Dodaj do ulubionych

Moja "patologiczna" corka ;-)

29.02.12, 16:55
Moja corka urodzila trzecie dziecko, trzecia dziewczynke smile
Pierwsza urodzila "jak pan Bog przykazal" w szpitalu.
Druga w domu w obecnosci poloznej w specjalnie zakupionym na te okolicznosc basenie.
Trzecia bez poloznej (za pozno zadzwonila, polozna przyjechala 15 minut po porodzie), rowniet w basenie, w wodzie.
Jej maz byl przy wszystkich porodach, przy trzecim nawet bardzo aktywny (odebral)smile
Gdy przyjechala polozna, dziecko juz ssalo piers matki polaczone z matka pepowina.. Polozna odciela, dala stosowny (stosowne?) zastrzyk/i, dziecko zbadala, zwazyla, zmierzyla.
Corka basenu nie wyrzuca, przyda sie przy czwartym porodzie (tak, planuja czworke dziecismile) i ma nadzieje, ze do tego czasu naucza sie sami odcinac pepowinesmile

Gdy opowiedzialem to mojej przyjaciolce, stwierdzila- patologia!
Patologia, bo tylko patologia rodzi w domu..
Patologia, bo tylko patologia posiada wiecej niz jedno dziecko..
Patologia, bo nie bedzie w stanie "zapewnic swietlanej przyszlosci" czworce dzieci wink
Patologia bo... jej corka ma jedno i dosc.
Kocham i jestem dumny z tej mojej "patologii"smile
Widze swoja Wielkanoc w Szkocji, u mojej "patologii" wink

Rosapulchna, mozesz mowic do mnie "trójdziadku" wink



Obserwuj wątek
    • kiszczynska Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 16:59
      co to za bzdury
    • hugo43 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:01
      no to gratulacje!
      • verdana Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:03
        Gratulacje!!! Po trzykroć.
    • guderianka Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:09
      Gratuluję Ci takiej patologii!! smile smile smile

      p.s. córce wyrazy podziwu za odwagę -i za poród domowy i za wielodzietność smile
    • makurokurosek Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:11
      Wokół porodów domowych jest lekki szum, jedni zachęcają inni odradzają. Osobiście uważam, że najważniejsze aby w tym czasie kobieta czuła sie komfortowo. Prawdopodobnie w szpitalu byłaby lepsza i szybsza opieka gdyby nagle pojawiły sie powikłania, ale na polskie realia to tylko prawdopodobnie.
      Co do ilości dzieci, jeżeli twoja córka ma możliwości nie pracowania to dla mnie jak najbardziej i piątkę może mieć, przy pracujących rodzicach to czasami i jedno jest za dużo, gdy praca pochłania prawie cały wolny czas. Czy większa ilość dzieci to patologia ? hm, w przypadku gdy rodzice pracują i nie są w stanie poświęcić swoim dzieciom czasu to owszem tak.
      • paliwodaj Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:13
        moja szwagierka tez z takiej patologii, co to w domu rodzila, wink tylko ona miala ciaze zagrozona, mieszka na 5 pietrze bez windy, wiec troche patologia polaczona z glupia brawura zajezdza
        A wogole to gratulacje potrojne!
    • broceliande Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:20
      Fajnie, trzy córki, trzy wnuczki, jak w bajcesmile
    • asia_i_p Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:20
      Gratuluję!
    • kropkacom Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:23
      baltycki, gratulacje trzeciej wnuczki smile Ciesze się, że córka miała poród bez komplikacji i mała zdrowa. Niestety czasami bywa inaczej, ale już nie marudzę. wink
    • dzikuska_nie_miastowa Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:23
      patologią są takie komentarze, jak tej Twojej przyjaciółki smile
    • baltycki Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:25
      I najwazniejsza "patologia"smile
      Patologia, bo.. "dzieci wychowywane w camphillu wsrod niepelnosprawnych dzieci.. pewnie tez same beda niepelnosprawne" wink
      Corka pracuje, razem z mezem kieruja (cos w rodzaju) rodzinnym domem dziecka z dziecmi niepelnosprawnymi. (Ta praca wolontariatem sie nazywasmile)

      www.camphillschools.org.uk/
      Na terenie camphillu takich domow jest 5-6, w kazdym ok. 10 dzieci niepelnosprawnych, kazde dziecko ma swojego opiekuna.
      Wolontariuszy wiecej niz dzieci, ma kto zajmowac sie jej dziecmi, 50 "cioc", "wujkow" do opiekismile

      Dziekuje za gratulacje.. Dumnym, a co? wink)
      • sanciasancia Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 18:00
        Gdyby więcej było takiej "patologii" na świecie jak Twoja córka, to stanowczo byłby on lepszy.
        • baltycki Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 18:28
          sanciasancia napisała:

          > Gdyby więcej było takiej "patologii" na świecie jak Twoja córka,
          > to stanowczo byłby on lepszy.

          No ba, moje geny ;-.))
          • sanciasancia Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 19:02
            W połowie smile. Druga połowa pochodzi od kobiety, z którą się rozwiodłeś.
      • aneta-skarpeta Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 19:27
        ba kobita zdrowie
        i ten rodzaj pracy i tyle dzieci
        podziwiam
        ja bym sfiksowałasmile
    • sueellen Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:30
      Bardzo zdrowa, normalna patologia smile
    • kamelia04.08.2007 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:37
      to jest dopiero patologia!!!!

      w domu w łazience (pal licho róznice miedzy łazienka a basenem) na stojaka jak jakas Marokanka (czyt. Marokanka to ma byc wyzwisko, tak jak mniej wiecej w Polsce "ruska")

      trzecia córke:
      po pierwsze troje dzieci, kto to widział takie dziecioróbstwo!!!!
      po drugie jak to same dziewuchy, toż syna trzeba było urodzic!!!

      i jeszcze dalej rozmnażac sie chce, a pewnie w wynajetym mieszkaja i pieniadze od państwa (brytyjskiego) biora, pracujac dorywczo na zmywaku.



      Gratuluje chłopie trzeciej wnuczki, sama bym chciała urodzic w domu, a nie wyjac z bólu na łózku tortur (bo na zzo było za późno) w wypasionej klinice.
      Sama chcialabym miec 3 córki, mam na razie 2.
    • kol.3 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:38
      Serdeczne gratulacje smile.
      Rosa jest pulchra a niekoniecznie pulchna, miałeś coś na myśli?
    • kozica111 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 17:53
      Gratulacje smile jestem przeciwna porodom domowym ale taka wielodzietność mi się podoba smile
    • amoreska Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 18:25
      Gratuluję smile
      Co za patologiczne potrójne "dziadostwo" big_grin
    • sadosia75 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 18:45
      Gratuluję! Takiej patologicznej córki smile
      Dzielna z niej kobieta, że się zdecydowała na poród domowy. Podziwiam ja za to! I dzielnego ma męża, że ten nie spanikował i zachował się jak trzeba! A jeszcze chcą mieć czwórkę dzieci! No no!
      Przyznam bałtycki, że czasem mam wrażenie, że jesteś nadęty bufon. Ale tym postem rozwaliłeś mnie dokumentnie! Dumny ojciec ze swojej dzielnej córki!
      Oby wnuczki poszły w ślady swojej mamy!
    • violon-czela Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 18:51
      o to życzymy 4 dziecka i oby nie skończyło się jak u tej australijskiej entuzjastki i chyba prekursatorki porodów domowych.
    • rosapulchra-0 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 18:55
      Gratuluję Trójdziadku! big_grin
      Też mam trójkę, same dziewczyny, na czwarte zdrowia nie starczyło sad
      BTW, co to za przyjaciółka? suspicious
      • ledzeppelin3 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 19:39
        To ślicznie, ja po porodzie 3 córki tez bylam taka "co to nie ja"- poród w 15 minut, bez połoznej tez by bylo, szybko, sprawnie, jak po wsiach 100 lat temu. Myslałam, że czwartego porodu nawet nie zauważę. I co? z czwarta corką, gdybym nie rodziła w szpitalu, skończyłoby sie moim zgonem, a dziecko nie byloby monitorowane i też mogłoby byc różnie. Takze spoko i bez egzaltacji, nie ma sie co tak przywiązywać do cudownej natury, eko-porodu, wielodzietności zwiazanej z bezbolesnym i szybkim rodzeniem, instynktem. Nadmiar egzaltacji w tych sprawach nie popłaca.
        Acha, nie przezywaj, ze wielodzietność to patologia. Wiem, że to ironia, ale dzis nielicznych stac na wielodzietność , popatrz w watku "ile chciałybyście dzieci". Ludzie chcieliby a nie mogą, to i myśl o patologii pozwala im łatwiej znieść fakt, że chcieliby 3 a maja jedno. I ja im sie nie dziwię.
    • babicka_pl Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 19:36
      baltycki gratuluje ci wnuczek i córki, zastanawiam się dlaczego ludzie mówią o patologii przy więcej niż dwójceuncertain ale nie muszę daleko szukać bo babcia moich dzieci, a moja matka również 3 dzieci uważa za patologię, zatem jesteś naprawdę wspaniałym ojcem i dziadkiem nawet za to że wspierasz swoją córkę i kochasz swojego 4 nienarodzonego jeszcze wnukawink.
    • iceland.3 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 19:39
      Ja bym się nigdy na poród w domu nie zdecydowała. Dla mnie jest to totalną głupota i patologią(zgadzam się). Brak świadomości konsekwencji, egocentryczne supianie się na własnej wygodzie i stawianie tej wygody ponad dobro dziecka. Cieszę sie, że wszystko przebiegło bez powikłań. Ja jednak chce rodzić w szpitalu. Chcę miec świadomość, że można poprosić ginekolooga lub gdy z maluchem coś nie tak jest neonatolog. Ale to ona ponosi konsekwencje swoich wyborów. To, ze przy 3dziecku sie udalo nie świadczy, że przy 4pojdzie gładko i to ona do konca zycia moze miec wyrzuty sumienia. Każdy z nas ma jednak wybór;]

      Poza tym serdecznie gratuluję i zyczę wielu pociech z wnuczek. Niech zdrowo rosną!
    • margotka28 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 19:41
      Super, gratuluje. I podziwiam za odage twoja corke.

      BTW - jesli pracuja jako wolontariusze, to skad maja srodki na utrzymanie? Pytam, bo w Polsce to niemozliwe.
      • iceland.3 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 19:44
        Nie ma co podziwiac za odwagę. Trzeba tutaj mówic o totalnej głupocie. Chyba, że poród razem z ginekologiem i neonatologiem w domu w której jest pełne wyposażenie w inkubatory i niezbedny sprzęt do ratowania i matki i dziecka.
    • mirkad Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 19:44
      gratulacje !!!!!
      moja koleżanka (matka 4 dzieci) usłyszała swego czasu od osoby uważanej za przyjaciółkę, że ma szczęście, że nie zdecydowala się na piąte dziecko bo od piątki to się właśnie patologia zaczyna; córka więc ma szanse też się nie załapać na tą patologię smile Swoją drogą, zazdroszczę tej "prawie" patologii i gratuluję całej "prawie" patologicznej rodzinie
    • to_ja_tola Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 19:58
      Ale chwalisz się czy żalisz?
    • nabakier Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 20:06
      Dołączam do gratulacji smile Babiniec dla faceta to jest to, co?

      A co do tej patologii- ciąże fizjologiczne, to i ryzyko małe. Także tych zdrowych ciąż pozostaje gratulować wink Dobrze jest mieć jednak na uwadze perspektywę tych, którzy nie doświadczyli dobra ciąż fizjologicznych i ryzyko porodu w domu widzą w perspektywie patologii ciąży.
    • mamolka1 Re: Moja "patologiczna" corka ;-) 29.02.12, 20:47
      Gratulacje :0
      Ąż się mordka cieszy na takie wiadomości ..
      Mówię ja - patologia z czwórką dzieci smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka