Dodaj do ulubionych

Witam. Moje panie

29.06.19, 01:01
Ciekawe kogo poznam. Taka.malpa87@gmail.com
Obserwuj wątek
      • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 10:38
        PS Małpa to też ten znak @. A w chińskim horoskopie Małpa to całkiem ciekawy znak. A tak w ogóle małpy [zwierzęta] są inteligentne. Małpa ludzka bywa dyskusyjna:)
        • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 11:54
          Tak myślisz?:) Przynajmniej coś będzie działo :D Może z solami trzeźwiacymi pospieszy jakiś realny cichy wielbiciel...:) Gorszy od omdlenia bywa czasami moment przebudzenia, ale cóóóóż... Tacy my, takie życie :)

          Hmmm... Popisać udanie zawsze można, przy czym udanie rozumiem bardzo szeroko. Zgodnie z celem pisania, ale pod warunkiem, że nie jest nim krzywdzenie kogokolwiek.
          • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 12:10
            nnn.1 napisał(a):

            > Tak myślisz?:)

            Ponoć wszystkie dobrze wychowane panienki tak robiły... Pan kawaler, mówi do pany Jadzi, kocham cie......, a dziewczę płoche, bryk i leży... z wrażenia
            A teraz...co..., wyznanie z górnej półki... a omdleń brak
              • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 13:19
                :) Bardzo romantyczne. Może współczesne kobiety wiedzą, że mężczyzna zamiast je cucić, też zemdlałby lub uciekłby w popłochu, więc wolą zachować przytomność [umysłu] ;)

                W "Uciekającej pannie młodej" jest taka scena, w której główny bohater (Richard Gere) opowiada wiecznie uciekającej pannie młodej (Julia Roberts), jak się oświadczył swojej byłej żonie. Było to mniej więcej coś takiego: "Wiesz, może byśmy wzięli ślub?... Hm?... Co ty na to?" Może tak się współcześnie wszystko odbywa, więc ... omdleń brak :(
                • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 16:03
                  nnn.1 napisał(a):

                  . Może współczesne kobiety wiedzą, że mężczyzna zamiast je
                  > cucić, też zemdlałby lub uciekłby w popłochu, więc wolą zachować przytomność [
                  > umysłu] ;)
                  >
                  Szkoda...czasów. Kiedyś człowiek miał jednak parę chwil na przemyślenie tego, co własnie nieroztropnie chlapnął.
                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 17:22
                    HMMMM... To może lepiej zemdleć, jeżeli miałoby się naprzeciwko siebie kogoś, kto wyznania z górnej półki czyni, nie wiedząc, co czyni :D

                    Wiesz co... Tak w ogóle to uważam, że stworzenie udanego związku jest wyzwaniem dla obu stron. Ale jeśli zechcą podjąć to wyzwanie i będą próbowali mu sprostać [czasami z lepszym, a czasami z gorszym skutkiem], to mogą przeżyć coś wyjątkowego. Warunkiem jest spotkanie właściwego człowieka. To wszystko, co mam do powiedzenia w tym temacie:)

                    Pa! :)
                    • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 18:19
                      HMMMM... To może lepiej zemdleć, jeżeli miałoby się naprzeciwko siebie kogoś, kto wyznania z górnej półki czyni, nie wiedząc, co czyni big_grin

                      Taka przerwa na żądanie..


                      Wiesz co... Tak w ogóle to uważam, że stworzenie udanego związku jest wyzwaniem dla obu stron.
                      To akurat żadna tajemnica, chyba że któraś ze stron, ma zadatki na męczenia

                      Ale jeśli zechcą podjąć to wyzwanie i będą próbowali mu sprostać [czasami z lepszym, a czasami z gorszym skutkiem], to mogą przeżyć coś wyjątkowego
                      O ile po trzech latach nie popadną w rutynę, po pięciu nie zgorzknieją, a po dziesięciu jedynym wytłumaczeniem będzie dobro dzieci. Takie związki są najbardziej trwałe


                      . Warunkiem jest spotkanie właściwego człowieka. To wszystko, co mam do powiedzenia w tym temacie

                      A to już taki dupochron dla psychiki po fakcie, każdy się go chwyta. Nie wyszło, znaczy nie był ten właściwy/a
                      • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 19:18
                        amunicyjny1 napisał(a):

                        > HMMMM... To może lepiej zemdleć, jeżeli miałoby się naprzeciwko siebie kogoś, k
                        > to wyznania z górnej półki czyni, nie wiedząc, co czyni big_grin


                        No coż... Odrobina niepewności zawsze jest potrzebna. Pod warunkiem, że tej odrobinie towarzyszy zaufanie.
                        >
                        > Taka przerwa na żądanie..


                        >
                        >
                        > Wiesz co... Tak w ogóle to uważam, że stworzenie udanego związku jest wyzwaniem
                        > dla obu stron.
                        > To akurat żadna tajemnica, chyba że któraś ze stron, ma zadatki na męczenia
                        >
                        > Ale jeśli zechcą podjąć to wyzwanie i będą próbowali mu sprostać [czasami z lep
                        > szym, a czasami z gorszym skutkiem], to mogą przeżyć coś wyjątkowego
                        > O ile po trzech latach nie popadną w rutynę, po pięciu nie zgorzknieją, a po dz
                        > iesięciu jedynym wytłumaczeniem będzie dobro dzieci.
                        Jeżeli spotka się WŁAŚCIWEGO człowieka, to tak jest. Z WŁAŚCIWYM można mieć nawet gorszy czas, ale potem - czasami po wykonanej sporej pracy - robi się wspólnie kolejny krok. Z tym NIEWŁAŚCIWYM związek się kończy. I tyle.

                        Takie związki są najbardzi
                        > ej trwałe
                        Zgadza się. Patrz wyżej.
                        >
                        >
                        > . Warunkiem jest spotkanie właściwego człowieka. To wszystko, co mam do powiedz
                        > enia w tym temacie
                        >
                        > A to już taki dupochron dla psychiki po fakcie, każdy się go chwyta. Nie wyszło
                        > , znaczy nie był ten właściwy/a
                        Patrz wyżej.

                        Można się nawet rozstać, ale i tak wraca się do siebie, bo wie się, że z tym kimś jest po prostu w życiu lepiej. Pełniej. I wcale nie chodzi mi o jakieś drugie połówki, ale o szersze patrzenie na siebie, świat, życie i ludzi.


                        • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 19:53
                          nnn.1 napisał(a):


                          > Jeżeli spotka się WŁAŚCIWEGO człowieka

                          Definicja właściwego człowieka, jest równie elastyczna jak szczęście, dobra pogoda czy zdrowie. Istnieje tylko mniejsze, lub większe zło, z milionem stanów pośrednich
                          • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 20:14
                            Oczywiście, że tak. Każdy wszelkie definicje, którymi posługuje się w życiu, tworzy sobie sam. Najpierw jest pojęcie: właściwy człowiek, później określa się tego właściwego człowieka i definiuje się go. Ale to jest proces indywidualny. Nie ma definicji, które określałyby w szczegółach to, co jest dobre dla każdego. I chyba całe szczęście.

                            Człowiek, który dla mnie jest właściwy, dla innej kobiety mógłby być katastrofą życiową. I tak jest ze wszystkim, co wymieniłeś. Bardzo pomaga, jeżeli się wie, czego się w życiu nie chce. Wtedy łatwiej o sformułowanie swoich definicji.
                            • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 21:05
                              nnn.1 napisał(a):


                              > Człowiek, który dla mnie jest właściwy, dla innej kobiety mógłby być katastrofą
                              > życiową.

                              A tam katastrofą, kwestia semantyki. Mam kolegę który codziennie odprawia swoją małżonkę do ''mamusi'' [ w oryginale trochę to inaczej brzmi] wspomniana małżonka, uparcie twierdzi skoro z orkiestra ją brał, to niech z orkiestro odwozi.. I tak od 20 lat..., Żyją wcale zgodnie, ale codziennego rytuału nie zaniedbują
                              • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 21:37
                                Na początku było słowo... Czyż nie? Semantyka też ma znaczenie. Wiesz, że są zawody, w których zarabia się dzięki znajomości słów? Tak więc z szacunkiem, proszę, do tej dziedziny.

                                Dla mnie to byłaby katastrofa. Dla nich, nie jest.
                                • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 22:09
                                  nnn.1 napisał(a):

                                  > Na początku było słowo... Czyż nie? Semantyka też ma znaczenie. Wiesz, że są za
                                  > wody, w których zarabia się dzięki znajomości słów? Tak więc z szacunkiem, pros
                                  > zę, do tej dziedziny.
                                  >
                                  Semantyka jest semantyką

                                  William Shakespear, miał do dyspozycji około 30 tysięcy słów. Dzisiaj jest ich dziesięć razy więcej, Myślisz że Hamlet, czy Makbet, zyskał by na tym. Nie sadze, gdy zaczynamy interpretować słowa, zaczynają się kłopoty
                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 29.06.19, 23:59
                                    Ja nie interpretuję słów, ale stany emocjonalne. I do stanu emocjonalnego dobieram pasujące słowo o określonym znaczeniu. Chodziło mi właśnie o szacunek dla słów.
                                          • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 13:23
                                            Nawiązując do tego, że trzeba interpretować emocje i do stwierdzonego stanu dobierać odpowiednie słowa, a nie odwrotnie, to pewnie wiesz, co piszesz... :)

                                            Rozumiem, że mdlałeś wiele razy. Musisz być bardzo wrażliwym człowiekiem!
                                            • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 14:11
                                              nnn.1 napisał(a):

                                              > Nawiązując do tego, że trzeba interpretować emocje i do stwierdzonego stanu dob
                                              > ierać odpowiednie słowa, a nie odwrotnie, to pewnie wiesz, co piszesz... :)

                                              Pewnie tak, choć tak skomplikowałaś proste zdanie, że nie bardzo wiem o co chodzi

                                              > Rozumiem, że mdlałeś wiele razy. Musisz być bardzo wrażliwym człowiekiem!
                                              Akurat pudło, był raz, Po 15, latach znalazł się właściwszy. Starczy
                                              • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 15:31
                                                amunicyjny1 napisał(a):

                                                > nnn.1 napisał(a):
                                                >
                                                > > Nawiązując do tego, że trzeba interpretować emocje i do stwierdzonego sta
                                                > nu dob
                                                > > ierać odpowiednie słowa, a nie odwrotnie, to pewnie wiesz, co piszesz...
                                                > :)
                                                >
                                                > Pewnie tak, choć tak skomplikowałaś proste zdanie, że nie bardzo wiem o co chod
                                                > zi

                                                Jak można pisać: Pewnie tak, skoro nie bardzo wie się, o co chodzi? Pokrętnie myślę, więc pokrętnie piszę ;D

                                                > > Rozumiem, że mdlałeś wiele razy. Musisz być bardzo wrażliwym człowiekiem!
                                                >
                                                > Akurat pudło, był raz, Po 15, latach znalazł się właściwszy. Starczy

                                                Smutne, że kiedy ludzie krzywdzą siebie nawzajem. Omdlenia są jednak zdarzeniami, których się nie oczekuje i nie spodziewa, tak więc nigdy nie pisz: Starczy.
                                                • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 17:07
                                                  nnn.1 napisał(a):

                                                  >
                                                  >
                                                  > Jak można pisać: Pewnie tak, skoro nie bardzo wie się, o co chodzi? Pokrętnie m
                                                  > yślę, więc pokrętnie piszę ;D

                                                  Dlatego, że słowa zawsze pozostaną tylko słowami, jakbyśmy ich nie przestawiali. Gdy nam nie pasują, włączamy interpretacje, a tu przychodzą nam ''z pomocą'' emocje. Wtedy leksykalne znaczenie słów traci wszelką wartość, I tak ''zrozumiemy to co chcemy''. Gdy jesteśmy na etapie trzymania się za rączkę i patrzenia sobie w oczki, słowo ''xyz'' potrafi mieć diametralnie inne znaczenie niż pięć lat później. Cała ta semantyka, jest dobra przy pisaniu umów cywilno-prawnych, czy czegoś tam.
                                                  >> > >
                                                  >
                                                  > Smutne, że kiedy ludzie krzywdzą siebie nawzajem.
                                                  krzywda jest zarezerwowana dla dziec. U dorosłych, są to zawiedzione nadzieje, rozgoryczenie, wszystko zależy od tego, co wbijesz sobie do łba

                                                  Omdlenia są jednak zdarzeniam
                                                  > i, których się nie oczekuje i nie spodziewa

                                                  Nie prawda, należy na nie zapracować
                                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 18:44
                                                    amunicyjny1 napisał(a):


                                                    >
                                                    > >
                                                    > >

                                                    >
                                                    > Dlatego, że słowa zawsze pozostaną tylko słowami, jakbyśmy ich nie przestawiali
                                                    > . Gdy nam nie pasują, włączamy interpretacje, a tu przychodzą nam ''z pomocą''
                                                    > emocje. Wtedy leksykalne znaczenie słów traci wszelką wartość, I tak ''zrozumie
                                                    > my to co chcemy''. Gdy jesteśmy na etapie trzymania się za rączkę i patrzenia s
                                                    > obie w oczki, słowo ''xyz'' potrafi mieć diametralnie inne znaczenie niż pięć l
                                                    > at później. Cała ta semantyka, jest dobra przy pisaniu umów cywilno-prawnych, c
                                                    > zy czegoś tam.
                                                    > >> > >

                                                    No dobrze, ten wątek już porzućmy, ale...
                                                    > >

                                                    >
                                                    > Omdlenia są jednak zdarzeniam
                                                    > > i, których się nie oczekuje i nie spodziewa
                                                    >
                                                    > Nie prawda, należy na nie zapracować
                                                    ...chwyćmy się tego. A jak?
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 19:12
                                                    Szkoły są rożne...Wdziękiem, kłamstwem, elokwencją, bogactwem, kręceniem tyłkiem,skromnością, prawie nie bitym BMW, znajomością twórczości Marii Konopnickiej itd, Do wyboru do koloru, jednak musi być ten czynnik decydujący, a na niego należy zapracować
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 20:00
                                                    I tego własnie należy się nauczyć [zapracować na to] Nawet tak prozaicznej rzeczy jak kręcenie tyłkiem, by wywołało to zamierzony efekt .No chyba że ma się to wrodzone
                                                    Jak, nie wiem jestem ostatnią osobą która mogła by udzielać porad w tej materii . Moja pani nauczyła się tych rzeczy, gdy wysłałem ją na studia . Więc może tam....?
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 20:43
                                                    nnn.1 napisał(a):

                                                    > :)
                                                    >
                                                    > Może twoja pani aż za bardzo się nauczyła, bo okazałeś się w końcu niewłaściwy.

                                                    Zwykła zmiana percepcji,To co dobre dla dziewczęcia po technikum, niekoniecznie musi być dobre dla pani magister
                                                  • mirella7 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 20:38
                                                    No ale kto leci na kręcenie tyłkiem????? To wszystko pozory..., udawanie wyuczone, nic autentycznego.
                                                    Poznaj człowieka, poznaj jego myśli, tyle, na ile to jest możliwe.... poglądy, cele, "serce", moralność, strachy....
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 20:51
                                                    mirella7 napisała:

                                                    > No ale kto leci na kręcenie tyłkiem?????
                                                    Oj byś się zdziwiła, a dziewczęta to wykorzystują z premedytacją, i naprawdę potrafią dopiąć swego, przy pomocy tej niezbyt wyrafinowanej metody
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 21:12
                                                    mirella7 napisała:

                                                    > To niech wykorzystują, na pewno zaznają szczęścia z kimś dla siebie odpowiednim
                                                    > :P
                                                    Ale skuteczności tej metodzie, nie można odmówić. Może kiedyś wymyśla szczepionkę...,ale taką nie za mocną...
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 21:03
                                                    mirella7 napisała:

                                                    > Na miłość się nie zapracowuje, ani nie zasługuje, ona albo jest, albo jej nie m
                                                    > a....
                                                    Tak, jak się ma 17 lat, wtedy jest piękna, szczera i bezmyślna. Potem jest trudniej

                                                    > Jeżeli jest - można ją dalej pielęgnować lub zasuszyć....
                                                    Jak wszystko w życiu, zwłaszcza gdy człowiek pomyli priorytety
                                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 01.07.19, 21:52
                                                    Ponoć z wiekiem wzrasta odporność na takie zdarzenia. U niektórych osobników z czasem pojawia się wręcz całkowity brak reakcji. Twierdzą, że zawsze znajdzie się lekarstwo. Niekiedy wystarczy zażyć tylko kilka razy i ... jak ręka odjął. Ważne jest jednak, aby lekarstwo miało jak najmniej doległą datę produkcji, bo to gwarantuje, że nie utraciło swojej mocy.

                                                    :)
                                                  • mirella7 Re: Witam. Moje panie 01.07.19, 22:13
                                                    Tak, człowiek się uodparnia, jak na jakieś chorobotwórcze bakterie....Jeżeli ktoś jest otwarty na miłość i wie, czego chce, w końcu dopnie swego, to kwestia czasu.... a grypa, jak to grypa.... minie....
                                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 01.07.19, 22:18
                                                    Chyba lepiej wiedzieć, czego się nie chce. Ale mogę się mylić.

                                                    Gdzieś kiedyś przeczytałam, że niektórzy rodzą się niesparowani [nie w sensie połówek, tylko raczej coś w rodzaju klucza i zamka] i tyle. Czasami trzeba to po prostu przyjąć do wiadomości:)
                                                  • mirella7 Re: Witam. Moje panie 01.07.19, 22:24
                                                    To jest pewien etap - wiedzieć, czego się nie chce - na drodze do wiedzy, czego się chce. Po prostu dojrzewasz i eliminujesz niechcianych ludzi, zjawiska, rzeczy.... Potem już wiesz, czego pożądasz. Ludzie wyjątkowi, inni niż wszyscy, odstający od przeciętności, arytmetycznej średniej są często sami.... i nie ma w tym nic dziwnego. Trudniej im znaleźć kogoś, kto by do nich pasował.
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 02.07.19, 12:30
                                                    mirella7 napisała:

                                                    > Przyjąć do wiadomości.... ? Poddać się? O nie! Gdzieś musi być mój Miodzio:)

                                                    O miodek nie trudno...tylko takie czasy naszły, że albo sam cukier, albo z gryki. Z kwiatkami w okolicy też ciężko. Przeważnie takie jednoroczne rabatki na jeden kopyt, a te fajne to w czyichś ogródkach
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 06:28
                                                    2maja50 napisała:

                                                    > O ogrodnikach powiedziałabym to samo co Ty o kwiatach w innych ogródkach...

                                                    No wiesz, u sąsiada trawa wydaje się zawsze zieleńsza. Choć to w sumie guzik prawda

                                                    Tak sobie pomyślałem , paru ludzi pewnie drapie się w głowę czytając nasze posty. Kwiatki, ogródki, pszczółki..... gimbusy jakieś ....
                                                  • marco_5 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 12:17
                                                    pewnie, ze ktos czyta....nooo moze nie na okraglo
                                                    mirella, jak tam poszukiwania za Twoim Miodziem ...owocne ?
                                                    ludzie nawiazuja kontakt przeciez w Nocnych Clubach, Swingers Club...gdzie mozna sie "glebiej" od razu poznac..:)
                                                    a w internecie to wiadomo.... nieraz gra slow, brak autentycznosci, cyganstwo ...i w ogole !
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 15:43
                                                    marco_5 napisał:

                                                    > ludzie nawiazuja kontakt przeciez w Nocnych Clubach, Swingers Club...gdzie mozn
                                                    > a sie "glebiej" od razu poznac..:)

                                                    Tylko że wtedy jest to zwykła kopulacja, a temat naszej rozmowy jest ciut inny

                                                    o.... nieraz gra slow, brak autentycznosci, cyganstwo .
                                                    > ..i w ogole !
                                                    Bo to zabawa dla inteligentnych, nie szybki numerek z Kariną w kiblu
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 21:57
                                                    mirella7 napisała:

                                                    > A kto to Karina? W kiblu? Mało romantyczne miejsce.... i do tego ten odór....

                                                    To jest przenośnia do pewnego rodzaju przygód, które nic nie wnoszą do życia, Jeden je lubi drugi nie
                                                  • marco_5 Re: Witam. Moje panie 04.07.19, 00:42
                                                    po kolei ..:)
                                                    amunicyjny, czy ja w moim ostatnim wpisie krytykuje ludzi piszacych w watku..."witam.moje panie" ?
                                                    poniewaz piszesz...temat "naszej rozmowy jest ciut inny".
                                                    wprost przeciwnie....fajny watek, noo to ja wprowadzilem chyba troche bajzlu ! :) sorry ...
                                                    nie dopatruje sie w Waszych wpisach ...braku autentycznosci itd.
                                                    pisze przeciez "w internecie" (ogolnie)....wiadomo przeciez, ze w necie jest kupe zyciowych niedojd, majacych kompleksy, problemy psychiczne, probuja uchodzic za madrosci chodzace ( w tym przypadku siedzace).

                                                    szybki numerek z Karina w kiblu :) ??
                                                    w Swinger`s Clubs jesli ludzie chca sie poznac "glebiej" to jest pelno fajnych pomieszczen :) a nie w kiblu..
                                                    aczkolwiek, jako kobiety doskonale wiecie, ze nie jedna jest spragniona odskoczni, przygody...
                                                    znudzona jest seksem przy zgaszonym swietle w pozycji klasycznej, szybko i sprawnie ! daje sie po prostu ...przeleciec, ot
                                                    no co... moze zaprzeczycie ??
                                                    w necie nieraz pech,....co poniektorzy inteligentni widac ...nie chca nawet podac swego E-Maila...taki lajf :)))
                                                    co pozostalo ?....jesli nie wyszlo z jeleniem to moze sprobuje z losiem ...:)) na innym portalu
                                                    ech....ale pojechalem i narobilem jeszcze wiekszego bajzlu ...






                                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 04.07.19, 09:01
                                                    marco_5 napisał:

                                                    >
                                                    > wprost przeciwnie....fajny watek, noo to ja wprowadzilem chyba troche bajzlu !
                                                    > :) sorry ...
                                                    Ależ cielesność jest w związku niezwykle istotna. Inną kwestią jest to, czy ma się ochotę o niej rozmawiać, czy nie.
                                                    > nie dopatruje sie w Waszych wpisach ...braku autentycznosci itd.
                                                    Tu chodzi o rozmowę dla rozmowy, a nie o autentyczność czyjąkolwiek. :)

                                                    > pisze przeciez "w internecie" (ogolnie)....wiadomo przeciez, ze w necie jest k
                                                    > upe zyciowych niedojd, majacych kompleksy, problemy psychiczne, probuja uchodzi
                                                    > c za madrosci chodzace ( w tym przypadku siedzace).
                                                    Owszem. A co Ty tu robisz? :)
                                                    >
                                                    > aczkolwiek, jako kobiety doskonale wiecie, ze nie jedna jest spragniona odskocz
                                                    > ni, przygody...
                                                    Hmm... Amunicyjny jest kobietą?

                                                    > znudzona jest seksem przy zgaszonym swietle w pozycji klasycznej, szybko i spra
                                                    > wnie ! daje sie po prostu ...przeleciec, ot
                                                    > no co... moze zaprzeczycie ??
                                                    Tak.

                                                    > w necie nieraz pech,....co poniektorzy inteligentni widac ...nie chca nawet pod
                                                    > ac swego E-Maila...taki lajf :)))
                                                    Ponegocjuj. Może ulegnie :D
                                                    > co pozostalo ?....jesli nie wyszlo z jeleniem to moze sprobuje z losiem ...:))
                                                    > na innym portalu
                                                    No wiesz. Zawsze najlepiej próbować to "wychodzenie" z człowiekiem.

                                                    > ech....ale pojechalem i narobilem jeszcze wiekszego bajzlu ...
                                                    Alęz tu nie było bajzlu. Była rozmowa.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • marco_5 Re: Witam. Moje panie 04.07.19, 09:44
                                                    no prosze...:) w jaki wyrafinowny sposob kobiety probuja faceta rozlozyc ...na czynniki pierwsze ! :))
                                                    co tutaj robie ? jestem zainteresowany wyjatkowa dla mnie Kobieta ..
                                                    nie interesuja mnie inne portale, szukanie, bajerowanie itd...nie mam na to czasu, ochoty...wygodny jestem :))
                                                    pozatym, istnieje zycie realne ...
                                                    nnn, to Ty wiesz juz prawie wszystko ...o mnie :)
                                                    zapomnialbym, wracajac do Twojej analizy...:) z tym E-Mailem ...chodzi o inna osobe w tym watku :)
                                                    ktos / komus ...nie chce podac swego Maila :))
                                                    Ciao, Ciao...milego wszystkim
                                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 04.07.19, 11:19
                                                    marco_5 napisał:

                                                    > no prosze...:) w jaki wyrafinowny sposob kobiety probuja faceta rozlozyc ...na
                                                    > czynniki pierwsze ! :))
                                                    Nie bylo to moim zamiarem:)
                                                    > co tutaj robie ? jestem zainteresowany wyjatkowa dla mnie Kobieta ..
                                                    Powodzenia!

                                                    > zapomnialbym, wracajac do Twojej analizy...:)
                                                    Ja niczego nie analizuję, tylko po prostu czytam. I ewentualnie pytam, w związku z tym, co przeczytałam.

                                                    > ktos / komus ...nie chce podac swego Maila :))
                                                    Ma do tego prawo. :)

                                                    > Ciao, Ciao...milego wszystkim
                                                    Miłego

                                                  • mirella7 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 21:34
                                                    niestety, mnie podnieca coś innego, właśnie to - w ogóle!
                                                    To to jest Swigers? :) - nie znam
                                                    Zaczynać trzeba od powierzchni, a głębiny - to na szarym końcu. Są pewnie tacy, którzy błądzą w czeluściach oceanu, szukając tam szczęścia... Ale jedyne co znajdują to chłód i smród :).
                                                  • mirella7 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 21:49
                                                    nie doszukuję się sensu tam, gdzie go nie ma, nie usprawiedliwiam i nie tłumaczę, nie widzę "wszystkich płaszczyzn", mam swoje zasady i to uważam za dojrzałość, nieugiętość będąca przeciwieństwem relatywizmu
                                                  • mirella7 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 22:27
                                                    Ludzie wraz z wiekiem w części stają się elastyczni, dostosowują swe poglądy do otaczających warunków i je adaptują do swych potrzeb.... tak tracą "młodzieńcze ideały". Największym skarbem jest żyć w zgodzie ze sobą i nie mieć do siebie żalu.
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 04.07.19, 11:44
                                                    mirella7 napisała:

                                                    > Ludzie wraz z wiekiem w części stają się elastyczni, dostosowują swe poglądy do
                                                    > otaczających warunków i je adaptują do swych potrzeb.... tak tracą "młodzieńcz
                                                    > e ideały". Największym skarbem jest żyć w zgodzie ze sobą i nie mieć do siebie
                                                    > żalu.

                                                    Zawsze przypomina mi się ten fragment youtu.be/hHfXx5sXEzE?t=3993
                                                    Dobrze być młodym, mieć szczytne ideały, ale proza życia wcześniej czy później to koryguje,
                                                  • marco_5 Re: Witam. Moje panie 04.07.19, 12:36
                                                    fakt, najwiekszym skarbem jest zyc w zgodzie z soba, tylko czy to takie proste - nie miec do siebie zalu ?
                                                    chcialem zostac ksiedzem ...i do dzisiaj nie moge sobie tego darowac, ze nie zostalem ! taki lajf ....
                                                    nnn, aaa Ty co tutaj robisz ? :)


                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 02.07.19, 14:33
                                                    nnn.1 napisał(a):

                                                    > Chyba lepiej wiedzieć, czego się nie chce. Ale mogę się mylić.
                                                    >
                                                    > Gdzieś kiedyś przeczytałam, że niektórzy rodzą się niesparowani

                                                    Może nie tyle nie '' niesparowani'' co nienadający się do sformalizowanych związków. Na przykład wieczny '' Piotruś Pan'' sam tak trochę mam....
                                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 02.07.19, 18:37
                                                    No to trzeba znaleźć kogoś, kto też nie chce sformalizowanego związku i po sprawie. Jestem pewna, że takich kobiet jest sporo.

                                                    Piotruś Pan to chyba jednak trochę coś więcej niż alergia na kółko na serdecznym palcu:)
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 02.07.19, 19:30
                                                    nnn.1 napisał(a):

                                                    > No to trzeba znaleźć kogoś, kto też nie chce sformalizowanego związku i po spra
                                                    > wie. Jestem pewna, że takich kobiet jest sporo.

                                                    Tylko nie mylmy tego z ''otwartym związkiem'' I co to znaczy sporo, ponoć w gatunku jest nas pół na pół, każdemu powinno starczyć. Jednak tego typu fora, portale dla samotnych są zapchane. ludzie rozpaczliwie szukają tej drugiej osoby, a dziennie spotykają dziesiątki podobnych do siebie. Te sporo nic nie znaczy, w tym temacie
                                                    > Piotruś Pan to chyba jednak trochę coś więcej niż alergia na kółko na serdeczny
                                                    > m palcu:)
                                                    Znaczy tyle, że ktoś według drugiej osoby nie dorósł do związku, lub do czyiś wyobrażeń o nim
                                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 02.07.19, 21:33
                                                    amunicyjny1 napisał(a):

                                                    > nnn.1 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > No to trzeba znaleźć kogoś, kto też nie chce sformalizowanego związku i p
                                                    > o spra
                                                    > > wie. Jestem pewna, że takich kobiet jest sporo.
                                                    >
                                                    > Tylko nie mylmy tego z ''otwartym związkiem''
                                                    Nikt niczego z niczym nie myli.

                                                    ludzie rozpaczliwie szukają tej drugiej osoby, a
                                                    > dziennie spotykają dziesiątki podobnych do siebie.
                                                    Żyjemy w narcystycznych czasach. Prawie każdy jest nastawiony na selfie i wpatrywanie się w nie.

                                                    > Znaczy tyle, że ktoś według drugiej osoby nie dorósł do związku, lub do czyiś w
                                                    > yobrażeń o nim
                                                    Dwoje ludzi powinno zawsze ustalić, co jest w ich życiu ważne. Jeżeli już na tym etapie nie potrafią dojść do porozumienia, to znaczy, że powinni się rozstać. Mozna być niedorosłym do związku z jedną osobą, ale z inną można się doskonale dogadywać. Kwestia priorytetów:)

                                                    Sa kobiety potrafiące doskonale funkcjonować samodzielnie, tj. bez uwieszania się na męskim ramieniu. Chcesz biegać po świecie biegaj. Pytanie tylko, czy w przerwach między jednym biegiem a drugim potrafi się naprawdę być z drugą osobą, czy w dalszym ciągu się biegnie... do następnego biegu.
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 02.07.19, 21:56
                                                    nnn.1 napisał(a):


                                                    > ludzie rozpaczliwie szukają tej drugiej osoby, a
                                                    > > dziennie spotykają dziesiątki podobnych do siebie.
                                                    > Żyjemy w narcystycznych czasach. Prawie każdy jest nastawiony na selfie i wpatr
                                                    > ywanie się w nie.

                                                    Czyli ci bez partnera to narcyzi z przerośniętym ego?


                                                    > Dwoje ludzi powinno zawsze ustalić, co jest w ich życiu ważne. Jeżeli już na ty
                                                    > m etapie nie potrafią dojść do porozumienia, to znaczy, że powinni się rozstać.
                                                    > Mozna być niedorosłym do związku z jedną osobą, ale z inną można się doskonale
                                                    > dogadywać. Kwestia priorytetów:)

                                                    Jakbym cytował siebie sprzed ślubu, Przerobiłaś to kiedyś w praktyce, bo nie wydaje misie.Wszystko to jest bardzo mądre piękne i szlachetne, ale to życie powie ci ''sprawdzam'' a weryfikacje ideałów naprawdę potrafi robić w bezlitosny sposób

                                                    > Sa kobiety potrafiące doskonale funkcjonować samodzielnie, tj. bez uwieszania s
                                                    > ię na męskim ramieniu.
                                                    W to nie wątpię, sądzisz że je to nobilituje

                                                    Chcesz biegać po świecie biegaj.
                                                    To życie i praca



                                                    Pytanie tylko, czy w pr
                                                    > zerwach między jednym biegiem a drugim potrafi się naprawdę być z drugą osobą,
                                                    > czy w dalszym ciągu się biegnie... do następnego biegu.

                                                    To tylko kwestia skali. Dla jednych biegiem jest wyjazd z własnej wioski, dla drugiego praca w mieście oddalonym o 30 km, dla innych to drugi kontynent. Nie przykładaj jednej miary do wszystkiego
                                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 02.07.19, 23:15
                                                    amunicyjny1 napisał(a):

                                                    > nnn.1 napisał(a):
                                                    >
                                                    >

                                                    > > Żyjemy w narcystycznych czasach. Prawie każdy jest nastawiony na selfie i
                                                    > wpatr
                                                    > > ywanie się w nie.
                                                    >
                                                    > Czyli ci bez partnera to narcyzi z przerośniętym ego?
                                                    Do mnie piszesz, żebym nie generalizowała, a sam to robisz. Nie napisałam, że wszyscy, ale spora część. Dzisiaj niewiele osób potrafi tak naprawde słuchac i patrzeć. Większość chce być słuchana i zauważana.
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > .Wszystko to jest bardzo mądre piękne i szlachetne, ale to życie powi
                                                    > e ci ''sprawdzam'' a weryfikacje ideałów naprawdę potrafi robić w bezlitosny sp
                                                    > osób
                                                    Niezmiernie łatwo jest się w życiu zapędzić. Przesunąc granicę dalej, niż się planowało. Wtedy często zaczynają się kłopoty. To, czym się skończą, zależy od ludzi: czy będa eskalować konflikt, czy pójdą na terapię, czy na własnę rękę rozwiążą problem w rozsądny sposób, czy się rozstaną, czy będzie jeszcze jakies inne czy. Tutaj ma też znaczenie , na ile Ci ludzie są dla siebie właściwi, tj. sa kompatybilni. I to nie są ideały.
                                                    >
                                                    > >
                                                    > W to nie wątpię, sądzisz że je to nobilituje.
                                                    Nie. i nigdzie tego nie napisałam. Ale skoro piszesz, że mężczyzna lubi biegać po świecie, to niech sobie znajdzie kobietę, która nie musi mieć go na co dzień obok siebie, czyli nie musi wisiec na męskim ramieniu. O to mi chodziło.
                                                    >
                                                    > Chcesz biegać po świecie biegaj.
                                                    > To życie i praca
                                                    No i git. Znajdz kogoś, dla kogo nie jest to problem. Bo potrafi sobie poradzić na co dzień również samodzielnie. Kiedy ty będziesz biegał z powodu życia i pracy. Tylko jak się zatrzymasz, to BĄDŹ z ta kobietą, jeżeli tworzycie ZWIĄZEK.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Pytanie tylko, czy w pr
                                                    > > zerwach między jednym biegiem a drugim potrafi się naprawdę być z drugą o
                                                    > sobą,
                                                    > > czy w dalszym ciągu się biegnie... do następnego biegu.
                                                    >
                                                    > To tylko kwestia skali. Dla jednych biegiem jest wyjazd z własnej wioski, dla d
                                                    > rugiego praca w mieście oddalonym o 30 km, dla innych to drugi kontynent. Nie p
                                                    > rzykładaj jednej miary do wszystkiego

                                                    Nie przykładam. I nigdy nie przykładałam. I to mój błąd.

                                                    Dobrej nocy.
                                                  • mirella7 Re: Witam. Moje panie 02.07.19, 23:34
                                                    Boże.... bądź, znajdź kogoś.... To są tzw. "dobre rady". Nie znoszę czegoś takiego. Pan Amunicyjny nie dostał jeszcze porządnie strzałą amora po tyłku....po prostu. Są ludzie, którzy nie są zdolni tej strzały przyjąć, podobno.... Ja wierzę, że Pan Amunicyjny się w końcu mniej lub bardziej szaleńczo zakocha, upadną wszystkie jego rachuby, rozrachunki i zimne kalkulacje, te teorie snute bez sensu... Na każdego przychodzi pora, nawet przed 80- tką... :). W każdym człowieku tkwi dziecko, ale trzeba je choć trochę pielęgnować. Trafi swój na swego i wszystkie te pierdoły przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie. Pan Amunicyjny może nawet będzie klęczał z pierścionkiem w zębach, padnie na kolana - czego mu życzę.
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 06:18
                                                    nnn.1 napisał(a):


                                                    > > > Żyjemy w narcystycznych czasach. Prawie każdy jest nastawiony na se
                                                    > lfie i
                                                    > > wpatr
                                                    > > > ywanie się w nie.
                                                    > >
                                                    > > Czyli ci bez partnera to narcyzi z przerośniętym ego?
                                                    > Do mnie piszesz, żebym nie generalizowała, a sam to robisz. Nie napisałam, że w
                                                    > szyscy, ale spora część. Dzisiaj niewiele osób potrafi tak naprawde słuchac i p
                                                    > atrzeć. Większość chce być słuchana i zauważana.

                                                    To nie ja napisałem ''prawie każdy''

                                                    > Niezmiernie łatwo jest się w życiu zapędzić. Przesunąc granicę dalej, niż się p
                                                    > lanowało. Wtedy często zaczynają się kłopoty. To, czym się skończą, zależy od l
                                                    > udzi: czy będa eskalować konflikt, czy pójdą na terapię, czy na własnę rękę roz
                                                    > wiążą problem w rozsądny sposób, czy się rozstaną, czy będzie jeszcze jakies in
                                                    > ne czy. Tutaj ma też znaczenie , na ile Ci ludzie są dla siebie właściwi, tj. s
                                                    > a kompatybilni. I to nie są ideały.

                                                    Możesz odpowiedzieć mi na jedno pytanie. Przerobiłaś to w życiu, czy przeczytałaś o tym?

                                                    > Nie. i nigdzie tego nie napisałam. Ale skoro piszesz, że mężczyzna lubi biegać

                                                    W przypadku kobiety jak byś to nazwała. Asertywnością, rozwojem zawodowym, karierą. spełnianiem się, zarabianiem na chleb. Mam dziwne wrażenie że te dwie sytuacje, nie były by u ciebie tożsame. Kobieta by nie ''biegała''

                                                    , to niech sobie znajdzie kobietę, która nie musi mieć go na co dzień
                                                    > obok siebie, czyli nie musi wisiec na męskim ramieniu. O to mi chodziło.

                                                    A skąd wiesz że takiej nie miałem i kto więcej ''biegał'. Od razu założyłaś że to muszę być ja




                                                    > No i git. Znajdz kogoś, dla kogo nie jest to problem. Bo potrafi sobie poradzić
                                                    > na co dzień również samodzielnie. Kiedy ty będziesz biegał z powodu życia i pr
                                                    > acy. Tylko jak się zatrzymasz, to BĄDŹ z ta kobietą, jeżeli tworzycie ZWIĄZEK.

                                                    Kto ci powiedział że to jest, czy był problem, skąd ty takie rzeczy bierzesz ?



                                                    > Nie przykładam. I nigdy nie przykładałam. I to mój błąd.


                                                    Aby na pewno, bo mi się wydaje że twój cały post to zbiór dobrych rad i ocen, opartych na ...No właściwie na czym ? Twoje życie tak genialnie się potoczyło że masz na wszystko radę?
                                                  • nnn.1 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 17:06
                                                    amunicyjny1 napisał(a):

                                                    > nnn.1 napisał(a):
                                                    >
                                                    >

                                                    >
                                                    > To nie ja napisałem ''prawie każdy''
                                                    Większość tych, których spotykam na co dzień, patrzy na świat z perspektywy ja i przez pryzmat własnego ja. Świat kończy się na czubku własnego nosa. Dotyczy to również społeczeństwie jako całości [która składa się z pojedynczych ludzi].
                                                    >

                                                    > W przypadku kobiety jak byś to nazwała. Asertywnością, rozwojem zawodowym, kari
                                                    > erą. spełnianiem się, zarabianiem na chleb. Mam dziwne wrażenie że te dwie sytu
                                                    > acje, nie były by u ciebie tożsame. Kobieta by nie ''biegała''
                                                    Nie bardzo rozumiem, dlaczego mamy różnicować nazwę postawy życiowej zależnie od płci. To, co wymieniłeś, w sumie decyduje, że ktoś żyje tak, a nie inaczej.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Kto ci powiedział że to jest, czy był problem, skąd ty takie rzeczy bierzesz ?

                                                    Użyłam formy "ty" nie dlatego, że to, co piszę, ma dotyczyć kogoś konkretnego [tu: amunicyjnego]. Taka konwencja i tyle.
                                                    >
                                                    > Aby na pewno, bo mi się wydaje że twój cały post to zbiór dobrych rad i ocen
                                                    > , opartych na ...No właściwie na czym ? Twoje życie tak genialnie się potoczyło
                                                    > że masz na wszystko radę?

                                                    Nikomu nie udzielam rad ani tu, ani gdziekolwiek indziej. mam już na tyle dużo lat, żeby mieć własne doświadczenia i przemyślenia, zdążyć poobserwować innych ludzi i zdobyć wiedzę z różnych innych źródeł. A genialne nie jest niczyje życie. Nawet jeżeli tak twierdzi.

                                                    Żałuję, że tego, co wiem dzisiaj i co nazywasz dobrymi radami, a nie jest, nie wiedziałam kiedyś. Zapewne wiele potoczyłoby się inaczej. Jestem tego pewna. Ale trudno:)
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 17:55
                                                    nnn.1 napisał(a):

                                                    > Żałuję, że tego, co wiem dzisiaj i co nazywasz dobrymi radami, a nie jest, nie
                                                    > wiedziałam kiedyś. Zapewne wiele potoczyłoby się inaczej. Jestem tego pewna. Al
                                                    > e trudno:)

                                                    A ja sadzę że jest wprost przeciwnie. Ta wiedza którą mamy dzisiaj, w wieku 18 lat, była by dla nas tragedią. Brak uprzedzeń, ''życiowych mądrości'', czasem realizmu, w młodym wieku nie jest wadą. Tę nie racjonalność dostaliśmy od natury,by nie upadł gatunek, byśmy nie główkowali co będzie jutro
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 18:07
                                                    nnn.1 napisał(a):

                                                    mam już na tyle dużo
                                                    > lat, żeby mieć własne doświadczenia i przemyślenia, zdążyć poobserwować innych
                                                    > ludzi i zdobyć wiedzę z różnych innych źródeł.

                                                    Człowiek jest odporny na cudze doświadczenia.To jest taka dziedzina, że absorpcja wiedzy następuje jedynie przez tyłek w który kopie życie
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 22:00
                                                    mirella7 napisała:

                                                    > Cudze doświadczenia nie są Twoimi.... Chyba Cię nie poderwę, Amunicyjny....., n
                                                    > o cóż....

                                                    Dostaje po prostu zestaw pytań na które staram się odpowiedzieć
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 03.07.19, 22:20
                                                    mirella7 napisała:

                                                    > ale adresu mailowego na ...@gazeta.pl to już nie masz...

                                                    Mam, ale jest to mój oficjalny email, z imieniem nazwiskiem i nazwą firmy, dlatego jest ukryty. A jak sama wiesz, upublicznianie takich rzeczy nie jest dobrym pomysłem. Mogę go co najwyżej zmienić na mniej ''oficjalny'' wtedy będzie widoczny
                                                  • amunicyjny1 Re: Witam. Moje panie 04.07.19, 10:04
                                                    amunicyjny1 napisał(a):

                                                    > mirella7 napisała:
                                                    >
                                                    > > ale adresu mailowego na ...@gazeta.pl to już nie masz...
                                                    >
                                                    > Mam email, ale jest to mój oficjalny email, z imieniem nazwiskiem i nazwą firmy, dlat
                                                    > ego jest ukryty. A jak sama wiesz, upublicznianie takich rzeczy nie jest dobrym
                                                    > pomysłem. Mogę go co najwyżej zmienić na mniej ''oficjalny'' wtedy będzie wido
                                                    > czny
                                                    Jak sama pewnie zauważyłaś, ludzie maja dziwne podejscie do cudzych emeilów.
                                                    amunicyjny1@gmail.com
                      • mirella7 Re: Witam. Moje panie 30.06.19, 20:26
                        Związek udany opiera się na sztuce konsensusu, a nie kompromisu.... Dialog, rozmowa, bez walki o władzę.
                        Tak myślę. Poza tym, to jak pielęgnacja roślin pokojowych, przestaniesz podlewać - więdną, a potem mówisz, że to był nieodpowiedni gatunek...
    • smith005 Re: Witam. Moje panie 13.07.19, 15:17


      cześć
      Moja Droga Alicja, i zainteresowałam się tobą, chciałbym też Cię poznać bardziej i chcę, abyś wysłał e-mail na mój adres e-mail, dzięki czemu dam ci moje zdjęcie, abyś wiedział, kim jestem to mój adres e-mail (smithalicia46@hotmail.com)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka