Dodaj do ulubionych

niedomówienie z nianią - potrzebuję porady

10.02.12, 18:03
Dziś wyszła niezbyt przyjemna sytuacja z nianią mojego dziecka i potrzebuję obiektywnej oceny.
Sprawa wygląda tak: niania zajmuje się dzieckiem już ponad 2 lata.
Na początku umówiłyśmy się na stawkę godzinową i ile czasu u nas spędzi za tyle ma płacone.
Rozliczam się z nianią co piątek

Zawsze jak wyjeżdżamy na urlop/ferie/dłuższe weekendy to niani płacimy ok 75% kwoty, którą dostałaby przychodząc do nas.
No i ....
3 tygodnie temu wyjeżdżaliśmy na ferie (na prawie 2 tygodnie)
przed wyjazdem rozliczyłam się z nianią za przepracowany tydzień i dałam jej dodatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gdy nas miało nie być i spytałam czy będzie ok.
niania powiedziała, że tak
ale spytałam czy przyjdzie w piątek i sobotę (końcówka tego drugiego tygodnia) bo ja bedę chciała sieę rozpakować i poprać po wyjeździe.
odpowiedz była na tak tylko miałam zadzwonić na którą godzinę.

no więc w poprzedni tydzień - w piątek i sobotę niania była u nas.

no i dziś rozliczałam się z nianią za ten tydzień.
niania przeliczyła i mówi: " a nie zapłaciła mi pani za piątek i sobotę?"

O_O

Byłam w totalnym szoku bo byłam pewna, że jesteśmy rozliczone bo w sumie zapłaciłam jej już przed wyjazdem.

Niania poinformowałam mnie, że była w piątek i sobotę 12h.

Ja nadal próbując odzyskać głos odburknęłam, że policzę i rozliczę się z nią po niedzieli.

Jedna osoba, którą pytałam o radę jest zdania, że absolutnie nie powinnam płacić, bo zapłaciłam już przed wyjazdem
Druga twierdzi, że widocznie to było niedomówienie i powinnam zapłacić.

a Wy co zrobiłybyście w tej sytuacji??

dla mnie sytuacja jest beznadziejna i czuję się jakbym dostała w twarz!

Obserwuj wątek
    • promyc-zek i jeszcze jeden fakt .... 10.02.12, 18:07
      osoba, która jest zdania, że powinnam zapłacić uważa za ważny fakt, że z nianią rozliczałam się w środę przed wyjazdem.
      to znaczy przed wyjazdem niania była u nas w pn, wt i śr i za te dni zapłaciłam.
      nas nie było od czwartku do czwartku.
      a w pt i so niania była u nas.

      • kamelia04.08.2007 Re: i jeszcze jeden fakt .... 10.02.12, 18:25
        uważam, że za te 2 dni powinnas jej zapłacic 100% stawki.
        Za 2 tyg., od czwartku do czwartku dostała, zgodnie z umowa 75%, ale za przepracowany czas po3winno byc 100%
      • magiczna_marta Re: i jeszcze jeden fakt .... 10.02.12, 19:00
        aaa, tego nie widziałam, zatem, imho powinnaś jej dopłacić 75% za czwartek kiedy to wracaliście (bo pieniądze dostała do środy) za tyle godzin ile zwykle pracuje, pt i sb po 100%
        • promyc-zek Re: i jeszcze jeden fakt .... 10.02.12, 19:13
          magiczna_marta napisała:
          > aaa, tego nie widziałam, zatem, imho powinnaś jej dopłacić 75% za czwartek kied
          > y to wracaliście (bo pieniądze dostała do środy) za tyle godzin ile zwykle prac
          > uje, pt i sb po 100%

          ok.
          przyjmuje do wiadomości

          tyle, że po to jestem z nią umówiona na rozliczanie się godzinowe żeby płacić za przepracowane godziny bo każdego dnia pracuję inną ilość godzin.
          nie jest tak, że niania jest u nas codziennie np od 7 do 16.
          przychodzi o róźnych godzinach i kończy o róźnych.
          więc u nas nie ma czegoś takiego jak nadgodziny.
          jesli chce zarobić więcej jest u nas dłużej.
          tyle, że uprzedzając ataki - nigdy nie była u nas dłużej niż 40h/tydzień.
          w tym tygodniu była np 36.

          zaczynając pracę u nas zostało to zaakceptowane, że jeśli jakiegoś dnia mam wolne to niania nie przychodzi i nie ma za to płacone.

          • magiczna_marta Re: i jeszcze jeden fakt .... 10.02.12, 19:17
            Byłoby łatwiej jakbyś posługiwała się datami, wtedy nie byłoby niedomówień ile i za jakie dni zapłaciłaś, łatwiej byłoby też ocenić czy jej nie dopłaciłaś i jeśli tak to ile.
    • zolla78 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 18:10
      Sytuacja głupia. Z Twojego opisu wynika, że niejako w ramach wynagrodzenia za te 2 tygodnie ferii to zgodziła się przyjść na te dwa dni. Ale to z Twojego opisu. Z jej perspektywy może wyglądać to inaczej. Wyjaśniać nie ma już chyba co, bo w zasadzie swoje zdanie powiedziałyście. Ona że jej się należy coś dodatkowo, a ty, że uważasz, że już zapłaciłaś.

      Moja propozycja byłaby taka. Powiedz jej, że zaskoczyła cię tym żądaniem, że wydawało się Tobie, że skoro płacisz jej za dwa tygodnie wolnego od faktycznie, w czasie których mogłabyś zażądać w związku z tym jej przyjścia do pracy, to uważałaś, że te 12 godzin jest w ramach tych dwóch tygodni wolnego. Ale widzisz, że nastąpiło tu jakieś nieporozumienie i bierzesz na siebie odpowiedzialność za niedomówienie warunków. Proponujesz w związku z tym kompromis. Zapłacisz połowę.
      • carmita80 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 18:18
        Umowilas sie z niania, a spisalyscie umowe? Ja mialam taka, ale nie ona nie pracowala na czarno, dostawalam tez rachunki za kazdy tydzien. Twoja niania takze powinna takie miec, godziny powinny byc spisane podobnie jak wynagrodzenie, ktore otrzymuja i niebyloby dziwnych sytuacji.
    • jamesonwhiskey Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 18:16

      >Byłam w totalnym szoku bo byłam pewna, że jesteśmy rozliczone bo w sumie zapłaciłam >jej już przed wyjazdem.

      zaplacilas jej jak sama mowisz postojowe 75%
      a potem chcials zeby jednak zapylala do roboty wiec conajmniej jej wisisz te pozostale 25%
      zraszta trudno wywniosowac z twojego haotycznego opisu za co i ile zaplacilas
      • carmita80 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 18:19
        Faktycznie, opis nieco niejasny, ale mi tez wychodzi, ze nie zaplacilas jej tyle ile powinnas.
        • kamelia04.08.2007 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 18:29
          tak samo mi wychodzi: za postojowe jest 75%, za prace 100%.
          Jesli ta sobota i niedziela były w tym postojowym, to za te dwa dni musisz jej dopłacic do pełnej stawki
          • mamaemmy Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 18:31
            kamelia04.08.2007 napisała:

            > tak samo mi wychodzi: za postojowe jest 75%, za prace 100%.
            > Jesli ta sobota i niedziela były w tym postojowym, to za te dwa dni musisz jej
            > dopłacic do pełnej stawki

            tez mi się tak wydaje....musisz jej doplacic te 25 % za dwa dni.
    • magiczna_marta Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 18:27
      Zapłaciłaś jej 75% stawki, więc zakładając że nie pracuje zwykle w soboty, a napisałaś że rozliczacie się co pt, to powinnaś jej dopłacić 25% za godziny jakie była w pt plus 100% za godziny w sobotę.
    • klubgogo Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 18:33
      Nie zapłaciłas jej za pracę w sobotę-niedzielę.
      Nawiasem mówiąc, aż niani potrzeba, żeby posprzątać i poprać?
    • inguszetia_2006 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 18:38
      Witam,
      Za piątek 100% płatności (musisz dopłacić 25% dniówki). A jak liczycie soboty? Umawiałyście się, że płatne tak samo jak za normalny dzień, czy jakoś ekstra?
      Pzdr.
      Inguszetia
    • promyc-zek sprostowanie ..... 10.02.12, 18:39
      niania nie była u nas w sobotę i niedzielę
      tylko
      w piątek i sobotę

      to raz

      a dwa

      ok
      powiedzmy, że za 2 tygodnie miałabym jej zapłacić 400zł
      75% to 300 zł które zapłaciłam.

      to ile mam niani dopłacić??

      25% czyli 100 zł

      czy 25 % za przepracowane godziny
      czyli 12h x stawka /h x 25%
      bo nie łapię
      • klubgogo Re: sprostowanie ..... 10.02.12, 18:41
        Dopłacić 25% za piątek, 100% za sobotę.
        • iin-ess Re: sprostowanie ..... 10.02.12, 18:44
          za te dwa dni które pracowała zapłaciłaś się jak za dni postojowe- więc za te dwa dni musisz jej dopłacić po 25%. proste
        • promyc-zek Re: sprostowanie ..... 10.02.12, 18:45
          ok
          dzięki
          przemyśle

          bo niania liczy na 100% za te dwa dni

          • toxicity1 Re: sprostowanie ..... 10.02.12, 19:06
            promyc-zek napisała:

            > > bo niania liczy na 100% za te dwa dni

            Czyli tak jak dziewczyny liczą - 25% za piątek (75% już zapłaciłaś) i 100% za sobotę.
            >
          • esofik Re: sprostowanie ..... 10.02.12, 19:25
            imho za piątek powinnaś wyrównać jej do 100%, a za sobotę - tak jak zawsze płacisz za sobotę.
            Kochajmy się jak braci, liczmy się jak Żydzi tongue_out
            • promyc-zek Re: sprostowanie ..... 10.02.12, 19:26
              esofik napisała:
              > Kochajmy się jak braci, liczmy się jak Żydzi tongue_out

              smile Święte słowa
              I od tej pory będę to stosować

      • 3-mamuska Re: sprostowanie ..... 11.02.12, 22:50
        promyc-zek napisała:


        > a dwa
        >
        > ok
        > powiedzmy, że za 2 tygodnie miałabym jej zapłacić 400zł
        > 75% to 300 zł które zapłaciłam.
        >
        > to ile mam niani dopłacić??
        >
        > 25% czyli 100 zł
        >
        > czy 25 % za przepracowane godziny
        > czyli 12h x stawka /h x 25%
        > bo nie łapię

        Jesli zaplacilas jej 75% od czwartku do czwartku,to za piatek i sobote 100%,no chyba ze w kwocie 75% (wyplata za dni wolne)byly wliczone te dni piatek i sobota,to tylko 25%.
    • promyc-zek dzięki za opinie .... 10.02.12, 19:23
      dziękuję za ocenę sytuacji.

      ja nie wykluczam, że zapłacę jej 100% za te 12h chociaż byłam pewna, że umówiłyśmy się na te 2 dni pracy w ramach pieniędzy, które jej zapłaciłam chociaż nie przychodziła do nas.
      ale po prostu czuję się fatalnie, jakbym dostała w twarz bo zawsze staram się być w porządku w stosunku do niani.
      nigdy nie liczę się z nią co do złotówki
      zawsze zaokrąglam na jej korzyść
      płacę jej za bilet miesięczny (bilet kosztuje 89zł, często daje 100 i nie odliczam reszty)
      nigdy nie odmówiłam jej pożyczki a dość często pożycza ode mnie pieniądze, które odliczam sobie przy kolejnych wypłatach (nawet dziś odliczałam sobie 50 zł i nadal jest mi jeszcze winna 50zł)


      jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam
      • garibaldia Re: dzięki za opinie .... 10.02.12, 22:54
        zacznij liczyć się z nią dokładnie, jasne zasady, jasne granice, wzajemny szacunek.
        sytuacja która się zdarzyła nie jest powodem żebyś miała się czuć jakbyś dostała w twarz....
        po prostu następnym razem umawiajcie się dokładniej za co są pieniądze. wiadomo, że każdy liczy na swoją korzyść. mogłyście się inaczej zrozumieć.

      • kamelia04.08.2007 Re: dzięki za opinie .... 12.02.12, 13:25
        promyc-zek napisała:


        > ja nie wykluczam, że zapłacę jej 100% za te 12h chociaż byłam pewna,
        > że umówiłyśmy się na te 2 dni pracy w ramach pieniędzy, które jej
        > zapłaciłam chociaż nie przychodziła do nas.



        kotek, umowe masz z nia taka, ze ze wasz urlop ona dostaje postojowe 75 proc.
        Za to, ze u was pracuje, to placisz jej za kazda przepracowana godzine (tak sie umowilyscie i tak sie rozliczacie).
        Uwazam, ze to jest naciaganie z twojej strony, jesli oczekujesz, ze przyjdzie do was pracowac gratis, no "bo przeciez miala 2 tyg wolnego i dostala za to pieniadze".
        Umowa jest umowa: postojowe 75 %, praca 100% stawki godzinowej.


        > nigdy nie liczę się z nią co do złotówki
        > zawsze zaokrąglam na jej korzyść
        > płacę jej za bilet miesięczny (bilet kosztuje 89zł, często daje 100 i
        > nie odliczam reszty)
        > nigdy nie odmówiłam jej pożyczki a dość często pożycza ode mnie pien
        > iądze, które odliczam sobie przy kolejnych wypłatach (nawet dziś odli
        > czałam sobie 50 zł i nadal jest mi jeszcze winna 50zł)


        no wlasnie takich rzeczy nie powinno byc. Wiaze was umowa i sie rozliczajcie tak jak trzeba.
        Placisz jej za bilet (mniemam, ze to tez jest umowa), to jej plac te 89 zl, a nie 100.
        Pozyczasz jej pieniadze, to rozliczaj to tez, bo potem dochodzi do takich sytuacji, ze ty oczekujesz od niej specjalnych wzgledow, "wyrazania wdziecznosci", czy gratisow, za te "napiwki" (cudzyslow celowo).

        Jestescie stronami umowy, ty jej potrzebujesz, a ona potrzebuje ciebie.


        To nie koniec swiata, zaplac jej tyle ile trzeba, przepros za blad w kalkulacji i "alleluja i do przodu".
        • promyc-zek Re: dzięki za opinie .... 12.02.12, 13:46
          kamelia04.08.2007 napisała:
          > kotek, umowe masz z nia taka, ze ze wasz urlop ona dostaje postojowe 75 proc.

          kamelia - jeśli nie doczytałaś (bo faktycznie w pierwszym poście tego nie zaznaczyłam) a postów pojawiło się już sporo - to takiej umowy NIE MAM.
          mój błąd, że podczas pierwszych wakacji - sama zaproponowałam pewną kwotę za to że przez 2 tygodnie byłaby bez dochodów
          a że nie chciałam podawać na forum kwoty to napisałam o tych 75%
          i skoro zrobiłam tak raz to z automatu jest to UMOWA??
          jesli raz wpąłce na jakis cel charytatywny to od razu jest to UMOWA i mam wpłacać systematycznie??

          > Umowa jest umowa: postojowe 75 %, praca 100% stawki godzinowej.

          kurcze - ponieważ jest to mój watek wiec podchodzę do niego emocjonalnie i powtórzę
          takiej umowy NIE BYŁO!!!

    • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 19:25
      Podstawowe pytanie - od kiedy do kiedy, dniami tygodnia - miała zapłacone 75%?
    • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 19:57
      czy jesteś pewna, że niania wiedziała że to postojowe ma odrobić w sobotę i piątek?

      jeśli nie, to ja bym dopłaciła, ale tylko za sobotę. zakładając że piątek był już opłacony w 75% dopłaciłabym różnicę tych 25.

      ale może być też tak, że rozliczacie się na koniec tygodnia a nowy tydzień nie zaczyna się przecież sobotą. tylko poniedziałkiem. wtedy bym negocjowała tylko dopłatę 25% za oba te dni, a nowy tydzień zaczęłabym liczyć - jak zawsze - od poniedziałku. wypłata była u ciebie zawsze na koniec tygodnia? tego bym się trzymała, chyba że w ogóle soboty miałycie ustalone inaczej.

      ja też miałam nianię na godziny i niania nigdy nie miała postojowego - bo na taki układ bym się nigdy nie zgodziła. to by było tak, że jak niani się wyjedzie, to mi przysyła zastępstwo na 70% czasu który zwykle u nas spędzała, a tak przecież nie było.

      nie ma niani - nie mam opieki dla dziecka, a niania nie przychodziła bo miała sesję, narzeczonego w krakowie, czasem odwiedzła rodziców - i ok, na elastyczny układ godziłyśmy się obie.
      nie ma nas - niania nie zarabia, ale za to może cieszyć się wolnym i śmignąć do narzeczonego, faktem jest że nasze wyjazdy dwutygodniowe starałam się rekompensować - ale to była nasza wola/możliwość/chęć.
    • 18_lipcowa1 potrzebna ci niania by sie rozpakowac i poprac? 10.02.12, 20:15
      powiem tak : buahahahahahaaa

      powinnas zaplacic jej 75 % za dni kiedy was nie ma
      i 100 % za dni kiedy pracuje
      • promyc-zek Re: potrzebna ci niania by sie rozpakowac i popra 10.02.12, 20:20
        potrzebna ci niania by sie rozpakowac i poprać??
        > powiem tak : buahahahahahaaa

        ? masz z tym jakiś problem??
      • lineczkaa Re: potrzebna ci niania by sie rozpakowac i popra 11.02.12, 19:11
        18_lipcowa1 napisała:

        > powiem tak : buahahahahahaaa

        to rechot zazdrości co nie? tongue_out
      • kamelia04.08.2007 Re: potrzebna ci niania by sie rozpakowac i popra 12.02.12, 13:14
        18_lipcowa1 napisała:

        > powiem tak : buahahahahahaaa
        >


        lipcowa, kobieta moze sobie brac nianie, zeby lezec do gory brzuchem czy pierdziec w stolek (niczym pewna lilka od latwego doktoratu).
        Pytanie bylo czy ma doplacac niani i wychodzi nam, ze tak
    • b.bujak Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 20:43
      wg mnie niania ma rację; zrozumiałam to tak:
      postojowe 75% było od czwartku do czwartku; w piatek i sobotę pracowała już normalnie i powinna dostać 100%
      nieporozumienie wynikło chyba z tego, że Ty uznałaś, ze zapłaciłas postojowe od czwartku do konca kolejnego tygodnia a niania zinterpretowala to jako pełne dwa tygodnie (od czwartku do czwartku)... w tym pierwszym przypadku powinnać uzupełnic płatność do 100% a w tym drugim zapłacic normalnie za prace w pt i sob
    • selavi2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 10.02.12, 23:34
      Promyczek
      Nie rozumiem czemu czujesz się jakbyś dostała w twarz?
      Ktoś ci zrobił świństwo, zarzucił kradzież, obraził?
      Niania powiedziała swoje, ty swoje.
      Gdzie tu jakiś powód do urazy?
      Przecież jesteś człowiekiem czyli możesz się pomylić nawet kiedy jesteś przekonana, że nie.
      Sprawdź. Rozlicz nianie na kartce dzień po dniu, z datami i kwotami.
      To taka ujma na honorze?
    • jerzozwierza Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 11:40
      Wg mnie Ty łamiesz własną umowę. Umówiłaś się z nianią, że na dni urlopu płacisz jej 75%. A za pracę za godziny. To sobie policz dni urlopu i wylicz od nowa te 75% - ZA DNI KIEDY WAS NIE BYŁO i policz jej te godziny, które PRZEPRACOWAŁA w pt i sb- i wyjdzie Ci, ile jej masz dopłacić. Nie wiem zupełnie, dlaczego uważasz nagle, że za dni, kiedy niania przychodzi do pracy, możesz jej płacić 75% a nie 100%? Skoro się umówiłyście na 100% Chcesz udawać, że Ty byłaś na urlopie a ona się nie zajmowała Twoimi dziećmi? Strasznie kombinujesz, nieuczciwie, wstyd.
      • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 14:29
        jerzozwierza napisała:

        > Wg mnie Ty łamiesz własną umowę. Umówiłaś się z nianią, że na dni urlopu płaci
        > sz jej 75%. A za pracę za godziny.

        Masz racje - mój błąd.
        umawiałam się z nią na pracę na godziny.
        ile jest tyle dostaje.
        nie przychodzi -nie płacę.
        tylko to ja jestem głupia bo podczas pierwszych wakacji (te ponad 2 lata temu) jakoś głupio mi było pojechać na wakacje i przez 2 tygodnie nie zapłacić.
        chociaż zgodnie z nasza umową nie przychodziła - płacone nie powinna mieć
        sama zaproponowałam jej właśnie te ok 75% właściwie za nic.
        bo zwyczajnie po ludzku uważałąm, że tak jest uczciwie.

        potem przeprowadziłam się i niania musi do nas dojeżdzać więc sama zaproponowałam, że będę jej płaciła za bilet.
        i tu znowu mój błąd - mi np nikt nie zwraca za dojazdy do pracy.

        moja mama ma tartak więc za darmo dawała jej drewno na opał.
        tak tez z ludzkiej życzliwości.
        nigdy nie liczyła.

        ale dasz palec to ..... urwą ręke.

        > Nie wiem zupełnie, dlaczego u
        > ważasz nagle, że za dni, kiedy niania przychodzi do pracy, możesz jej płacić 75
        > % a nie 100%?

        Bo nigdy nie umawiałam się z nią na żadne postojowe i to, że płaciłam jej chociaż do nas nie przychodziłą to tylko moja dobra wola.
        Bo zawsze starałam sie być ok.
        Przed wyjazdem dałam pewną kwotę w ramach której oczekiwałam pomocy w piatek i sobotę i tak sie umawiała,.
        Mam nauczkę - trzeba było za pierwszy tydzień zapłacić przed wyjazdem
        A za drugi zapłacić w sobotę za przepracowane godziny
        Wtedy nie wyszłoby nawet tyle co zapłaciłam.

        > Skoro się umówiłyście na 100% Chcesz udawać, że Ty byłaś na urlop
        > ie a ona się nie zajmowała Twoimi dziećmi?

        sorry ale nie rozumiem co masz na myśli.

        >kombinujesz, nieuczciwie,wstyd.

        masz prawo do takiego zdania.
        ja uważam, że nie mam sobie nic do zarzucenia.\
        za te 12h niani zapłacę 100% - niech stracę
        ale mam nauczkę i od dziś licze sie co do złotówki
        i nigdy już nie zapłacę a konto.
        • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 15:03
          promyc-zek napisała:


          > tylko to ja jestem głupia bo podczas pierwszych wakacji (te ponad 2
          > lata temu) jakoś głupio mi było pojechać na wakacje i przez 2 tygodni
          > e nie zapłacić.
          > chociaż zgodnie z nasza umową nie przychodziła - płacone nie powinna m
          > ieć
          > sama zaproponowałam jej właśnie te ok 75% właściwie za nic.

          To wcale nie jest za nic. To jest za to, że nie obróci się dupą i nie powie dzień przed Twoim powrotem "adios! znalazłam rodzinę, która zapłaci mi więcej / na pełen etat" - a ma do tego prawo, ponieważ nie ma żadnej umowy.
          • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 15:14
            To jest za to, że nie obróci się dupą i nie powie dzi
            > eń przed Twoim powrotem "adios! znalazłam rodzinę, która zapłaci mi więcej / na
            > pełen etat" - a ma do tego prawo, ponieważ nie ma żadnej umowy

            ależ ty jesteś naiwna, oczywiście, że jak pani znajdzie pracę lepszą, to odejdzie bez sentymentów - bo praca to praca, a nie relacje rodzinne.

            postojowe ma rekompensować a nie przywiązywać

            moja opiekunka tak właśnie zrobiła, że po powrocie z moich wakacji (bez postojowego) oświadczyła mi, że dostała tak pokaźny spadek, że już nie musi u nas praować,

            żal mi było pół dnia, po południu już puściałam ogłoszenie na niani.pl i od następnego dnia miałam spotakania z kandydatkami. znalazłam fajną, jeszcze lepszą niż ta odchodząca.

            i też nie płaciałam postojowego.


            a promyczek nie odpowiedział na moje pytanie, czy rozliczał się w systemie pn- niedziela, czy inaczej, jeśli koniec tygodnia uznajemy za niedzielę, pani należy się brakujące 25% do zapłaconego postojowego w tym wolnym tygodniu.
            • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 15:25
              volta2 napisała:

              > ależ ty jesteś naiwna, oczywiście, że jak pani znajdzie pracę lepszą, to odejdz
              > ie bez sentymentów - bo praca to praca, a nie relacje rodzinne.

              Sugerujesz, że wszyscy są nieuczciwi? A na jakiej podstawie? Cywilizowani ludzie traktują się kulturalnie. Jeśli mnie ktoś oszuka, to nie widzę powodów, by się tłumaczyć ale jeśli pracodawca jest w porządku, to nie widzę powodu, by mówić o odejściu w ostatnim dniu przed jego powrotem. Dla mnie to oczywista oczywistość.
              Z pewnością są osoby nieuczciwe ale to raczej nie moja naiwność każe mi zakładać cudzą uczciwość,tylko ludzkie podejście. Bo zatrudnić pracownika i traktować go niesprawiedliwie, wychodząc z założenia, że z pewnością ten nie jest uczciwy - mija się z celem; prędzej czy później odbije się czkawką pracodawcy - świni. Byłam nianią i zatrudniałam niani, jakoś nie zauważyłam tego tabunu nieuczciwych; może dlatego, że w obu sytuacjach byłm w porządku?

              > postojowe ma rekompensować a nie przywiązywać

              Postojowe ma rekompensować - to oczywiste. Przywiązywać? Po prostu jakby mi niania oświadczyła, że wyjeżdża na 3 tygodnie i w tym czasie nie mam płacone to oświadczyłabym od razu, że zaczynam szukać nowej pracy, bo nie widzi mi się głodować. To praca a nie hobby.

              A płacone i rezygnacja - cóż - jeśli się nie spisuje umowy to należy się z tym liczyć. Ktoś już wyżej wspomniał o spisywaniu umowy, w takiej sytuacji wszystko jest jasne.
              Płacić - jeśli chcesz nianię zatrzymać, to oczywiste. Spisać umowę, by zabezpieczyć siebie, też oczywiste.
              • nglka sprostowanie 11.02.12, 15:26
                "jakby mi niania oświadczyła" = "gdyby mi pracodawca oświadczył"
              • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 15:37
                praca na godziny z góry określa że płaci się za godziny

                i jak się nie pracuje to się nie zarabia.

                a umowy zazwyczaj się nie spisuje, co najwyżej można sobie porobić jakieś ustalenia i je na piśmie spisać i sie ich trzymać,
                promyk teraz nam wyjaśnił, że żadnego postojowego nie było w tych ustaleniach, że ona sama z siebie, itd.

                to nakręciło panią na większe oczekiwania i czemu nie?
                ale jeśli promyk sie nie godzi z czymś takim to powinien wrócić do tych ustaleń z podjęcia początku pracy i pani przypomnieć.

                naprawdę uważasz, że mnie wzruszyłoby to, że jak ja wyjeżdżam na wakacje to niania będzie szukać innej pracy?
                moja zamiast u mnie pracować w wakacje pojechała do irlandii zarobić na studia, po powrocie, w październiku się u nas stawiła z powrotem,
                nie płaciłam jej postojowego, jakim cudem, skoro to ona chciała wyjechać,

                ja ze swej strony poczekałam na nią, ona w rewanżu w zimie dała mi pojechać na narty i nie oczekiwała postojowego.
                wszystko jak widzisz jest kwestią ustaleń, ja jak jej nie ma nie szukam nikogo innego, bez stresu sobie jedzie i w drugą stronę - daje mi bez stresu wyjechać, nie patrząc mi na ręce.

                rozliczamy się za godziny(przepracowane a nie wakacjowane)

                oczywiście na początku określałam, że na godziny ale nie mniej niż 20 godzin tygodniowo. nie dotyczy wyjazdów, długich weekendów itp.

                • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 15:57
                  volta2 napisała:

                  > praca na godziny z góry określa że płaci się za godziny

                  Jasne. I w każdej chwili jedna lub druga strona może się rozmyślić.
                  I znaczy też, że jeśli nie masz dla pracownika pracy w danym miesiącu to musisz liczyć się z tym, że pracownik poszuka sobie nowej pracy. A jeśli nie masz umowy - to musisz liczyć się także z tym, że pracownik odejdzie z dnia na dzień [jak i pracownik liczy się z tym, że z dnia na dzień może pracę stracić].

                  > to nakręciło panią na większe oczekiwania i czemu nie?

                  Ale czemu na większe oczekiwanie? Gdzie było mówione, że w postojowe wlicza się praca w piątek i sobotę?Z tego,co autorka napisała wynika, że padło pytanie czy przyjdzie. Ale nie padła informacja, że w ramach postojowego.
                  Kasa za postojowe wynika z decyzji pracodawcy, pracownik nie musi w związku z tym pracować potem za darmo.


                  > naprawdę uważasz, że mnie wzruszyłoby to, że jak ja wyjeżdżam na wakacje to nia
                  > nia będzie szukać innej pracy?

                  Problemem jest kwestia postojowego, które daje się wtedy, kiedy chce się zatrzymać nianię.
                  Jeśli mnie zależy na niani - to płacę, tak, nawet, jeśli nie było tego w ustaleniach. Co robisz Ty, to przecież Twoja spawa.

                  > ja ze swej strony poczekałam na nią, ona w rewanżu w zimie dała mi pojechać na
                  > narty i nie oczekiwała postojowego.
                  > wszystko jak widzisz jest kwestią ustaleń, ja jak jej nie ma nie szukam nikogo
                  > innego, bez stresu sobie jedzie i w drugą stronę - daje mi bez stresu wyjechać,
                  > nie patrząc mi na ręce.

                  Dokładnie. Kwestia ustaleń. Tu nie zostało ustalone, że postojowe to tak naprawdę nie postojowe ale zaliczka na poczet pracy w przyszłych kilku dniach - bez zapłaty. Uważasz, że to w porządku?
                  • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 16:21
                    a uważasz że w porządku jest branie pieniędzy za niepracowanie?

                    czemu większe oczekiwania? a czemu nie?
                    przecież promyk napisał, że w ustaleniach o postojowym nic nie było, bo nikt nie wpadł na pomysł obgadania tego wcześniej, i przy pierwszym wyjeździe promyk ten wyjazd rekompensował z własnej woli(cytując "głupio jej było")

                    czyli raz dał, a teraz musi obligatorynie już dawać?
                    choć nie było o tym mowy przy ustaleniach na początku współpracy.

                    żeby wszystko było jasne i dalej przebiegało jak do tej pory to chyba trzeba zrobić renegocjacje. i albo uprościć zasady - że za godziny czyli za godziny przepracowane albo jakoś inaczej.

                    ja tak miałam ze swoją nianią, jak pracowała 20+ godzin tygodniowo to brała 8 zeta za godzinę, jak drugie dziecko chorowało i nie szło do przedszkola stawka podskakiwała do 10 zeta, a jak mi się trafiła praca na full time, to niania zeszła ze stawki, bo pracowała 9 godzin dziennie i za 10 na godzinę to nie byłoby mnie stać na prawie 100 dziennie.
                    renegocjacje się powiodły i dalej współpraca kwitła, a jak znów zostałam w domu i była potrzebna na 20+ to jej za godzinę podskoczyło(a w portfelu ubyło)

                    teraz mam nianię na godziny i wiesz kiedy była u nas ostatnio?
                    w grudniu.
                    czy ja mam jeszcze nianię? nie wiem, ale jak ostatnio informowałam ją o zmianie komórki to odpisała, więc chyba jeszcze nas odwiedzi jak będzie potrzebna?
                    a jak nie, to trudno, podrzucimy dzieci w razie potrzeby do znajomych, albo pójdzie jedno z nas, a drugie zrezygnuje z wyjścia, albo weźmiemy dzieci ze sobą.
                    możemy sobie na coś takiego pozwolić, bo nie mamy noża na gardle.
                    niania jak widać też, bo od początku pracę na godziny, głównie wieczory, traktowała jako dodatkową.
                    • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 16:36
                      volta2 napisała:

                      > a uważasz że w porządku jest branie pieniędzy za niepracowanie?

                      Jak napisałam - jest to NORMALNE, wbrew Twoim wyobrażeniom, postępowanie. Wystarczy zajrzeć na forum niania.pl
                      Nie wymagane acz przyjęte za normę w sytuacji,kiedy zależy Ci, żeby niania nie szukała sobie nowej pracy.
                      I nie wiem czemuś się uczepiła "przyjęcia", skoro to był WOLA autorki postu, a nie wymagania niani.

                      > przecież promyk napisał, że w ustaleniach o postojowym nic nie było

                      Nie było. Był to wynik jej dobrej woli. Nie można wobec tego WYMAGAĆ wdzięczności w postaci odwalenia roboty za darmo, bo to już wówczas nie jest postojowe i niania w takiej sytuacji ma prawo poczuć się oszukana.
                      Pracujesz a umowę - zlecenie. Pracodawca ma dobry humor i postanawia, że da ci płatny urlop - a potem odejmuje ci tę kasę od przepracowanych godzin. I jeszcze słyszysz, że sobie pozwalasz, że się w głowie poprzewracało, żeby żądać zapłaty za przepracowane dni wink

                      > czyli raz dał, a teraz musi obligatoryjnie już dawać?

                      W którym miejscu napisałam, że kiedykolwiek i cokolwiek potem musi - OPRÓCZ zapłaty za PRZEPRACOWANY czas?
                      Czy autorka albo ja - wspomniałyśmy o tym, że niania żąda lub ma prawo żądać - kolejnego postojowego?

                      Mało - nie płaciłam niani za czas, kiedy wybyłam z córką na dwutygodniowe wakacje i to było ustalone jeszcze przed rozpoczęciem współpracy. Niemniej przywiozłam prezenty jej i jej rodzinie nie oczekując, że odbębni jeszcze 2 dni za friko. Dodatkowo ostatnie miesiące współpracy [bez ustaleń] miała płacone więcej, też nie oczekiwałam że w związku z tym przepracuje dla mnie dodatkowo za darmo.


                      > teraz mam nianię na godziny i wiesz kiedy była u nas ostatnio?
                      > w grudniu.

                      Ale ja nie twierdzę, że MUSISZ płacić postojowe. Uważam to jedynie za większą motywację dla niani JEŚLI zależy ci na tym, by została.
                      Tobie nie zależy / jest Ci obojętne i ok, nikt nie wymaga byś robiła wbrew ustaleniom, ale nie wymagasz też, by pracowała za darmo, jeśli postanowisz któregoś razu dać premię, nie?
                      • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 17:02
                        wiem, że postojowe płaci sie głównie wtedy, gdy panie pracują na tzw."etat" i jest to ich jedyne i główne źródło utrzymania, zasady są mniej więcej takie, jak na etacie jest pracownik.
                        a niania nie ma możliwości zarobienia gdzieś indziej.

                        i tym właśnie różni się zatrudnianie "na etat" od zatrudniania na godziny.

                        i kwestia premi, prezetnów i innych bonusów jest tu kwestią uboczną.

                        jak widzisz, autorka z głupoty i własnej wrażliwości postanowiła kiedyś zapłacić postojowe, nie dla większej motywacji czy dlatego że jej zależało na pani.
                        teraz - pisze o tym wyraźnie, że już postojowego płacić nie będzie.
                        bo nie musi, bo się na postojowe jednak nie umawiały.

                        zwykle pracownik pracujący na godziny ma stawkę godzinową wyższą niż wychodzi przy dzieleniu godzin z tzw"etetu", i ta wyższa stawka jest sama w sobie rekompensatą za to, że mniej się zarabia w miesiącu ogółem.
                        a nie postojowe jest rekompensatą za niepracowanie.

                        • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:26
                          volta2 napisała:


                          > zwykle pracownik pracujący na godziny

                          I na tym się zatrzymajmy. Powinna mieć zapłacone za przepracowane dodatkowe 2 dni niezależnie od tego czy, ile i z jakiego tytułu autorka postanowiła niani dać - jeśli nie z tytułu przepracowanych godzin.
                          • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:28
                            Zapłacone za 2 dni - pod warunkiem, że to były dodatkowe dni, po wspomnianych 2 tygodniach wyjazdu, bo autorka nie opowiedziała mi na pytanie od kiedy do kiedy miała tzw. postojowe. Być może gdzieś wspomniała, może przeoczyłam.
                            • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:47
                              autorka wyraźnie pisze, że rozlicza się na koniec tygodnia, czyli zapewne, w ostatnim dniu w tygodniu, w jakim pracuje(pisze - sporadycznie w soboty)

                              system jest tygodniowy, zatem?

                              to, że w tygodniu poprzedzającym wyjzad, płaciła w środę czy tam w czwartek oznacza dla mnie tylko tyle, że to był ostani dzień w którym się w tym TYGODNIU widziały, stąd nastąpiło rozliczenie.
                              • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:54
                                Jeśli rozliczyła się wraz z piątkiem następującym po urlopie autorki, to dopłacić 25% za piątek i 100% za sobotę.
                                Jeśli do czwartku - to 100% pt i sb.
                                Czyli jak dziewczyny wyżej pisały...
                                • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:13
                                  a za jaki uznajesz ostatni dzień tygodnia?
                                  u mnie jest on zawsze w niedzielę a zaczynamy od poniedziałku

                                  week end= koniec tygodnia czyli w popularnym rozumieniu końcowka piątku, sobota i niedziela

                                  można oczywiście uznać po Bożemu że niedziela to początkek tygodnia - ale to i tak sprawa przegrana, bo sobota będzie jeszcze wchodzić w tydzień po przyjeździe.

                                  no chyba, że niania ma określoną osobną stawkę na soboty - wówczas oczywiście sobota 100% tej ustalonej sobotniej kwoty.
                                  ale autorka nic o tym nie wspomina, że soboty miały osobny status.
                                  • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:17
                                    tygodnia roboczego? zawsze piątek
                                    sobota i niedziela to dni ustawowo wolne od pracy; jeśli ktoś idzie do pracy - powinien mieć płacone ekstra ale to już inna para kaloszy
                                    właśnie DLATEGO pytałam autorkę do kiedy niania miała zapłacone to nieszczęsne wyjazdowe - podałaś mi wyżej co napisała autorka więc odniosłam się do tego z założeniem o któym pisałam [2 wersje], skoro odp nie uzyskałam
                                    • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:29
                                      czyli ustawowo niania zatrudniana tylko na łikedny powinna siedzieć w domu? i nie pracować, bo to dni wolne ustawowo? powiedz to kasjerkom w markecie, nie mają dodatkowo płacone, tylko dzień do odbioru wolny w tygodniu(ale może się mylę? niech mnie ktoś poprawi, bo możliwe że jedno i drugie)

                                      czy raczej wiedząc, że będzie zatrudniana na godziny również w łikendy rzuca stawkę godzinową autorce wątku i się dogadują.
                                      jeśli rzuca 100% stawki z poniedziału i autorka się decyduje, to nie ma sprawy chyba?

                                      dalej rozliczają się na koniec tygodnia.
                                      nie tygodnia roboczego - tylko tygodnia pracy tej konkretnej pani, zatrudnianej również w łikendy.

                                      • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:34
                                        volta2 napisała:

                                        > czyli ustawowo niania zatrudniana tylko na łikedny powinna siedzieć w domu? i
                                        > nie pracować, bo to dni wolne ustawowo?

                                        napisałam przecież, że może - ale stawki są wtedy inne
                                        i nie zmienia to faktu, że tydzień roboczy kończy się w piątek, a nie w niedzielę - i dlatego stwierdzenie "pod koniec tygodnia" jest niejednoznaczne, to raz - a dwa: nie wiemy, czy rozliczyła się idealnie za 2 tygodnie, czy np 1 tydzień i 6 dni.
                                        • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:41
                                          OK, napiszę inaczej: nie interesuje mnie czy niania pracuje u autorki 7 dni w tygodniu cz 5, czy 2
                                          nie interesuje mnie czy autorka odprowadza zus
                                          bo dyskusja zaczyna być ko[s]miczna
                                          tydzień roboczy roboczy zawsze bierze się pod kątem piątku, jeśli chodzi o rozliczenia i tylko i wyłącznie o to chodzi - ty masz a myśli niedzielę, ja piątek, stąd nasze rozbieżne rozumienie "płacę jej pod koniec tygodnia"
                                          a i tak dalej nie wiem DO KIEDY WŁĄCZNIE miała niania zapłacone - jaki dzień tygodnia, bo od tego zależy czy dopłacić, czy 100%
                                          niemniej autorka już gdzieś wyżej napisała że zdecydowała

                                          wiec może na szybko podsumowując ogólnikowo: 100% jeśli dni nie były wliczone w te 75% lub 25% jeśli dni / dzień wliczone w wyjazdowe
                                          • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:56
                                            ale praca jest nie na dni tygodnia tylko na godziny, zerknij niżej, niania ma płacone taką samą stawkę za caly tydznień, niezaleznie od dnia tygodnia.

                                            rozliczają się na koniec tygodnia.

                                            końcem tygodnia w potocznym rozumieniu jest niedziela.

                                            niani nie zatrudnia się tylko od pn-pt bo niania jest też od tego by rodzice pobalować mogli w łikend. i stąd np. sobota jest pracująca do północy. i wówczas można się rozliczyć za cały tydzień. wliczając w to sobotę.

                                            dziewczyno, komunizm skończył się w 89 roku, a i wtedy pracowało się w soboty.

                                            skąd ty wytrzasnęłaś inne stawki dla łikendu?(takie często obowiazują tam gdzie panie pracują pn-pt a wikend tylko okazjonalnie)

                                            po to niania określa swoją stawkę, by nie czuła się skrzywdzona, jeśli jest zatrudniana na godziny a pracodawca już na wstępie określa, że się będzie pracować w łikendy.

                                            a może powinno się zatrudniać inną nianię na tydzień roboczy i inną na łikendy?
                                            w tygodniu za 3 godziny 10 zeta a sobotę 20? a niania może woli mieć przez cały tydzień stawkę 13?

                                            przychodzi ci to do głowy?
                                            to są kwestie indywidualnych ustaleń.
                                            i to niania zwykle sobie określa czego chce, a pracodawca albo taką nianię przyjmuje, albo go zwyczajnie nie stać i szuka dalej.

                                            nasza autorka już wyjaśniła
                                            rozlicza się tygodniowo
                                            przez cały tydzień stawka ta sama, włączając w to soboty(fakt, że rzadko)
                                            zatem sprawa prosta - za ten tydzień ma dopłacicć 25% do 12 godzin jako wyrównanie do tych już zapłacotnych za ten miniony tydzień)
                                            • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:17
                                              volta2 napisała:

                                              > to są kwestie indywidualnych ustaleń.

                                              Więc czytaj co piszę - nie interesuje mnie zatem jakie ustalenia ma autorka wątku. Bez względu na piątek czy niedzielę - "pod koniec tygodnia" można rozumieć różnie, tym bardziej, że raz może być to piątek, innym razem sobota a jeszcze innym - niedziela i dlatego najistotniejsze jest do kiedy zostało zapłacone a nie wałkowanie przez pół tematu kwestii tego czym jest koniec tygodnia. Bo nie wiemy czy praca w weekendy jest u niani sporadyczna, czy cotygodniowa. To nie ma znaczenia. Znaczenie ma to do kiedy niania miała zapłacone. Miała zapłacone za 2 tygodnie czyli nie od pn + 2 tyg do nd ale może być i od czw + 2 tyg do śr.
                                              • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:24
                                                nglka napisała:
                                                >Znaczenie ma to do kiedy niania miała zapłacone. Miała zapłacone za
                                                > 2 tygodnie czyli nie od pn + 2 tyg do nd ale może być i od czw + 2 tyg do śr.

                                                nglka weź już przestań udawać wariata i pomyśl logicznie
                                                skoro napisałam, że rozliczam się z nią na koniec tygodnia za dany tydzień to jak mogłam zapłacić od czw + 2 tyg do środy????
                                                tylko logicznie i bez analizowania wszystkiego od du.. strony proszę!!
                                                • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:33
                                                  promyc-zek napisała:


                                                  > nglka weź już przestań udawać wariata i pomyśl logicznie
                                                  > skoro napisałam, że rozliczam się z nią na koniec tygodnia za dany
                                                  > tydzień to jak mogłam zapłacić od czw + 2 tyg do środy????
                                                  > tylko logicznie i bez analizowania wszystkiego od du.. strony proszę!
                                                  > !

                                                  Logiczne jest jedynie to, że nie wyraziłaś się precyzyjnie.

                                                  Napisałaś:
                                                  "przed wyjazdem rozliczyłam się z nianią za przepracowany tydzień i dałam jej dodatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gdy nas miało nie być i spytałam czy będzie ok. "

                                                  Mogłaś się z nią rozliczyć w piątek za przepracowany tydzień.
                                                  Mogłaś? Mogłaś.
                                                  Mogłaś się rozliczyć we wtorek za przepracowany wcześniej tydzień.
                                                  Mogłaś? Mogłaś.
                                                  To teraz sobie policz, pomyśl - a potem zarzucaj brak logiki mnie. Nie komplikuj, tylko napisz jaki t był dzień tygodnia, albo napijcie się dziewczyny smile
                                                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:42
                                                    nglka napisała:
                                                    > Logiczne jest jedynie to, że nie wyraziłaś się precyzyjnie.
                                                    > "przed wyjazdem rozliczyłam się z nianią za przepracowany tydzień i dałam jej d
                                                    > odatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gdy nas miało nie być
                                                    > i spytałam czy będzie ok. "

                                                    no fakt
                                                    ale wydaje mi się, że później to doprecyzowałam
                                                  • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:48
                                                    a no widzisz, znalazłam smile
                                                    ominęłam wcześniej ten post i mimo, że zadałam kilka razy pytanie ani nie zostało mi wyjaśnione że już to pisałaś, w sumie zero odpowiedzi... przy takiej ilości postów ciężko przelecieć wszystko ale ok, przyjmuję, że moja wina [ai tak nie rozumiem gdzie był problem by mnie odesłać do posta wyjaśniającego]

                                                    "osoba, która jest zdania, że powinnam zapłacić uważa za ważny fakt, że z nianią rozliczałam się w środę przed wyjazdem.
                                                    to znaczy przed wyjazdem niania była u nas w pn, wt i śr i za te dni zapłaciłam.
                                                    nas nie było od czwartku do czwartku.
                                                    a w pt i so niania była u nas. "

                                                    czyli skoro do czwartku, to ja bym zapłącił za pt i sb 100%
                                                    ale ja to ja
                                                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:57
                                                    nglka napisała:
                                                    > a no widzisz, znalazłam smile
                                                    > ominęłam wcześniej ten post i mimo, że zadałam kilka razy pytanie ani nie zosta
                                                    > ło mi wyjaśnione że już to pisałaś,


                                                    to może i to ominęłaś bo tutaj dokładnie wyjaśniłam jak wyglądały rozliczenia
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,133238531,133267144,Re_niedomowienie_z_niania_potrzebuje_porady.html
                                                    > czyli skoro do czwartku, to ja bym zapłącił za pt i sb 100%
                                                    > ale ja to ja

                                                    no jasne smile czemu nie jestem zaskoczona

                                                    od czwartku do czwartku nie było MNIE (a dokładnie mojego dziecka którym się opiekuje) a nie od czwartku do czwartku trwa tydzień pracy niani.

                                                  • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 21:01
                                                    promyc-zek napisała:


                                                    > od czwartku do czwartku nie było MNIE (a dokładnie mojego dziecka kt
                                                    > órym się opiekuje) a nie od czwartku do czwartku trwa tydzień pracy
                                                    > niani.

                                                    słuchaj, promyczku - jeśli powiedziałaś dokładnie tak, jak napisałaś, to naprawdę wprowadziłaś w błąd; jeśli mówisz, że tyle by zarobiła przez 2 tygodnie, czyli czas przez który Was nie ma [czas, przez który was nie ma - czyli do czwartku] to uważam, że myślenie niani jest logiczne a Twoje słowa nieprecyzyjne, co doprowadziło do różnego toku myślenia: Ty vide niania; ot
                                              • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:27
                                                ale autorka wyjaśniła, że płaciła ostatniego dnia tygodnia w którym była praca i zapłaciła za kolejne 2 tygodnie.

                                                tu nie ma znaczenia czy to była środa czy piątek, bo rozliczają się na koniec tygodnia. (w ostatnim dniu pracy konkretnego tygodnia i ustalają grafik na tydzień kolejny, chyba że grafik jest stały i zawsze niania przychodzi w nowym tygodniu w poniedziałek)

                                                koniec tygodnia - czyli w tym przypadku - sobota, bo to był ostatni dzień, w którym pani przyszła do pracy, w niedzielę nikt już jej nie wzywał.

                                                ja wiem, że bardzo chcesz wykazać że niani się należy coś więcej, niż 25% ale jak sama widzisz, na kolejny raz nawet tyle jej się nie dostanie, bo autroce odechciało się płacenia jakichśtam postojowych, na które umówione nawet nie były.
                                                • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:39
                                                  volta2 napisała:

                                                  > ale autorka wyjaśniła, że płaciła ostatniego dnia tygodnia w którym była praca
                                                  > i zapłaciła za kolejne 2 tygodnie.
                                                  > tu nie ma znaczenia czy to była środa czy piątek, bo rozliczają się na koniec t
                                                  > ygodnia.

                                                  W którym miejscu autorka to napisała? Ja widzę jedynie, że napisała iż rozliczyła się za przepracowany tydzień. Nie napisała kiedy. Mogła to zrobić w poniedziałek. A teraz rżnie głupa zamiast napisać krótko i na temat.


                                                  > ja wiem, że bardzo chcesz wykazać że niani się należy coś więcej, niż 25% ale j
                                                  > ak sama widzisz, na kolejny raz nawet tyle jej się nie dostanie, bo autroce ode
                                                  > chciało się płacenia jakichśtam postojowych, na które umówione nawet nie były.

                                                  To źle wiesz smile Ja jedynie chcę wiedzieć dlaczego autorka tak mąci zamist napisać jasno i wyraźnie do kiedy niania miała zapłacone
                                                • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:57
                                                  No dobra, autorka napisała, że już o tym wspominała, więc przeleciałam wszystkie posty. Nie było Jej do czwartku. I w zw. z tym:


                                                  > ale autorka wyjaśniła, że płaciła ostatniego dnia tygodnia w którym była praca
                                                  > i zapłaciła za kolejne 2 tygodnie.

                                                  Nie. "i dałam jej dodatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gdy nas miało nie być".
                                                  A nie "do końca tygodnia".
                                                  Niby drobnostki a ja i Ty rozumiemy to różnie.
                                                  Ja rozumiem to tak, jak zrozumiała zapewne niania a daleko mi jest do wyciągania kasy od kogokolwiek.
                                                  Dla mnie takie stwierdzenie oznacza, że mam zapłacone do czwartku. Piątek i sobota to - jak wynika z napisanych słów - osobne rozliczenie.
                                                  Nie wiem czy na miejscu niani domagałabym się tych pieniędzy. Natomiast - nie dziwię się niani, że zrozumiał w ten sposób, bo dla mnie też jest to całkiem... logiczne.
                                                  I dlatego pytałam od kiedy do kiedy bo nijak ze słów nie wywnioskowałam rozliczenia wyjazdowego do końca 2 tygodni a jedynie, że tyle by zarobiła przez 2 tygodnie. Skoro więc tyle by zarobiła za 2 tygodnie, to należy wiedzieć kiedy się te 2 tygodnie kończą.
                                                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 21:30
                                                    nglka napisała:
                                                    > Nie. "i dałam jej dodatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gd
                                                    > y nas miało nie być".
                                                    > A nie "do końca tygodnia".
                                                    > Niby drobnostki a ja i Ty rozumiemy to różnie.

                                                    nglka - wybierasz słowa wyrwane z kontekstu!!!!
                                                    ja napisałam:
                                                    "przed wyjazdem rozliczyłam się z nianią za przepracowany tydzień i dałam jej dodatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gdy nas miało nie być i spytałam czy będzie ok.
                                                    niania powiedziała, że tak
                                                    ale spytałam czy przyjdzie w piątek i sobotę (końcówka tego drugiego tygodnia) bo ja bedę chciała sieę rozpakować i poprać po wyjeździe.
                                                    odpowiedz była na tak tylko miałam zadzwonić na którą godzinę. "

                                                    i kasę dałam w dwóch częściach
                                                    najpierw mówiąc 'to za ten tydzień"
                                                    a za chwilę z pytaniem "czy xxxx zł za kolejne 2 tygodnie będzie ok"
                                                    niania odpowiedziała, że tak, tak
                                                    będzie dobrze
                                                    jakby powiedziała, że nie to jako,ś negocjowałybyśmy albo ustalałybyśmy inne rozwiązanie
                                                    ale było ok!

                                                    i na przyjście w piątek i sobotę byłyśmy umówione przed wyjazdem!!
                                                    a nie po przyjeździe umyśliłam sobie skoro zapłaciłam niani to teraz moge ją wyzyskać!

                                                    powtórzę - tak to jest jak się zapłaci z góry!!
                                                    za pierwszy tydzień powinnam była nawet zapłacić jej 100% tego ... postojowego
                                                    a za drugi ..... tylko za te 12h bo tylko tyle przepracowała
                                                    bo skoro pracuje na godziny to w tym drugim tygodniu pracowałaby 12 h
                                                    i mój urlop nie miałby tu nic do rzeczy
                                                    i wyszłoby mnie mniej niż zapłaciłam.
                                                    a tak to jeszcze muszę dopłacić.

                                                  • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 21:36
                                                    promyc-zek napisała:


                                                    > nglka - wybierasz słowa wyrwane z kontekstu!!!!

                                                    Nie... kontynuowałam dyskusję o info, które jeszcze nie zostało dopełnione

                                                    > ja napisałam:
                                                    > "przed wyjazdem rozliczyłam się z nianią za przepracowany tydzień i dała
                                                    > m jej dodatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gdy nas miało
                                                    > nie być i spytałam czy będzie ok.
                                                    > niania powiedziała, że tak
                                                    > ale spytałam czy przyjdzie w piątek i sobotę (końcówka tego drugiego tygodnia)
                                                    > bo ja bedę chciała sieę rozpakować i poprać po wyjeździe.
                                                    > odpowiedz była na tak tylko miałam zadzwonić na którą godzinę. "

                                                    i dałam jej dodatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gdy nas miało nie być
                                                    nie ma tam mowy o tym, żeby przyszła w ramach zapłaconych 75%


                                                    > i kasę dałam w dwóch częściach
                                                    > najpierw mówiąc 'to za ten tydzień"
                                                    > a za chwilę z pytaniem "czy xxxx zł za kolejne 2 tygodnie będzie
                                                    > ok"
                                                    > niania odpowiedziała, że tak, tak
                                                    > będzie dobrze

                                                    No tak, bo skoro wspomniałaś o TYCH dwóch tygodniach PRZEZ KTÓRE MIAŁO WAS NIE BYĆ, to dotyczyło to czasu, kiedy Was nie ma. To przecież jasne.

                                                    > jakby powiedziała, że nie to jako,ś negocjowałybyśmy albo ustalałybyśmy
                                                    > inne rozwiązanie
                                                    > ale było ok!

                                                    Mnie by przez myśl - na miejscu niani - nie przeszło, że możesz mieć na myśli niedzielę jako koniec dwóch tygodni, kiedy wyraźnie zaznaczyłaś, że te 75% tyczy się 2 tygodni, kiedy Was nie ma.

                                                    > i na przyjście w piątek i sobotę byłyśmy umówione przed wyjazdem!!
                                                    > a nie po przyjeździe umyśliłam sobie skoro zapłaciłam niani to teraz
                                                    > moge ją wyzyskać!

                                                    Ja nigdzie nie twierdzę, że próbujesz ją wyzyskać, w ogóle uważam, że to jedno wielkie nieporozumienie i żadna ze stron nie jest tą złą; próbuję Ci jedynie pokazać, że powiedziałaś coś zupełnie innego, niż myślałaś.
                                                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 21:50
                                                    nglka napisała:
                                                    > > nglka - wybierasz słowa wyrwane z kontekstu!!!!
                                                    >
                                                    > Nie... kontynuowałam dyskusję o info, które jeszcze nie zostało dopełnione

                                                    No ale skoro zostało dopełnione to chyba "rozumienie" jest już trochę prawda??
                                                    Więc po co analizować co niania mogłaby sobie pomyśleć gdybym powiedziała to czego jej nie powiedziałam ale niefortunnie napisałam w moim pierwszym poście w tym wątku????

                                                  • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 21:58
                                                    No to w końcu powiedziałaś:

                                                    "przed wyjazdem rozliczyłam się z nianią za przepracowany tydzień i dałam jej dodatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gdy nas miało nie być"

                                                    czy jedynie:

                                                    "najpierw mówiąc 'to za ten tydzień"
                                                    a za chwilę z pytaniem "czy xxxx zł za kolejne 2 tygodnie będzie ok"
                                                    ?

                                                    Bo przyznam, że się już zgubiłam.
                                                    W pierwszej wersji ja rozumiem tak, jak napisałam.
                                                    W drugiej wersji - sądzę, że niania może liczyć na 25% dodatkowo za to, że nie było to wyjezdne, a opieka, czyli 100% płatne, nie 75.
                                                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 22:16
                                                    nglka napisała:
                                                    > No to w końcu powiedziałaś:
                                                    >
                                                    > "przed wyjazdem rozliczyłam się z nianią za przepracowany tydzień i dałam jej d
                                                    > odatkowo 75% sumy, którą zarobiłaby przez te dwa tygodnie gdy nas miało nie być
                                                    > "
                                                    >
                                                    > czy jedynie:
                                                    >
                                                    > "najpierw mówiąc 'to za ten tydzień"
                                                    > a za chwilę z pytaniem "czy xxxx zł za kolejne 2 tygodnie będzie ok"
                                                    > ?
                                                    >
                                                    > Bo przyznam, że się już zgubiłam.


                                                    Powiedziałam tak jak zacytowałam.
                                                    Pierwsza wypowiedz to nie był cytat tylko ogólny zarys sytuacji bo generalnie nie chciałam podawać sum jakie płacę.

                                                  • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 22:35
                                                    promyc-zek napisała:

                                                    > Powiedziałam tak jak zacytowałam.
                                                    > Pierwsza wypowiedz to nie był cytat tylko ogólny zarys sytuacji bo g
                                                    > eneralnie nie chciałam podawać sum jakie płacę.

                                                    No to w takiej opcji ja bym z automatu pomyślała, że za pt i sob + 25% do zapłaconych już 75% smile
                                                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 22:57
                                                    nglka napisała:
                                                    > No to w takiej opcji ja bym z automatu pomyślała, że za pt i sob + 25% do zapła
                                                    > conych już 75% smile


                                                    smile no dobra
                                                    ale zobacz
                                                    skoro w tym drugim tygodniu niania pracowała w piatek i sobote
                                                    czyli przepracowała 12 h
                                                    my umówione jesteśmy że płacę za godzinę
                                                    to .....
                                                    czy ja za ten tydzień miałam w ogóle obowiązek jej płacić postojowe???????????

                                                    no w pracy była?
                                                    była?
                                                    to powinnam jej tylko zapłacić za te 12h
                                                    więc z moich obliczeń (no skoro każdy liczy na swoją korzyść wink wynika, że to niania jest mi jeszcze winna różnicę miedzy postojowym a tymi 12h które przepracowała
                                                    smile

                                                    to oczywiście z przymróżeniem oka ale skoro każdy patrzy na swój interes to i ja powinnam
                                                    smile
                                                    i w poniedziałek wyliczę niani ile musi mi zwrócić za ten drugi tydzień smile

                                                    Ps. ja jestem pewna, że niania liczy na 100%

                                                  • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 23:25
                                                    promyc-zek napisała:


                                                    > czy ja za ten tydzień miałam w ogóle obowiązek jej płacić postojowe?
                                                    > ??????????

                                                    W sumie tak to pytanie, wg mnie, powinno wyglądać smile Czyli bez wcześniejszego.
                                                    Ty w ogóle nie masz takiego obowiązku ALE ponieważ jest to całkowicie wynik Twojej dobrej woli - nie można mniemać, że niania z własnej woli z pewnością nie będzie chciała dopłaty do 100% w dniach, w których rzeczywiście pracowała.


                                                    > to oczywiście z przymróżeniem oka ale skoro każdy patrzy na swój int
                                                    > eres to i ja powinnam

                                                    Twoja propozycja nie była umową wiązaną, że Ty jej postojowe, a ona bez dopłaty piątek i sobotę.
                                                    I masz prawo patrzeć na swój interes - np nie dając więcej postojowego. Niania się fochnie i odejdzie albo się nie fochnie i będzie wszystko ok.
                                                    Tyle, że wymaganie "w zamian" jest nie fair.


                                                    > Ps. ja jestem pewna, że niania liczy na 100%

                                                    To może po prostu z nią pogadaj?
                                                    Bo może ona coś zrozumiałą jeszcze inaczej? Przecież wyczujesz jeśli będzie kręcić i próbować naciągnąć; a może się okazać, że powiedziałaś nieświadomie jeszcze coś, czego np nie napisałaś tu, bo nawet nie uznałaś za istotne. Różnie bywa.
                                                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 23:43
                                                    nglka napisała:
                                                    > W sumie tak to pytanie, wg mnie, powinno wyglądać smile Czyli bez wcześniejszego.
                                                    > Ty w ogóle nie masz takiego obowiązku ALE ponieważ jest to całkowicie wynik Two
                                                    > jej dobrej woli - nie można mniemać, że niania z własnej woli z pewnością nie b
                                                    > ędzie chciała dopłaty do 100% w dniach, w których rzeczywiście pracowała.


                                                    smile człowiek uczy się przez całe życie
                                                    ja mam nauczkę - nie warto robić zbyt wiele z dobrej woli.
                                                    przykre.

                                                    > I masz prawo patrzeć na swój interes - np nie dając więcej postojowego.

                                                    Akurat tego problemu już nie będzie.
                                                    Teraz po prostu co tydzień będę się liczyć co do złotówki.
                                                    I to co zapłacę jej za te 12h zwróci mi się w ciągu 2 miesięcy przy takim rozrachunku.

                                                  • d.o.s.i.a Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 12.02.12, 00:02
                                                    Jezu, dziewczyno przestan jeczec.
                                                    Zaplacilas niani za dwa tygodnie wakacyjnego, ale za dwa dni pracy jej nie zaplacilas. Koniec kropka. Jesli te dwa dni wliczaly sie w te dwa tygodnie wakacyjne to doplac jej 25% bo normalnie przeciez pracowala, a jesli to dwa dodatkowe dni to zaplac 100% jak za normalna prace.
                                                    Ja naprawde nie kumam czego ty NIE ROZUMIESZ???!!!
                                                    Twoja brocha, czy dajesz wakacyjne czy nie, czy placisz za bilet czy nie. To sa warunki umowy jakie masz z niania. Wiec NIE LAM TEJ UMOWY. Jakim prawem odmawiasz niani zaplaty za normalnie przepracowane dni?? No wez sie dziewczyno ogarnij.
                                                    Twoje teksty o Twoim dobrym sercu zranionym i o tym jak sobie "odrobisz" sa zalosne.
                                                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 12.02.12, 10:05
                                                    d.o.s.i.a napisała
                                                    > Twoje teksty o Twoim dobrym sercu zranionym i o tym jak sobie "odrobisz" sa zal
                                                    > osne.

                                                    smile no to nie podniecaj się tak tymi moimi żałosnymi tekstami.
                                                    czytanie moich postów NIE JEST OBOWIĄZKOWE.
                                                    szczegółowe śledzenie wątku - również!

                                                    już raz zabrałaś głos w dyskusji
                                                    wyraziłaś swoje zdanie
                                                    i nadal wracasz do tego wątku
                                                    i w środku nocy dalej ekscytujesz się moimi wypowiedziami!


                                                    > Jezu, dziewczyno przestan jeczec.

                                                    a jeśli nie to co???
                                                    netykiety nie łamie
                                                    a ty możesz nie czytać tego wątku
                                                    tyle w temacie

                                                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 12.02.12, 11:23
                                                    > Zaplacilas niani za dwa tygodnie wakacyjnego, ale za dwa dni pracy jej nie zapl
                                                    > acilas. Koniec kropka. Jesli te dwa dni wliczaly sie w te dwa tygodnie wakacyjn
                                                    > e to doplac jej 25% bo normalnie przeciez pracowala, a jesli to dwa dodatkowe d
                                                    > ni to zaplac 100% jak za normalna prace.
                                                    > Ja naprawde nie kumam czego ty NIE ROZUMIESZ???!!!

                                                    a czy ty KUMASZ, że ja z niania NIE MAM ustalonego wakacyjnego, postojowego czy jak to zwał?????????????
                                                    Nie umawiałyśmy sie nigdy, że moim obowiązkiem jest jej zapłacić za czas gdy mnie nie ma.
                                                    Gdy gdzieś wyjezdzałam to sama z siebie dawałam niani kasę (właśnie te ok 75%) pytajac czy bedzie ok.
                                                    I tym razem było tak samo
                                                    i ujmę to tak .... dałam kasę ponieważ przez 2 tygodnie niania nie zarobiłaby ani grosza bo mnie nie było.
                                                    i w ramach tego oczekiwałam pomocy przez dwa dni
                                                    kumasz .... że nigdy, nigdzie nie zostało powiedziane, że to jakieś postojowe czy wakacyjne !!!!!
                                                    Równie dobrze mozna byłobo te pieniądze nazważ zaliczką na konto tych dwóch dni pracy!!
                                                    łapiesz???
                                                    wiec przestań chrzanić o dopłacie jakiś 25% bo moja niania na pewno nie oczekuje DOPŁATY
                                                    Powtórze bo widzę, że trzeba łopatologicznie - bo nigdy nie umawiałyśmy się na żadne 75% - płaciłam żeby nie została bez żadnych dochodów gdy mnie nie ma!!!
                                                    Te procenty podałam bo nie chciałam na forum operować kwotami ile jej płace tygodniowo i ile jej zapłaciłam przed wyjazdem
                                                    R....O.....Z......U....M....I...E....S.....Z
                                                    ????
            • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 17:28
              > a promyczek nie odpowiedział na moje pytanie, czy rozliczał się w systemie pn-
              > niedziela, czy inaczej, jeśli koniec tygodnia uznajemy za niedzielę, pani należ
              > y się brakujące 25% do zapłaconego postojowego w tym wolnym tygodniu.

              rozliczałam się ZAWSZE na koniec tygodnia czyli w piątek (sporadycznie zdarzyło sie, że w sobotę)

              jak już pisałam rozliczę się z nią w 100% za te dwa dni ale mam nauczkę żeby teraz liczyć się co do grosza.
              i to nie ja na tym stracę.

              pozdrawiam
              • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:23
                promyczku, a ty jesteś pewna że pani chce 100% a nie dopłaty do "postojowego"?

                może mówiąc, że się nie rozliczylyście ma na myśli dopłatę/wyrównanie.

                ja bym się generalnie trzymała opcji, ze końcem tygodnia w tym konkretnym tygodniu, gdzie pracowała w sobotę, jest sobota i w związku z tym wyrównujesz to co ponad.
                100% przy opłaconym postojowym to raczej próba zrobienia z ciebie dojnej krowy, ja przynajmniej tak to widzę.
                tym bardziej, że posotjowego jak widzę w umowie pani sobie wcale nie gwarantowała...

                ale z tego, co widać, jestem z zdecydowanej mniejszości.
          • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 17:23
            > To wcale nie jest za nic. To jest za to, że nie obróci się dupą i nie powie dzi
            > eń przed Twoim powrotem "adios! znalazłam rodzinę, która zapłaci mi więcej / na
            > pełen etat" - a ma do tego prawo, ponieważ nie ma żadnej umowy.

            Nie rozśmieszaj mnie.
            zarówno niania jak i pracodawca z dnia na dzień mogą powiedzieć "dziękuję" i postojowe nie jest ŻĄDNĄ gwarancją.



        • lacitadelle Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 15:14
          chciałaś opinii, to dostałaś - niepotrzebnie bierzesz je tak osobiście, podobnie jak słowa niani - tu chodzi o zrozumienie pewnej słownej umowy biznesowej, a Ty się zaperzasz, jakby ktoś godził w Twój honor. Niania zrozumiała (jak i większość ludzi na forum, w tym ja), że z góry płacisz jej jak dotychczas za dni wolne (kwota wedle Twojego uznania), a za godziny przepracowane rozliczycie się jak zwykle z dołu. Nie ma tu żadnej filozofii, drugiego dna ani na pewno powodu do urazy. Mam nadzieję, że jak trochę ochłoniesz, to też będziesz w stanie spojrzeć na sprawę bez niepotrzebnych emocji.
          • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 17:39
            lacitadelle napisała:
            > Mam nadzieję, że jak trochę ochłoniesz, to też będziesz w stanie spoj
            > rzeć na sprawę bez niepotrzebnych emocji.

            smile Ochłonąć ochłonęłam ale niesmak pozostał.
            A ponieważ jestem pamiętliwa i zawzieta to czuję , że to niestety bardzo popsuje relacje miedzy nami.

            A po przemyśleniu sprawy jeszcze doszła złość na samą siebie.
            Bo jak pisałam powinnam była zapłacić jej z góry tylko za pierwszy tydzień a za drugi dopiero po moim powrocie i przepracowaniu tego piątku i soboty.
            Mądry Polak po szkodzie.
            • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:21
              promyc-zek napisała:

              > A ponieważ jestem pamiętliwa i zawzieta to czuję , że to niestety ba
              > rdzo popsuje relacje miedzy nami.

              Przez Twoją własną pomyłkę jeszcze ej dowalisz.
              Szczerze? Życzę jej, by zmieniła pracę zanim "pokażesz" jej jak bardzo zostałaś urażona tym, że śmie prosić o swoje pieniądze za przepracowane dni.
              Tyle ode mnie.

              >
              > A po przemyśleniu sprawy jeszcze doszła złość na samą siebie.
              > Bo jak pisałam powinnam była zapłacić jej z góry tylko za pierwszy
              > tydzień a za drugi dopiero po moim powrocie i przepracowaniu tego pi
              > ątku i soboty.
              > Mądry Polak po szkodzie.
              • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:06
                nglka napisała:
                > Szczerze? Życzę jej, by zmieniła pracę zanim "pokażesz" jej jak bardzo zostałaś
                > urażona tym, że śmie prosić o swoje pieniądze za przepracowane dni.
                > Tyle ode mnie.

                smile ja nikogo na siłę nie trzymam.
                niania przychodzi do nas już ponad 2 lata więc chyba takim złym pracodawcą nie jestem skoro nie zrezygnowała do tej pory.

                Nikomu, niczego nie mam zamiar "pokazywać" tylko ..... będę liczyła się co do grosza.
                i już nie tak po przyjacielsku tylko z większym dystansem pracownik - pracodawca.
                ot tyle.
        • malila Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 15:14
          Z jednej strony rozumiem Twoje rozżalenie, bo przecież tyle jej dałaś, a ona wciąż czegoś oczekuje. Z drugiej - Twoje dawanie nie jest tak naprawdę dawaniem, bo Ty przecież oczekujesz od niej czegoś w zamian. Założyłaś, że skoro dajesz niani dodatkowe pieniądze, to ona powinna nie domagać się części swojej pensji, kiedy powstanie sytuacja sporna. Innymi słowy: wprowadziłaś ją w błąd, nie informując jej, że pieniądze, które dajesz jej dodatkowo, będzie musiała w przyszłości zwrócić lub je odrobić.

          I oczywiście, że umawiałaś się z nią na postojowe. Wtedy, gdy jej powiedziałaś, że dostanie to postojowe.

          Chcę przez to powiedzieć, że przy ocenianiu tej niezręcznej sytuacji, która była przyczyną założenia wątku, wyciąganie tego, ile jej dałaś wcześniej poza pensją, jest nie w porządku. To nie znaczy, że nie możesz teraz przestać jej dawać dodatkowej kasy. Oczywiście, że możesz. To tylko oznacza, że pieniądze, które jej dałaś wcześniej "za nic", nie mają teraz nic do rzeczy.
        • b.bujak Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 12.02.12, 12:31
          już rozumiem... Ty masz po prostu problem z jasnym komunikowaniem zasad - to, co piszesz tu, na forum i to, że różne forumowiczki różnie to interpretują jest na tego dowodem; na dodatek pewne wyjasnienia dodajesz po jakimś czasie dopiero w toku rozwoju sytuacji (dyskusji) - tak samo nieprecyzyjnie komunikujesz się zapewne z nianią...
          proponuję przygotować warunki w formie pisemnej i pokazać to komuś obiektywnemu, żeby ocenił ich czytelność
          • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 12.02.12, 12:52
            b.bujak napisała:
            > już rozumiem... Ty masz po prostu problem z jasnym komunikowaniem zasad - to, c
            > o piszesz tu, na forum i to, że różne forumowiczki różnie to interpretują jest
            > na tego dowodem; na dodatek pewne wyjasnienia dodajesz po jakimś czasie dopiero
            > w toku rozwoju sytuacji (dyskusji)

            fakt - jak przeczytałam cały watek to faktycznie tez pomyślałam, że mój pierwszy post niezbyt precyzyjnie nakreślił sytuacje.


            > tak samo nieprecyzyjnie komunikujesz się zapewne z nianią...

            na forum nie lubię właśnie tego oceniania.
            może i wyszło tak, że nieprecyzyjnie dogadałam sie z nianią w tej konkretnej sytuacji
            już sama nie wiem - bo rozmowa była ponad 3 tygdonie temu
            i chociaż byłam pewna tego co powiedziałam to w tej chwili jeste jedno wielkie "może"
            ale to nie jest podstawa do oceniania mnie, że zapewne mam problemy z precyzyjna komunikacja

            > proponuję przygotować warunki w formie pisemnej i pokazać to komuś obiektywnemu
            > , żeby ocenił ich czytelność

            wiesz - już w tej chwili to nie ma aż takiego znaczenia.
            dwie najbliższe osoby, które pytałam o zdanie mają w tym temacie zupełnie inne zdanie 9a znają sytuację szczegółowo)
            a nie chcę nikogo więcej w realu wciągać w sprawę

            przyjmuję, że to tylko i wyłacznie moja wina
            że to nie ja określiłam warunki
            i niania za pracę może domagać się pieniedzy
            i jeśli jutro niania powie, że chce 100% - to zapąłcę

            ale po lekturze forum uświadomiłam sobie, że nie warto nic robić z dobrego serca..
            i trzeba liczyć sie co do złotówki.

            i zanim następnym razem coś zrobię bo wydaje mi się, że tak będzie przyzwoicie to najpierw dwa razy pomyśle czy ja to MUSZĘ zrobić.
            bo jeśli nie muszę - to i po co ??
            i to jest smutne!
    • d.o.s.i.a Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:39
      Niania ma racje, a Ty sie obrazasz jak dziecko, w dodatku zupelnie bez powodu.
      Niania dostaje 75% wtedy gdy nie pracuje, wiec nie rozumiem dlaczego sie obrazasz, ze chce 100% kiedy pracuje. W dodatku rozliczylas sie zdaje sie do czwartku, a kazalas jej przyjsc w piatek i sobote. No to musisz zaplacic chyba...?

      Poza tym nie ekscytuj sie tym, ze tak jej dajesz palec, a ona cala reke chce. To jest Twoja sprawa, ze nie wymagasz koncowki z biletu miesiecznego itp. Dlaczego oczekujesz, ze niania w zamian da Ci dwa dni swojej pracy? Jesli zmuszaj niani do tego typu rewanzow, bo to nie ona wyszla z propozycja doplaty za urlop, ani za bilet miesieczny, ani za wegiel.

      Po trzecie. 75% za czas Twojego urlopu to tez nie fair. To nie niani wina, ze Ty wyjezdzasz na wakacje. Powinna dostawac 100%. W koncu nawet za wlasny urlop powinna dostawac 100%, bo tak mowi prawo pracy. Czy Tobie pracodawca placi 75% za urlop? Wiec nie rozumiem twojego tekstu o dawaniu palca i ogolnie zgrywanie sie na dobra pania...

      • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:45
        Niania ma placone godzinowo. Wtedy jest inna stawka niz przy zatrudnieniu na etat - niania dostaje tyle, ile przepracuje, nie ma tak, ze "powinna dostac 100%".
        Skoro dostala 75% to jest dobra wola autorki ale jak piszesz - nie zmienia to faktu, ze nie mozna wymagac "odpracowania" czegos, co dostalo sie [zdawaloby sie...] poza stawka godzinowa.

        • d.o.s.i.a Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:57
          > Niania ma placone godzinowo. Wtedy jest inna stawka niz przy zatrudnieniu na et
          > at

          Jaki to jest rodzaj umowy?
          • nglka Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 18:58
            Hm... pewnie "na gębę" big_grin
            Niemniej system zatrudniania niań tak samo w praktyce popularny i obustronnie akceptowany, jak i pełnoetatowy.
          • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:14
            d.o.s.i.a napisała
            > Jaki to jest rodzaj umowy?

            taki, że i mi i niani pasuje
            wystarczy?
            • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:31
              promyczku, zerknij wyżej w dyskusję, mamy pytanie, rozliczałaś soboty w/g innej stawki godzinowej niż w tygodniu, czy stawka niezależnie od dnia tygodnia wychodziła taka sama?
              • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:35
                volta2 napisała:

                > promyczku, zerknij wyżej w dyskusję, mamy pytanie, rozliczałaś soboty w/g innej
                > stawki godzinowej niż w tygodniu, czy stawka niezależnie od dnia tygodnia wych
                > odziła taka sama?

                za soboty rozliczałam się według takiej samej stawki.

                smile zaraz zostanę zlinczowana za wyzysk.
          • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:19
            życiowy

            nie zarobiłabym na nianię, gdybym musiała jej opłacać naszą wieczornosobotnią stawkę przez cały miesiąc gdy jestem w pracy. (teoretyzuję, bo ostatnio nie pracuję, ale pamiętam różnice między stawką godzinową dorywczo a tą która wychodziła z całego etatu)

            najłatwiej się płaci cudzymi pieniędzmi jak widać.
      • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 19:30
        d.o.s.i.a napisała:
        > Niania dostaje 75% wtedy gdy nie pracuje,

        NIE
        gdy nie pracuje - nie zarabia
        skoro tak stanowczo zabierasz głos w wątku to mogłas dokładnie przeczytać co napisałam!

        > W dodatku rozliczylas sie zdaje sie do czwartku
        > , a kazalas jej przyjsc w piatek i sobote. No to musisz zaplacic chyba...?

        jak wyżej bo tłumacze po raz setny
        przed wyjazdem rozliczyłam się za przepracowany tydzień
        co prawda w środę bo w tym tygodniu w czwartek i piątek nie pracowała
        chyba jasne
        (przypominam - rozliczamy się za godziny!!!!)

        zapłaciłam za kolejne dwa tygodnie czyli 14 dni zaznaczając, że ma przyjść w piątek i sobotę tego drugiego tygodnia.
        i tyle.

        > Powinna dostawac 100%.

        no cóż ... rozumiem, że tak płacisz nianiom swoich dzieci.
        pozazdrościć pracodawcy.
        • rybalon1 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:07
          ja rozumiem autorkę wątku ..gdybym to ja pracowała u Ciebie nie chciałabym zapłaty dodatkowej za te 2 dni , które faktycznie byłabym w pracy..głupio mi by było dopominac się o zaplatę jesli płacisz mi tzw. postojowe za nic w zasadzie , opłacasz mi bilet m-czy itd ...najzwyczajniej w świecie bym nie śmiała o to się upominać ale ja tez jestem z tych co nie wszystko przeliczają na kasę ..
          • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:18
            rybalon1 napisała:
            > ja rozumiem autorkę wątku ..gdybym to ja pracowała u Ciebie nie chciałabym zapł
            > aty dodatkowej za te 2 dni , które faktycznie byłabym w pracy..głupio mi by był
            > o dopominac się o zaplatę jesli płacisz mi tzw. postojowe za nic w zasadzie , o
            > płacasz mi bilet m-czy itd ...najzwyczajniej w świecie bym nie śmiała o to się
            > upominać ale ja tez jestem z tych co nie wszystko przeliczają na kasę ..

            dzięki za zrozumienie (i kilku innym forumkom np volta2 również)

            bo ja naprawdę byłam przekonana, że my jesteśmy rozliczone.

            gdybym sie z nią jeszcze przed wyjazdem nie umawiała, że w pt-so przyjdzie tylko po powrocie zadzwoniła z prośbą żeby przyszła na parę godzin to wtedy bez mrugnięcia okiem zapłaciłabym za te 12h.

            i zastanawia mnie czemu w sobotę nie upomniała się o te pieniądze tylko dopiero wczoraj.
            • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:28
              a ona upomniała się o 100% czy o dopłatę do postojowego?

              czy tak ogólnie, o zapłatę bez szczegółowego rozpisania co i za ile?
              • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:39
                volta2 napisała:
                > a ona upomniała się o 100% czy o dopłatę do postojowego?
                >
                > czy tak ogólnie, o zapłatę bez szczegółowego rozpisania co i za ile?

                no więc wczoraj to było tak
                w bieżącym tygodniu (czyli dla niektórych tłumacząc od poniedziałku do wczoraj czyli piatku wink niania była u nas 36h
                wyliczyłam ile się należy
                niania była mi winna jeszcze 100 zł więc zanim jej zapłaciłam pytam ile mam sobie odliczyć w tym tygodniu 50 czy całe 100 zł
                niania mówi, że jak mogę to 50
                no to odliczylam 50
                dałam kasę
                powiedziałam dziękuję

                niania przeliczyła i mówi
                "a za piątek i sobotę nie policzyła mi pani??"

                zaniemówiłam bo ... no pisałam wyżej ... byłam pewna, że jesteśmy rozliczone.
                i nawet nie wiedziałam ile tych godzin była u nas
                niania poinformowala mnie, że 12 bo w piatek 7 i sobotę 5

                dalej stojąc z rozdziawioną gębą i pustka w głowie odpowiedzialam
                "to przeliczę i po niedzieli się z panią rozliczę"

                więc rozumiem że oczekuje 100%.


                • volta2 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:46
                  czyli ci tylko powiedziała, że oczekuje zapłaty - i ok, ja bym zapłaciła, ale tylko powyżej postojowego. argumentując to właśnie rozliczeniem do końca tygodnia.

                  jak rozumiem, piątek nie jest dniem, w którym zwyczajowo nie przychodzi? czyli jak płaciłaś postojowe to piątek też miał się tam prawo zmieścić?
                  no, ja bym się nie dała.

                  zresztą może ona wcale właśnie 100% nie oczekuje.

                  zrób jej wyliczenia do 25 i wtedy zobaczysz.

                  i nie zapomnij poinformować na forum na czym stanęło, bo tak się wkręciłam w dyskusję jak nigdy.

                  tylko nie zdradzaj stawki, bo na forum to 30 na godzinę nie jest godną zapłatą(nie wiem jak teraz, bo w pl nie mieszkam i nie znam aktualnych stawek), a jak mamy same podkreślają - za 10 tysięcy się wyżyć nie da w tym krajusmile
                  • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 21:10
                    olta2 napisała:
                    > czyli ci tylko powiedziała, że oczekuje zapłaty - i ok,

                    w zasadzie tak.
                    nie wiem też jaka byłaby reakcja gdybym powiedziała, że:
                    - nie zapłacę wcale
                    - dopłacę tylko te 25%
                    w piątek byłam w takim szoku, że w zasadzie nie powiedziałam nic.
                    może i lepiej bo mam czas na spokojne przeanalizowanie sytuacji.

                    > i nie zapomnij poinformować na forum na czym stanęło, bo tak się wkręciłam w dy
                    > skusję jak nigdy.

                    smile ok


                    > tylko nie zdradzaj stawki, bo na forum to 30 na godzinę nie jest godną zapłatą(
                    > nie wiem jak teraz, bo w pl nie mieszkam i nie znam aktualnych stawek), a jak m
                    > amy same podkreślają - za 10 tysięcy się wyżyć nie da w tym krajusmile

                    smile wiem, wiem
                    i dlatego nie podałam stawki
                    chociaż dużo łatwiej byłoby mi napisać ile jej płace za h , ile płacę średnio tygodniowo i ile zapłaciłam jej za te 2 tygodnie a nie operować %.
                • kasi.a80.0 Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 20:50
                  Witam przeczytałam wszystkie wypowiedzi i ile wpisów tyle rad ,a Ja myśle że jesteś bardzo dobrą osobą i traktujesz swoją nianie bardzo dobrze ,a Ona to wykorzystuje całą tą sytuacje i ciągnie ile może.
    • myelegans Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 22:18
      Niania to szczegolna praca, bo opiekuje sie tym co mamy najcenniejsze w zyciu, wiec ja bym machnela reka na te 2 dni i zaplacila. Skoro lojalnie pracuje u was 2 lata, to nawet jak jest niedomowienie, to przegielabym na jej strone, bez sledztwa i dochodzen.,

      BTW, swojej niani placilam 100% caly rok, czy my bralismy urlop czy ona. Mielismy w niej lojalna i oddana nianie-ciocie.
      • promyc-zek Re: niedomówienie z nianią - potrzebuję porady 11.02.12, 23:33
        myelegans napisała:
        > Niania to szczegolna praca, bo opiekuje sie tym co mamy najcenniejsze w zyciu,
        > wiec ja bym machnela reka na te 2 dni i zaplacila.

        i zapewne na tym się skończy
        ale ja akurat nie potrafię tak machnąć ręką i jeszcze dopłacić za coś za co już, moim zdaniem, zapłaciłam.
        tu na forum wszyscy tak bez żalu, uczciwie i lekką ręka płaca swoim nianiom po 100% postojowego.
        fajnie
        dla mnie te postojowe to była duża kwotą, która nie spadła mi z nieba tylko na którą musiałam ciężko zapracować.
        i w efekcie musze jej dopłacić jeszcze dośc dużą sumę.
        no jakoś tak nie jest mi z tym lekko.

        > Skoro lojalnie pracuje u was
        > 2 lata, to nawet jak jest niedomowienie, to przegielabym na jej strone, bez sl
        > edztwa i dochodzen.,

        i właśnie dlatego, że lojalnie pracuje u nas już nawet 2,5 roku to ja ZAWSZE liczyłam na JEJ korzyść.
        nawet rozliczając się wczoraj (zanim wyszła sytuacja z dopłatą za te dwa feralne dni) to nie odliczyłam reszty za ten bilet miesięczny (chociaż miałam to zrobić wczoraj) i tak na jej korzyść zaokrągliłam kwotę za miniony tydzień, że w sumie wyszło tak jakby pracowała 2 h więcej.
        przepracowała 36h a z tą resztą i zaokrągleniem zapłaciłam jej jak za ponad 38h więc uważam, że to nie jest źle.
        i uprzedzając ataki - tak, wiem, nie musiałam
        tak wiem to moja wola i nie oczekuje za to, że w przyszłym tygodniu odpracuje cos za darmo
    • selavi2 pomyc-zek 11.02.12, 22:19
      Szkoda, ze mi nie odpowiedziałaś.
      • promyc-zek Re: pomyc-zek 11.02.12, 22:29
        elavi2 napisała:
        > Szkoda, ze mi nie odpowiedziałaś.

        odpowiem ci na priva
        smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka