jaki pech :(((

16.06.04, 09:16
Cześć - muszę się wyżalić sad
W sobotę rano mamy jechać na weekand nad morze - całą rodzinką, z mojej pracy
za "małe pieniądze". Dzieciaki nastawione, pieniązki zapłacone - a starszy
(prawie 5lat)poległ sad katar jak piorun, kaszel i gorączka ( wczoraj
wieczorem ) 37,5 - leczę, walczymy - ale coś czarno to widzę, a i młodszy
zaczyna chrypiećsad
Hmmm, a tak się cieszyli - ( dzień dziecka i festyn w przedszkolu go ominął,
bo miał ospę ). No i szkoda mi strasznie, że nie raczej z tego też nic nie
wyjdzie,... a może cudem wyzdrowieje smile. No to się już pożaliłam - pozdrawiam
Nocek.
    • ewa2233 Re: jaki pech :((( 16.06.04, 09:33
      Mój syn tak miał, że jak tylko było wyjście z klasą do kina czy teatru,
      względnie wyjazd na wycieczkę - ZAWSZE chorował.
      WYRÓSŁ z tego smile!
      Pozdrawiamsmile
      • bak23 Re: jaki pech :((( 16.06.04, 09:48
        miałam podobny przypadek!
        my poszliśmy do lekarza i pani dr powiedziała żeby brać leki ze sobą i nad
        morze!tak też zrobiliśmy choć mieliśmy wieeelkie opory.Dziecku klimat sprzyjał
        i choroba minęła w 1 dzień.A daleko macie nad morze?jeśli blisko to zawsze
        można szybko wrócić!mimo wszystko pogadajcie z lekarzem co on na to
        pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia
        • verdana Re: jaki pech :((( 16.06.04, 10:19
          Mój juz duży - 9 lat, a zawze tak ma. W tym roku też - wycieczka szkolna, a w
          przeddzień 38. Ale teraz już wiem, dałam neospazminę i pojechał - zupełnie
          zdrowy. Poradź się lekarza - moze morze własnie dobrze zrobi na katar?
          • nocek1 Re: jaki pech :((( 16.06.04, 10:35
            Dzięki "za wsparcie psychiczne" smile Pytaliśmy wczoraj lekarza - i
            powiedział "aaa jeedzcie, zobaczymy co będzie", ale wczoraj było lepiej -
            dopiero wieczorem go tak strzeliło, dziś nie ma gorączki (narazie) i szaleje z
            bratem (dzwoniłam właśnie do niani), ale gile do kolan i chrypa i katar sad
            Nad morze ok. 200 km nie ma możliwości wcześniejszego powrotu - dopiero w
            niedzielę po południu - bo to wyjazd autokarem. Nie ukrywam że wszyscy mamy
            ochotę na ten wyjazd, więc czekam na cud ... Nocek
        • magdalenax Re: jaki pech :((( 16.06.04, 14:37
          Jak bylam mala moi rodzice zabrali mnie i mojego chorego na zapalenie pluc
          brata do Jugoslawii. Lekarka dala mu fure lekow i powiedziala ze wg niej takie
          wakacje mu pomoga. Faktycznie, Marcin po kilku dniach byl zdrow zupelnie.
          Uwazam ze warto sprobowac.

          Magda
    • deedee0 Re: jaki pech :((( 18.06.04, 11:45
      HEJ
      Nie przejmuj się, tym bardziej, że mały w dobrej kondycji. Myśmy mieli podobną
      sytuacje, wylatywaliśmy na 2 tygodnie w ciepłe kraje - 11 godzin samolotem, a
      mała dwa dni przed odlotem 40 stopni - pół przytomna. Przyszła lekarka dała na
      obniżenie temperatury i antybiotyk - na wszelki wypadek - gdyby cos się działo.
      Podróż minęła OK mimo, że mała miał jeszcze podwyższoną tem i katar. Po kilku
      dniach minęło bez śladu.
      Niestety przeszło na męża...smile

      Pozdrawiam
      Deedee
    • nocek1 no to chyba jedziemy... 18.06.04, 12:40
      Hej - jest trochę lepiej, więc chyba pojedziemy (na wszelki
      zabierzemy "centralną aptekę"). Mam tylko nadzieję że nie zacznie padać śnieg,
      bo na słoneczną pogodę to chyba marne szanse sad(( Dzięki Wszystkim - Nocek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja