nangaparbat3
26.02.12, 17:04
Zaglądam czasem na forum Niemowlę, i tam bardzo często dolegliwości, które uznałabym za objawy infekcji, interpretowane są jako ząbkowanie. (Chodzi o płaczliwość, marudzenie, brak apetytu, podwyższoną temperaturę, też powyżej 38.)
Przyznam się, że ząbkowania córki po prostu nie pamiętam, po prostu któregoś dnia zobaczyłam coś białego, postukałam łyżeczką, i dało się słyszeć stuk-stuk, więc już wiedziałam, że ząbki, a nie plesniawka (było takie podejrzenie, bo wyjątkowo wcześnie te ząbki wylazły).
Moja mam, pediatra, mówi że sama też nie pamięta, żebyśmy podczas ząbkowania mieli wymienione wyżej objawy.
Nie byłoby to szczególnie ważne, gdyby nie możliwość pomylki i zlekceważenia choroby - niedawno jedna z matek pisała o problemach z ząbkowaniem, mimochodem dodając, że dziecko ma katar i łapie się za uszko.
Tak piszę, bo wiem, że infekcja u niemowlecia może się bardzo szybko rozwijać, i tłumaczenie sobie gorączki i złego samopoczucia dziecka ząbkowaniem może byc czasem zwyczajnie niebezpieczne.