Dodaj do ulubionych

Ja chce dom, mąż samochód

13.03.12, 09:29
Tytuł trochę z kosmosu, wiem smile
Od wielu lat planujemy budowę domu. W tej chwili mieszkamy u moich rodziców ale dom będzie brata, ja dostałam działkę. Liczyłam liczyłam i wyszło mi ze albo liczymy na cud albo budujemy niewielka parterówkę albo mieszkamy pod mostem. Oczywiście z kredytem.
Mężowi pomysł się podoba ale... autko szwankuje, trzeba by trochę włożyć i małżonek stwierdził że go sprzeda i kupi inne. Z kredytem. Myślałam że go zabiję. Uważam że jest nieodpowiedzialny a on że ja, bo auto się popsuje całkiem i wtedy nikt go nie kupi. Tyle że ja nie zamierzam go sprzedawać. I tak się kłócimy od kilku dni.
Obserwuj wątek
    • mk271 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:33
      ja bym wzięła kredyt na budowę i w międzyczasie zmieniła samochód z tej kaski. i wilk syty i owca cała. kredyt hipoteczny wypłacany jest w transzach, zgodnie z umową. Ja bym te koszta wliczyła do kredytu
      • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:56
        Całkiem niegłupi pomysł smile
    • kamelia04.08.2007 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:36
      kup samochód, po sprzedaniu starego.
      Sprzedaj działke, wex kredyt i kup mieszkanie
      • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:41
        Pieniędzy po sprzedaży tego samochodu starczyło by na podobnego albo i gorszego złoma tyko, dlatego mąż chce dobrać gotówki. A co do mieszkania, myślałam o tym ale ja z tych zboczonych, co od urodzenia myślą o domku na tej konkretnej działce smile A tak poważnie to mieszkanie wyszło by mnie drożej z uwagi na robociznę przy budowie, którą mam praktycznie za darmo (rodzina).
        • kamelia04.08.2007 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:43
          tak, czy owak samochód jest ci potrzebny do tej budowy. Ja sie wam rozkraczy zupełnie, ten który macie, to nawet farby nie przywieziecie.
        • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:48
          Serio rodzina wybuduje ci dom za dziękuje?
          • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:57
            Ojciec z bratem (instalacje) tak, za to chociażby że brat dostaje dom rodzinny. Z sąsiadem murarzem mam umowę: ja mu robię projekty on mi muruje. Sama mam smykałkę do wykończeniówki, szwagier obiecał pomoc za remont w jego mieszkaniu. Puki co brzmi pięknie prawda? smile
            • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:01
              Pięknie.
              A ciąg dalszy można doczytać w wątku o mieszkaniu w niewykończonym domuwink
              Cóż bez samochodu daleko nie zajedziesz.Ale nie trzeba zaraz kupować drogiego.
              I policzyć,czy stać was na mały domek,który jest dość drogi,mimo,ze większy od mieszkania.
              • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:14
                Policzyłam dokładnie i to kilka razy. Oczywiście trochę się też boje takiego wydatku dlatego nie zacznę budowy nie mając pewności że starczy na wszystko. W razie czego będziemy miały o czym pisać (czy jestem biedna czy głupia tongue_out )
                • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:18
                  Przynajmniej masz poczucie humoruwink
    • panna.sarabella Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:43
      sprzedajcie samochód póki dobry bo zepsutego nikt nie kupi albo grosze dostaniecie (mąż wg mnie ma tu rację). Jednak potem kupcie coś do czego będziecie musieli niedużo dołożyć do kasy którą uzyskacie ze sprzedaży (czyli nie kupujecie nowego na pewno, więc kredyt was nie dobije i nie uniemożliwi zaciągnięcia kredytu na dom).

      A działki nie sprzedawaj, przeprowadziłam się z domu do bloku i powiem, ze dom ma jednak więcej zalet niż mieszkanie... Wybudujcie np. 100m dom, który w razie potrzeby będzie można rozbudować. Mieszkanie i tak byłoby mniejsze niż taki dom, więc jeśli planujesz powiększenie rodziny to i tak będziesz miała więcej miejsca niż w mieszkaniu.
    • moofka Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:47
      no ale dzie auto dzie samochod
      proporcje nie te
      budowa nieduzego domu to co najmniej kilkanascie razy wiekszy wydatek niz dobre nawet powiedzmy trzyletnie auto
      i wybierac o wazniejsze tez trudno
      mieszkac trzeba i jezdzic trzeba
      • izak31 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:53
        A maż zgodzi się brać z tobą kredyt na dom, którego nie będzie współwłaścicielem? Bo zakładam,że ziemia jest tylko na Ciebie. w takim razie ty bierzesz kredyt na dom a maż kredyt na samochód.
        • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:00
          Działka moja ale jako że kredyt na dom musimy brać razem to będę musiała (chciała) zrobić męża współwłaścicielem. On nie jest aż tak głupi a ja aż tak perfidna smile
          • izak31 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:10
            ja bym się bała, sobie mozesz ufac ale co mezowi strzeli do głowy za 20 lat to nieprzewidzisz. lepiej zostan jedyna włascicielką tej działki.
            • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:14
              Ale nie dostanie kredytu w wysokości odpowiedniej.Bo gdyby było inaczej mąż jeździłby nowiusim samochodem,a pani budowała piętrowy domek,a nie koty darli od kilku dni.
    • attiya Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 09:51
      a jakbyście musieli najpóźniej za pół roku opuścić dom rodziców, bo brat np z żoną i hipotetycznym dzieckiem albo i dwójką się wprowadza? Czy mąż też wtedy byłby chętny do kupna auta? No chyba, że spałby w nim...
    • empirical Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:08
      Dlaczego brat ma dostac w przyszlosci dom, a Ty tylko dzialke?
      • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:18
        Ten dom ma już ponad 100 lat i zwyczajnie wolałam te działkę, tym bardziej że dostane pomoc przy ewentualnej budowie. Do tego w tym domu teraz mieszkamy my, rodzice oraz brat i siostra. Do tego zameldowany jest tam drugi brat. Rodzice dzielili a ja wzięłam to co było dla mnie najbardziej korzystne.
    • 18_lipcowa1 i kolejni budowniczowie domów 13.03.12, 10:09
      super, naprawde
      • chipsi Re: i kolejni budowniczowie domów 13.03.12, 10:15
        ??
      • murwa.kac Re: i kolejni budowniczowie domów 13.03.12, 10:26
        a ty lipiec co? 20m na żabiance w falowcu w dupke gryzie, ze taka zazdrocha o budowanie domow strzela?
        • 18_lipcowa1 Re: i kolejni budowniczowie domów 13.03.12, 10:29
          murwa.kac napisała:

          > a ty lipiec co? 20m na żabiance w falowcu w dupke gryzie, ze taka zazdrocha o b
          > udowanie domow strzela?

          jakie 20 m?
          jaka zabianka?
          jaki falowiec?
          chyba cos ci sie pomyliło?
          • chipsi Re: i kolejni budowniczowie domów 13.03.12, 10:33
            Dawaj Lipcowa "co autor miał na myśli". Pokłócimy się może trochę, nudno nie będzie big_grin
    • alfa36 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:22
      Bo faceci uwielbiają zmieniac samochody. Do dzis mam wypominane, ze kiedys tam nie chcialam sprzedac auta i teraz już sie nie oplaca itd. Fakt, tyle, że samochod wtedy potrzebny byl przede wszyskim mi, bo jezdzilam do pracy, bo zakupy. Łatwo sprzedawać, jak się nie korzysta. Rok temu, po przeprowadzce, kupilismy drugie auto, na kredyt i mialo byc z nami tylko pół roku (mąż byl po operacji kolana, nie mógł dużo chodzić). Niestety, teraz nie wyobrażam sobie funkcjonowania z jednym autem i w dodatku starym.Cieszę się, ze wczesniej nie wiedzialam, jak to jest... Mam nadzieję, że stare auto (15 roczek zaczął) będzie funkcjonowalo jeszcze wiele lat.
      • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:32
        No właśnie. Ja na co dzień jeżdżę tym samochodem do pracy itd. Trzeba w niego włożyć 1-2 tys. i będzie igiełka. Kupując "nowe" auto potrzeba by wg mnie więcej gotówki. No chyba ze zdarzy się cud i trafi się samochód w pełni sprawny od desperata sprzedającego tanio.
    • default Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:46
      Moim zdaniem jeśli ma się zasoby finansowe na poziomie takim że drobny wydatek na zakup używanego auta ("drobny" w porównaniu do kosztów budowy domu) może przekreślić plany budowy, to lepiej się w ogóle do tej budowy nie brać.
      • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:59
        To nie tak. Rata za dom+opłaty+wydatki codzienne pozostawiają akurat zapas na "w razie czego". Dodatkowa rata za kredyt na auto pochłonęła by ten zapas w większości. A ja nie zamierzam się wypłukać do zera i w razie czego płakać że zabrakło (i słuchać " a nie mówiłam że sobie nie poradzicie").
    • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 10:59
      Ubawiłem sie.....
      Nie stać cie na wymianę samochodu a rzucasz się na budowe domu????!!!
      Powiem ci krótko. Nie masz pojecia o czym piszesz...
      JAk czytam bzdury pt sąsiad mi wymuruje, ja mam smykałke wujek zrobi to szwagier tamto to mam ochote się turlać po podłodze ze smiechu...
      Jak Gryzia ci napisała : "masz poczucie humoru" druga ewentualność ze jestes absolutną ignorantka pozbawiona wyobraźni i zdolności trzeźwego kalkulowania...
      Nastepny watek bedzi jak któras zauwazyła "Jak mieszkać w stanie surowym nie/zamknietym"....
      Otrzeźwiej...
      • saphire-2 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:11

        adellante12 napisał:

        > Ubawiłem sie.....
        > Nie stać cie na wymianę samochodu a rzucasz się na budowe domu????!!!

        No właśnie. Wiem, że macie juz działke od rodziców, ale budowa nawet małego domu i wykończenie go to przynajmniej 300 tysięcy (licząc baaaardzo oszczędnie). samochód to nie taki duzy koszt w porównaniu do budowy domu.
        • minnie8 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:18
          są różne samochody w różnych cenach tongue_out
          • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:24

            > są różne samochody w różnych cenach tongue_out
            Są różne rodzaje inteligencji i internetowej mądrosci...

            Tak samo jak domy. Natomiast nie ma domu tańszego od samochodu - za wyjatkiem mrek luksusowych. Ale jakos nie wyobrazam sobie Aston martina na podjeździe małej parterówki...
            Najmniejsza parterówka 100 mkw to koszt postawienia bez wykończenia minimum 200tys A wykończenie.... powiedzmy szczerze praktycznie drugie tyle..
            Ale jak ktos nie ma pojecia to pisze cuda..

            • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:34
              Znasz się na tym jak ja na balecie mongolskim. Równie dobrze mógłbyś tutaj doradzać kolory szminek czy marki rajstop big_grin
              Naprawdę, nie ucz matki dzieci rodzić.
            • minnie8 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:34
              adellante12 napisał:

              >
              > > są różne samochody w różnych cenach tongue_out
              > Są różne rodzaje inteligencji i internetowej mądrosci...
              >
              > Tak samo jak domy. Natomiast nie ma domu tańszego od samochodu - za wyjatkiem m
              > rek luksusowych. Ale jakos nie wyobrazam sobie Aston martina na podjeździe małe
              > j parterówki...
              > Najmniejsza parterówka 100 mkw to koszt postawienia bez wykończenia minim
              > um
              200tys A wykończenie.... powiedzmy szczerze praktycznie drugie tyle.
              > .
              > Ale jak ktos nie ma pojecia to pisze cuda..

              ...albo KTOŚ ma pojęcie bo niedawno się przeprowadził do nowego domu bo wybrał za odłożoną kaskę budowę a nie nowe auto...bo uważał,że lepiej usprawnić naszego sześciolatka i budować niż udać się do salonu i kupić nowe auto.
              • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:38
                > ...albo KTOŚ ma pojęcie bo niedawno się przeprowadził do nowego domu bo wybrał
                > za odłożoną kaskę budowę a nie nowe auto...bo uważał,że lepiej usprawnić naszeg
                > o sześciolatka i budować niż udać się do salonu i kupić nowe auto.

                To nie wiedziałaś Minnie, że Adellante to wszystko wiedzący samiec wśród głupiutkich kobitek, które pojecie mają tylko o kosztach nowych szpilek? big_grin
                Ciekawe że zachowanie zdrowego rozsądku w sferze finansów własnych nazywa głupotą.
              • minnie8 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:38
                O ile się nie mylę,to autorka napisała wyraźnie,że:
                "To nie tak. Rata za dom+opłaty+wydatki codzienne pozostawiają akurat zapas na "w razie czego". Dodatkowa rata za kredyt na auto pochłonęła by ten zapas w większości. A ja nie zamierzam się wypłukać do zera i w razie czego płakać że zabrakło (i słuchać " a nie mówiłam że sobie nie poradzicie"). "
                ...może lepiej czytać ze zrozumieniem... tongue_out
              • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:41
                i co???? za cene auta wybudowałaś dom tak????
                Jesteś bohaterem w swoim domu...
                Szacun... Naucz mnie tak tanio budowac wyłoze kasę i robimy biznes zycia .
                Takimi tanimi domami zawojujemy rynek i bedziemy na liście Forbsa w trzy lata....
                Takie bajki to ja córce przed snem czytam....
                • minnie8 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:46

                  adellante12 napisał:

                  > i co???? za cene auta wybudowałaś dom tak????
                  > Jesteś bohaterem w swoim domu...
                  > Szacun... Naucz mnie tak tanio budowac wyłoze kasę i robimy biznes zycia .
                  > Takimi tanimi domami zawojujemy rynek i bedziemy na liście Forbsa w trzy lata..
                  > ..
                  > Takie bajki to ja córce przed snem czytam....


                  Jeżeli bohaterstwem jest według ciebie dorzucenie 80 tys zł do budowy a nie zostawienie ich w salonie to owszem-Jestem big_grin
                  • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:55
                    Dobra - jesteś bohaterem smile))
                    Za sam fakt że udało ci się starego odwieść od pomysła średnio mądrego.
                    Pakować się w nowe auto w trakcie budowy bez absolutnej konieczności jest głupotą.
                    Budowa to studnia bez dna. Zeżre kazdą ilość wolnych środków wink
                    "Nowe" auto (z salonu czy uzywane) to albo przed albo po budowie a lepiej po, bo w trakcie i tak będzie lekko zgnojone..... wink) A to worek zaprawy, jakieś płytki jakies rurki jakiś gips, troche farby kilka bloczków bo brakło :smile))
                    • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:01
                      Nooo to sam widzisz jak to wygląda więc dlaczego zjechałeś mnie za identyczne poglądy?
                      • minnie8 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:05
                        ....chyba tak z zasady big_grin
                      • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:06
                        Jesli zmiana auta jest czynnikiem który zadecyduje o tym czy zaczniesz budowę czy nie to znaczy że jeszcze cię na to nie stać. I nie zjechałem, tylko usiłuje ci uswiadomić ze to co chce przeznaczyć na auto to pikuś w porównaniu z tym co cie czeka. Słowo pisane nie niesie intonacji stad róznica w odbiorze wink
                        Po drugie tak jak gdzieś tam pisałem musi to byc wasza wspólna determinacja bo się pozagryzacie....a wyglada jakby sie gdzieś wam cele troche rozjeżdżały...
                        • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:28
                          Niepotrzebnie założyłeś że decyzja o mojej budowie jest nieprzemyślana. Oboje z mężem wszystko przekalkulowaliśmy z tym ze ja biorę pod uwagę że czegoś mogliśmy nie przewidzieć i chce się zabezpieczyć a mąż nie widzi takiej potrzeby. Ja z tych strachliwych a on jak widać "damy radę" a jak nie to "jakoś to będzie". Zaskoczona jestem bo dotąd wydawało mi się że mąż to sknerus.
                          • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:35
                            A nie jest przypadkiem tak ze tzw "rzutem na tasme" chce sobie ostatnia zachcianke spełnić zanim sie zacznie pasmo bidy i wyrzeczeń?
                            Zmus typa do szczerości. Tydzień spania na kanapie i wszystko wyspiewa, do wszystkiego sie przyzna...
                            Bo jak chodzi o zachcianke to sobie z tego jeszcze moze później poczucie krzywdy zbudować...
                            Powaznie.
                            Ja tak miałem ze sportowa kierownicą która po latach urosła do symbolu ucisku i żoninej dyktatury. Faceci mają czasem pierdykniete postrzeganie rzeczywistości w kwestii jakichs dupereli.. smile)
                            • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:40
                              I znowu mnie straszysz. On mi coś jeszcze o konsoli przebąkiwał, może to nie spełnianie marzeń tylko cofanie w rozwoju tongue_out
                              • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:46
                                a weź ze go kopnij w doopsko az podskoczy. Konsole dostanie jak syn do pierwszej klasy pójdzie. I syn dostanie a nie on. Bo zamiast z taczką zapierdzielać bedzie obce cywilizacje zwalczał.
                                Ja ze sportowej kierownicy dostałem sportowego kopa w zad na szybkie przetasowanie priorytetów.
                                Zadziałało.
      • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:32
        Ignorantem jesteś Ty. Nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz. Kto jak kto ale akurat ja doskonale zdaje sobie sprawę z kosztów jakie muszę ponieść i nie rozumiem skąd pomysł że może być inaczej. Bo nie mam siusiaka? smile
        Ale może od początku wyjaśnię bo widzę że masz problem z ogarnięciem.
        Kilka (naście) tysięcy kredytu na samochód to spora rata (na krótki okres), której wolałabym uniknąć w momencie rzucania się na budowę domu. Wiadomo (tzn ja wiem, nie wiem jak Ty) że zawsze mogą wyskoczyć dodatkowe koszty i każdy grosz wtedy się liczy. Dlatego wolałabym zaczekać i puki co naprawić to co mam (dużo mniejsze koszty, bez kredytu).
        Sam masz problem z liczeniem skoro nie widzisz problemu w braniu jednoczesnego kredytu na co popadnie. Ja mam pewne priorytety. Wole mieć też gotówkę w zapasie.
        Koszty robocizny także uwzględniłam, jednak mam MOCNE podstawy by uwzględnić ich zminimalizowanie. Znam się na budowlance lepiej niż Ty na sikaniu więc dlaczego nie miałabym sama sobie budować, skoro mogę innym? Dlaczego murarzowi nie mogę płacić w projektach a szwagrowi, że tak powiem, w naturze wink? Dlaczego nie mam korzystać z usług własnego ojca i brata w zakresie instalacji? Proszę, wyjaśnij bo nie ogarniam Twojego ataku.
    • beataj1 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:06
      Mąż ma rację z samochodem. Będzie wam bardzo potrzebny 100% sprawny. Parę lat temu robiliśmy przebudowę domu w którym mieszkalismy (dobudowanie 2 pomieszczeń i łazienki) metodą gospodarczą. Prawie nie wychodziłam z samochodu bo a to trzeba było dokupić śrubek a to zaprawy. A to okazało sie że przewód za krótki (pomimo wyliczeń) a to coś tam. Nie wszystko też zlecisz do przewiezienia transportowi sklepowemu bo potrzebujesz to na już a nie za kilka godzin. Samochód naprawdę bardzo był potrzebny.
      Co do budowy domu - ja akurat bardzo dobrze CIę rozumiem bo ja wychowana w domku z ogrodem i teraz po paru przeprowadzkach dalej w domku. I jakbym miała mieszkać w mieszkaniu w bloku/kamienicy to bym się chyba zapłakała z żalu. Naprawdę wolałabym w niewykończonym domku z wylewką zamiast podłogi niż w mieszkaniu z najlepszą nawet podłoga. Mieszkanie zawsze traktowałam jako opcję minimum i wszelkie niewygody związane z mieszkaniem w domku nie są w stanie przekonać mnie do gnieżdżenia się w bloku. Bo po prostu ciasno, na kupie i człowiek jest strasznie ograniczony.
      Choć z drugiej strony rozumiem że jak ktoś wychowany w bloku to może domu nie lubić bo sie boi, bo trzeba odśnieżać,/kosić trawę i raczej nie mieszka się w centrum. Dla mnie to żaden minus ale co kto lubi.
      • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:16
        rozumiem że jak ktoś wychowany w bloku to może domu nie
        > lubić bo sie boi, bo trzeba odśnieżać,/kosić trawę i raczej nie mieszka się w c
        > entrum.

        To co napisałaś to pikuś.Ale naprawy,bo nawet nowy domeczek może tego wymagać,wszystkie na mojej głowie(męża nieważne),ogrzewanie,ale był już wątek jak większość lubi chłódwink,całe obejście też wymaga nakładów i czasowych i finansowych,zwłaszcza te finansowe sa dużo wyższe nić w bloku.
        A jak ktoś nie ma na budowę co będzie potem?Jak spłacać ratę i płacić większe rachunki?
        To by mnie zastanowiło.A nie czy ja nadaje się czy nie do bloku...Kurcze jakby te domy stały na hektarowych działkach i 0 kontaktu z sąsiadami byłobig_grin
        • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:30
          Kurcze jakby te domy stały na hektarowych działkach
          Na takich małych??? wink
          Ja razem z lasem mam 2,5 ha smile))
          Sam podatek od nieruchomosci to ok 1500 rocznie.... Tego tez nikt nie liczy... wink
          zwiekszone koszty wszystkiego absolutnie wszystkiego:
          - koszty przesyłu energii el. wyzej niż w bloku
          - koszty przesyłu gazu tez wyższe niż w bloku
          - opłata za smieci średnio 100% wyzej niż w bloku
          - koszty ogrzewania - u mnie 01-02. 2012 1890 pln... (prawie rok w bloku wink)
          - koszty remontów, utrzymania,
          - jedno koszenie działki jakieś 10 l benzyny - z 7-8 razy w sezonie smile))

          Dom nie jest tani. Ale blok jest do doopy! Ja się nie nadaje.
          • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:35
            No tak,zapomniała o lesiewink
            Jak stać cię to możesz sobie pozwolić na luksus nienadawania się do bloku.
            • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:37
              odwrotnie.
              Zrobię wszystko zeby tam nigdy nie mieszkać.
              Ja się zresocjalizowałem i do zadnej kolonii karnej nigdy za nic nie wróce...
              Mieszkałem siedem lat w kamienicy w Poznaniu.... Obiecuje że to się nigdy nie powtórzy smile
              • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:42
                Proszę.....
                tak się zawziąłeś,że i na las starczył.
                • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:45
                  oboje sie tak zawzieliśmy i ja i zona nie nadajemy się do blokowiska, a o moich dzikusach nie wspomnę... Zwłaszcza jak znalazłem ich kiedyś na dębie jakies 4 metry nad ziemią (5 i 8 lat) i młody mi zakomunikował że to jego miejsce bo tam są najsmaczniejsze mrówki....
                  • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:49
                    Jak to mówią bogatemu diabeł dzieci kołysze.
                    Twoje mrówek zjedzą a ja muszę niebyleco w sklepie kupić,żeby najedzone były hehehe
                    • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:58
                      Gdzieś muszę oszczedzacsmile)))))
                      A powaznie dom to musi być wspólna decyzja i wspólna determinacja...
                      Niejedno małżeństwo już się rozleciało zanim dom wykończyli .. bo przerosło.. Z moich znajomych tak na szybko to dwa się rozleciały... W jednym przypadku panią w drugim panu się nie chciało
                      • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:40
                        Otóż to.
                        A u autorki jakoś ta determinacja tylko z jej strony.
                        Ale coś muszą postanowić,chyba,że brat pozwoli w swoim domu mieszkać na wieki wieków.
          • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:41
            Zapomniałeś o kosztach sprzątaczki/ogrodnika/palacza itp. Bo przecież nie napiszesz mi że sam to wszystko robisz tongue_out
        • beataj1 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:30
          Ale ona juz mieszka w domku w związku z tym jest świadoma opłat i warunków mieszkania w domku. To nie jest nieświadoma mieszkanka bloku która myśli że w domu robi się magicznie ciepło w związku z tym grzeje na maksa kaloryferami bo i tak nie płaci za bieżące zużycie a jednocześnie ma otwarte wszystkie okna non stop "bo jakoś tak duszno". Albo że ten śnieg co w nocy spadł to jakieś cudowne (chyba znowu magiczne) paluszki odśnieżyły nad ranem.
          Jak ktos mieszka i wychował się w domu to wie takie rzeczy po prostu - że trzeba będzie reperować bo nie ma pana z administracji. Że może więcej kosztować albo że trzeba bedzie przeznaczyć więcej czasu na dojazd do pracy. Osobie która mieszkała w bloku a chce do domku za wszelką cenę bo tam można kawkę na tarasie z rana tak bym domku nie polecała bo potem często bywa zdziwienie, że nie ma magicznych paluszków i trzeba zadbać o zatkaną liśćmi rynnę. To już nie jest tak romantyczne jak rosa na własnej trawie a niestety nie można zadzwonić z pretensjami do administracji by "coś z tym zrobili" tylko trzeba samemu tyłek ruszyć z leżaczka. I dlatego ludzie z bloków często bywają zdziwieni i wściekli po wybudowaniu własnego domku ze to tyle roboty i w dodatku nikt tego za nich nie zrobi. W takiej sytuacji dom to kiepski pomysł ale jak się zna i wie specyfikę mieszkania w domu to naprawdę mało kto zgodzi sie na mieszkanie w bloku.
          • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:35
            beataj1 napisała:

            > Ale ona juz mieszka w domku w związku z tym jest świadoma opłat i warunków mieszkania w domku.

            Bo mieszka katem u rodziców??? Sorry.. Świadomość jest wtedy jak sie ją na własnym tyłku poczuje... Co najwyżej moze być swiadoma że rodziców to kosztuje. Mieszkając u rodziców/tesciów/dziadków nie masz pojecia o prawdziwych własnych zmartwieniach i obowiazkach. Mozesz mieć co najwyzej mgliste wyobrazenie.
            • beataj1 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:43
              Czy ja wiem? Mieszkałam u rodziców (coś w stylu bliźniaka) a teraz u siebie i nie powiem że jestem czymś jakoś straszliwie zaskoczona. Wszelkie prace wokoło domu wykonywane były wspólnie (poza sadzeniem kwiatków bo tego nie znoszę) opłaty łącznie z podatkami też. Opłaty za media - każdy miał swój licznik i płacił swoje osobne rachunki. Nie widzę jakiejś specjalnie dużej różnicy w mieszkaniu samemu czy z rodzicami pod względem opłat. Nie wiesz jaki oni mają układ.
            • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:46
              Ty naprawdę uważasz że mieszkając w jednym domu z rodzicami jestem zwolniona z wszelakich opłat i obowiązków? Że rodzice odśnieżają, sprzątają a ja się w tym czasie opalam? Że prąd sobie przynoszę w wiaderkach od nich? No to masz pasożytnicze doświadczenia własne. Ja takowych nie posiadam.
          • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:40

            Jak się ma kasę to można i kurki na śniadanie zebrać we własnym lesie.Jak nie cóż pelargonie powąchać zostaje na własnym balkonie.
            Osoby które mają kasę nie zakładają wątków jak to będzie i czy da się.
            • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:43
              i tu zaczyna sie problem bo ni chu chu zadne grzyby nie chca mi w nim rosnąc... A marzy mi się własnie chocby na nie popatrzeć jak rosną...
              Jakis patent?????Pomysł???
              Moze te cuda z mikoryzą z alledrogo??
              • gryzelda71 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:47
                W auchan na dziale warzywnym stoi coś co ziemię przypomina a z obrazków (bo nic che mi się czytać co to)wynika ze jak zaniosę do domu i podleję to grzyby wyrosną hehehehe Może coś takiego?
                • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:49
                  a podjadę do auchana i zobaczę co to za kosmiczna technika... Może da sie jakoś zaszczepić to do gleby...
                • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 11:51
                  Kumpel kupił sobie takie cudo, jeden z boczniakiem, drugi z pieczarkami. Trzyma w piwnicy i sobie chwali. Wychodzi niedrogo o ile zbiera się te grzyby samemu gdy wyrosną. Osoby pokroju adellante musiały by do tego kogoś wynająć a to już koszty big_grin
                  • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:00
                    Oj mylisz się moja droga...smile)
                    Ja jestem typowym zawzietusem który wszystko musi sam zrobic... Ja to naprawdę lubię smile)
                    • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:08
                      Ale wiesz skąd moje kąśliwości, prawda?
                      Wyśmiałeś mnie gdy pisałam że sama odwalę sporą część roboty, że mogę liczyć na pomoc rodziny (wyjaśniłam też na jakich zasadach). A zapewne sam wiesz ile na pracach wszelakich można zaoszczędzić robiąc je samemu właśnie. Tym bardziej lubiąc to co się robi. Ja lubię inaczej zostałabym krawcową czy inną księgową smile
                      • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:12
                        A czy ja się obrazam?
                        ja lubie podłych złosliwców smile))
                        Sama wiesz że jak masz na kogos liczyć to licz na siebie.
                        A do budowy nie bierz NIGDY nikogo znajomego albo z rodziny chyba ze masz 10000% pewność ze to absolutnie doskonały fachowiec i perfekcjonista.
                        Jedyna osoba która mi robi cokolwiek po znajomosci to szwagier elektryk a i tak zdarzyło się że mielismy spiecia bo kazdy miał własną wizje wink))
                        • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:22
                          Dziękuję za komplement, lubię takie wink
                          Oczywiście że nie liczę na robotę w czynie społecznym. Owszem, teraz każdy w rodzinie powie że mi pomoże, że zrobi to czy tamto. Wzięłam pod uwagę tylko poważne oferty, które nie są bezinteresowne. Wiadomo, bezinteresowna pomoc może wiele kosztować. No i oczywiście "moi robotnicy" to osoby wykwalifikowane i sprawdzone.
                      • minnie8 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:13
                        chipsi...proszę Cię...
                        ja z tych "raczej księgowych" a przy pracach w ogrodzie i spełniam się ,że aż miło smile
                        • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:17
                          Jeju, przepraszam, nie miało to tak zabrzmieć smile Chciałam tylko przekazać ze zostałam budowlańcem bo naprawdę to lubię.
                          • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:20
                            widzisz nawet niechcąco jesteś złosliwcemsmile))
                            Mi chciałas przyłozyc mini rykoszetem oberwała smile))))
                            • minnie8 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:22
                              smile
                            • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:30
                              A kto powiedział ze niechcący tongue_out
                              • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:36
                                jak cie monż zostawi daj znać. Biere cie... smile))
                                • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:38
                                  Pozabijalibyśmy się po tygodniu big_grin
                                  I nie strasz, bo nie planuję mu odpuścić z tym autem, więc kto wie...
                                  • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:40
                                    Nie odpuszczaj.
                                    Po co?
                                    jesli jest to absolutnie konieczne to cię przekona. Jesli fanaberia sam odpusci.
                                    Co jest wazniejsze? Dom czy lans?
                                    Auto wam zarabia na życie czy ułatwia zycie?
                                    • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:43
                                      Niechcący uświadomiłeś mi coś. Może on nalega na samochód bo tak naprawdę boi się kredytu na dom? Wie że jak kupimy teraz auto to będę chciała zaczekać z budową? A może za dużo mi się wydaje? smile
                                      • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:47
                                        Nie wydaje ci się. Szuka wymówek.
                                        Przycisnij typa az sie przyzna. Metodologie juz ci opisałem wink
                                        • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:54
                                          Ok, dzięki, idę szykować odpowiednie obuwie big_grin
                                      • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:59
                                        wiesz rozwazając to na spokojnie.
                                        - siedzisz w branzy budowlanej i nie jestes tam panienka od segregowania ofert
                                        - wiesz co z czym i za ile się je
                                        - wiesz ile masz, jakie masz perspektywy wydatki itp liczyć umisz kalkulować tez ( kalkulowanie to duze sumy z uzyciem kalkulatora wink )
                                        - działke masz czyli jeden z najpowazniejsszych wydatków odchodzi
                                        - mieszkać gdzie masz wiec budowa nie musi być ekspresowa i w razie gdyby kózka to mozna ją wstrzymać na jakis czas
                                        - samochód masz czyli do leroy nie bedziesz z taczką biegac po worek cementu

                                        a teraz pytania:
                                        - od kiedy wykluwa sie decyzja, plany wizja budowy domu?
                                        - jakie sa naciski brata na "wypad mi z chaty"
                                        - co nagle staremu sie odwidziało?
                                        - czy przebakuje o jakichs przyszłych problemachze to trudne tamto ciężkie a to nie wiem ?
                                        - co on chce za auto kupic bo jesli to Bugatti Veyron to.... buduj nie przejmuj sie wink))
                                        • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 13:10
                                          Ano mam tu jakiś kalkulator tongue_out
                                          - Nie pali się, chciałam zacząć dopiero w przyszłym roku i wolałabym odłożyć nieco gotówki do tego czasu niż przeznaczać ją na samochód.
                                          - Brat jeszcze smarkaty, nawet dziewczyny nie posiada i puki co nas kocha ale wiadomo, dzieci szybko rosną.
                                          - Chłop nagle nabrał niezdrowej pewności że wszystko nam się uda, nie będzie żadnych problemów i niepotrzebnie się martwię.
                                          - Co do auta to popada w skrajności. Raz się napala na model do którego musielibyśmy spoooro dołożyć a za chwilę pokazuje złoma, gorszego niż mamy teraz. A ja się boje że kupimy skarbonkę. Teraz wiem co mam a nikt przecież nie sprzedaje w pełni sprawnego samochodu kilkuletniego.
                                          • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 19:21
                                            widzi mi sie że po prostu się boi... Tak z męskiego punktu widzenia - boi się ale jeszcze bardziej boi się do tych obaw przyznać.
                                            A ten samochód to zwykła fanaberia. Małe potrząśnięcie typem i szorstkie postawienie go do pionu powinno zaskutkować
              • anetaa Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 20:10
                zapraszam cie do mojego lasu (duzo powiedziane bo to 10-15 samosiejki) na maślaki smile niesteyy kurki nie chcą rosnąć - znajomy lesniczy wytlumaczyl ze grzyby potrzebują odpowiedniej gleby i na zawołnie rosnąć nietety nie będą.
    • ewcia1980 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:15
      A jaki masz plan na wypadek gdyby auto Wam "padło" zupełnie??
      Dacie rady funkcjonować bez samochodu??
      Jakoś w to nie wierzę!

      Zgadzam się z kimś kto stwierdził, że "nie stać was na nowe auto a chcesz się brać za budowę domu"
      I powiem Ci tyle - żebyś nie przeliczyła się na tym jak to wszyscy pomogą ci za darmo.

      Moim zdaniem - mąż ma rację.








      • kolpik124 Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:30
        auto

        Zależy jakie zależy z jakim przebiegiem i w jakim stanie, jesli jak twierdzisz za 1000-2000 da się je wyremontować i doprowadzić do stanu, który pozwoli na przetrzymanie kolejnych kilku lat, to radże remont, a najlepiej niech to oceni fachowiec.

        dom

        Bz kilkuset tysięcy nie porywaj się na budowę. Brednie gości z wielohektorywymi dzialkami olej, ale nawet jeśli bedziesz budowac metodą gospodarczą z rodzina, nie uwolni cię od kosztów materiałow i fachowców. A materialów najtanszych nie kupuj po po kilku latach bedziesz musiaa wydaż now na remont.
      • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:36
        Po prostu jestem przekonana że wymiana samochodu to tylko jego fanaberia. Niedawno samochód był remontowany, teraz wymaga drobnych napraw. Niestety lakier nosi ślady "włoskiej jazdy" co znacznie obniża jego wartość, gdybyśmy chcieli go sprzedać.
        Nie chodzi tu tyle o to czy nas na te auto stać tylko o konieczność jego wymiany w momencie, gdy mogą wyskoczyć dodatkowe koszty na budowie.
        I nie, nie liczę na darmową robociznę co kolejny raz podkreślam.
        • bi_scotti Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 12:52
          Sama wiesz, ze ja nie wiem jakie sa polskie niuanse w kwesti samochod vs. dom, ale moze Ci sie na cos przyda spojrzenie zza wody. Tu generalnie podejscie jest takie, ze dom to inwestycja a samochod to narzedzie do przenoszenia sie z miejsca A do miejsca B (oczywiscie, sa dwudziesto-paroletni faceci bez zobowiazan, dla ktorych samochod to bog i kochanka ale tacy sa pewnie wszedzie na swiecie). Bardzo wielu ludzi wychowalo sie na filozofii "mieszkac w jak najlepszym domu na jaki czlowieka stac, jezdzic jak najtanszym samochodem, ktory w miare jezdzi". I to sie w sumie sprawdza. Jesli samochod jezdzi i nie wymaga gerelanego remontu silnika, wymiany hamulcow tudziez polowy karoserii to w czym problem? Masz dzialke i dom sie sam nie zbuduje. Wiosna to calkiem dobry moment na poczatek plac budowlanych. I akurat ja wierze w rodziny, ktore sobie "za dobre slowo" wzajemnie pomagaja - znam sporo takich i choc miewaja konflikty, to ewidentnie wszyscy korzystaja z wymiany uprzejmosci i umiejetnosci. Good luck smile
          • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 13:00
            Dzięki smile
            Ja mam chyba uraz do czcicieli samochodów. Mój dziadek np. kupił samochód kosztem dzieci tylko po to by się polansować przed sąsiadami. Jeździć nie jeździł bo jak auto jeździ to się niszczy. Teściu tak samo: auto z salonu a potem płacz ze nie ma na chleb no ale jak powiedziała teściowa "nie będą jeździć jakimś gratem".
            • anetaa Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 20:26
              a na jaki % wartosci domu macie juz odłożoną kasę, ile teraz miesiecznie oszczedzacie w stosunku do przyszlej raty kredytu - umiecie oszczedzac czy dopiero bedziecie sie uczyc po wzieciu kredytu? - to wazne pytania wbrew pozorom bo nie zawsze praktyka oszczedzania idzie w parze z teorią. Nie wiem czy dobrze rozumiem ale wy nie macie zaoszcedzone kilka /nascie tysiecy na samochod ??? Troche czarno to widze.
              • saphire-2 Re: Ja chce dom, mąż samochód 14.03.12, 07:28
                anetaa napisała:

                > Nie wiem czy dobrze rozumie
                > m ale wy nie macie zaoszcedzone kilka /nascie tysiecy na samochod ??? Troche cz
                > arno to widze.

                Ja też. Chcecie budować dom. Działkę dali rodzice. Za robociznę nie zapłacicie bo dom postawi szwagier z ojcem i wujkiem (nie mają co robić i zamiast pracować i zarabiać, postawią wam w wolnej chwili dom). Zarabiacie pewnie kupę kasy czyli 3 tysiące na rodzinęwink
                Nie macie odłożonych tych kilkunastu czy 30 tysięcy ale budujecie dom, nie no fajniewink
                Kredyt bierzecie, tak?

                Może inaczej to wygląda w rzeczywistości, nie wiem, ale tak to wynika z twoich postów. Jak jest inaczej, to popraw.
                • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 14.03.12, 08:57
                  > bo dom postawi szwagier z ojcem i wujkiem (nie mają co robić i zamiast pracować
                  > i zarabiać, postawią wam w wolnej chwili dom).

                  Rany, już to tłumaczyłam ale rozumiem że czytanie wszystkich postów może być nudne więc wyjaśniam: Ojciec z bratem są fachowcami więc po co mam brać obcych ludzi? Tak, zrobią mi instalacje (robocizna) za darmo z racji faktu że brat dostał dom a ja tylko działkę. Ojciec nawet obiecał materiały ale na to specjalnie nie liczę. Szwagrowi remont tuję mieszkanie w zamian za pomoc przy budowie. Mogłabym wziąć kasę a potem mu nią zapłacić ale mamy zdrowe stosunki więc po co taki cyrk? Wykończeniówkę robię sama a z murarzem mamy umowę o usługach wzajemnych że tak to nazwę.

                  Naprawdę nie mam potrzeby opisywać ile posiadamy z mężem dochodu na rodzinę, naprawdę skończyłam już 12 lat i potrafię dobrze liczyć. Nie martw się, nie mam skłonności masochistycznych. Inna sprawa że dla jednego 5tys to dużo a dla drugiego 50 tys to za mało (to tak na marginesie). Gdybym nawet musiała przycisnąć pasa (gdybym!) to jakie mam inne wyjście niż kredyt na dom?

                  Nie ma też różnicy czy auto bralibyśmy na kredyt czy z odłożonych pieniędzy, tak czy tak ich braknie prawda?

                  Pozwolę też sobie zauważyć że nie założyłam wątku pt "nie mam co jeść, czy starczy mi na dom?" Kwestię słuszności moich inwestycji pozostawiam sobie, aczkolwiek dziękuje za uwagi.
                  • adellante12 Re: Ja chce dom, mąż samochód 14.03.12, 09:04
                    chipsi napisała:

                    dla drugiego 50 tys to za mało

                    Taaa... zwłaszcza w interneciesmile))))))) Tutaj wiekszość studolarówką kominek rozpala..


                    > Nie ma też różnicy czy auto bralibyśmy na kredyt czy z odłożonych pieniędzy, tak czy tak ich braknie prawda?


                    Braknie. Ile byś nie miała odłożonych na budowe domu i tak ci braknie smile). A chciałbym zobaczyc chcociaz jedna budowe w tym kraju która jest prowadzona za gotówkę... Chociaz jedna...

                    "nie mam co jeść, (...)"

                    Wszyscy to doskonale wiemy i nie masz co dyskutować!!!

                    Kwestię słuszności moich inwestycji pozostawiam sobie, aczkolwiek dziękuje za uwagi.

                    A niby jakim prawem??? wink)
                    • chipsi Re: Ja chce dom, mąż samochód 14.03.12, 09:11
                      > Kwestię słuszności moich inwestycji pozostawiam sobie, aczkolwiek dziękuje z
                      > a uwagi.

                      >
                      > A niby jakim prawem??? wink)

                      Jak to jakim? Babskim! big_grin
                    • default Re: Ja chce dom, mąż samochód 14.03.12, 09:36
                      adellante12 napisał:

                      > Ile byś nie miała odłożonych na budowe domu i tak ci braknie smile). A ch
                      > ciałbym zobaczyc chcociaz jedna budowe w tym kraju która jest prowadzona za got
                      > ówkę... Chociaz jedna...

                      Szkoda że zbudowaliśmy się 10 lat temu, bo pokazałabym Ci naszą budowę smile Nie braliśmy grosza kredytu, dom powstał za pieniądze uzyskane ze sprzedaży mieszkania + bieżące wpływy. Fakt, był to okres zaciskania pasa, ale bez tragedii, spokojnie dało się przeżyć.
            • nandadevir Re: Ja chce dom, mąż samochód 13.03.12, 21:36
              Zgadzam się z bi-scotti. Rozumiem cię ponieważ bo teraz (też budujemy sie) jedno auto się sypie i nie wyobrażam sobie kupna zamiennika, choć oczywiście byloby nas stać gdyby trzeba było.
              Jak weżmiecie kredyt to możecie za mała część pieniędzy kupić auto i polecam też przyczepę. Sami kupujemy materiały i zawozimy na budowę, sporo zaoszczędziliśmy dzięki przyczepie. Nasz bank np nie wymaga dokładnych rozliczeń-rachunków, tylko przed wypłatą transzy jest"inspekcja" na jakim etapie roboty stoją i wyplacają.
    • policjawkrainieczarow Re: Ja chce dom, mąż samochód 14.03.12, 03:32
      > albo mieszkamy pod mostem. Ocz
      > ywiście z kredytem.

      Ja bym brała ten most na kredyt, zaczniesz pobierac opłaty za przejazd i sie zwróci.
    • premeda Re: Ja chce dom, mąż samochód 14.03.12, 09:25
      Więc tak, z naszych ostatnich doświadczeń z mechanikami radzę krótko: jak zaczyna się samochód psuć, to od razu go sprzedawać i nie bawić się w żadne naprawianie. Ostatnio co trochę po chłopa jeżdżę, bo tyle co wzięty samochód od mechanika dojechał do najbliższej stacji benzynowej i padł od nowa. Niestety jak nie masz w domu mechanika albo takiego sprawdzonego i dobrego, co da gwarancję itd. to naprawianie jest jedynie utratą kasy. Przetestowaliśmy mechaników w cholerę, takich chwalonych i polecanych przez znajomych też, wszędzie to samo. Serwisy wcale nie są lepsze. Tyle co do auta.
      Co do budowy domu, sami wybudowaliśmy dom metodą gospodarczą, da się i wychodzi taniej. Ale trzeba znać rodzinę na wylot, u nas była sytuacja taka, że brat w międzyczasie się ożenił i zamieszkał u teściowej i zaczęły się równocześnie remonty u niej. Zrobiło się niefajnie, bo najpierw umawiał się, że coś tam będziemy robić, a później robił coś innego u nich. Na pomysł wybudowania domu wpadł on i mama, ja im tylko pomagałam. Dom do dzisiaj ma niedokończoną elewację. Brat o od niedawna wynajmuje mieszkanie. Kiedyś bym nie pomyślała, że aż w takim stopniu się zmieni ale jak widać można. Druga rzecz to jakość obecnych materiałów (zresztą wszystkiego) jest zastrasząjaco niska. Dom ma 3 lata, a drzwi, meble się sypią, tapeta i listwy się odklejają, bo klej był kijowy. W międzyczasie padła zmywarka, zaraz po skończeniu gwarancji, padła też pralka ale ta akurat miała pełne prawo.
      I następna rzecz, to jak u twojego chłopa z pracami budowlanymi? Tutaj też mogą być konflikty albo będą sie kłócić co jak zrobić albo jeśli nie ma do tego smykałki to będą gadać, że oni mu chałupę budują. Tu już musisz sama wywnioskować, czy to ludzie tego typu.
      No i pierwszy dom podobno buduje się dla wroga, w naszym teraz parę rzeczy na pewno mama by zmieniła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka