nutka07 Re: jaka jest najlepsza teściowa???.. 26.02.12, 18:07 Ciezko sie to czyta, az ciezko mi w to uwierzyc. Jestem w stanie zrozumiec emocje, ktore Toba targaja i ze masz taki stosunek do tesciowej. A teraz do rzeczy. Twoj maz znalazl sie w tej chwili w bardzo trudnej sytuacji, ma umierajaca matke i ojca po wylewie w zakladzie opiekunczym. Bez wzgledu na to czy byl wykorzystywany, czy traktowany gorzej, nadal jest to bardzo duze obciazenie psychiczne, bedzie patrzyl na to jak umiera jego matka. Tu jest miejsce na wspieranie meza. Przygotuj sie na to, ze bedzie do niej czesciej jezdzil, co jest calkowicie zrozumiale. Przyjdzie moment ze nie bedzie miala juz sily na rozkazywanie, co Ci w tej chwili przeszkadza. Tesciowa znasz, wiesz jaka jest, nie musisz z nia juz ukladac relacji, bo ona niedlugo umrze. Trzeba zacisnac zeby i przez to przejsc, no chyba ze masz sumienie walczyc z nia w takiej sytuacji. Jej choroba jest dla mnie wystarczajacym sygnalem, zeby odpuscic i byc ponad to wszystko. Nie musisz do niej jezdzic tak czesto jak maz, ale chociaz nie rob z tego problemu. Uwazam ze w tej sytuacji rozum musi wziac gore nad emocjami. Mysl o mezu, pomagaj mu. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: jaka jest najlepsza teściowa???.. 26.02.12, 18:26 Nie doczytałam w tym wszystkim, czy autorka postu robi jakąś jazdę mężowi za to co mówi i jak zachowuje się teściowa, czy po prostu upuściła sobie trochę jadu na forum. Bo jeśli wywaliła z siebie wszystkie paskudne myśli i uczucia w ten (wprawdzie) mało elegancki sposób, to jeszcze pół biedy. W każdym razie pewne jest jedno. Relacje w tej rodzinie są niezdrowe i nawet najbardziej cierpliwej, kulturalnej i wyrozumiałej synowej trudno by było znosić to wszystko ze spokojem. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: jaka jest najlepsza teściowa???.. 26.02.12, 18:30 Wg mnie wyrzucila z siebie na forum, na gorze napisala ze tesciowa 'uratowalo' to ze jest chora. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira wytną mnie, ale co tam 26.02.12, 18:49 Takie ku...ko wredne egoistyczne pizdy jak ty i tak nie pojmą w czym rzecz, więc pozostaje tylko życzyć takiej samej suki za synową. I niech cię kopnie w tę durną dupę obcasikiem, jak będziesz na totalnym dnie, a piskliwym roszczeniowym głosikiem oświadczy, jaka jest skrzywdzona i jak byłoby fajnie, gdybyś już umarła, bo ją męczy pozwalanie, aby rodzony syn opiekował się ciężko lub śmiertelnie chorymi rodzicami. Nie pojmujesz tępy pustaku, że robisz z męża potwora, którym sama jesteś. Udawaj chociaż idiotko ludzkie uczucia, skoro ich nie posiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: wytną mnie, ale co tam 26.02.12, 19:02 Kamea, gdyby nie fakt ze brat mojego męża ma inaczej na imię a teśc cieszy się doskonałym zdrowiem (i drugą zoną) to pomyslałabym ze piszesz o mojej tesciowej!!! wyrazy współczucia - toksyczna jak cholera-im dalej jest tym lepiej a telefonu mozna nie odbierac. istotne jest abyś wspierała męza i zdecydowanie reagowała kiedy będzie wykorzystywany. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau informacja dla wszystkich rzucających kamieniami 26.02.12, 19:19 1. widzac że teściowa niezdrowo się umartwia -UMARTWIA- opiekując mężem uświadamiałąm jej że nic mu się na stanie złego jak posiedzi wdomu sam ze dwie godziny a ona wyjdzie do miasta i odetchnie... cokolwiek to znaczy. 2. prosiłam ją od niemal dwóch lat żeby zadbała o swoje zdrowie zrobiła badania itd. POnieważ zauważyłam, że nie robi badań, na lekarza teoretycznie nie ma czasu. 3. Mój szwagier miał ją w głeboki poważaniu, a ona mało z siebie nie wyszła żeby zasłużyc na jego łaskawe oko. Moj M. był na posyłki itd. 4. MIeszkamy 200 km od niej, kiedy nie byłą chora co najmniej 2 razy w miesiącu moj M. jezdził chociaż na 2 dni. 5. co do zakupów to zażyczyła sobie żeby przyjechał z daleka żeby zawieżć ja po jakąs kieckę, nie cierpi na brak kasy, raczej na dostatek więc można było wziąć taxi. 6. wnusia wymaga sponsoringu bo inaczej foch a ma 24 lata. 7. kobieta jest toksyczna, nawet jej siostra i brat mieszkający w pobliżu nie chcieli słyszec zeby jej pomóc. Przynajmniej w zrobieniu herbaty. 8. Moja propozycja byłą taka żeby zostałą w szpitalu jeszce tydzień skoro to była taka ciężka operacja. NIe bo nie i juz...wiec czemu takie fochy do niewinnych... 9. doszłam do wniosku, że w tym wieku głęboka narkoza obciąża układ nerwowy. Wczoraj i dzisiaj wylała frustrację na mnie i na M. za co? Trudno orzec. Nic mnie tak nie zdenerowowało jak połajanka męża w mojej obecności. Mogła sobie darować. 10. wspieram go jak mogę, ale czasem mnie sie ulewają bardzo negatwne emocje. Bo niczym sobie nie zasłuzyłam na powiedzenie że mam patologiczną rodzinę ponieważ - jestem mało wylewna, i nie uzewnerzniam uczuć,. Mam pytanie czy każdy musi to robić? Widziałam juz w życiu straszne rzeczy jak śmierć bliskich z rodziny i przyjaciół. Zdystansowałam się, nie przyzywczajam, uczucia okazuję M. i rodzicom. Uważam że wystarczy. rozumiem ze ta cała chora sytuacja kiedy teścowej za każdym razem jest zle bo np bluzka była zielona a nie brązowa to moja wina. I jak nigdy moj M. dzisiaj przyznał że matka przesadziła. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: informacja dla wszystkich rzucających kamieni 26.02.12, 19:37 ja rozumiem ze masz problem bo maz ma nieracjonalne podejscie do swojej matki ale czas zeby to zmienic byl dawno, teraz juz za pozno, a juz zwlaszcza w sytuacji kiedy tesciowa obrazowo mowiac stoi nad grobem. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: informacja dla wszystkich rzucających kamieni 26.02.12, 19:39 hm....własnie jak ktoś ,,stoi nad grobem" to chce być dobrze zapamiętany, wredni ludzie robią się łagodni, dązą do pojednania z bliskimi a nie jeszcze kombinują jakby tu bliskim dokopać na chwilę przed śmiercią. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: informacja dla wszystkich rzucających kamieni 26.02.12, 19:55 Naciagane to wg mnie, tesciowa autorki jest tego przykladem. A moze tesciowej jeszcze sie nasili w zwiazku z wiedza o chorobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau acha i nie czyham na spadek 26.02.12, 20:03 mam go w .....mamy z M wystarczająco pieniądzy. NIe mam powodu do narzekań.,,, najlepiej by było żeby dołożyć szwagrowi bo jemu zawsze brak Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: acha i nie czyham na spadek 26.02.12, 20:07 i zawsze matka sponsorowałą szwagra? bo on sobie ,,nie radzi"? myślam ze taki egzemplarz jak moja teściowa to tylko jeden jest... Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau tia....a szwagier ma firmę i radzo sobie dobrze 26.02.12, 20:11 ale zawszemu mało. chyba rozumiem dlaczego starsza synowa też unika teściowej. Bo też jej zalazłą za skóre Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: tia....a szwagier ma firmę i radzo sobie dobr 26.02.12, 20:27 kamea_chateau napisała: > > ale zawszemu mało. chyba rozumiem dlaczego starsza synowa też unika teściowej. > Bo też jej zalazłą za skóre - TU cię boli, zżera cię zazdrość. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau ale czego mam mu zazdrościć?? 26.02.12, 20:31 no czego? ja nie narzekam na moj status majątkowy... bo uważam że jest ok. Jemu zawsze mało i jaki toon bidny Naprawdę... jemu nie ma czego zazdrościć, bo nawet znajomi nazywają go "komornik" po jedynie po to bywał u matki żeby coś wysępić. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau mam pytanie czy choroba zwalnia 26.02.12, 20:34 od myślenia i normalnego czyt, chociaż uprzejmego raktowania najbliższych?? od czego jeszcze zwalnia choroba? oświecić mnie proszę bo rozumiem, że możan ubliżać być podłym rzucać oskarżenia i co jeszcze ? i byc usprawiedliwionym?? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: mam pytanie czy choroba zwalnia 26.02.12, 22:45 Nie, tu masz moim zdaniem rację, choroba nie zwalnia z niczego, co wymieniłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau ty to faktycznie żdzira jesteś 26.02.12, 19:02 i tępy pustak... skoro ja taka jestem Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: na pocieszenie 26.02.12, 19:11 powiem ci ze nie jest za póżno abyś popracowałą nad meżem- nie zapomnę jak kilka lat temu moja teściowa zażyczyła sobie aby mój mąz ( nie my tylko on) przyjechał na Wielkanoc. Usłyszała ze jego rodzina jest tu i on nigdzie nie będzie jeżdził. zabrzmiało jak najpiękniejsze wyznanie Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: na pocieszenie 26.02.12, 21:02 Miała wtedy raka w czwartym stadium? Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: jaka jest najlepsza teściowa???.. 26.02.12, 20:11 dla ciebie? martwa Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau po moim świecie nie chodzi i nie lata po niebie 26.02.12, 20:18 niech żyje ale niech szanuje uczucia innych i niech sie zachowuje Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: po moim świecie nie chodzi i nie lata po nieb 26.02.12, 20:26 Matko, co ten twój chłop wychlał, ze cię zechciał?? "Niech się zachowuje"???? O, matko, ależ z ciebie koszmarna, koszmarna osoba. Przecież ty masz w nosie uczucia innych, na wszystko patrzysz przez pryzmat kasy/majątku/rzeczy. Niedowład to dla ciebie nic takiego; śmiertelny rak- uciążliwość w codziennym życiu. Naprawdę: wierzę w efekt "powracającej fali". Odpowiedz Link Zgłoś
chyba.ze Re: jaka jest najlepsza teściowa???.. 26.02.12, 21:01 Wczoraj mnie wycięli, ale dziś napiszę to samo: I ty może kiedyś będziesz teściową, więc nie podskakuj. Sprawiedliwy los obdarzy cię taką synową/ zięciem, który przebije pierwowzór. I dziwię się twojemu mężowi, że jeszcze z tobą wytrzymuje. Chciałabyś, żeby był taki w stosunku do twojego tatusia? Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: jaka jest najlepsza teściowa???.. 26.02.12, 21:24 Rozumiemy już doskonale, że teściową masz trudną. Ale w chwili obecnej jest śmiertelnie chora, można odłożyć spory, wznieść się ponad podziały i skupić się nad tym, jak zorganizować jej życie w ostatnim okresie. Wierz mi teściowe mogą być gorsze niż Twoja i można mieć je na głowie ćwierć wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau ma 2 synów, 26.02.12, 21:30 niech zoganizuja opiekę, zapenią opiekunkę ok skoro mam byc zła to jestem umywam łapki nie czuje potrzeby żeby wkupować się w jej łaski, starać się żeby nie miałą fochow. zero wizyt,zero kontaktu. moje nerwy ikondycja psychiczna jest najważniejsza żeby wspierac moja drugą połowe jak go mamusia wykonczy psychcznie Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau choroba sprawia że 26.02.12, 21:32 może zachowywać się jak jej sie spodoba? Usprawidliwiać z racji tego i jej wieku wszytko... nie bez żartów. może ona też powinna zachować kulturę i godnośc osobista czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
nandadevir Re: choroba sprawia że 26.02.12, 21:35 jak zachorujesz na raka to odpowiesz sobie na to pytanie sama Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau myślę, ze kulture można zachować 26.02.12, 21:40 w każdej sytuacji. ale jak ktos ma taki charakter jak ta Pani to o to jest trudno Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: myślę, ze kulture można zachować 26.02.12, 21:42 kamea_chateau napisała: > w każdej sytuacji. > ale jak ktos ma taki charakter jak ta Pani to o to jest trudno - dlatego jak zachorujesz na raka, będziesz mogła być najbardziej kulturalną osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: myślę, ze kulture można zachować 26.02.12, 21:57 Czekamy aż będziesz miała szansę zaświecić śmiertelnie chora przykładem własnej synowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau smiertelnie chora kobieta 26.02.12, 22:03 jedzie po wszytkich drze się oglednie mowiąc, daje upust fochom... chyba powiem M żeby wezwał księdza może egzorcyzmy ja uzdrowią Może jestem zła podła ale nie dośiwadczyłam od niej niczego dobrego. Jak kuba bogu tak Bóg kubańczykom Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: myślę, ze kulture można zachować 27.02.12, 16:21 kamea_chateau napisała: > myślę, ze kulture można zachować w każdej sytuacji. Pudło. ty nie myślisz, bo nie potrafisz Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: choroba sprawia że 26.02.12, 21:40 Nie, ale TAKA choroba sprawia, że różnie lęk może się ujawiać. Powiem tak, jak ciebie czytam, to jesteś dla mnie niczym kosmita, umysłowy, moralny kosmita. Poczytaj, co napisała Sadosia- ona ma dopiero teściową koszmar- a można zachować się inaczej. A u ciebie: tylko kasa (rzeczy,co kto dostał, dał, nie dał, zabrał, podarował, kupił, ma, posiada) i JA, JA, JA. Jak małe głupawe dziecko się zachowujesz, nie rozumiejąc, ze wobec faktu, iż niedługo nie będzie jej na świecie, twoje żale, ze szwagier dostał, w twój nie dostał; są śmieszne; po prostu śmieszne i takie .... małe. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Moim zdaniem... 26.02.12, 22:26 Przesadzacie, napadając aż tak na autorkę wątku. Choroba ma prawo zmienić nasze zachowanie, ale jak ktoś się wrednie zachowywał kiedy był zdrowy, to choć w chorobie można przymknąc oko, ale nie znaczy to, że nie można się na taką osobę zdenerwować. I przede wszystkim - choroba nie usprawiedliwia stałej wredności, raczej w takiej sytuacji człowiek powinien dążyć do tego, aby zbliżyc się do dzieci, a nie odstręczać od siebie. Ja przeżyłam obie sytuacje - walkę z chorobą, którą cudem wygrałam i przyznam, że najmniejszym moim problemem byłam dla siebie ja sama, martwiłam się o dzieci, o męża, o matkę. Byłam wtedy chyba najmniej roszczeniową osobą w moim dotychczasowym życiu. I druga sytuacja - umierał na raka drugi mąż mojej teściowej. Poniewierała nami wszystkimi jak ścierami, choć służyliśmy jej pomocą i wsparciem. I mimo, że widziałam jej stres, to nie potrafiłam nadstawić drugiego policzka, bo wredna była zawsze, siebie stawiała na pierwszym miejscu, nie liczyła się z uczuciami innych. Dlatego uważam, że jak ktoś jest całe życie toksycznym człowiekiem, to trudno mu wszystko wybaczać, bo zachoruje. I bez komentarza zostawiam wpisy -''zobaczysz, jak zachorujesz na raka'', ''synowa ci odpłaci''. Na koniec - wybaczanie jest trudną sztuką, empatia wobec osoby, która nigdy nas nie szanowała - również. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau c.d.n. dzisiaj 27.02.12, 15:50 zadzwonił do mnie M. był zły co jest do niego niepodobne. Pytam w czym jest rzecz. i co słyszę? Ze matka poprostu chciała żeby on przyjechał bo tak, matka lata jak fryga po domu. Nic od niego nie chce, do jego ojca pojechał brat bo tak było ustalone juz kilka dni temu . A M. snuje się z kąta w kąt po mieszkaniu bo mamusia raczyły go olewać. Znaczy się wszystko sama. Jak powiedział, że skoro tak to on wraca do domu bo ma zajęcia w weekend to uprzejma był dostać histerii. I w tym momencie powienien wezwać karetkę, odwieźli by szanowną mamusię na oddział dla znerwicowanych lub inny o podonym charakterze. Pytam was kolejny raz- o co to się kurde rozchodzi. bo skoro na jestem podła itd to jaka Ona jest ? Stuknieta?? Odpowiedz Link Zgłoś
nandadevir Re: c.d.n. dzisiaj 27.02.12, 16:26 A czego oczekujesz, że jak cię ktoś pogłaska po główce i napisze, że robisz ok to będziesz miała czyste sumienie. I skończy się twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: c.d.n. dzisiaj 27.02.12, 16:29 zaproponuj męzowi aby jak najszybciej się spakował i wyjechał nie dając się po raz kolejny nabrać na histerie. w razie pytań- ma pracę, dzieci , żonę , obowiązki . jezeli nie złapiecie dystansu to ta kobieta wykonczy was swoimi manipulacjami i gierkami nerwowo. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: c.d.n. dzisiaj 27.02.12, 17:34 Matka po prostu chce z nim być, jest chora samotna, chce mieć dziecko przy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
nandadevir Re: c.d.n. dzisiaj 27.02.12, 17:37 właśnie tak, potrzebuje syna ale wstydzi się pewnie przyznać. Może po prostu potrzebuje czułości, której w tej rodzinie brakowało a nawet nie ma o tym pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: c.d.n. dzisiaj 27.02.12, 17:43 mnie to bardziej wygląda na chęć rozbicia rodziny syna i zazdrość o jego szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: c.d.n. dzisiaj 27.02.12, 17:42 a nie zauwazyłaś ze ma drugiego syna mieszkającego tuż obok niej? Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau to nie na moje nerwy ;-( 27.02.12, 18:17 osoba chora i samotna nie lata na miotle po domu, prawie się brała za odkurzacz. Rodzina do niej nie przychodzi ale jakies koleżanki to całe stada. Moj M nie jest jej do szcześcia potrzebny jak napisałam wcześniej Pani straciła kontrolę nad młodszym synem i nad jego finansami bo oto w wieku lat 38 śmiał się ożenić mało tego synowa nie dała sobą pomiatać ma własne zdanie podejmuje decyzje i ma zdanie mamusi, która uważa że na urlop można pojechac na działkę kilometr od domu bo wczasy to zbytek. Młodszego syna miła jako dyżurnego kierowce i służącego, ból że te czasy odeszły w niebyt. Z powodu chamskich tekstów i wiecznych głupich uwag M ma zakaz mowienia jej czegokolwiek!! bo jak się niedawno pochwalił - jak dziecko- nowymi super butami to najpierw zapytała o cenę a pozniej mu nawymyślała że jest głupi i kto kupuje takie drogie buty. Generalnie guzik ja to obchodzi bo nie za jej kasę a ja uwielbiam ubierac M i sprawiac mu miedzyinnymi takie przyjemności, krew mnie zalewa że go stara flądra nawet w taki sposob dołuje. Napiszę tak: wiele z was nie znosi teściowych, robi dobą mine do złej gry. Bo być miłościwym miłym układym itd na pokaz bo to poprawnie politycznie i dobrze przyjmowane na forum. Nie robiłam tak i robić nie będę.Kiedyś jej powiedziałam w przypływie szczerości - z tłumoka walizki się nie zrobi. I w jej przypadku jest to 100% prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
nandadevir Re: to nie na moje nerwy ;-( 27.02.12, 18:23 tak czytam i czytam i widzę że mamy podobne teściowe. Moja też chciała rozbić małżeństwo ale robiła to bardziej inteligentnie. Długo by pisać co się potem wydarzyło, teraz żyjemy w przyjaźni, nawet radzi się mnie a nie swojego syna. Jest takie przysłowie zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau nie bee miała okazji sprawdzić 27.02.12, 18:35 czy za kilka lat stosunki by znormalniały. Z jej charakterem szczerze w to wątpię. Wiem jedno moja następna wizyta tam to bedzie jej pogrzeb, bo w czerni mi do twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: to nie na moje nerwy ;-( 27.02.12, 18:35 dzizas!!! akcja z butami była u nas identyczna!!!! z samochodem, wakacjami, zabawkami dla córki...wszystko za drogie,niepotrzebne...fe. teraz rozumiem dlaczego teściową poznałam dzień przed ślubem... Odpowiedz Link Zgłoś
nandadevir Re: to nie na moje nerwy ;-( 27.02.12, 18:36 te buty widać to stary numer u nas też był Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau haha buty cd 27.02.12, 18:43 Kupiłam mojemu M. butki fason sztyblet. Szałowe. Wpadła mi dodatkowa kasa to wydałam ją na Pyzę- tak na mojego M. mowię pieszczotliwie bo jest szczupły- na skórzanej podeszwie, w kolorze głębokiego brązu ...cudo. I ten jak dziecko pochawlił się. Mamo wiesz... ta stara fladra zapowierzyła się i wrzasneła kto to widział całkiem ci sie w głowie pomiszało pieniążków nie szanujesz. wrrrrrrrrr q..wa złapałam słuchawkę warknełam że nie za jej kasę i bezx krzyków na Pyzę bo zaraz ja krzyknę. ależ był foch... Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: haha buty cd 27.02.12, 19:03 nie wiem skąd pochodzi twój mąż ale moja teściowa ma tekst ze mu się od warszawskich pieniędzy w głowie poprzewracało Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau i kulminacja czyli przegięcie teściowej 27.02.12, 19:27 mam dzisiaj luz i w miedzyczasie przegladam www. w trakcie rozmowy z M. mamusia ktora gosciła swoja siostre- miła dystyngowaną panią-wrzasneła gromko znowu do tej psychicznej ladacznicy dzwonisz?? to patologia i taka sama jej rodzina.... M. zatkało mnie też. rozłączyłam się. Napisał mi ze zaraz zadzwoni. zadzwonil jak spakował się i wyszedł. Mamusia powiedziła zem patologia bo nie jestem wylewna i uczuć nie okazuje. koronny argument sorki straciłam resztke dobrej woli szacunku i wiary w jej opamiętanie, napiszę że dobra teściowa jest najlepsza martwa koniec końcu jest sama bo sama tak chiała Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: haha buty cd 27.02.12, 19:10 To Ty dziecko masz, nie męża. Kurcze, gdyby mi mąż wyrwał słuchawkę i nakrzyczał na moją mamę, gdy się z nią pokłócę, to byłoby źle. To on jakaś ciapa jest, skoro Ci na takie coś pozwala. jego matka, nie Twoja i niech sam z nią załatwia te sprawy. Poza tym, Pyza.... Ale to już mój gust, dla mnie brzmi strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: haha buty cd 27.02.12, 20:10 Ot dwie baby wyrywają sobie pyzunię z rak.A z tego co zona pisze to pyza pierdoła. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau ty za taką "pierdołę" dała byś wszystko 27.02.12, 20:17 bo mylisz piedrołę z uprzejmością łagodnością cierpliwością i wrażliwością. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: ty za taką "pierdołę" dała byś wszystko 27.02.12, 20:19 Rozumiem ciebie,że jakoś pierdołowatość męża trzeba tłumaczyć. Pyza hahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: ty za taką "pierdołę" dała byś wszystko 27.02.12, 20:20 I dawanie się przestawiać mamusi i żonie z kąta w kąt? Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: c.d.n. dzisiaj 27.02.12, 19:20 a jest rzeczywiscie chora na tego raka? pytam, bo znalam taki przypadek, gdzie kobieta zachowywala sie podobnie i okazalo sie, ze wcale nie byla chora, chciala rozbic rodzine i okazalo siem, ze babka wymaga leczenia psychiatrycznego... Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Moim zdaniem... 27.02.12, 17:53 Moja teściowa, pewnie klon teściowej Sadosi, robiła wszystko żeby rozwalić mi życie łącznie z organizowaniem mi rozwodu itp, bez szczegółów. Kiedy teściowa zachorowała (paraliż po ciężkim udarze), ja i tylko i wyłącznie ja zorganizowałam jej opiekę z rehabilitacją, odwiedzałam ją, sciągałam lekarzy. Uważałam, że ona w tym momencie jest starą kobietą i trzeba zorganizować pomoc, a rozgrywki odsunąć na bok. Reszta jej rodziny trzymała się na dystans, aby się nie angażować. Teściowa chorując do końca życia, kiedy już stała nad grobem cieszyła się jeśli coś mi się w życiu nie udało. Wątpię, czy doceniła jakim jestem człowiekiem, raczej traktowała mnie jak frajerkę. Z kolei dla mnie był to układ w pewnym sensie toksyczny, co odczulam po wielu miesiącach jej choroby. Nie wiem na ile mąż docenił to co robiłam. Nie przeceniałabym tego. Natomiast zmienił zdanie na temat matki, co przyniosło mu wiele goryczy, bo każde dziecko matkę idealizuje. Wiele osób źle myśli o swoich teściowych, ale nie mówi tego głośno. Autorka napisała to co wiele osób myśli. Nie wiem czy ją potępiam, biorąc pod uwagę moje doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Moim zdaniem... 27.02.12, 19:28 kol.3 napisała: > Moja teściowa, pewnie klon teściowej Sadosi, robiła wszystko żeby rozwalić mi ż > ycie łącznie z organizowaniem mi rozwodu itp, bez szczegółów. Kiedy teściowa za > chorowała (paraliż po ciężkim udarze), ja i tylko i wyłącznie ja zorganizowałam > jej opiekę z rehabilitacją, odwiedzałam ją, sciągałam lekarzy. Uważałam, że on > a w tym momencie jest starą kobietą i trzeba zorganizować pomoc, a rozgrywki o > dsunąć na bok. Reszta jej rodziny trzymała się na dystans, aby się nie angażowa > ć. i to jest wlsanie najlepsze, ze gdy tesciowa zachoruje, kto sie nia pozniej opiekuje? znienawidzina synowa a reszta rodzina/dzieci ma ja gdzies i robi wszystko, zeby umyc raczki badz sie wymiksowac. takie przypadki tez znam z reala i jesli mam byc szczera, nie dalabym sie w to wrobic, nie moglabym po prostu. moze i maz by mnie po tym zostawil, trudno, ale nawet kijem bym nie tknela/nie pomogla komus, kto cale zycie palal do mnie nienawiscia tylko dlatego, bo osmielilam sie wejsc do rodziny tej osoby. wiele rzeczy rowumiem, ale w tym wypadku ktos taki nie moglby liczyc na moja wyrozumialosc. predzej pomoglabym zwierzeciu. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Moim zdaniem... 27.02.12, 20:02 Doczytaj - ja jej organizowałam opiekę, rehabilitację i odwiedzałam ją. Nie dałabym rady opiekować się osobą, która wymaga 24 godzinnej opieki, poza tym nie miałabym aż tyle samozaparcia po wszystkich doświadczeniach z teściową. Dlatego też mając takie doświadczenia nie potępiam Autorki. Niech się rodzina nią zajmuje bo ma obowiązek moralny. Synowa może wspierać męża w tych trudnych dla niego chwilach. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Moim zdaniem... 27.02.12, 20:10 aaa to rozumiem. faktycznie nie doczytalam. jednak jak juz pisalam wyzej, znam takie przypadki, gdzie to na synowe spadly obowiazek opieki nad ich tesciowymi, ktore traktowaly jej naprawde podle, reszta umywaly rece, lacznie z ich mezami. jakis czas temu miala miejsce taka sytuacja w rodzinie, gdzie kilkoro dzieci chorej matki stawala na glowie, zeby zajela sie nia znienawidzona przez tamta synowa, non stop pomiatana przez ich matke, babka nastawiala przeciw niej swoje wnuki a dzieci synowej. synowa sie nie dala, w rodzince byla straszna wojna, ale ona sie nie ugiela. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Moim zdaniem... 27.02.12, 20:45 Zgadzam się. Ja też znam przypadki kiedy starsi państwo mają kilkoro dzieci - synów i córki ale opieki domagają się od synowej, którą wcześniej latami tępili. Odpowiedz Link Zgłoś
ona_bez_ogona Re: jaka jest najlepsza teściowa???.. 28.02.12, 19:30 Przeczytałam pobieżnie watek, wyczytałam, że teściowej możesz najwyżej obiecać swoją obecność na pogrzebie. Po co??? Po co chcesz iść na pogrzeb znienawidzonej osoby???Żeby ładnie wyglądało bo ta wypada???? Odpowiedz Link Zgłoś
poppy_pi Re: jaka jest najlepsza teściowa???.. 29.02.12, 11:16 Twój mąż to za przeproszeniem jakaś piz.. a nie facet skoro nie potrafi się matce postawić i nie mówię tu o robieniu jakichś awantur ale po prostu o to żeby potrafił wyrazić własne zdanie, jeśli jest inne niż matki. I nie chodzi mi o to, że ma je powiedzieć Tobie, tylko jej. Ale Ty nie powinnaś go przeciwko matce nastawiać! Po drugie, naprawdę masz takie niskie poczucie własnej wartości, że słowa osoby, którą masz w głębokim poważaniu tak wpływają na Twoje życie? Że skrytykuje bluzkę? Wyluzuj. Twoja teściowa jest chorą i starszą osobą, do tego od kilku lat opiekuje się chorym mężem, takie prawa natury-może mieć fochy, być rozdrażniona, chcieć Waszej uwagi. Dziewczyno wyluzuj, bo się zniszczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau wyluzowałam bardzo:-) finałem będzie rozwód 01.03.12, 13:14 w związku z tym że mamusia synusia przeprosiła to stwierdził, że wróci zawiezie ja do szpitala dzisiaj na badania itd i wróci. Hmmm pomijam zupełny brak godności, ale i to że nie zabrał głosu kiedy mnie obrażała. Zadzwonił ok. południa pytam kiedy wraca a on na to że jutro bo mamusi jest słabo. Słabo mnie się zrobiło z żalu i ze złości. Matka to juz wiem na 100% że chce powrotu synka do domu jako służącego i jednocześnie pozbycia się mnie jako synowej. Efekt jest taki: Po haśle albo matka albo ja powiedział że matka to matka a żona jest obca. ok. Podjęłam męską decyzję. Nie będę z kimś kto nie ma godności jest maminsynkiem pozwala na pomiatanie swoją żoną i nie ma własnego zdanie. Poinformowałam tego Pana co ze mną mieszkał o decyzji i pakuje go w międzyczasie. Myślę że mamusia bedzie mogła spokojnie umierać. Jej cel został osiągnięty. Odpowiedz Link Zgłoś