Dodaj do ulubionych

Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych

03.02.12, 22:07
Nigdy nie liczyłem kasy pochłanianej przez moje dżdżownice kalifornijskie, raz coby się nie stresować a dwa że nie jestem specjalnie materialistą, ale ostatni zanik mamony trochę mną wstrząsnął i postanowiłem policzyć. Niańka 1600, przedszkole 380, szczepienia 2x400=800, buty 140, dodając pieluchy, jedzenie i garść innych pierdół - 3200 zł. Kiedyś czytałem obliczenia jakiegoś mądrali któremu wyszło, że na dziecko do 20 roku życia trzeba wydać jakieś 120 tysięcy. Mi, licząc ostrożnie średnio 800 zł na dzieciomiesiąc, nie chce wyjść mniej jak 200 tys., a pewnikiem dobije i do 250. Muszę skądś wytrzasnąć pół miliona zaniedługo wink
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:10
      ha! bo dzieci to niestety luksus dla bogatych... sad
      mi też wychodzi miesięcznie sporo
      ale u mnie to już nie etap dżdżownic tylko całkiem sporych, żarłocznych T-Rexów wink
      • mika_p Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:19
        No, a nastolatek, to juz w ogóle. Nie dość, że je ogromne ilości, to jeszcze rośnie i ciuchy trzeba kupować niewiele rzadziej niż niemowlakowi.
        • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:19
          Za to nie wymaga niańki ani przedszkola.
          • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:25
            no, ale wymaga gadżetów i modnych szmat, forsy na fryzjera
            oraz sensownego kieszonkowego
            • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:26
              acha, i bywa, że korepetycji i zajęć pozalekcyjnych kosztujących majątek (języki, obozy językowe, koła zainteresowań, treningi i te de)
            • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:29
              No bez przesady, fryzjer kilkanaście złotych, niańki nie przebije.
              Jakby nie patrzył, na nastolatka trudno wydać 1600 zł, chyba że taksówką do szkoły dojeżdża.
              • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:30
                z jedzeniem, zajęciami dodatkowymi i ciuchami wydasz na dorastającego chłopaka smile
                • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:35
                  Eee tam.
                  • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:43
                    andaba napisała:

                    > Eee tam.

                    1700 wydaję na 8-letnie dziecko. Nie wliczyłam opiekunki (opiekuje sie babcia) i kosztu wynajmu mieszkania od banku (a wynajmuję je głównie ze wzgledu na dziecko). Nie wliczyłam tez kosztu komunii - w koncu to tylko raz i ciezko to wliczac jako "stały" wydatek. Nie wliczałam markowych czy sieciówkowych ubran, ot zwykłe z allegro lub z marketu. Nie wliczałam kosztu wakacji ponoszonych przeze mnie - bo na razie jeżdżę z córką, ale przeciez moja obecnosc jest konieczna (co co najmniej podwaja koszt wakacji).
                    Naprawde, zróbcie sobie takie wyliczenie, kwota koncowa Was z pewnoscia zaskoczy.
                    Tu macie arkusze kalulacyjne:
                    www.grzybkowski-guzek.pl/pl/pro-publico-bono/167-koszt-utrzymania-maloletniego-nowe-arkusze-kalkulacyjne.html
                    • whitney85 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 12:48
                      Jak wyliczyłam w tym biorąc pod uwagę wszystkie grubsze zakupy, wyszło mi ponad 3000 pln/m-c i to by tłumaczyło dlaczego wciąż brakuje mi kasy odkąd jest mała a zarabiam tak samo jak przed ciążą ( a wtedy jeszcze odkładałam o czy teraz już nawet nie marzę).
                    • aneta-skarpeta Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 16:39
                      moj 10latek kosztuje mnie wg zestawienia 1300
                      jednak nie chcialo mi sie liczyc poscieli, szklanek,

                      natomaist nie kosztuje mnie tyle bo czy bylby czy by go nie bylo to oplaty mieszkaniowe mialabym podobne, on nabija media- i tylko media policzylam

                      szklanek, recznikow etc tez mialabym tyle samo

                      ale niech ja tylko wroce do domu- powiem od progu, ze za duzo na niego wydaję i koniec wszytskiego...wszystkiegobig_grin
                • undoo Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:42
                  Szczerze wątpię, chyba że kogoś ta kasa świerzbi tak, że musi ją wydać wink

                  Fryzjer kosztuje znacznie mniej, a kupno maszynki ostrzyżenie samemu to żadna filozofia. Ubrań super hiper markowych mieć nie musi, a gadżety? Cóż nastolatek może zacząć oszczędzać z kieszonkowego na swoje wypasione potrzeby. Nie uważam za zasadne, by dziecko miało lepszy telefon czy komputer od mojego.
                  • triss_merigold6 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:53
                    Dziewczynkę chodzącą do szkoły też maszynką byś oporządziła? Współczuję dziecku. Na forach GW jest taka parka, widać po ich zdjęciach, że oszczędzają na dziecku mocno, bo mała na bank u fryzjera w życiu nie była, a ubierana jest jak cygański podrzutek w za duże chłopięce ciuchy z darów. No ale co kto lubi, można oszczędnie, pewnie.
                    • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:58
                      Triss, a kto ci powiedział, że z dziewczynką trzeba do fryzjera chodzić? Ja jestem dziewczynką, a u fryzjera nie byłam nigdy w życiu. Moja starsza córka ma włosy po tyłek, jedynie podcinane na końcach, młodsza ma loki nieścinane od urodzenia.
                      Pewnie, szampony kosztują, ale jednak jakieś budzace grozę wydatki to nie są.
                      • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:00
                        wiesz, ostatnio za strzyżenie dwójki płaciłam 30 zetów od łebka wink chłopaka co rusz strzyżesz tongue_out
                        • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:01
                          Zmień fryzjera, mój chodzi za 17 zł.
                          • triss_merigold6 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:10
                            Na wsi. Usługi na prowincji są tańsze.
                            U osiedlowego fryzjera pod blokiem za strzyżenie 7-latka płaciłam w styczniu 30 zł. Na Roztoczu w wakacje - 12 zł.
                            • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:12
                              Kraków jakąś straszną prowincją mi się nie wydaje, ale rozumiem, że to nie to co stolyca smile
                              • whitney85 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 12:55
                                a Kraków co i rusz Stolicę "stolycą" nazywać musi
                          • e_r_i_n Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:05
                            Nie posłałabym dziecka do fryzjera za 17 zł.
                            • iwoniaw Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 07.02.12, 18:32
                              E no, ja posyłam - i męża tyż wink
                        • jamesonwhiskey Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 00:15
                          troche drogo, ja place 7 euro
                      • kamelia04.08.2007 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:14
                        andaba napisała:

                        > Triss, a kto ci powiedział, że z dziewczynką trzeba do fryzjera chodzić? Ja jes
                        > tem dziewczynką, a u fryzjera nie byłam nigdy w życiu.


                        weź przestań, starsza pierwszy raz poszła do fryzjera jak miala z 15 m-cy i był to czas najwyższy, bo wygladała jak pól... zza krzaka. Młodsza, jak miała półroku skończone. Chodza teraz obie regularnie najrzadziej co 2 m-ce. Trzeba im włosy wyrównac, żeby wygladały jak ludzie.

                        Fryzjer kosztuje ok. 7€ za każdą.
                    • undoo Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 01:01
                      Dziewczynce włosy podcinam nożyczkami, ma fajną fryzurkę, ale pewnie ja mam fuksa, bo umiem ładnie strzyc nie tylko maszynką smile

                      No i wolę dziewczynki w dłuższych włosach, zresztą sama zainteresowana chce mieć długie włosy.
                      • najma78 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 10:40
                        undoo napisała:

                        > Dziewczynce włosy podcinam nożyczkami, ma fajną fryzurkę, ale pewnie ja mam fuk
                        > sa, bo umiem ładnie strzyc nie tylko maszynką smile

                        A ja strzyc nie umiem, wiec tego nie robie, corka ma 9 lata, ma dluzsze, pocieniowane wlosy, potrzebuje fryzjera chocby do podciecia koncowek i utrzymania fasonu fryzuru raz w miesiacu.

                        Syn ma wlosy krotkie, ale nie obcinane maszynka, jego fryzura wymaga nozyczek i umiejetnosci, a nie opitolenia na zapalke. Ma mniej wiecej cos takiegio: hairstylesandcuts.net/wp-content/uploads/2011/10/Popular-Teenage-Boys-Hairstyles-2010-2.jpg
                        >
                        > No i wolę dziewczynki w dłuższych włosach, zresztą sama zainteresowana chce mie
                        > ć długie włosy.

                        Dlugie wlosy tez wymagaja pielegnacji m.in u fryzjera.
                        • srebrno-listka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 16:50
                          > Dlugie wlosy tez wymagaja pielegnacji m.in u fryzjera.
                          Pielęgnacji owszem, ale fryzjer nie musi sie do nich dotykać. Sama mam włosy za pas i od dawna ich żaden fryzjer nie oglądał i bardzo dobrze. Wbrew pozorom mało fryzjerów zna się na pielęgnacji długich włosów. Większość uznaje jedną - nożyczki.
                          Acz, pielęgnacja włosów, nawet nie u fryzjera kosztuje. Choć chyba nie aż tyle.
              • dorry Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:48
                A masz nastolatka, czy teoretyzujesz?
                • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:53
                  dorry napisała:

                  > A masz nastolatka, czy teoretyzujesz?

                  To było do mnie?
                  • dorry Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:59
                    Tak.
                    • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 00:04
                      Tak, mam nastolatki.
                      Nie, nie teoretyzuję.
                      • dorry Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 00:26
                        I nie wierzysz, ze na nastolatka spokojnie można te 1700 wydać?
                        Jak ktoś nie ma, to nie wyda - to chyba jasne. Ale sama szkola może tyle kosztować. Wszak i do opieki nad maluchem nie trzeba brac niańki - niektórym musi wystarczyć żłobek lub babcia.
              • e_r_i_n Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:03
                andaba napisała:

                > Jakby nie patrzył, na nastolatka trudno wydać 1600 zł, chyba że taksówką do szkoły
                > dojeżdża.

                Wystarczy, że uprawia nietani sport i już spokojnie tyle się wydaje...
            • mnb0 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 23:48
              > no, ale wymaga gadżetów i modnych szmat, forsy na fryzjera
              > oraz sensownego kieszonkowego
              Tylko, ze to sa fabnaberie, a niania/zlobek/przedszkole to wydatki niezbedne. Jak ktos chce to moze i milion miesiecznie wydawac na dziecko.
          • mika_p Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:39
            Ale wymaga:
            - Mamo, jedziemy do Łodzi do teatru, podpisz tu zgode i daj 70 dych
            - Mamo, w niedzielę jedziemy na mecz
            - Proszę państwa, obóz w tym roku krótki, tylko tydzień, 525 zł
            - Mamo, a jak nowy Eragon wyjdzie, to mi kupisz? Mamoooo... no nie bądź taka, kup miiiii
            - Mamo, dezodorant mi się kończy i żel do mycia twarzy, i zeszyt do polskiego...
            • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:44
              U nas teatr bliżej to 25 zł.
              Obóz jest raz w roku.
              Ksiązka 30-40zł, gra więcej.
              Dezodorant 12 zł, żel 20 zł, zeszyt 2 zł.
              Gdzie te straszne sumy?
              • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:46
                dodaj angielski, basen, jakiś dodatkowy trening, sprzęt sportowy, ciuchy na trening, stomatolog, wyprawka do szkoły, podręczniki (im dalej, tym ciekawiej)
                • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:52
                  Można byc zdolnym i na dodatkowy angielski nie chodzić, podobnie jak na treningi. Poza tym są sks-y. Koszulka 20 zł, portki 40 zł i raczej nie kupuje się co miesiąc. Wyprawka, owszem 500-800zł, ale raz w roku. Stomatolago przecież jest na NFZ.
                  • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:55
                    ale można nie być zdolnym i tego angielskiego potrzebować
                    można być też nogą z matmy czy z polskiego i potrzebować korków
                    można nie być zainteresowanym sportem proponowanym przez sksy
                    można chcieć np jeździć na łyżwach

                    stomatologia na NFZ to kpina i szkoda dziecku krzywdę w zęby robić
                    • triss_merigold6 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:58
                      W ramach sks-ów wybór jest niewielki. Pominę drobiazg, że sks-y są dla starszych dzieci, a nie dla klas I-III, przynajmniej u mnie. Judo kosztuje stówę miesięcznie, i tak tanio, robotyka kosztuje mnie znacznie więcej.
                      • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:02
                        Ale mówimy o nastolatkach, nie o szczawikach.
                        • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:05
                          dolicz jeszcze kasę na studia wink i jeśli dasz radę - kasę na start
                          robi się dużo

                          i dalej - ciągle twierdzę, że to ciągle kwestia możliwości finansowych rodziny
                          i że z dzieckiem jest jak z domem - każdą kasę da się radę władować wink i jeszcze można będzie coś zrobić dodatkowo wink
                        • triss_merigold6 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:08
                          No nastolatki są droższe. Wyjazd na narty z 5-6-latkiem opędzałam sprzętem wypożyczanym na miejscu, szczerze wątpię czy nastolatek by chciał na tym jeździć.
                          • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:15
                            triss_merigold6 napisała:

                            > No nastolatki są droższe. Wyjazd na narty z 5-6-latkiem opędzałam sprzętem wypo
                            > życzanym na miejscu, szczerze wątpię czy nastolatek by chciał na tym jeździć.

                            Z tego co sie orientowałam - planowałam wyjazd zimowy, ale niestety firma obnizyła zarobki - nawet na wypozyczonym sprzecie koszt ferii 1+1 to jakies 3k minimum. Mówie o w miare zorganizowanym wyjezdzie, razem z nauka jazdy na nartach itp. Zreszta koszty tych wyciagów to jest jakis kosmos, jadąc na dziko wyda sie tyle samo. Ja zimowy wyjazd córki oceniłam na "800 zł", co by sądu nie wkurzac.
                            Imho nastolatek spokojnie obyłby sie bez własnego sprzetu, ale to i tak nie poprawiłoby kosztu jego zimowego wyjazdu tongue_out
                            • triss_merigold6 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:20
                              No drogie są, na Słowacji chyba lepiej szukać jak w latach 90-tych. Myśmy zimowy w tym roku odpuścili, bo niemowlak by użył jak pies w studni, a mnie niezbyt wypadało tuż po powrocie do pracy brać wolne.uncertain
                              W górach nauka jazdy na nartach kosztuje w kosmos, taniej trochę jest np. w świętokrzyskim, w ub. roku za godzinę płaciłam 45 zł ale górki niewielkie, dla lepiej jeżdżącego dziecka za małe.
                              • arwena_11 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 15:28
                                Lepiej do Austrii. Ceny wyciągów jak w Polsce( porównałam ceny 13 dniowych karnetów w Hinterstoder i na Jaworzynce ) dla 4 osobowej rodziny. W tym roku wyjazd na 2 tyg. kosztował nas ok 10000 ( mieszkanie - 3 pokoje kuchnia, łazienka, jedzenie - fakt brałam z Polski, wyciągi, benzyna, zakupy ). Trzeba tylko poszukać fajnego apartamentu w miarę wcześnie. W Polsce podobny standard to ok 300-400 zł doba.
                                • geve Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 07.02.12, 00:30
                                  Arwena, może spróbuj Bansko w Bułgarii. Jest na prawdę taniej niż w Polsce, zaś warunki narciarskie znacznie lepsze. Apartament z dostępem basenu i sauny (co już jest tam standardem) to koszt 1000 -1500 zł za tydzień dla rodziny (czasem ze śniadaniem). Można jechać autem albo lecieć do Sofii (2 godz - rezerwując odpowiednio wcześniej nie jest drogo), a następnie busem do Bansko (2-2,5 godz.).
                            • geve Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 07.02.12, 00:21
                              Virtual, nie zaniżaj koszów. Wiadomo, że zimowy wypoczynek jest wysokim kosztem i nawet sąd o tym wie, bowiem informacje są ogólnodostępne. Przyjmij średni koszt 1 tygodnia obozu narciarskiego (1500 – 1700 zł) + koszt karnetów i sprzętu.

                              Na marginesie – koszt tygodniowego feryjnego wyjazdu do Włoch w klubie, w którym trenuje moja córka (październik-kwiecień) kosztuje ok. 2500 zł + skipass + jakieś wydatki ( a Włochy drogie), czyli zamyka się w 4000zł. Weekendowy (3 dni w sumie) wyjazd treningowy do Bukowiny ze wszystkim to 1000 zł. Oczywiście z własnym sprzętemsmile
                              Dla mnie – zaporowo.
                          • mama_kotula Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 15:16
                            triss_merigold6 napisała:
                            > No nastolatki są droższe. Wyjazd na narty z 5-6-latkiem opędzałam sprzętem wypo
                            > życzanym na miejscu, szczerze wątpię czy nastolatek by chciał na tym jeździć.

                            Pomijając sprzęt - w dżinsach nastolatek nie pojeździ. Kurtka, spodnie, rękawice, skarpetki, bielizna termoaktywna - w tym roku dla 9-latka płaciłam za to 650pln, a i tak brałam towar raczej ze średniej/niższej półki.
                            Zaraz się pewnie dowiem, że można w lumpeksie wszystko nabyć a skarpetki wydziergać wink
                            • agni71 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 20:50
                              > Pomijając sprzęt - w dżinsach nastolatek nie pojeździ. Kurtka, spodnie, rękawic
                              > e, skarpetki, bielizna termoaktywna - w tym roku dla 9-latka płaciłam za to 650
                              > pln, a i tak brałam towar raczej ze średniej/niższej półki.
                              > Zaraz się pewnie dowiem, że można w lumpeksie wszystko nabyć a skarpetki wydzie
                              > rgać wink

                              Nie kupuje w lumpeksie, ale na wyprzedaży rok do przodu. Kurtka i spodnie narciarskie kosztowały mnie 250 zł, rekawiczki 70 zł; skarpety narciarskie i bieliznę, oraz kominiarkę mieliśmy dobre z zeszłego roku, ale gdybym musiała kupic , to na wszystko wydałabym max. 200 zł. Rozmiar 140 cm.
                              • mama_kotula Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 22:29
                                Cytat
                                Nie kupuje w lumpeksie, ale na wyprzedaży rok do przodu.


                                Uhm. A potem się nagle okazuje, że nie przewidzieliśmy, iż dziecko nagle urośnie o 3 rozmiary, przewidzieliśmy o 2. I dupa, spodni dopiąć nie idzie, a kurtka ma jakieś dziwnie krótkie rękawy.

                                Oraz, nie wszędzie są wyprzedaże - mieszkając w małym mieście, ciężko trafić na sensowne obniżki, trzeba z reguły wyjechać do większego miasta, gdzie istnieją instytucje pt. galeria handlowa/outlet/cokolwiek - u mnie byłoby to +/- 120 km - co się generalnie mija z celem. Za nową kurtkę i spodnie - nie na wyprzedaży - płaciłam 400zł, za rękawice 100. Różnicę między wyprzedażą i regularną ceną pokryłyby mi koszty paliwa na dojazd tam, gdzie mogę coś kupić z dużym rabatem.
                                • agni71 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 08:59
                                  mama_kotula napisała:

                                  > Uhm. A potem się nagle okazuje, że nie przewidzieliśmy, iż dziecko nagle urośni
                                  > e o 3 rozmiary, przewidzieliśmy o 2. I dupa, spodni dopiąć nie idzie, a kurtka
                                  > ma jakieś dziwnie krótkie rękawy.

                                  Jeszcze nie mialam takiej sytuacji. A dziecko ma 9,5-roku. Raz nie do końca trafiłam z butami i córka nosiła je przez dwie zimy. Ale dopytywałam się tej pierwszej zimy, czy aby na pewno jej wygodnie - twierdziła, ze tak, że noga nie lata, więc odpuściłam kupowanie innych.
                                  >
                                  > Oraz, nie wszędzie są wyprzedaże - mieszkając w małym mieście, ciężko trafić na
                                  > sensowne obniżki, trzeba z reguły wyjechać do większego miasta, gdzie istnieją
                                  > instytucje pt. galeria handlowa/outlet/cokolwiek - u mnie byłoby to +/- 120 km
                                  > - co się generalnie mija z celem. Za nową kurtkę i spodnie - nie na wyprzedaży
                                  > - płaciłam 400zł, za rękawice 100. Różnicę między wyprzedażą i regularną ceną
                                  > pokryłyby mi koszty paliwa na dojazd tam, gdzie mogę coś kupić z dużym rabatem.

                                  Argument z benzyną jak najbardziej rozumiem, to niestety ogranicza mozliwości zakupowe.
                                  Mozna jeszcze kupowac przez internet - tak kupiłam kurtkę i spodnie narciarskie na te zimę, oraz rękawice. A także buty zimowe. Za te same produkty na początku sezony, w regularnych cenach zapłaciłabym pewnie ze 350-400 zł więcej.
                                  Nie stać mnie na kupowanie takich produktów w regularnych cenach.
                                  • kropkacom Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:06
                                    > Nie stać mnie na kupowanie takich produktów w regularnych cenach.

                                    I tu jest pies pogrzebany. Ktoś kto nie chce kupić taniej nie kupi. A żyjemy w takich czasach, ze aby zrobić zakupy na kazdym poziomie finansowym nie trzeba nawet z domu wychodzić.
                            • mamaemmy Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:26
                              mama_kotula napisała:

                              > Zaraz się pewnie dowiem, że można w lumpeksie wszystko nabyć

                              możnasmile
                              i to w super stanie.No może oprócz bieliznysmile
                              >
                              • moofka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:30
                                moze i mozna
                                ale nie wtedy kiedy akurat potrzebujesz
                                zlatalam trzy lumpeksy w poszukiwaniu ocieplanych spodni
                                dla malego znalazlam za 12 zl w idealnym stanie
                                dla starszego byly obrzydliwe
                                i musialam kupic nowe
                                • mamaemmy Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:37
                                  moofka napisała:

                                  > moze i mozna
                                  > ale nie wtedy kiedy akurat potrzebujesz
                                  > zlatalam trzy lumpeksy w poszukiwaniu ocieplanych spodni
                                  > dla malego znalazlam za 12 zl w idealnym stanie
                                  > dla starszego byly obrzydliwe
                                  > i musialam kupic nowe

                                  ja chodzę ciągle i kupuje na zapas,tak więc mam zawsze wszystkiego za duzo.I dla Emki i dla siebie.
                                  Tylko,że w Krakowie sa naprawde fajne ciucholandy.
                                  Druga sprawa-nawet latem wiem,że będzie zima i jak zobacze kombinezon zimowy na rozmiar wiecej niz Emka ma-kupuje.
                                  Choc czasem jestem jakas zakręcona i np nie kupie bo wg mnie jest za drogo i tak nie kupilam spodni czarnych,narciarskich dla siebie-bo byly za 45zl i wydawalo mi sie to za duzo.
                                  a byly w stanie idealnym..
                  • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:08
                    andaba napisała:

                    > Stomatolago przecież jest n
                    > a NFZ.

                    Widac, ze albo bezdzietna, albo z dzieckiem do dentysty nie chodzismile
                    Chodze z córka do dentysty NFZ, większosci koniecznych zabiegów NFZ nie finansuje.
                    • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:11
                      Chodzi, chodzi, nawet jakieś plomby mają.
                      I lakowane mieli. I przeglądy robią.
                      I aparat ortodontyczny.
                      Aaa, i ząbki pod aparat usuwane.
                      • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:23
                        jeśli uważasz, że leczenie stałych zębów na NFZ...
                        ja tak nie leczę dzieci tongue_out
                        • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:36
                          yenna_m napisała:

                          > jeśli uważasz, że leczenie stałych zębów na NFZ...
                          > ja tak nie leczę dzieci tongue_out

                          Bez przesady, dlaczego nie. Jesli mozna zapłacic mniej, to dlaczego płacic więcej. Ja sama chodzę do dentysty NFZ, ale płace za światłoutwardzalne plomby - 100 zł sztuka. U prywaciarza jest kilka razy drożej.
                          Niemniej nawet na NFZ leczenie dziecka to niezły koszt. Ja musiałam ostatnio odpuscic lakowanie czwórek, mało kasy.
                          • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:38
                            echhh, za moich czasów na kasę chorych rzeźnia była u stomatologa, najwolniejszy i najbardziej kiepski sprzęt (ktory się psuł w trakcie opracowywania zęba)...
                            pamiętam takie coś z czasów studenckich...
                            po tym, jak mi plomba, za którą zapłaciłam wyleciała po niedługim czasie (a ząb był źle wyczyszczony) dałam sobie spokoj
                            chodzę prywatnie, do dobrego lekarza

                            wali po kieszeni jak diabli sad
                            • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:47
                              Czas Cię uświadomićsmile
                              Ostatnio musiałam wylądowac na pogotowiu dentystycznym - po kilku tygodniach leczenia u "normalnego" dentysty. Wierz mi, nawet tam jest OK. Obsługiwała mnie laska po studiach, ale zrobiła wszystko jak trzeba, w koncu to zadna filozofia dac konska dawke znieczulenia, rozwiercic zab i dac trutke czy co tam oni daja. Gabinet był full wposazony (jedyny zgrzyt, to kosz wypełniony jakimis krwawymi elementami, ale ja akurat mam to gdziestongue_out)
                              U mojej dentystkti nfz jest najnowszy sprzet - moze oprocz tego ekranu, gdzie widzisz swoje zeby. Niestety ból (nomen omen) polega na tym, ze laska jest oblegana i na wizyte trzeba sie umawiac z miesiecznym wyprzedzeniem.
                              Powinnas zmienic dentyste na tanszegowink
                              • jamesonwhiskey Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 00:20
                                > to zadna filozofia dac konska dawke znieczulenia, rozwiercic zab i dac trutke

                                w mojej podstawowce byla detystka ktora tak ochoczo rozwiercala zeby ze sie rozpadaly
                                na szczescie nie mialem z nia przyjemnosci
                          • dorry Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:54
                            chodzę do dentysty NFZ, ale płace za światłoutwardzalne plomby - 10
                            > 0 zł sztuka. U prywaciarza jest kilka razy drożej.

                            Nie. W Gdańsku mała 80, duża 100zł.
                      • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:26
                        andaba napisała:

                        > Chodzi, chodzi, nawet jakieś plomby mają.
                        > I lakowane mieli. I przeglądy robią.
                        > I aparat ortodontyczny.
                        > Aaa, i ząbki pod aparat usuwane.

                        NFZ finansuje tylko lakowanie do 7 roku zycia zębów szóstek (tylko tych zębów), zadnych innych rzeczy. Dodam, ze lakowaniu powinny byc poddane wszystkie zęby do 4 włącznie. Plomby nigdy nie były finansowane w 100% Ja za plombe na mleczaku na NFZ płaciłam 50 zł. Jak ci sie trafi wrazliwiec, to wydasz pierdyliard na konsultacje prywatne, gaz rozweselający i inne gówna, byleby tylko dzieciaka nie przywiązywac do krzesła i nie robić na siłę. I tak nie skorzystałam z najlepszej oferty - czyli 400 zł za zęba (mleczak), ale naprawde tylko dlatego, ze juz mi sie debet skonczył.
                        • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:33
                          virtual_moth napisała:

                          Plomby nigdy nie były finansowane w 100% Ja za plombe na mleczak
                          > u na NFZ płaciłam 50 zł.

                          Pierwsze słyszę, serio. Nikt mi nigdy nie proponował dopłaty do plomby. Nawet mi nie przyszło do głowy, że na mleczaki jakieś odpłatne dają. Wiem, że dla dorosłych niektóre zabiegi sa odpłatne - leczenie kanałowe i lepsze plomby.

                          Co do plomb na stałych zębach to moje dzieci ubytków nie mają, a ja mam "aż" dwie niewielkie.
                  • pade Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:34
                    Koszulka za 20zł a spodnie za 40zł dla nastolatka???
                    Żartujesz sobie? To chyba w lumpeksie...
                    • andaba Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:43
                      Ja miałam na myśli białą, gimnastyczną koszulkę. Od 5 do 16 zł kosztują.

                      Koszulek chłopięcych "wyjściowych"dawno nie kupowałam, a dziewczęce bardzo ładne kupiłam po 20-24 zł w Forever 18 i Reserved.
                      • pade Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 10:56
                        To pewnie na przecenie, albo z krótkim rękawem. Znam ceny w tych sklepach dlatego nie wierzę, że można kupić tunikę dla 8 latki lub t-shirt dla nastolatka w regularnej cenie 20zł...
                  • gryzelda71 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:08
                    No jak się nie ma zajęć dodatkowych(bo jest się zdolnym hehe)to nie ma kosztów.
                    Matka ciachnie włos maszynką,spodnie za 20 zł teraz w auchan całe półki,można wybrać i w ten deseń.
                    No nie daj bosze dzieciak niezdolny i chodzi choćby na piłkę,albo jaszdę konna tworzą się te sumysmile
                  • e_r_i_n Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:07
                    Akurat jak zdolny, to chodzi na treningi.
                    I nie wszystko w ramach sksu się da.
                    Generalnie dziecko potrzebuje jakiekolwiek jedzenia i jakichkolwiek ciuchów. Po co więcej.
                  • geve Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 22:34
                    Oczywiście, poza szkołą publiczną, języka obcego można też uczyć się też samodzielnie, np. z instrukcji obsługi pralki. Wystarczy, by malować ściany czy wykładać towar w sklepie.
                    Ale do pracy w międzynarodowym środowisku to już zdecydowanie nie.

                • yenna_m Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:53
                  acha, dodam, że pewnie też wszystko zależy od możliwości finansowych rodziny
                  i pewnie każdy, gdyby mógł i miał możliwości, to by na dziecko i po 20 tys miesięcznie wydał, byleby to dziecko miało wszystko fajne i byleby zwiększyć szanse dziecka na fajną edukację i dobrą przyszłość

                  z dzieckiem jak z domem - skarbonka bez dna tongue_out
                  • nanuk24 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 16:38

                    > z dzieckiem jak z domem - skarbonka bez dna tongue_out

                    A na koniec i tak cie synowa do chalupy nie wpuscitongue_out
              • mika_p Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:15
                Nowy Eragon, Dziedzictwo czyli, jest dwutomowy.
                U nas tez jest teatr, ale akurat jadą do Łodzi.
                Obóz dwa razy w roku. Plus okołoobozowe koszty dodatkowe.
                Do tego co chwila jakaś składka na coś. Bilety autobusowe. Doładowanie telefonu. Kieszonkowe.

                No i karma i ciuchy smile
    • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:35
      E tam. Przy dyskusji o alimentach zawsze mądre głowy wyliczą, ze 300 zł od rodzica spokojnie na miesiac wystarczy. Wiele matek w ogóle nie zdaje sobie sprawy ile kosztuje je ich dziecko, co jest w sumie zrozumiałe, nikt nie zmuszony nie robi szczegółowych list. Ja sama miałam okazję ostatnio zrobic koszt utrzymania córki i starałam sie to zrobic rzetelnie - bez wydumanych kwot na stadniny koni, pierdyliard płatnych zajęć pozalekcyjnych i opiekunki za 1600 (a córka jeszcze opieki wymaga). Sama byłam zdziwiona, wyszło lekko 1700 zł na miesiac, wliczając oczywiscie wydatki ponoszone w całym roku i dzieląc je. A naprawde krezusem nie jestem, to sa podstawy utrzymania.
      • triss_merigold6 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:44
        Bo tyle wychodzi uśredniając.
        Czasem wolę nie liczyć, w lutym samo szczepienie + żłobek kosztuje nas 900 zł.
      • lisciasty_pl Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 22:44
        virtual_moth napisała:
        > ze opieki wymaga). Sama byłam zdziwiona, wyszło lekko 1700 zł na miesiac, wlicz
        > ając oczywiscie wydatki ponoszone w całym roku i dzieląc je. A naprawde krezuse
        > m nie jestem, to sa podstawy utrzymania.

        Czyli wychodzi 400 tys. do "dwudziestki", moje kalkulacje na poziomie 250 wydają się wyssane z brudnego palucha :]
        • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:01
          lisciasty_pl napisał:


          > Czyli wychodzi 400 tys. do "dwudziestki", moje kalkulacje na poziomie 250 wydaj
          > ą się wyssane z brudnego palucha :]

          Nad tym sie nie zastanawiam, w koncu dziecko to nie jest inwestycja, na ktorej ma sie zarabiactongue_out Podobnie zreszta jak mieszkanie na kredyt - ono słuzy ... do mieszkania. A ze oddam bankowi 2x tyle, ile pozyczyłam, jakie to ma znaczenie.

          Niemniej gdybys podliczyła inne "drobne" wydatki oprócz opiekunki i innych kosztów, ktore jako pierwsze przychodza Ci na mysl, to wyszłoby grubo ponad 400 tyssmile Pomysl np. o komputerze (i jego ciągłej modernizacji lub wymianie), prezentach (nawet tylko 2 x w roku), prezentach dla kolegów, wyposazeniu pokoju (zmieniasz je częsciej niz myslisz i wydajesz 2x wieksza kase niz myslisz), wakacjach. Zmotoryzowani płaca gruba kase na benzyne zwiazana z dowozeniem dziecka. Sport - basen kosztuje. Pomysl o stroju kąpielowym. W markecie zwykle nie ma rozmiarów i trzeba kupic w "normalnym" sklepie, minimum 60 zł co rok. Do tego płetwy, czepek itd. Rozrywka - głupie kino to z 30 zł na miesiac, wliczając koszt opieki (którego zaden sąd nie wezmie pod uwage). Gry na kompa, filmy - choc to naciągane, wiadomo, ze większosc sciaga z sieci. Ja czasem kupuję. Bazowa wersja Simsów 3 kosztuje 90 zł, a jest z 10 dodatków za kolejne 30 zł kazdy. Strój galowy i buty - wymieniane minimum co 2 lata, bardzo drogi sprzet jesli nie chce sie wygladac badziewnie (a w szkole to dosc wazne). Wyprawka szkolna... ale o tym pewnie pomyslałaswink I tak dalej.
    • lolinka2 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:00
      dobra, wyjdzie że jestem skąpa:
      szczepię podstawą w zasadzie, z niewielkimi odchyleniami (nigdy w wersji 800 PLN jednorazowo)
      nie chorują (uff)
      jedna nosi ubrania po drugiej w sporej części
      ta, co nosi je pierwsza, ma je w większości z ciuchlandu (68 PLN/kg) i wyprzedaży (jak się upoluje)
      buty kosztują - fakt - letnie do 200, zimowe ponad 300, czyli rocznie na jedno dziecko 900 PLN na buty idzie (jedne sportowe na wiosnę/jesień, jedne letnie, jedne zimowe plus jedne do szkoły - najchętniej sportowe ecco z białą podeszwą)
      jedzą... obiady w szkole 100 za jedną, w domu nie liczę, bo kupuję "na oko"
      kosmetyki - coś niby używają... smile ale to jest raz na jakiś czas, zwykle kupuję jednorazowo większą ilość, dla nas i dzieci (myjące), to samo pasty/ szczoteczki, więc jakoś "ginie w tłumie"
      książki - antykwariat, allegro, czasem księgarnia (różnie w różnych miesiącach, ale poza sierpniem 100 m-c nie przekraczamy na dzieciowe książki)
      angielski - w domu z matką smile znaczy ze mną, za wokal starszej płacę 240 PLN m-c, inne kółka ma w szkole gratis, młodsza nie uczęszcza
      gry na xboxa i kompa - sobie kup dziecię z zarobionych
      zabawki - zakup 2 x rok (czerwiec/ grudzień) w większych ilościach (bo promocje), następnie są wydawane stopniowo ze schowka, wychodzi ok 400 PLN rocznie na obie córki.


      ... o czym zapomniałam i ile to łącznie wychodzi???
      • triss_merigold6 Zapomniałaś 03.02.12, 23:05
        Zapomniałaś o wydatkach na:
        - kino 25 zł dziecięcy bilet
        - teatr 20-60 zł (Baj-Roma) jeden bilet oczywiście
        - jakiekolwiek fajne warsztaty (fotograficzne, garncarskie etc.) - ok. 20-30 zł jednorazowo
        - zdjęcia przedszkolne, szkolne z balów, klasowe etc.
        - audiobooki - 15-40 zł
        - wycieczki
        - wakacje
        • lolinka2 Re: Zapomniałaś 03.02.12, 23:20
          a - fakt... teatrzyki i inne k-o.

          i o terapii starszej 400 PLN m-c.
          wakacje załatwiamy low costowo - dziadkowie jedni na wsi (a sąsiad ma kucyka....), drudzy w okolicy obfitującej w zabytki plus 1 wyjazd z nami
          wycieczka szkolna raz w roku
          • virtual_moth Re: Zapomniałaś 03.02.12, 23:40
            lolinka2 napisała:

            > a - fakt... teatrzyki i inne k-o.
            >
            > i o terapii starszej 400 PLN m-c.
            > wakacje załatwiamy low costowo - dziadkowie jedni na wsi (a sąsiad ma kucyka...
            > .), drudzy w okolicy obfitującej w zabytki plus 1 wyjazd z nami
            > wycieczka szkolna raz w roku

            Tak na oko to mi wychodzi ponad 2k na dziecko u Ciebie, policz to sobie kiedys. Jak sie uswiadomisz, zrobisz dobrze nie tylko sobie, ale innym kobietom, którym sąd zasądza smieszne alimenty. Im większa swiadomosc społeczna, tym większe szanse na to, ze jako kobiety w Polsce nie będziemy popychadłami. Wyzej podałam link do tabelki z wyliczeniami.
            >
    • inguszetia_2006 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:15
      Witam,
      Moja córa chodzi do szkoły prywatnej, więc mam 1500 zł. w plecy miesięcznie. Do przedszkola chodziła państwowego, więc niby zaoszczędziłamwink Mój brat jej składa kasę w jakimś tam funduszu, więc będzie kasa na przyszłośc;-P Teraz trzeba aparat ortodontyczny zakupić małej, więc następny tysiak w plecy. Aparat zdejmowany, rzecz jasna. Itd. Nie liczę wydatków, bo zwariuję.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • lolinka2 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 00:02
        ja sobie motyw pt aparat dla dużej krzywozębej zarezerwowałam na kwiecień.... jak mi się sezon w pracy zacznie.
    • thorgalla Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:49
      Ja nie narzekam.
      Zasiłek rodzinny zaspokaja większość potrzeb dziecka.
      Stomatolog za darmo,gdyby do żłobka albo przedszkola poszła to spore dofinansowanie bo tylko tatuś pracuje.Ubrania z drugiej ręki wystarczają (pewnie to się zmieni w pewnym wieku).
      Zobaczymy co będzie dalej bo dziecię na reklamy odporne więc jeszcze nie gadżetowe. big_grin
      • thorgalla Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:50
        Szczepienia wszelakie też bezpłatne.
        • triss_merigold6 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 00:01
          W Polsce?! Rotawirus, pneumokoki i meningokoki i szczepionki skojarzone są płatne. Ospa wietrzna bezpłatna jeśli przyniesiesz zaświadczenie ze żłobka.
          • thorgalla Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 09:31
            A gdzie tam w Polsce.
            W znielubianej tutaj skandynawii wink
            • donkaczka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 10:55
              w niemczech tez lajtowo pod niektorymi wzgledami:
              szczepienia za darmo
              aparaty sluchowe dla sredniej za darmo - prawie 3 tysiace euro co 5 lat
              terapie dla obu corek za darmo
              dentysta za darmo (choc tylko przeglady robimy)
              leki za darmo (na szczescie nie korzystam)
              rozwiniety drugi obieg ubran, gadzetow, zabawek dla dzieci, zaden to problem kupic rzeczy prawie jak nowe za 1/3 ceny, hulajnoge micro odkupilam za 8 euro od kogos

              opieka niestety sporo kosztuje, przedszkole do 12.30 ponad 100 euro, tagesmutter od 5 euro za godzine w gore
              za to rozrywka dosc droga, teatry, kino, wycieczki kosztuja niemalo
            • azjaodkuchni Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 14:57
              Moje w Azji też taniej kosztuje niż w PL mimo tego, że za szkołę jako obcokrajowiec płacę i dziecko do szkoły jeździ taxi codziennie. Szczepienia bezpłatne, ubrań ma mało ( chyba 6 koszulek i kilka par portek różnej długości dwie kurtki i cześć). Do szkoły ma mundurek tani był jak barszcz i łazi w nim od rana do 18 zwykle bo długo w szkole siedzi a jak ma gdzieś zajęcia to się nie przebiera, bo do domu nie wraca. Buty jedne na weekendy i drugie szkolne. Jedzenie też jest tańsze...
          • kamelia04.08.2007 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:24
            w tej "pogańskiej" Francji szczepienia skojarzone są refundowane, pneumokoki są bezpłatne,
            rotawirus płatny+2 razy po 70€
      • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 00:00
        No jasne. I cucuś do 4 r.ż. Myślę, ze niedługo nasz kochany rząd wpadnie na pomysł, by promowac ekstremalnie długie karmienie piersiąwink A potem... Potem będzie inny rząd.
    • kropkacom Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:50
      Obecnie wiekszość wydatków około dziecięcych (nie licząc jedzenia, obiadów w szkole, kosmetyków aptecznych, jakiś pierdółek typu gazetki, drobne zabawki) to niestety leki. Dodam, ze leczę dzieci na szczęście państwowo, ale to trochę inna bajka niż w Polsce chyba. Ubrania kupuje co miesiąc. Mam już kupione nowe kurtki na wiosnę big_grin Wydatki o których chyba triss przypomina typu kultura i wyjazdy - niestety skurczyły się ze względu na zdrowie. Oczywiscie jeszcze musimy zapłacić razy dwa za zieloną szkołę. tongue_out
      • anetuchap Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 03.02.12, 23:53
        Ja ostatnio przeliczyłam ile "kosztują'' moje dzieci,bo do sądu potrzebowałam.
        Na starszą wyszło mi ok.1800 zł,ale w tym 500zł rehabilitacja, młodsza coś ponad 1200 zł.
        Starsza jest "droższa",bo jej kupuję więcej nowych ubrań,młodsza ma część po starszej.
        I starsza musi mieć dobre buty,bo jak kupię jej coś tańszego,to wychodzę na tym jak Zabłocki
        na mydle - i tak muszę kupić lepsze,bo te tanie są do niczego. Lolinka napisała,że jej dziewczynki
        potrzebują 4 par butów rocznie,dla mnie,to za mało. Moim kupuję po 1 parze zimowych butów, trzewiki do kostki,półbuty,buty sportowe,sandały,balerinki na wszelkie wyjścia (moje
        są elegantkami i za nic nie założą adidasów do sukienkiwink) I jeszcze starsza do szkoły
        ma takie zabudowane sportowe sandały,a młodsza ze 2 pary kapci na rok,bo zdziera.
        A są jeszcze kalosze i buty na basen.
        W tym arkuszu kalkulacyjnym do sądu wlicza się koszt urodzin(impreza,prezenty), koszt
        urodzin u koleżanek,bo wiadomo,że trzeba kupić prezenty. Wlicza się wszelkie zajęcia dodatkowe,koszt wakacji,ferii,leczenie w tym leki,witaminy,stomatolog. I jeszcze rozrywka -
        kino,książki,gazetki,teatr,plac zabaw,restauracja itp. Jak się policzy,to wychodzą tak wielkie kwoty,sama byłam w szoku. Miałam wątpliwości do kosztów jedzenia,napisałam po 400 zł,
        ale moje mama mówi,że za dużo. A jak Wy myślicie?



        • virtual_moth Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 00:30
          anetuchap napisała:

          > Miałam wątpliwości do kosztów jedzeni
          > a,napisałam po 400 zł,
          > ale moje mama mówi,że za dużo. A jak Wy myślicie?

          Jesli to Twoja mama finansuje zywienie Twojego dziecka i przygotowuje je, to wzielabym jej zdanie pod uwage.
          Ja wpisałam 450 zł, a moja mama, ktora u mnie mieszka nawet nie wie, ze mam jakas sprawe w sadzie.
          • anetuchap Re: Virtual 04.02.12, 01:45
            Moja mama nie finansuje mojego wyżywienia,ani mi nie gotuje. Rozmawiałam z nią,
            jakie kwoty wpisywałam i ona wyraziła swoje zdanie,że 400 zł,to chyba za dużo.
            Ja myślę,że nie za dużo. Zobaczymy,co sąd na to.
            • donkaczka Re: Virtual 04.02.12, 11:00
              400 na dwie czy na jedna?
              wiesz co, ja prowadze dosc dokladnie rachunki, to co dzieci przejadaja to spokojnie 400 na glowe, jak nie wiecej
    • klubgogo Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 08:38
      To przy 3-latce dużo nie wychodzi. Przedszkole około 400 i drobne wydatki typu soczek, buła. To za styczeń, środek zimy, więc nie potrzeba żadnych butów, ubrań, odpukać, nie chorowało, badań prywatnych nie było. Mogę dodać do tego koszyka urodziny koleżanek x 2, czyli prezenty po 60-70 zł.
      Ale niedługo trzeba kurtkę na wiosnę kupić, buty, tiszerty...
    • najma78 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 10:27
      Nie wiem ile dokladnie, mam dwoje 9 i 4.5, oboje chodza do szkoly na full time czyli od 9-15, do szkoly niczego nie musze kupowac, bo wszystko zapewnia (przybory, ksiazki itd) place za obiady tygodniowo to 75 zl, w domu jadaja sniadania i obiady, do tego doliczyc mozna koszty lekcji plywania 225 zl na 3 miesiace, ubrania raz na jakis czas - nie jest to jakis wielki wydatek, raz w miesiacu fryzjer 50 zl, do tego corki klub pilki noznej 50 zl na 3 m-ce, jakies wyjscia na urodziny - prezenty to grosze, przyjemnosci typu kino, lodowisko itd. tez domowego bodzetu nie rujnuje. Dzieci male, koszty wzrosna pozniej. Aha, opieka zdrowotna jest za darmo, leki takze, dentysci takze wiec zadnych prywatnych badan itp. zreszta dzieci choruja rzadko i nie wymaga to zreszta zadnego specjalnego leczenia na szczescie. Wszystkie szczepionki sa darmowe, takze pneumokoki i HPV w przyszlosci dla corki.
    • jak_matrioszka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 11:23
      lisciasty_pl napisał:

      > Niańka 1600, przedszkole 380 (...)

      A ja patrze na to optymistycznie: nianke do dziecka to ja wliczam w koszta mojej pracy, bo alternatywnie moglabym sie sama zajac dzieckiem, wiec to moja potrzeba a nie dziecka.
    • whitney85 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 12:32
      Mam jedno, żłobek państwowy - 600 zł,leki średnio 200 zł bo duuużo choruje, z pieluchami, ubraniami, zabawkami, kasą dla ciotki która czasem z nią siedzi wychodzi mi około 1500zł. Jakby żłobek był prywatny wyszłoby 2500zł, aż strach pomyśleć.
      • whitney85 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 13:12
        Weryfikuję - po przeliczeniu w arkuszu wyszło ponad 3 tysiące ;-(
        • wodakryniczna Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 15:56
          Podliczyłam wydatki na małego miesiąc styczeń:
          -przedszkole z zajęciami dodatkowymi 150zł
          -jedzenie 200zł
          -ubranie 100zł
          -paliwo do samochodu (gaz) 70zł
          -karnet na basen 30zł (tyle wychodzi za miesiąc)
          -zabawki,artykuły plastyczne 100zł
          Na imprezy typu przedstawienia,kino chodzimy do domów kultury,jest przeważnie za free,wyjątkiem są warsztaty lepienia z gliny,za które płaciłam 60zł miesięcznie,ale w styczniu ich nie było,więc nie uwzględniłam.
          Wychodzi ok.650zł,nie wiem,skąd wy bierzecie te ciężkie tysiące
          • wodakryniczna Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 16:01
            Czasem wpadają dodatkowe wydatki,ale raczej nie przekraczam tysiąca.
          • salinas Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 16:19
            wodakryniczna napisała:

            >
            > Wychodzi ok.650zł,nie wiem,skąd wy bierzecie te ciężkie tysiące

            Bo e-matki to w 99,9% to specjalistki wysokiej klasy w niszowej dziedzinie i o unikatowym zawodzie, zarabiające 10 TYŚ. ( celowo napisałam b. popularną na forum formę skrótu od tysiąca), więc na swoją progeniturę ( w liczbie jeden) muszą wydawać co najmniej połowę. No bo te szczepienia i narty w zagranicznych kurortach co tydzień, albo i dwa razy w tygodniu .

            To tyle tytułem złośliwości . Gdzie te wątki na kilka stron w stylu ,,jak przeżyć w cztery osoby za dwa tysiące"? Są bardziej wiarygodne.

            Papier, a raczej klawiatura i monitor wszystko zniesie!
            • alyeska Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 20:23
              Jezeli kogos stac to wydaje na dziecko i po kilka tysiecy miesiecznie - sky is the limit. Jezeli nie to szuka oszczednosci, tanich rozwiazan i wydatki ogranicza- to bardzo proste.
              Wiec nie wiem po co sarkazm i zlosliwosci.
              • salinas Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 10:02
                alyeska napisała:

                > Jezeli kogos stac to wydaje na dziecko i po kilka tysiecy miesiecznie - sky is
                > the limit. Jezeli nie to szuka oszczednosci, tanich rozwiazan i wydatki ogranic
                > za- to bardzo proste.

                Chapeau bas, jestem dozgonnie wdzięczna ,że wyjaśniłaś mi te zawiłości ekonomii. Jestem pod wrażeniem, bo do tej pory żyłam w niewiedzy i ciemna byłam jak tabaka wrogu ...

                > Wiec nie wiem po co sarkazm i zlosliwosci.

                Bo wnerwia mnie to targowisko próżności i licytacja , kto da więcej I tyle!
                • kropkacom Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 10:08
                  No, ale to to twój problem, że cie denerwuje. Ja jakoś mogę ogarnąć, że stać mnie na tyle ile stać. Czemu jak ktoś ma więcej kasy nie ma ich lokować w dzieciach? To nie próżność.
                  • salinas Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 10:22
                    kropkacom napisała:

                    > No, ale to to twój problem, że cie denerwuje. Ja jakoś mogę ogarnąć, że stać mn
                    > ie na tyle ile stać. Czemu jak ktoś ma więcej kasy nie ma ich lokować w dziecia
                    > ch? To nie próżność.

                    Na szczęście nie jest to moje zmartwienie , nawet najmniejsze. Po prostu uważam ,że ludzie bogaci od pokoleń nie chwalą się swoim majątkiem. Tylko noworysze , nawet jeśli ukrywają się pod nickami, chwalą się ,, popatrzcie stać mnie na to " !
                    • kropkacom Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 10:25
                      Kotek, tu się nikt nie chwali big_grin Dziewczyny tylko piszą. To Ty widzisz chwalenie ...
                      • salinas Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 10:41
                        kropkacom napisała:

                        > Kotek, tu się nikt nie chwali big_grin Dziewczyny tylko piszą. To Ty widzisz chwaleni
                        > e ...


                        Nie nazywaj mnie proszę kotek , bo stracę o Tobie dobre mniemanie .Użycie protekcjonalnego tonu wyraża lekką irytację rozmówcy ( sama miewam podobnie, niestety ) . Mam prawo widzieć to inaczej niż Ty ! Mało tego ,mam prawo mieć odmienne zdanie i właśnie je wyraziłam.
                        • kropkacom Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 10:49
                          Grunt to napisać na temat. Masz prawo mieć inny odbiór, ale nie oszukujmy się, ze jest to odbiór prawidłowy.
                  • upartamama Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 13:24
                    Przeczytałam pierwszą stronę wypowiedzi i włos mi się zjeżył. Te 1700 zł na dziecko MIESIĘCZNIE.

                    Ja wydaję na dwoje max. za przedszkole 540 zł, ubrań więcej kupuję synowi bo nie ma kom zdzierać, córka coś niecoś dostaje więc w rozliczeniu miesięcznym niech to będzie po 150 zł na łebka. Myślę, że jedzenia za 400 zł na dwoje na miesiąc to aż nadto. Przybory kosmetyczne typu szampon, pasta do zębów, szczoteczki, kremy to 50 zł miesięcznie. To 1290 na dwoje. Doliczyć chociaż 100 zł na leki co miesiąc co się nie zdarza to razem 1390 na dwoje. Fakt małe jeszcze ale to 650 zł na dzieciaka miesięcznie a nie 1700 zł. Jeszcze 10 zł synowi co miesiąc na fryzjera to 1400 zł/2 dzieci. Zabawek nie liczę, bo kreatywna matka zawsze coś wymyśli, do dentysty nie chodzimy jeszcze bo zęby jak perełki, żadnych zajęć dodatkowych bo małe.
            • lisciasty_pl Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 10:33
              salinas napisała:
              > To tyle tytułem złośliwości . Gdzie te wątki na kilka stron w stylu ,,jak przeż
              > yć w cztery osoby za dwa tysiące"? Są bardziej wiarygodne.
              >
              > Papier, a raczej klawiatura i monitor wszystko zniesie!

              Faktycznie, niańka, szczepienia, ciuchy i jedzenie to tak absurdalne wydatki, że sam się dziwię na cholerę mi to? suspicious A jakaś WYCIECZKA dla dziecia to ja nie wiem co trzeba mieć głowie żeby za to płacić. Narty jakieś... burżujskie wydumki i obraza boska...
            • kamelia04.08.2007 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:30
              salinas napisała:

              >Gdzie te wątki na kilka stron w stylu ,,jak przeż
              > yć w cztery osoby za dwa tysiące"? Są bardziej wiarygodne.
              >
              > Papier, a raczej klawiatura i monitor wszystko zniesie!


              no, własnie ja z tych, co musza przeżyc w 4 osoby za dwa tysiące.
              Na narty nie jeżdże, bo nie umiem i za drogo, nawet w najbliższe góry.
              Mieszkanie wynajmuje, powinam miec wieksze, ale nie mam na wieksze, a na własne mnie nie stac, nie stac mnie teŻ, żeby bankowi oddac trzy razy tyle.

              Na Majorce nie byłam jeszcze nigdy, ani na Teneryfie, ani na wyspach kanaryjskich itp, itd.
              • agni71 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 12:09
                kamelia04.08.2007 napisała:

                > no, własnie ja z tych, co musza przeżyc w 4 osoby za dwa tysiące.

                złotych?
          • agni71 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 21:02
            wodakryniczna napisała:

            > Podliczyłam wydatki na małego miesiąc styczeń:
            > -przedszkole z zajęciami dodatkowymi 150zł

            Gdzie sie płaci teraz 150 zl za przedszkole z zajęciami dodatkowymi?

            Moje dziecko jest do 15.00, czyli placę za dodatkowe 2 godziny dziennie + wyżywienie 3 posiłki, i jesli jest 100% frekwencji to płacę ok.; 300 zł.

            > -jedzenie 200zł

            mam trojke dzieci, nie jestem w stanie policzyc kosztu wyzywienia jednego, więc tu sie nie odniosę, ale w tym tygodniu na jedzenie dla calej rodziny poszlo 500 zł.

            > -ubranie 100zł

            ja zdecydowanie więcej. w styczniu korzystając z wyprzedazy, zrobiłam większe zakupy ubraniowe dla najstarszej corki, wyszlo 1000 zł. Oczywiście nie co miesiąc sa takie wydatki, ale 100 zl miesięcznie chyba jednak u nas nierealne.

            > Na imprezy typu przedstawienia,kino chodzimy do domów kultury,

            W moim Centrum kultury kino w ferie chyba bylo za darmo, nie korzystałam, na teatrzyki czasem chodzimy, są tanie, ale nie za darmo, ostatnio 7 zł od łebka, czyli ja + trójka dzieci wyszło 28 zł. A dzisiaj kino dla 4 osób - 100 zł.

            > Wychodzi ok.650zł,nie wiem,skąd wy bierzecie te ciężkie tysiące

            nie dodalas kosztu wakacji, ferii zimowych,
            Twoje dziecko chodzi na jedne zajęcia dodatkowe - niektóre uczęszczają na więcej (oczywiście nie jest to obowiązkowe, i jak kogos nie stać to nie stać, wiadomo).
            leki - czasem jest 0 zl miesięcznie, a kiedy indziej dojdzie do 500 zł lub więcej (jakies zabiegi robione prywatnie, drogie szczepienia).


            • wodakryniczna Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 13:33
              Nasze wiejskie przedszkole tyle kosztuje, za godzinę po 13 płacimy 1.50zł. Zajęcia dodatkowe to ,jak napisałam,basen,zajęcia (bezpłatne,dofinansowane przez gminę)plastyczne, oprócz tego darmowe pokazy filmów, przedstawienia,wystawy w domach kultury,zoprócz tego chodzimy do pobliskiej stadniny,na razie oswaja się z końmi,czasem pojeździ na kucyku- ale to gratis,jesteśmy zaprzyjaźnieni z właścicielami, mój mąż w lecie wykonuje dla nich gratisowo różne prace. Angielskiego uczę syna sama, w przedszkolu też ma angielski,rytmikę i gimnastykę korekcyjną. Ma dopiero cztery lata, więc nie widzę potrzeby zapisywania go jeszcze na jakieś zajęcia. Od przyszłego roku pójdzie na jakieś sztuki walki,wtedy oczywiście koszty wzrosną.
    • demonii.larua Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 20:35
      U mnie to też już nie dżdżownice, raczej stado monsterów w wieku szkolnym. Serio nie liczę dokładnie, bo ten... w Tworkach czy innym Kocborowie bym wylądowała smile Największą kumulację mam jednak we wrześniu, gdyż albowiem wtedy (poza typowymi szkolnymi wydatkami) okazuje się, że nagle cała czwórka jest wyższa o kila centymetrów big_grin Gdyby w odstępie chociaż dwumiesięcznym im się to przytrafiało, było by o wiele lepiej big_grin
    • ewbal Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 21:11
      To zależy jakie wydatki weźmieny pod uwagę. Nigdy szczegółowo nie liczyłam, ale tak na szybko na dwójkę córka 7 lat i syn 10 lat: jedzenie + ubranie + zajęcia dodtakowe typu basen dla obojga, angielski dla syna, taniec dla córki (na śpiew i ceramike chodzą za darmochę) + jakaś książka, zabawka + kino itp. to coś koło 2 koła miesięcznie na dwójkę, może nawet więcej.
      Ale jak wezmę pod uwagę wyjazd na wakacje, ferie, jakiś wypad weekendowy raz na jakiś czas, wyprawka do szkoły raz w roku, droższa zabawka na urodziny/gwiazdkę, nowy rower to wyjdzie średnio miesięcznie kilka ładnych stów na głowę. Nie wiem o czym jeszcze zapomniałam.
      Nie wspominając juz o tym, że gdyby nie dzieci to pewnie nie postawilibyśmy chaty, bo dla dwóch osób to żaden sens IMO. Pewnie nie potrzebny byłby mi drugi samochód, bo pracujemy blisko siebie, ale jak jedno z nas wyjeżdża w delegację, to drugie musi dzieci do szkoły i na zajęcia dodatkowe zawieźć. Itp. itd.
    • piekielna-diablica Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 04.02.12, 21:38
      mi wg podanego wyżej arkusza wyszło 3 952,31 miesięcznie
      na trzylatka
      • asiara74 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 14:31
        piekielna-diablica napisała:

        > mi wg podanego wyżej arkusza wyszło 3 952,31 miesięcznie
        > na trzylatka
        >

        Przepraszam bardzo, być może sie nie orientuję w cenach wielkomiejskich, być może jestem niedzisiejsza jeśli chodzi o potrzeby współczesnych dzieci ale na co u lich idzie 4 tyś na trzylatka?
        • mika_p Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 14:43
          A, zobacz:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,132391450,132396211,Re_Ciaza_tragedia.html
          Na przykład w wyjście do sali zabaw wliczany jest obiad na mieście.
        • piekielna-diablica Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 12:39
          Warszawa - stąd durne ceny
    • 3fanta Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 13:03
      Co chodzi o fryzjera dla 17 latka to 100 zł zainwestowałam w maszynkę do strzyzenia i łepetyna jest golona wedle upodobania i w dowolnym czasie.Ciuchami ze szmateksu się zadawala.Co chodzi o 6 miesięczną malutką to je wszystko co się jej daje(oczywiście odpowiednio ze schematem żywienia niemowląt).Pampki i kosmetyki nie musza być najdroższe.Wszystkie zniesie,uczuleń brak.Wózek z Allegro ma za 200 zł.Odbiór osobisty w mieście gdzie mieszkamy(nowy taki to 1200 kosztuje).Ciuchy też z Allegro.Nowych ma niewiele.Wszystko jakoś się kręci i majątku nie wydajemy.
      • azjaodkuchni Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 13:23
        Dziewczynki maszynką nie obetniesz...ja zauważyłam , że wszędzie na świecie wychowanie dzieci jest znacznie tańsze w Polsce.
        • 3fanta Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 13:39
          Masz racje ale mam szwagierkę fryzjerkętongue_out.Co chodzi o resztę wydatków to czas pokaże mała rośnie.Zapomniałam wspomniećze syn szkła kontaktowe nosi bo piękniś poza domem w brylach nie będzie chodził.
    • asia06 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 15:14
      Dziewczyny, nie jestem naprawdę zlośliwa, ale pojąć nie potrafię takich wydatków. Ja miesięcznie na 2+2 (dzieci w wieku 2 i 6 lat) wydaję od 3 do 4,5 tysiąca w zależnosci od wydatków. Nie mieszkam w małym mieście, atrakcje są, wyjazdy są, ubrania i zabawki w miarę potrzeb też. Nie wydajemy na niańki i przedszkola.
      • agni71 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 20:13
        asia06 napisała:

        > Dziewczyny, nie jestem naprawdę zlośliwa, ale pojąć nie potrafię takich wydatkó
        > w. Ja miesięcznie na 2+2 (dzieci w wieku 2 i 6 lat) wydaję od 3 do 4,5 tysiąca
        > w zależnosci od wydatków.

        Mało, ciekawa jestem co w te kwote wliczasz? Czy to calkowite wasze wydatki miesięczne (uśrednione) na całą rodzinę?
        U mnie idzie średnio na osobę 1600 zł (wliczając w to uśrednione koszty utrzymania domu, jedzenia, ubrań, ale bez wydatków na wakacje i inne wyjazdy, bez remontów i tzw. większych zakupów do domu, typu TV, lodowka itp.).

        Nie mieszkam w małym mieście, atrakcje są, wyjazdy są
        > , ubrania i zabawki w miarę potrzeb też. Nie wydajemy na niańki i przedszkola.

        Akurat niańki i przedszkola potrafią stanowić niebagatelną pozycje w budżecie. Podobnie jak kredyt mieszkaniowy, który wiele osób ma i zalicza do stałych kosztów.

        • moofka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 05.02.12, 21:31
          no kosztuja dzieci ogromnie
          dzisiaj pojechalismy do centrum handlowego
          na sama sale zabaw wydalam 36 zl
          kilka olowkow, zeszyty, klej i male autko 20 zl
          ciasteczka fornetii 8 sztuk - 6,70
          przecenione ocieplane spodnie 65
          3 koszulki 60,90
          dwie minifigutki 19.98
          i obiad dla mlodziezy w biegu, taniocha bo po bsmarcie wzieli plus kola z dolewka 15
          to ile wyjdzie? na pierdy ktorych nikt nie zauwaza na codzien

          z wiekszych wydatkow mam przedszkole prywatne
          i zajecia dodatkowe dla starszego - trenuje karate
          dzieci w sumie ekonomiczne bo niechorujace, bez dysfunckji i zaburzen
          niewymagajace korepetycji, terapii i specjalnych wkladek wink
          ostatnio bardzo duzo wydaje na jajka z niespodzianką tongue_out
          i w ogole na babawki wink
          • zuzanna56 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:16
            Takich wątków było już setki. Nie wiem po co, naprawdę. Jak ktoś ma duży dochód i ma ochotę, to wyda więcej, jak ktoś ma mniejszy dochód to wyda mniej. Jakaś licytacja czy co?
            • moofka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:19
              zuzanna56 napisała:

              > Takich wątków było już setki. Nie wiem po co, naprawdę. Jak ktoś ma duży dochód
              > i ma ochotę, to wyda więcej, jak ktoś ma mniejszy dochód to wyda mniej. Jakaś
              > licytacja czy co?

              nieprawda
              wyda tyle ile musi
              jak mi dziecka do panstwowego przedszkola nie pytal czy mam chec i srodki placic za prywatne
              podobnie lisciasty z ta niania
              sa kraje gdzie opieka nad dzieckiem nie jets wylacznie problemem rodzicow i ich kosztem
              a panstwo sie poczuwa i doklada, bo to sie wszystkim oplaca

              • moofka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:20
                moofka napisała:


                > jak mi dziecka do panstwowego przedszkola NIE PRZYJMOWALI TO NIKT nie pytal czy mam chec i srodki placi
                > c za prywatne

                zezarlo mi
                • mamaemmy Komus przeslac tabelke w excelu,obliczajacą te 06.02.12, 09:30
                  wydatki?
                  Mam od prawnika.
                  Sa tam nawet opcje-gąbka do mycia jedna na kwartał i urodziny kolezanek.Oczywiscie też oplaty mieszkaniowe itd.
                  Liczylam naprawdę i wpisywalam małe,najmniejsze sumy.Wyszlo mi ok 3300..
                  jak chcecie to piszczcie ,przeslę.
                  • moofka Re: Komus przeslac tabelke w excelu,obliczajacą t 06.02.12, 09:31
                    ja chce smile
                    • mamaemmy Re: Komus przeslac tabelke w excelu,obliczajacą t 06.02.12, 09:38
                      na gazetowy?
                      • zuzanna56 Re: Komus przeslac tabelke w excelu,obliczajacą t 06.02.12, 09:41
                        no to ja też poproszęsmile
                        • mamaemmy wyslałam Wam na gazetowy nt 06.02.12, 09:46

                      • kropkacom Re: Komus przeslac tabelke w excelu,obliczajacą t 06.02.12, 09:48
                        Ja też proszę na gazetowy. Nieśmiało... wink
                        • mamaemmy Re: Komus przeslac tabelke w excelu,obliczajacą t 06.02.12, 10:39
                          wyslałamsmile
              • zuzanna56 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:26
                moofka

                wyda tyle ile musi

                No rozumiem. Ja już przeszłam przez etap małego dziecka, opieki nad niemowlakami, potem etap przedszkola, podstawówki, opieki nad dzieckiem w 4-5 klasie, które kończy lekcje o 12.30 a do świetlicy iść nie może. Starsze dziecko mam już w gimnazjum. Jestem na innym etapie ale to wszystko pamiętam i rozumiem, też musiałam wiele rzeczy ogarnąć, nikt mi nie dopłacał do szczepień itp. Tylko po co ciągle o tym gadać?
                • moofka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:28
                  a bo to jest forum
                  i kazdy gada o czym chce
                  wsrod dziesiatkow watkow i malej madzi ten jest jakby jeden
                  nie ma obowiazku wpisywac sie do kazdego

                  • zuzanna56 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:39
                    No wiem, wiem...
                    Nie o to chodzi. Co z tego że ja napiszę, że wydaję dużo na dzieci, że dziecko było na obozie narciarskim i wydałam ponad 3 tysiące, że rok temu też było i wydałam kupę kasy na ubiór (na szczęście z wielu rzeczy dziecko nie wyrosło, choć wielki chłop z niego), że chodzi do płatnej szkoły i młodsze też pójdzie, że dużo wydajemy na jedzenie, ubrania itp. Nie chodzi o to, aby kogoś przekonywać, że na dzieci trzeba dużo wydać. Ja nie mam pojęcia ile idzie na dzieci. Gdybym nie miała, to bym wydawała mniej. Ale nie mam zamiaru kogoś przekonywać, że na dzieci trzeba wydać dużo. Każdy wydaje ile chce. W tym sensie nie podoba mi się ta licytacja, bo po co to? Ale rozumiem, że to forum, że każdy ma wolną wolę i prawo głosu.
                    • moofka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:52
                      nie rozumeim o co co chodzi
                      watek jak kazdy inny
                      akurat ty jestes forumka ktora najczesciej sie udziela w watkach o finansach, zarobkach i wydatkach
                      i twoje dochody zna cale forum
                      • zuzanna56 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:02
                        Wątek jak każdy inny, racja.
                        Ale jak napisałam chyba już setny.
                        Czy całe forum zna, to nie wiem, zresztą nie widzę powodu do wstydu, nie kradnę tylko uczciwie pracuję.
                        Ja nikogo nie przekonuję, że dzieci kosztują 3 tysiące czy 5 tysięcy czy tam więcej.
                        Jak ktoś ma, to wyda więcej, po prostu. I tyle.
                        • zuzanna56 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:04
                          Poza tym, to że podpięłam się pod tobą, nie znaczy że mam coś do ciebie - twój post był ostatni.
                          Generalnie nie wiem po co to w koło wałkować.
                          • moofka Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:20
                            a dlatego ze ceny rosna moze? i to jest jakos miarodajne?
                            lisciasty jest normalna rodzina z dziecmi i z dochodem pewnie podobnym jak wiekszosc pewnie
                            jezeli ktos wydaje pol pensji na nianke to nie jest sorry normalne
                            jezeli do tego dojda wydatki normalne na dziecko jak jedzenie ubranie edukacja leczenie rozrywki i zabawki
                            to juz wiele nie zostaje
                            wychodiz na to ze zapieprza sie glownie na dziecko
                            i caly dzien po to zeby widziec je wieczorem uncertain
                            to tylko w tym pieprznietym kraju
                            a jeszcze ci wokol wytykaja ze se chciales to se masz
                            tak sie panstwo odplaca za patriotyczna postawe wychowania przyszlego swietlanego pokolenia
                            ja z kolei nie rozumiem lansu moje dziecko nie kosztuje i nie rosnie roszczeniowe
                            chochla zupy ze wspolnego gara mu wystarczy uncertain
                            a jest odwrotnie
                            zazwyczaj to doroslemu wystarczy mniej
                            bo on sie juz nie rozwija i dieta nie jets tak wazna - w sensie - im mniej zezre tym lepiej dla niego
                            a dla dziecka nie
                            bo je teraz to zawazy na calym jego przszlym zdrowiu
                            ja w ukochanych szpilkach przelatam trzy sezony
                            a dziecko nie
                            bo co sezon musi miec nowa pare - kilka razy w roku
                            bo mu noga rosnie
                            musi chodzic na zajecia sportowe teraz
                            bo teraz jets czas i szanse
                            zalezy mu na ladnych ubraniach i ladnej fryzurze - a nie co tate maszynką uncertain
                            bo funskjonowanie w grupie i odbior przez nia jest bardzo wazny
                            marzy o ladnych zabawakch ktore musi dostac teraz a nie za lat 20
                            bo ja np to juz o swietym spokoju marze
                            i dobrym kremie niech bedzie
                            • zuzanna56 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:31
                              no OK, OK, rozumiemsmile

                              sama pracuję coraz więcej
                              bo wydatki rosną
                              nie tylko na dzieci
                              ale ogólnie
                              jedzenie, rachunki, paliwo
                              podstawowe rzeczy
                              • zuzanna56 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 10:34
                                Jeśli tak rozumieć ten wątek, to naprawdę rozumiem. Jest coraz drożej...

                                Zrozumiałam to na początku jako licytacja, że jak nie wydasz na jakieś drogie gadżety, ubrania, drogiego fryzjera itp., no to dziwne, bo dzieci tak wiele kosztują.
                                • lisciasty_pl Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 16:29
                                  Jaka licytacja? Tematem była miesięczna kumulacja i szok z nią związany, ja się z nikim nie licytuję suspicious
                                  • zuzanna56 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 07.02.12, 08:18
                                    nie chodziło mi absolutnie o ciebie
                                    ale o kilka osób w wątku
                                    no ale już wyjaśniłam że tak na początku to zrozumiałam
                                    po wyjaśnieniu moofki spojrzałam na to inaczej
                                    tak jak ty i moofka
                        • myga zuzanna56 06.02.12, 14:30
                          Ty naprawde nie musisz sie udzielac w tym watku, nie ma przymusu. Wiec przestan marudzic. Watek pieknie sie rozwuja, czyli sa osoby, ktorych ten temat interesuje. Twoje malkontentstwo jest naprawde wqrwiajace.
                          • zuzanna56 myga 06.02.12, 14:46
                            Pierwszy raz ktos uważa że jestem malkontentkąwink

                            Własnie miałam nic nie pisaćwink
                            tylko tobie odpowiem i kończę:
                            ja nic nie muszę
                            chcę
                            to publiczne forum
                            • myga Re: myga 06.02.12, 16:09
                              > ja nic nie muszę
                              > chcę
                              > to publiczne forum
                              --------
                              Dobrze, abys zrozumiala, ze lisciasty i reszta udzielajacych sie w tym watku maja dokladnie takie same prawa, i na przyszlosc nie marudzila, czy jest to pierwszy, piaty lub dzieciaty watek na jakikolwiek temat. Poza tym nie musisz wyreczac moderatorow na tym forum, one doskonale sobie radza.
                              • zuzanna56 Re: myga 07.02.12, 08:21
                                Skoro wszyscy mają takie same prawa, to ja mam prawo stwierdzić że to setny wątek na ten temat a ty masz prawo stwierdzić, że co z tego że setny ale inni chcą w tym setnym wątku się dopisywać.
    • jajko54 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:38
      to ja chyba jestem na etapie kiedy dzieci są najtańsze, czyli wczesna szkoła. sp państwowa, podliczałam podręczniki, składki wszelakie obowiązkowe i dobrowolne, opłaty za świetlicę, ubezpieczenia, wyjścia do teatru, obiady itp - i tak wychodzi taniej niż państwowe przedszkole, które dobijało do 400zł/łebka. opiekunek szczęśliwie od paru lat nie używam, w lecie poza wyjazdami rodzinnymi jakiś obóz i lato w mieście-bezpłatne, ubrania nosi jedno po drugim, zajęcia dodatkowe jeszcze nie bardzo drogie, kieszonkowe małe. ale czuję że niedługo się zaczną większe wydatki.
    • volta2 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 09:42
      a ja jakoś tak oszczęnie wychowuję dzieci, nie mają wszysktiego, wiedzą co znaczy - nie stać nas na to czy na tamto.

      i nie powodzi nam się źle, tylko jakoś chcemy ich uwrażliwić na to, że nie możemy i nie chcemy wszysktich pieniędzy przehulać
      są wydatki na które żałujemy mniej i takie na które żal wydać większe kwoty(mimo posiadania środków)

      i tak - nigdy nie kupujemy im nowych nart, butów - zawsze kupujemy na giełdzie używki, młodszy przejmuje sprzęt po starszym, więc dodatkowo idzie jeszcze amortyzacja.
      podobnie z rowerem - jeszcze nowego nie kupiliśmy, tylko z wyrośniętym kuzynem zahandlowaliśmy.

      odzież sportowa typu kombinezony narciarskie - to samo, jest allegro, są lumpeksy, dla starszego kupiłam kurtke salewy wycenioną na 50 złotych - moja salewa kosztowała ponad tysiaka.
      ale ja swoją będę użytkować ok.6-8 lat, oni 3 sezony max.

      bez obciachu dzieci chodzą w ubraniach z lumpeksu, i jeszcze je po sobie dziedziczą.
      nie zauważyłam, że wyglądają gorzej od rówieśników.
      a i oni sami jeszcze nie widzą różnicy.

      jakościowo lumpeksy wygrywają - zdarza mi się czasem kupić coś nowego na wyprzedażach i z tych ciuchów naprawdę niewiele może przejąć młodszy, za to te lumpeksowe - intensywniej ekslpoatowane - zawsze.

      dzieci wiedzą, że dużo nas kosztuje ich edukacja, że w zasadzie jest powyżej naszych możliwości - więc nie marudzą o gadżety czy otwartą linię kredytową w cafeterii szkolnej(a są takie dzieci, które biorą na "zeszyt" i mama reguluje raz w miesiącu)

      co do gadżeciarstwa - w naszej szkole tego nie ma, nikt nie przynosi do szkoły mp3, komórek, ipodów, psp - dzieci to mają w domach albo i nie mają, w szkole nikt tego nie prezentuje.
      i szkoła jakoś tego specjalnie nigdy nie zakazywała. nasz 9 latek w zasadzie nie umie czegoś takiego obsłużyć, swojej komórki nie ma, mojej mu nie daję, żaden z kolegów nie odczuwa konieczności wysyłania do niego smsów, najwyżej sobie dzwonią na stacjonarne - te telefony są u nas za darmo i można gadać ile się chce(przeważnie się nie chcesmile)

      trochę się dziecko w tym zakresie będzie musiało podszkolić po powrocie do pl

      zabawki - kupujem jakieś drobiazgi typu świecące miecze, by sobie mogli powalczyć, kupujemy łopaty do piachu, czyli nic nie znaczące kwoty. jeśli już coś większego to zestawy lego - tu często są współfinansowane przez same dzieci z pieniędzy zebranych z okazji przyjazdu do polski, gwiazdki, czy komunii.

      książki i płyty z bajkami cd- tu stanowią spory procent w budżecie, bo książki kupuję w jęz angielskim, więc nie ma rynku z używanymi - muszę ściągać przez księgarnie.
      ale to jest wydatek uzasadniony

      rozrywka - mieszkamy nad morzem - więc większość łikendów od marca do paźdzernika spędzamy na plaży, budujem budowle z piachu, spacerujemy, korzystamy z placu zabaw, czasem wyjeżdżamy poza miasto pod namiot i wtedy też to nie kosztuje majątku(benzyna u nas tania, trzeba zwykle doliczyć jakiś mandat/łapówkę dla policji)

      zimą - częściej kino, teatr - ale u nas to wydatek nie duży, do tego dochodzi bariera językowa, więc nie mamy ciśnienia na prowadzanie dzieci do takich przybytków, ale nie unikamy.
      zimą - spory wydatek to wyjazdy na narty, w tym roku były już dwa, i będą jeszcze dwa. a może jeszcze jeden extra. każdy taki wyjazd to koszt ok. 3 tysięcy, ale na rodzinę, więc dziecko w tym wyjeździe ma nieco taniej, karnet zniżkowy, bilety na pociag też zniżkowe. relatywniej więc ich udział wynosi mniej.

      niania - koszt niani jest wyskoki więc go ograniczamy - czasem zamaiast niani kupuję bilety dla dzieci na spektakl i zabieramy je ze sobą. wychodzi taniej a dzieciom nic się nie stanie jak obejrzą w operze balet don kichot czy baśnie tysiąca i jednej nocy. nawet im się podobało.
      zresztą są coraz starsi i niania jest nam potrzebna co raz rzadziej - tyle, co wychodzimy na jakieś firmowe kolacje, przyjęcia czy zwykłe wyjście do pubu. no ale czy to jest koszt posiadania dziecka?
      przecież ty my - dorośli chcemy wyjść - a nie dzeici.

      z uwagi na emigrację - dziadków brak do darmowej opieki od czasu do czasu. za to coraz częściej tę rolę przejmują rodzice kolegów naszych dzieci. wiemy, że dzieciom milej być wspólnie u kumpla niż z nieudaczną nianią(ale ją "trzymamy" bo zna polski i pracuje już z nami 3 rok- ostatni, i nie opłaca się jej zmieniać.)

      opieka medyczna - tu jakieś okazjonalne wydatki, klimat mamy raczej łaskawy, do -3 stopni powiedzmy max. i dzieci jakoś nie chorują. zimowe buty zakładają tylko na łikednowe spacery, bo na co dzień nawet nie ma potrzeby zakładać.
      czasem płacimy za koszt konsultacji, ale to gdy jesteśmy w polsce, bo u nas medycyna ma poziom zerowy. za to można w aptece zakupić leki bez recepty i tu pomaga nam znajoma - która podpowiada w razie niewiedzy, co kupić. czyli choroba to koszt leku z pominięciem płatnej wizyty. (ale to się w zasadzie nie zdarza, może raz na rok?)

      całości wydatków miesięcznych podliczyć się nie podejmuję. i kwoty nie podamsad
      • kiszczynska Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 16:16
        Niezle macie n emgracji, chocaiz ogolnie emigrantow potepiam

        po co niania 9 atkowi?
    • net79 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 16:17
      To mi wyszedł 1000 na trójkę,z czego 600 to leki, chyba jestem wyrodna, żarcia nie wliczam, mieszkania też nie, ani kosztów mojego siedzenia w domu, wiadomo z nudy jem więcejwink
      • net79 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 06.02.12, 17:13
        o ja gupia nie policzyłam rehabilitacji 160 zł na tydzień;P
    • imasumak Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 07.02.12, 19:33
      Osiemnastolatka ucząca się w dużym mieście, mieszkająca w internacie:
      1. Internat 670 zł/m
      2. Szkoła językowa - 390 zł/m
      3. Dojazdy i powroty weekndowe (liczę samą benzynę) - 240 zł/m
      4. Zajęcia dodatkowe (warsztaty teatralne, lekcje śpiewu) - 260 zł/m
      5. Kieszonkowe - ostatnio podniosłam z 600 na 800 zł/m - z tego kupuje sobie książki, płyty, kosmetyki, karnet na fitness, fryzjer, rajstopy, czasem jakiś ciuch, ale generalnie nie są to pieniądze przeznaczone na "poważne" wydatki typu buty czy kurtki czy szkolne podręczniki, na które dostaje ekstra kasę. Wyszło 2360 zł.

      Ośmiolatka mieszkająca przy rodzicach:
      1. Zajęcia z ceramiki - 120 zł/m
      2. Angielski 160/m
      3. Obiady w szkole 65 zł/m
      4. Basen 80 zł/m
      5. Kieszonkowe 150 zł/m
      6. Wyżywienie trudno wyliczyć, ale przypuszczam, że nie mniej niż 400 zł/m

      Wyszło prawie tysiąc. Przypuszczam, że gdybyśmy mieszkali w dużym mieście, koszt byłby wyższy - chociażby za zajęcia dodatkowe.
      • gryzelda71 Re: Miesięczna kumulacja wydatków dziecięcych 07.02.12, 19:51
        O rany 150 ośmilatce kieszonkowego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka