montechristo4
16.02.12, 20:20
Mój 16-letni syn został skopany przez kilkunastu kolegów w szkole.Bez powodu, od jakiegoś czasu jest gnębiony w gimnazjum). Efekt - złamany nos, siniaki, operacja wycięcia krwiaka, który zrobił się przy nasadzie nosa, od wewnątrz, pobyt w szpitalu. Sprawa zgłoszona na policję, wiadomo kto to zrobił. Niestety, nie pierwszy raz go pobito, pierwszy raz tak dotkliwie.
I co? I nic - szkoła nie ma "możliwości", policja przeprowadzi dochodzenie, z którego (jak mi w zaufaniu powiedziano) nic nie wyniknie.
Czy jest tu ktoś, kto mógłby doradzić, co zrobić w takiej sytuacji? Przenosić syna na kilka miesięcy do końca szkoły do innego gimnazjum? A co z oprawcami? Jedyne co mi przychodzi do głowy, to złapać tych gnoi na osobności i po prostu spuścić manto.