lilka69 19.03.12, 09:44 Ja odkurzam codziennie, rano i wieczorem. Ale tylko salon i kuchnie bo wiecej mi sie nie chce. Ale musze zrobic to codziennie poniewaz inaczej nie moge spokojnie zaczac dnia albo zasnac. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lilka69 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 09:48 ( nie odkurzam tylko 2 dni po sprzataniu pani) a poza tym ZAWSZE. no i jestem wielka rutyniara ogolnie. lubie staly plan dnia, nie nudzi mnie a raczej powoduje,ze czuje spokoj, ze wszystko jest przewidywalne. wszytsko robie na okreslona godzine. jest tu jakis psycholog na sali? czy to natrectwo? Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 09:51 W pierwszym odruchu chciałam napisać, że nie, ale przypomnałam sobie! Kiedy leżę w łóżku i zauważę, że szafa lub szuflady są otwarte - to muszę wstać i zamknąć, bo potem myślę o tych szufladach. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 09:57 kolejna moja rzecz- przypomnialas mi sarling! tez to mam. Odpowiedz Link Zgłoś
nini6 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:55 U mnie niewielki stoliczek z krzesełkiem mojego dziecka musi stać idealnie równo z liniami paneli, a krzesła muszą być równo dosuniete do stołu. Odpowiedz Link Zgłoś
caroninka Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 09:57 Nie zasne, jesli kuchnia jest nie posprzatana. Kiedys wracalam po kilka razy sprawdzac czy zamknelam drzwi, zakrecilam wode, pogasilam swiatla... Po krotkiej terapii (zawzieta bylam, bo mnie to wykanczalo) nie robie juz tego. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:58 Kiedys wracalam po kilka razy sp > rawdzac czy zamknelam drzwi, zakrecilam wode, pogasilam swiatla... Po krotkiej > terapii (zawzieta bylam, bo mnie to wykanczalo) nie robie juz tego. Jak to terapia? U specjalisty czy autoterapia? Bo mnie też to wykańcza i w sumie nie wiem co zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 09:59 myję szkło przed wyrzuceniem do kosza (słoiki po dżemie, majonezie, butelki itp) Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:55 Ja tez. Ale u mnie to normalne, bo takie rzeczy ida do recycklingu, wiec musza byc czyste. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:05 Miewałam okresy natrectw, np.sprawdzałam przed spaniem, czy zamknelam drzwi i zakreciłam gaz, kładłam sie ...i wstawałam zeby sprawdzic czy zamknelam drzwi i zakrecilam gaz, po czym kladlam sie i... Obecnie poszlo mi w drugą strone, chyba od nadmiaru stresu, mam pamiec jak ser zolty z dziurami i o wszystkim zapominam. Ponadto wykonywanie tych samych czynnosci sprawia, ze mam niemal napady paniki i klaustrofobii, monotonia to ostatnio moj wrog nr 1 Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:06 gaz. Non stop sprawdzam czy wyłączyłam Jakie to wk..jące. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:11 Ja też tak mam z tym gazem - przed wyjściem z domu. Tylko że się nie wracam, ale stoję jak kołek nad kurkami i patrzę... gaz wyłączony, gaz wyłączony... za chwilę myśli mi odpływają na chwilę, o czym to ja... aha, gaz wyłączony, gaz wyłączony... Po antydepresantach było lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:16 >stoję jak kołek nad kurkami i patrzę... gaz wyłączony, gaz wyłączony... za ch > wilę myśli mi odpływają na chwilę, o czym to ja... aha, gaz wyłączony, gaz wyłą > czony... moj facet tak robi albo jak wychodzimy to ja juz ide sciagac winde a on stoi jak kolek i gapi sie na drzwi albo ciagnie za klamke winda przyjedza ja juz wchodze a ten wraca do drzwi dlatego niecierpie z nim wychodzic Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 16:16 a ja zaszalalam i wymienilam kuchenke na taka z blokada doplywu gazu i za kazdym razem wlaczm, kiedy kuchenki nie uzywam. Upierdliwe, ale coz zrobic na nieszczescie mam jeszcze kominek na gaz i to cholerstwo zyc spokojnie mi nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:11 nie mam absolutnie zadnych za to chlop norme kilkakrotnie wyrabia Odpowiedz Link Zgłoś
anetapzn Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:17 Mam- książki musza być równiutko poustawiane, wracam po 3x sprawdzić czy drzwi zamknęłam (przy wychodzeniu z domu), jak nie posmaruję po umyciu rąk jednym jedynym ulubionym kremem to mam ochotę krzyczeć Liczy się? Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:16 po dziesięć razy sprawdzam, czy zamknęłam drzwi na klucz. Wychodzę z mieszkania, zamykam drzwi, schodzę na półpiętro i wracam, żeby sprawdzić. Za KAŻDYM razem. Czasem przekręcając klucz mówię do siebie w myśli, albo nawet głośno: "teraz zamykam drzwi. przekręcam klucz. drzwi są zamknięte" bo wydaje mi się, że teraz to już zapamiętam. Schodzę na półpiętro i... wracam mocno wq... na na siebie. Zdarzało mi się wrócić na drugie piętro z podwórza. Najgorsze jest to, że ja wiem, że one są zamknięte, a i tak muszę sprawdzić. I tak z każdymi drzwiami. Strasznie mnie to męczy. Na szczęście innych natręctw nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
montechristo4 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:39 smaruję rece kremem milion razy dziennie. Wyjmuję sztućce ze zmywarkowego pojemnika do szuflady w określonej kolejności. I zmywarka musi byc zapakowana "po mojemu". Jak nie jest - potrafię wyjąć wszystkie brudne gary i zapakować jeszcze raz. Liczy się? Odpowiedz Link Zgłoś
anetapzn Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:43 montechristo4 napisała: Wyjmuję sztućce ze zmywarkowego pojem > nika do szuflady w określonej kolejności. I zmywarka musi byc zapakowana "po mo > jemu". Jak nie jest - potrafię wyjąć wszystkie brudne gary i zapakować jeszcze > raz. Liczy się? Oooo, tak samo mam Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:12 ha, ja też tak mam oraz pranie musi być powieszone w odpowiedni MÓJ sposób, jak wiesza mąż czy dzieciaki to potrafię zdjąć i rozwiesić po swojemu Odpowiedz Link Zgłoś
anetapzn Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:13 demonii.larua napisała: > ha, ja też tak mam oraz pranie musi być powieszone w odpowiedni MÓJ sposób, jak > wiesza mąż czy dzieciaki to potrafię zdjąć i rozwiesić po swojemu A ja pamiętam jak to u mojej mamy mnie wkurzało, jak po mnie poprawiała Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:23 Dlatego najczęściej wieszam sama, bo potrafiłam popaść w furię z powodu nie mojego rozwisu Odpowiedz Link Zgłoś
anetapzn Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:30 demonii.larua napisała: > Dlatego najczęściej wieszam sama, bo potrafiłam popaść w furię z powodu nie moj > ego rozwisu Chodż zamieszkamy razem, nasze rodziny odpoczną Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 23:15 tez tak mam i szlag mnie trafia, ze moj maz nie potrafi sie nauczyc naczyn w zmywarce ukladac, tak jak byc ulozone powinny Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 20:55 montechristo4 napisała: > Wyjmuję sztućce ze zmywarkowego pojemnika do szuflady w określonej kolejności. Ja też!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gupia_rzona Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:44 po wyjściu ze sklepu czy jakiegokolwiek innego przybytku, gdzie używałam portfela, potrafię kilkukrotnie sprawdzić w torebce, czy go na pewno schowałam. Mam w przedpokoju szafę z przesuwnymi drzwiami. Nie mogę spokojnie usiedzieć na kanapie, jeśli jest chociaż trochę niedosunięta... w łazience mam koszyczek z dwoma przegródkami -jedna na szczoteczki do zębów, druga na pasty. Nie mogę ścierpieć, kiedy mąż wrzuci szczoteczkę do "nieodpowiedniej" przegródki. To samo dziecko robi ze swoją pastą. Wrrr Odpowiedz Link Zgłoś
mip1 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 10:48 Nie mam drobnych natręctw, za to mam fobię transportową i jest to dla mnie problem. Wsiądę do samochodu, pociągu czy samolotu, ale ile kosztuje mnie to zdrowia wiem tylko ja. Strach mnie nie paraliżuje, ale skutecznie utrudnia mi życie, zrobiło mi się tak po urodzeniu. Wyjazd w dalszą trasę to koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:04 mam duzo, lecze je z roznym skutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednadziewucha Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:03 Mycie rąk-wystarczy, że dotknę portfela, kluczy, klamki, uścisnę komuś dłoń, wyjdę na balkon-muszę myć ręce, bo czuję, jak mnie "pieką". Zęby. Ciągle mycie i sprawdzanie, czy nie ma jakiś drobinek jedzenia. Zostało mi po noszeniu aparatu. Sprawdzanie czy mam klucze, portfel i telefon. I jeszcze mam nadwrażliwość słuchową, np. w komunikacji miejskiej czy w pociągu nie wytrzymuję z ludzmi, muszę mieć słuchawki na uszach by nie słyszeć sapania, cmokania, drapania, kasłania, kichania, smarkania i płaczu dzieci. Jeszcze szept jest bardzo denerwujący dla mnie, jak nie daj Boże nie mam słuchawek to czuję się tak, że mam ochotę wyskoczyć przez okno. Odpowiedz Link Zgłoś
anetapzn Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:10 wrednadziewucha napisała: > Mycie rąk-wystarczy, że dotknę portfela, kluczy, klamki, uścisnę komuś dłoń, wy > jdę na balkon-muszę myć ręce, bo czuję, jak mnie "pieką". > Jak Monk Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:05 Nie zasnę dopóki nie pójde dwa razy siusiu. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:10 Mam, wącham dosłownie wszystko. Jedzenie obowiązkowo zanim włożę do buzi, ciuchy przed przymiarką, buty staram się nie bo obciachu nie chcę sobie robić ale czasem i tak chęć powąchania wygrywa. Ludzi pamiętam po zapachu Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:12 ale to nie jest natrectwo Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:20 No wiem, że raczej zaburzenie, ale traktuję je na równi z innymi praniowo-naczyniowymi albo inaczej są one jednakowo nasilone. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:30 ale to nie jest zadne zaburzenie wech to zmysl jak kazdy inny tego ze patrzysz na cos co jesz czy kupujesz nie uwazasz za dziwactwo prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:51 mi chodzi o inne wąchanie np. jem herbatniki, każdy zanim trafi do buzi idzie pod nos, o takie wąchanie mi chodzi - nie o poznawanie nowych rzeczy nosem nie mm na myśli poznawania świata poprzez zapachy Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:54 a to juz rzeczywiscie dziwne chociaz moj pies tez tak robi Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada_kokosowa Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:26 Ja też z frakcji wąchających, aczkolwiek butów jeszcze nie wąchałam Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:32 Jezzuuu ale porypane jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:34 co nie ? banda swirow a teraz dodaj do siebie wszystkie ich natrectwa pomnoz razy 10 i wychodzi moj facet Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:54 tez odkurzam codziennie rano i zdarza sie, ze wirczorem, jeli trzeba, ale za natrectwo tego nie uwazam nie jestem pedantka, ale syfu tez nie znosze. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:56 Tak, cały rytuał przed wyjściem z domu: nerwowe sprawdzanie po 5 razy czy zakręciłam kurki, wyłączyłam żelazko (mimo że nie prasuję...) i czy zamknęłam dom. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 11:59 Troche sie przerazilam jak to przeczytalam. Zastanawia mnie, ze tylu ludzi ma powazne zaburzenia a nic z tym nie robi Jak ja sie ciesze, ze jestem wolna od takich zachowan. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonka Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 12:10 ja mam tylko mysli natrętne jak mąż nie odbierze komórki to....ło matko Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_1980 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 12:30 Miałam.. "Żelazko.. czy ja wyłączyłam żelazko?" Ale to efekt tego, że kiedyś zostawiłam włączone i wyszłam na cały dzień z domu a wieczorem jak wróciłam to całe mieszkanie nagrzane jak sauna. Później każde wyjście z domu myśli krążyły mi w okół tego czy je wyłączyłam czy nie. Zdarzyło się kilkakrotnie że wracałam do domu z drugiego końca miasta by sprawdzić, ze jednak wyłączone. A to wszytko przez to że nie lubię prasować i prasuję tuz przed założeniem czyli najczęściej przed wyjściem z domu. Sprawiłam sobie takie, że jak jest nieużywane to samo się wyłącza i po problemie Odpowiedz Link Zgłoś
ja27-09 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 12:53 Ja mam całe mnóstwo Pierwsze z brzegu: kubki w szafce kuchennej muszą stać uszkami w jedną stroną. Oprócz tego, że stoją "seriami", kolorami czy wymiarami, uszka muszą być skierowane na południowy wschód Poza tym podpisuję się pod ustawianiem książek "pod linijkę", niemieszania pasty do zębów ze szczotkami w jednym pojemniku, wieszaniem prania "po mojemu". Potrafię zdjąć i powiesić jeszcze raz w sobie tylko znany sposób. Jest to strasznie męczące, bo rodzina nauczyła się, że nikt mi nie dorówna w sprzątaniu, zawsze się wściekam, że coś jest nie tak, wobec tego większość prac spada na mnie. A jak nie spada, to i tak zawsze muszę coś poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 widze,ze mam wiekszosc waszych natrectw 19.03.12, 15:27 oprocz na szczescie sprawdzania zamknietych drzwi, gazu ( nie mam) , ew. zakreconej wody. okazuje sie,ze albo natrectwa sa norma w spoleczenstwie albo musimy sie wszystkie leczyc Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitka06 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 21:04 Jakbym czytała o sobie Poza tym trzepanie bielizny przed jej założeniem Jak tylko rano wstaję włączam radio w kuchni pozniej dopiero nastawiam wodę, robię śniadanie itp. Tuż po wieczornym umyciu wlewam do zlewu, umywalki, muszli klozetowej domestos- praktykuję to od X lat, codziennie przed snem wietrzę pokoje przynajmniej pół h nawet w wichurę Poza tym też codziennie wieczorem czyszczę buty i paznokcie wszak dla mnie to najlepsza wizytówka człowieka Pewnie jeszcze troszkę by się uzbierało Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Natrectwa. Czy macie? 20.03.12, 13:52 Tuż po w > ieczornym umyciu wlewam do zlewu, umywalki, muszli klozetowej domestos- praktyk > uję to od X lat, I nigdy nie przyszlo Ci do glowy, ze to moze ciut nieekologiczne?? Wiecie, co? Przeraza mnie czasem ludzka glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 22:56 ja27-09 napisała: > Ja mam całe mnóstwo Pierwsze z brzegu: kubki w szafce kuchennej muszą stać u > szkami w jedną stroną. Oprócz tego, że stoją "seriami", kolorami czy wymiarami, > uszka muszą być skierowane na południowy wschód z kompasem je ustawisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 16:26 Muszę mieć książki równo poukładane, nie cierpię, jak się pochylają czy coś. ale nie wiem, czy to natręctwo czy po prostu świr, bo także kolory musza mi w tym grac i różne inne układy (w tym tematyczne). Nie wolno książek przekładać. Odpowiedz Link Zgłoś
aquuaa Mialam - zostaly uleczone :) 19.03.12, 20:52 Zwiazane z czystoscia, np. - nie moglam usiedziec, wiedzac ze jakis okruch zalega na podlodze lub widac koleczko od szklanki na stole - poprawianie fald, ustawien bibelotow, domykanie szafek, itp. - ukladalam klocki lego duplo po zabawie dziecka wielkosciami i kolorami Generalnie bardzo to bylo czasochlonne i sam fakt, ze 'siedzialo mi w glowie' to bylo raczej niezdrowe. Uleczylam sie sama - po prostu celowo nie poprawialam nic i staralam sie o tym nie myslec. Pomoglo. Zostalo mi jednak cos i musze tego pilnowac bo moze skonczyc sie zle. Czuje brud - fizycznie. Dajmy na to jade do znajomych - oni maja psa (uciesznego posokowca) - uwielbiam go. Zawsze go glaszcze i jesli nie umyje od razu rak - czuje ten brud na rekach caly czas, wiem ze tam jest. Jak uplynie za dlugo czasu zanim umyje rece to po umyciu rak - musze moja glowe przestawic, ze JUZ umylam i brudu tam nie ma. Pamietacie Aviatora? Jesli dobrze sie postaram - skoncze jak on Trenuje aby sie tego pozbyc - to chore. Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 20:57 O tak ... kubki i filiżanki muszą być ustawione na półce w określonej kolejności, uchwyty obrócone w prawo pod kątem 45°. Tak samo w zmywarce. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Natrectwa. Czy macie? 19.03.12, 21:12 MOże nie wszystko, co wypisałyście to natręctwa, ale co najmniej dziwactwa. Do moich podobno należy wieszanie prania obok siebie według kolorów (nie powieszę zielonej koszulki obok różowej, kolory przechodzą tonacjami obok siebie). Odpowiedz Link Zgłoś