Dodaj do ulubionych

A jednak malpa.

08.03.12, 15:23
Czlowiek jest malpa, taka tylko troche lepiej rozwinieta malpa. Jestem pewna, ze z naszego drzewaewolucyjnego wyloni sie kolejny wierzcholek, a my zostaniemy na galezismile, podobnie jak goryle i szympansy. Ciekawe jaki bedzie nastepny stopien ewolucji. Ciekawe tez, czy ludzie beda jak goryle i szympansy trzymani w ZOO czy raczej beda zyc rownolegle z nastepnym ogniewem ewolucji, a moze wyginiemy jak dinozaury.


wyborcza.pl/1,75400,11306782,Goryl_ma_DNA_blizsze_ludzkiemu__niz_sadzilismy.html
Obserwuj wątek
    • wespuczi Re: A jednak malpa. 08.03.12, 15:48
      eee tam nie wydaje mi sie - czlekoksztaltne nie maja juz azylu, poza zoo, tylko kilka miejsc im zostalo.
      poza tym popatrz na delfiny - sa bardzo inteligentne, a od kilku milionow nie ewulowaly - poniewaz maja optymalne warunki dla swojego srodowiska.
      • bez_seller Re: A jednak malpa. 08.03.12, 19:31
        wespuczi napisała:

        poza tym popatrz na delfiny - sa bardzo inteligentne, a od kilku milionow nie e
        > wulowaly - poniewaz maja optymalne warunki dla swojego srodowiska.

        Mysle, ze jedne inteligetne istoty opanowaly lady, a inne inteligetne - oceany. Tylko oceaniczne istoty prawdopodobnie sa inteligetniejsze od ladowych - nie produkuja milonow ton smieci, nie niszcza srodowiska i nie placa skladek na ZUS. smile
        • wespuczi Re: A jednak malpa. 08.03.12, 23:18
          i nie siedza przed kompem tylko muskaja sie ogonami w cieplych wodach oceanicznych..
          ech...
          • mondovi Re: A jednak malpa. 09.03.12, 00:10
            celne big_grin
    • nangaparbat3 Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:23
      bez_seller napisała:

      > Czlowiek jest malpa, taka tylko troche lepiej rozwinieta malpa.

      E tam małpa. Małpiszon.
    • woman_in_love człowiek to zdegenerowana małpa, 08.03.12, 16:28
      czyli wyjątkowo głupie bydle. Mam nadzieję, że powstanie w końcu wirus, który wyniszczy co najmniej 95% populacji ludzkiej. Ziemia by odetchnęła, na jakiś czas.
      • feel_good_inc To się zabij! 09.03.12, 08:29
        woman_in_love napisała:
        > czyli wyjątkowo głupie bydle. Mam nadzieję, że powstanie w końcu wirus, który w
        > yniszczy co najmniej 95% populacji ludzkiej. Ziemia by odetchnęła, na jakiś cza
        > s.

        Naczytałaś się ulotek greenpeace czy innej organizacji wymuszania pieniędzy? Tylko kompletny ignorant może wypisywać takie bzdury!

        Otóż wyobraź sobie, że nie ma nic bardziej naturalnego niż człowiek! A Ziemia ma się doskonale, rzadko kiedy bywało lepiej.
        Globalne ocieplenie? Była już Ziemia pod lodem i pod oceanem.
        Zanieczyszczenia? Były wulkany czynne tysiące lat, rozmiarów Syberii.
        Wymieranie gatunków? Bitch, please!

        Ziemia ma się doskonale, jedynie grajdołek ekodebi­lek jest zagrożony.
        • yenna_m Re: To się zabij! 09.03.12, 10:55
          ano
          i teraz niech koleżanka szanowna sobie wyobrazi, że ten wirus to właśnie teraz, już, natychmiast
          i zaczyna od najbliższych jej osób (dzieci, męża, rodziny)
          • feel_good_inc Re: To się zabij! 09.03.12, 10:57
            yenna_m napisała:
            > ano
            > i teraz niech koleżanka szanowna sobie wyobrazi, że ten wirus to właśnie teraz,
            > już, natychmiast
            > i zaczyna od najbliższych jej osób (dzieci, męża, rodziny)

            Poprzednim swoim wątkiem pokazała, że z wyobraźnią u niej nie teges wink
            • yenna_m Re: To się zabij! 09.03.12, 11:04
              no bo widać nie zatrybiła, że optyka postrzegania pewnych zdarzeń zmienia się w zależności od okoliczności big_grin
    • broceliande Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:30
      To nie tak, że z drzewa wyłania się wierzchołek, to tylko takie rozwidlenie, każdy gatunek rozwija sie dalej, nie "zostaje na gałęzi".


      Wykończyliśmy ponoć wszystkie hominidy, małpy człekokształtne prawie wytępione. Na razie nie mogę sobie wyobrazić, kto nas wytępi, chyba my sami.
      • bez_seller Re: A jednak malpa. 08.03.12, 19:36
        broceliande napisała:

        > To nie tak, że z drzewa wyłania się wierzchołek, to tylko takie rozwidlenie, ka
        > żdy gatunek rozwija sie dalej, nie "zostaje na gałęzi".

        Powiedzmy, ze kazda galaz rozwija sie dalej, bo jednak pien mamy wspolny.

        > Na razie nie mogę sobie wyobrazić, kto nas wytępi, chyba my sami.

        Wystarczy jakis kosmiczny kataklizm, ludzie straca cala wiedze, zostanie pare setek homo sapiens i ewolucja bedzie mogla potoczyc sie dalej.
        • bi_scotti Re: A jednak malpa. 08.03.12, 19:45
          bez_seller napisała:

          > Wystarczy jakis kosmiczny kataklizm, ludzie straca cala wiedze, zostanie pare s
          > etek homo sapiens i ewolucja bedzie mogla potoczyc sie dalej.

          Kosmiczny, w sensie z Kosmosu czy po prostu substantial? Ja sie jakos bardziej nastawiam na bio disaster w poczeniu z ekologicznym wyniszczeniem Planety. Ale efekt ten sam, co u Ciebie - grupka malego tribe, ktory przezywa nie wiedziec czemu i musi zaczynac od zera w kompletnie innych (mniej zyczliwych?) warunkach naturalnych sprzyjajacych ewoluowaniu tych czy innych organow, a w konsekwencji calych organizmow.
          • bez_seller Re: A jednak malpa. 08.03.12, 20:13
            Wlasciwie wszytko jedno z jakiego powodu nastapi ponowne wielkie wymieranie. Ziemia ma jeszcze pare miliardow na eksperymenty ewolucyjne. I cekawe tez, czy na Venus zalegnie sie zycie. Juz teraz bym tam poleciala, bo cos mi zdaje, ze juz sie zaleglo. big_grin
            • bi_scotti Re: A jednak malpa. 08.03.12, 20:18
              bez_seller napisała:

              > I cekawe tez, czy na
              > Venus zalegnie sie zycie. Juz teraz bym tam poleciala, bo cos mi zdaje, ze juz
              > sie zaleglo. big_grin

              Ale zalezy w jakiej formie to zycie na tej Venus. Ja wciaz miewam klopoty w komunikacji z roznymi formami zycia na Ziemi tongue_out
              • bez_seller Re: A jednak malpa. 08.03.12, 20:27
                bi_scotti napisała:

                > bez_seller napisała:
                >
                > > I cekawe tez, czy na
                > > Venus zalegnie sie zycie. Juz teraz bym tam poleciala, bo cos mi zdaje,
                > ze juz
                > > sie zaleglo. big_grin
                >
                > Ale zalezy w jakiej formie to zycie na tej Venus. Ja wciaz miewam klopoty w kom
                > unikacji z roznymi formami zycia na Ziemi tongue_out

                W formie powiedzmy wrzacej smoly.smile A swoja droga ta Venus miala byc rajem, a okazala sie pieklem. Ale wierze, ze tam tez bedzie zycie kwitlo jak u nas. Szkoda, ze nie bede mogla tego zobaczyc.sad
                • bi_scotti Re: A jednak malpa. 08.03.12, 20:35
                  bez_seller napisała:


                  > W formie powiedzmy wrzacej smoly.smile A swoja droga ta Venus miala byc rajem, a o
                  > kazala sie pieklem. Ale wierze, ze tam tez bedzie zycie kwitlo jak u nas. Szkod
                  > a, ze nie bede mogla tego zobaczyc.sad

                  A gdzies podziala oczy wyobrazni?
                  smile
                  • bez_seller Re: A jednak malpa. 08.03.12, 20:51
                    bi_scotti napisała:

                    > A gdzies podziala oczy wyobrazni?
                    > smile

                    A, to trzeba miec poetyckie zaciecie, a ja tak bardziej w strone szkielka i oka. smile
        • broceliande Re: A jednak malpa. 08.03.12, 19:49
          Tak, pień jest wspólny, a my i goryle rozwijalismy sie dalej, w sensie, że one też. Kiedy człowiek nie wyglądał, jak człowiek wspólczesny, goryl też nie wygladał jak goryl (różnice sie pogłębiały)...

          Nie raz tak było, że zostawała garstka, chyba nawet tę dżumę w średniowieczu zalicza się do takich czystek.
          • bi_scotti Re: A jednak malpa. 08.03.12, 19:53
            broceliande napisała:

            > Nie raz tak było, że zostawała garstka, chyba nawet tę dżumę w średniowieczu za
            > licza się do takich czystek.
            >

            Ale ja to mysle o takiej faktycznej "garstce" - ludzkosc z Planety sprowadzona do setki, maximum dwoch bosych i polgolych, do tego skloconych i chorowitych ...
            • duzeq Re: A jednak malpa. 09.03.12, 09:12
              200 polgolych i skloconych doprowadziloby do tego samego rozwoju za jakis czas. Prowadziliby wojny, rozmnazaliby sie, opracowaliby nowe sposoby zdobywania pozywienia, znalezliby metode na pokonywanie odleglosci, zasiedliliby inne lady. Historia zatoczylaby kolo.
              • yenna_m Re: A jednak malpa. 09.03.12, 11:02
                ale z tego, co mi się wydaje, małpy potrafią ze sobą wojny toczyć wink
                prostych narzędzi też używają
                język migowy - jesli tych nauczą ich tego ludzie - przekazują potomstwu (czyli uczą)

                poza tym szczytem zadufania człowieka jest przekonanie, że zwierzęta np nie myślą
                myślą, myślą
                a jak kombinują, a jak zazdroszczą, a jak kochają...
                tyle, że się inaczej komunikują i widać NIE MIAŁY POTRZEBY żeby wyewoluować do takiej istoty na wskroś zurbanizowanej i społecznej (choć już takie mrówki na swój sposob zurbanizowane są, kopce budują, ścinają liście i potrafią na nich przeprawiać się przez wodę na swoje mrówcze wojny...)

                ech... jaby my, ludzie, zadufani jestesmy wink
                • yenna_m Re: A jednak malpa. 09.03.12, 11:03
                  > ech... jacy my, ludzie, zadufani jestesmy wink
                • duzeq Re: A jednak malpa. 09.03.12, 11:18
                  > poza tym szczytem zadufania człowieka jest przekonanie, że zwierzęta np nie myś
                  > lą
                  > myślą, myślą
                  > a jak kombinują, a jak zazdroszczą, a jak kochają...

                  Co nadal nie zmienia faktu, ze czlowiek urzadzil swiat po swojemu, co oznacza, ze stoi wyzej od tych, co to az prostymi narzedziami umieja sie poslugiwac.
                  • yenna_m Re: A jednak malpa. 09.03.12, 11:54
                    no nie wiem, czy w środku dzungli,sama, bez strzelby, stałabyś aż tak wyżej wink
                    ew. w grupie ale bez strzelby wink
                    • duzeq Re: A jednak malpa. 09.03.12, 17:20
                      Przewaga czlowieka nie polega na tym, ze jest wiekszy, ma ostrzejsze kly, silniejszy jad czy dluzsza trabe tylko na tym, ze on sobie wlasnie te strzelbe wymyslil.
                      Jezeli czlowiek jest nieprzygotowany, moze nie przezyc w nienaturalnym dla siebie habitacie. Jesli jest przygotowany - moze latac, moze blakac sie pod ziemia badz po dzungli, moze wspinac sie na szczyty, moze przebywac pod woda. Tego nie potrafi zadne inne zwierze.
    • lejla81 Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:37
      Czytałam gdzieś artykuł, że ewoluował już nie będzie, co najwyżej sam zarządzał swoją ewolucją, podrasowywał się maszynami itp.
      Gdyby powstał jakiś nowy homo sapiens... to podejrzewam, że wytłukłby nas, tak jak my najprawdopodobniej wytłukliśmy neandertalczyków.
      • katus118 Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:43
        Delfiny są znacznie bardziej inteligentniejsze od małp.
        • broceliande Re: A jednak malpa. 08.03.12, 17:01
          Delfin jest na równi z szympansembig_grin
          Ale łatwiej przyznać sie do delfina.
      • broceliande Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:44
        lejla81 napisała:

        > Czytałam gdzieś artykuł, że ewoluował już nie będzie, co najwyżej sam zarządzał
        > swoją ewolucją, podrasowywał się maszynami itp.

        To właśnie ewolucja.
        • katia.seitz Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:47
          > > Czytałam gdzieś artykuł, że ewoluował już nie będzie, co najwyżej sam zar
          > ządzał
          > > swoją ewolucją, podrasowywał się maszynami itp.
          >
          > To właśnie ewolucja.

          To jest tak zwana ewolucja kulturowa. smile
          Owszem, ona zachodzi, ale to inne zjawisko niż to, z czym mamy do czynienia w przyrodzie. Ewolucja przyrodnicza opiera się na mechanizmie naturalnej selekcji i wbrew temu, co się często potocznie o niej sądzi, jest ślepa. W przypadku ludzi, procesy "ewolucyjne" nie opierają się na mutacjach genetycznych, tylko - mniej lub bardziej świadomej i sterowalnej - innowacyjności, która możliwa jest dzięki właściwościom naszego mózgu.
          • broceliande Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:53
            Tak naprawdę i taki liczy się rozmnażanie, tu sie nic nie zmieniło oprócz ograniczenia naturalnej selekcji.
            • katus118 Re: A jednak malpa. 08.03.12, 17:04
              Jestes pewna?
              Delfiny są zwierzętami socjalnymi. Według współczynnika encefalizacji inteligencja delfina wynosi 4–5 i jest wyższa niż u szympansa (dla porównania inteligencja wg tego kryterium dla człowieka wynosi 7, a szympansa 2,5). Tresuje się je do sztuczek w delfinariach. Zdarza się, że pomagają innym delfinom, rannym lub chorym, a czasami nawet człowiekow
              • broceliande Re: A jednak malpa. 08.03.12, 17:40
                Na takiej sympatycznej stronce to było, zresztą o delfinach. Pewnie zdania są podzielone. A delfiny sympatyczniejsze niż bonobo.
                W zasadzie te zachowania, które wymieniłaś pasują do wielu gatunków. Nie trzeba zwierzętom odmawiać inteligencji czy empatii.

                Ta stronka:

                www.eioba.pl/a/24w4/tajemnicza-wiez-czlowieka-z-delfinem
                • katia.seitz Re: A jednak malpa. 08.03.12, 18:03
                  Bonobo też są bardzo sympatyczne, a ich organizacja społeczna, hmm, godna polecenia big_grin
            • katia.seitz Re: A jednak malpa. 09.03.12, 13:49

              > Tak naprawdę i taki liczy się rozmnażanie

              Nie rozumiem, w jakim sensie się liczy? Rozmnażanie dostarcza ludzkości nowych członków i tyle. Mechanizm selekcji naturalnej, czyli podstawowy mechanizm warunkujący ewolucję, jest znacząco zaburzony. Poza tym, ewolucja naturalna zachodzi baardzo wolno w porównaniu z przemianami kulturowymi. Biologicznie jesteśmy identyczni z człowiekiem z górnego paleolitu - sprzed 40000 lat, ale pod względem zachowania i obyczajów ten ostatni znacznie bardziej przypomina szympansy, niż nas.

              Powstanie i rozwój kultury zmieniły funkcjonowanie człowieka tak bardzo, że od tej pory wrodzone różnice biologiczne odgrywają rolę wtórną. Zarówno Afrykańczyka, Europejczyka jak i Azjatę nauczysz prowadzenia samochodu, obsługi Worda jak i konstruowania silnika spalinowego. To szeroko rozumiane "wynalazki" przesądzają o rozwoju ludzkości, a nie przekaz genetyczny. Cywilizacja europejska rozwijała się, gdy jej nośnikiem byli Grecy, później - Rzymianie, a także potem, gdy nośnikiem stały się ludy germańskie; także Słowianie i inni tacy przejęli ją bez problemu.
          • a.nancy Re: A jednak malpa. 08.03.12, 19:30
            > > To właśnie ewolucja.
            >
            > To jest tak zwana ewolucja kulturowa. smile

            czyli dobór nienaturalny smile
    • papalaya Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:42
      być może ty pochodzisz od goryla

      sprawdź czy się skrzyżujesz, jeśli tak, wyjdzie na twoje
    • katia.seitz Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:44
      Ważna i ciekawa publikacja. Od dawna czułam do goryli ogromną sympatię i jakoś tak chciałam, żeby okazały się człowiekowi co najmniej równie bliskie, jak szympansy wink W odróżnieniu od szympansów, goryle są pokojowe, łagodne, roślinożerne.

      Tylko że tym jest tu najbardziej istotne - i dramatyczne - to nie jakieś spekulacje nad przyszłą ewolucją ludzkiego gatunku (kultura zmieniła nasz gatunek tak dalece, że nie można mówić już o procesie naturalnej selekcji), ale fakt, że niedługo małp człekokształtnych w naturze już nie będzie. Jedynie wyklinane przez co po niektórych zoo zapewnią przetrwanie ich w przyszłości. Nie wiem, czy da się skutecznie temu procesowi zapobiec, z tego co czytałam - sprawa jest dość beznadziejna.
      • broceliande Re: A jednak malpa. 08.03.12, 16:57
        To się nazywa "dług wymierania". Z określonej liczby osobników już się nie odbuduje gatunku.
        Bajki, że "ostatnia samica" to nadzieja na odtworzenie gatunku są dobre dla dzieci.
        • papalaya Re: A jednak malpa. 08.03.12, 17:04
          wartość krytyczna populacji to ok. 200 osobników czyli 199 goryli i bez_seller
          • bi_scotti Re: A jednak malpa. 08.03.12, 17:29
            Myslalam, ze to jakis kolejny watek przy okazji Dnia Kobiet tongue_out
            Bo, calkiem na powaznie, z zyjacych kobiet bez watpienia wielka jest i warta pewnie poczczenia troche w zwiazku z gorylami Jane Goodall. Takie tam skojarzenie na marginesie ...
          • bez_seller Re: A jednak malpa. 08.03.12, 20:22
            papalaya napisała:

            > wartość krytyczna populacji to ok. 200 osobników czyli 199 goryli i bez_seller

            Ja to nawet moge uchodzic za stado malp, wiec wartosc populacj znacznie wzrasta jesli mieu sie doda i policzy.smile
    • yenna_m Re: A jednak malpa. 08.03.12, 18:12
      myslisz, że ziści się scenariusz Planety małp?
      • bez_seller Re: A jednak malpa. 08.03.12, 20:18
        yenna_m napisała:

        > myslisz, że ziści się scenariusz Planety małp?

        To bylaby dopiero super ironia losu. Juz widze taki obrazek - siedza sobie malpy na kanapie i ogladaja film "Planeta Malp". smile
        • yenna_m Re: A jednak malpa. 09.03.12, 10:53
          mogłyby mieć niezły ubaw big_grin
    • feel_good_inc Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewolucja 09.03.12, 08:46
      Ewolucja to nie jakiś proces dążący do wyłonienia się jakiegoś naczelnego, idealnego bytu. To po prostu przystosowanie się do istniejących warunków.
      To, że osiągnęliśmy większy sukces ewolucyjny niż inne naczelne, nie czyni z nas korony stworzenia, niezależnie od tego, co wmawiają ci mężczyźni w głupich strojach. Równie dobrze można uznać, że najlepiej wyewoluowanym stworzeniem jest szczur, dzięki swojej zdolności do adaptacji, czy rekin albo krokodyl, które tak doskonale przystosowały się do swoich warunków, że praktycznie niezmienione rządzą w swoich środowiskach kilkaset razy dłużej niż ludzie. Nie wspominając już nawet o bakteriach i innych mikroorganizmach.

      Bez żadnej globalnej katastrofy, która zwolniłaby zajmowaną przez nas niszę w ekosystemie, jedynym obecnie możliwym do przewidzenia rywalem człowieka może być hipotetyczna AI powstała w wyniku osobliwości technologicznej.
      • duzeq Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 09:05
        Korona stworzenia to czlowiek jest, niezaleznie od tego czy mowia to mezczyzni w glupich sukienkach czy np.feministki.
        Bo swiat jest urzadzony wg zasad czlowieka, a nie wg zasad wrotka, pchly czy malp czlekoksztaltnych. Rekin sie swietnie dostosowal do swojego srodowiska, ale wyrzuc go na plaze, to zdechnie. Czlowiek, oprocz dostosowania do zycia na powierzchni ziemi, potrafi (dzieki wynalazkom technologicznym) przezyc pod woda i latac.
        Pokaz mi delfina, ktory dzieki swojej inteligencji bedzie w stanie odwiedzic poopalac sie na plazy, popijac kolorowe drinki ze slomka i tresujac czlowieka w morzu, to przyznam Ci racje.
        • feel_good_inc Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 09:41
          duzeq napisała:
          > Pokaz mi delfina, ktory dzieki swojej inteligencji bedzie w stanie odwiedzic po
          > opalac sie na plazy, popijac kolorowe drinki ze slomka i tresujac czlowieka w m
          > orzu, to przyznam Ci racje.

          Pokażę ci chociażby Lactobacillus, które kręcą tobą jak chcą i bez ciebie spokojnie sobie żyją, a ty bez nich nie smile
          • duzeq Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 09:57
            Nie, nie, pokaz mi Lactobacillus, ktory rzuci antyhomotykiem w czlowieka i zahamuje w ten sposob jego wzrost i podzial.
            • yenna_m Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 11:06
              no bez tych swoich dwóch kilogramow bakterii zasiedlających jelita po prostu umrzesz
              czyli uda się brakiem zahamować wzrost, podział, rozmnażanie wink
              • duzeq Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 11:23
                Tak, tak, tylko czlowiek potrafii sobie takie bakterie namnozyc i w jogurt czy globulki wsadzic. A teraz pokaz mi jak jakas bakteria wsadza w globulke czlowieka.
                • feel_good_inc Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 11:30
                  duzeq napisała:
                  > Tak, tak, tylko czlowiek potrafii sobie takie bakterie namnozyc i w jogurt czy
                  > globulki wsadzic. A teraz pokaz mi jak jakas bakteria wsadza w globulke czlowi
                  > eka.

                  Co nie zmienia faktu, że my do życia potrzebujemy ich, a one nas nie.
                  • duzeq Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 11:51
                    Ale my sobie je podporzadkujemy, one nas nie.
                    • feel_good_inc Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 11:59
                      duzeq napisała:
                      > Ale my sobie je podporzadkujemy, one nas nie.

                      I to jest niby miara ewolucji?
                      Prawda jest taka, że jesteśmy o jedną mutację popularnej choroby od powrotu do epoki przedindustrialnej, a jeżeli doszłoby do wojny ewolucyjnej między nami a mikroorganizmami, to nie mamy żadnych szans.
                      • duzeq Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 16:44
                        Tak, to jest w pewnym sensie miara ewolucji.
                        Bo cecha wirusow jest to, ze mutuja, tutaj zadnego zaskoczenia nie ma i nigdy nie bedzie. Kwestia kluczowa bedzie szybkosc wykrycia danej mutacji, a tu juz wszystko zalezy od poziomu grozacego niebezpieczenstwa. Dzieki obecnej technologii mutacje nie sa czarna magia i wynalezienie skutecznego antidotum jest kwestia czasu. Na pewno padna ofiary smiertelne po stronie czlowieka, ale twierdzenie, ze nie mamy zadnych szans z mikroorganizmami jest ciezka przesada.
        • katia.seitz Re: Chyba nie do końca rozumiesz, co to jest ewol 09.03.12, 13:53
          Jest taki tekst "Ewolucja konkretna i ogólna" Marshalla Sahlinsa, on by rozjaśnił wasz spór. Z grubsza - feel_inc pisze o ewolucji konkretnej (przystosowaniu konkretnego gatunku do środowiska), a duzeq o ewolucji ogólnej (wyłanianiu się w toku owego przystosowania form wyższych, których kryterium stanowi wszechstronna adaptacyjność, czyli zdolność przetrwania w różnych warunkach). Obydwoje macie więc racje smile

          (Nie wiem, na ile ten tekst jest sensowny i aktualny z punktu widzenia współczesnej biologii, bo pochodzi z lat 60, a autora interesowała przede wszystkim ewolucja kulturowa).
    • malka37 Re: A jednak malpa. 09.03.12, 09:26
      w związku z tym zapewne w zoo przemówisz do małpy: drogi panie!. a do urzędnika: szanowna małpo!
      • bez_seller Re: A jednak malpa. 09.03.12, 12:34
        Tak wlasnie - o malpie w ZOO mysle - siostruniu kochana, a o urzedniku - ty malpo zielona. smile
        • malka37 Re: A jednak malpa. 09.03.12, 13:11
          bez_seller napisała:

          > Tak wlasnie - o malpie w ZOO mysle - siostruniu kochana, a o urzedniku - ty mal
          > po zielona. smile

          myśleć to można dowolnie
    • misia_matysia Re: A jednak malpa. 09.03.12, 11:24
      za dużo nas żeby w zoo wsadzić umieścić wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka