Dodaj do ulubionych

zięć kontra teściowa

22.04.12, 00:50
co zrobić gdy mąż ma niezbyt dobre zdanie o mojej mamie?
przeszkadza mu fakt,że czasem spotka się z koleżankami, denerwuje go,że późno wstaje,że może być zmęczona bo uważa ,że jak ktoś nie pracuje to nie ma prawa odczuwać zmęczenia, nie może być chory i nie powinien długo spać bo niby po czym.
przeszkadza mu model rodziny taki jaki jest u moich rodziców i sypie głupimi tekstami.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 01:50
      Powiedz mu,zeby pilnowal swojej rodziny,a ty sobie nie zyczysz uwag na temat twojej matki bo nie ma prawa jej oceniac.
      Z samego faktu,ze jest starsza i przede wszystkim jest twoja matka, nalezy sie jej szacunek.
      Zastanawiam sie jakim czlowiekiem trzeba byc,zeby cos takiego wogole mowic o drugiej osobie,co go obchodzi o ktorej ktos np.wstaje.
      Nie ma prawa byc zmeczona? Ma, nawet z racji tego,ze jest od niego pewnie 20lat starsza.
      Jakis koszmar ten twoj facet,w ten sposob czepiajac sie twojej matki nie liczy sie rowniez z twoimi uczuciami.
      • 58ola do jola-kotka 22.04.12, 03:53
        jola-kotka napisał(a):

        > Powiedz mu,zeby pilnowal swojej rodziny,a ty sobie nie zyczysz uwag na temat tw
        > ojej matki bo nie ma prawa jej oceniac.

        on uważa,że jego rodzina jest idealna bo każda kobieta w jego rodzinie pracuje a nie tak jak u mnie że"nic nie robią".



        > Nie ma prawa byc zmeczona? Ma, nawet z racji tego,ze jest od niego pewnie 20lat
        > starsza.

        moja mama jest starsza od niego o 21 lat.
        mimo tego uważa,że nie ma prawa być zmęczona bo nic nie robi według niego.
        denerwuje go to,że moja mama nie wstaje przed 4 rano i nie przyjeżdża do nas dziecka pilnować żebym ja poszła natychmiast do pracy bo przecież ja "też nic nie robię"


        • attiya Re: do jola-kotka 22.04.12, 08:07
          durnowaty ten twój mąż - sory ale takie teksty dobrze o nim nie świadczą
          jak jego matka taka robotna, to niech i pracje i niech pilnuje dziecka - i niech ten twój mąż nie mówi, że nie da rady, jak nic da radę wstać o 3, do 8 popilnować dziecka a potem nawet wziąć go do siebie do pracy i tak do 8 wieczorem - przynajmniej
          a po drodze sprzątnąć wam dom, ugotować, poprasować, bo co to tam jest
          a tak na poważnie, to twoja matka już wychowała jedno dziecko a jak mąż nadal będzie komentował, tozastosuj radę wujka staszka
        • kub-ma Re: do jola-kotka 22.04.12, 08:34
          Ej ci mężczyźni smile
          Powiedz mężowi, żeby komentarze na temat Twojej mamy pozostawił dla siebie, bo Ty nie masz ochoty ich słuchać.
          I uświadom go, że babcie NIE MAJĄ OBOWIĄZKU zajmować się swoimi wnukami, szczególnie gdy wiąze się to ze zrywaniem się przed 4 rano.
          • 58ola Re: do jola-kotka 22.04.12, 22:47
            kub-ma napisała:
            >I uświadom go, że babcie NIE MAJĄ OBOWIĄZKU zajmować się swoimi wnukami, szczególnie gdy wiąze się to ze zrywaniem się przed 4 rano.

            on wychodzi z założenia,że babcia musi i powinna i koniec, a na przykłady podaje mi jak to wygląda w rodzinach facetów z którymi pracuje - że tam babcie są na zawołanie a nie tak jak u nas.
            moi rodzice kochają nasze dziecko nad życie ale to przecież nie oznacza,że mają swoje życie podporządkowywać pod nas - takie jest moje zdanie.
        • jola-kotka Re: do jola-kotka 22.04.12, 21:09

          >
          > on uważa,że jego rodzina jest idealna bo każda kobieta w jego rodzinie pracuje
          > a nie tak jak u mnie że"nic nie robią".

          Ok,jak jest taka idealna,a twoja zla to niech spada do super mamusi,a nie bredzi bzdury na twoja i sprawia ci przykrosc.
          >
          > > Nie ma prawa byc zmeczona? Ma, nawet z racji tego,ze jest od niego pewnie
          > 20lat
          > > starsza.
          >
          > moja mama jest starsza od niego o 21 lat.
          > mimo tego uważa,że nie ma prawa być zmęczona bo nic nie robi według niego.
          > denerwuje go to,że moja mama nie wstaje przed 4 rano i nie przyjeżdża do nas dz
          > iecka pilnować żebym ja poszła natychmiast do pracy bo przecież ja "też nic nie
          > robię"
          >
          >
          Nadal nie jest to jego sprawa,a Ty nie powinnas pozwalac mu na uwagi wobec twojej matki,nawet gdyby byla alkoholiczka to nadal jest twoja matka i nie ma prawa zle o niej mowic.
          Dla mnie takie rzeczy sa niedopuszczalne,matka mojego chlopaka tez nie pracuje,cale dnie chodzi od kolezanki do kolezanki,jak do niej przyjezdzamy obie potrafimy wstawic sie winem i sadze,ze to wspaniala kobieta.
          Jesli myslala bym o niej inaczej,to byl by moj problem nigdy swoich opini nie przekazywala bym partnerowi,dotknelo by go to napewno,a jesli kogos bardzo kochamy,nie mowimy i nie robimy nic co rani ta osobe.
          Fakt,ze ktos nie pracuje o niczym nie swiadczy.
          Nie pracuje bo nie chce,nie musi i nic nikomu do tego.
    • kol.3 Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 08:51
      Typowe męskie ustawianie kobiet "do roboty", podczas gdy samemu najchętniej wybiera się słodkie gniłkowanie. Oduczyłabym męża w sposób bolesny.
    • feniks_z_popiolu Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 08:53
      Powiedz z uśmiechem swojemu mężowi, że:
      Twoja mama ma tak cudownego męża, który dba o komfort jej życia, że po prostu nie musi wcześnie wstawać, pracować zawodowo, może realizować swoje pasje, i co tam jeszcze.
      Dodaj, że niestety nie każda kobieta ma takie szczęście.
      Możesz dodać, że także nie każdy mężczyzna ma takie szczęście - ale ja bym nie ryzykowała bo co będzie jak twój mąż zacznie się takiego szczęścia domagać ?wink
      • 58ola do feniks_z_popiolu 22.04.12, 22:51
        feniks_z_popiolu napisał:

        > Powiedz z uśmiechem swojemu mężowi, że:
        > Twoja mama ma tak cudownego męża, który dba o komfort jej życia, że po prostu n
        > ie musi wcześnie wstawać, pracować zawodowo, może realizować swoje pasje, i co
        > tam jeszcze.

        już nie raz mu tak mówiłam jak mnie wkurzył więc skomentował to krótko słowami" bo twój ojciec to nie facet tylko pantoflarz"
    • naomi19 Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 09:04
      Od kiedy to sposób życia teściowej musi być jedynym słusznym? Poproś go jedynie, żeby swoje uwagi zachował dla siebie. I tak będzie uważał Twoją mamę za leniuszka, ale przynajmniej nie będzie ranił Twoich uczuć.
    • jowita771 Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 09:37
      Twój mąż utrzymuje Twoją mamę? Bo jak nie, to ja bym właśnie to mu dosadnie uświadomiła. Guzik mu do tego, co robi Twoja mama.
    • bea.bea Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 09:51
      "
      najczęściej wypominamy innym wady
      które jeszcze inni nam najczęściej wypominają "
      Nawet gdyby twoja mama wychodziła rano nago na balkon to kompletnie nie jest sprawa twojego męża...powiedz mu zeby się walił !!!!
    • shellerka Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 10:40
      wyślij go na etatę wink
      tutaj na teściowe mogą narzekać tylko synowe tongue_out
    • mruwa9 Prawda zwykle lezy posrodku 22.04.12, 10:46
      jestem ciekawa, co by sam ziec mial do powiedzenia na ten temat.
      Nie jest w porzadku, ze glosno i publicznie krytykuje tesciowa. Ale moze jego opinia nie jest bezpodstawna? Ty, jako corka, inaczej (laskawiej i bardziej wyrozumiale) postrzegasz swoja matke, on, jako ziec, moze z kolei przeginac w druga strone, a prawda moze lezec gdzies posrodku: byc moze twoja mama rzeczywiscie jest zrzedliwa, wiecznie zmeczona i marudzaca o wszystko kobieta, ktora sie w zyciu praca nie skalala, a twoj maz boi sie, zebys nie powielila tego modelu?
      • jola-kotka Re: Prawda zwykle lezy posrodku 22.04.12, 21:15
        mruwa9 napisała:
        > Nie jest w porzadku, ze glosno i publicznie krytykuje tesciowa. Ale moze jego o
        > pinia nie jest bezpodstawna? Ty, jako corka, inaczej (laskawiej i bardziej wyro
        > zumiale) postrzegasz swoja matke, on, jako ziec, moze z kolei przeginac w druga
        > strone, a prawda moze lezec gdzies posrodku: byc moze twoja mama rzeczywiscie
        > jest zrzedliwa, wiecznie zmeczona i marudzaca o wszystko kobieta, ktora sie w z
        > yciu praca nie skalala, a twoj maz boi sie, zebys nie powielila tego modelu?

        No sory,niech on sie boi o siebie,zeby laska sie nie zdenerwowala i nie odeszla od debila,ktry nie szanuje jej samej i jej bliskich.
        • mruwa9 Re: Prawda zwykle lezy posrodku 22.04.12, 23:20
          oczywiscie wszystkie e-matki palaja wielka miloscia i nieskonczonym szacunkiem do swoich tesciowych. NIGDY zlego slowa, nawet w myslach, pod ich adresem.
          Ale facet, ktory smie wyrazic krytyczne zdanie na temat swojej tesciowej to cham i debil.
    • kali_pso Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 10:53

      hehehe..szkoda, że zanim wziął sobie Ciebie nie przejął sie tym "modelem" jaki panuje u Ciebie w domu...y..hehhehe ...powiedz mu, że wiedział kogo bierze i jak nie pasuje to niech ma pretensje do siebie...

      pewnie chłopina boi się, że będzie sam zapieprzał na utrzymanie rodzinki do śmierci...hehhehe..
      • naomi19 Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 11:50
        Zanim sobie wzięłaś chłopa, cokolwiek to znaczy, sprawdziłaś nawyki żywieniowe i pory wstawania przyszłuych teściów?
        Bycie z kimś to jedno, ale nie trzeba akceptować wszystkich zachowań jego/jej rodziców. Jak pani się wyleguje w łóżku przez pół dnia, nie pracuje to może się to komuś nie spodobać, nawet zięciowi. Nie widzę w tym nic dziwnego.
        • jowita771 Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 12:16
          Nie podobać się może, ale powinien się ugryźć w język. To normalne, że się głośno krytykuje zachowanie osób, które nijak nie są od nas zależne? Jakby od niego oczekiwała, że ja będzie utrzymywał, to mógłby powiedzieć, żeby się wzięła za robotę, ale jak kobieta niczego od niego nie wymaga, to powinien zamknąć gębę w tej sprawie, bo guzik mu do tego. Delikatnie mówiąc, guzik.
          • kali_pso Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 12:42

            Ok, tylko dlaczego mu ta niepracująca teściowa przeszkadza? Może dlatego, że żona nie pracuje i do pracy się nie rwie? Ataki na teściową w tym przypadku mają drugie dno, tylko autorka zdaje się nie zauważa tego dna...
            • jowita771 Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 12:46
              Ciekawe, w jakim wieku jest dziecko. Bo jeśli kilkumiesięczne, a facet wygania żonę do roboty, to trok od kalesonów, a nie mężczyzna.
              • kali_pso Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 12:54

                Ale to , że atakuje teściową a nie żonę świadczy, że ma obawy przed powiedzeniem tego żonie wprost- może czuje jednak , że przesadza a jednocześnie frustrację gdzieś wylać musi, więc huzia na teściową...ja bym na miejscu autorki watku pogadała sobie z nim właśnie o swojej roli i pozycji w rodzinie i tego, czego oczekują od siebie w tym momencie, bo tutaj, moim zdaniem, jest pies pogrzebany...
            • 3-mamuska Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 13:44
              kali_pso napisała:

              >
              > Ok, tylko dlaczego mu ta niepracująca teściowa przeszkadza? Może dlatego, że żo
              > na nie pracuje i do pracy się nie rwie? Ataki na teściową w tym przypadku mają
              > drugie dno, tylko autorka zdaje się nie zauważa tego dna...

              Zgadzam się z tym drugim dnem, co z praca autorki wątku to nie wiadomo może ma malutkie dziecko, a on by chciał zeby 24 godziny po porodzie poleciała do pracy.

              Ja bym za każdym razem mówiła No widziesz kochanie jaka leniwa mam mamę , cierpiącym głosem.
              Może to by spowodowało zeby się odwali.

              A w ostateczności powiedzieć od... ol się lub gadać na jego matkę, no to głupie i dziecinnie, ale może trzeba.
              • kali_pso Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 13:58

                Oczywiście wszystkiego nie wiemy, ale jeśli mam się odnieśc do własnych doświadczeń-nie znam żadnego faceta, który w te przysłowiowe 24 godz. po porodzie wysłałaby zonę do pracy, jednocześnie tak wrogo będac nastawionym do teściowej...bo te jego dogadywania i złośliwości są już na takim poziomie, że wnioskuję( może błędnie), że sytuacja trwa od dawna a przynajmniej on od dawna jest sfrustrowany...może źle idzie mu w pracy, może ma kłopoty, może ostatnio się pogoryszło z finansami, może...to juz autorka watku musi sobie dopowiedzieć i wyjaśnić...
        • kali_pso Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 12:40

          Nie, ale wiedziałam, że matka była w domu a teść pracował zawodowo, czyli mogłam przypuszczać, że mój mąż będzie lubił domowe obiadki ale i posiadał jakieś przykłąd pracującego męzczyzny w domu.
          Podobnie panu z wątku mogło jednak zaświtać w główce, że skoro żonka zrosła się z modelem niepracującej mamusi, to i sama powera do pracy olbrzymiego posiadać nie będzie- pewnie nie zawsze tak jest, ale czesto bywa, więc to powinno być sygnałem ostrzegawczym. Ciekawe, czy choćby w głowie mu to zaświtało...teraz więc niech ma pretensje do siebie, nie do żony, teściowej czy kogokolwiek tam jeszcze.
    • an_ni Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 12:42
      tresuje cie zebys nie smiala prowadzic takiego trybu zycia
      projektuje sobie ze zapewne tesc musi wykonywac czesc obowiazkow za zone
      ciekawe jak jest u was w domu i jak bylo u niego w domu rodzinnym
      • jowita771 Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 12:54
        Kiedyś w odwiedzinach u teściów, poprosiłam męża, żeby coś zrobił, na co odezwał się teść, że w jego rodzinie mężczyźni tego nie robili. Odpowiedziałam, że w mojej nie robiły tego kobiety, a musi być zrobione, więc może by się łaskawie nie wtrącał.
      • jak_matrioszka Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 12:59
        Zapewne? Ja bym taka pewna nie byla, tesciowa moze byc z gatunku zosia-samosia, a tesc jasniepan dostaje wszystko pod nos, i za takim modelem maz autorki moze tesknic.

        To ze maz komentuje mame to w tym wypadku maly problem, wspomniany juz kilkakrotnie podtekst jest prawdziwym i duzo wiekszym problemem.
      • 58ola Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 23:00
        an_ni napisała:

        > tresuje cie zebys nie smiala prowadzic takiego trybu zycia
        > projektuje sobie ze zapewne tesc musi wykonywac czesc obowiazkow za zone
        > ciekawe jak jest u was w domu i jak bylo u niego w domu rodzinnym.

        u nas w domu jest tak,że wszystko robię ja bo od niego niczego nie można się doprosić.
        chcąc prosić go o pomoc i czekając na nią mieszkałabym domu pełnym kurzu i brudu - ogólnie mówiąc w syfie bo dla niego bez sensu jest codziennie sprzątać.
        u moich rodziców mimo iż mama nie pracowała to tata udzielał się w obowiązkach domowych.

        u męża w domu rodzice pracowali obydwoje z czego ojciec nie robił nic a matka wszystko.
        • paskudek1 Re: zięć kontra teściowa 23.04.12, 11:21
          mogę ci tylko doradzić, żebyś jednak zbastowała z tym robieniem wszystkiego sama. Mąż sie tylko przyzwyczai i utwierdzi w przekonaniu że "tak ma być" a im później zaczniesz wymagać od niego tym trudniej będzie mu się przestawić. I uwierz mi, z doświadczenia piszę smile Sama się wpakowałam w pewne obowiązki, a teraz strasznie trudno idzie przestawianie jaśnie pana na inne tory. Na szczęście mój maż gotuje, robi zakupy i wiele innych rzeczy. Ale są sytuacje w których czuję się niefajnie.
          Natomiast krytycznych, czy wręcz chamskich uwag na temat mojej mamy po prostu nie tolerowałabym i już. Z jasnym, czytelnym przekazem "NIE ŻYCZĘ SOBIE żebyś tak mówił o mojej mamie i o moim tacie". Bez dodatkowych dywagacji itp. Po prostu jasne "nie życzę sobie".
    • jagienka75 Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 14:24
      Byłabym brutalna i powiedziała mężowi, że gó... mu do tego, jak spędza czas moja matka i żeby sie odpie...ł.
      Masz męża chama i prostaka.
    • mynia_pynia Re: zięć kontra teściowa 22.04.12, 21:22
      Powiedz mu że twój ojciec jest prawdziwym mężczyzną, bo utrzymuje finansowo cały dom wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka