (dzwonili do jego rodzicow, ale nikogo nie zastali). No wiec mowie, ze mam zapasowe i jezeli kolor nie przeszkadza (spodnie byly liliowe) to prosze bardzo, zaden problem.
      Tylko, ze to bylo w listopadzie i do dzis spodni nie dostalam. Niestety od tgo czasu jego rodzicow w przedszkolu nie psotkalam, ale zglaszalam kilkakrotnie paniom w przedszkolu, one same juz byly tym oburzone i bylo im glupio (chociaz to nie ich wina przeciez).
      Nie chodzi mi o te spodnie (podejrzewam, ze moze sie cos z nimi stalo - jakas plama nie do sprawnia czy dziura i juz takich samych nie dostali), ani tez nie chce pieniedzy, ale kurde zostawiliby jakas karteczke czy zadzwonili i byloby po sprawie. Nie lubie czegos takiego.
      • najma78 Re: co byscie zrobily? 03.02.12, 12:40
        Moze jest zakrecona i nie zauwazyla (skoro wzor ten sam), poczekaj do jutra, moze na urodziny przyniesie wlasciwe rajstopy, skoro napisalas karteczke smile
        • ola33333 Re: co byscie zrobily? 03.02.12, 13:46
          kolezanka dzis przyniosla rajstopy mojej corki do przedszkola, wiec problem sie rozwiazal smile
          Mam nadzieje, ze sie jej mamuska nie poczula urazona, bo w sumie nie chce psuc sobie kontaktow z ta rodzina, w koncu mlode sie koleguja, a ta mamuska czasami tez odbiera moja mloda, jak sie umowimy i ja mam wtedy wolne po poludnie smile
          • kotka.szrotka Re: co byscie zrobily? 03.02.12, 20:05
            Uwielbiam gdy ktoś coś zamienia i oddaje stare, zniszczone albo w ogóle nie oddaje i na zwrócenie uwagi się obraża. On się obraża i demonstruje!!!! O dziwo ludzie mają tendencję do oddawania rzeczy gorszych, podartych, znoszonych, nigdy nie oddają lepszych rzeczy. Ja też miałam sytuację z pożyczeniem nowej rzeczy, dostałam starą i zniszczoną. Na próbę wyjaśnienia usłyszałam, że zajmuję się drobiazgami i rodzice demonstarcyjnie na mnie obrażeni. I szczerze mówiąc nie mam sposobu na takich. Tyle, że sama umiem być dość nieprzyjemna więc im też komfortowo nie jest na pewno, tyle, że to beznadziejnie głupie z ich strony.
    • nanuk24 Re: co byscie zrobily? 03.02.12, 20:09
      Ja bym w ogole nie zwracala jej uwagi. Po postu, rajtuzy i majtki bym wziela, a w domu wyrzucila. Kupila nowe i tematu nigdy nie poruszala.
    • donkaczka Re: co byscie zrobily? 03.02.12, 20:14
      mogla sie pomylic, ja sie totalnie widze na jej miejscu, bo zakrecona bywam jak sloik ogorkow i oddalabym rajstopy bez wielkiej obrazy
      jak sie spotkacie to sama zobaczysz, czy ma focha czy w normie, w sumie nie sadze, zeby o rajstopy za 2 euro ona chciala psuc sobie stosunki z wami smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka