Dodaj do ulubionych

szczepionki - kolejny raz

13.03.12, 18:10
Polecam Wam do przeczytania kolejny świetny wpis na blogu Barta.
Jeśli ktoś nie zna jeszcze tego bloga to polecam jego przewertowanie. Chłodne, racjonalne spojrzenie na świat.

blogdebart.pl/2012/03/12/pytania-do-antyszczepionkowcow/
Obserwuj wątek
    • ma_dre Re: szczepionki - kolejny raz 13.03.12, 21:45
      Bo widzisz, jak zawsze, prawda jest po srodku. CO za duzo to NIEZDROWO. Niedlugo na katar beda szczepic.
      • zefirek1612 Re: szczepionki - kolejny raz 13.03.12, 22:06
        a ja mam takie wrażenie że ten pan to ma coś wspólnego z produkcją szczepionek...
        choć sama szczepię. wybiórczo.
        • madziulec Re: szczepionki - kolejny raz 13.03.12, 23:13
          No wink Gra na gitarze wink)) Ale pewnie zaraz pomyslisz, ze ten jego zespol to jakis koncern big pharmy sponsoruje
          • zefirek1612 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 22:26
            i z gry na gitarze się utrzymuje? a o do tych szczepionek to tak ideologicznie powraca? albo lubi?
            • madziulec Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 23:12
              Nie wink
              Ale pozwolisz, ze nie będe pisać co robi zawodowo. Może nie życzy tego sobie?
              W końcu nie jest e-matka, która wywala swoje problemy ze znalezieniem pracy z powodu np. niepełnosprawności.
              • fifiriffi Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 11:22
                madziulec napisała:

                > Nie wink
                > Ale pozwolisz, ze nie będe pisać co robi zawodowo. Może nie życzy tego sobie?
                > W końcu nie jest e-matka, która wywala swoje problemy ze znalezieniem pracy z p
                > owodu np. niepełnosprawności.


                WOW
                a myślałam,że to ja umiem dopierdo..ć,ale...Dałaś czaduuncertain
        • licorea_bart Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 00:08
          zefirek1612 napisała:

          > a ja mam takie wrażenie że ten pan to ma coś wspólnego z produkcją szczepionek.

          Nie mam nic wspólnego. Nie czerpię zysków z medycyny, jestem tzw. użytecznym idiotą.
          • methinks Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 00:30
            No wreszcie zaczales publikowac. Zupelnie zapomnialem o Twoim blogu.
            Bardzo Cię polubiłem chłopie... musisz kiedyś do nas wpaść.
      • unhappy Re: szczepionki - kolejny raz 17.03.12, 16:02
        ma_dre napisała:

        > Bo widzisz, jak zawsze, prawda jest po srodku.

        A skąd. Co to w ogóle miałoby oznaczać, że "prawda leży zawsze pośrodku"? Że paranoicy od teorii spiskowych, autyzmu generowanego szczepieniami, WHO, od chemtrailsów mają połowę racji? Jakie to nobilitujące dla każdego idioty - że ZAWSZE ma połowę racji big_grin

        Ale nadal nie wiadomo co to miałoby oznaczać - prawda leży ZAWSZE pośrodku?
    • woman_in_love krejzi! myślałam,że powołali cię do wojny w Gazie 13.03.12, 22:14
      ...
    • anorektycznazdzira Re: szczepionki - kolejny raz 13.03.12, 22:32
      Ja się zgadzam z Bartem w 100%.
    • solaris31 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 10:37
      ja wiem, czy taki świetny?

      zgadzam się, prawda jak zwykle jest gdzies w środku. szczepien jest za dużo, są za często, dlatego jest coraz większy opór przed szczepieniami.

      ja sama szczepię, ale niezgodnie z kalendarzem, opóźniam szczepienia ile się da, żeby za bardzo dzieci nie obciążać, bo bardzo odchorowują każdą ingerencję szczepionką w organizm. na szczęście, mam mądrego pediatrę.

      a jeśli o różyczkę chodzi - pewnie, jest niebezpieczna dla kobiet w ciąży - no ale nie rozumiem w takim razie, po cholerę się szczepi na różyczkę niemowlęta wink

      ja sama byłam szczepiona na różyczkę w wieku 13 lat, i jakoś to wystarczyło.

      więcej obiektywizmu nie zaszkodzi wink
      • licorea_bart Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 11:51
        solaris31 napisała:


        > zgadzam się, prawda jak zwykle jest gdzies w środku. szczepien jest za dużo, są
        > za często, dlatego jest coraz większy opór przed szczepieniami.

        www.cdc.gov/vaccinesafety/Vaccines/multiplevaccines.html
        www.historyofvaccines.org/content/articles/top-20-questions-about-vaccination#8
        W skrócie: dla układu odpornościowego dziecka szczepienia nie są w ogóle poważnym obciążeniem.
        • asiara74 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:04
          Zaszczepiłam na wszystko co było obowiązkowe i nigdy nie było żadnych skutków ubocznych. Na poważne i niebezpieczne choroby wolę szczepić ale na grypę np. nigdy nie szczepiłam ani siebie ani dziecka, dla mnie to zbędne
          • yoka1 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:05
            a ja zaszczepiłam się tylko na WZW B i miałam wstrząs....
            • jowita771 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:43
              No i właśnie dla takich, jak Ty, którzy mają wstrząs, powinna się szczepić cała reszta, która wstrząsu nie dostanie.
              • yoka1 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:47
                jowita771 napisał:

                > No i właśnie dla takich, jak Ty, którzy mają wstrząs, powinna się szczepić cała
                > reszta, która wstrząsu nie dostanie.

                dziewczyno nie wiem, o czym piszesz.....


                • memphis90 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 18:15
                  Ci zaszczepieni nie zachorują i nie zarażą Ciebie. Albo innych, którzy szczepić się nie mogą, a którym choroba zagraża. To się nazywa teoria "kokonu".
        • ma_dre Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:08
          czlowieku, co tobie pozwala na tak kategoryczne stwierdzenie? Pan Bog jestes czy co?
          Najwieksi naukowcy spieraja sie od lat w tym temacie a ty przyjdziesz i pierd...niesz :
          "dla układu odpornościowego dziecka szczepienia nie są w ogóle poważnym obciążeniem" !!!
          Ty sie zdrowo czujesz?

          A moze ty tez z tych, ktorym splywa po grosiku od kazdego wklucia?
          • licorea_bart Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:21
            ma_dre napisała:

            > czlowieku, co tobie pozwala na tak kategoryczne stwierdzenie? Pan Bog jestes cz
            > y co?

            Streszczam to, co można przeczytać w linkach. Proponuję kliknąć.

            > Najwieksi naukowcy spieraja sie od lat w tym temacie a ty przyjdziesz i pierd..
            > .niesz :
            > "dla układu odpornościowego dziecka szczepienia nie są w ogóle poważnym obciąże
            > niem" !!!

            Pokaż tych naukowców.

            > A moze ty tez z tych, ktorym splywa po grosiku od kazdego wklucia?

            Nie, dostaję grosika od każdego idioty, który w Internecie oskarży mnie o sprzedajność.
            • ma_dre Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 22:20
              taaa, w dodatku dowcip masz ciety jak zardzewialy gwozdz, ale za to argumenty na poparcie twojej idiotycznej tezy az sie przewalaja jeden przed drugim. No powiedz, masz Nobla z medycyny, zeby tak kategorycznie wypowiadac sie na temat dzialania szczepien na organizm dziecka? Ty nawzet nie czytasz za i przeciw, ty sie ograniczasz do myslenia zyczeniowego.
              • licorea_bart Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 22:36
                Uginam się pod ciężarem merytoryczności twoich argumentów.
        • solaris31 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:10
          podrzucę Ci moje córki przed kolejnym szczepieniem, a Ty zaszczepisz i jak się pobujasz z reakcją poszczepienną, i chorobami w wyniku osłabionej odporności po szczepieniu - i wtedy możemy podyskutować, ok? wink

          żadne Twoje źródła nie piszą o indywidualnej reakcji na szczepienie? może jednak poszukaj? wink

          mimo to, ja szczepię dzieci i szczepić zamierzam, niestety, nawet kosztem tego bujania się z odczynami i chorobą 3 dni po szczepieniu. to przypadek nie jest, bo obie zawsze kończyły szczepienia chorobami. taka ich uroda.
          • licorea_bart Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:22
            Czyli rozumiem, że kwestię nieprawdziwości stwierdzenia "szczepienia to zbyt duże obciążenie dla układu odpornościowego dzieciaczka" mamy już zamkniętą?
            • solaris31 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:44
              bynajmniej tongue_out
          • anorektycznazdzira Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 19:56
            Nie bardzo rozumiem, Twoje dzieci gorzej przechodzą szczepienia niż choroby?
            Ja sama chorowałam na odrę, świnkę, różyczkę, wiatrówkę, szkarlatynę. Mogłam więc porównać trzy tygodnie choroby plus powikłania plus osłabienie z "odczynem poszczepiennym". Bogu dziękuję, ze na polio i ospę mnie już zaszczepili. Nie wiem jaki ten odczyn poszczepienny był u Twoich dzieci, żeby konkurować z chorobami.
            • solaris31 Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 10:39
              nie - zwyczajnie, po każdym szczepieniu chorują na swoje typowe choroby - jedna na płuca, druga na anginę. pediatra wiąże to ze szczepieniami, bo tak jest zawsze - od niemowlęctwa. po szczepieniu choroba jest murowana. i to zwykle z gorszym przebiegiem niz normalnie.

              próbowałam już szczepić prywatnie, żeby się obyło bez przechodni - ale efekt ten sam, więc sprawa jest jasna.

              powikłań jako takich poszczepiennych nie mieliśmy gigantycznie wielkich / drgawki czy inne sprawy neurologiczne/, ale były na tyle duże, że w karcie są wpisane.
              • anorektycznazdzira Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 20:06
                Rozumiem, że murowana angina po szczepieniu to żadna atrakcja, ale dla mnie jest jasne, że lepsza ta angina niż szkarlatyna albo odra. Szczególnie, że można na moment szczepienia wybrać cieplejsza porę roku, sytuację, kiedy mamy kilak dni wolnego i można się wyspać i nie iść do przedszkola, etc. Podsumowując, fakt istnienia odczynów poszczepiennych czy nawet zupełnie innych chorób pojawiających się w wyniku zachwiania odporności nie jest argumentem przeciw szczepieniom (wiem, doczytałam, ze szczepisz), a nawet powiedzenie, że się opóźnia szczepienia jak się da to chyba nie to, o co chodzi. Szczepień się nie opóźnia, tylko najwyżej rozdziela i/lub przesuwa na lepszy okres.
      • irima2 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:40
        > a jeśli o różyczkę chodzi - pewnie, jest niebezpieczna dla kobiet w ciąży - no
        > ale nie rozumiem w takim razie, po cholerę się szczepi na różyczkę niemowlęta ;

        Bo jak dzieci nie będą chorować, to kobiety w ciąży nie będą się miały od kogo zarazić.
        To nie jedyny przykład na to, że powszechne szczepienia mają służyć dobru ogółu a nie jednostek.
        • ok_pl Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:46
          pranie mozgu totalne mialas....
          • gulcia77 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 18:58
            Ja nie miałam prania mózgu, ja znam kobietę, która nie była szczepiona (pieprznięta mamuśka) i która zachorowała w ciąży na różyczkę. Urodziła kalekie dziecko. Sama szczepi zgodnie z kalendarzem.

            Inna sprawa, ze mam wrażenie, ze teraz to się szczepi już na wszystko i to budzi mój sprzeciw. Natomiast polio, różyczka, czarna ospa, gruźlica to jednak są te choroby, których powrotu raczej bym sobie nie życzyła.
            I naprawdę zastanawiam się o co chodzi z tym,i gwałtownymi reakcjami na szczepienia??? Może problemem jest totalna sterylność, a nie szczepionki. Młody co prawda ryczał, jak go kłuli, ale nijakich problemów nie stwierdzało się. U mnie i mojej siostry również. U znajomych dzieci takoż. Normalnie, jutro sprawdzę źródła.
            • zefirek1612 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 22:38
              szczepię dziecko zgodnie z kalendarzem szczepień ale jestem sceptyczna do szczepienia dziecka "na wszystko"-tzn na wszystkie polecane i zalecane, a już doprowadzają mnie do szału kiedy w wiadomościach czasem pojawia się materiał ze zwiększyło się zachorowanie na jakąś tam chorobę i lekarze "alarmują" żeby szczepić dzieci, ale niestety są to tylko odpłatne szczepionki, nie ma ich w kalendarzu szczepień... nosz!
              sama zwiększałam odstępy między szczepieniami Poli, żeby jak najdłużej "odpoczywała" i kupowałam szczepionki skojarzone (1 ukłucie zamiast 3), zrezygnowałam też z refundowanej szczepionki na Wzw typu B bo za dużo syfu w niej i kupowałam lepszą.
        • solaris31 Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 13:53
          wystarczy, że kobiety przed ciążą się zaszczepią.

          albo dziewczynki w wieku dojrzewania.

          i jeśli populacja kobiet w wieku dojrzewania będzie wyszczepiona i odporna, to niemowlęta mogą sobie chorować ile chcą smile
          • licorea_bart Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 14:07
            solaris31 napisała:

            > wystarczy, że kobiety przed ciążą się zaszczepią.

            A co powiesz tym, które wpadły?

            > albo dziewczynki w wieku dojrzewania.

            13-letnie dziewczęta są w Polsce szczepione dodatkową dawką.
      • zlotarybka_1 Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 09:46
        solaris31 napisała:
        > a jeśli o różyczkę chodzi - pewnie, jest niebezpieczna dla kobiet w ciąży - no
        > ale nie rozumiem w takim razie, po cholerę się szczepi na różyczkę niemowlęta ;
        > )
        >
        > ja sama byłam szczepiona na różyczkę w wieku 13 lat, i jakoś to wystarczyło.

        nie znam się, ale na moją logikę po to np., aby nie zarażały chorobą.
        Wyobraź sobie sytuację, że jesteś w ciąży a Twoja 7-lenia córka przynosi ze szkoły różyczkę.
        Nie wszystkie dorosłe kobiety w wieku obecnie rozrodczym były szczepione więc nie mają przeciwciał.
        • solaris31 Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 10:35
          byłam odporna, bo byłam szczepiona - mój rocznik był pierwszym lub drugim, szczepionym obowiązkowo w wieku 13 lat. i nie była to żadna dawka przypominająca, tylko jedna i ostatnia.

          robiłam badania, przeciwciała mam - czyli jestem odporna. od szczepienia minęło 23 lata.

          > Nie wszystkie dorosłe kobiety w wieku obecnie rozrodczym były szczepione więc n
          > ie mają przeciwciał.

          no własnie to dziwne, bo jak wspomniałam - 23 lata temu szczepiono już obowiązkowo wszystkie 13 latki big_grin ja już powoli wychodzę z okresu rozrodczego, dziewczyny młodsze ode mnie tez powinny być szczepione.
          • zlotarybka_1 Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 14:01
            solaris31 napisała:
            > no własnie to dziwne, bo jak wspomniałam - 23 lata temu szczepiono już obowiązk
            > owo wszystkie 13 latki big_grin ja już powoli wychodzę z okresu rozrodczego, dziewczy
            > ny młodsze ode mnie tez powinny być szczepione.

            ja jestem ostatnim rocznikiem nie szczepionym. Kobiety w wieku 37 lat i więcej jeszcze rodzą.
            Kiedy te roczniki definitywnie wyjdą z okresy rozrodczego to jak najbardziej jestem za tym, aby szczepić przeciw różyczce dopiero nastolatki. Do tego czasu moim zdaniem należy również szczepić niemowlęta.
          • myelegans Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 18:32
            no własnie to dziwne, bo jak wspomniałam - 23 lata temu szczepiono już obowiązk
            > owo wszystkie 13 latki big_grin ja już powoli wychodzę z okresu rozrodczego, dziewczy
            > ny młodsze ode mnie tez powinny być szczepione.
            Jest tylko jedno "ale". Nasza biologia juz jest taka, ze nie zawsze odpowiadamy tak jak lekarz zaleci tzn. nie wszystkie zaszczepione osoby rozwina przeciwciala i odpornosc w odpowiedzi na szczepionke, i to jest trudne do przewidzenia. W populacji moze i jest niewielki % ludzi, ktorzy odpornosci nie rozwina, nawet jak ich zasczepisz kilka razy. Ja jestem takim kuriozum, ktore nigdy nie wytworzylo przeciwcial p/WZW B, zaliczam sie do 2% populacji. I tak jest ze wszystkimi szczepionkami, ze ich penetralnosc to nie 100%, dlatego sprawe rozpatruje sie jako zdrowie publiczne i populacji, nie jednostkowe, i z punktu widzenia epidemiologii, jak medziesz maia mniejsza liczbe ludzi, ktorzy moga byc potencjalnymi nosnikam (nieszczepieni, albo odporni na szczepienia), to lepiej dla populacji.
            I powtorze za kims w gory, szczepienia NIE OBCIAZAJA, obciaza choroba. Pojemnosc ukladu odpornosciowego jest ogromna, moglby spokojnie przyjac 10 000 szczepien (antygenow) na raz bez wyrzadzenia wiekszej szkody, czego nikt oczywiscie nie zrobi, bo takiej szczepionki nie daloby sie nawet sformuowac.
            • joxanna Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 20:30
              >Ja jestem takim kuriozum, ktore nigdy nie wytworzylo przeciwcial p/WZW B<

              To jesteśmy już dwiesmile. Miło, że czymś się wyróżniamsmile. Przeszłam cały cykl szczepień, potem po 5 latach, przed ciążą szczepienie przypominające, chociaż już się mówiło, że nie jest konieczne, a w ciąży okazało się, że nie mam przeciwciałsmile
              • myelegans Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 20:57
                Ja sie musialam zaszczepic ze wzgledu na prace jaka wykonuje, po 3 serii okazalo sie, ze przeciwcial nie ma. Lekarz powiedzial, ze dalsze szczepienia nie maja sensu, bo jak nie wytworzylam p/cial to juz nie wyprodukuje, na TE antygeny, w TEJ szczepionce.
                moze w przyszlosci pojawi sie inna, gdzie beda inne antygeny tego samego microba, ktore moze beda dla MOJEGO organizmu bardziej immunogenne, niz obecne.
                Poki co "mam uwazac", i nie powiem, jest to obciazenie z ktorym musze zyc.
    • nabakier Re: szczepionki - kolejny raz 14.03.12, 19:07
      Bart jest niezły! Też polecam jego blog smile
    • gulcia77 Bardzo delikatny off topic 14.03.12, 19:07
      I tak mnie jakoś naszło ostatnimi czasy, w związku z uchwałą WHO dotyczącą sklepów monopolowych.
      Nie jest tajemnicą, że żywność dostępna na kieszeń przeciętnego człowieka (a już zwłaszcza biedniejszego) jest przetwarzana w każdy możliwy sposób. I nie mówię tu tylko o żarciu hamburgerów. Mąka jest z modyfikowanego genetycznie ziarna, nie jest prawie dostępne mleko od krówy, która się karmi sama zielskiem. Pasze krów i innych zwierząt oparte są np. na modyfikowanej kukurydzy. A więc także ta żywność nieprzetworzona nie jest tak naprawdę w 100% naturalna. Tylko jakoś nie słychać, żeby WHO w jakiś sposób apelowała o to, aby naturalna, naprawdę zdrowa żywność była tania i ogólnodostępna.
      Czy aby związek z rzekomym (wciąż nie znalazłam jednoznacznie brzmiących badań) wzrostem zachorowań na autyzm nie ma raczej więcej wspólnego z faktem, że matka sama je taką, a nie inną żywność? Że używa się przeogromnych ilości detergentów? Że zaczęliśmy być tak zaantybiotykowani i sterylni, ze organizmy nie są w stanie poza tą sterylnością przetrwać? To tak tylko, zastanawia mnie, dlaczego akurat szczepionki są oskarżane. A mimo wszystko nie chciałabym, zeby moje dziecko chorowało na polio czy prawdziwą ospę. Wolę żeby żył i nie był pokręcony.
      • myelegans Re: Bardzo delikatny off topic 15.03.12, 03:03
        Do tego mozesz jeszcze dorzucic:
        -hormony, ktorymi szpikowane sa przyszle matki na "podtrzymanie ciazy"
        - olow w wodzie pitnej, ze starych rur wodociagowych - gdzie dzieci maja robione badanie na poziom olowiu w krwi
        - pasozyty - w tym kochana toxoplasma, ktora znajduje sie w mozgach podczas sekcji, zupelnie przypadkowo, zwiazek zaczal sie pojawiac wiele lat temu dzieki badaniom pewnego Czecha
        - dziura ozonowa
        - ocieplanie klimatu
        i mozna by tak dlugo.

        Masz kontrole, tylko nad tym, nad czym masz kontrole.
        • gulcia77 Re: Bardzo delikatny off topic 15.03.12, 08:30
          Dokładnie! Ale lepej zrzucać na szczepionki, bo zasadniczo łatwo stwierdzić, że BigPharma kontroluje cały świat. Ja nie wiem, nie znam się, spedytor jestem, ale znam, jak już wspomniałam, dziewczynę z chorym dzieckiem po różyczce w czasie ciąży i znam (a raczej znałam) jednego pana, który w dzieciństwie przeszedł polio. I już wiem, ze nie chcę takich efektów specjalnych dla mojego dziecka.
    • mynia_pynia Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 20:36
      W dzisiejszych czasach we wnioskach do przedszkoli/szkół powinna być rubryka szczepiony/nieszczepiony.
      Nie chce żeby moje dziecko było barierą ochronną dla dzieci nieszczepionych, dlaczego ktoś ma pasożytować na odporności mojego dziecka, mojej, mojego męża, itp.
      Nie jestem za integracją.
      • myelegans Re: szczepionki - kolejny raz 16.03.12, 03:48
        tu gdzie mieszkam nieszczepione dzieci nie sa przyjmowane do publicznych placowek edukacyjnych (przedszkole, szkola) jak na letnie i zimowe obozy. Zaswiadczenie z zestawem przebytym szczepien dostarcza sie od pediatry.
        Nie chcesz szczepic, wolna wola, ale poslij dziecko do prywatnej szkoly. Zreszta wiekszosc prywatnych tez zmienia stanowisko i chce zaswiadczen o szczepieniach, bo rodzice szczepionych dzieci, nie chca placic ciezkich pieniedzy, za to zeby dziecko bylo w szkole zdrowotnie narazone.
        Acha, i ubezpieczenia zdrowotne ludzi nieszczepionych sa rowniez drozsze.
    • grobowiec_swietlikow Re: szczepionki - kolejny raz 15.03.12, 21:08
      Ja córkę szczepiłam na rota i skojarzoną. Czas pokazał, że było warto, bo gdy córa miała 3 miesiące wylądowała z zapaleniem płuc w szpitalu. Na oddziale szalał rotawirus, wszystkie dzieciaki bardzo chorowały, nawet mnie i męża rozłożyło, a córka się wybroniła. Dlatego na pneumokoki też ją zaszczepię, bo niewiadomo, co się może jeszcze wydarzyć. A skandalem dla mnie jest to, że za szczepionki, które są refundowane w całej Europie, w Polsce trzeba płacić kolosalne sumy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka